Seriale - Supernatural
soph - Czw 29 Maj, 2008 19:03
Śniła mi się alternatywna wersja zakończenia - tak mnie zdziwiła, że przeżuwałam w milczeniu przez kilka dni. Aż boję się opowiedzieć publicznie .
praedzio - Czw 29 Maj, 2008 19:33
DAWAJ!!!!
Chyba każda alternatywna wersja będzie lepsza od tej prawdziwej....
praedzio - Czw 29 Maj, 2008 21:14
... a tymczasem..... :
| Cytat: | Twórca SN Erick Kripke: 'Dean żyje!'
29.05.2008
Źródło: TVGuide
Autor: Ileane Rudolph
Tłumaczenie: alinoy
Twórca Supernatural Eric Kripke, nie tylko potwierdził, że Dean Winchester żyje – choć skoro jest w piekle, to nie zbyt wygodnie– to jeszcze wygadał się na temat planów jakie ma dla osaczonych braci Winchester.
Nie kłamałeś, gdy mówiłeś, że masz nadzieję sprawić, by fani przez całe lato byli źli i niespokojni.
[Śmieje się] To był fajny sposób zakończenia sezonu. Dean wiszący na hakach po środku czegoś co wygląda jak ogromna na tysiące mil pajęczyna z łańcuchów. Coś jak mieszanka M.C.Escher i Hellraiser’a.
Dlaczego posłałeś Dean’a do piekła?
Wszyscy oczekiwali, że Dean zostanie uratowany! To wystarczający powód, by posłać go do piekła. Ale także, w sposób którego nie mogę ujawnić, jest to dla niego punkt zwrotny. Muszą się stać wielkie rzeczy, by spowodować radykalne zmiany w postaciach. Zmiany, które wyznaczą im nowe kierunki. Więc to co przydarzy się Dean’owi w piekle i to jak się z niego wydostanie będzie głównym tematem czwartego sezonu.
Więc będą sceny w piekle?
Tyle mogę powiedzieć. Dean spędzi w piekle znacznie więcej czasu niż prawdopodobnie wszyscy sądzą. Może tam spędzić – według ludzkiego czasu – sześć miesięcy, może więcej. Według czasu piekła, kto wie ile lat lub dekad to może być. [śmieje się] Nie powiem wam jak się wydostanie, ale pojawi się zupełnie innym otoczeniu. Dużo się zmieniło, kiedy go nie było i musi się teraz na nowo przystosować do swoich najbliższych.
Nadal jest człowiekiem… czy po części demonem?
Potrzeba setek lat by wypalić się i zostać demonem. Dean nie będzie demonem, ale będzie mu towarzyszyła stała tajemnica. Kiedy opuści piekło będzie miał słabe pojęcia co się z nim działo tam na dole. To będzie jedna z tajemnic sezonu.
Skoro mowa o demonach, czy Ruby powróci? Pojawią się jakieś nowe postaci?
Ruby powróci, wprowadzimy też nowy paranormalny gatunek. Zamierzamy tez sprowadzić z powrotem Steve’a Williams’a, starego rozgoryczonego łowcę-pustelnika Rufusa.
Wróćmy do serca i duszy serialu. Jak pobyt Dean’a w piekle wpłynie na relacje między braćmi?
Bardzo na nie wpłynie. Będziemy powoli rozwijać wspomnienia Dean’a na temat tego co działo się w piekle i to drastycznie wpłynie na ich kontakty. Dean jest po prostu jeńcem wojennym wracającym do domu z najgorszego piekła – dosłownie. Jak na nowo ułożyć swoje życie, gdy przeszło się coś tak przerażającego? To jeden z problemów. Ale nie martwcie się, jest dalej tym samym cwaniaczkiem jakim był.
Jakie były poczynania pogrążonego w rozpaczy młodszego brata, Sam’a? W odcinku finałowym widzieliśmy cząstkę jego mocy, gdy walczył z Lilith.
Pokazaliśmy go jako odpornego na jej moce. Będzie w związku z tym kilka zwrotów akcji. Sam obiecał Dean’owi tuż przed jego śmiercią, że nie będzie dążył do odkrycia swojego potencjału. Gdy Dean wraca, Sam mówi mu ‘Obiecałem, że nie podążę tą drogą, bo tego chciałeś’, ale zaczynamy się zastanawiać, czy to prawda.
Ile wart by nie był, scenarzyści nie byli tak podekscytowani żadnym sezonem. Mamy kilka naprawdę ekscytujących zwrotów akcji.
Może będą na tyle ekscytujące, by to nie był wasz ostatni sezon?
Może. Ale każdy sezon pisze się jak ostatni i liczy się, że będzie dobrze. |
Admete - Czw 29 Maj, 2008 21:44
Cóż nasze przewidywania zaczynają się sprawdzać. Angstowy, udręczony do granic mozliwości Dean i ( byc może ) demoniczny Sam...Będzie się działo.
Riella mam dla Ciebie avatar
Mam teraz taką tapetę. Ktoś zrobił dzieło sztuki
[URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=519&i=braciaku8.jpg][IMG]
soph - Pią 30 Maj, 2008 16:50
| praedzio napisał/a: | DAWAJ!!!!
Chyba każda alternatywna wersja będzie lepsza od tej prawdziwej.... |
No nie wiem... Śniło mi się, że zamiast psów ścigały Deana "konwencjonalne" demony. Sam gdzieś zniknął, a Dean zamelinował się w jakimś motelu, obsypał wszystko solą, ale silny powiew wiatru złamał gałąź i zmiótł sól z okiennicy. Dym zaatakował Deana, który dzielnie stawiał opór, ale szamocząc się uderzył w dużą, stojącą lampę. I wtedy zaczęło się robić dziwnie. Lampa zmieniła się w Deana. Oryginał i kopia chwilę walczyli, ale później walka przemieniła się w zapasy innego rodzaju... Na szczęście moja podświadomość zadziałała jak przyzwoitka i było jak w starym kinie: zbliżenie, ściemnienie i przeskakujemy do następnego dnia, gdy Dean, z rozczulającym, leniwym uśmiechem leży przytulony do równie zrelaksowanego Deana... Obudziłam się, kwestionując własne zdrowie psychiczne i zastanawiając się nad własną podświadomością. Coś jest nie tak, bo z całą pewnością jeden Dean w zupełności by mi wystarczył!!!
Deanariell - Pią 30 Maj, 2008 16:51
| Admete napisał/a: | Riella mam dla Ciebie avatar |
Dziękuję No piękny, piękny... Anywhere. Anytime. Anything. Oh, yeeee...
| Admete napisał/a: | | Mam teraz taką tapetę. Ktoś zrobił dzieło sztuki |
Podeślesz na maila? Niezła.
| praedzio napisał/a: | "Wróćmy do serca i duszy serialu. Jak pobyt Dean’a w piekle wpłynie na relacje między braćmi?
Bardzo na nie wpłynie. Będziemy powoli rozwijać wspomnienia Dean’a na temat tego co działo się w piekle i to drastycznie wpłynie na ich kontakty. Dean jest po prostu jeńcem wojennym wracającym do domu z najgorszego piekła – dosłownie. Jak na nowo ułożyć swoje życie, gdy przeszło się coś tak przerażającego? To jeden z problemów. Ale nie martwcie się, jest dalej tym samym cwaniaczkiem jakim był." |
CO?! Jakim "jeńcem wojennym"? Ciekawe czy to tylko taka przenośnia, czy mamy potraktować to dosłownie... Dean jeńcem w prywatnej wojnie między jakimś "super-demonem-prze-skurczybykiem", a klanem Winchesterów? I jeszcze ich mama - Mary W. ma mieć z tym może coś wspólnego?... Wykończą nas tymi domysłami
Deanariell - Pią 30 Maj, 2008 16:53
| soph napisał/a: | | Dean, z rozczulającym, leniwym uśmiechem leży przytulony do równie zrelaksowanego Deana... Obudziłam się, kwestionując własne zdrowie psychiczne i zastanawiając się nad własną podświadomością. Coś jest nie tak, bo z całą pewnością jeden Dean w zupełności by mi wystarczył!!! |
O rany... to był jakiś koszmarny koszmar... Ja chyba obudziłabym się z krzykiem po czymś takim...
soph - Pią 30 Maj, 2008 17:04
| Deanariell napisał/a: | O rany... to był jakiś koszmarny koszmar... Ja chyba obudziłabym się z krzykiem po czymś takim... |
Krzyczeć nie krzyczałam, ale musiałam wstać, by napić się wody i uspokoić nerwy. Żeby było śmieszniej - Spn to jeden z tych fandomów, w których nie toleruję slashy. Pod żadną postacią .
Admete - Pią 30 Maj, 2008 19:35
Soph Twój sen przyprawił mnie o atak śmiechu. Serio Ja to bym się po czymś takich chichrała pół dnia - fazowe
Riella przecież możesz sobie tę tapetkę zapisać ze storny, klikając na nią. Mogę jednak posłać. Mnie się wydaje, że z tym jeńcem wojennym to będzie raczej chodzic o coś w rodzaju szoku pourazowego, jak u żołnierzy.
praedzio - Pią 30 Maj, 2008 19:43
Noooo... Soph... dziadek Freud miałby używanie...
No, to teraz, które zakończenie bardziej się wam podoba? Głosujemy?
Admete - masz rację - jeśli chodzi o szok pourazowy. Ja też tak sądzę.
Zastanawia mnie, jaki paranormalny gatunek miał Kripke na myśli, mówiąc o wprowadzeniu nowego.
Admete - Pią 30 Maj, 2008 19:55
Anioły?
Deanariell - Pią 30 Maj, 2008 20:15
| praedzio napisał/a: | Zastanawia mnie, jaki paranormalny gatunek miał Kripke na myśli, mówiąc o wprowadzeniu nowego. |
| Admete napisał/a: | | Anioły? |
Może i anioły - chociaż niekoniecznie, bo historia z "aniołem" już była Zresztą to by było zbyt oczywiste... ale wszystko jest możliwe... Zobaczymy.
| Admete napisał/a: | | Riella przecież możesz sobie tę tapetkę zapisać ze storny, klikając na nią. |
No właśnie nie mogę - próbowałam tak i nie otwiera mi się, znaczy - otwiera się, ale nie tapetka nie wiem o co chodzi...
Admete - Pią 30 Maj, 2008 20:20
Mnie się otwiera - wyślę Ci. Kiedy przyjdziesz?
Anioły bym jednak wyluczyła. Kripke nie pójdzie chyba w tym kierunku. Ludzie muszą sami za siebie decydować w tej wojnie.
Anonymous - Pią 30 Maj, 2008 21:30
póki co doszłam do piątego odcinka z ogromnymi wyrzutami sumienia, ze oglądam, ale ad rem coraz lepszy się ten serial robi na początku bylo mistrzostwo świata a teraz to słów mi brakuje na określenie. Sam mnie przeraził pod koniec odcinka strzelając do demona tak z zimną krwią i to spojrzenie. boje się takich mężczyzn a jednak ciągnie ćmę do ognia...
praedzio - Sob 31 Maj, 2008 07:39
| lady_kasiek napisał/a: | | Sam mnie przeraził pod koniec odcinka strzelając do demona tak z zimną krwią i to spojrzenie. |
Dziwnie się o tym myśli, wiedząc, że prywatnie Sam i demonica są parą
Anonymous - Sob 31 Maj, 2008 09:15
| Cytat: | | Dziwnie się o tym myśli, wiedząc, że prywatnie Sam i demonica są parą |
taaak? a to w sumie dobrze, że ją zastrzelił
Ha zaraz szósty odcineczek poleci
Deanariell - Sob 31 Maj, 2008 14:03
| lady_kasiek napisał/a: | | Ha zaraz szósty odcineczek poleci |
No to zostanie Ci później jeszcze tylko 10 odcinków do Wielkiego Finału sezonu III
Oj, oj... będzie bolało...
Anonymous - Sob 31 Maj, 2008 14:46
fakt ilość odcinków do oglądnięcia nieprzyjemnie się kurczy., ale wszak wszystko co dobre szybko się kończy.
Bella czy jak jej tam, strasznie mi działa na nerwy na miejscu chłopaków naprawdę bym ją postrzeliła na śmierć
Deanariell - Sob 31 Maj, 2008 15:48
| lady_kasiek napisał/a: | | Bella czy jak jej tam, strasznie mi działa na nerwy na miejscu chłopaków naprawdę bym ją postrzeliła na śmierć |
Bellę spotka marny koniec... Faktycznie niedobrze zrobiła, że zamiast wejść w układ z Winchesterami i współpracować na wynegocjowanych warunkach, próbowała ich wykiwać... no i doigrała się... Mimo tego Bella była ciekawą postacią i trochę mi szkoda, że nie będzie jej w kolejnym sezonie... no ale cóż... Elen i Ash'a też "wykasowali" moim zdaniem zbyt szybko - takie prawo rynku Tylko Winchesterowie jak widać mają w tym serialu przywilej powracania z martwych
EDIT: Ciekawe czy wiecie jak brzmi (i wygląda!) nazwisko Jensena po rosyjsku?
Otóż tak: Дженсен Эклс
A nazwa serialu? Też zabójczo: Сверхъестественное
Aż boję się sprawdzać jak to brzmi po czesku
praedzio - Sob 31 Maj, 2008 16:26
Która ich tu nastraszyła, hę?
Caitriona - Sob 31 Maj, 2008 19:16
Boziu, jaką Jensen ma tu minę
Anonymous - Sob 31 Maj, 2008 19:32
zdjęcie przednie
a zaraz to Elen też wyeliminowana jest.... zaraz mam nadzieję, ze nic nie przegapiłam, albo, ze o niczym nie zapomniałam w tym okresie mało-przytomności
praedzio - Sob 31 Maj, 2008 19:59
| Deanariell napisał/a: | A nazwa serialu? Też zabójczo: Сверхъестественное |
Rety, mało języka sobie nie połamałam!
| Caitriona napisał/a: | Boziu, jaką Jensen ma tu minę |
Jared ma wcale nie lepszą...
Anonymous - Nie 01 Cze, 2008 10:45
Wydawało mi się, że parę lat już przeżyłam i mało mnie zdziwi tak naprawdę, ale jednak, jakos tak z rozpędu doszłam już do odcinka świątecznego. święta nie z tego świata. zaiste. Scenarzyści mają zaprawdę szaloną fantazję, żeby wpaść na coś takiego i jeszcze puścić to jako odcinek specjalny. uuszczanie krwi to pikuś w sumie już się przyzwyczaiłam, ale zrywanie Samowi paznokci... nooo to wystawiło mnie na próbe(nie wiecie po jakim czasie z twarzy znikają ślady po paznokciach takie głebsze?)
zaiste, byłby to dla mnie bbardzo niespodziewany i pełen ducha świat prezent gdybym oglądała ten odcinek w świeta....
Admete - Nie 01 Cze, 2008 10:54
To poczekaj do odcinka z szalonym doktorem Frankenstainem
|
|
|