Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Anaru - Śro 27 Lis, 2013 21:26 Agn, artykuł przeczytałam (ma 2 strony), bo był w moim źródełku , podrzucę jak siądę wieczorkiem na spokojnie przy kompie.
Agn napisał/a:
A nie dawałam ci już tego?
A kompletnie nie kojarzę, ale się nie natknęłam. A pamiętasz, że dawałaś? Dla mnie bezpośrednio czy dla Basi?zooshe - Śro 27 Lis, 2013 21:30 Wy tu gadu gadu, a wiecie że już są napisy do 15stki?! Agn - Śro 27 Lis, 2013 21:42
Cytat:
A kompletnie nie kojarzę, ale się nie natknęłam. A pamiętasz, że dawałaś? Dla mnie bezpośrednio czy dla Basi?
Zastrzel, aż takich detali to nie pamiętam. Ale nie ma problemu, mogę przytaszczyć jeszcze raz.
zooshe napisał/a:
Wy tu gadu gadu, a wiecie że już są napisy do 15stki?!
Serio?!O, faktycznie...
Omo! Lecę na peceta Heirsów coco jumbo!!!Anaru - Śro 27 Lis, 2013 23:04 Aaaa! lecę działać!!!! zooshe - Śro 27 Lis, 2013 23:35 Znowu świetny odcinek. Pomimo dramatycznego zakończenie odcinka (wiadomo że nie ma dramy bez rodzica szantażującego drugą połówkę ), cały odcinek miałam istna polewkę.
Co miała znaczyć ta akcja z Rachel całująca rzygacza?? To miało rozbić ich przyjaźń? Naćpała się czegoś, czy jak?
Dwie ajummy obrobiły sejf i tajemnica się wyjaśniła.. One powinny jakąś spółkę założyć razem zniszczyły by świat.
Tajemnica zdjęć wyjaśniona, matka Rachel też mało wychowana jak jej córka. Ocenia drugą kobietę za związek z żonatym facetem a sama nie wiele lepsza.
Sceny z Tanem i YD były cudowne.
Ojciec YD chwalący syna że w końcu pokonał Tana nawet jeśli tylko o 2 punkty. Chyba nikt nie spodziewał się takiego zakończenia.
Potem ES tresująca swoją grupkę w projekcie szkolnym. A Panowie jak grzecznie jej słuchali i nawet film razem oglądali.
Potem Tan został siłą sprowadzony z gigantu a YD odwiózł ES na motorze.
Zebranie na szczycie ojczulek grozi wydziedziczeniem Wona i sekretarz najwyrażniej został zdegradowany do roki nauczyciela.
ES próbuje zaprzyjaźnić się z YD ale on najwyraźniej, nie chce być przyjacielem. I dobrze YD to nie ciepłe kluchy. Ale kiedy w gazetach piszą, że Tan jest nieślubnym dzieckiem jedzie do niego "odrabiać lekcje"
Tan nareszcie postawił się bratu, jednak ojciec tez nie jest jego sojusznikiem. Woli trzymać wszystko silna ręką i niech synowie rzucają się sobie do gardeł.
Tan mam dla ciebie propozycje, sprzedaj swoje udziały konkurencji i ucieknij z dziewczyną.
To czekamy na jutro, jakoś nie wierzę w wyjazd ES, ale aby było dramatycznie pewnie czeka nas pożegnanie pełne łez.Agn - Śro 27 Lis, 2013 23:45 Mi się dosysa, więc wbrew ambitnemu planowi nie obejrzę dzisiaj, chlip!
Za to obejrzałam siódmy odcinek SKK. No, nareszcie choć jedna osoba się skapnęła! I od razu dostała czkawki. Druga mocno podejrzewa (że też się bohaterka nie skapnęła, że coś się święci). Tylko Mężuś jakiś niedomyślny...
Sam turniej WRESZCIE się odbył. Przebiegał przewidywalnie, ale nie szkodzi, oglądało się nieźle. Tylko przegięte było relacjonowanie - naciągane, że joj! Swoją szosą Świrus ma taką ranę, że Rambo musiał to odchorowywać, ale nie on. Wprawdzie chwiejnie z nim było pod sam koniec turnieju, ale trzymał fason bardzo długo i nawet nie zbladł. Przy okazji - w dobrym momencie mu ciało odmówiło posłuszeństwa. "Jeśli to jest Czerwony Posłaniec, to ja jestem Robin Hood!"
Zły robi się coraz bardziej Zły, ale nie sposób go nie uwielbiać. F4 coraz fantastyczniejsze (a jak konkubiny mdlały na ich widok! ). Cieszę się, że nauczyciel już niczym nie grozi bohaterce, ale chyba nie zrezygnował jej z przekonywania, że źle czyni.
Cudownie się ogląda.
PS Basiu, bo mnie się cosik zdaje, ale może zdaje mi się źle.
Spoiler:
Czy Wachlarz zna tajemnicę Świrusa? Bo bardzo o niego dba, wie, gdzie go szukać, pomaga mu etc. Ale może to tak po prostu wyszło, a tak naprawdę nie wie, że Świrus jest Czerwonym Posłańcem.
Swoją szosą mam nadzieję, że określenie Czerwony Posłaniec nie oznacza, że będzie siał komunizm.
Anaru - Śro 27 Lis, 2013 23:54 Ładna ta scena z pocałunkiem w czoło.
YD się wkurzył i zerwał Rachel z nadgarstka kwiatek
Część durnych panienek się poczuła urażona
zooshe napisał/a:
Co miała znaczyć ta akcja z Rachel całująca rzygacza?? To miało rozbić ich przyjaźń? Naćpała się czegoś, czy jak?
Sądziła, że więcej znaczy niż znaczy.
zooshe napisał/a:
Dwie ajummy obrobiły sejf i tajemnica się wyjaśniła.. One powinny jakąś spółkę założyć razem zniszczyły by świat.
Widzę, że mama Tana ma jaja. A mama ES rozum. I babeczki otwarły sejf.
A ile teczek! Tatuśko lepszy niż Tymiński.
Biedna Rachel, następny zajęty facet, a w każdym razie z zajętym sercem . Biedna nauczycielka, znowu Rachel stanęła jej na drodze, ale trudno było nie zauważyć na kim się skupiał w czasie całowania..
Na trzeźwo ES nie miałaby odwagi tego wszystkiego powiedzieć skrępowana więzami poczucia nierówności społecznej, a tak to było słodko
Idę oglądać dalej.Trzykrotka - Czw 28 Lis, 2013 00:22 Jaka ja była mądra, że kuknęłam na gooddrama już o 22.30 A że zassałam co miałam zassać już o 16, to rzuciałam wszystko i choduuuu!
No po prostu nie mogę. Nie wierzę. Gdyby nie drażliwa starsza pani w mieszkaniu pode mną, tupałabym nogami i piszczała z radości. Co za odcinek, co za radość! Uwierzycie, że oglądałam go dwa razy dłużej niż każdy inny, bo co chwilę przewijałam, żeby ponapawać się to dialogiem, to sceną, to widokiem LMH w niebieskościach?
Dwie ajummy - mistrzostwo świata, bank razem obrobiły! A madame mogła mieć przed matką Rachel wystąpienie lepsze niż na wywiadówce.
Miny Tana i Young Do na widok wkraczającej do szkoły karnej ekspedycji rodzicielsko-braterskiej i zachwyt pana Choi, że synek "pobił Kima Tana" A pytanie Wona - czy Tan był setny w skali krajowej zbiło mnie z nóg
Eun Sang śmiejąca się z dowcipu Young Do. Rozmawiająca z nim z własnej woli. Dosiadająca się do jego stolika. Wsiadająca z nim na motorek i trzymająca go za rękaw
Akcja z "odrabianiem lekcji w domu" bezcenna. Tych dwóch chudzielców też mogłoby uratować wieloryby od wyginięcia, gdyby zjednoczyli siły Przy scenie "pracy w grupie" którą nie wiadomo kto stworzył, byłam posikana ze śmiechu
Rewelacyjne tempo, zawroty akcji i wszystko.
Końcówka rzeczywiście rozdzierająca po tych wszystkich wspaniałościach. Ale to musiało się stać, niewiele już czasu zostało do końca. Szliśmy wolnym kroczkiem, teraz lawina musi runąć z zawrotną szybkością.
Strasznie nie podoba mi się wybór postawiony przed Eun Sang (luksusowa dżuma albo ubożuchna cholera - choose one ). A nade wszystko nie podoba mi się jej końcowy uśmiech...
Edit: widziałyście bluzę Young Do?
Edit2
A propos idiotycznej sceny podwójnego pocałunku Rachel i sunbae, joonni ładnie ją podsumowała
R kissing HS was stupid, and HS kissing R was stupid, especially when the people they are trying to hurt do not care at all. I think R and HS knew that, yet they still had to act out the hurt they felt inside. I understand, but it wasn’t a smart move from either one of them.Anaru - Czw 28 Lis, 2013 01:34 Ależ te baby mają naszyjniki, jak kurze jaja...
No mówiłam, że tatusiek ma szpiegów wszędzie, założę się, że nawet w kiblu.
Bardzo piękne zdjęcia, narzeczony by sie na pewno z nich ucieszył.
Fajna grupa, może się chłopcy naprawde pogodzą?
Widzę, że sie robi grubsza sprawa, skoro ochroniarze wkraczają do akcji.
Co im tam padało przy tej podwózce? Śnieg?
Ładna scena z ERS i YD, byłoby fajnie gdyby te ich stosunki ewoluowały w takim właśnie przyjacielskim kierunku.
Oj, narobiło się, narobiło...
Ochroniarzy jak mrówków...
Jak piękna akcja z zadaniem domowym
I zmyleniem durnawych ochroniarzy.
Ojciec może i stary, może i kaleka, ale to on rządzi twardą łapą. Ale synowie też nie mają zamiaru siedzieć z założonymi rękami.
Trzykrotka napisał/a:
A nade wszystko nie podoba mi się jej końcowy uśmiech...
Może coś wykombinowała? Albo robi dobrą minę do bardzo złej gry...
A zajawka następnego też ciekawa - rodzina Empire Group się rozrasta jak widzę.
Zaczynam uwielbiać postać YD, świetny jest.
Trzykrotka napisał/a:
Edit: widziałyście bluzę Young Do?
Faktycznie!
A tutaj Polityka, bardzo proszę. Strona 66-67 BeeMeR - Czw 28 Lis, 2013 08:31
Agn napisał/a:
PS Basiu, bo mnie się cosik zdaje, ale może zdaje mi się źle.
Spoiler:
Wachlarz chciałby wiedzieć wszystko, co się dzieje na uczelni, zwłaszcza wśród jego przyjaciół. W kwitnących uczuciach wśród siostrzyczki Zuego, Mężulka, Dziewczyny (którą przecież od początku podejrzewa o bycie dziewczyną i dlatego wysyła na inicjację do burdelu celem demaskacji , wściubia też nos i w notatki profesora celem potwierdzenia itd. ) orientuje się nie gorzej niż zainteresowani i doskonale się bawi obserwowaniem ich zachowań, a jeszcze lepiej gdy ich podjudza do tego i owego . To i o Świrusie wie pewnie więcej niż sam Świrus I jeszcze nie raz mu tyłek uratuje - za co m.in. go szalenie lubię
Jednego tylko nie wie - że ktoś zna i jego tajemnicę - i będzie zdruzgotany, gdy to wyjdzie na jaw - przez jakiś czas
Widzisz - mnie tylko zapytać o mojego ulubionego bohatera i buzia mi się nie zamyka
Heirs 15 - oj, zaczęły się dramatozy na całego - wybór ES ma nieciekawy.
Ale też było sporo świetnych scen:
Przy akcji z wizytą z ochroniarzami śmiałam się prawie na głos, nie bacząc na wczesną porę
No i świetna scena w kafejce, wspólnej "nauki" i usadzenia na tyłkach obu panów
Oj, piękna przyjaźń tu może się odbudować
No i ES i YD zbudować
Tandem mamusiek też wspaniały, jak zwykle
Trzykrotka napisał/a:
Tych dwóch chudzielców też mogłoby uratować wieloryby od wyginięcia, gdyby zjednoczyli siły
Pingwiny! Bo to takie smutne, że giną
Trzykrotka napisał/a:
Miny Tana i Young Do na widok wkraczającej do szkoły karnej ekspedycji rodzicielsko-braterskiej i zachwyt pana Choi, że synek "pobił Kima Tana" A pytanie Wona - czy Tan był setny w skali krajowej zbiło mnie z nóg
Piękna scena - no i Won podsumowujący oświadczenie Tana: "poprawię wyniki" "a czy jesteś w stanie pogorszyć?"
No i szalenie mi się podoba scena z ukradkowym spleceniem rączek - jak dla mnie jest o wiele bardziej romantyczna niż wszystkie wystudiowane i przeciągane kissy razem wzięte Trzykrotka - Czw 28 Lis, 2013 08:52
BeeMeR napisał/a:
Heirs 15 - oj, zaczęły się dramatozy na całego - wybór ES ma nieciekawy.
Kiedy to nie dramatozy IMO, tylko dramaty pełną gębą. Nie mogło za długo być miło i słodko. No i naprawdę niewiele czasu zostało do końca.
BeeMer napisał/a:
]Pingwiny! Bo to takie smutne, że giną
Racja, pingwiny
BeeMer napisał/a:
Won podsumowujący oświadczenie Tana: "poprawię wyniki" "a czy jesteś w stanie pogorszyć?"
A jeszcze wcześniej komentarz Tana: nie stosuję półśrodków
BeeMeR napisał/a:
No i szalenie mi się podoba scena z ukradkowym spleceniem rączek
Prześliczna. I bardzo gorąca, wziąwszy pod uwagę, że pary zwykle trzymają się za nadgarstek.
Podobało mi się też narzekanie Young Do, że Eun Sang nie chciala włożyć rąk do kieszeni jego kurtki, kiedy jechali motocyklem. Oczywiście z troski i jej marznące paluszki to robił, a jakże
Anaru dzięki, że dałaś ten artykuł. Słabo mi się zrobiło, kiedy przeczytałam, jak wygląda u nich matura.BeeMeR - Czw 28 Lis, 2013 09:58
Trzykrotka napisał/a:
Słabo mi się zrobiło, kiedy przeczytałam, jak wygląda u nich matura.
Posłuchaj pozostałych audycji Zakorkowanych (o ile tego jeszcze nie zrobiłaś) - ja tylko coraz szerzej otwieram oczy i coraz bardziej cieszę się, że mieszkam tu, a nie tam A jednocześnie z niesłabnącą fascynacją słucham, z jaką ogromną sympatią mówią o tym dziwnym kraju Niewątpliwie ich spostrzeżenia są w jakiś sposób subiektywne, ale szalenie ciekawe i superancko przedstawione
Aniu - ja miałam "You are destiny" jeszcze od Elfkii... Rozumiem, że Ty masz lub dostaniesz od Agn więc mogę wyrzucić. SKK też dostaniesz?
Trzykrotka napisał/a:
Kiedy to nie dramatozy IMO, tylko dramaty pełną gębą.
No dobrze, mogę zwrócić honor
Właściwie ES nie ma wyboru - nawet jakby chciała się postawić prezesowi, to wiadomo, że:
a) nawet sama siebie nie jest w stanie utrzymać póki co, bo musi przynajmniej szkołę skończyć
b) nie może myśleć tylko o sobie ale i o matce - jeśli ją zwolnią może nie znaleźć pracy, a dług jeszcze wciąż jest.
Tan za to coraz bardziej udowadnia, że ma jaja - zarówno ojcu (wyrzucenie z domu wygrał o tyle, że nie wrócił z podkulonym ogonem, żebrząc o przebaczenie i kasę, tylko ojciec musiał zmienić zdanie i sprowadzić go siłą) jak i bratu (ach wreszcie, nareszcie! ). On już dobrze wie, ile jest wart - mimo pochodzenia - w akcjach, czas to wykorzystać - acz mam nadzieję, że walka o władzę nie zdominuje dramy.BeeMeR - Czw 28 Lis, 2013 11:41 A, jeszcze kilka myśli:
- jak się pojawił motyw 100. miejsca Tana na 100 to jakoś mnie nie przekonało, czy robienie z niego idioty do mknie przemawia, ale przyznaję, że potem zostało pięknie wykorzystane No i gdzieś czytałam, że Tan tłumaczy ES, że właściwie to on pominął odpowiedź na pierwsze pytanie a przy każdym następnym odpowiadał na poprzednie - to ma sens - dziwaczny, nie wiem czy przemyślany, ale nieco ma.
- Jeśli idzie o pocałunek R + HJ (nawiasem już drugi i trzeci w tej dramie pocałunek, który mnie mało obchodzi ) o tak przez moment pomyślałam, że może by była szansa dla tych dwojga, żeby znaleźli zrozumienie (nie miłość!) w tej drugiej osobie swoich problemów: źle ulokowanego uczucia, rodziców, którzy mają kompletnie w nosie życzenia i dążenia swoich dzieci, ale tak w gruncie rzeczy nie jestem przekonana, czy którekolwiek z nich zainteresowane jest problemami innych - raczej każde z nich skupione jest na sobie i ew. obiekcie uczuć.
- gdy YD mówi "och, zburzyła mi się fryzura" po demonstracyjnym zdjęciu hełmu to miałam skojarzenie "zarysował mi się lakier" ze Speed
- Gdy Tan zasłonił swetrem pół twarzy do skakania z muru - jako żywo stanął mi przed oczami City Hunter ze swoimi maseczkami podobnież kryjącymi Agn - Czw 28 Lis, 2013 13:28 Jeszcze nie widziałam Heirs 15, więc na razie nie będzie moich wrażeń. Odniosę się tylko do tego, co Heirs nie dotyczy.
Ale nie martwcie się - zwyczajowa epistoła poodcinkowa będzie dziś wieczorem.
BeeMeR napisał/a:
Spoiler:
Wachlarz chciałby wiedzieć wszystko, co się dzieje na uczelni, zwłaszcza wśród jego przyjaciół. W kwitnących uczuciach wśród siostrzyczki Zuego, Mężulka, Dziewczyny (którą przecież od początku podejrzewa o bycie dziewczyną i dlatego wysyła na inicjację do burdelu celem demaskacji , wściubia też nos i w notatki profesora celem potwierdzenia itd. ) orientuje się nie gorzej niż zainteresowani i doskonale się bawi obserwowaniem ich zachowań, a jeszcze lepiej gdy ich podjudza do tego i owego . To i o Świrusie wie pewnie więcej niż sam Świrus I jeszcze nie raz mu tyłek uratuje - za co m.in. go szalenie lubię
Jednego tylko nie wie - że ktoś zna i jego tajemnicę - i będzie zdruzgotany, gdy to wyjdzie na jaw - przez jakiś czas
Spoiler:
Czy mnie się dobrze wydaje, że Wachlarz niekoniecznie lubi kobiety? Chyba że o jeszcze jakąś tajemnicę chodzi. Bardzo lubię tę postać, zawsze znajduje się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i inteligentnie bawi się swoją wiedzą.
BeeMeR napisał/a:
Widzisz - mnie tylko zapytać o mojego ulubionego bohatera i buzia mi się nie zamyka
Właśnie na to liczyłam.
Anaru napisał/a:
A tutaj Polityka, bardzo proszę. Strona 66-67
Z podziękowaniem! Pozwoliłam sobie też podrzucić ten skan Zakorkowanym, bo ktoś wspomniał o tym na fb i Ania wyraziła zainteresowanie.
BeeMeR napisał/a:
SKK też dostaniesz?
Odpowiadam za Anaru: dostanie. Dostanie też Chingu z 2001 roku (potem będzie się polować na Chingu 2 ).Anaru - Czw 28 Lis, 2013 15:02
Agn napisał/a:
Odpowiadam za Anaru: dostanie.
Moje uzależnienie wchodzi w kolejną fazę....
Agn napisał/a:
Z podziękowaniem! Pozwoliłam sobie też podrzucić ten skan Zakorkowanym, bo ktoś wspomniał o tym na fb i Ania wyraziła zainteresowanie.
Nie ma sprawy, dobrem należy się dzielić
Ja tylko tak sobie pomyślałam przeczytawszy artykuł i obejrzawszy Heirs 15, że nic dziwnego, że ojciec Tana się ugiął przed zadaniem domowym (czyli wymogiem szkolnym), skoro na czas egzaminów Korea jest kompletnie przeorganizowana by nie tylko nie przeszkadzać w egzaminie, ale i jak najbardziej pomóc zdającym (samoloty, zmiana godzin porannego szczytu, czyli zmiana godzin pracy urzędów, banków, nawet giełdy) - to jest coś niesamowitego. I nic dziwnego, że takim szokiem dla wszystkich było dobrowolne olanie egzaminów przez rzygacza.
Acha, bo mi sie przypomniało - za te śpiące zdjęcia, od razu mi się skojarzyły ze zdjęciami skonanych aktorów na planie KANK czy SRK śpiącego w szafie... Po nich zresztą czasem bardzo widać to zmęczenie, szczególnie po oczach. Ale nie zdawałam sobie sprawy, że to aż tak wyczerpująca eksploatacja aktorów...BeeMeR - Czw 28 Lis, 2013 15:12 Agn - odnośnie SKK (do którego namawiam i innych )
Nie to, żeby były to spoilery na miarę WC, bo tu większość spraw można przewidzieć, a cieszą i tak, ale na wszelki wypadek ospoileruję:
Spoiler:
Takie było i moje pierwsze wrażenie - że Wachlarz lubi mężczyzn bardziej niż by wypadało przyznać publicznie, ale potem już wcale nie byłam taka pewna biorąc pod uwagę jego słabość do świerszczyków i wizyty w domu uciech A jeszcze później już nie miałam najmniejszych wątpliwości, kogo Wachlarz lubi - i Ty też nie będziesz miała, o ile jeszcze tego nie wiesz
Zacytuję Wachlarza: "Skoro nienawiść jest grzechem - jak może być nim miłość, kogokolwiek byś nie kochał?"
Też mi się bardzo podoba, jak wykorzystuje on swoją wiedzę, kontakty, a przede wszystkim żywą inteligencję, żeby osiągnąć to, na co ma ochotę oraz ochronić tych, których lubi - no i wprost uwielbiam jak knuje - poczekaj tylko, jak wyśle gołąbki na wyspę przewidując zmianę pogody i jak będzie się niby współczująco naigrawał z tych, którzy się na wycieczkę nie załapią i będą miotać w obawie co się tam z wycieczkowiczami dzieje oraz jaki będzie rozczarowany, że...
*zamyka się ostatkiem sił*
Końcówka, i ten nienaturalnie szeroki uśmiech ES w odniesieniu do okoliczności kojarzy mi się z BBF i tą cudnie radosną randką, tuż przed podeptaniem serca i nadziei GJP i zniknięciem JanDi - jakoś tak wydaje mi się to analogiczne, acz mam nadzieję, że ES potrafi zdobyć się na szczerość, a nie zaserwuje Tanowi "szlachetnego kłamstwa"
Zobaczymy - już jutro (a niektórzy dziś )
I jeszcze tak mi się kojarzy, że YD jest wyjątkiem od reguły "treats her like princess - gets friends-zoned", bo on jej na pewno nie traktował jak księżniczki a skończył jako przyjaciel - jakkolwiek by się tego nie wypierał i nie chciał takiego obrotu spraw.Trzykrotka - Czw 28 Lis, 2013 16:01
BeeMeR napisał/a:
Końcówka, i ten nienaturalnie szeroki uśmiech ES w odniesieniu do okoliczności kojarzy mi się z BBF i tą cudnie radosną randką, tuż przed podeptaniem serca i nadziei GJP i zniknięciem JanDi
Mnie też tak się to skojarzyło i aż zamarłam wpół sięgania po kubek po herbacie. Najszerszy i najbardziej sztuczny uśmiech dramy.
BeeMeR napisał/a:
skończył jako przyjaciel - jakkolwiek by się tego nie wypierał i nie chciał takiego obrotu spraw.
Ja mam wrażenie, że on jeszcze nie złożył broni, dlatego tak się ciska o traktowanie go jak przyjaciela. Fajnie jest mieć przyjaciela, ale to zakłada taką bezpłciowość, jak w przypadku pary CHan Young - Eun Sang, a na to Young Do raczej się nie chce (jeszcze) pisać. Wystarczyło popatrzeć, jakim wzrokiem zerknął na jej rękę na jego kieszeni... i jak szybko pokrył to jojczeniem, że nie chciała włożyć tej ręki do kieszeni. A to oznaczaloby już całkiem konkretną przytulankę.
zooshe napisał/a:
Potem ES tresująca swoją grupkę w projekcie szkolnym. A Panowie jak grzecznie jej słuchali i nawet film razem oglądali.
Ta scena dla mnie to było mistrzostwo świata Gdzie tam film oglądali! Na nią się gapili przez cały czas. A jak żałośnie zerkali, kiedy ich musztrowala! Dwa szczeniaczki po prostu
zooshe napisał/a:
Co miała znaczyć ta akcja z Rachel całująca rzygacza?? To miało rozbić ich przyjaźń? Naćpała się czegoś, czy jak?
Prawda? A drugi super mądry ruch wykonał rzygacz, zerkając jednym okiem na Nauczycielkę. Czego on się spodziewał, wybuchu zazdrości? Jest rownie durny jak Rachel, czy chciał jakoś odreagować ten zakichany egzamin?
16 już się wciaga BeeMeR - Czw 28 Lis, 2013 16:08
Trzykrotka napisał/a:
Ta scena dla mnie to było mistrzostwo świata Gdzie tam film oglądali! Na nią się gapili przez cały czas. A jak żałośnie zerkali, kiedy ich musztrowala! Dwa szczeniaczki po prostu
A jak się cudnie poddają tresurze zooshe - Czw 28 Lis, 2013 16:57
Trzykrotka napisał/a:
zooshe napisał/a:
Jeszcze małe pytanie odnośnie Gu Family Book jestem po 1 odcinku, czy dobrze kojarzę z waszych wpisów, że ten wątek z początku dramy zaraz się skończy a nowi bohaterowie się pojawią.?
Tak, dokładnie Od 3 odcinka wymienia się prawie cała obsada, prócz Zuego, Mnicha i Naczelnej Kurtyzany.
Wielka szkoda. Fajnie jest oglądać Choi Jin Hyuka kiedy nie zachowuje się jak skończony debil. A ten drugi jest raczej nie w moim guście.
Trzykrotka napisał/a:
Eun Sang śmiejąca się z dowcipu Young Do. Rozmawiająca z nim z własnej woli. Dosiadająca się do jego stolika.
Cała szkoła nagle zamarłą jak ES usiadła na TYM miejscu.
Jak myślicie kto sparował nasz trójkąt miłosny do pracy w jednej grupie. Ja podejrzewam Bo Na. Wiem, ze niby to ona proponuje ES aby się przyłączyła do niej i Chan Young, ale biorąc pod uwagę jej zazdrość wcale bym się nie zdziwiła gdyby chciała się pozbyć konkurentki.
Jeszcze odnoście Wona i nauczycielki. Biorąc pod uwagę ostatnie odcinki, Won już machnął ręka na ten związek.BeeMeR - Czw 28 Lis, 2013 20:13 Heirs 16 odc.
Jestem niereformowalna, podejrzałam bez literek
Ale całkiem dobrze mi z tym
Spoiler:
Niech żyje schowek na miotły
I wreszcie nie ma śniętej ryby!
Acz do pocałunków to ona nie jest stworzona...
Trzykrotka - Czw 28 Lis, 2013 20:33
zooshe napisał/a:
Wielka szkoda. Fajnie jest oglądać Choi Jin Hyuka kiedy nie zachowuje się jak skończony debil. A ten drugi jest raczej nie w moim guście.
Ech, no dokładnie. Jin Hyuk to ozdoba tej dramy - ale
Spoiler:
on jeszcze wróci
Trzykrotka napisał/a:
Jak myślicie kto sparował nasz trójkąt miłosny do pracy w jednej grupie. Ja podejrzewam Bo Na.
Mogła być Bo Na, z jej pomysłami. Ale ja jednak obstawiam któregoś z chłopaków. Przecież widać, że żaden nie opuści okazji, żeby się choć na Eun Sang pogapić. Niech sobie Young Do gada, że jego pomysł na drużynę to "Young Do, Eun Sang, Suzy (ta z Gu Family) i Hyuna (veri seksi ta Hyuna)."
Hihi, Basiu, cieszę się, że nie jestem sama w tym szaleństwie - zrobiłam to samo, co ty
Spoiler:
a że się nie spodziewałam, to ciepło mi z emocji
Agn - Czw 28 Lis, 2013 20:54 Chciałam sobie zapakować piętnastkę na tablet, ale głupia trąba nie wzięłam ze sobą kabla do łączenia go z kompem i przerzucania na niego plików. Ale tata miał swój od telefonu, wejście to samo - próbuję. Próbuję. Próbuję jeszcze raz. I jeszcze raz próbuję. Desperacja. Kuuuuuurrrrrrdeeeeeee!!! 2 godziny będę się tłukła do Wrocławia, chciałam w drodze sobie obejrzeć, aaaaa!!!
No nie działa. Tablet widzi, że jest podłączony i radośnie czeka na pompowanie, tymczasem lapek gapi się na mnie jak na debila z niemal wypisanym na monitorze: "Ale czego ty ode mnie chcesz?" Po szóstym podłączeniu coś drgnęło - "to urządzenie może działać szybciej". Hura! Widzi, że coś mu wcisnęłam w dupsko! Hura! Hura! Hura! Kliknęłam dymek... Koniec radości.
"Ale czego ty ode mnie chcesz?"
Agn się tak łatwo nie poddaje. Podłącza kabelek raz, drugi, trzeci, szósty, dziesiąty.
"Nie rozpoznano urządzenia"
Ty taki owaki i jeszcze jakiś!!!
Klikam dymek... oho! Instalacja sterowników. Hura! Samsusiu kochany, jak chcesz, to potrafisz!
Tiaa... "Instalacja sterowników nie powiodła się"
Grrrr... NO PRZECIEŻ WIDZISZ TEN PIEPRZONY TABLET, WIESZ, ŻE MASZ KABELEK W OTWORZE, BO CI NIEWYGODNIE, DURNIU!!!
"Ale czego ty ode mnie chcesz?"
AAAAARGGGHHHHH!!!
Kabelki łączę raz jeszcze, drugi, trzeci... "Instalacja sterowników"
"Instalacja sterowników przebiegła pomyślnie"
Hura! Hura! Koffany!!! Już chciałam Samsusia w klawisze całować...
"Ale czego ty ode mnie chcesz?"
...rrrrrwaaaaa!!!
W akcie skrajnej desperacji stwierdziłam, że nie wytrzymam... i wrzuciłam odcinek na komórkę. No co, jak taki z niego smartphone, to niech mi to smart odtworzy!
Tiaaa...
"Żadna z aplikacji nie jest w stanie otworzyć tego pliku"
No kurczę, przecież to avik! Ech... Wchodzę na Sklep iPlay i grzebię za aplikacjami. Pierwsza apka - owszem, odtworzy, ale bez napisów i w takiej jakości, że... nie opiszę, bo żadne słowo tego nie wypowie. A ja jestem uparty osioł i dla mnie akurat ma znaczenie, czy jestem w stanie na ekranie odróżnić Park Shin Hye od Lee Min Ho, że o Kim Woo Binie nie wspomnę. Druga apka wymagała aktualizacji i dożywotniej deklaracji uczuć. Niech spada. Za trzecią już chcieli pieniądze. Jakby to było jakieś 5 złotych, to jeszcze-jeszcze, ale chcieli 91 (po uwzględnieniu promocji dla specjalnych klientów Plusa). Grrr... Szukam dalej. Znalazłam jakąś, ma same pochwały użytkowników, nie jest ciężka, do tego darmowa. Dobra, próbujemy, jak rzekł był Mojżesz przed przystąpieniem do akcji z morzem.
Działa! Działa! I nawet napisy odtwarza!!!
Tak więc poznajcie ogrom mej fazy - na telefonie oglądałam. Średnio to wygodne (że tak poćwiczę eufemizmy), ale da się.
Niniejszym zatem przystępuję do oplotkowania co ważniejszych rzeczy.
Najpierw niech mi ktoś wyjaśni to:
Cytat:
No i gdzieś czytałam, że Tan tłumaczy ES, że właściwie to on pominął odpowiedź na pierwsze pytanie a przy każdym następnym odpowiadał na poprzednie
Że niby gdzie tłumaczy? Chyba że to spoiler do kolejnych odcinków. Nie wiem, ale wygląda na to, że teraz to nie będzie już przekrętów uskuteczniał, tylko pokaże tym co trzeba, jaki jest zdolny (acz mówiłam - zgrywa głupszego niż jest).
Rachel i pocałunek z Hyo Shinem - err... ale że niby kto miał się tym załamać? Bo jeśli widzowie nad jej głupotą, to wyszło świetnie. Swoją szosą z jego strony to też miało tyle samo sensu. Swoją szosą chwilę wcześniej Lee Bo Na jak zwykle doprowadziła mnie do śmiechu.
Tan: Pilnuj, żeby Eun Sang nie patrzyła w tę stronę.
Bo Na: Przecież nie może patrzyć na Chan Younga!
Swoją szosą Rachel zgrywa taką podłą sukę, że to się w pale nie mieści, a potem beczy przed mamusią, że lubiła Tana. No to brawo, Jasiu, było pokazać światu, że jesteś jeszcze gorszym śmieciem, na pewno walczyłby o ciebie i rwał włosy z głowy, że nie zostaniesz jego żoną. W ogóle jej nie współczułam. Wręcz przeciwnie - każda łezka sprawiała mi dziką radość.
Rodzice Hyo Shina to jakaś porażka. Najpierw zamęczają chłopaka, by się uczył tego, co oni chcą, nie zważając nie tylko na jego własne zainteresowania, ale i na próbę samobójczą, ewidentną mękę chłopaka i niechęć, próby wyjaśnień czy czegokolwiek... a teraz? Studiuj to co chcesz. No kurdens, nie można było tak od razu?
Dialog Won - Tan po spotkaniu z dyrektorką - miodzio. Tak samo dialog Young Do - jego ojciec.
Scena, w której madame Han rozmawia z matką Rachel - bezcenna. I fajnie, że stanęła po stronie syna i doprowadziła do ostatecznego zerwania zaręczyn - by choć raz zrobić to, na co on miał ochotę. Brawo, mamuśka!
Uwięzienie Tana - widzę, że papa Kim sięga po środki godne mamusi Jun Pyo. Widać rodzice są albo demoniczni albo umierający, normalnych nie ma. A, nie, przepraszam - jest przecież pan Yoon. Swoją szosą ciekawe, co zrobi z propozycją Wona. I czy ona jest coś teraz warta, bo ojczulek, by ratować rodzinną reputację przekazał Tanowi większość udziałów. Tan wyrwał się z domu (z genialną pomocą Young Do), żeby polecieć do brata i z nim porozmawiać. Won tego dnia włożył sobie w rzyć jakiś megagruby pal, bo przegiął na całej linii. Nawet nie próbuję już zrozumieć tego faceta. Ponoć to kobiety są skomplikowane, ale cały naród niewieści wysiada przy tym człowieku. I co? Wyjechał mu z tą samą gadką co zwykle. Tana wreszcie trafił szlag. No! Walcz o swoje! Myślę, że to jest skutek działań papy Kima, ale niemniej szkoda, że bracia nie okazali się ponad to. Niemniej skoro Won gra swoją rolę rodzinnego dupka, to Tan nie ma co walczyć o jego uwagę i braterskie uczucie oraz wsparcie. Nie ma co się poniżać. Niecierpliwie czekam, co z tego wyniknie.
Jeszcze odnośnie Young Do - może sobie gadać ile chce, że nie jest przyjacielem Eun Sang. I tak nim zostanie. Już nim w zasadzie jest. A i Tanowi pomógł. Może nie z czystej dobroci serca, ale mimo wszystko panowie potrafią ze sobą współpracować. Tylko ciekawe, czy przypadkiem Young Do (skoro i Eun Sang jest jego dłużniczką) nie poprosi np. o kisu. Jak to Tan zobaczy... Ręka, noga, mózg na ścianie!
Wspólne odrabianie lekcji - cudo. I jak obaj się rwali, by ratować wybrankę swego serca z każdych opałów, nawet ze zwykłej uwagi klientki, że zamawiała co innego. Ciekawość, co za film oglądali.
Uch, chyba już wszystko. Pewnie jeszcze mi się coś przypo... Aaaa, no tak! Końcówka! Na miejscu Eun Sang wybrałabym opcję numer 2. Tak czy siak skończy się to wyjazdem gdzieś. Ale w opcji numer 2 mam pełne dwa tygodnie szczęścia, a wszystko się może jeszcze zdarzyć.
Inna sprawa, że powinna od razu powiedzieć Tanowi, co się święci.
Dobra, to teraz już wszystko.
BeeMeR napisał/a:
Jestem niereformowalna, podejrzałam bez literek
Moja desperacja przy twojej desperacji jest po prostu śmieszna...
Odnośnie spoilera - HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O rany, nareszcie!!!
W związku z tym mam kilka słodkich słówek do pana reżysera...
Spoiler:
I WŁAŚNIE OD TEGO MASZ NA PLANIE LEE MIN HO! Ty stary, skretyniały, nieogarnięty, zramolały, sztywny, moralizatorski i pozbawiony krztyny romantyzmu durniu! A nie jakieś zakichane wall-kissy!
Agn - Czw 28 Lis, 2013 21:42 PS I nie podoba mi się, że Young Do ma teraz grzywkę. W scenie z dyrektorką i rozmową z rodzicem, bratem i oboma panami w jednym miejscu byli: Won-grzybek, Tan-grzybek, YD-grzybek, Pan Mumia i Stare Pudło. Znakomita większość bohaterów zaczyna wyglądać tak samo, nie podoba mi się.Anaru - Czw 28 Lis, 2013 23:01
BeeMeR napisał/a:
Jestem niereformowalna, podejrzałam bez literek
Trzykrotka napisał/a:
Hihi, Basiu, cieszę się, że nie jestem sama w tym szaleństwie - zrobiłam to samo, co ty
Agn napisał/a:
Tak więc poznajcie ogrom mej fazy - na telefonie oglądałam. Średnio to wygodne (że tak poćwiczę eufemizmy), ale da się
Wariatki! Jestem w gromadzie wariatek.
A wy się dziwiłyście, że oglądam nocą zamiast czekać do następnego dnia.
(nie ma jeszcze napisów, no nie ma , rozważam zerknięcie bez )
Agn napisał/a:
Rodzice Hyo Shina to jakaś porażka. Najpierw zamęczają chłopaka, by się uczył tego, co oni chcą, nie zważając nie tylko na jego własne zainteresowania, ale i na próbę samobójczą, ewidentną mękę chłopaka i niechęć, próby wyjaśnień czy czegokolwiek... a teraz? Studiuj to co chcesz. No kurdens, nie można było tak od razu?
Ale tylko przez rok, o ile pamiętam. A potem znowu prawo.
Agn napisał/a:
Won-grzybek, Tan-grzybek, YD-grzybek, Pan Mumia i Stare Pudło