To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL Next Generation

Harry_the_Cat - Pią 03 Paź, 2008 22:42

Możliwe, ze się buforuje. I z mojego doświadczenia wynika, że te chińskie czy japońskie mogą się długo ładować.
trifle - Pią 03 Paź, 2008 22:55

Aha, dzięki, to zostawię i niech dojrzewa..
Harry_the_Cat - Pią 03 Paź, 2008 23:08

zdjęcia z 4.04: http://andreas-ri.livejou...41.html?#cutid1

kłótnia???

nyota - Sob 04 Paź, 2008 08:53

Odcinek super, nie było tak strasznie, ale dużo wniósł do sagi W.
Ja to się martwię o Sama- narazie mniej go w nowych odcinkach, ale zauważyłyście jak się zmienił ostatnio zewnętrznie? Czyżby schudł, a może to ta sroga mina?
Dean i ta jego Impala :mrgreen: - zasłużył sobie chłopak na nią.

Harry_the_Cat - Sob 04 Paź, 2008 09:14

nyota napisał/a:
Czyżby schudł


Raczej przypakował... :?

nyota - Sob 04 Paź, 2008 09:18

To chyba jechał na jakiś świństwach, bo mu na urodę się nie przysłużyło.
Harry_the_Cat - Sob 04 Paź, 2008 09:24

No mam nadzieję, że już przestanie pakować... :banan:



A teraz Kripke mówi "angsty bromance".... o 4.04: http://www.youtube.com/watch?v=fQm3YS5JAwo

"Yellow Fever" 4.06

Spoiler:

DEAN IS INFECTED BY A GHOST DISEASE — Sam (Jared Padalecki) and Dean (Jensen Ackles) investigate the mysterious deaths of several men who apparently dropped dead of fright. They visit one of the victims in the morgue, and Dean becomes infected with the illness which starts as a general anxiety, then moves on to full-blown terror that eventually stops the heart. Sam and Bobby (Jim Beaver) must find the root of the disease before Dean dies and is sent back to Hell.


Admete - Sob 04 Paź, 2008 10:58

Kłótnia chyba będzie, bo Dean przyłapie Sama na ekperymentach demonicznych. Angsty bromance :rotfl: Kripke jest niesamowity. Czy on ma żonę? Bo mogę się mu oświadczyc od razu ;-)
Zaraz przyjdzie Riella i obejrze drugi raz odcinek 3. Niesamowity jest. Napisałyście już spoilery, więc ja dodam tylko, że śmiałam się i prawie płakałam w trakcie oglądania. Może to jednak wina przemęczenia, bo wczoraj po powrocie z pracy ledwo żyłam.

praedzio - Sob 04 Paź, 2008 12:55

Oglądam właśnie 4x02. Czy ktoś zliczył, ile razy Bobby mówi do chłopaków per "idioci"? :rotfl:
Admete - Sob 04 Paź, 2008 13:05

praedzio napisał/a:
Oglądam właśnie 4x02. Czy ktoś zliczył, ile razy Bobby mówi do chłopaków per "idioci"? :rotfl:


On tak do nich mówi, bo sie o nich troszczy ;-)

Harry_the_Cat - Sob 04 Paź, 2008 13:06

Kripke jest żonaty i z dziećmi... Nie wiem, czy przypadkiem Sam nie dzieli urodzin z żoną albo synkiem... Muszę sprawdzić...
Admete - Sob 04 Paź, 2008 13:09

No to szkoda ;-) :lol: W każdym razie facet ma wyobraźnię - obie z Riella próbowałyśmy dziś wymyslić nasze zakończenie historii braci.
Harry_the_Cat - Sob 04 Paź, 2008 13:11

i co???
Admete - Sob 04 Paź, 2008 13:23

Wymysliłyśmy co następuje - ( tylko się nie smiać z nas - nie jesteśmy scenarzystkami, do Kripke and Co nam daleko ).

Sam faktycznie zostanie przygotowany do czegoś złego ( Nowe wcielenie Lucyfera, Przywołanie Lucyfera? Uwolnienie Lucyfera? ) i z jakiegoś powodu będzie chciał to zrealizować. Dean nie będzie w stanie go zabić, ale tak ustawi sytuację, żeby młodszy brat musiał zabić jego, wykonując swoje zadanie. Ostatecznie Sam poświęci siebie dla brata i umrze, ale jego dusza nie zostanie potępiona. Dean poprosi o uwolnienie od życia, bo przecież już tak naprawdę nie żyje. Otrzyma wybawienie i ...potem mamy cięcie - widzimy dwóch braci - młodszego i starszego, jak bawią się przed domem ;-)

Wiem, że to trochę pokręcone, ale nie umiałyśmy wymyślić nic innego ;-) A i jeszcze uznałyśmy, że Ruby może być ostatecznie związana z Żółtookim. On mówił, że ma córkę...Dean zabił jego syna, ale córka mogła urwać się z piekła i szukać zemsty.

Aragonte - Sob 04 Paź, 2008 13:52

Co do misji Sama - to jest to dla mnie jasne, wątpię tylko w końcówkę. Obawiam się, że Kripke da nam gorsze rozwiązanie. Coś wrednego i wkurzającego, jak to Kripke.
trifle - Sob 04 Paź, 2008 14:13

Czy to znaczy, że czwarty sezon ma być ostatni?
Deanariell - Sob 04 Paź, 2008 14:35

Admete napisał/a:
Kripke jest niesamowity. Czy on ma żonę? Bo mogę się mu oświadczyć od razu ;-)

Harry_the_Cat napisał/a:
Kripke jest żonaty i z dziećmi...

No cóż... taki sympatyczny facet - z wyglądu przynajmniej - z tyloma pomysłami w głowie, inteligentny itd., w odpowiednim wieku... to byłoby dziwne, gdyby nadal był kawalerem :-P Ja tylko mam nadzieję, że tak naprawdę ani Jensen, ani Jared nie są gejami... Nie mam nic do gejów, ale wydaje mi się, że byłoby to nieco przygnębiające :( Taki fajny materiał genetyczny by się zmarnował... Ano... czas pokaże. Jeśli w grze filmowej Jensena jest nieco prawdy życiowej, to będzie kiedyś całkiem niezłym ojcem :wink: - trzymam kciuki, żeby świat showbusinessu go nie zepsuł - niech pozostanie skromnym, normalnym, chłopakiem z Texasu :trzyma_kciuki: :serce:

Admete napisał/a:
Sam faktycznie zostanie przygotowany do czegoś złego

To niestety wisi nad nim od samego początku serialu... ale po tym najnowszym odcinku zaczynam się jeszcze bardziej o niego martwić... Smutno mi z powodu Dean'a - pier...dzielić takie przeznaczenie :cry2: Nie spodziewałam się, że rodzice Mary zginęli w TAKI sposób... Babcia Deanna i dziadek Samuel... to już wiemy po kim dokładnie chłopaki mają imiona ;) Przygnębił mnie lekko ten odcinek, ale był świetny :thud: Kripke&Co potrafią grać na ludzkich uczuciach...

Btw nie wiem dlaczego, ale pojawienia się Castiel'a w tym odcinku przywoływały mi uparcie na myśl "Dotyk anioła"... :rotfl: No może poza tą końcową sceną... bo to już wywołało nieprzyjemną gęsią skórkę... :-|

Admete napisał/a:
A i jeszcze uznałyśmy, że Ruby może być ostatecznie związana z Żółtookim. On mówił, ze ma córkę...Dean zabił jego syna, ale córka mogła urwać się z piekła i szukać zemsty.

Albo dokończyć to, co on zaczął... Wkręciła Sama i zyskała jako takie zaufanie z jego strony - Admete zgadzam się z Tobą, że to nie może być bezinteresowne... Niby dlaczego demon miałby uczyć człowieka jak zabijać inne demony? W końcu oni "żerują" na ludzkiej krzywdzie... Z drugiej strony Kripke lubi być przewrotny ;) Dlatego m.in. mam taką obsesję na punkcie tego serialu - tutaj niczego nie można być pewnym tak do końca (podczas gdy inne są często tak przewidywalne do bólu...) - nawet śmierć jest w SPN pojęciem względnym. :-)

nyota napisał/a:
Odcinek super, nie było tak strasznie, ale dużo wniósł do sagi W.

Hmmmm... ja bym się spierała czy nie było strasznie :mysle: To zależy, co kogo przeraża - na mnie hektolitry krwi i poszarpane zwłoki robią akurat mniejsze wrażenie, niż np. nieodwracalność przeznaczenia i bezsilność w obliczu śmierci bliskich osób... lub choćby ta wyraźna groźba w głosie Castiela i mina Dean'a, który znów został postawiony w nieciekawej sytuacji - wobec konieczności zrobienia krzywdy najbliższej osobie, jaka mu na tej ziemi pozostała... zwłaszcza po tym wszystkim, co obaj już przeszli do tej pory... :paddotylu:

Deanariell - Sob 04 Paź, 2008 14:37

trifle napisał/a:
Czy to znaczy, że czwarty sezon ma być ostatni?

No nie... ma być jeszcze piąty... ale perspektywa tego, co nas czeka jest tym bardziej przerażająca... :wink:

praedzio - Sob 04 Paź, 2008 14:45

Nie lubię Castiela. :evil:
Calipso - Sob 04 Paź, 2008 16:54

Wczoraj zobaczyłam króciutki urywek 4x03.....ale będzie się działo :excited: ja jak zwykle jestem kilka lat za murzynami,ale musiałam podejrzeć co jest przede mną :wink:
Castiel ma fajny głos :mrgreen: ale nie wiem,czy dobrze usłyszałąm,bo mogłam źle zrozumieć :rumieniec: Harry,czy Castiel powiedział dla Deana że jest po to by mu pomagać? było chyba coś jeszcze o Bogu,ale mogłam źle usłyszeć :mysle:
Mam jeszcze prośbę,czy ktoś z Was ma zdjęcie Kripke? :kwiatek:

nyota - Sob 04 Paź, 2008 17:08

A ja mogę być? :wink: To właściwie Dean ma być przeznaczony do brudnej roboty.
A Castiel -nawet mi się podoba.
Deanariell napisał/a:
To zależy, co kogo przeraża - na mnie hektolitry krwi i poszarpane zwłoki robią akurat mniejsze wrażenie

Na mnie też nie działają specjalnie hektolitry krwi, bardziej mi chodziło o budowanie napięcia przez klimatyczne miejsca, a nawet muzykę. Najstraszniejsze dla mnie są te odcinki, gdy długo nie wiem co się czai za rogiem i te o duchach. Demony już sobie oswoiłam :wink:

Calipso - Sob 04 Paź, 2008 17:22

nyota napisał/a:
A ja mogę być? :wink: To właściwie Dean ma być przeznaczony do brudnej roboty.
A Castiel -nawet mi się podoba.
Deanariell napisał/a:
To zależy, co kogo przeraża - na mnie hektolitry krwi i poszarpane zwłoki robią akurat mniejsze wrażenie

Na mnie też nie działają specjalnie hektolitry krwi, bardziej mi chodziło o budowanie napięcia przez klimatyczne miejsca, a nawet muzykę. Najstraszniejsze dla mnie są te odcinki, gdy długo nie wiem co się czai za rogiem i te o duchach. Demony już sobie oswoiłam :wink:

Nio :mrgreen: co do krwi,jeszcze dużo jej upłynie zanim się z nią oswoję :roll:
a brudna robota Deana trochę mi nie pasi :bejsbol: chyba że źle coś zrozumiałam :ops1: no i do demonów jeszcze nie dotarłam :cry2:

Harry_the_Cat - Sob 04 Paź, 2008 17:27

Deanariell napisał/a:
Admete napisał/a:
Kripke jest niesamowity. Czy on ma żonę? Bo mogę się mu oświadczyć od razu ;-)

Harry_the_Cat napisał/a:
Kripke jest żonaty i z dziećmi...

No cóż... taki sympatyczny facet - z wyglądu przynajmniej - z tyloma pomysłami w głowie, inteligentny itd., w odpowiednim wieku... to byłoby dziwne, gdyby nadal był kawalerem :-P


Sprawdziłam. Syn Kripke'go urodził się 2 maja...2007! Czyli przypadkiem ma urodziny tego samego dnia, co Sam. No i dzień śmierci Deana....

Natomiast żona dzieli urodziny z Deanem - 24 stycznia.

Cytat:
Ja tylko mam nadzieję, że tak naprawdę ani Jensen, ani Jared nie są gejami... Nie mam nic do gejów, ale wydaje mi się, że byłoby to nieco przygnębiające :( Taki fajny materiał genetyczny by się zmarnował... Ano... czas pokaże. Jeśli w grze filmowej Jensena jest nieco prawdy życiowej, to będzie kiedyś całkiem niezłym ojcem :wink: - trzymam kciuki, żeby świat showbusinessu go nie zepsuł - niech pozostanie skromnym, normalnym, chłopakiem z Texasu :trzyma_kciuki: :serce:


Myślę, że nie są. Mimo, że mieszkają obecnie razem ;) Wywiady pokazują, że świadomi są
całego slashu związanego z SPN (duh! vide wywiad Jensena, który mowi, że Wincest to jego ulubiony rodzaj fanfików :lol: ), ale wydaje się, że świetnie sobie z tym radzą, wydaje się, że nawet pogrywają sobie z tym. Często mówią, że są z Teksasu i traktują wszystko na dystans.

Jeśli chodzi o Jensena - chłopak jest z dużej, tradycyjnej rodziny. Raczej nieśmiały, bardzo chroni swoją prywatność. Da radę ;) No i 9 miesięcy w Vancouver są raczej odseparowani od LA. To też powinno pomóc ;)

Cytat:


Admete napisał/a:
A i jeszcze uznałyśmy, że Ruby może być ostatecznie związana z Żółtookim. On mówił, ze ma córkę...Dean zabił jego syna, ale córka mogła urwać się z piekła i szukać zemsty.


dobre, dobre! Tylko skąd się biorą demonie dzieci? Wiemy coś o tym? Skoro wszystkie demony były kiedyś ludźmi, to jak to się tam więzy rodzinne tworzą?

Cytat:

Albo dokończyć to, co on zaczął... Wkręciła Sama i zyskała jako takie zaufanie z jego strony - Admete zgadzam się z Tobą, że to nie może być bezinteresowne... Niby dlaczego demon miałby uczyć człowieka jak zabijać inne demony? W końcu oni "żerują" na ludzkiej krzywdzie... Z drugiej strony Kripke lubi być przewrotny ;) Dlatego m.in. mam taką obsesję na punkcie tego serialu - tutaj niczego nie można być pewnym tak do końca (podczas gdy inne są często tak przewidywalne do bólu...) - nawet śmierć jest w SPN pojęciem względnym. :-)


Ruby nigdy nie wydawała się jednoznaczną postacią - coś więcej musi się tu kryć! Jak nie tak, to inaczej...

Admete napisał/a:
Sam faktycznie zostanie przygotowany do czegoś złego ( Nowe wcielenie Lucyfera, Przywołanie Lucyfera? Uwolnienie Lucyfera? ) i z jakiegoś powodu będzie chciał to zrealizować. Dean nie będzie w stanie go zabić, ale tak ustawi sytuację, żeby młodszy brat musiał zabić jego, wykonując swoje zadanie. Ostatecznie Sam poświęci siebie dla brata i umrze, ale jego dusza nie zostanie potępiona. Dean poprosi o uwolnienie od życia, bo przecież już tak naprawdę nie żyje. Otrzyma wybawienie i ...potem mamy cięcie - widzimy dwóch braci - młodszego i starszego, jak bawią się przed domem ;-)


Podoba mi się. Wiadomo, że ten serial nie może się skończyć happy endem... Już teraz mam łzy w oczach, jak pomyślę, jak na pewno będę ryczała na końcu...

angsty bromance... :cry2:

Caitriona - Sob 04 Paź, 2008 17:38

Harry_the_Cat napisał/a:
Wiadomo, że ten serial nie może się skończyć happy endem... Już teraz mam łzy w oczach, jak pomyślę, jak na pewno będę ryczała na końcu...

I to mnie przeraża... Wiem że tak ma być, ale ja tak nie chcę :cry2: :cry2:

Harry_the_Cat - Sob 04 Paź, 2008 17:57

Zrobiłam parę avków z 4 sezonu (kilka już tu wrzucałam) - http://community.livejour...=148267#t148267

A, i będą nowe zdjęcia promocyjne do 4 sezonu! Chyba 10 Jensena i 6 Jareda, jeśli mnie pamięć nie myli. :banan:

ETA: właśnie się zdziwiłam, jak się PB zaczął od "Don't Fear the Reaper".... i to po hiszpańsku...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group