To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

BeeMeR - Sob 02 Sie, 2014 20:01

Agn napisał/a:
Znaczy to, że dobiorę się do YAAS nr 4! :excited:
Czekam na relację "na żywo" :mrgreen:

Ja mam w planie ostatnią Athenę, w związku z tym nabyłam półsłodkie wino (w wersji mini) - teraz tylko czekam, aż los mi udowodni, że to dziś niemożliwe - oby nie :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:
w Athenie są bardziej kompetentni. ;)
A to racja - przynajmniej do czasu.

Agn napisał/a:
A nie wzruszyło cię, jak SENSOWNIE się wydzierał "Pogotowie! Pogotowie!"? :lol:
Bardziej mnie wzruszyli ci szturmowcy w kaskach z walizeczkami (pełnymi leków?), którzy przybyli na wezwanie, rozłożyli walizeczki... i totalnie niczego nie użyli :rotfl:
No, prócz noszy znacznie później - ale ich w walizeczce mieć nie mogli :P
Przynajmniej mnie się oni kojarz ze szturmowcami z GW - tylko są wersji czarnej ;)

Agn napisał/a:
Niom... :serduszkate: Z takim trenerem już dawno miałabym kaloryfery gdzie trzeba... :serduszkate:
Przed oczami? :mrgreen: Ja w każdym razie nigdzie indziej kaloryferów mieć nie zamierzam :P

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
Tego eks menedżera Skarbów to bym w kosmos wykopem wysłała :uzi:

Nie ty jedna, zapewniam cię. Wyjątkowa wesz...
Tja.... Mam teorię, że panowie oddawali sobie za Athenę ;)
Jeden drugiemu
Spoiler:
za zdradę

a drugi pierwszemu
Spoiler:
za zastrzelenie
;)

Admete - Sob 02 Sie, 2014 20:20

Nadal robię alternatywę ;) Zaczęłam oglądać The Princess Man - miałam obejrzeć jeden odcinek, zatrzymałam się na czterech i zaraz oglądam dalej ;) Początek jak z Szekspira - komedia pomyłek, która przeradza się w tragedię. Wiek XV - dwór królewski i okolice. Na dworze jak to zwykle intrygi i spiski. Obecny król jest chory i chce zabezpieczyć przyszłość synowi i córce. Po jego stronie znajduje się minister i doradca, który ma syna - uroczego lekkoducha z tytułem uczonego. Wrogiem króla jest jego brat, który chce przejąc tron dla siebie i swojej rodziny. Książę ma córkę...I jak to kiedyś u Szekspira młodzi zakochują się w sobie i dopiero po fakcie stwierdzają, że ich rodziny są we wrogich obozach. Jest też twarda, wyniosła księżniczka, jej młodszy brat, dwóch przyjaciół głównego bohatera ( z których jeden go najwyraźniej zdradzi ) i mnóstwo innych postaci. Akcja rozwija się dynamicznie, dzieje się dużo, a romans w stylu, który w serialach lubię :) Nie znam zupełnie aktorów, ale pan bardzo sympatyczny, pani też - pasują do siebie. Z recenzji na dramabeans:
Cytat:
Epic, moving, suspenseful, and superbly paced. If I were limited to only a handful of words, that’s how I’d describe The Princess’s Man, KBS’s romantic melodrama and premium sageuk.


zaczynam myśleć, że Koreańczycy są najlepsi właśnie w serialach tego typu. Mnie w każdym razie najbardziej pasują.

Agn - Sob 02 Sie, 2014 20:35

BeeMeR napisał/a:
Czekam na relację "na żywo" :mrgreen:

Spisuję sobie w notatniku, będzie, nie martw się. Przecież bym wam nie darowała. :mrgreen:
Cytat:
Ja mam w planie ostatnią Athenę, w związku z tym nabyłam półsłodkie wino (w wersji mini) - teraz tylko czekam, aż los mi udowodni, że to dziś niemożliwe - oby nie :trzyma_kciuki:

Nie mów przeznaczeniu, jakie masz plany, bo usłyszysz wredny rechot!
Oj, do ostatniej Atheny potrzeba wspomagania. Ja się tam strasznie rozkleiłam...
BeeMeR napisał/a:
Przed oczami? :mrgreen:

Też. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Ja w każdym razie nigdzie indziej kaloryferów mieć nie zamierzam :P

Na ścianie! :lol:

Agn - Sob 02 Sie, 2014 21:23

A więc YAAS odc. 4

(Spoilery etc.)

No, skrewili tę akcję na całego. Zastanawiam się, co jest złego w tym, że ofiara miała w torebce kamerę i dyktafon.

Wraca wściekły Pan Seok. Aaaach, w mundurze... :serce: O rrrrany, jeśli on zawsze tak wygląda, kiedy szarpnięciem pozbywa się krawata, to jestem w niebie. :serduszkate:

Wracając do rzeczywistości - główną parkę świeżaków czeka opieprz jak się patrzy. Ale ku memu zdziwieniu - ofiara niby cośtam żyje. Tylko nie wiadomo, czy PRZEżyje. Oby. Bo inaczej będzie strasznie...

Kurde, no tak, tak to działa - Pan Seok opierdzieli młodych, ale on musiał dostać zryp od własnej ex ( :frustracja: ) przy wszystkich ( :wsciekla: ). Wedle prawideł Koreańczyków pewnie zasłużył. Wedle moich prawideł - to nieetyczne. Nie urządza się takich scen przy podwładnych, by sobie mogli popatrzeć.
Inna sprawa, że on nawet trochę przez to nie traci. Widać ten koreański świat tak jest skonstruowany, że wszyscy wiedzą o co chodzi i każdy się boi o swój tyłek.
Tylko bym pragnęła przypomnieć pani ex, że Pan Seok "nie wyjechał sobie", tylko był na szkoleniu. I dał swoim młodym podwładnym wytyczne - nie wiecie, pytajcie kierownika. No ale sprawa się rypła tak czy siak.

Żabul i Dziewczyna kłócą się w pokoju przesłuchań. Argumenty Dziewczyny do mnie przemawiają - no kurde, tak było. Ale jej ciągłego gadania też nie jestem zawsze w stanie znieść.
O, wpada do nich Pan Seok. Chwila skupienia, Agn będzie podziwiała. :mrgreen:

O kur... Z kopa mu?!
Erm... chyba jednak ciapeńkę przesadził. :shock:
Ale jeśli chodzi o opieprz Żabula, to ma rację.

No i Żab się stawia. Okej, względem tego kopa - cofam swoje słowa. Pan Seok, przywal mu w pysk, bo inaczej sama to zrobię. :evil: Żabul, widzę, stosuje spychologię stosowaną. Wszystko jest nie jego winą, zawinili wszyscy inni, tylko nie jego superinteligentny mózg. :evil:

O rany, tłuką się!!! Pan Seok, walnij gówniarza, tylko porządnie!
Serio, nie lubię Żabula (póki co, pewnie z czasem to się zmieni). Ja wiem, że on go nienawidzi jak psa, ale napodkładał mu podsłuchów i kamer - nie obserwuje? nie widzi nic co się dzieje? To po co mu to wszystko? Żeby się nakręcać? :?

Okularnik i Szwagier najwyraźniej pokazują to, co opowiadają o tzw. "męskiej przyjaźni" w Korei nasi Zakorkowani. Poklepywanie się po tyłkach, jakaś podejrzana bliskość, ale nie, oni nie są parą. No tak to pokazują, co poradzę? Aczkolwiek oczywiście wszystko w zabawnej otoczce. :D

Grrrr... obowiązkowo Pan Seok musi dostać ochrzan od Ropuchy. Smutny moment. Wszyscy stoją jak przed plutonem egzekucyjnym. Swoją szosą ciekawe, jakim cudownym detektywem był Ropucha, bo widzę, że tylko siedzi na tyłku, nosi dziwne krawaty i drze się na innych. :?

Eee... okej, matka ofiary sobie tak po prostu weszła na posterunek policji? To chyba nie jest możliwe? Ale dobra tam - przyszła strzelić w buzię dziewczynę.
Poważnie? To niby wkurzające, ale nie wiem, czy na jej miejscu nie zachowałabym się podobnie. :(

Tymczasem Żabul łazi po deszczu, idzie do swojego dawnego domu, a potem wydziera się na plaży i ma chyba... zwidy? Widzi swoją matkę, która każe mu odebrać telefon. Oj, niedobrze z tym dzieciakiem. :?

Oj... Pan Seok włączył Dziewczynie takiego ignora, że patrzenie na to boli. No ale... przy takim spapraniu sprawy zwykłe "przepraszam" nie wystarczy. Obawiam się, że teraz będzie musiała błysnąć czymś naprawdę wystrzałowym, by znów ją zauważał (bo teraz ostetacyjnie i starannie jej nie widzi ;) ). Ciekawe za to, co Żabul będzie musiał zrobić, by odrobić swój status. Nie twierdzę, że Pan Seok go w ogóle tolerował, ale podejrzewam, że smarkacz będzie miał tym większe problemy z wejściem na komendę.

Dziewczyna złożyła rezygnację. :( A Żabul dalej szwenda się po portach. Ale chyba dochodzi do jakichś wnioskówi może się stamtąd ruszy wreszcie...

Ilekroć widzę Szwagra i Okularnika nasuwa mi się pytanie - co z ICH sprawą? Leki zarąbane ze szpitala odeszły w zapomnienie?

No i pogadanka w sztabie młodych, czyli Okularnik i Szwagier usiłują przekonać Dziewczynę, by nie rezygnowała. Przekochani są, wiecie? :serce: W końcu w swej łaskawości zjawił się tam Żabul. I awantura na 100 fajerek. Zabrał jej telefon. Jak go fajnie chwyciła za kudły, by telefon odzyskać! Go girl! :mrgreen:
Szwagier zareagował prawidłowo - skuł ich. :lol: Looooooolllll!!! Będą musieli ze sobą wytrzymać! Och, cudne!!! :mrgreen:

No to cała czwórka jest w knajpce na jedzeniu. Węszę awanturę z tym facetem z przydługimi włosami.

No dobra, po serii potknięć, kopnięć i wyciąganiu włosa z jedzenia Przydługie Włosy ma dość i coś kombinuje. Będzie z tego jakaś grubsza sprawa.
Uh, oh! Zamknął drzwi i wziął licealistkę jako zakładniczkę (nożem). Frustracja to jednak potrafi być niebezpieczna.

Eeeek? Czekajcie! To teraz wszyscy są zakładnikami? Cała czwórka? Jak się Pan Seok w tym zorientuje... ale będzie bal! :rotfl:

Komórki się rozdzwaniają - na szczęście mamy koncert brzęczyków, a nie melodyjek.
Swoją szosą facet ma nóż, po co oni trzymają ręce do góry? Chociaż dobra, nie mogą się na niego rzucić i obezwładnić, bo trzyma dziewczynę.

Szwagier szuka kluczyków. Nie ma. A Dziewczyna i Żabul... jakie wytłumaczenie, czemu tylko po jednej ręce trzymają w górze. Reszta teamu zaczyna śpiewać piosenkę gratulacyjną na 100 dni. :rotfl:

No i jedna panienka się wyrwała. Boru, jaka durna. O kur, gaz uwolnił. Oh fuck... Nasze detektywistyczne F4 naprawdę ma talent do pakowania się w kłopoty.

AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!! Pan Seok widzi swoje F4 i kazał na wszeli wypadek ewakuować pobliskie budynki. :rotfl: Kocham tego faceta. :rotfl:

Pan Seok zaczyna negocjacje przez telefon, Ropucha macha mu kartkami przed nosem. :rotfl:

Nooo, nieźle się zgrywają negocjacje Żabula i przemówienia Pan Seoka. Trzeba przyznać, że póki co się układa. :)

Tymczasem Ropuch daje popis oratorski, tj. wścieka się na młodych detektywów i bez sensu się wydziera. :roll: Czekam, aż ktoś mu się każe w końcu zamknąć...

Oczywiście, że jedna z zakładniczek ma astmę. A zdesperowane mamuśki usiłują wyrwaź telefon Pan Seokowi. Nie powinni ich dopuszczać do nich. Oho, Dziewczyna coś przemówiła. I chce się ustawić jako zakładniczka. Żab kombinuje, przykuwa się kajdankami, tak że nie może się ruszyć. On pewnie MA kluczyki. I kolejni się przykwają. Noremalnie muszkieterowie - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Ładnie to wypadło. No, tak jak mówiłam - F4 musi teraz błysnąć czymś naprawdę spektakularnym, by Pan Seok ich nie pozabijał.

WOW! UDAŁO SIĘ!!! :mrgreen: Na razie. Detektywi nie wychodzą, wychodzą licealistki. Pięknie.
Teraz ciekawe, co będzie z F4. Szefowa pochwaliła rekrutów, Ropuch musi jej przyznać rację.

No i Pan Seok czołga się po wentylacji. :serce:

Sytuacja jest naprawdę niewesoła. Wszyscy są podładowani gazem (ale porywacz jakoś jest odporny - to podejrzane :mysle: ). A prezes Czystych Kosmetyków w Japonii - wiedziałam, że to będzie trudna sprawa. :?

Chwila dla Agn - kiedy Pan Seok wyszedł z wentylacji, to jest tak rozkosznie przybrudzony. :serce:

Dobra, Agn, skup się.

No nie, co za niewydarzony porywacz - odkłada zapalniczkę. :zalamka: Można popełniać błędy, ale nie takie! :P :P :P

Noooo... Dziewczna i Żabul zaczynają sobie wygarniać to i owo. Może w końcu przestaną sobie dosrywać.
No, wygadała się i zażądała przeprosin. Wtrąca się porywacz i też mówi Żabulowi, by przeprosił. A potem tupanie nóżką i poooooślizgnęła się, zapalniczka w powietrzu - aaaa, złap ją, Szwagier!!!
Dojpa. Porywacz ją złapał. Ale Szwagier złapał ten dziwny spray. W oczy nim!!! No, nareszcie...

No, zapanowali nad sytuacją. Wprawdzie wysunięcie ręki tak o z kajdanków to lekka naiwność (palec by chyba trzeba wybijać), ale mniejsza - to w końcu komedia kryminalna, a nie fakty. :mrgreen:

No, wyszli. Dotleniają ich. Pan Seok miał wymowną minę, jak tam wleciał do swoich "dzieci". :D Cieszę się, że się nie wytruli na amen.
Aaach, no i polecieli po rezygnację dziewczyny. Pan Seok się za nimi patrzy... i chyba rozpiera go duma. I chyba dochodzi do wniosku, że na swój sposób tych wariatów lubi. :)
Ale Żabul jednak od nich odstaje. Trójka w postaci Szwagra, Okularnika i Dziewczyny razem się mieją cieszyć, a ten jak taki... kołek czasem. Ale okej, nie wszyscy są tacy sami. Aczkolwiek to dobrze, że wszystko zmierza ku lepszemu.

Końcówka bardzo malownicza, jak idą wśród drzew i... jest telefon. Żabul podsłuchuje. Kurrrrrrde, dzwoni morderca! I teraz to Żabul naprawdę będzie pewien, że Pan Seok jest kretem. No nieeee. :(

Dramę na razie ogląda mi się cudownie. :) Przepraszam, że się tak rozpisałam...

BeeMeR - Sob 02 Sie, 2014 23:02

Admete napisał/a:
The Princess Man
czytałam sporo pozytywów na temat tej dramy - planuję ja kiedyś :mrgreen:

Agn napisał/a:
A więc YAAS odc. 4 (...)
Przepraszam, że się tak rozpisałam...
Chyba żartujesz z tymi przeprosinami - czytało się mi nie wiem czy nie lepiej niż oglądało :kwiatki_wyciaga:

I właśnie się zastanawiam czy mam siłę dziś na Athenę czy może lepiej jednak jutro. chyba jutro.

Agn - Sob 02 Sie, 2014 23:06

BeeMeR napisał/a:
czytało się mi nie wiem czy nie lepiej niż oglądało :kwiatki_wyciaga:

Być może, bo traciłaś cierpliwość do tej dramy.
Ja lecę przez piątkę. Za chwil parę będzie kolejna "relacja na żywo". Ja nie wiem, jak wy to zniesiecie...

BeeMeR - Sob 02 Sie, 2014 23:10

Agn napisał/a:
traciłaś cierpliwość do tej dramy.
uhum, zdanie mam raczej ugruntowane :P
Co nie przeszkadza mi cieszyć się Twoimi wpisami i entuzjazmem :kwiatek:

Agn napisał/a:
Za chwil parę będzie kolejna "relacja na żywo". Ja nie wiem, jak wy to zniesiecie...
ostatecznie damy jakoś radę ;)

Ciekawe jak tam Ania, Dokko i cydr :mysle:
No to chlup za zdrowie Son Hyuka, póki wszystko z nim ok :drinks:

Agn - Sob 02 Sie, 2014 23:34

BeeMeR napisał/a:
Co nie przeszkadza mi cieszyć się Twoimi wpisami i entuzjazmem :kwiatek:

To dobrze. Ale gdyby te moje wpisy stały się nie do wytrzymania, to będę hamowała.
I tak po wpisach można dojść do wniosku, że Pan Seok jest głównym bohaterem dramy, co nie do końca jest prawdą. :lol:

Cytat:
No to chlup za zdrowie Son Hyuka, póki wszystko z nim ok :drinks:

Czyżbyś jednak skusiła się dziś na le grande finale? :mrgreen: Pardon, nie ta emotka, w końcu to moment żałoby: :cry2:

zooshe - Sob 02 Sie, 2014 23:38

Wiem, że absolutnie nie powinnam tego robić, ale jako osoba uzależniona, nic na to nie poradzę. Właśnie do mojego i tak już napiętego grafiku dramowego dołączył nowy tytuł.

Ghost z So Ji Sub, który tutaj w wersji bez grzybkowej wygląda tak zjawiskowo, że nie mogę oderwać od niego oczu.

Jestem po 2 odcinku i jestem wciągnięta na amen. So Ji Sub gra tutaj policjanta Kim Woo Hyun szefa wydziału do walki z cyberprzestępczością, który ściga nieuchwytnego hackera o pseudonimie Hades.

Od razu zastrzegam, że sposób w jaki pokazana jest walka w cyberprzestrzeni nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością, nie mówiąc już o motywie z zamianą tożsamości, ale skoro to dramaland rozumiem, że musieli ją jakoś ubarwić i po prostu przeszłam nad tym do porządku dziennego.

Akcja zaczyna się w momencie śmierci pewnej sławnej aktorki. Aktorka przed śmiercią zamieszana była w seks aferę i początkowo policja podejrzewa, że popełniła samobójstwo. Jednak kiedy okazuje się, że jej pożegnalny wpis na twisterze został zamieszczony z innego komputera głównym podejrzanym zaczyna być nieuchwytny Hades.
Hadesem jest właściciel internetowej gazety Park Gi Young. Na dodatek jego działania stają się niejasne dla policji, bo skoro to on zabił aktorkę to czemu rozsyła do mediów filmik z jej kamerki internetowej, na którym widać jak ktoś wyrzuca ją z okna. Podejrzany tak nie robi prawda?
Kiedy w końcu Woo Hyunowi udaje się spotkać twarzą w twarz z Hadesem, okazuje się że to nikt inny jak jego dawny przyjaciel ze szkoły policyjnej. Gi Young zapewnia go o swojej niewinności, twierdzi że prawdziwy morderca nosi zegarek z obrazkiem mapy i mówi, że ktoś zlecił mu znalezienie pewnego pliku na komputerze aktorki, który może doprowadzić do prawdziwego zabójcy.
Woo Hyunowi nie udaje się zaaresztować Gi Young ale idąc za jego tropem zleca swojej młodszej koleżance z policji przeszukanie dysku ofiary w celu znalezienia jak podejrzewa listy osób zamieszanych w seks aferę. Na podobny pomysł trafia Hades, który z podrobionym identyfikatorem na nazwisko Woo Hyuna włamuje się do policji i próbuje wykraść dysk. Udaje mu się ale zostaje przyłapany przez policjantkę. Razem rozkodowywują ukryty plik, który okazuje się być filmem na którym nasz policjant Woo Hyun jest świadkiem zabicia innej osoby i nic z tym nie robi. OMO!!!
Tymczasem Woo Hyun udaje się do hotelu zmarłej aktorki gdyż jak podejrzewa jej zabójca mógł mieszkać w tym samym budynku. Kiedy puka do sąsiednich drzwi otwiera mu znajomy mężczyzna z charakterystycznym zegarkiem na ręku. Dalej nie zdradzę ale jeśli lubicie takie sensacyjne klimaty polecam.

Większość obsady to sami znajomi: Hadesa gościnnie gra Daniel Choi, przełożonego Woo Hyuna gra sekretarz Kim z Master’s Sun. Jak ja lubię ten duet.
Policjantka grała w God’s Quiz, zmarła aktorka to dziewczyna z White Christmas, jest jeszcze skorumpowany agent z 3 Days i w roli młodego policjanta biedny asystent i popychadło naszego Dokko.

A tu bosko wyglądający So Ji Sub. :paddotylu:



BeeMeR - Sob 02 Sie, 2014 23:41

Agn napisał/a:
Pan Seok jest głównym bohaterem dramy,
Dla mnie był i jest :serce2: Nie dziwi mnie Twój odbiór dramy przez pryzmat jego osoby :serce2:
Naprawdę chciałam dać i Żabulowi szansę, ale mnie od niego odrzuciło. A jak się zaczął zachowywać normalniej to było już dla mnie za późno.

Agn napisał/a:
Czyżbyś jednak skusiła się dziś na le grande finale?
A i owszem - abordażuję NTS :mrgreen:


A jaki Siwon jest uroczy :serce:

Admete - Sob 02 Sie, 2014 23:41

Chyba widziałam pierwszy odcinek tej dramy, ale zniechęcił mnie opis - zbyt przekombinowane dla mnie. The Princess Man natomiast - :serce2: Choć muszę dodać, że chyba właśnie zmierzamy do wymordowania przeciwników politycznych ;) Za to romans kwitnie i jest ślicznosciowy.
zooshe - Sob 02 Sie, 2014 23:48

BeeMeR napisał/a:

...czytało się mi nie wiem czy nie lepiej niż oglądało

Odnoszę bardzo podobne wrażenie, ale oddając YAAS sprawiedliwość to te pierwsze odcinki były niczego sobie i bawiłam się przy nich świetnie, potem dopiero się popsuło.

Agn napisał/a:
Ja nie wiem, jak wy to zniesiecie...



Agn napisał/a:

I tak po wpisach można dojść do wniosku, że Pan Seok jest głównym bohaterem dramy, co nie do końca jest prawdą. :lol:

Jak to nie jest? A niby dla kogo tą dramę oglądałam.

Agn - Sob 02 Sie, 2014 23:55

zooshe napisał/a:
Wiem, że absolutnie nie powinnam tego robić, ale jako osoba uzależniona, nic na to nie poradzę. Właśnie do mojego i tak już napiętego grafiku dramowego dołączył nowy tytuł.

Buehehehehehehehe! :twisted: Uzależnienie dramowe nie przyjmuje takich ograniczeń jak zbyt krótka doba, napięty grafik i "naprawdę, nie mam czasu!". :lol:

zooshe napisał/a:
Ghost z So Ji Sub, który tutaj w wersji bez grzybkowej wygląda tak zjawiskowo, że nie mogę oderwać od niego oczu.

Chciałam poprosić o fotkę poglądową, ale zjechałam kapkę niżej i tam - tadaaaam! I zaiste, nie do poznania, jaki to jest przystojny facet. :)
Drama wygląda apetycznie i wpisuję ją sobie na magiczną listę "do obejrzenia - kiedyś". W tej chwili i tak nie dam rady.
BeeMeR napisał/a:
Dla mnie był i jest :serce2: Nie dziwi mnie Twój odbiór dramy przez pryzmat jego osoby :serce2:

Cóż poradzić, przecież nie zaczęłam tego oglądać dla F4 czy pani znanej nam z Atheny. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
A i owszem - abordażuję NTS :mrgreen:

Przejmij stery, może nie będą jak te dzieci we mgle.
BeeMeR napisał/a:
A jaki Siwon jest uroczy :serce:

No ba!

A teraz, tak na dobranoc...

YAAS odc. 5

(Wiadomo, będą spoilery.)

Wspominki z rozmowy Pan Seoka z Mordercą. Kiepsko to wypadło, naprawdę można dojść do wniosku, że Pan Seok ma coś za uszami. Ciekawa jestem za to, z kim przez telefon rozmawia Żabul. Ktoś mu pomaga z zewnątrz. :mysle:

Żab chce obserwować swego szefa 24/7? Powodzenia. Wyspać to ty się nie wyśpisz.

Oho, Dziewczyna wkracza na teren męski. Ciekawe, czy na stałe? Bo sprawa jej akademika jest chyba nierozwiązana? :mysle:

Hah, impreza po udanej akcji! Oczywiście piwo i kurczak. Nawet Żabul się napił, brawo dla niego. :P

ŁEEEEE??? Scena prysznicowa z Żabulem?! Wolałabym z CSW, zdecydowanie! Proszę to poprawić! :foch2:

No i poranek - Dziewczyna Żabula cmok w klatę. I posmakowała jego żel pod prysznic. Oceniła smak na truskawkowy. Aż się zastanawiam, jakie kosmetyki powstają w Korei, że czuć smak żelu ze skóry użytkownika.
Żabul to się w ogóle tak chwycił za swoją delikatną znieważoną klatę, jak by pierwszy raz miał w ogóle kontakt z kobietę. Słodki on i niewinny.

Nie no, ludzie, takich rzeczy się nie robi... po klacie Żabula, kiedy już przygotowałam się, że w tym odcinku nic mnie nie pokona, nagle po ekranie zaczyna paradować CSW w ciemnoszarym garniturze i (obowiązkowo rozpiętej pod szyją) koszuli. :thud: Ale proszę częściej, bo widok jest to zacny i miły mym oczom. :serduszkate:

Żabul oczywiście go śledzi, wredny płaz. :evil:

Tymczasem Ex ma chyba podobny problem, co ofiara stalkera - ma bardzo napalonego wielbiciela, który chyba sobie wiele wyobraża po pierwszej randce. :zalamka: Skąd się biorą tacy faceci?

Mlask! Zza winka się wychyliła i nadziała się na CSW wyglądającego jak miliard dolarów. Ech, te baby...
Warto dodać, że to jest bardzo smutny milion dolarów.
Jadą razem windą. Pan Seok komentuje randkowicza. Nie dość, że młodszy, to jeszcze ma bujną wyobraźnię. No i wymiana zdań... oczywiście bardzo przykra.
Że Ex jest taka, to wina Pan Seoka (ale jeszcze nie wiem, co jak i dlaczego, tylko się domyślam ze spoilerów). Strzępek informacji z dramy - coś się stało 10 lat temu. Czy to wtedy się rozwiedli czy dopiero niedawno? :mysle: Czy Pan Seok, kiedy Ex go biła, mówił o tej nocy, tej sprzed 10 lat? :mysle:

Wracamy do F4 - Dziewczyna obcięła włosy. W sumie niewiele to zmienia w jej wizerunku, wygląda tak samo ładnie.
Okularnik: Przecież nikt cię nie rzucił!
Jeden Szwagier wiedział, co powiedzieć kobiecie, która zmieniła fryzurę. Ech, co za nieogarnięci smarkacze... :roll: ;)
Swoją szosą - biedna Dziewczyna musi mieszkać w namiocie. Ciekawe, kiedy wszyscy to odkryją i co z tego wyniknie. :D

Jaka ona jest rozkoszna, kiedy dusi Żabula o przeprosiny, rusza ramionkami i mówi słodko: "Partnerze". :rotfl: I podszczypuje go na odprawie, by przeprosił. :rotfl:

Nie, nie będę znów mówiła, jak absolutnie bosko prezentuje się CSW w garniturze, bo mnie przez łeb zdzielicie. Dość, że łyżkami by go można jeść. Nawet jeśli jest zmęczony, wymięty, zrezygnowany i gorzki. I robi te swoje miny pt. "znowu ta zgraja szczyli". :serce:
Każcie mi się zamknąć...

O woooow! Pan Seok nawet jak chwali, to ma się wrażenie, że kogoś opieprza. Ale takiego opieprzu to ja mogę słuchać godzinami. :serce:
Awwww, jak walczył, by się nie uśmiechnąć. Cudne! :mrgreen:

Ooo, mamy hwesik!
No, tu już się uśmiecha. W przeciwieństwie do Ropuchy, któremu chyba ciężko znieść, że dzieciaki dały radę i nie może się na nikogo drzeć. Oraz Żabula, który nie uśmiecha się chyba nigdy (skurcz mięśni czy co?).

O nie, noraebang... Ropuch śpieeewa. Kto teraz? I have a bad feeling about this... NIEEEEEEEEEE!!! Pan Seuk? Oh... my... Eru! Będzie śpiewał? Będzie śpiewał? O kurde, z Żabulem! :rotfl: Nie, ja tego nie wytrzymam. :rotfl:
Mmmm, co za ruchy! Co za taniec! :rotfl:

Exia wymaszerowała z hwesika... A CSW tańcuje rozkosznie. :lol:

No nie, zaraz będzie jakaś awantura? Co to za koleś w krawacie? Aha, prokurator! Czego on chce? Sytuacja napięta, facet się czepia. Chyba nie lubi Pan Seoka. To jakiś dupek jest. :mysle:

Kurde, i co? Poszedł pobrać tę krew? Bo jakiś fajfus się rzucił? Powinien mu tę krew do drinka wlać.
Ej, a może on z Żabulem współpracuje???

Ciekawa rzecz wychodzi ze spotkania z ofiarą stalkera (Żabul się wreszcie pofatygował). Kierownik (czyli Pan Seok, jak mniemam?) bywa u niej codziennie. :mysle: Martwił się o ofiarę?
Dziewczyna zaczyna w nim widzieć swojego idola. ^^

Exia ma swoje 5 minut, tj. szuka z ekipą zaginionego chłopca.

Matko jedyna, czy to dziecko... O_O O nie... Jak ja nie lubię takich spraw. :( :( :(

Podejrzany to rzadki gnój. Mam nadzieję, że nie okaże się niewinny, bo mam ochotę skopać mu tyłek. Jak on śmiał zwyzywać moją bohaterkę?! :wsciekla: Pan Seok przygląda się temu z ciekawością. Iiiiii złapał go za jaja (mentalnie)! A mam cię, bobasku! Skopcie mu rzyć, proszę...
Nie, to nie będzie takie proste. Będą się musieli postarać. Pan Seok traktuje sprawę chyba kapkę osobiście.

Oj, Żab znowu jest w mieszkaniu swojego szefa. I przegląda mu komórkę. I nagle wchodzi Pan Seok, tylko że Żabul się zdążył schować. Podejrzewam, że to byłby koniec Żabula, gdyby Pan Seok się zorientował, że ma stalkera pod bokiem. :?

No i awantura z prokuratorem Hanem. "Nie jestem twoim bękartem, jesteś moim ojcem?!" Pan Seok, strzel go w pysk... Albo lepiej nie, bo pewnie by za to oberwał podwójnie, a nawet potrójnie. :?
Ale coś czuję, że jeszcze tego prokuratora załatwią. Wspominali coś o jego brutalności, tylko czekać... *czeka*
Swoją szosą Pan Seok już nazywa F4 "swoimi dzieciakami". Słodkie. :D

Tymczasem F4 siedzi sobie i Żabul zagapia się na usta Dziewczyny. A, rozumiem, że to tu ma być ten najważniejszy wątek miłosny? No, nudzić to się ta dwójka ze sobą nie będzie. ;)

O, kurczę. Rodzice chłopca są na posterunku, matka zapłakana, ojciec wściekły i obwiniający (ale wiadomo - niektórzy tak zareagują, w końcu śmierć synka to nie przelewki). Exia traktuje to osobiście, na to wpada Pan Seok... Rany, ale scena. Powietrze to tam można by kroić nożem. :(

O w pysk testrala, właśnie mi powiedziano, co się stało z synkiem Pan Seoka i Exi. No to ja się nie dziwię już, że ona tak go nienawidzi. :cry2:
O jasna cholera... Pokazują scenę, kiedy umierał ich synek.
No, to teraz to mi się naprawdę chce płakać. :cry2: :cry2: :cry2:
Dobił mnie widok Pan Seoka oglądającego zabawki dziecka, którego już nie ma.
Niech mnie ktoś przytuli. :( :( :(

Baah! Ale jak kopnął F4 na pobudkę, to i ja się ocknęłam.

Wszyscy padnięci, nie spali ponoć od kilku nocek... jak w takich warunkach da się w ogóle myśleć? W życiu się nie da. :? Ale jednak dramowi bohaterowie to nie są bohaterowie dnia codziennego, mając w zanadrzu +100 do zajebistości są w stanie funkcjonować 24/7. I to nawet bez kawy!

A, nie, jednak! Kawa jest! I to szef osobiście ją podaje w tych rozkosznych maluteńkich kubeczkach. W ogóle widzę, że wykazuje trochę więcej ludzkich odruchów względem swoich podopiecznych - niby ostro z nimi gada, ale mówi im też, że rozumie, że jest im ciężko i motywuje ich, by się nie poddawali. A teraz serwuje im coś na pobudzenie.

YESSSS!!! MAJĄ DOWÓD NA TAMTEGO TRUTNIA W RÓŻOWYM GARNIAKU!!! Och, cieszy się serce moje! :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:

Kur... No teraz to mnie szlag na miejscu trafił! :evil: Ten prokurator celowo działa na szkodę zespołowi, on coś knuje. Mam nadzieję, że Pan Seok do spółki z F4 zrobi mu z tyłka wiatrak! :wsciekla:

Pan Seok pojechał zmiatać dowody. Tyle dni się tam utrzymały? :mysle: Cud, normalnie...

Noż co za... F4 rozmawia z tym dziadkiem, który może robić za świadka, a ktoś to obserwuje. Widać tylko kawałek głowy i szyję - jest garnitur i wystrzyżenie. Śmierdzi mi to tym durnowatym prokuratorem. :evil:

A, nie, to jakiś inny facet. Ale efekt ten sam i działał na zlecenie prokuratora. To jest po prostu jakiś skunksi sabotaż, no! :wsciekla:
Pan Seok to po prostu załamkę przeżył, jak mu F4 powiedziało o niepowodzeniu. A teraz gania po trawie, w której Exia znalazła zwłoki dziecka. Chyba ma zamiar sprawdzić wszystko milimetr po milimetrze. Widać, że sprawa go uderzyła w sam splot słoneczny.

No dobra, po dziadku od kartonów pojawił się teraz jakiś uczeń jako świadek. Mam nadzieję, że nie tylko po to, by napić się darmowego piwa czy co oni mu tam dają?

No i Pan Seok walnął dowodami o biurko prokuratora Hana. Oby się złamas zadławił własnym krawacikiem (prokurator, Pan Seok nie nosi krawatów). Ale nadal coś kombinuje. C... co?! Dlaczego go zamknęli w areszcie??? Co to k. ma być?! I nawet za kratami (w zielonej kurtce polowej i z wrednym uśmiechem) jest panem sytuacji. Prokurator.... no może nie teraz, ale w najbliższym czasie na pewno zarobi w łeb. I już się na to cieszę. :mrgreen:

Agn - Nie 03 Sie, 2014 00:02

Cytat:
Odnoszę bardzo podobne wrażenie, ale oddając YAAS sprawiedliwość to te pierwsze odcinki były niczego sobie i bawiłam się przy nich świetnie, potem dopiero się popsuło.

No właśnie ja się kapitalnie wręcz bawię, choć jak widać potrafią mi zrobić z serca istną sieczkę. Na zmianę sceny komediowe z naprawdę poważnymi. Ale jest to fajnie wyważone i człowiek spędza czas, przybliżając nos do monitora, sam nie wie, kiedy.
zooshe napisał/a:
Jak to nie jest? A niby dla kogo tą dramę oglądałam.

Dla tego drugiego kierownika, oczywiście. *wieje przed lecącymi w jej stronę cegłówkami* :P

Na dobranoc płaszcz, w którym wygląda przezgrabnie, acz można go też wieczornie zdjąć. W końcu jest ciepło. :twisted:


Słodkich snów! :mrgreen:

BeeMeR - Nie 03 Sie, 2014 00:07

Agn napisał/a:
Przejmij stery, może nie będą jak te dzieci we mgle.
za późno :cry2: :cry2:
ale mi spaprali tą śmierć :cry2: :frustracja: :frustracja:
A powinno być tak pięknie :cry2:

Bardziej szczegółowe wrażenia jutro :grobek:

Trzykrotka - Nie 03 Sie, 2014 00:08

Agn napisał/a:
A więc YAAS odc. 4


No czy nie pięknie młodzi się zrehabilitowali? Kiedy cała czwórka w kajdankach rzuciła się na młodego-zdeterminowanego - o okrzykiem "jesteś otoczony!" to ja się sturlałam w kanapy ze śmiechu, a na drugi dzień odegrałam całą scenkę w pracy z pokazywaniem jak to Żabul z Arą zrobili "my się kochamy," a reszta śpiewała im piosenkę :rotfl:
Podganiam jeszcze inne rzeczy, ale może już jutro zacznę YAAS tam, gdzie skończyłam, bo te relacje Agn tylko wzmagają apetyt.
Ach... scena z nalepianiem plasterka pani eks-żonie była przepiękna :serduszkate:

Admete napisał/a:
Skończyłam Queen in Hyun Man i końcówka mi się podobała. Bardzo fajny pomysł z przenikaniem się rzeczywistości w scenach kręcenia dokumentu.

Prawda, że świetnie to wymyślili? Pamiętam, że strasznie się przejmowałam przy oglądaniu, kiedy oboje tak - przeszli przez siebie - na tym samym dziedzińcu pałacowym, tyle, że w różnych epokach. I sprawa listu - ileż się uczeni nakombinowali, do kogo on go napisał, ile teorii wymyślili....
Admete, wiesz, że tam bylo zakończenie, które cenzura wycięła? Uznano je za zbyt śmiałe obyczajowo :mrgreen: Można je znaleźć na YT. Jak dla mnie - ładne i logiczne, ale może faktycznie w kraju konfucjańskim.... :mysle:

Admete napisał/a:
Nadal robię alternatywę ;)

Rób, rób, tu nie kolektywizacja :kwiatek:

Admete napisał/a:
Zaczęłam oglądać The Princess Man

To jeszcze ciągle odkładam na kiedyś. Zaczęłam oglądać, ale nie padło wtedy na podatny grunt. Wiadomo, wszystko ma swój czas.

Athena nr 7 z deka spokojniejsza, aczkolwiek przyznam się, że w losach Naukowca od "nowej technologii nuklearnej" (tego suchego chłopiny z Północy) to ja się dawno pogubiłam. Żyje-nie żyje- mają go Ruscy-Koreańczycy Poludniowi na Południu/w Japonii-ma go DIS (czy tylko Athena) - i tak w koło Macieju. On chyba walizki nie rozpakowuje, nie? Ciekawe, czy ma czas spytać kolejnych przejmujących to dla kogo ja dziś pracuję?

Ciapowa - miałaś rację BeeMer - pierwszego estetycznego zadowolenia wystarcza na 4 odcinki. Potem męczymy się - ona wgapianiem się w jakiś punkt obok kamery, a my razem z nią :frustracja:

Trochę spokojniejszy odcinek, więc opędzę go fotkami

Khem... :zawstydzona2: City Hunter? Raczej shitty...

Wdzięk tego pomysłu na urodzinową niespodziankę wskazuje nieomylnie na pomysłodawcę :roll:


Ale że Siwon robi za K.O - ach :serduszkate: Z rąk waćpanny ja bym i truciznę zjadł, jak mawiał pewien rycerz do narzeczonej :serduszkate:
Dalibóg nie wiem, czemu zrobiłam tę fotkę, ale who cares :mrgreen:


Ładny akcent na koniec (popatrzcie, jaki on - skubańczyk - zgrabny jest za tym pulpitem :serduszkate: I jak mu ładnie w niebieskim..... Marnuje się w tej dramie, muszę to otwarcie powiedzieć.



Piękny odcinek 5 BV - czyli wreszcie koncert!
Mimo tych wszystkich zawirowań i kłód pod nogi - koncert, z cudownym obojem w utworze z Misji i Liber Tango w wykonaniu Ajummy. KMM grał jak rasowe muzyczne zwierzę, jak prawdziwy zawodowy dyrygent - strasznie mi się w tym odcinku podobał
A Maestro nie bylby Maestrem, gdyby na koniec odcinka nie wylał takiego kubła wody, że ja cię.... :nudelkula1_zolta:






BeeMeR - Nie 03 Sie, 2014 00:32

Agn napisał/a:
Oceniła smak na truskawkowy. Aż się zastanawiam, jakie kosmetyki powstają w Korei, że czuć smak żelu ze skóry użytkownika.
Ja to poznaję po zapachu ;)

Agn napisał/a:
Żabul to się w ogóle tak chwycił za swoją delikatną znieważoną klatę, jak by pierwszy raz miał w ogóle kontakt z kobietę. Słodki on i niewinny.
Mniemam, że to był jego pierwszy raz :P Acz nie ostatni zapewne.

Agn napisał/a:
Nie, nie będę znów mówiła, jak absolutnie bosko prezentuje się CSW w garniturze, bo mnie przez łeb zdzielicie. Dość, że łyżkami by go można jeść. Nawet jeśli jest zmęczony, wymięty, zrezygnowany i gorzki. I robi te swoje miny pt. "znowu ta zgraja szczyli". :serce:
Każcie mi się zamknąć...
Nigdy w życiu - mów, mów :kwiatki_wyciaga:
Możesz nawet sypnąć fotką :flirtuje1: :flirtuje1:

Trzykrotka napisał/a:
Dalibóg nie wiem, czemu zrobiłam tę fotkę, ale who cares :mrgreen:
ważne, że wrzuciłaś :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
City Hunter? Raczej shitty...
Prawie czyni różnicę :P

Trzykrotka napisał/a:
Marnuje się w tej dramie, muszę to otwarcie powiedzieć.
Będzie lepiej - zacznie i działać :przytul:
Trzykrotka - Nie 03 Sie, 2014 01:38

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Dalibóg nie wiem, czemu zrobiłam tę fotkę, ale who cares :mrgreen:
ważne, że wrzuciłaś :mrgreen:

Przypomniałam sobie - ust korale chciałam uwiecznić. Z malinową szminką na tychże :obrzydzenie: Przypomniało mi się, kiedy przeczytałam Agn o truskawkowej klacie Żebula. Ja bym ich za te szminki na męskich ustach... :nudelkula1_zolta:

Admete - Nie 03 Sie, 2014 08:02

Cytat:
Admete, wiesz, że tam bylo zakończenie, które cenzura wycięła? Uznano je za zbyt śmiałe obyczajowo :mrgreen: Można je znaleźć na YT. Jak dla mnie - ładne i logiczne, ale może faktycznie w kraju konfucjańskim.... :mysle:


Polubiłam bohaterów w tej dramie. Pan to taki ideał męski - przy czym nie było z jego strony tych klasycznych dramowych chwytów, dręczenia emocjonalnego. Pewnie scenarzystka wyszła z założenia, że same cierpienia wynikające ze zmian w historii wystarczą ;) Jakie ładne to usunięte zakończenie - powinni byli zostawić :D Z tego co doczytałam to aktorzy potem przez jakiś czas byli parą. Nawet im się nie dziwię - hormony zadziałały. Śmieszyła mnie za każdym razem ta powtórzona ze trzy razy scena rozmowy między menadżerką, a bohaterem :D Dom w jakiej dzielnicy? Ach tam...A rodzice, czy żyją? ;) I jak sprzedawał antyki, żeby mieć pieniądze na robienie prezentów ukochanej ;) Ostatni odcinek był bardzo emocjonujący. W Nine też scenarzystka potrafiła osiągać duże natężenie uczuć, a ja tak lubię. Ten aktor, który gra też w Trots o niebo lepiej wygląda w swoich naturalnych włosach. Strasznie, ale to strasznie go skrzywdzili blond grzywką i postać mu też zepsuli.

Cytat:
Piękny odcinek 5 BV - czyli wreszcie koncert!


Też bardzo go lubię, prawie tak jak odcinek 10. Na końcu obejrzyj odcinek specjalny - jest tam wspomniane, jak kręcili sceny muzyczne i rozmowa z kompozytorem muzyki.

W The Princess Man główna para ma niezwykłą chemię, niesamowicie uroczo wypadają, ale już wiem, że czeka ich morze cierpienia. Drama nie przynudza ani przez moment - ma mocno wyważone wszystkie elementy. Bardzo interesująca postać dawnego przyjaciela głównego bohatera, który go zdradza powodowany obsesyjnym uczuciem do bohaterki.

BeeMeR - Nie 03 Sie, 2014 09:51

Trzykrotka napisał/a:
koncert, z cudownym obojem w utworze z Misji i Liber Tango w wykonaniu Ajummy. KMM grał jak rasowe muzyczne zwierzę, jak prawdziwy zawodowy dyrygent - strasznie mi się w tym odcinku podobał
Aaa, w żaden sposób nie będę oryginalna, ale koncerty w odcinkach 5 i 10 uwielbiam :love_shower: :serce2:
Może trochę inaczej bym je zedytowała (ten drugi na pewno) ale generalnie każdy z nich ma mocny punkt przy którym się zachwycam :love_shower:
Czas mi niedługo wrócić do BV - stęskniłam się nieco ;) (nie, nie za dramatozami :P )

Trzykrotka napisał/a:
Przypomniałam sobie - ust korale chciałam uwiecznić. Z malinową szminką na tychże :obrzydzenie:
Po tym, co mu nałożyli na twarz w ostatnim odcinku ta szminka mnie nie rusza - znacznie gorsza byłą ta jaskrawo różowa w YAAS :zalamka: .
Chyba nie chcesz przedwcześnie wiedzieć co mu zrobili - ale gdyby to wrzucam fotkę w spoiler. Mnie niestety nadmierną charakteryzacją psują odbiór śmierci, która powinna mnie rozjechać emocjonalnie - a nie tylko estetycznie :P Z 19. odcinkiem City Huntera miałam podobnie - trochę zepsuli mi odbiór zbytnią charakteryzacją na krwisto :roll: Ale przynajmniej śmierć była wpisana bardzo bohatersko i ładnie - i jeszcze piękniej opłakana na pogrzebie, nie przez jakieś górnolotne mowy.
Spoiler:



zooshe - Nie 03 Sie, 2014 10:21

2 Weeks - odc 4
Tae San jest uciekinierem, udało mu się przeciąć kajdanki ale policja i wynajęty cyngiel depczą mu po pietach. Lubię takich bohaterów totalnie zdesperowanych i działających pod presją czasu. A Lee Joon Gi wygrywa swoją rolę koncertowo.
Prokurator Park stosunkowo szybko połączyła wszystkie fakty, ale myślę że jest tak zaślepiona chęcią złapania Il Seoka że nie będzie chciała wysłuchiwać jego ckliwej historii tylko na zdobyciu dowodów. Może policjant Seung Woo okaże się bardziej pomocny jemu także zależy aby doszło do przeszczepu. Znalazł już numer telefonu swojej narzeczonej w telefonie Tae San i wie, że rozmawiali.
Ciekawe tylko czy po tym jak Tae San naszprycowali narkotykami i wielokrotnie próbowali zabić może on jeszcze być dawcą. ?

BeeMeR - Nie 03 Sie, 2014 10:36

Athena 20

- spoilery finalne i różne luźne myśli na temat dramy -

Może zacznę niefrasobliwie od tego, że pogoda - zwłaszcza śnieg - dała twórcom popalić :mrgreen: - w jednej scenie go nie ma wcale, w następnej naprawdę ostro sypie i 10cm warstwa leży wszędzie - a akcja poszła raptem kilka minut do przodu :lol:
Musi być cudnie pracować w takich warunkach :thud:


I wiecie co? Cieszę się że twórcy to zignorowali i zupełnie nie przejęli się tym faktem :P A jeszcze chwilę później Ciapa wspomina pannę w pełnym słońcu i przy leżącym śniegu. :mrgreen: )- sęk, że przy piosence, która kojarzy mi się jednoznacznie :serduszkate:
Ostatnimi czasu wściubili kilkanaście retrospekcji - ale tej akurat którą najchętniej bym zobaczyła nie dali :foch2: - muszę zatem posiłkować się sama ;)


Przy okazji powiem, że w moich oczach ona zupełnie nie była gotowa na nowy związek - za bardzo trwała jeszcze we wspomnieniach o Ciapie (i tak tego nie zrozumiem, przyjmuję przyziemnie, że gościu jest wspaniały w łóżku (bo poza to wyraźnie widzimy, że nie jest :P ) , skoro jedna za nim wzdycha, a druga porzuca Oppę i grupę w której wyrosła - bo ciężko mi uznać że dla ideałów, no, może troszkę :P ).
Według mnie ani ewentualny związek z Ufokiem co to ma każde ucho inne nie wchodzi w grę (także z powodu wskazanego przez Agn: że on jest młodszy, a ona ewidentnie potrzebuje kogoś starszego, mądrzejszego i dominującego) ani nawet romans z Son Hyukiem na dalszą metę chyba też nie - acz już prędzej - a szkoda, szkoda :cry2: - widać było następnego dnia, że był całkiem zadowolony z sytuacji i by nie miał nic przeciwko. Może jednakowoż ona też nie - niemniej aktorka wykazała tego "następnego dnia" brak reakcji - więc ciężko powiedzieć ale "za" przemawia to, że nie uciekała rano cichcem. Zresztą to mi się w dramie podoba - że zachowali się jak dorośli i nie udawali że nic nie zaszło.

Odnośnie braku reakcji - nie wiem sama, jaką emocję chciała wyrazić śnięta królewna - czy to było zaskoczenie, niedowierzanie, oszołomienie, zdegustowanie - w każdym razie ogórki wygrywa Agn :kwiatek:

Jeśli idzie o akcję:
- jaka piękna akcja ratunkowa Siwona z Ufokiem :oklaski: No brawo - trochę krótka, ale bardzo ładna :cheerleader2:

- niezwykle mi się podobało lokum terrorystów :lol: i poprzednie w folii i strzępiastych kafelkach też :lol:


- Bardzo mi się podoba również Siwon :serduszkate:
ale to się chyba dało zauważyć ;)


A Son Hyuk poprowadził swoją armię do NTS... na śmierć :(
Agenci NTS stwierdzili że "wkroczył nieznany wróg" - akurat, "nieznany" - rzekłabym, że bardzo dobrze znany :P
zbierają się do schronu jak sójka za morze - jakby czekali aż ich wystrzelają - i tak się po części stało.
Ciapa też nagle umie strzelać celnie - właściwie umiał od pierwszego odcinka.

Jeśli idzie o końcową potyczkę Son Hyuka Ciapy i Ciapowej to bardzo mi się nie podobała i jestem na dramę zła, że to spaprała. Sam pomysł niezły - o wiele lepiej, by Son Hyuk zginął z ręki wychowanicy, której sam nie byłby w stanie zabić, a nawet przeszkodził jej w samobójstwie niż gdyby miał go dorwać Ciapa, ale wykonanie :zalamka:
Co za durna scena :wsciekla: :wsciekla:
Najpierw Ciapa z Son Hyukiem się biją - toż to nagle zupełnie nie jest SH :shock: tylko nie wiem kto strzelający metr od Ciapy :shock: nie umiejący mu oddać :shock: co zrobili z moim terrorystą, że tak zupełnie wyszedł z dotychczasowego charakteru i umiejętności? Tego dramie nie mogę darować :wsciekla: .
Z charakteryzacją CSW też przesadzili. Dialogi w wymianie zdań z Ciapą kulały - ale ostatnie słowa faktycznie były ładne. Dobrze, że Ciapa nie odegrał tej najistotniejszej roli. Szkoda, że dziewucha ma idealnie martwą twarz przy scenach, które powinny być maksymalnie emocjonalne. CSW za to trochę przesadził z mimiką - za dużo obnażania kłów, za mało finezji (ale ta końcówka w ogóle była kiepsko wyreżyserowana :roll: ). Wcześniej przy konfrontacji z agentką też - brakło mi na przykład uśmiechu, choćby i wrednego, półgębkiem w miejsce tego szczerzenia się - Bela w Koszmicie była dla mnie najbardziej przerażający nie gdy kręcił gwoździa na palcu i bestialsko mrużył oczy ale gdy delikatnie położył rękę na głowie brata... :paddotylu:

Na koniec mnie zemdliło od retrospekcji miłosnej i spotkania kochanków co to mnie nie obchodzili zupełnie i dopiero potrzebowałam znieczulenia procentami...

Bardzo mi się podobał za to pomysł puszczania "teledysku" z dramy na koniec kilku odcinków, a jeszcze bardziej uchachane zdjęcia ekipy :serce:

Agn - Nie 03 Sie, 2014 10:37

Przepraszam, jak znajdę dłuższą chwilkę, to odpiszę na wszystko co powyżej, ale teraz na szybkiego tylko wpadłam - wiecie kto mi się dzisiaj śnił? :excited: Wiecie? :excited: Wiecie??? :excited:
Nie, nie CSW... ale Pan Seok znalazł chwilę w swym napiętym grafiku, by ze mną porozmawiać. :banan: Pamiętam, że mówiłam mu, co ma zrobić w sprawie prokuratora - na pewno że to sabotaż jest, ale nie pomnę pomysłu, co mu tam gorliwie klarowałam. :mysle:
Ale czy to ważne? Nawet w snach skupiam się na ważniejszych bohaterach. :mrgreen:
Był ubrany w ciuchy z piątego odcinka (biała koszulka, czarne spodnie, kurtka polowa <--- nie wiem, jak to nazwać, chyba tak). :serce:

Admete - Nie 03 Sie, 2014 10:41

zooshe napisał/a:
Tae San jest uciekinierem, udało mu się przeciąć kajdanki ale policja i wynajęty cyngiel depczą mu po pietach. Lubię takich bohaterów totalnie zdesperowanych i działających pod presją czasu. A Lee Joon Gi wygrywa swoją rolę koncertowo.


Dołączę do ciebie w oglądaniu, jak tylko będę mogła ;)

zooshe - Nie 03 Sie, 2014 11:06

Agn napisał/a:
wiecie kto mi się dzisiaj śnił? :excited: Wiecie? :excited: Wiecie??? :excited:

Zazdraszczam okrutnie.

Agn napisał/a:
Był ubrany w ciuchy z piątego odcinka (biała koszulka, czarne spodnie, kurtka polowa <--- nie wiem, jak to nazwać, chyba tak). :serce:

A nie sprawdziłaś przypadkiem co nosi pod spodem? :lol:

Admete napisał/a:

Dołączę do ciebie w oglądaniu, jak tylko będę mogła ;)

Liczę na to.
Postaram się nie wybiec zanadto w przód. Drama jest na tyle intensywna i tyle się w niej dzieje, że dla równowagi przyda się jakiś płodozmian.

Zabieram się za Ghosta.
Hades po operacji przyjmuje tożsamość Woo Hyun aby na własną rękę rozpracować kto próbował go wrobić.
Przyznaje że So Ji Sub nie jest jakoś specjalnie wybitnym aktorem, ale za to jak wygląda w garniturze. :slina:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group