Filmy - Powiew Orientu
Admete - Śro 23 Cze, 2010 15:28
No proszę - Trzykrotka jak zawsze niezawodna Gdzie ty te wszystkie zbiory mieścisz?
Trzykrotka - Śro 23 Cze, 2010 16:16
Nie mów nikomu, ale dysk kupiłam
A tak naprawdę, to poza tysiącami zdjęć wiadomo-kogo, resztę tylko przepuszczam przez komputer . Lubię łowić, naprawdę lubię, a Shahid jest bardzo wdziecznym obiektem łowów.
Admete - Śro 23 Cze, 2010 16:18
Łowczyni z Ciebie pierwszorzędna Płowy zawsze obfite i smaczne nad wyraz
trifle - Czw 24 Cze, 2010 00:10
Obejrzałam sobie Paathshaalę. O jeny Kilka momentów z dzieciakami było uroczych, na przykład te uśmiechy na koniec, ale ogólnie - o jeeeeny, jaki to było zamulające. I jakieś takie dla mnie w ogóle nierealne momentami: te dzieci padające jak muchy, jakieś showy w szkole... Shahid - wyglądający fantastycznie - nie uratował tego filmu, raczej nie będzie mi się chciało do niego wracać.
Admete - Czw 24 Cze, 2010 06:55
Mówiłam - ogląda się tylko dla Shahida Resztę trzeba zignorować
trifle - Czw 24 Cze, 2010 11:22
No, zaiste. Przyznam, że jestem rozczarowana i to bardzo. Ale piosenka tytułowa mi się podoba
Dziś wieczorem - chyba - Badmaash Company. Ciekawe, jak z tym będzie.
Trzykrotka - Czw 24 Cze, 2010 11:36
O, świetnie! Jestem bardzo ciekawa opinii
Admete - Czw 24 Cze, 2010 12:08
Badmaash dużo lepszy. Dobrze zagrany i bardzo nowoczesny. Niestety jednak ja nie jestem targetem takich filmów. Zawsze historie z przekrętami w tle mnie nudziły. Co prawda tu jeszcze mamy konflikt na linii ojciec - syn i dodatkowo dorośnięcia bohatera, ale jakoś to nie mój styl. Film jednak dobry, z morałem na końcu
Trzykrotka - Czw 24 Cze, 2010 12:39
A jak wypadła Anushka?
Admete - Czw 24 Cze, 2010 12:52
Moim zdaniem dobrze wypadła Jest taka scena w samolocie, która mnie bardzo rozbawiła.
Admete - Pią 25 Cze, 2010 20:51
Na fali tanecznych remanentów - Max i Lola, Lola ze specjalnymi pozdrowieniami dla Trzykrotki
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Trzykrotka - Pią 25 Cze, 2010 22:53
Och, Admete Wczoraj przenosiłam do jednego pliku zdjęcia z Josh i na widok Maxa z kolczykiem w uchu i w czarnych bojówkach - ciepło mi się robiło
Anaru - Nie 27 Cze, 2010 14:16
ufff, doczytuję w wolnej (wreszcie!!!) chwili
Jak Suhana jest niesamowicie podobna do taty
Coraz bardziej w miarę dorastania.
Do kogo się mogę pouśmiechać o Welcome to Sajjanpur i Well Done Abba
Siostro droga, czy ja dostałam od Ciebie Utsav (1984)? Bo się zainteresowałam.
Mamy z Asią zaplanowany w najbliższej przyszłości Tashan, mam nadzieję, że wreszcie się uda.
Trzykrotka - Nie 27 Cze, 2010 18:33
Ustav zapadł się i poległ w odmętach kosza... już się interesowałam jego losem. A o resztę uśmiechaj się do mnie!
Obejrzałam wczoraj tamilski film Nandha Surya Suryą, ale ja wam powiem... nikt tak nie sponiewiera jak Tamile. Muszę się otrząsąć.
BeeMeR - Nie 27 Cze, 2010 20:09
Utsav był wyłącznie w sosie własnym.
Kohinoor rulez - więcej jutro.
Trzykrotka - Nie 27 Cze, 2010 21:09
| BeeMeR napisał/a: | Kohinoor rulez - więcej jutro. |
Ha! Prawda?
trifle - Śro 30 Cze, 2010 01:27
Obejrzałam właśnie Badmaash. Oj, ja chyba też nie jestem targetem takich filmów. Momentami wynudziłam się niemożebnie i co chwilę robiłam przerwy. Niektóre sytuacje wydawały mi się strasznie naciągane - choćby całe miasto w koszulach w kratkę Motyw dorastania i konfliktu z ojcem najciekawszy, podobała mi się paczka przyjaciół. Ale ogólnie - znowu, to raczej film, do którego nie wrócę.
Admete - Śro 30 Cze, 2010 09:23
No właśnie przykro to, prawda? Tak bym sobie obejrzała film, który trafia prosto do serca. Jak dawniej w Bollywood...
trifle - Śro 30 Cze, 2010 10:00
Przykre. Drugi film z Shahidem i żaden mi się szczególnie nie podobał. Badmaash jest na pewno lepszy od Paathshaali, lepiej się go ogląda, ale i tak
Trzykrotka - Śro 30 Cze, 2010 10:47
Kurcze, jak się okazuje, epoki przełomowe wcale nie są łatwe. Jeszcze z 8 lat temu kręcono filmy rodzinne, z masą elementów angażujących emocjonalnie. Teraz widzowie już chcą czego innego, ale czego? Tego nie wie nikt. I filmowcy działają trochę po omacku.
Niedługo premiera Milenge Milenge z Shahidem. To film z epoki Jab We Met - a nuż?...
Na milsze rozmyślania: galeria zdjęć Shahida. Te z wicherkiem nad czołem mi się podobają
http://www.glamsham.com/p...788/0/celeb.htm
trifle - Śro 30 Cze, 2010 11:00
Trzeba przyznać, że w obu fimach Shahid wygląda świetnie. Przynajmniej jest na co popatrzeć. Tylko w obu przypadkach żałowałam, że nie udało mu się porządnie potańczyć
Caitriona - Śro 30 Cze, 2010 11:04
| trifle napisał/a: | | Obejrzałam właśnie Badmaash |
Ja stanęłam gdzies tak w połowie... Shahid jak marzenie, ale film nie dla mnie. Pewnie do niego wrócę i dokończę, ale nie wiem kiedy.
Admete - Śro 30 Cze, 2010 13:26
Końcówka jest w tym filmie najlepsza. Gdyby poprowadzili ten film inaczej, zamiast w stronę komedii dla młodzieży, mógłby powstać niezły film o dorastaniu.
trifle - Śro 30 Cze, 2010 21:15
Prawda? Końcówka najlepsza. Caitri, daj radę Bo te początkowe przekręty, balowanie, zakupy, róbta co chceta - nie bardzo fajnie
Caitriona - Śro 30 Cze, 2010 22:25
| trifle napisał/a: | | Caitri, daj radę |
Spróbuję! Może jutro
|
|
|