To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Anaru - Pon 05 Maj, 2014 22:48

Aragonte napisał/a:
No dobra, idę się fazować gdzieś indziej, już Was nie dręczę :wink:

Gdzie idziesz? Wracaj! :mrgreen:

Agn - Pon 05 Maj, 2014 23:17

BeeMeR napisał/a:
Oj, a jak on ci się spodoba w CH, jeśli wreszcie się za niego zabierzesz :mrgreen: Ja nim byłam zachwycona (na swój sposób ;) )

Hieh, można powiedzieć, że to był zachwyt. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Ale w tym co mówisz też coś jest - jak ja się nauczyłam czytać, to przestałam pytać o wszystko tylko najpierw sięgałam do Encyklopedii po wiedzę, a dopiero potem dopytywałam jeśli dalej nie rozumiałam. Teraz się sięga do google ;)

I to jest dla mnie naturalne. Natomiast takie czytanie baji dziecku, które już samo umie czytać wygląda mi jak uwstecznianie dzieci. Ale to może tylko ja.
BeeMeR napisał/a:
(Tu był piękny wpis o tym, co się podoba w facetach.)
Coś mi się LMH często przewinął, pewnie przypadek ;)

Z pewnością. :twisted:
A zestawienie piękne. Tylko gdzie obrazki? :mysle:
Zooshe napisał/a:
Korzystając z wolnego przeglądam głupotki dotyczące Heirs i po prostu musiałam to wkleić. :rotfl:

:rotfl:
Jako żywo widzę Gordona Ramsaya do spółki z Magdą Gessler, jak oglądają Heirsów. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Mam do przeczytania 46 postów, wy niedobre kobiety! :bejsbol:

No co? Zostawiłaś nas na chwilę same, nie będziemy przecież siedzieć z założonymi rączkami i czekały, aż wrócić, jak rozmowa taka interesująca i gada się o facetach z rozbrojeniem na detale! :lol:
BeeMeR napisał/a:
Trzya bywać, czytać i pisać częściej ;)

Dobrze gada! Polać jej!
BeeMeR napisał/a:
Ja sobie potem przypomniałam, że Lee Byung Hun ma bardzo ładne ramiona (i klatę też :mrgreen: ).

No! Przypomniała sobie o Byung Hunie. Mmm, a ramionka to on ma, że proszę siadać... Piękne ma to ciało. :serduszkate: Nawet jeśli wolę mniej umięśnione, a bardziej naturalne, to bywa, że niektóre pięknie wypracowane (nieprzegięte) ciała docenię, oj, tak, tak...
BeeMeR napisał/a:
jeśli zaś idzie o Joo Jin-Mo, znanego mi jako dwukrotnego króla Goryeo to jestem umiarkowanie zadowolona - jest ok, ale bez zachwytu.

Ja zaś mam wrażenie, że film by się bez jego wątku obył.
BeeMeR napisał/a:
kissu w bonusie ;)

Dorzuć ujęcie z poranka (plecy!).
Aragonte napisał/a:
Nieskromnie zauważę, że jestem dzisiaj przystojna nad wyraz :mrgreen:
*puszy się*

Tak jakbyś avek temu przystojna nie była. Też coś! :P
Aragonte napisał/a:
Edit: oo, co prawda do świąt Bożego Narodzenia jeszcze daleko, ale skoro taki ładny zestaw zdjęć KMM mi się znalazł, to wrzucę go tu, a co (jest to w świątecznej tonacji):
http://www.youtube.com/watch?v=li4kizWu5do

00:24 - piękna dłoń! Piękne, długie palce. :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
No dobra, idę się fazować gdzieś indziej, już Was nie dręczę :wink:

*łapie Aragonte za kołnierz* A pani gdzie się wybiera?

Aragonte - Pon 05 Maj, 2014 23:25

Pod prysznic - zimny :twisted:
Agn - Pon 05 Maj, 2014 23:29

Aragonte napisał/a:
Pod prysznic - zimny :twisted:

Ale po co? Macie tam u siebie jakiś wybitnie gorący maj czy jak? Podzieliłybyście się słonkiem...
No chyba że to KMM cię tak rozgrzewa. ;)

Aragonte - Pon 05 Maj, 2014 23:40

A jak myślisz? :wink:
Agn - Pon 05 Maj, 2014 23:44

Jestem przekonana, że grzeje cię miłość do ojczyzny! :mrgreen:

*chowa się pod dywanem, świadoma, że zaraz może dostać w łeb* Tu mnie nie znajdą...

Aragonte - Pon 05 Maj, 2014 23:52

Do ojczyzny, powiadasz? :mrgreen:
No, brzmi to jakoś bardziej górnolotnie niż "faza" :-P

Idę spać, może mi się coś miłego przyśni.
Podejrzałam na dobranoc (i to chyba był błąd...) kawałek ostatniego odcinka jednej dramy z KMM.
Grrrr - będą męczyć mego bohatera, a potem jeszcze go ubiją, buuu :cry2:

Admete - Wto 06 Maj, 2014 07:02

Agn napisał/a:
I to jest dla mnie naturalne. Natomiast takie czytanie baji dziecku, które już samo umie czytać wygląda mi jak uwstecznianie dzieci. Ale to może tylko ja.


A dla mnie to nawiązywanie więzi z dzieckiem :) Lubię młodym czytać cos czasami - robi się z tego takie przedstawienie.

Aragonte ja się fazuję z tobą :) Obejrzałaś koniec White Tower? Pożądam tej dramy. A w tym filmiku świątecznym są zabójcze zdjęcia. Ciekawe czy można je gdzieś znaleźć.

BeeMeR - Wto 06 Maj, 2014 07:50

Agn napisał/a:
Ja zaś mam wrażenie, że film by się bez jego wątku obył.
Bo w sumie by się obył.

Agn napisał/a:
Dorzuć ujęcie z poranka (plecy!).
Nie mów, e przegapiłam plecy i poranek? :co_stracilam:

Admete napisał/a:
Agn napisał/a:
I to jest dla mnie naturalne. Natomiast takie czytanie baji dziecku, które już samo umie czytać wygląda mi jak uwstecznianie dzieci. Ale to może tylko ja.

A dla mnie to nawiązywanie więzi z dzieckiem :) Lubię młodym czytać cos czasami - robi się z tego takie przedstawienie.
Ja mam jak Admete - dla mnie to czas spędzony z dzieckiem - tak jak ono to lubi - przy klockach, malowankach czy książkach. No i na pewno wprowadzanie się w dobry nastrój przed snem - nie każdy umie opowiadać własne historie - wtedy czytanie jest doskonałym pretekstem by pobyć razem, pobawić się opowieśćią.

edit:
Już wiem, pewnie chodzi o te plecy: :mrgreen:

Aragonte - Wto 06 Maj, 2014 09:07

Admete napisał/a:
Aragonte ja się fazuję z tobą :) Obejrzałaś koniec White Tower? Pożądam tej dramy. A w tym filmiku świątecznym są zabójcze zdjęcia. Ciekawe czy można je gdzieś znaleźć.

Mam nadzieję, że można, bo są cudne :serce:
Mój avek jest skrojony z jednego z nich - zrobiłam w tym celu zrzut ekranu.

I tak, podejrzałam początek ostatniego odcinka WT (operacja była...) Niby wiem, jak to się kończy, ale coś mi się zdaje, że i tak będę cierpieć, jeśli obejrzę to uczciwie od początku do końca :-| Odcinków jest 20, na razie mam marne dwa :roll:

BeeMeR - Wto 06 Maj, 2014 09:21

Co to jest WT?
Anaru - Wto 06 Maj, 2014 09:27

BeeMeR napisał/a:
Co to jest WT?

Pewnie wspomniane wyżej White Tower :mysle:

zooshe - Wto 06 Maj, 2014 09:42

Obejrzałam pierwszy odcinek A New Leaf.

Przyznaje podobał mi się i chcę więcej choć jako, że z natury jestem leniwa osobą wolę zaczekać na polskie napisy.
Przyznaję, że Kim Myung Min nie jest w moim typie ale gra dobrze więc miło będzie popatrzeć. Niestety gra Park Min Young jak na razie dość przeciętna a Tal Tala prawie wcale nie było. :(

Jedno tylko mnie zastanawia czemu zawsze przy spotkaniu głównych bohaterów, dobrze wykształcona inteligentna kobieta musi z siebie zrobić idiotkę. Czyżby nie było innego sposobu na poznanie?!
Meh.

Obejrzałam też kolejny film Jo Seung Woo – „Tazza: The High Rollers” i muszę przyznać, że to jego druga zaraz po roli Dong Chana najlepsza rola oczywiście w mojej opinii. :serduszkate:



Sam film zresztą też jest świetny i z ręką na sercu godny polecenia każdemu nawet komuś kto nigdy nie widział żadnego koreańskiego filmu.

Trailer:
https://www.youtube.com/watch?v=K0u6LwKYBhI

Jestem zachwycona wizualną stroną tego filmu. Obraz Koreańskiego półświatka hazardzistów niczym nie przypomina tego naszego. Jest barwny, szybki i niesamowicie zabawny. Przez większość czasu banan nie schodził mi z twarzy.

JSW gra tam Go Ni młodego żółtodzioba, który pewnego dnia zasiada do gry w Hwatu (popularna koreańska gra karciana) z profesjonalistami i przegrywa wszystkie oszczędności swojej rodziny. Załamany i zdesperowany postanawia popełnić samobójstwo jednak los stawia na jego drodze Gyung Janga jednego z trzech najlepszych szulerów w Korei, od którego Go Ni zaczyna pobierać nauki, aż wkrótce sam staje się jednym z najlepszych.

Kiedy poznaje Madam Jung – fame fatal, która zajmuje się ustawianiem partyjek postanawia opuścić swojego mistrza, który zaraz potem zostaje znaleziony martwy z odciętą prawą ręką (tak są karani gracze przyłapani na oszukiwaniu.)
Oczywiście Go Ni postanawia ograć i zemścić się za śmierć swojego sunbee na Agwi legendarnym najlepszym hazardziście, który słynie z obcinania różnych części ciała swoim przeciwnikom i tu zaczyna się gra o najwyższą stawkę.

JSW w filmie wygląda i gra wręcz bosko. Jakaś dobra duszyczka zmontowała filmik, który oglądałam już przynajmniej z milion razy i nadal nie mam dość.
https://www.youtube.com/watch?v=Iz_2LMSEuAQ
Jak on tam seksownie wygląda. :paddotylu:

Wspomnę też, że oprócz wielkiego talentu pokazał także trochę swojego seksownego ciała. Tylko ze skromności nie dopiszę do listy swojego typu co mnie kręci w mężczyznach. :ops1:

A i jeszcze w roli innego szulera występuje także jak zwykle zabawny ajussi z CH. ;-)

Admete - Wto 06 Maj, 2014 09:53

Chętnie bym się zapoznała z tym filmem. WT to White Towers - drama z 2006, KMM gra tam chirurga.
BeeMeR - Wto 06 Maj, 2014 10:03

zooshe napisał/a:
„Tazza: The High Rollers”
Zapisuję w kajeciku :kwiatek:
Zwiastun wprawdzie mnie nie zainteresował (ja pewnie jestem dziwna pod tym kątem, ze zwiastunami (ani plakatami) się nie lubię - takimi szybko montowanymi zwłaszcza :roll: ) ale ten filmik - jak najbardziej :serduszkate:

zooshe - Wto 06 Maj, 2014 10:21

BeeMeR napisał/a:
zooshe napisał/a:
„Tazza: The High Rollers”
Zapisuję w kajeciku :kwiatek:
Zwiastun wprawdzie mnie nie zainteresował (ja pewnie jestem dziwna pod tym kątem, ze zwiastunami (ani plakatami) się nie lubię - takimi szybko montowanymi zwłaszcza :roll: ) ale ten filmik - jak najbardziej :serduszkate:

Uprzedzam, film przypomina bardziej trailer ma szybki montaż i jest kolorowy, nie wiem czemu ale stylem przypomina mi filmy Guya Ritchiego.
Mimo wszystko polecam jako dobre kino rozrywkowe.

Ach poczytałam trochę o zasadach gry w Hwatu, ale to zbyt skomplikowane. Sama talia kart to jakaś czarna magia.

BeeMeR - Wto 06 Maj, 2014 11:30

zooshe napisał/a:
gry w Hwatu, ale to zbyt skomplikowane. Sama talia kart to jakaś czarna magia.
Karty już rozpoznaję, widziałam je w dobrych kilku dramach :mrgreen: Zasad nawet nie próbuję ogarnąć ;)

zooshe napisał/a:
film przypomina bardziej trailer ma szybki montaż i jest kolorowy
Ale chyba nie zmienia ujęć co 2-3 sekundy?
Filmik mnie zachęcił, dam filmowi szansę :mrgreen:

zooshe napisał/a:
Tylko ze skromności nie dopiszę do listy swojego typu co mnie kręci w mężczyznach. :ops1:
Ja ze skromności nie zeszłam niżej pleców ;)
*wspomina rozmowy i avki orientalne swego czasu* :mrgreen:

zooshe - Wto 06 Maj, 2014 12:28

BeeMeR napisał/a:

Ale chyba nie zmienia ujęć co 2-3 sekundy?

Aż tak to nie.

Napoczęłam Chingoo 1 ale dotrwałam do połowy i dalej nie zmogłam. Zbyt ambitne jak dla mnie.

Obczajał ktoś może Hotel King, zastanawiam się czy nie zacząć??

Trzykrotka - Wto 06 Maj, 2014 13:02

zooshe napisał/a:


Obczajał ktoś może Hotel King, zastanawiam się czy nie zacząć??

Nie żebym cię chciała zniechęcać, ale tam gra to koncertowo drewniane chłopię z Scent of The Woman. I to chyba glówną rolę...

Wczoraj zaczęli dwie nowe dramy, widziałyście na pewno: Doctor Stranger z cichym adoratorem Oski z SG i Triangle.
No i tak: w Triangle gra Siwan (niewielkie przesuniecie literki, a jaka różnica! :cry2: ), jakiś pan którego nie znam i Jae Jong. Znany on mi jest z teledysku w którym wystąpil gościnnie z PSH oraz z roli w Dr Jin. Jae Jong jest, jak Lee Joon z Gap Donga k-idolem, liderem grupy w której śpiewa też Misiek. O, to ten

Na jednym z blogów które podglądam wyczytałam, że Doktor miał 6% oglądalności, a Trójkącik - 41%. Oto jest Hallyu power :shock:

Czytam Was i robię notatki, żeby się poodnosić należycie. Ale z Wami utrapienie - człowieka nie ma 2 dni i 75 postów w plecy :confused3: :hug_grupowy:

Na miłe fazowanie KMM team - specjalnie dla Aragonte i Admete złowione :kwiatek:

zooshe - Wto 06 Maj, 2014 13:25

Trzykrotka napisał/a:

Nie żebym cię chciała zniechęcać, ale tam gra to koncertowo drewniane chłopię z Scent of The Woman. I to chyba glówną rolę...

Nie miałam sądząc z opisu przykrości oglądać.
Może zamiast zaczynać coś nowego poczekam spokojnie na You're All Surrounded. To już na dniach.

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj zaczęli dwie nowe dramy, widziałyście na pewno: Doctor Stranger z cichym adorateorem Oski z SG

Ten to dopiero drewno.

Oglądałaś Gap Donga jak ci się podobała scena z siekierą?? :mrgreen:

Admete - Wto 06 Maj, 2014 13:30

Dzięki za fotki, bardzo fajne :)
Trzykrotka - Wto 06 Maj, 2014 13:39

zooshe napisał/a:


Oglądałaś Gap Donga jak ci się podobała scena z siekierą?? :mrgreen:


O mamusiu... :paddotylu:
W ogóle, to robie się coraz ciekawiej. Crazy Tiger dogadany z Mad Monkiem do granic obcinania tego i owego oraz wysyłania do czubków - w życiu nie wpadałbym na taki rozwój wydarzeń. Matilda podsuwająca swemu modelowi pomysły na rozgrywanie morderstw. Oh Maria raptem wytraszona, kiedy ktoś czai się na nią w ciemnościach. Postać Marii najmniej pojmuję. Wydawała mi się albo odjechana, albo silna (że może coś ma w zanadrzu, dlatego zachowuje się jak przynęta na Gap Donga). Ale w ostatnim odcinku była jak wystraszona dziewczynka póki nie nadszedł Mad Monk.
Tae Oh jest o kilka poziomów groźniejszy niż myślałam. Widać, jak na kilka kroków do przodu ma opanowaną sytuację. Zabiło mnie ostatnie moderstwo, rękami tego lekko opóźnionego w rozwoju sprzątacza. Wygląda na to, że przed laty taką samą rolę w czwartym oryginalnym mordestwie odegrał ojciec Man Monka? Jak ci się wydaje?
Zimny skubaniec... Straszna była scena tego powolnego, ale nieustającego marszu za dziewczyną w czerwonych szpilkach po lesie :paddotylu:
Podoba mi się nieustająco ta drama.

Dokształciłam się przy okazji - Gosia pokazała mi co to webtoon :wink:

BeeMeR - Wto 06 Maj, 2014 13:48

zooshe napisał/a:
Napoczęłam Chingoo 1 ale dotrwałam do połowy i dalej nie zmogłam. Zbyt ambitne jak dla mnie.
Dla mnie zbyt mroczne, przygnębiające i miejscami brutalne - to nie mój gatunek, więc oglądałam jednym okiem - nawet nie jestem tak do końca pewna kto zabił a kto zlecił to najważniejsze zabójstwo pierwszej części :zawstydzona2:
No i zupełnie mi nie przeszkadza, że Agn zaspoilerowała 2 (kto kogo wykończy brutalnie) :kwiatek: Ale jak mówiłam, ja nie dla suspensu oglądałam :P

A w drugiej części
Spoiler:
KWB właściwie był synem tego zabitego, nie Gi Cheola, prawda? :mysle:

zooshe - Wto 06 Maj, 2014 14:04

Trzykrotka napisał/a:

O mamusiu... :paddotylu:

Z początku myślałam, że Mad Monk chciał go tylko nastraszyć, a potem jak zobaczyłam tą krew w karetce to zwątpiłam i jak się dogadali co by wysłać Mad Monka do szpitala to padłam. :opad_szczeny:

Trzykrotka napisał/a:
Crazy Tiger dogadany z Mad Monkiem do granic obcinania tego i owego oraz wysyłania do czubków - w życiu nie wpadałbym na taki rozwój wydarzeń.

Też nie, to tylko Koreańczycy mogli wymyśleć coś takiego.

Trzykrotka napisał/a:
Oh Maria raptem wytraszona, kiedy ktoś czai się na nią w ciemnościach. Postać Marii najmniej pojmuję.

Mnie się wydaja, że ma dużą traumę po spotkaniu z Gap Dongiem ale robi wszystko aby pokonać strach. Te jej zagrywki z Tae Oh są dosyć odważne mimo, że podejrzewała go o bycie naśladowcą.

Trzykrotka napisał/a:

Tae Oh jest o kilka poziomów groźniejszy niż myślałam. Widać, jak na kilka kroków do przodu ma opanowaną sytuację.

Kto by pomyślał, że zaczął w tak młodym wieku.
I jeszcze to spotkanie przed laty z młodym Mad Monkiem, którego jedno nieprzemyślane zdanie zaważyło na jego późniejszej karierze psychopaty.
Zastanawia mnie czy Tae Oh podświadomie chce być złapany i ukarany za to co zrobił, czy głównym motywem jest wykiwanie głupiego gliny. :mysle: Tu by się jakiś psychiatra przydał.

Trzykrotka napisał/a:
Wygląda na to, że przed laty taką samą rolę w czwartym oryginalnym mordestwie odegrał ojciec Man Monka? Jak ci się wydaje?

Myślę, że tak. Ojciec Mad Monka zabił tamtą dziewczynę a potem popełnił samobójstwo. Co czyni postać Mad Monka jeszcze ciekawszą. Do tej pory żył w świadomości że jego ojciec był niewinny i popełnił samobójstwo będąc zaszczutym przez Tigera. Teraz mając świadomość, że jednak płynie w nim krew mordercy a Tiger miał od początku racje, kto wie do czego będzie zdolny.

Trzykrotka napisał/a:
Zimny skubaniec... Straszna była scena tego powolnego, ale nieustającego marszu za dziewczyną w czerwonych szpilkach po lesie :paddotylu:

Skojarzenia z czerwonym kapturkiem i złym wilkiem jak najbardziej uzasadnione.
Zauważyłam, że fajnie w dramie wykorzystali kolor czerwony. W ogóle wizualnie drama jest bardzo ładna taka trochę komiksowa.

Trzykrotka - Wto 06 Maj, 2014 14:15

Zapomniałabym

BeeMeR napisał/a:

Wonnie to kto?


Ten pan :wink: i jego ksywka


zooshe napisał/a:


I jeszcze to spotkanie przed laty z młodym Mad Monkiem, którego jedno nieprzemyślane zdanie zaważyło na jego późniejszej karierze psychopaty.
Zastanawia mnie czy Tae Oh podświadomie chce być złapany i ukarany za to co zrobił, czy głównym motywem jest wykiwanie głupiego gliny. :mysle: Tu by się jakiś psychiatra przydał.

Och tak, prawda, to spotkanie!
Mam wrażenie, że skoro Tae Oh pławi się w poczuciu władzy, jaką ma nad ludźmi - ofiarami i policją. Nie wiem, cyz jest taka jednostka chorobowa, jak miłość do zabijania, ale u niego to chyba nie to.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group