Seriale - SUPERNATURAL Next Generation
Harry_the_Cat - Pon 16 Cze, 2008 19:08
| Aragonte napisał/a: | Nie pamiętacie, bo oglądaliście dopiero 5 odcinek II serii |
znowu muszę nadganiać...
Anonymous - Pon 16 Cze, 2008 19:10
oczywiście, że zgadzamy się w kwestiach estetyki. Ten serial to po prostu uczta dla oka jest.
Aragonte - Pon 16 Cze, 2008 19:21
| praedzio napisał/a: | To najlepsze jeszcze przed tobą. |
Wiesz, trochę się orientuję, co przede mną, bo trochę skoczyłam do przodu... żeby znaleźć odcinek z Samem i panią wilkołak no i... znalazłam
| Harry_the_Cat napisał/a: | Oczywiście aktorstwu nie mam nic do zarzucenia - BTW, JENSEN TEŻ SIĘ ZDECYDOWANIE WYROBIŁ... I z punktu widzenia psychologii konstrukcja postaci Johna tez jest ok. To takie ludzkie odczucia - Sam się buntował i ta relacja mnie jakoś mniej boli, ale strasznie mi żal Deana (nie twierdze, ze jestem obiektywna!). Nawet tą biedną Impalę mu wypominał... W sumie tak to wygląda, jakby Dean potrzebny był tylko do ochrony Sammy'ego... |
Może nawet do ochrony Sama przed Samem Taki żywy wentyl, bezpiecznik, balast, gwarancja normalności i coś jak grawitacja. Bo nawet jeśli Sam ma się zmienić w coś złego, to bez Deana mogłoby się to stać znacznie szybciej
A właśnie - widziałam dzisiaj, jak Dean oddawał bez namysłu Impalę!
Aha, Harry, spokojnie, raczej nie musisz mnie gonić - zawalę parę spraw, jeśli się nimi nie zajmę, więc na razie chyba tylko zostało mi czytanie wątku
Aragonte - Pon 16 Cze, 2008 19:22
| lady_kasiek napisał/a: | oczywiście, że zgadzamy się w kwestiach estetyki. Ten serial to po prostu uczta dla oka jest. |
Ta zdzierana skóra, wypruwane flaki, przebijane kołkiem zombie... Taaaaaak
No żartuję, żartuję! Nie bić.
Deanariell - Pon 16 Cze, 2008 19:47
| Cytat: | | z punktu widzenia psychologii konstrukcja postaci Johna tez jest ok. To takie ludzkie odczucia - Sam się buntował i ta relacja mnie jakoś mniej boli, ale strasznie mi żal Deana (nie twierdze, ze jestem obiektywna!). Nawet tą biedną Impalę mu wypominał... W sumie tak to wygląda, jakby Dean potrzebny był tylko do ochrony Sammy'ego... |
Z pozoru może to tak wyglądać, ale... Dean był starszym synem - naturalnie John automatycznie więcej od niego wymagał, w końcu obarczał go ogromną odpowiedzialnością - zajmował się bratem, kiedy ojciec wyruszał "na polowanie". Myślę, że nie chciał go rozpieszczać, żeby nie był za miękki - wiem, że to okropne, jednak w tej sytuacji... Sama jestem starszą siostrą, doskonale rozumiem taki układ, pamiętam momenty, gdy czułam się podobnie - względem mnie mama też czasami bywała bardziej surowa w ocenie moich poczynań, niż dla młodszej - Młodej faktycznie zwykle więcej uchodziło na sucho Z Sammy'm podobnie - mimo, że odszedł na pewien czas, to jednak John nie potrafił się na niego gniewać. Nie wierzę, że Dean'a kochał mniej (nawet jeśli mu dogryzał - myślę, że to były takie swoiste próby zmotywowania starszego syna do bycia jeszcze lepszym) - tak jak nie sądzę, żeby moi rodzice kochali bardziej moją siostrę, tylko dlatego, że jest młodsza - zwyczajnie, kochali nas zawsze obie, tylko każdą na inny sposób John też kochał Dean'a nad życie - co udowodnił jak już pisałam - niestety nie miał okazji mu tego należycie okazać - widać tę miłość w scenie z pilota, kiedy John trzyma małego Dean'a na rękach... piękna, szczęśliwa rodzina... gdyby nie demon, ich życie wyglądałoby zdecydowanie inaczej... Dean od najmłodszych lat starał się być tak dzielny, jak ojciec - skoro więc John tak wiele wymagał od siebie, naturalne było, że podobnych starań i efektów oczekiwał od swojego pierworodnego - myślę, że w duchu był z niego baaaardzo dumny Sammy natomiast od początku podlegał specjalnej ochronie - ze strony brata i ojca... Tak to często bywa z młodszym rodzeństwem...
Deanariell - Pon 16 Cze, 2008 19:49
| Aragonte napisał/a: | lady_kasiek napisał/a:
oczywiście, że zgadzamy się w kwestiach estetyki. Ten serial to po prostu uczta dla oka jest.
Ta zdzierana skóra, wypruwane flaki, przebijane kołkiem zombie... Taaaaaak |
Aragonte! Urocze podsumowanie kwestii estetycznych
Harry_the_Cat - Pon 16 Cze, 2008 19:54
| Deanariell napisał/a: | | Cytat: | | z punktu widzenia psychologii konstrukcja postaci Johna tez jest ok. To takie ludzkie odczucia - Sam się buntował i ta relacja mnie jakoś mniej boli, ale strasznie mi żal Deana (nie twierdze, ze jestem obiektywna!). Nawet tą biedną Impalę mu wypominał... W sumie tak to wygląda, jakby Dean potrzebny był tylko do ochrony Sammy'ego... |
Z pozoru może to tak wyglądać, ale... Dean był starszym synem - naturalnie John automatycznie więcej od niego wymagał, w końcu obarczał go ogromną odpowiedzialnością - zajmował się bratem, kiedy ojciec wyruszał "na polowanie". Myślę, że nie chciał go rozpieszczać, żeby nie był za miękki - wiem, że to okropne, jednak w tej sytuacji... Sama jestem starszą siostrą, doskonale rozumiem taki układ, pamiętam momenty, że czułam się podobnie - względem mnie mama też czasami bywała bardziej surowa w ocenie moich poczynań, niż dla młodszej - Młodej faktycznie zwykle więcej uchodziło na sucho Z Sammy'm podobnie - mimo, że odszedł na pewien czas, to jednak John nie potrafił się na niego gniewać. Nie wierzę, że Deana kochał mniej (nawet jeśli mu dogryzał - myślę, że to były taki swoiste próby zmotywowania starszego syna do bycia jeszcze lepszym) - tak jak nie sądzę, żeby moi rodzice kochali bardziej moją siostrę, tylko dlatego, że jest młodsza - zwyczajnie, kochali nas zawsze obie, tylko każdą na inny sposób John też kochał Deana nad życie - co udowodnił jak już pisałam - niestety nie miał okazji mu tego należycie okazać - widać tę miłość w scenie z pilota, kiedy John trzyma małego Dean'a na rękach... piękna, szczęśliwa rodzina... gdyby nie demon, ich życie wyglądałoby zdecydowanie inaczej... Dean całe życie starał się być tak dzielny, jak ojciec - skoro więc John tak wiele wymagał od siebie, naturalne było, że podobnych starań i efektów oczekiwał od swojego pierworodnego - myślę, że w duchu był z niego baaaardzo dumny Sammy natomiast od początku podlegał specjalnej ochronie - ze strony brata i ojca... Tak to często bywa z młodszym rodzeństwem... |
Wiem, wiem. Ale mi się tak jakoś serce de Deana wyrywa
BTW - właśnie Dean prawie złapał Sama na oglądaniu świństw
Deanariell - Pon 16 Cze, 2008 20:20
| Harry_the_Cat napisał/a: | Ale mi się tak jakoś serce do Deana wyrywa |
No ba! Ja już swojego dawno w piersiach nie mam... oddałam sama-wiesz-komu
A tak w ogóle, to mam doła na tle uczuciowym - właśnie zastanawiam się dlaczego wszyscy zaje... mężczyźni są z innymi kobietami albo nie-wiadomo-gdzie... Szkoda gadać... Czasem naprawdę zaczynam żałować, że urodziłam się hetero - na kobietach można zdecydowanie bardziej polegać...
Harry_the_Cat - Pon 16 Cze, 2008 20:41
| Deanariell napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | Ale mi się tak jakoś serce do Deana wyrywa |
No ba! Ja już swojego dawno w piersiach nie mam... oddałam sama-wiesz-komu
|
Sama-wiem
Wlaśnie mnie ubawiła niesamowicie rozmowa Deana z Jo -
D: Gdybym z Tobą uciekł, to Twoja matka zabiłaby mnie.
J: Boisz się mojej matki?
D: Tak sądzę.
I uśmiech numer 8 do Ellen
praedzio - Pon 16 Cze, 2008 21:14
Wywiadzik:
| Cytat: | Jared Padalecki mówi o Supernatural
15.06.2008
Źródło: http://www.splatterfilms.com/tv/news/19/29319.php
Autor: Brian Gallagher
Tłumaczenie: Hypatia
W piątek dokładnie 13 czerwca byłem na planie „Piątku Trzynastego”, który właśnie jest kręcony w Austin w Teksasie. Jedną z wielu osób, z którymi rozmawialiśmy, a będących związanych z tym najnowszym horrorem był Jared Padalecki wcielający się również w postać Sama Winchestera w popularnym serialu CW Supernatural. Jak tylko rozpoczęliśmy wywiad zapytałem go o jakieś wieści dotyczące zbliżającego się sezonu, którego zdjęcia rozpoczną się zaraz po zakończeniu kręcenia tego filmu. Oto co miał do przekazania.
Dobra to zaczynajmy.
Czytałem wywiady z twórcami serialu, którzy powiedzieli, że być może Dean spędzi w piekle więcej czasu niż myślimy. Czy możesz nam powiedzieć coś więcej na ten temat?
Cóż, nie znam dokładnych szczegółów, wiem, że kilka odcinków już zostało napisanych. Chcą przekazać mi moje kwestie najszybciej jak się da. Robię coś dziwnego i jeśli podczas kręcenia pierwszego odcinka, będzie już dostępny scenariusz drugiego epizodu, nie zamierzam go przeczytać, dopóki nie skończę z pierwszym, ponieważ po prostu nie chcę o tym wtedy myśleć. Jest to spowodowane tym, że w trakcie drugiego sezonu miałem zagrać rozbieraną scenę i przeczytałem o niej kilka odcinków wcześniej. Wszystko o czym myślałem, to tylko: „O Boże, muszę wstać i iść poćwiczyć” [ - praedzio leży i kwiczy]. Myślałem o tym przez trzy poprzedzające scenę tygodnie zamiast martwić się tym, co właśnie jest kręcone. Staram się więc być ostrożny z powodu napiętego harmonogramu „Friday the 13th” i kiedy będziemy kręcić te epizody nie chcę wskoczyć w postać Sama Winchestera, podczas gdy gram Claya Millera.
Słyszałem pogłoski, że Dean będzie w piekle, a ja mam wymyślić jak go stamtąd wyciągnąć, co może być na swój sposób bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że tak zrobią i słyszałem również, że Sammy stanie się trochę bardziej mroczny niż do tej pory, na co czekam już od lat, jestem tym podekscytowany. [ - przyp. praedzio]
Kiedy planowana jest premiera nowego sezonu?
Zdjęcia zaczynamy kręcić w pierwszym tygodniu lipca.
Czy wobec tego premiera przewidziana jest na jesień?
Tak. Wiem, że chcą wypuścić nas na antenę równocześnie ze Smallville, i dlatego zaczynamy kręcić wcześniej. Przeważnie Smallville i my mamy premierę kilka tygodni później, ale sprowadzają nas wcześniej, więc domyślam się, że pewnie będzie to późny sierpień, początek września. |
Anonymous - Pon 16 Cze, 2008 21:15
| Aragonte napisał/a: | | Ta zdzierana skóra, wypruwane flaki, przebijane kołkiem zombie... Taaaaaak |
właśnie jest wszystko. Zależy co kto lubi. A to o czym piszesz tylko podkreśła walory widokowe naszych lubych
Aragonte - Pon 16 Cze, 2008 21:21
| praedzio napisał/a: | Jest to spowodowane tym, że w trakcie drugiego sezonu miałem zagrać rozbieraną scenę i przeczytałem o niej kilka odcinków wcześniej. Wszystko o czym myślałem, to tylko: „O Boże, muszę wstać i iść poćwiczyć” [ - praedzio leży i kwiczy]. |
O tym mówiłyście, że Sam odrobił zadanie domowe na siłowni?
Biedaczek, przejął się
| praedzio napisał/a: | słyszałem również, że Sammy stanie się trochę bardziej mroczny niż do tej pory, na co czekam już od lat, jestem tym podekscytowany. [ - przyp. praedzio] |
Praedzio, nie strosz się - to może być bardzo interesujący Sammy
Lady_kasiek - przecież mówiłam, że żartowałam
Anonymous - Pon 16 Cze, 2008 21:24
<do leżącego i kwiczącego praedzia przyłącza się również kasieek>
Powiedzcie czy Nasze Samidło-Straszydło nie jest przekochany. W kompleksiki wpadło Chłopiątko bo miało scenę rozbieraną mieć On jest bezsprzecznie uroczy. tylko wziąść w jasyr.
Anonymous - Pon 16 Cze, 2008 21:26
| Aragonte napisał/a: | | Lady_kasiek - przecież mówiłam, że żartowałam |
wiem I moja wypowiedź była w tonie żartu,
A Sammy zadanie domowe odrobił oj gorliwie odrobił.
praedzio - Pon 16 Cze, 2008 21:27
| Aragonte napisał/a: | Praedzio, nie strosz się - to może być bardzo interesujący Sammy |
Byleby to nie była powtórka Sama-Terminatora z Mystery Spot.
Aragonte, jak obejrzysz odcinek 2x14, powiesz mi, czy TAKI mroczny Sam ci odpowiada...
Aragonte - Pon 16 Cze, 2008 21:30
| lady_kasiek napisał/a: | A Sammy zadanie domowe odrobił oj gorliwie odrobił. |
Oj, odrobił baaaardzo gorliwie
| praedzio napisał/a: | Byleby to nie była powtórka Sama-Terminatora z Mystery Spot.
Aragonte, jak obejrzysz odcinek 2x14, powiesz mi, czy TAKI mroczny Sam ci odpowiada... |
A, do tego odcinka to jeszcze mam trochę
Anonymous - Pon 16 Cze, 2008 21:34
| Aragonte napisał/a: | | A, do tego odcinka to jeszcze mam trochę |
to się tylko tak wydaje
Kwestia dnia nooo góra dwóch pewnie jak nam zdasz raport
Aragonte - Pon 16 Cze, 2008 21:40
| lady_kasiek napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | A, do tego odcinka to jeszcze mam trochę |
to się tylko tak wydaje
Kwestia dnia nooo góra dwóch pewnie jak nam zdasz raport |
Wychodząc do pracy na 10 godzin, a potem chałturząc? Nie sądzę
Teraz to ja miałam urlop
Anonymous - Pon 16 Cze, 2008 21:44
Biedna
To faktycznie sprawa się komplikuje. Pamiętam doskonale jak byłam w środku sesji i miałam wyrzuty sumienia, że oglądam pięc odcinków cięgiem, chociaż. Niee mi tam sesja aż tak nie przeszkadzałą. kurczę wstawałam jak jeszcze ciemno było, żeby przed wyjściem odcineczek, albo i dwa machnąć. Piękne czasy. i ta adrenalina..... niech nakręcą szybko co mają nakręcić i nie trzymają w niepewności
Harry_the_Cat - Pon 16 Cze, 2008 21:57
Fascynujący ten odcinek z Jo i Deanem... /"No exit"
Ups. Dean ma klopoty....
Deanariell - Pon 16 Cze, 2008 22:33
| Harry_the_Cat napisał/a: | Wlaśnie mnie ubawiła niesamowicie rozmowa Deana z Jo -
D: Gdybym z Tobą uciekł, to Twoja matka zabiłaby mnie.
J: Boisz się mojej matki?
D: Tak sądzę.
I uśmiech numer 8 do Ellen |
Uwielbiam tę scenę Tak w ogóle, to mieli "dobrą chemię" z Jo - szkoda, że scenarzyści tak zbyli tę postać... Gdyby w istocie mieli romans, Ellen zabiłaby go, to fakt - Dean miał świętą rację
| praedzio napisał/a: | | Słyszałem pogłoski, że Dean będzie w piekle, a ja mam wymyślić jak go stamtąd wyciągnąć, co może być na swój sposób bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że tak zrobią i słyszałem również, że Sammy stanie się trochę bardziej mroczny niż do tej pory, na co czekam już od lat, jestem tym podekscytowany. |
On jest tym podekscytowany! A nas tu trafia!!
| praedzio napisał/a: | Jest to spowodowane tym, że w trakcie drugiego sezonu miałem zagrać rozbieraną scenę i przeczytałem o niej kilka odcinków wcześniej. Wszystko o czym myślałem, to tylko: „O Boże, muszę wstać i iść poćwiczyć” [ - praedzio leży i kwiczy]. Myślałem o tym przez trzy poprzedzające scenę tygodnie zamiast martwić się tym, co właśnie jest kręcone. |
No urocze to jest - przyznaję
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Fascynujący ten odcinek z Jo i Deanem... |
W istocie Lubiłam ich przekomarzanie się
Aragonte - Pon 16 Cze, 2008 22:47
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Fascynujący ten odcinek z Jo i Deanem... /"No exit" |
No widzisz - już mnie przegoniłaś
A ja nieprędko odrobię zaległości...
Spadam, ledwie żyję.
Harry_the_Cat - Pon 16 Cze, 2008 22:54
Aragonte, w piątek wyjeżdżam na cały tydzień - muszę się naoglądać na zapas
Caitriona - Pon 16 Cze, 2008 23:23
U, nie zaglądałam tu wczoraj i dziś i od razu mam w plecy 92 posty - nieźle dziewczyny!! Ale ja wiem, SPN wciąga.
Harry ja się z Tobą całkowicie zgadzam - Dean w białym podkoszulku wygląda fenomenalnie Bardzo mi się podobał ten odcinek, jeden z lepszych.
I się nie dziwię, że Jensen sobie Imaplę kupił. Ja też bym kupiła Ale to co jej zrobił na początku II sezonu... Mnie to naprawdę zabolało...
Praedzio, super fotka Jareda w różowych gumeczkach
Admete - Pon 16 Cze, 2008 23:41
Ale się rozhulałyście - zostawić was same w domu i żadnego porządku nie ma Moge napisac, ze zgadzam się ze wszystkim w kwestii Dean'a Piękny jest i taki tragiczno - heroiczny w gruncie rzeczy, choć nigdy by w coś takiego nie uwierzył. Aragonte trafiłaś w 10 z tym chronieniem Sama przed nim samym. Jak obejrzysz Mystery Spot z 3 serii, to zobaczysz czym może stać się Sam bez starszego brata. Kasiek na 100 % Sam zacznie wykorzystywać swoje tajemnicze moce, pamiętaj kim może według słów Ruby zostać. Pamietaj, że ona jest demonem i zrobi wszystko, żeby przeszedł na jej stronę. Nawet jeśli Sammy'emu będzie się wydawać, że robi to dla Dean'a. Dla mnie postawienie braci przeciwko sobie jest koniecznym rozwiazaniem. Na końcu natomiast powinni zginąć heroicznie Dla takich jak oni - "No hope, no love, no glory, no happy endings".
|
|
|