Seriale - Supernatural
praedzio - Nie 18 Maj, 2008 20:00
Za jednym zamachem?! Ja też zamierzam sobie obejrzeć, ale będę dawkować...
Na supernatural.com.pl na forum jest wątek poświęcony ostatniemu odcinkowi. Opinie skrajnie skrajne
http://supernatural.com.p...der=asc&start=0
Anonymous - Nie 18 Maj, 2008 20:06
fajnie się ogląda za jednym zamachem po sesji to ja sobie wszystko będę oglądać siedzieć i patrzeć
i uwielbiać Sama. No i opalac się, żeby kolorystycznie pasować.
praedzio - Nie 18 Maj, 2008 20:07
| lady_kasiek napisał/a: | | No i opalac się, żeby kolorystycznie pasować. |
Kaśku, jak II sezon? Skończony? Szykować jemiołuszki?
Anonymous - Nie 18 Maj, 2008 20:13
prawie skończony dawkuję sobie, żeby mieć luksus psychiczny czyli świadomość, że mogę w każdej chwili coś nowego oglądnąć, ale dziś pękne conajmniej jeden poleci.
Kurczę tęsknię za nimi, tak jak za kumplami których dawno nie widzę, pewną namiastką są zdjęcia, ale jednak kontakt face to face. Nie wiem silnych wrażeń mi trzeba, jakby mi sesja nie wystarczała. Oj będzie ostra niocka
| praedzio napisał/a: | | Szykować jemiołuszki? |
już im gniazdko zacznę wić.
Admete - Nie 18 Maj, 2008 20:42
Praedzio to może streść mi opinie, bo ja nie moge tam czytać ze względu na zestawienie kolorystyczne forum :-(
Mam zamiar całość obejrzeć
Deanariell - Nie 18 Maj, 2008 23:49
| praedzio napisał/a: | | Obejrzałam finałowy odcinek. Rozumiem Riellę, która nie zjadła ani jednego ciasteczka. |
No tak... to objaw chorobowy... Dean też nie miał okazji zjeść zwyczajowego ostatniego posiłku... Generalnie nadal dochodzę do siebie - a im dłużej rozmyślam o wymowie końcowych scen, tym bardziej cierpnie mi skóra... Samotny... tak koszmarnie samotny w tej przerażającej pustce... Dean - wystraszony, niepewny, zdany na nie wiadomo czyją łaskę... skazany na takie cierpienie na wieki... Nawet jeśli Samowi uda się wyratować brata z tej beznadziejnej póki co sytuacji, to prawdopodobnie nie będzie to już ten sam Dean, co przed... a jeśli wróci i będzie świadom swoich doznań... brrrrrrr... taka myśl jest równie makabryczna... hmmmmm... chyba mi się odniechciało żartów o piekle po tym odcinku... Kripke słusznie postawił na emocje - oszczędzając wizualizację... Ta bezradność, Dean i bezradność... TO JEST PRAWDZIWE PIEKŁO!!! Somebody help him, please!
Admete - Pon 19 Maj, 2008 14:28
Riella planuje pomoc. Postanowiła dać na mszę
A tak serio to faktycznie scenarzyści musza pomysleć o ewentualnych zmianach, jakie mogą i ( niestety ) powinny zajść w Dean'ie po takim doświadczeniu.
praedzio - Pon 19 Maj, 2008 14:34
A ja znalazłam taką fajną tapetkę: http://i283.photobucket.c...pg?t=1211104994
Admete - Pon 19 Maj, 2008 14:39
Świetna ta tapetka, ale to chyba jej skan, bo tam z boku widać ikonki. Miałabyś samą tapetę?
praedzio - Pon 19 Maj, 2008 14:39
Poszukam.
praedzio - Pon 19 Maj, 2008 16:55
Jakoś nie mogę tej tapetki znaleźć, za to coś innego mi się znalazło... Byli tutaj? http://supernaturalsection.deepdarkdepp.com/
Caitriona - Pon 19 Maj, 2008 17:18
Jest na tej stronce co podałaś, dokładniej tu (8 rząd): http://deepdarkdepp.com/s...ion/Dean/1.html
praedzio - Pon 19 Maj, 2008 17:26
Aaaa... widzisz... Ja dopiero przekopuję się przez trzecią stronę Dean & Sam together...
Anonymous - Pon 19 Maj, 2008 17:32
o dobry Panie, jakież piękne tapety, Dean owszem grzechu wart, ale Sam.
Idę umrzeć z tym widokiem przed oczami
praedzio - Pon 19 Maj, 2008 19:29
Coś na pociechę po dołującym finale. Zresztą pewnie już o tym wiecie, ale... dobrego nigdy za dużo!
| supernatural.com.pl napisał/a: | | Wielu z was pewnie nie może się doczekać, kiedy ujrzą światło dzienne kolejne odcinki genialnego serialu, jakim jest Supernatural. Z radością informuję was, że data jest już znana - pierwszy odcinek czwartego sezonu będzie emitowany 4 września 2008 roku! To tylko 108 dni czekania! Na pocieszenie dodam, że to będzie najszybszy powrót po wakacjach tego serialu: 1x01 emitowany był 13 września, 2x01 28 września, a 3x01 dopiero 4 października. |
Admete - Pon 19 Maj, 2008 19:47
To pocieszająca wiadomośc Idę pooglądac tapetki
Caitriona - Pon 19 Maj, 2008 20:51
| praedzio napisał/a: | | To tylko 108 dni czekania! |
Tylko i aż...
Ale i tak się cieszę!
Caitriona - Wto 20 Maj, 2008 17:12
No po prostu przerażające... | Deanariell napisał/a: | | Kripke słusznie postawił na emocje - oszczędzając wizualizację... Ta bezradność, Dean i bezradność... TO JEST PRAWDZIWE PIEKŁO!!! | Zgadzam się całkowicie z tym zdaniem - to jest najgorszy koszmar!
I bardzo mi żal Sama - wychodzi na to że gdyby posłuchał blond-dmona Dean miałby jakąś szansę...
Podobał mi się Bobby, szczególnie z tym zdaniem ze rodzina to nie tylko więzy krwi. I ta scena ze wspólnym śpiewem, no i na początku Carry on my wayward son.
Ale końcówka jest okropna - tak mi żal Deana
Admete - Wto 20 Maj, 2008 17:15
To jest chyba najbardziej angstowy serial, jaki obecnie oglądam...Oparty na uczuciach rodzinnych i tajemnicy...
Deanariell - Wto 20 Maj, 2008 21:24
| Caitriona napisał/a: | Ale końcówka jest okropna - tak mi żal Deana |
Noooooo... fakt... Ostatni raz, kiedy tak rozpaczliwie żałowałam fikcyjnego bohatera i przeżywałam jego... powiedzmy "odejście", to było przy Michael'u Praed'zie (The One Real Robin Hood For Ever ) - ale to z Deanem przyznam jest o wiele gorsze...
| praedzio napisał/a: | | To tylko 108 dni czekania! |
Wygląda na to, że dla odmiany będzie to dla mnie wyjątkowo niecierpliwie wyczekiwany początek września (zwykle jest na odwrót - taki "syndrom polskiej szkoły" powiedzmy) - nie powiem, że mnie to nie martwi - premiera sezonu będzie jak taki mały torcik na osłodę po minionych wakacjach A tak btw Praedziu - bosssskie te małe białe króliczki tańczące! Tapetki też piękne
Anonymous - Wto 20 Maj, 2008 21:27
Kurczę aż mnie intryguje co się stało z sobowtórem Mojej Miłosci, bo tutaj faktycznie uczucia jak po smierci Stalina w ZSRR
praedzio - Wto 20 Maj, 2008 21:32
| Cytat: | bo tutaj faktycznie uczucia jak po smierci Stalina w ZSRR |
Cichojcie! Nie śmiejcie się z sióstr w żałobie!
Caitriona - Wto 20 Maj, 2008 21:41
| Deanariell napisał/a: | | Caitriona napisał/a: | Ale końcówka jest okropna - tak mi żal Deana |
Noooooo... fakt... Ostatni raz, kiedy tak rozpaczliwie żałowałam fikcyjnego bohatera i przeżywałam jego... powiedzmy "odejście", to było przy Michael'u Praed'zie (The One Real Robin Hood For Ever ) - ale to z Deanem przyznam jest o wiele gorsze... |
A wiesz, ze w sumie ja mam tak samo. Czy to znaczy że jestem uzależniona od SPN. Bo to że to dobry serial jest to jest to fakt niepodwzalny.
Deanariell - Wto 20 Maj, 2008 21:43
| lady_kasiek napisał/a: | | tutaj faktycznie uczucia jak po śmierci Stalina w ZSRR |
Ja bym powiedziała, że bardziej jak po śmierci Elvisa w USA albo księżnej Diany w Anglii...
| praedzio napisał/a: | Cichojcie! Nie śmiejcie się z sióstr w żałobie! |
Właśnie My tu cierpimy na poważnie!
Deanariell - Wto 20 Maj, 2008 21:47
| Caitriona napisał/a: | | Czy to znaczy że jestem uzależniona od SPN |
Nie Ty pierwsza Witamy Cię Caitri! w "Klubie Anonimowych Espeenowiczek"
|
|
|