Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
Anonymous - Czw 14 Kwi, 2011 22:23
Pewnie widziałyście sto lat temu Wallandera. Ja do szydełka sobie puszczam i bardzo mi się podoba. Aine miała rację...
Książki też są tak dobre?
Ale coco jumbo mnie nie lubi. Nim ja to oglądnę to Mikołaj będzie worek prał.
trifle - Czw 14 Kwi, 2011 22:49
Książki są lepsze, Branagh to nie jest książkowy Wallander i to mnie trochę rozczarowało W ciągu odcinka był dobry, dobry, dobry, a potem trafiała się scena, przy której trafiał mnie szlag - zwłaszcza
.
Caitriona - Czw 14 Kwi, 2011 22:56
Hmmm... Moze w sumie nie powinnam tego pisać, bo przeczytałam tylko jedną książkę Mankella, na dodatek nie byłam zadowolona z lektury, ale mnie się wersja z Branagh podoba. Ale ja w ogóle wolę Wallandera na ekranie, niz na kartach powieści chyba, bo i skandynawskie filmy mi się podobały...
trifle - Czw 14 Kwi, 2011 23:33
Powinnam była tam dodać "dla mnie" Dla mnie książki są lepsze. Naprawdę mnie mierżą te wspomniane w spoilerze momenty, już nawet nie nawiązując do książek... Przesadzone to jest. Ale jak Wam się podoba, to oglądajcie, ja bym wolała, żeby mi się podobało
Anonymous - Pią 15 Kwi, 2011 11:12
O czyli są jakieś głos na tak, to sięgnę
Admete - Pią 15 Kwi, 2011 11:22
Nie oglądałam filmów, ale książki mi się dobrze czytało.
Anonymous - Pią 15 Kwi, 2011 11:36
Równie dobrze co Murdocha?
Admete - Pią 15 Kwi, 2011 11:50
Nie czytałam po polsku Murdocha - znam tylko po angielsku. Moim zdaniem nie mozna porównywać.
Anonymous - Pią 15 Kwi, 2011 11:52
No ja wiem, że to inny gatunek ciutkę jest, ale chodzi o wrażenia towarzyszące lekturze...
Admete - Pią 15 Kwi, 2011 12:13
Naprawdę trudno mi powiedzieć, bo Wallandera czytałam kilka lat temu i bez znajomości akcji, natomiast książkę o Murdochu czytałam po angielsku dwa lata temu i znałam treść z ekranizacji brytyjskiej. Murdocha czytało się łatwo nawet w obcym języku. Wallander jest moim zdaniem bardziej przygnębiający.
Anonymous - Pią 15 Kwi, 2011 12:20
To przygnębienie nawet na filmie widać...
Nic to postaram się gdzies dostać przygnębiający to moje drugie imie. Może mi sie spodoba. A Murdocha musze oglądnąć bo czytało się super.
Admete - Pią 15 Kwi, 2011 12:31
Jeśli chodzi o Murdocha to są trzy brytyjskie filmy i kanadyjski serial, który jest raczej lużnym nawiazaniem do książek.
Anonymous - Pią 15 Kwi, 2011 12:32
Jak skończę Wallandeera to się rozglądnę.
Dzięki
trifle - Pią 15 Kwi, 2011 17:34
| Admete napisał/a: | | Naprawdę trudno mi powiedzieć, bo Wallandera czytałam kilka lat temu i bez znajomości akcji, natomiast książkę o Murdochu czytałam po angielsku dwa alta temu iz nałąm treść z ekranizacji brytyjskiej. Murdocha czytało się łatwo nawet w obcym języku. Wallander jest moim zdaniem bardziej przygnębiający. |
Mnie się wydaje, że to taka cecha geograficznie uwarunkowana Wszystkie książki Mankella są takie dość... "mroczne" to za mocne słowo, ale takie chłodne, przygnębiające, sam Wallander cierpi na depresję raz mocniejszą, raz słabszą, nie jest to żaden superbohater.
Aragonte - Śro 20 Kwi, 2011 00:57
| Admete napisał/a: | A tak - pytanie o muzę było rewelacyjne I scenka z pisarzami |
Cały odcinek był świetny
A w końcówce jakoś przypomniałam sobie, że jestem shipperką, jeśli chodzi o Ricka i Kate
Aragonte - Wto 26 Kwi, 2011 21:59
Pisałam już Admete w smsach, że zabrałam się w końcu za ślicznych panów w garniturach No dobra, ewidentnie śliczny jest jeden ale obaj są do polubienia, podobnie jak reszta przewijających się bohaterów. Bardzo przyjemny serialik, jestem już jakoś pod koniec I sezonu
aneby - Wto 26 Kwi, 2011 22:24
Końcówka sezonu jest dobra
Admete - Wto 26 Kwi, 2011 22:30
Serial sympatyczny, ale jakoś nie obejrzałam kilku ostatnich odcinków sezonu 2.
Yvain - Czw 28 Kwi, 2011 13:41
| Aragonte napisał/a: |
Admete napisał/a:
A tak - pytanie o muzę było rewelacyjne I scenka z pisarzami
Cały odcinek był świetny |
Dopiero teraz obejrzałam, cudny odcinek, sceny faktycznie świetne
Alicja - Pią 29 Kwi, 2011 15:38
męczy mnie pewna rzecz w Justified - czy mama Bennett da sobie spokój z Raylanem? naprawdę odpuści i nie będzie się mściła?
Zastanawiam się co wyniknie z dwóch związków -Ava i Boyd oraz Raylan- Winona Zarówna Ava jak i Raylan są trochę wykorzystywani.
Admete - Pią 29 Kwi, 2011 20:11
Oczywiście, że będzie się mścić. Ostatni odcinek zapowiada się chyba krwawo.
Caitriona - Sob 30 Kwi, 2011 00:29
| Alicja napisał/a: | | naprawdę odpuści i nie będzie się mściła? |
Oczywiście, że nie. To nie ten typ: może udawać ile wlezie, ale potem swoje i tak zrobi.
Admete - Sob 30 Kwi, 2011 07:50
Tytuł ostatniego odcinka to Bloody Harlan. Ja będe oglądac kilka pod rząd, jak już będą wszystkie.
Alicja - Sob 30 Kwi, 2011 16:07
ostatni odcinek? ten z 5 maja?
ja właśnie oglądam "pod rząd" od 3 dni i skończyłam 2x11. Resztę z końcowym włącznie też obejrzę hurtem
Fibula - Sob 30 Kwi, 2011 16:42
Ja mam maraton w planie na ten weekend. Przed świętami był weekend z Good Wife .
|
|
|