Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie II
praedzio - Pią 04 Sie, 2017 12:33
Idę dziś przedpremierowo na Mroczną wieżę wg Kinga.
Admete - Pią 04 Sie, 2017 13:02
A to już jest? Zapomniałam jakoś. Książek nie chce mi się czytać, ale film jak najbardziej. U nas grają tylko w tym dużym kinie, co to mi nie po drodze zupełnie. Szkoda tylko, że nie ma tam nikogo, na kim można by oko zawiesić...
Szafran - Pią 04 Sie, 2017 13:33
Film ma bardzo słabe recenzje.
Ja sobie na razie odpuszczam. Jak się dziś z domu w ogóle wygrzebię (wzięłam wolne, żeby odpocząć), to pójdę na Valeriana, bo też marny, ale przynajmniej ładny:D:D:D
Admete - Pią 04 Sie, 2017 13:42
Valeriana to bym jednak nie obejrzała - po zwiastunie od razu mi się odechciało.
praedzio - Pią 04 Sie, 2017 14:39
Ja bardzo lubię Idrisa Elbę, a i Matthew nie pogardzę, więc jak dla mnie jest na kim oko zawiesić.
Mrocznej wieży akurat nie czytałam, więc jakby co, to nie będę psioczyć, że mi książkę zepsuli.
Admete - Pią 04 Sie, 2017 15:16
No mnie się Idris nigdy nie podobał i Matthew też nie, ale aktorzy z nich dobrzy, więc wszytko w porządku. Nie wiem, czy się aż do kina wybiorę. Może jak będzie w tym najbliższym, co to na piechotę w 20 minut mogę zajść.
Szafran - Wto 08 Sie, 2017 00:33
Nadrabiając zaległości z dawnych czasów, obejrzałam sobie "AI: Sztuczna inteligencja" Spielberga. Raaany, mogłam tego nie robić. Tj. jest to sprawnie zrealizowane i oglądalne, ale... boszzzz... co za nieznośna, prosta jak konstrukcja cepa landrynka z pretensjonalnym finałem.
Admete - Wto 08 Sie, 2017 05:51
Opowiem ci coś wzglęem tego filmu - oglądałam go jakoś niedługo po premierze, na dvd. Miałam okres i w związku z hormonami strasznie na nim płakałam na końcu - serio
praedzio - Wto 08 Sie, 2017 09:12
Wczoraj wieczorem zasiadłam do kolejnego odcinka Sense8... i w pewnym momencie załapałam polski akcent.
Admete - Wto 08 Sie, 2017 09:21
Lewandowski tak?
Szafran - Wto 08 Sie, 2017 09:22
| Admete napisał/a: | Opowiem ci coś wzglęem tego filmu - oglądałam go jakoś niedługo po premierze, na dvd. Miałam okres i w związku z hormonami strasznie na nim płakałam na końcu - serio |
Potrafię uwierzyć:D
Koleżanka opowiadała, że w ciąży oglądała kiedyś "Juniora" z Arnoldem Terminatorem (nie che mi się tego jego skomplikowanego nazwiska sprawdzać;)). To ten film, gdzie Arnold rodzi dziecko. I mówiła, że popłakała się tam na jakieś scenie nawet niespecjalnie wyciskającej łzy:D
Szafran - Wto 08 Sie, 2017 23:14
Byłam na "Valerianie" i wiecie, nie jest tak źle, jeśli nie oczekuje się czegoś wyjątkowego, a tylko przyjemnej i kolorowej rozrywki. Jest bardzo ładny wizualnie. I to taka space opera bez większych ambicji, ze światem, który co prawda nakreślony jest bardzo powierzchownie, ale przyjemnie się patrzy na barwne labirynty futurystycznego miasta, wielorasową zbieraninę różnych mieszkańców tego świata, od humanoidów po odjechane stwory, jest hipnotyczna muzyka, do której bym się chętnie w jakimś klubie pobujała, bardzo zmysłowa kabaretowo-burleskowa scena tańca, która mi nie przeszkadzała, choć zwykle wkurzają mnie takie motywy eksploatacyjne. Jest prosta fabułka, którą się całkiem sympatycznie śledzi, taka na poziomie odcinków "Star Trek: Next Generation" - są sobie bohaterowie z misją, inny lud, co go muszą poznać, tajna przez poufne tajemnica. No i przenosimy się z miejsca na miejsce, planety, przestrzeń kosmiczna, jakieś centrum dowodzenia, oczywiście masa świecących dotykowych paneli, napieprzanie z blasterów i szybkie dialogi.
W sumie to nawet brakowało mi takiego filmu z radosnym kolorowym kosmosem i stworami, bez kataklizmu, apokalipsy i zgnębionej ludzkości. Ciut ponad 2h i wcale mi się nie dłużył. Zeżarłam wielki kubeł popcornu (to film pod popcorn;)) i wyszłam z bananem.
Jedyne, co mi przeszkadzało, to obsada. Dwójka bohaterów wygląda tak młodo, jakby się urwali z filmu o licealistach:>.
Deanariell - Śro 09 Sie, 2017 00:19
| Szafran napisał/a: | Byłam na "Valerianie" i wiecie, nie jest tak źle, jeśli nie oczekuje się czegoś wyjątkowego, a tylko przyjemnej i kolorowej rozrywki. Jest bardzo ładny wizualnie. I to taka space opera bez większych ambicji, ze światem, który co prawda nakreślony jest bardzo powierzchownie, ale przyjemnie się patrzy na barwne labirynty futurystycznego miasta, wielorasową zbieraninę różnych mieszkańców tego świata, od humanoidów po odjechane stwory, jest hipnotyczna muzyka, do której bym się chętnie w jakimś klubie pobujała, bardzo zmysłowa kabaretowo-burleskowa scena tańca, która mi nie przeszkadzała, choć zwykle wkurzają mnie takie motywy eksploatacyjne. Jest prosta fabułka, którą się całkiem sympatycznie śledzi, taka na poziomie odcinków "Star Trek: Next Generation" - są sobie bohaterowie z misją, inny lud, co go muszą poznać, tajna przez poufne tajemnica. No i przenosimy się z miejsca na miejsce, planety, przestrzeń kosmiczna, jakieś centrum dowodzenia, oczywiście masa świecących dotykowych paneli, napieprzanie z blasterów i szybkie dialogi.
W sumie to nawet brakowało mi takiego filmu z radosnym kolorowym kosmosem i stworami, bez kataklizmu, apokalipsy i zgnębionej ludzkości. Ciut ponad 2h i wcale mi się nie dłużył. Zeżarłam wielki kubeł popcornu (to film pod popcorn;)) i wyszłam z bananem.
Jedyne, co mi przeszkadzało, to obsada. Dwójka bohaterów wygląda tak młodo, jakby się urwali z filmu o licealistach:>. |
Czyli mogłoby mi się spodobać - lubiłam Star Trek, nawet jeśli nie miał głębokiej fabuły.
Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 00:28
Niektóre Star Treki były całkiem fajne - lubiłam NG, obejrzałam dwa sezony, potem zapomniałam wrócic do serialu.
Deanariell - Śro 09 Sie, 2017 00:34
| Aragonte napisał/a: | | Niektóre Star Treki były całkiem fajne - lubiłam NG, obejrzałam dwa sezony, potem zapomniałam wrócic do serialu. |
Noooo, ja też najbardziej lubiłam NG, do dziś mam sentyment. Mój ulubiony android w SF, to Data.
https://i.pinimg.com/236x/f8/b4/09/f8b40937e25815b44be97627c61b18a6--star-trek-data-star-trek-humor.jpg
Szafran - Śro 09 Sie, 2017 00:34
No ja lubię nowe filmy kinowe, ładnie to wskrzesili.
Serialu sporo oglądałam. Wychowałam się na "Next generation" w tv, ale potem najbardziej lubiłam te ze Spockiem:).
Admete - Śro 09 Sie, 2017 06:20
| Szafran napisał/a: | | No ja lubię nowe filmy kinowe, ładnie to wskrzesili. |
Też lubię nowa odsłonę Star Trek, choć trzecia cześć najmniej mi się podobała.
Aragonte - Pią 11 Sie, 2017 18:33
Bardzo lubiłam Datę Pamiętasz go w wersji Sherlocka?
Deanariell - Pią 11 Sie, 2017 18:43
| Aragonte napisał/a: | | Pamiętasz go w wersji Sherlocka? |
No, ba! On się zawsze bardzo wczuwał w to, co robił.
milenaj - Sob 12 Sie, 2017 06:51
Byłam na "Mrocznej wieży" z braku czegoś innego.
Absolutnie niczego się nie spodziewałam, więc bardzo dobrze się bawiłam.
Szafran - Śro 16 Sie, 2017 09:01
O rany, ja i znajomość gwiazd współczesnej estrady...
Wspomniałam, że w "Valerianie" jest fajna scena tańca... Właśnie mnie ktoś uświadomił, że w tańczącą wciela się Rihanna:D:D:D
praedzio - Pią 25 Sie, 2017 15:35
Nadgryzłam "Midnight, Texas". Chyba złapałam klimat. Co prawda, True Blood to to nie jest, ale na bezrybiu i rak ryba.
Admete - Śro 20 Wrz, 2017 15:37
25 września startuje Star Trek Discovery -
https://www.youtube.com/watch?v=oWnYtyNKPsA
Admete - Sob 07 Paź, 2017 15:14
Napoczęłam Star Trek Discovery i nie potrafię zdecydować czy mi się podoba, czy nie. Pierwsze dwa odcinki jakoś mnie nie wciągnęły, poprawiło się, gdy pojawił się Jason Isaacs. Ja to jednak muszę mieć jakiegoś faceta do oglądania, bo inaczej się nudzę
Szafran - Sob 07 Paź, 2017 15:42
Mnie się nawet podoba. No i ciekawy okres do opowiedzenia wybrali:).
|
|
|