To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Admete - Sob 09 Kwi, 2011 08:04

Obejrzyj Detroit koniecznie! Tęskni mi się za detektywami ;)
Alicja - Sob 09 Kwi, 2011 09:46

mam do odc. 12, mam teraz mały problem z oglądaniem. Taki około 4 kilogramowy :wink: ale napewno nadrobię straty
Aragonte - Sob 09 Kwi, 2011 23:16

No i został mi tylko jeden malusi odcinek Detroit... Buuuuuuu.
Siedemnastka była cudna :-D Syn Fitcha, ex-żona Fitcha, rozmowy Longforda i Mahayana, Fitch otrzymujący propozycję zostania ojcem chrzestnym dziecka Washingtona... Jakie to fajne było :D
Stone'a mi trochę żal, ale tylko trochę - jego wątek mnie nie fascynował jakoś specjalnie.

Umknęło mi tylko, o co chodziło z tą kopertą z pieniędzmi, którą przyczepiono pod plakatem Stone'a - zbierali do niej banknoty? Na co? :mysle:

Edit: oglądam ostatni odcinek :excited:

Edit: obejrzany. Buuu - i więcej nie będzie...
Obawiałam się, że uśmiercą jeszcze któregoś z głównych bohaterów, ale jakoś pogodnie to zamknęli :) Syn Fitcha bawił się trochę w swata, nie sądzicie? :wink:
Scena z płaczącą panią patolog mnie poruszyła :(

Admete - Nie 10 Kwi, 2011 09:44

Zakończenie było świetne. Naprawdę dobry serial. Postacie, które da się lubić. W gruncie rzeczy takie zwykłe...

Obejrzałam zaległe odcinki Justified. Nienawidze Winony - niech ją ktoś wyśle na Księzyc. Szkoda mi Raylana. Co on wyprawia? Całe życie walczył o to, żeby być prawym człowiekiem i teraz spuści to wszystko po brzytwie dla jakiejś szmaty?
Coraz bardziej lubię Boyda i szefa Raylana.

Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 10:20

Admete napisał/a:
Zakończenie było świetne. Naprawdę dobry serial. Postacie, które da się lubić. W gruncie rzeczy takei zwykłe...

Ano właśnie - zwykłe i wiarygodne, bez tworzenia otoczki, że pokazuje się totalnych popaprańców/freaków/herosów. No dobra - Fitch to na swój sposób freak :-P W dodatku pewne cechy wydają się dziedziczne - pamiętasz minę Washingtona, kiedy syn Fitcha zaczął do niego dzwonić? :lol:

Admete - Nie 10 Kwi, 2011 10:21

O tak scena z telefonem byłą urocza :lol: Bardzo mi sie podobała. Fitch jest dziwaczny w sposób, w jaki my też jesteśmy czasami dziwaczni ;)
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 10:44

Mnie się podobała też scena w kościele, podczas chrzcin synka Washingtona - kiedy wszyscy stanęli murem za Fitchem, dając mu alibi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Mam ochotę obejrzeć wszystkie odcinki od początku, żeby sobie prześledzić rozwój niektórych relacji :) No, najmniej interesowałyby mnie te Stone'a, co tu kryć :wink:

Admete - Nie 10 Kwi, 2011 10:49

Mnie też Stone nie ruszał. Nie wiem czy to wina scenariusza czy postaci, ale był strasznie sztampowy. Taki typowy przystojniak z przeszłością, która go w końcu dopada.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2011 10:55

Dla mnie sztampowy i przewidywalny był sam jego wątek, z bohatera może coś by się dało wykrzesać. Jakoś w przypadku pozostałych bohaterów wcale nie byłam pewna, co się wydarzy, a tutaj to od początku wisiała gradowa chmura.
Admete - Nie 10 Kwi, 2011 11:30

Czyli ogólnie wątek był nieudany i chyba scenarzyści to spostrzegli. Stone nie pasował do reszty zespołu.
praedzio - Nie 10 Kwi, 2011 16:14

Nadrabiam sobie Nikitę. Nie wytrzymałam i parsknęłam śmiechem w ekran przy próbie wypowiedzenia przez Nikitę paru słów po polsku. :lol:
Ach i ten słodki, wiecznie nastroszony Michael... :mrgreen:

EDIT: A oto i zdjęcie poglądowe:



Słodki, czyż nie? :rotfl:

Admete - Nie 10 Kwi, 2011 18:30

A dlaczego akurat po polsku?

A temu paniczykowi zaraz brewki uciekną z czoła, tak sie nadął ;)

milenaj - Nie 10 Kwi, 2011 18:35

Zapomniałam o Nikicie. :thud:
praedzio - Nie 10 Kwi, 2011 19:21

Admete napisał/a:
A dlaczego akurat po polsku?

Popisywała się przed pewnym pieskiem. ;) Za to rosyjskiego tak nie kaleczy. Albo bardziej się przykładała do lekcji. ;)

Caitriona - Nie 10 Kwi, 2011 21:02

Aragonte napisał/a:
Umknęło mi tylko, o co chodziło z tą kopertą z pieniędzmi, którą przyczepiono pod plakatem Stone'a - zbierali do niej banknoty? Na co?

Zdaje się, że jest taki zwyczaj: składka od zespołu dla rodziny, bądź na kwiaty. Już któryś raz o tym słyszę/widzę w amerykańskich serialach czy książkach (Pratchett tez to wykorzytuje).

Stone'a lubiłam, bo był sympatyczny, ale nie byl moim ulubieńcem i w sumie jakoś bardzo mnie to wszystko nie obeszło, ani zaskoczyło.

Admete napisał/a:
Obejrzałam zaległe odcinki Justified. Nienawidze Winony - niech ją ktoś wyśle na Księzyc. Szkoda mi Raylana. Co on wyprawia? Całe życie walczył o to, żeby być prawym człowiekiem i teraz spuści to wszystko po brzytwie dla jakiejś szmaty?
Coraz bardziej lubię Boyda i szefa Raylana.


Winona po ostatnich odcinkach straciła niesamowicie w moich oczach (jeśli to możliwe, bo nigdy za nią nie przepadałam). Co za durna kretynka!!! I to żona jakby nie było uczciwego gliniarza... Ja nie wiem co Raylan w niej widzi. Może i Eva nie miała takiego obycia i wykształcenia i faktycznie średnio do niego pasowała, ale Wynonie do niej daleko. Zanosi się, że Boyd normalnie wygrał los na loterii ;) A szefa lubiłam od początku ;)

Admete - Nie 10 Kwi, 2011 21:18

Zdecydowanie Boyd ma lepszy gust, jeśli chodzi o kobiety. Natomaist Raylan :roll: Widziałam zwiastun kolejnego odcinka i zapowiada się ciekawie.
Alicja - Wto 12 Kwi, 2011 16:30

Admete napisał/a:
Boyd ma lepszy gust, jeśli chodzi o kobiety. Natomaist Raylan

bo Raylan nie myśli głową, niestety :roll:
Nadal jestem za opcją pani nr 3 dla Raylna :wink: nawe ja muszę skapitulować jeśli chodzi o Winonę :?

Admete - Wto 12 Kwi, 2011 17:05

Nowy Castle jak zwykle uroczy. Scenki z Rayanem opowiadającym o przesłuchiwaniu pewnych Irlandczyków :lol: Jak jeden Irlandczyk z drugim - przepadam za takimi scenkami w Castle. Humor w tym serialu jest taki niewymuszony.
Caitriona - Wto 12 Kwi, 2011 18:31

Admete napisał/a:
Scenki z Rayanem opowiadającym o przesłuchiwaniu pewnych Irlandczyków

To było dobre :lol: I na zakończenie udział w pewnych zajęciach sportowych :lol:

A na samiutki koniec pytanie Esposito, czy facet moze być muzą :rotfl:

Admete - Wto 12 Kwi, 2011 18:36

A tak - pytanie o muzę było rewelacyjne :D I scenka z pisarzami ;)
Aragonte - Wto 12 Kwi, 2011 19:55

Ha, właśnie weszłam do tego wątku, żeby sobie westchnąć w przestrzeń, że uwielbiam Castle'a, a Wy mnie uprzedziłyście :lol:
Jestem po odcinku nr 19 - scena, w której Rick podpuszczał Beckett, żeby wyciągnęła go do kina na "Zakazaną planete" (a sam chciał na to pójść od początku odcinka) sprawiła, że prawie sturlałam się z fotela ze śmiechu :lol:
To od razu idę za ciosem i oglądam sobie odcinek dwudziesty :D

BTW - czy nie wyjdzie może polskie DVD Castle'a? Bo chyba bym nabyła :)

Admete - Wto 12 Kwi, 2011 19:56

Ja chyba też :) Oni wszyscy są absolutnie uroczy ;) A te zjęcia sportowe Rayana :rotfl: O ile dobrze zrozumiałam "rzucanie leprechaunem". I Rayan poprawiający kolejno - spodnie, koszulę, krawat i marynarkę ;)

Wywiad z głównym scenarzystą Castle:

http://www.assignmentx.co...cop-show-walls/

A z innej beczki - polecam Chicago Code. Serial zaczyna się rozkręcać. Najpierw trochę mnie pewne rzeczy denerwowały, ale teraz jes coraz ciekawiej. Jak nie ma Detroit - niech będzie Chicago Code ;) Lubię detektywa Eversa.

praedzio - Wto 12 Kwi, 2011 21:45

No, ładnie... Rozpoczęły się spekulacje, kogo scenarzyści ubiją w ostatnim odcinku. I czy aby na pewno ubiją...

http://www.tvline.com/201...paying-a-visit/

Admete - Wto 12 Kwi, 2011 22:10

Obstawiam Lanie ;) Ma teraz okropną fryzurę i to dlatego ;)
praedzio - Wto 12 Kwi, 2011 22:36

Doobejrzałam zaległe odcinki Nikity. W O W... ;) Końcówka odc. 17-go bardzo przypadła mi do gustu. :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group