Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Trzykrotka - Sob 23 Lis, 2013 11:01
zooshe napisał/a:
Będę strzelać. Grałaś w bierki.
O to, to
zooshe napisał/a:
A powiedz dużo go w tej dramie, bo waśnie rozważam za co by tu następnego się zabrać, a w WC bardzo mi się podobał.
Dużo, choć raczej na ilość niż jakość - w sensie, że rolę miał piękną, ale raczej poboczną. Było go jednak na tyle dużo i był tak wyrazisty, że wybijał się z tła przy tak dużej obsadzie.
Bez zajączka nie ma foci
BeeMeR napisał/a:
No i do Empress to mnie już dawno przekonałaś, ale tez podbiłaś stawkę - lubię takie klimaty
Właśnie.... Zajrzałam ostatnio do opisu Empress na Asian Wiki i odkryłam ku swojej zgrozie, że drama zaplanowana jest na 50 odcinków. Eeeeee.... No ale cóż, skoro jest dopiero w robocie i dodają po 2 odcinki na tydzień, to powoluśku jakoś dociągniemy... do kwietnia 2014.
Pokusa jest potężna, bo drama zrobiona jest z nieprawdopodobnym rozmachem i bardzo fajnie napisana. Angst miesza się z chwilami komediowej ulgi i słodyczy (choć tej póki co jest malutko) i mimo trudniejszych do przełknięcia scen, ogląda się to jednym tchem.
OK, jeszcze Heirs
Cieszę się, że skutkiem wyjścia Tana z ukrycia (w sensie wyjścia z domu i rzucenia łajnobomby na forum rodzinnym) jest też większa emancypacja jego mamy. Owszem, wychodzi głównie po to, by namawiać syna po ukorzenia się przed ojcem, ale też wyraża troskę, przynosi ciuchy i bierze zakładniczkę Ciche porozumienie między nią a Eun Sang na bazie wspólnej troski o wspólny Skarb też jest ujmujące. I to, jak namawia dziewczynę, żeby wracała do domu, żeby i mama i ona mogły się o nią nie martwić. Boję się tylko, czy Rachel z tym swoim uśmiechem słodkim jak sacharyna jej nie rozbroi...
Na forum rodzicielskim - martwię się o pana Yoona. Nadszedł czas, którego bałam się od początku, kiedy trzeba wybierać między Prezesem a Dyrektorem. Boję się, czy lojalność względem Ojca nie pogrąży Sekretarza przed Synem. I choć nie ufam do końca Wonowi, za mało jest tropów, żeby go przeniknąć, to wolę, żeby Yoon był po jego stronie. A nade wszystko - żeby nie stracił pracy. Bo uwielbiam jego syna, bo prostu kocham tę postać. On i BoNa to jasne punkty tej całej zabawy.
Natomiast mama Rachel pokazała w całej krasie, jak zostaje się czebolem. OMG, scena, w której mówi wstrząśniętej córce, żeby nie zrywała zaręczyn, póki nie wzrosną ceny akcji mówi więcej niż dziesiątki innych scen. Oby tylko Yoon nie wpadł znowu w te wymanikiurowane łapy! To nawet dla francy Rachel z jej "czystością krwi, która jest koroną" było szokujące.
Young Do - nie wiem, czy to zasługa scenariusza, czy aktora, ale coraz bardziej oglądam dramę z jego punktu widzenia. Woo Bin znowu ma sporo krwistych dialogów i scen, a wyciska z nich maksimum tego, co się da. Uwielbiam zwłaszcza bardzo smutną scenę, w której Eun Sang mówi mu wprost, że nie odwzajemnia jego uczuć. Przepiękna aktorsko. I bardzo fajny moment, powiązany logicznie z tą sceną, kiedy szkolnej rozgłośni Young Do chwyta Eun Sang za ramiona, a ona prosi, żeby ją wypuścił, cichym i miękkim głosem. Atak agresji Young Do (to dociśnięcie jej do ściany z warkniętym rozkazem "nie mów tak do mnie") zakrawa trochę o konsultację psychiatryczną, ale jest logiczny.
Podoba mi się w ogóle taki przełamany w środku, trochę stonowany Young Do. Aczkolwiek z tym gościem jest tak, jak piszecie - on nie jest stabilny emocjonalnie i bycie z takim człowiekiem byłoby stąpaniem po polu minowym. Choć mam teorię, że ugłaskany lew jadłby pogromczyni z ręki. Szkoda, że Eun Sang nie może - ze względu na wściekle zazdrosnego Tana - zrobić sobie z Young Do normalnego przyjaciela. Takiego od plasterka, od powiedzenia "mam nadzieję, że się trzymasz," od "odpocznij przez 20 minut jakie pozostały," od "zadzwoń gdyby coś się działo."
Jako fanka WooBina-w-roli-Young Do powiem jeszcze, że mam nadzieję, że i jego postać pójdzie do przodu. On naprawdę w tej chwili jest chłopczykiem, który zatrzymał się w rozwoju w dniu, w którym odeszła jego mama... Cholera, to on dlatego nienawidzi Tana czystą nienawiścią? Olaboga, ratunku..... przecież to wyłącznie jego, Young Do upór doprowadził do tego, że nie pożegnał się z mamą Niech on dorośnie, błagam...
Zooshe, ty robisz może 14? Jeśli tak, to zaczekam do środowego odcinka i obejrzę sobie póki co numer 12 z polskim sosem. Agn Agn - Sob 23 Lis, 2013 11:43
Anaru napisał/a:
A dziwiłyście się, że oglądałam Heirs nr 14 w nocy, z jeszcze ciepłymi napisami.
Ty to co innego. Ty tak zarywasz nocki non stop i się o ciebie zwyczajnie martwimy.
Zooshe napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Wróciłam I wcale ale to wcale nie zgadniecie, co zrobiłam o godzinie 0.34,
Będę strzelać. Grałaś w bierki.
Oczywiście, że grała w bierki. Z LMH i KWB sobie na pewno grała.
I nas nie zaprosiła, zołza...
BeeMeR napisał/a:
Tuż przed snem oświeciło mnie, że chyba mówisz o moim ulubionym bohaterze dramy, który wcale nie jest pomagierem złego, tylko wraz z nim zasiada w Radzie Studenckiej, stąd razem robili inicjację nowym studentom - jeśli chadza z wachlarzem to na pewno on. Jest to maksymalnie przerysowana postać, ale kuta na cztery nogi i pełna uroku (no, wad też trochę posiada ). uwielbiam ją to jest jego - najbardziej z całego F4 Zaraz potem Świrusa, Dziewczynę no i na końcu Sztywniaka
Tak, ten z wachlarzem. Ciekawy człowiek.
Powiadasz, że nie jest pomagierem Złego? Póki co dobrze się z nim dogadywał. Ale skoro tak prawisz, to tym bardziej się cieszę.
Trzykrotka napisał/a:
Ciche porozumienie między nią a Eun Sang na bazie wspólnej troski o wspólny Skarb też jest ujmujące.
Dobrze, dobrze. Niech współpracują. W końcu to przyszła teściowa i synowa, dobrze, że się dogadują.
Trzykrotka napisał/a:
nie ufam do końca Wonowi, za mało jest tropów, żeby go przeniknąć, to wolę, żeby Yoon był po jego stronie. A nade wszystko - żeby nie stracił pracy.
Myślę, że tak właśnie będzie. Ewentualnie z małym zawirowaniem w postaci "ojciec Chan Younga traci pracę", oczywiście chwilowo. Niemniej panu Yoonowi i jego synowi życzę jak najlepiej. Obaj są po prostu świetnymi facetami.
Trzykrotka napisał/a:
To nawet dla francy Rachel z jej "czystością krwi, która jest koroną" było szokujące.
I w zasadzie nie wiem, dlaczego ją to tak zadziwiło. Przecież i to małżeństwo miało na celu głównie połączenie dwóch wielkich fortun w jedną przeogromną. Przy całym tym, ahem, "związku" non stop mówiło się o fuzjach, kasie, obowiązkach etc. Normalne, że i przy zerwaniu przede wszystkim wchodzi w grę matematyka.
Trzykrotka napisał/a:
Choć mam teorię, że ugłaskany lew jadłby pogromczyni z ręki.
Aczkolwiek podejrzewam, że do momentu, w którym zmęczona pogromczyni chciałaby przestać głaskać lwa i odpocząć. Lew by się pewnie nieźle wnerwił i zaczął szaleć.
Trzykrotka napisał/a:
Szkoda, że Eun Sang nie może - ze względu na wściekle zazdrosnego Tana - zrobić sobie z Young Do normalnego przyjaciela. Takiego od plasterka, od powiedzenia "mam nadzieję, że się trzymasz," od "odpocznij przez 20 minut jakie pozostały," od "zadzwoń gdyby coś się działo."
Podejrzewam, że nie byłoby problemu, gdyby Tan i Young Do nie byli zaciekłymi wrogami. I gdyby Young Do nie kochał się w Eun Sang, czego Tan jest świadomy. Myślę, że jeśli obaj panowie się jakoś w końcu dogadają i pogodzą (a są na to możliwości!), to i Eun Sang będzie mogła trzymać sztamę z Young Do na gruncie przyjaźni.
Trzykrotka napisał/a:
obejrzę sobie póki co numer 12 z polskim sosem. Agn
Ehm... ale ja robię 13-tkę... Trzykrotka - Sob 23 Lis, 2013 12:18 Ale robiłaś 12 a ja jeszcze nie widziałam jej z polskim sosem.
Agn napisał/a:
Aczkolwiek podejrzewam, że do momentu, w którym zmęczona pogromczyni chciałaby przestać głaskać lwa i odpocząć. Lew by się pewnie nieźle wnerwił i zaczął szaleć.
Oj, mogłaby tak być. Ale mam wrażenie, że gdyby tylko Eun Sang była w stanie wypełnić skromną listę życzeń Young Do ("odbieraj własny telefon, nie unikaj mnie, powiedz cześć kiedy zderzymy się wzrokiem"), on wypuściłby trochę powietrza i powoli zaczął zaleczać rany po nieodwzajemnionej miłości. Choć przykra jest dla niego i dla nas ta chwila, w której z nadziei (w 12 ona i on rozmawiają ze sobą jak ludzie, nawet umawiają się na nudle) znowu spada w beznadzieję. Uwielbiam (technicznie) scenę, w której Eun Sang i Tan zbliżają się do szkoły ścieżką, na której stoi Young Do wpatrzony strasznym wzrokiem w ich splecione dłonie.zooshe - Sob 23 Lis, 2013 12:44 Napisy do 14 są wolne i czekają aż ktoś je przygarnie.Trzykrotka - Sob 23 Lis, 2013 13:47 To biorę. Mam akurat sobotę na lenistwo Anaru - Sob 23 Lis, 2013 13:59 Ilośc dram do zobaczenia wzrasta zastraszająco
Trzykrotka napisał/a:
jak zostaje się czebolem
Czym?
Trzykrotka napisał/a:
Choć mam teorię, że ugłaskany lew jadłby pogromczyni z ręki.
Mam podobną teorię. To jest pokaleczony przez rodzinę człowiek, który po prostu łaknie uczucia, kolczasty na zewnątrz, ale w środku mogłoby być miękko gdyby mu na to pozwolić i traktować jak człowieka. On ma strasznego pecha, że obiekt uczuć ma już zajęte serce. Ona byłaby pewnie w stanie wyciągnąć z niego co najlepsze. I przypuszczam, że też by wydoroślał jak Tan. Ale faktycznie, zawiedzione nadzieje mogą go pchnąć do jakichś strasznych czynów, chociaż wygląda jakby sie nieco pogodził z tym, że ES nie odwzajemnia jego miłości.
Agn napisał/a:
Ty to co innego. Ty tak zarywasz nocki non stop i się o ciebie zwyczajnie martwimy
Kochane jesteście, serio serio , a właściwie .
A w ogóle to śnił mi się dzisiaj LMH w wersji Generał, w tej ciemnej tunice. Piekł ciasto, twierdząc, że to Quiche, ale było prostokątne, a nie okrągłe i na pewno przykryte od wierzchu również ciastem (takim a'la filo), w środku nadzienie. Nie pamiętam co w środku było, ale nie było na słodko. Wyglądało bardzo, bardzo apetycznie.
zooshe napisał/a:
Napisy do 14 są wolne i czekają aż ktoś je przygarnie.
Trzykrotka Agn - Sob 23 Lis, 2013 14:33
Trzykrotka napisał/a:
Ale robiłaś 12
A, no tak... zapomniawszy już.
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam (technicznie) scenę, w której Eun Sang i Tan zbliżają się do szkoły ścieżką, na której stoi Young Do wpatrzony strasznym wzrokiem w ich splecione dłonie.
Przeraźliwie smutna scena.
Anaru napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
jak zostaje się czebolem
Czym?
Chaebol - taki nasz krezus. W tej chwili "chaebol" oznacza mniej więcej takiego nadzianego potentata, szefa wszystkich szefów w danej korporacji. Oryginalnie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Czebol
Anaru napisał/a:
To jest pokaleczony przez rodzinę człowiek, który po prostu łaknie uczucia, kolczasty na zewnątrz, ale w środku mogłoby być miękko gdyby mu na to pozwolić i traktować jak człowieka.
Tylko że jeśli chce się być traktowanym jak człowiek, to samemu też trzeba pokazać swoją ludzką twarz, a nie dręczyć słabszych od siebie. Albo lepiej - jęczeć po kątach, że się straciło kumpla, a potem wyłazić ze skóry, żeby mu dowalić i tym bardziej zakopać szanse na odbudowanie przyjaźni. Ludzie, którzy go otaczają nie są winni jego kiepskiej sytuacji rodzinnej, nie ma więc powodów, by wyżywać się akurat na nich. Lepiej zebrałby siły, by pokonać raz na zawsze ojca i wydostać się spod jego kurateli.
Anaru napisał/a:
On ma strasznego pecha, że obiekt uczuć ma już zajęte serce.
To nie tylko jego pech. Sam dołożył niejedną cegiełkę, by Eun Sang nie była nim zainteresowana. Kogo ona od początku widzi? Człowieka, który trzęsie szkołą, wyżywa się na innych, bije z kumplami bezbronnego chłopaka w okularach. Co on sobą reprezentował? Chama. Tan też to kiedyś robił, ale ona poznała go już po zmianie, kiedy wydoroślał.
Anaru napisał/a:
A w ogóle to śnił mi się dzisiaj LMH w wersji Generał, w tej ciemnej tunice.
No nie, teraz to podpadłaś na całej linii. Dlaczego LMH śni ci się niemal cały czas?!
Anaru napisał/a:
Piekł ciasto, twierdząc, że to Quiche, ale było prostokątne, a nie okrągłe i na pewno przykryte od wierzchu również ciastem (takim a'la filo), w środku nadzienie.
Mężczyzna miecza w służbie domowej. A fartuszek też miał?
Swoją szosą twierdził, że co to jest i czym to jest przykryte?
Anaru napisał/a:
Wyglądało bardzo, bardzo apetycznie.
Generał niewątpliwie. Każde ciasto swoją apetycznością by z nim przegrało.
Kurczę, nie wiem, którą wersję sobie wmontować na tapetkę...
Anaru - Sob 23 Lis, 2013 14:47
Agn napisał/a:
Swoją szosą twierdził, że co to jest i czym to jest przykryte?
Mężczyzna miecza w służbie domowej. A fartuszek też miał?
fartuszka nie pamiętam, tunikę miał na pewno, tą ciemną, w której wygląda najlepiej moim skromnym niewieścim zdaniem. Trzykrotka - Sob 23 Lis, 2013 15:31 Numer 14 już na warsztacie, mam dziś akurat sobotę na odpoczywanie po targach
Anaru napisał/a:
Ilośc dram do zobaczenia wzrasta zastraszająco
Tell me about it Już nie wiadomo, w co ręce włożyć.
Zgadzam się co do Young Do. On sobie naprawdę niczym nie zapracował na sympatię/ Eun Sang, jeśli nie ma syndromu sztokholmskiego, powinna omijać go wielkim łukiem, albo nosić ochraniacze. W rozgłośni - najpierw szarpał nią jak manekinem, potem zasłaniał sobą przed Tanem wlatującym na drzwiach. To cały Young Do. Po prostu żal takiego potencjału - gość na pewno ma w sobie pokłady (nietknięte) możliwości kochania kogoś, a na pewno - wręcz bolesną potrzebę ciepła i ludzkiej bliskości. A żeby dostać jej choć trochę, musi - jak sam mówi - zapłacić. Sam to sobie sprawił. Ale nie sposób nie poczuć żalu, kiedy patrzy się na jego udręczoną twarz (akurat tłumaczę scenę z plasterkiem).Agn - Sob 23 Lis, 2013 16:02
Anaru napisał/a:
tunikę miał na pewno, tą ciemną, w której wygląda najlepiej moim skromnym niewieścim zdaniem.
Moje skromne niewieście zdanie to potwierdza - najlepiej mu było w tej ciemnej tunice.
Trzykrotka napisał/a:
Już nie wiadomo, w co ręce włożyć.
Moje są chwilowo w tunice generalskiej.
A poważnie - jeszcze jakaś 1/4 i będzie trzynastka.
Tak bardzo nie lubię Rachel, że nawet nie chce mi się tłumaczyć jej kwestii. Mam ochotę za każdym razem, gdy przemawia wstawić tekst: "Jestem głupia i mam wszy." Agn - Sob 23 Lis, 2013 17:47 Trzynastka gotowa! BeeMeR - Sob 23 Lis, 2013 18:16
Cytat:
Jako fanka WooBina-w-roli-Young Do powiem jeszcze, że mam nadzieję, że i jego postać pójdzie do przodu. On naprawdę w tej chwili jest chłopczykiem, który zatrzymał się w rozwoju w dniu, w którym odeszła jego mama... Cholera, to on dlatego nienawidzi Tana czystą nienawiścią? Olaboga, ratunku..... przecież to wyłącznie jego, Young Do upór doprowadził do tego, że nie pożegnał się z mamą Niech on dorośnie, błagam...
On dorośnie, jestem pewna, bo już na głos przyznał, że wie, że to jego, a nie Tana wina. Ja z kolei przyznam, że w kontekście najbliższego odcinka najbardziej się boję konfrontacji szkolnej z ojcem YD - i następnie tegoż ojca z YD - całkiem serio. Dla KWB wielkie brawa za wygranie oczami tej sceny, gdy pani dyrektor każe mu przyprowadzić ojca
Agn napisał/a:
Powiadasz, że nie jest pomagierem Złego? Póki co dobrze się z nim dogadywał.
Bo się znają, są na tym samym, starszym "roku" studiów (nie wiem ile jest tam w założeniu, to nie jest istotne zresztą), razem w Radzie, a Zuy zaczyna zachowywać jako Zuy chyba dopiero teraz - jakoś tak na niego Sztywniak z Dziewczyną działają
Anaru napisał/a:
A w ogóle to śnił mi się dzisiaj LMH w wersji Generał, w tej ciemnej tunice.
To oznacza: "wróć do mnie, oglądaj Faith"
Agn napisał/a:
Kurczę, nie wiem, którą wersję sobie wmontować na tapetkę...
Pierwszą - w drugiej coś dziwnego robi się z twarzą ES (chyba, że ekranik jest malutki, to drugą )Agn - Sob 23 Lis, 2013 19:11
BeeMeR napisał/a:
Ja z kolei przyznam, że w kontekście najbliższego odcinka najbardziej się boję konfrontacji szkolnej z ojcem YD - i następnie tegoż ojca z YD - całkiem serio.
Widziałaś gdzieś zapowiedź piętnastki? Gdzie? Bo nie mogę znaleźć.
BeeMeR napisał/a:
Pierwszą - w drugiej coś dziwnego robi się z twarzą ES (chyba, że ekranik jest malutki, to drugą )
To dziwne coś z twarzą to jej otwarte oczy chyba. W kolorowej wersji ma zamknięte.Anaru - Sob 23 Lis, 2013 19:30 Trzykrotka, ile miałaś nieprzeczytanych postów w dramach jak wróciłaś? Ciekawa jestem ile nastukałyśmy.
Agn napisał/a:
To dziwne coś z twarzą to jej otwarte oczy chyba. W kolorowej wersji ma zamknięte.
Wrócę, oczywiście, że wrócę.
Tylko po WC, bo nie chcę przerywać, no i jeżeli się WC rozciągnie na następny tydzień to po Heirs. Bo jednak przyjemność oglądania w tym samym czasie co Wy i komentowania na bieżąco jest bezcenna.
A za jeszcze trochę Generałowego sennego namawiania się absolutnie nie obrażę. Agn - Sob 23 Lis, 2013 19:32 To już wiem, jak cię namawiać, byś położyła się o odpowiedniej porze spać. "Anaru, do łóżka! Generał czeka!" BeeMeR - Sob 23 Lis, 2013 20:40
Agn napisał/a:
To dziwne coś z twarzą to jej otwarte oczy chyba. W kolorowej wersji ma zamknięte.
Nie, chodziło mi o okolice ust, które się rozmywają z tłem. Inna sprawa, że z zamkniętymi oczami jej też ładniej.
Zwiastuna 15 nie widziałam, ale po prostu myślę, że scena "zaproś tatę/brata" będzie miała kontynuację Agn - Sob 23 Lis, 2013 20:54 Mnie to nie wyglądało na "zaproś" tylko "przyjdź z ojcem / bratem". Swoją szosą - ciekawe, czy Won przyjdzie i jak się później zachowa. Bo że ojciec Young Do zachowa się jak sk*r*ysyn, to pewne jak 2 i 2 jest 4.
Oglądam dalej Sungkyunkwan Scandal i podoba mi się coraz bardziej. Główny bohater jest nudny, ale pan z wachlarzykiem! Chyba na tę chwilę mój ulubiony bohater. Świrus na razie mnie nie interesuje jako ciekawa postać, tylko kim tak naprawdę jest. Bo to on wystrzeliwał te ulotki. Na razie sprawia wrażenie wiecznie skacowanego.BeeMeR - Nie 24 Lis, 2013 08:41
Agn napisał/a:
Główny bohater jest nudny, ale pan z wachlarzykiem! Chyba na tę chwilę mój ulubiony bohater.
Trzykrotka - Nie 24 Lis, 2013 10:12
Anaru napisał/a:
Trzykrotka, ile miałaś nieprzeczytanych postów w dramach jak wróciłaś? Ciekawa jestem ile nastukałyśmy.
Równo 140 BeeMeR - Nie 24 Lis, 2013 10:45 Zwiastun 15 już jest - na Joonni z opisem jak zwykle
No, widać, że po słodkich odcinkach znowu czas na kolejną dawkę angstu:
Tan wreszcie stawia bratu wyzwanie, tata Kim każe ochronie pilnować Tana,
YD zostawia sobie fryzurkę z grzywką
ES chyba jest lekko wstawiona - tyle słodkich słówek dla Tana na raz
a na koniec śliczne ukradkowe splecenie rączek Agn - Nie 24 Lis, 2013 13:29
BeeMeR napisał/a:
Zwiastun 15 już jest - na Joonni z opisem jak zwykle
Lecę szukać!!!
BeeMeR napisał/a:
YD zostawia sobie fryzurkę z grzywką
To pewnie w ramach tego angstu.
BeeMeR napisał/a:
a na koniec śliczne ukradkowe splecenie rączek
Moje biedne zromantyczniałe na starość serce...BeeMeR - Nie 24 Lis, 2013 13:37 Z braku laku wzięłam się za ciąg dalszy Makreli - uff, dalej uważam, że to dramatycznie głupie i koszmarnie zagrane, w dodatku poziom żartów jest żałosny ale przynajmniej dzięki Zakorkowanym, m.in. wysłuchanej ostatnio audycji o ubóstwie widzę zarysowane pewne problemy społeczne - niemal dokładną ilustrację (słowną) biedy po utracie pracy przez rodziciela, który musi sprzedawać cośtam na ulicy.
więc przynajmniej jest choć jeden plus tej dramy prócz szczeniackiego uśmiechu LMH Agn - Nie 24 Lis, 2013 13:43 A ja obejrzałam sobie tę zapowiedź - LMH tym razem w niebieskim golfie i dopasowanym do niego płaszczyku - wygląda pięknie.
I widzę, że wrócił do domu. Chyba siłą sprowadzony przez papę Kima... I widzę, że faktycznie stawia się bratu. W końcu ileż można zabiegać o braterskie normalne relacje i zgrywać dzieciaka? Nie chce, to nie. W sumie dobrze. Nie uważam za słuszne, by Tan wiecznie wokół niego skakał, prosił, uśmiechał się, uciekał na inny kontynent i udawał, że nie istnieje, żeby Wonowi było dobrze. Jemu i tak dobrze nie jest, chyba wszyscy mu przeszkadzają. Anaru - Nie 24 Lis, 2013 13:51
Agn napisał/a:
Mnie to nie wyglądało na "zaproś" tylko "przyjdź z ojcem / bratem".
Mnie zdecydowanie też. To było jak w podstawówce: przyjdź z rodzicem.
White Christmas nr 4
Spoiler:
Hohoho! Jaka piękna ratowniczka. A jak KWB tam w pewnym momencie słodko wygląda.
Zmrożony trup spod fontanny to nauczyciel, ale skąd i jak????
Ciekawe jak się załatwił Pan Lekarz aka Morderca, jeszcze chwile wcześniej był zdrowy, a tu ponad 40 stopni gorączki. Przeziębił się likwidując Nauczyciela?
No nie sądziłam, że te listy wysłał jeden z grupki. Ale atmosfera na co dzień to tam musi być niezbyt ciekawa w tej szkole.
Zaczyna się normalnie Władca Much. Jeszcze trochę i kogoś faktycznie zatłuką.
Plaga mnie irytuje. To jest groźny facet, jeden z tych co to na czele tłumu lecą mordować. Ma w sobie mnóstwo agresji.
No cóż, Seryjny Morderca działa, mimo tych wcześniejszych ponad 40 stopni ma siłę leźć na górę. Strach sie bać. Aaa, już wiem po co, powstrzymać sygnał... A ten helikopter to tam sobie tylko pokrążył, zobaczył dwóch facetów na dachu i tyle? Zero zainteresowania?
Idę oglądać odcinek 5
Świetna muzyka w tym serialu, co to jest? Kiedyś o niej chyba Zooshe pisała, ale nie wiem gdzie. BeeMeR - Nie 24 Lis, 2013 13:54
Agn napisał/a:
Nie uważam za słuszne, by Tan wiecznie wokół niego skakał, prosił, uśmiechał się, uciekał na inny kontynent i udawał, że nie istnieje, żeby Wonowi było dobrze.
No wiadomo
Tj. ja nie mam nic przeciwko temu, by się uśmiechał, ale niekoniecznie do Wona