Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Wto 29 Lip, 2014 22:36
| zooshe napisał/a: | no aż się prosi aby CSW zrobił porządek z tym królem i rządem, a oni go o rebelie oskarżają. |
Ja myślę, że im bardziej przeszkadza nie tyle to, że może zrobić porządek, tylko że ten porządek zaprowadza dość krwawo.
Fakt, to nie jest jeszcze żadne wytłumaczenie.
| Cytat: | | A jaki on wysoki w tym stroju i poważny. |
No wyrósł jak wieża, to i jest wysoki. Ale czasem ten jego wzrost naprawdę bardzo widać...
| zooshe napisał/a: | nie każdy facet może nosić wąsy. |
W niektórych przypadkach jest to wręcz niewskazane.
Tymczasem w TCH Mi Rae stwierdziła publicznie, że musi przejrzeć dokument przed podpisaniem i w sali zawrzało.
A to przecież b. logiczny argument - niczego nie podpisuje się w ciemno. Co za ludzie...
Guk to się zachowuje jak... sztywniak, by nie użyć jakiegoś mniej oględnego słowa. Acz raportów żąda nadal od Mi Rae. I wścieka się, że przysłała mu pana Lee.
Zostały mi 2 odcinki. A potem... no chyba YAAS będzie. Aczkolwiek przeplotę ich Trotsami, by nie oczadzieć, bo czuję po waszych wpisach, że czeka mnie 20 odcinków frustracji.
zooshe - Wto 29 Lip, 2014 22:51
| Agn napisał/a: |
Ja myślę, że im bardziej przeszkadza nie tyle to, że może zrobić porządek, tylko że ten porządek zaprowadza dość krwawo. |
Oj tam czepiasz się szczegółów. Jeszcze chwila a zacznę się zastanawiać po czyjej właściwie spoisz stronie.
A zauważyłaś może jakie miał wyostrzone siekacze w tej dramie niczym wampir. Wcześniej nie zauważyłam aby miał takie.
Agn - Wto 29 Lip, 2014 23:05
| zooshe napisał/a: | | Oj tam czepiasz się szczegółów. |
Wiem, przepraszam. *bije się w łeb*
| zooshe napisał/a: | | Jeszcze chwila a zacznę się zastanawiać po czyjej właściwie spoisz stronie. |
Jak zwykle po właściwej!
| zooshe napisał/a: | | A zauważyłaś może jakie miał wyostrzone siekacze w tej dramie niczym wampir. Wcześniej nie zauważyłam aby miał takie. |
Eee...?
Ja zaś odpaliłam 19-tke TCH. Scena w deszczu to jakaś paranoja. Mi Rae wyje jak histeryczka.
I w ogóle zrobiło się bardzo melodramatycznie. Dziad jest równie uroczy co mamuśka z BBF.
Niecierpliwie też czekam, aż ktoś zetrze narzeczonej Guka ten wieczny uśmieszek samozadowolenia z ryja. Mam nadzieję, że będzie beczeć. Jak owieczka prowadzona na rzeź.
Edycja: YESSS!!! Guk ich załatwił koncertowo!!! Dziad mało na zawał nie padł (w sumie dziwne ), a i narzeczona jakoś przestała zęby wiecznie szczerzyć. O rany, piękne! Mi Rae też miała w tym swój udział. Cudnie to wyszło.
Dobra, idę spać. Jutro na lajciku szmyrgnę sobie finał.
zooshe - Śro 30 Lip, 2014 06:37
| Agn napisał/a: |
Jak zwykle po właściwej! |
A no właśnie. Akurat im się należało. Sama chętnie wybiłabym ta bandę bezużytecznych karaluchów którzy umieją się tylko kłócić. A Król nie wiele lepszy od nich. Końcówka bardzo pesymistyczna, znowu miał smutną śmierć. Jego sen się skończył a Japończycy zajęli pałac.
| Agn napisał/a: | | zooshe napisał/a: | | A zauważyłaś może jakie miał wyostrzone siekacze w tej dramie niczym wampir. Wcześniej nie zauważyłam aby miał takie. |
Eee...? |
A zobacz że ma trochę wampirowate zęby.
| Agn napisał/a: | Ja zaś odpaliłam 19-tke TCH. Scena w deszczu to jakaś paranoja. Mi Rae wyje jak histeryczka. |
Widocznie chcieli dodać dramatozy, bo gdyby od razu jej powiedział, że to on jej pomógł zdobyć dowody było by po sprawie.
| Agn napisał/a: | I w ogóle zrobiło się bardzo melodramatycznie. Dziad jest równie uroczy co mamuśka z BBF. |
Zawsze musi się znaleźć choć jeden taki rodzynek.
| Agn napisał/a: |
Edycja: YESSS!!! Guk ich załatwił koncertowo!!! Dziad mało na zawał nie padł (w sumie dziwne ) |
Lubię ten moment jak i następny kiedy odsyła go na emeryturę.
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 08:30
Pól dnia awarii internetu (niedaleko grzmotnął piorun i ani chybi w coś istotnego) i 27 postów
No i oczywiście bo mam co czytać
Niemniej po dwóch tygodniach nieobecności bym się nie pozbierała chyba
Agn, ja każde wrzucone zdjęcie widzę i badam powiększone, ale nie każde mnie zachwyca Na przykład to ostatnie, wampirze ani trochę mnie nie zachwyca
| Cytat: | To jest przepięknościowa scena , taka absolutnie naładowana emocjami. On taki kompletnie zrezygnowany, przegrany i zraniony do głębi i ona po swoim katharsis, uwolniona przez "szlachetnego narzeczonego" z tej uwięzi narzuconej przez program, status i dane słowo, wreszcie może się poddać porywom serca. Przepięknie nakręcone. | Tak jak mówiłam wczoraj, uważam, że pewne przeczołganie emocjonalne się Dokko należy za wszystkie te głupie słowa, którymi ją zranił, za podejście "powinnaś być mi wdzięczna i całować po piętach, że się tobą zainteresowałam" itp. Już nie mówiąc o tym, że jeśli się faktycznie zdecydował na związek który w przyszłości może wypłynąć na wierzch i z dużą pewnością to zrobi prędzej czy później to go też czekają paskudne chwile. Może nie aż tak rozjeżdżające jak podeptanie jego azalii - ale też on już doskonale wie, co ona do niego czuje bo mu powiedziała szczerze. I to też jest piękne - ta brutalna szczerość z jaką się traktują oboje wzajem: że jak go miała za dupka to mu mówiła bez ogródek, a jak polubiła to powiedziała również.
I jeszcze uwielbiam scenę wypisywania autografów
| Cytat: | | Kiedy mówi słychać dodatkowo odgłos zamykania i otwierania ust | Nie zauważyłam, natomiast podoba mi się tembr jej głosu, taki miękki.
| Cytat: | Poza tym jest cudnie zazdrosny o długość SMSa i ilość emotek w nim.
Tymczasem narzeczona spotyka się z Mi Rae. Najpierw biznes, a potem przeszła do ataku. I twierdzi, że Guk nie jest ani szczególnie zabawny, ani romantyczny. Kobieto, W OGÓLE go nie znasz. | Kwestia długości i zawartości smsów bardzo mi się podobała
A narzeczona zna Guka na tyle, an ile jej pokazał: ani zabawny, ani romantyczny, ani nie tańczy - ale dobrze wygląda i prezydent in spe.
A sposobu w jaki Guk zerwał z Mirae nienawidzę - zgodnie orzekłyśmy z Trzykrotką, że wtedy należało mu się dostać w gębą, jak się wcześniej napraszał, a nie wyznać, zawsze możesz do mnie wrócić. Tego, że nie przeprosił a te chamskie i upokarzające słowa, zwłaszcza: "ale zawsze możesz do mnie wpaść na bzykanko" to mu się naprawdę tęgie lanie należy
A ona jeszcze była mu wdzięczna "za parasol" . No ale cóż, są takie kobiety co to są wdzięczne, że facet jest, nawet jeśli bije.
Dla równowagi Mirae wcześniej, po spotkaniu ze Starszym zerwała z nim z najwyższą klasą - czego by się człowiek po niej nie spodziewał w początkowych odcinkach. A ten - człowiek niby kulturalny, wykształcony, z kindersztubą której ją naucza i bach...
| Agn napisał/a: | zooshe napisał/a:
Jeszcze chwila a zacznę się zastanawiać po czyjej właściwie spoisz stronie.
Jak zwykle po właściwej! | Wielce prawidłowe rozumowanie
Trzykrotka - Śro 30 Lip, 2014 08:40
| zooshe napisał/a: | Lecę dalej z Blades of Blood,
Węszę bardzo smutne zakończenie.
|
Nie lubię takich smutnych zakończeń, ale ten film chcę zobaczyć. Gosia mnie kilka razy ostrzegała, że krwawy. Ale, że my nie zawsze zgadzamy co do poziomy krwawości i brutalności w filmie (jedna ogląda filmy, których druga nie zdzierżyłaby i vis a vis - jak mawiała Violetta Kubasińska )
| Agn napisał/a: | ................................mam wielką ochotę palnąć Guka w łeb. Ale tak solidnie.
|
I niech ten cytat ilustruje wszystko, co mam do powiedzenia na temat kilku ostatnich odcinków. Morderstwo wisiało w powietrzu I nawet Mi Rae miałam ochotę palnąć w czachę za to miłosierne "i tak zawsze będziesz w moim sercu" - czy jakoś tak. Narzeczona z wiecznym uśmiechem, Starszy szantażujący MiRae zamknięciem już istniejącej fabryki, "porządni obywatele" lżący ją na zebraniu, Guk w odwrocie, ciosy z każdej strony... Noo! Po czymś takim tona lukru była absolutnie konieczna.
| Admete napisał/a: | | Aaaaa...oglądam dalej i coraz wyraźniej widzę, jak bardzo by mi się podobał Shin Sung Rok w głównej roli... |
Uwaga, skłądam oświadczenie. Po odcinku 11 Trots, po którym odesłałabym scenarzyst(k)ę na Księżyc albo na ciężkie roboty stało się - przeszłam na drugą stronę mocy i jak lubiłam przedtem Prezesa, tak teraz go wielbię. I już płaczę nad swoim kolejnym Second Lead Syndrome.
Kazali, durnie do kwadratu, Bohaterowi znów wejść w fazę poczatkową, tzn: Nie Ma Większego Dupka w Całym Mieście. I choć wiemy, że to nie jego wina i że mu przejdzie, to Prezes w tym czasie osiąga kolejnych 1000 punktów do zajebistości i Bohater już tego (w moich oczach) nie nadrobi. Trudno, chłopie, pogódź się z tym
Sung Rok jest cudowny w tej roli. Teraz widzę, że Koszmit dał mu popularność, ale też go skrzywdził - jak ja mu tam życzyłam co najmniej permanentnej biegunki! A tu - chyba sobie obejrzę odcinki tylko pod kątem jego roli
Admete, posuń się - mój ci on też!
Trochę fotek:
oto spojrzenie psychopaty przy slowach "podaj sól" On te sztuki z oczami robi specjalnie, mówię wam
Wczorajszy odcinek:
Oto jak wygląda terapia złamanego serca:
1. dużo cieżkiej pracy dla naszego Prezesika kochanego
2. Hug - ale jaki!

3. I śpiewamy!
a/strasznie się wstydzę
b/cała sala (czytaj: ta dziewczyna) klaszcze
c/ każda droga do serca dobra
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 08:51
Wysłuchałam piosenki SSR z Trotsów - przyjemna, ale nie zachwyca (może zachwyci w dramie ), natomiast tej z hrabiego tez mogę słuchać na okrągło. Musicalu wysłuchałam/obejrzałam w dostępnej wersji, niestety nie koreańsko-SSR. Nie zachwycił mnie muzycznie, jak na przykład Dzwonnik z Notre Dame, którego uwielbiam pod każdym kątem
Najpiękniejsza aria dla mnie to właśnie ta "I will be there"
A wykonanie SSR jest piękne
Admete - Śro 30 Lip, 2014 08:53
| Trzykrotka napisał/a: | Admete, posuń się - mój ci on też! |
Poznała się na dobrym, poznała, ale ja byłam pierwsza. Obejrzałam ten odcinek z bananem na twarzy. Prezes jest cudnie napisany ( jak na razie ) i zagrany.
| Cytat: | Teraz widzę, że Koszmit dał mu popularność, ale też go skrzywdził - jak ja mu tam życzyłam co najmniej permanentnej biegunki! A tu - chyba sobie obejrzę odcinki tylko pod kątem jego roli |
Nie skrzywdził - większość ma jak ty czy ja - stwierdzają, że jest dobrym aktorem i potrafi zagrać różne role. To działa na jego plus. Nigdy nie miał szans na tego głównego, bo nie jest w typie głównego. To kolejny przypadek zdolnego, nietypowego aktora
| Trzykrotka napisał/a: | oto spojrzenie psychopaty przy slowach "podaj sól" On te sztuki z oczami robi specjalnie, mówię wam |
Myslę, że faktycznie robi je specjalnie i od czasu do czasu nabijają się z jego image psychopaty
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 08:59
| Admete napisał/a: | | Nie skrzywdził - większość ma jak ty czy ja - stwierdzają, że jest dobrym aktorem i potrafi zagrać różne role. To działa na jego plus. | Ja też uważam, że go nie skrzywdził - rola była przerysowana, ale niezła.
Podobnie Koszmita nie skrzywdził "tego drugiego" który też zdobył ogromną popularność i to nie kosztem "pierwszego" (jak to brzmi w Trots), ani szwagra - to bardzo dobrze jak drama może wyeksponować i wypromować wielu aktorów nie robiąc krzywdy innym, nie każąc im robić za ostatnich palantów.
Ciekawa jestem jaki był odbiór Hwi Kyunga w Doctor Stranger, ale nie na tyle, by obejrzeć 20 godzin tej dramy
Admete - Śro 30 Lip, 2014 09:08
W Koszmicie tylko ta druga była drętwa straszliwie. A niepotrzebnie, bo aktorka potrafi zagrać, jak jej pozwolą. Koszmit był nieźle napisany, nie denerwował głupimi zwrotami akcji, konsekwentnie rozwijał watki.
Trzykrotka - Śro 30 Lip, 2014 09:23
| Admete napisał/a: |
Nie skrzywdził - większość ma jak ty czy ja - stwierdzają, że jest dobrym aktorem i potrafi zagrać różne role. To działa na jego plus. Nigdy nie miał szans na tego głównego, bo nie jest w typie głównego. To |
Kiedy właśnie skrzywdził dla widzów takich jak ja: doceniałam, że dobrze gra, ale za skarby świata nie sięgnęłabym po żadną dramę czy film z nim, gdybym nie miała innego powodu (czytaj: aktora pierwszoplanowego). A Trosty w moich oczach dodały mu tego, czego trzeba, żebym nie tylko go ceniła, ale lubiła. Mam nadzieję, że drama tak zadziała - że ludzie go polubią, a nie tylko docenią
| BeeMeR napisał/a: |
Podobnie Koszmita nie skrzywdził "tego drugiego" który też zdobył ogromną popularność i to nie kosztem "pierwszego" (jak to brzmi w Trots), ani szwagra - to bardzo dobrze jak drama może wyeksponować i wypromować wielu aktorów nie robiąc krzywdy innym, nie każąc im robić za ostatnich palantów.
|
Na szczęście to też nie jest przypadek Trots - Pierwszy jest absolutnie cudownym bohaterem romantycznym - w takim sensie, jakim Ty BeeMer doceniasz - który nie zasypuje Bohaterki kwiatami i prezentami w postaci miśków i klejnotów - tylko dba o jej gardło, robi zakupy, myje podłogę, a nawet kibel, idzie z jej siostrą do szkoły, kiedy mają przyjść rodzice... a przy tym dba o porywy serca - komponuje dla niej piosenkę, wywozi za miasto dla odpoczynku itd. I aktor to wszystko wykonał koncertowo - obaj wykonali swoją robotę koncertowo. To tylko durna przewrotka scenariusza sprawiła, że moje serce siedzące do tej pory na przełęczy, teraz wykonało salto w jedną stronę
| Admete napisał/a: | | W Koszmicie tylko ta druga była drętwa straszliwie. |
Tak ją odbierałaś? Ja nie - uważam, że dobrze sobie ustawiła tę rolę i wykonała ją też jak należy.
| BeeMeR napisał/a: | Wysłuchałam piosenki SSR z Trotsów - przyjemna, ale nie zachwyca (może zachwyci w dramie ) |
No bo nie miała zachwycać - to wychodzi z kontekstu - jednak wyrwane fagmenty fałszują obraz W Trots on gra człowieka, który nie umie śpiewać - a zaśpiewał tylko żeby choć na chwilę rozbawić dziewczynę. I okropnie się tego występu wstydził. SR śpiewa jak facet, który nie umie spiewać - co samo w sobie jest wyczynem
Admete - Śro 30 Lip, 2014 09:30
| Trzykrotka napisał/a: | | ak ją odbierałaś? Ja nie - uważam, że dobrze sobie ustawiła tę rolę i wykonała ją też jak należy. |
Tak ją odbierałam. W porównaniu do głównej bohaterki wypadała straszliwie blado. Może teraz jak lepiej znam aktorkę, to odebrałabym ją inaczej. Mam kiedyś w planach powtórkę Koszmity.
Nie wiem, czy BeeMer nie chodziło czasem o piosenkę z ost Trotsów.
Trzykrotka - Śro 30 Lip, 2014 09:36
| Admete napisał/a: |
Tak ją odbierałam. W porównaniu do głównej bohaterki wypadała straszliwie blado. Może teraz jak lepiej znam aktorkę, to odebrałabym ją inaczej. Mam kiedyś w planach powtórkę Koszmity. |
Chciałabym sobie kiedyś też Koszmitę powtórzyć, tylko kiedy?
Może dlatego, że rola w Koszmicie to po Ogródku, TGL i Queen In Hyun's Man była czwarta, w jakiej ją widziałam, patrzyłam na nią z przyjemnością. Byla wycofana i cicha, typowa "przyjaciółka gwiazdy" na której skupia się cała uwaga. I - jak dla mnie - pięknie pokazywała, jak rośnie w niej nienawiść i chęć odwetu. Wygrała ją potem jak na pannę z dobrego domu przystało, jak narzeczona Guka - słodko i zjadliwie.
Doktora Strangera wysiupałam w niebyt - niestety, nie pomieszczę wszystkiego, co choćby tylko chciałam sprawdzić.
Admete - Śro 30 Lip, 2014 09:45
| Trzykrotka napisał/a: | | Chciałabym sobie kiedyś też Koszmitę powtórzyć, tylko kiedy? |
No właśnie kiedy? W Królowej aktorka mi się podoba. I jak nie jestem fanką tamtego aktora, to uważam, ze gra dobrze i pasuje do roli.
Trzykrotka - Śro 30 Lip, 2014 10:26
Z wczorajszego wieczoru jeszzce:
BV odcinek 4
Wszystko rozwija się wreszcie harmonijnie, zamiast supłać i dreptać w miejscu. Duma Maestra sprawia, że choćby miał paść, doprowadzi orkiestrę do koncertu - jednka głupi urzędnicy i zarozumiali koledzy, krórym lepiej się powiodło bardzo dodają ostrogi
Podobały mi się sceny - jak zawsze - z młodym Kangiem. Nauka dyrygowania. I to jak Młody tłumaczy orkiestrze Maestra - ich frenemy jest na razie moim ulubionym motywem. Widzę, że zaczyna też tworzyc się trudna więź między młodą Flecistką, a ahjussim - Oboistą Domowy bunt ahjummy - boski. Nie wiem, czy ten jej mąż o zakutej pale cokolwiek zrozumiał z jej pretensji, ale przynajmniej je wypowiedziała.
Aaaaa! Maestro nie tylko wziął w obronę Du Ru Mi (Jest moim koncertmistrzem), ale i rzucił w jej kierunku tekst, który jest ewidentnie flirciarski
Nonono - ciekawam dalszego ciągu.
Admete - Śro 30 Lip, 2014 10:35
Cieszę się, że pomału wkręciłaś się w BV. To jest drama z jednym Maestrem i wieloma, bardzo ciekawymi postaciami pobocznymi Sprawa z mężem nie taka prosta.
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 10:45
| Trzykrotka napisał/a: | | Kiedy właśnie skrzywdził dla widzów takich jak ja: doceniałam, że dobrze gra, ale za skarby świata nie sięgnęłabym po żadną dramę czy film z nim, gdybym nie miała innego powodu (czytaj: aktora pierwszoplanowego). A Trosty w moich oczach dodały mu tego, czego trzeba, żebym nie tylko go ceniła, ale lubiła. Mam nadzieję, że drama tak zadziała - że ludzie go polubią, a nie tylko docenią | Ok przyswajam - z kolei widzowie jak ja nieraz zachwycają się właśnie złymi
| Trzykrotka napisał/a: | Pierwszy jest absolutnie cudownym bohaterem romantycznym - w takim sensie, jakim Ty BeeMer doceniasz - który nie zasypuje Bohaterki kwiatami i prezentami w postaci miśków i klejnotów - tylko dba o jej gardło, robi zakupy, myje podłogę, a nawet kibel, idzie z jej siostrą do szkoły, kiedy mają przyjść rodzice... a przy tym dba o porywy serca - komponuje dla niej piosenkę, wywozi za miasto dla odpoczynku itd. I aktor to wszystko wykonał koncertowo - obaj wykonali swoją robotę koncertowo. To tylko durna przewrotka scenariusza sprawiła, że moje serce siedzące do tej pory na przełęczy, teraz wykonało salto w jedną stronę | obejrzę dramę na pewno - już dawno jestem pewna, a z każdym Waszym wpisem coraz pewniejsza
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobały mi się sceny - jak zawsze - z młodym Kangiem. Nauka dyrygowania. I to jak Młody tłumaczy orkiestrze Maestra - ich frenemy jest na razie moim ulubionym motywem. | Jak to było: great minds think alike?
No, to wrażeń z 5 odc. bv jestem bardzo ciekawa
Hell to your doorstep - też z hrabiego MC
jakość techniczna słabiutka, właściwa piosenka zaczyna się w połowie, ale ewidentnie widać, że SSR ma to, czego trzeba na scenie: postawę, dyskretne łyskanie klatą, odpowiednią dynamikę gestykulacji no i przede wszystkim głos o właściwej barwie i mocy
https://www.youtube.com/watch?v=6ryar3IWrwI
Admete - Śro 30 Lip, 2014 11:49
Odpowiedni głos to zdecydowanie wielka zaleta.
Tu kolejny fragment:
https://www.youtube.com/w...SnatAwU49rK88TG
To chyba z jakiegoś programu, jakość też różna, ale można zajrzeć jako na ciekawostkę.
A tu z jakiegoś przedstawienia - wszyscy wychodza na scenę i końcowy utwór:
https://www.youtube.com/w...9rK88TG&index=7
A tu lirycznie:
https://www.youtube.com/w...9rK88TG&index=9
Trzykrotka - Śro 30 Lip, 2014 13:36
Jeśli kiedyś pojadę do Seulu, mam nadzieję, że SSR będzie akurat grał w jakimś musiaclu i poslucham go na żywo
Wczoraj jeszcze Athena 3 odcinek, czyli Vicenza
Powiem Wam, że podobają mi się kobiety w tej dramie - chodzi mi o fizyczność, bo na finezyjne role aktorskie nie ma co liczyć - nie ten gatunek. Obie - i Hye In i Jae Hee są pokazane jako mocne, świadome siebie kobiety, a poza tym są świetnie ubrane i niesamowicie efektownie wyglądają. Porównuję sobie teraz Ji Ah w Athenie i BV - agentka i skrzypaczka - zupełnie inny imydż - i oba fajne.
A propos kobiet: co ja się nagimnastykowałam, żeby zlokalizować tę panią
A to ochmistrzyni Nyang z Empress...
Adwokat z AGD - stonowany i czyściutki cudnie się sprawdza w roli takiego z lekka szemranego Północnego Koreańczyka. Nie spodziewałabym się po nim takiego pazura
Pan Cha - Nie miał w tym odcinku wiele do zagrania, ale czego nie zagrał to dowyglądał. To zestawienie czerni i bieli w służbowum uniformie to zawał serca dla Trzykrotek
I w dodatku - jak on z niedbałym wdziękiem zasiada za biurkiem! I jak zakłada nogę na nogę (tylko mi bez skojarzeń z Sharon Stone!)
Tutaj jednakowoż za dużo zarostu w zaroście
Bardzo mnie sentymentalnie nastroiły sekwencje we Włoszech, może dlatego, że ta sceneria kojarzy mi się z wakacjami. Ale znowuż: tradycyjnie Ciapa pojechał do Włoch jak dziecko we mgle Tylko przypadkowi (że mu ładna dziewczyna wpadła w oko) zawdzięcza, że w ogóle wie, co się dzieje
Ciapa we wszelkich wydaniach: szczęśliwy, zaskoczony, wstrząśnięty
 
BTW: ajumma atakuje!
I na koniec - no cóż... Nic nie poradzę, za bardzo się stęskniłam
 
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 14:13
| Trzykrotka napisał/a: | Pan Cha - Nie miał w tym odcinku wiele do zagrania, ale czego nie zagrał to dowyglądał. To zestawienie czerni i bieli w służbowum uniformie to zawał serca dla Trzykrotek | Jak to ładnie ujęłaś
| Trzykrotka napisał/a: | Tutaj jednakowoż za dużo zarostu w zaroście | Ja w ogóle nie jestem fanką zarostu, u niego również. Już kiedyś pisałam, że jak dla mnie głównie podkreśla smutny wyraz twarzy gdy jest poważny.
A jeszcze w kwestii jego szczęki trafiłam na takie zestawienie (dolne lewe zdjęcie jest absolutnie okropne ) i wcale nie jestem przekonana, czy to była zmiana na lepsze
A tu jeszcze Dokko - moja miłość w formie mangowej (zapraszający do kina):
| Trzykrotka napisał/a: | Adwokat z AGD - stonowany i czyściutki cudnie się sprawdza w roli takiego z lekka szemranego Północnego Koreańczyka. Nie spodziewałabym się po nim takiego pazura | Świetna postać - bardzo interesująco zagrana
Anaru - Śro 30 Lip, 2014 14:14
| zooshe napisał/a: | | A zobacz że ma trochę wampirowate zęby. |
I jak z tym zębem, miał kiedyś jakiegoś krzywusa i wyprostował (bo mi się wydaje, że ma proste ), czy może mu coś tam doczepili żeby było autentyczniej? Orientujecie się?
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciapa we wszelkich wydaniach: szczęśliwy, zaskoczony, wstrząśnięty |
Czy mi się wydaje czy nie za bardzo zmienia wyraz twarzy w poszczególnych ujęciach?
Za mną 12 odcinek TGL, ten z piknikiem w domu, sceną z pijanym i zrozpaczonym menedżerem , Bestią hodującą ziemniaka, nową pracą Gu Ae Jeon, dzięki której mogli sobie bezkarnie i na oczach kamer pokarmić się nawzajem ddeokbokkami (co toto? ), pośmiać (jak ona się fajnie śmieje, wreszcie), poszwendać po mieście, kupić dla niej białe serduszko i ogłosić rozstanie z Kang Se Ri, która najwyraźniej zagięła parol na biednego nieszczęśliwego Doktorka.
Wreszcie są ze sobą szczerze i mogą troszkę poflirtować choćby i przez telefon, bo w realu chyba nie będzie zbyt łatwo. To są przyjemności życia na świeczniku, gdzie wszyscy oceniają, komentują, plotkują, a kontrakty reklamowe zależą od aktualnego statusu i popularności w danym momencie.
Widzę, że Dokko tym razem zapisany w telefonie jako "Doładowanie" , bardzo lubię te wszystkie kolejne zmiany nazw obrazujące idealnie zmianę stosunku Gu Ae Jeong do Dok Go Jina od niechętnych i obraźliwych do pieszczotliwych.
Biorę się za 13, chociaż mało czasu mi na to zostało w tym momencie
Mówiłam już, że uwielbiam tą dramę?
Anaru - Śro 30 Lip, 2014 14:17
| BeeMeR napisał/a: | A jeszcze w kwestii jego szczęki trafiłam na takie zestawienie (dolne lewe zdjęcie absolutnie okropne ) |
Ja już Basi mówiłam jak mi to podesłała, że szok absolutny , kompletnie nie do poznania. Solidnie sobie tą szczękę wyharatał . Z szerszą szczęką był naprawdę przystojny, choć na pewno nie tak charakterystyczny jak obecnie.
Ewolucje brwi tez widać.
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 14:40
| Anaru napisał/a: | Czy mi się wydaje czy nie za bardzo zmienia wyraz twarzy w poszczególnych ujęciach? | To tylko jedna z pomniejszych, acz zauważalnych jego wad...
Obecnie się zaczesał na czoło i wygląda mniej jak chłoptaś, a bardziej jak facet:
Niemniej dalej zachowuje się jak totalny patafian...
Atena odc.15
Ciapa musi wejść do pokoju przesłuchań "bo on chce" -nie dla niego procedury przecież, jak każe to się każdy usunąć musi - już z początku było widać, że jak chce się przed panną popisać to przypadkowych gości z torbami puści, a się popisze.
Na pannę krzyczy bo ona nie jest taka jak się spodziewał - no i nie całuje go po piętach za to, że ją puścił poprzednio wolno.
Najgorsze, że ta postać nic się nie uczy ani nie zmienia na lepsze w trakcie dramy.
A Kwon to chyba nad tymi swoimi agentami nie panuje zbytnio, nie wie co się dzieje albo mało się przejmuje tym faktem- hodował terrorystkę i raczej wiedział o tym, zdawał relacje terroryście i też to wiedział.
Jedynie kapkę rozsądku wykazał, że tym razem nie kazał Ciapie przesłuchiwać dziewczyny, do której ten ewidentnie czuje miętę tylko agentce - acz to też jest mocno kontrowersyjne biorąc pod uwagę, że prawdopodobnież jedna drugiej zastrzeliła ojca.
Normalnie zadziwia mnie fakt, że wszyscy panowie tutaj stają na rzęsach by pannę uniewinnić, dziwią się jej "zdradzie", rozprawiają o trudnej miłości do wroga zamiast jasno określić, że była w Atenie dawno zanim przystąpiła do NTS więc jak mogą oczekiwać wierności?
Końcówka super
Podoba mi się pomysł i wykonanie "Lockdown"
Boziu, jak tą NTS łatwo podejść ci wszyscy agenci są ufni jak dzieci
Na osłodę dwa uśmiechy: słodki i lekko wredny:
***
z innych inności: gdzie jest mój polski sos do Fated?
O tej porze już dawno były przetłumaczone poprzednie odcinki, a tu już za moment wychodzą nowe - a ja czekam.. (jak przestanę i obejrzę to się zaraz pokażą )
Agn - Śro 30 Lip, 2014 15:20
| zooshe napisał/a: | | A zobacz że ma trochę wampirowate zęby. |
Faktycznie, wcześniej takich nie miał.
| zooshe napisał/a: | | Widocznie chcieli dodać dramatozy, bo gdyby od razu jej powiedział, że to on jej pomógł zdobyć dowody było by po sprawie. |
To jedno, ale Mi Rae zachowuje się jak przy ataku histerii. Miałam ochotę dzwonić po pomoc, najlepiej zaopatrzoną w kaftanik.
| BeeMeR napisał/a: | Pól dnia awarii internetu (niedaleko grzmotnął piorun i ani chybi w coś istotnego) i 27 postów |
Ja właśnie ku swej radości zauważyłam, że wątek znów kapkę przytył. Jest co czytać. Jest na co odpowiadać. Yeah!
| Cytat: | Agn, ja każde wrzucone zdjęcie widzę i badam powiększone, ale nie każde mnie zachwyca Na przykład to ostatnie, wampirze ani trochę mnie nie zachwyca |
To jest fotka poglądowa, a nie do zachwycania się.
| BeeMeR napisał/a: | | Nie zauważyłam, natomiast podoba mi się tembr jej głosu, taki miękki. |
Wnerwia mnie ta postać, żaden tembr mi w tym momencie nie osłodzi chęci rozmazania jej po ścianie. Ale Mi Rae też ją ślicznie załatwiła.
| BeeMeR napisał/a: | | A narzeczona zna Guka na tyle, an ile jej pokazał: ani zabawny, ani romantyczny, ani nie tańczy - ale dobrze wygląda i prezydent in spe. |
Wyobrażacie sobie to małżeństwo? Brrr... Zimnica.
| Trzykrotka napisał/a: | | Gosia mnie kilka razy ostrzegała, że krwawy. |
Dość. Ale dla mnie do przetrawienia ta krew. Nie od przetrawienia są dla mnie sceny np. wydłubywania oczu. Tutaj takich nie ma, choć rzeź bywa.
| Trzykrotka napisał/a: | | nawet Mi Rae miałam ochotę palnąć w czachę za to miłosierne "i tak zawsze będziesz w moim sercu" - czy jakoś tak. Narzeczona z wiecznym uśmiechem, Starszy szantażujący MiRae zamknięciem już istniejącej fabryki, "porządni obywatele" lżący ją na zebraniu, Guk w odwrocie, ciosy z każdej strony... Noo! Po czymś takim tona lukru była absolutnie konieczna. |
Czuję podobnie. Największy żal miałam do Guka, bo wiadomo - to jest GUK. Mi Rae też powinna zachować nieco swojej godności. A ci obywatele - skąd oni ich biorą? Choć z drugiej strony Polacy też nie zawsze z kulturą za pan brat, to się nie czepiam.
Oczekuję teraz tony lukru. Należy mi się!
| Admete napisał/a: | Nigdy nie miał szans na tego głównego, bo nie jest w typie głównego. To kolejny przypadek zdolnego, nietypowego aktora |
You never know - pamiętajmy, że niejaki Kim Myung Min też nieszczególnie sobie radził, bo nie miał zadatków na głównego aktora - i co? Komu teraz łyso? Mam nadzieję, że tym, którzy tak twierdzili.
| Trzykrotka napisał/a: | SR śpiewa jak facet, który nie umie spiewać - co samo w sobie jest wyczynem |
Zwłaszcza, że on akurat tak naprawdę UMIE śpiewać.
| Admete napisał/a: | | Tak ją odbierałam. W porównaniu do głównej bohaterki wypadała straszliwie blado. Może teraz jak lepiej znam aktorkę, to odebrałabym ją inaczej. |
Też dodaje od siebie trochę styl roli. Przy wyszczekanej, bezczelnej, wszędobylskiej i rozwalającej energią ekran głównej jej bohaterka jest blada i bez wyrazu, tylko ładnie ubrana i trochę zołzuje.
| Trzykrotka napisał/a: | Adwokat z AGD - stonowany i czyściutki cudnie się sprawdza w roli takiego z lekka szemranego Północnego Koreańczyka. Nie spodziewałabym się po nim takiego pazura |
Prawda? Nikt się tego nie spodziewał. A rólka mu się tak udała, że jak znowu w czymś zagra, to dla spokoju duszy, by sprawdzić chyba obejrzę.
| Trzykrotka napisał/a: | Pan Cha - Nie miał w tym odcinku wiele do zagrania, ale czego nie zagrał to dowyglądał. To zestawienie czerni i bieli w służbowum uniformie to zawał serca dla Trzykrotek |
Agny potwierdzają.
Jeszcze miał rozpiętą pod szyją koszulę - weź się teraz skup na czymkolwiek.
| Trzykrotka napisał/a: | Ciapa we wszelkich wydaniach: szczęśliwy, zaskoczony, wstrząśnięty |
Normalnie... były kiedyś takie złośliwe obrazki z Romanem G. i jego emocjonalną twarzą. Ciapa mógłby być kolejnym wydaniem tego samego problemu. Z tym że Ciapa ma gorzej - jest aktorem, od niego się wymaga, by miał bardziej ruchliwe oblicze.
| Trzykrotka napisał/a: | I na koniec - no cóż... Nic nie poradzę, za bardzo się stęskniłam |
No i gdzie się w torbę chowa? Toć my się cieszymy twoją radością. Nie wiem, jaką siłą by się dało zmusić cię do obejrzenia tej dramy, gdyby nie Siwon. Normalnie... Ech...
A jaki on ślicznie uśmiechnięty na ostatniej fotce!
| BeeMeR napisał/a: | A jeszcze w kwestii jego szczęki trafiłam na takie zestawienie (dolne lewe zdjęcie jest absolutnie okropne ) i wcale nie jestem przekonana, czy to była zmiana na lepsze |
Moim skromnym zdaniem - na zarazę to robił?! Ja wiem, że Koreańczycy mają hopla na punkcie szczęki V i każdy taką chce mieć, ale do licha ciężkiego - od zawsze był przystojnym facetem, po co sobie szczękę ruszał? Ech...
No ale Dokko już jest poszczękowy, tak samo Son Hyuk, Guk i np. policjant z Secret. Obecnie wygląda interesująco. Ten obrazek lewy dolny... ekhm... może to jeszcze wyfotoszopili albo potem znowu coś poprawił, bo teraz wygląda o wiele lepiej.
| Anaru napisał/a: | I jak z tym zębem, miał kiedyś jakiegoś krzywusa i wyprostował (bo mi się wydaje, że ma proste ), czy może mu coś tam doczepili żeby było autentyczniej? Orientujecie się?
|
Diabli wiedzą. Nie wiem, serio. Nie szukałam za tym.
| Anaru napisał/a: | Czy mi się wydaje czy nie za bardzo zmienia wyraz twarzy w poszczególnych ujęciach? |
Ależ oczywiście, że ci się wydaje. Przecież po tylu peanach pochwalnych na jego cześć, które tu padły, powinnaś wiedzieć, że to znakomity aktor, tylko my takie lebiegi jesteśmy i nie dostrzegamy, że cały nastrój potrafi oddać drgnięciem ust.
| Anaru napisał/a: | dzięki której mogli sobie bezkarnie i na oczach kamer pokarmić się nawzajem ddeokbokkami (co toto? ) |
Kluski ryżowe w pikantnym sosie (kolor pomarańczowy). To, z czym walczyła Zooshe, to, co jadłam na festiwalu (zdjęcie z kubeczkiem, w którym jest coś pomarańczowego). Bardzo smaczne.
| Anaru napisał/a: | bardzo lubię te wszystkie kolejne zmiany nazw obrazujące idealnie zmianę stosunku Gu Ae Jeong do Dok Go Jina od niechętnych i obraźliwych do pieszczotliwych. |
Ja w ogóle lubię ten motyw, bo pojawia się w wielu dramach. Był np. w CH, pojawił się też w TCH ("Głupi baran"), Heirsach ("Nie odbierać") itd. Czasem te opisy są przekomiczne.
| Anaru napisał/a: | Mówiłam już, że uwielbiam tą dramę? |
TGL? Przebąkiwałaś coś niewyraźnie, dobrze by było wydać ostatecznie oświadczenie w tej sprawie, bo naprawdę pewności nie ma.
| Anaru napisał/a: | Ewolucje brwi tez widać. |
Ja w ogóle tego wyskubywania brwi facetom znieść nie mogę. Nie tylko CSW padł ofiarą tej durnej mody - dopadło to też Miśka, LMH i jeszcze paru innych - wygląda to... tak sobie, bo brwi mają nienaturalnie równe. Natomiast panie mają wyrównane, ale nie od kreski i wygląda to bardzo ładnie.
| BeeMeR napisał/a: | | Najgorsze, że ta postać nic się nie uczy ani nie zmienia na lepsze w trakcie dramy. |
Bo i po co ma się uczyć? Jest taki zajebisty, że już bardziej nie można.
| Cytat: | | A Kwon to chyba nad tymi swoimi agentami nie panuje zbytnio, nie wie co się dzieje albo mało się przejmuje tym faktem- hodował terrorystkę i raczej wiedział o tym, zdawał relacje terroryście i też to wiedział. |
Zapewne chciał dotrzeć do ich serduszek.
| BeeMeR napisał/a: | Na osłodę dwa uśmiechy: słodki i lekko wredny: |
Nie wiem, który wspanialszy.
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2014 15:30
Doczytałam mocno emocjonalną wypowiedź Agn (uwielbiam takie) na temat odcinka 14 i 15 - nie mogę się nie zgodzić z jej wypowiedzią
| Cytat: | Ki Soo mnie się za to coraz bardziej podoba. Podoba mi się niepozorność tego bohatera - taki niby nikt, tylko sobie szulernię prowadzi i co jakiś czas niby pomaga, ale tak naprawdę jest idealnie zakamuflowany (...)
Łaaaaa!!! Jaka akcja! Son Hyuk i jego ekipa z giwerami wchodzą sobie gdzie chcą, robią rozpierdziel (tu piękne ujęcia na most Icheon) - uwielbiam go takiego zuego. I jakiś karaluch mu zaczął się plątać po moście, grrr...
Phhhh osobista ochrona prezydenta to jakaś ściema - dają się wystrzelać jak kaczki. A jeśli chodzi o Ciapę, to chyba łatwiej wyplenić pluskwy.
ZA TO SIWON STRZELA! I jest to widok miły memu sercu. Jemu tak do twarzy z bronią i walką, a siedzi najczęściej przy komputerku, biedactwo...
Wracajmy do akcji - nawet helikopter za bardzo Ciapie nie pomógł. Zaczął strzelać jeden na jednego z Son Huykiem - każdemu skończyły się naboje, żaden nie trafił. Panowie...
Aaaach, wymiana magazynków i celują w siebie! Son Hyuk, strzelaj, do cholery! Inaczej nie ubijesz!
Ach, no tak, muszą sobie jeszcze pogadać. Awwww, Son Hyuk mówi, że Hye In jest jego sercem. Na co Ciapa wypalił, że sercem bez duszy. Co on pieprzy, z przeproszeniem???
Nie! Strzelili! Aaaaa!!! NIE DZIURAWIĆ MI SON HYUKA, CIAPA, TY DEBILU!!! WYCIĄGNĘ KONSEKWENCJE!!! |
Agn
I głupotka na dziś:
http://www.dramafever.com...epic-bromances/
|
|
|