To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Pią 22 Lis, 2013 14:54

Ło matko, mówiłam, że to Tan mu przywalił! Ale jaaaaaak! Och, piękna scena. Pardon, wiem, powinnam psioczyć, że panowie znów się tłuką, ale nie mogę, oni są w takich momentach najlepsi. Tylko potem jak zwykle kończy się na gadaniu. Nic to.
Young Do ktoś powinien postawić solidny obiad za to, co powiedział tej durnej Rachel. Bo tak jak zwykle wyskoczyła z ryjem do Eun Sang.
Natomiast rozmowa Tana z Eun Sang - mrau! "Chcesz bym to zdjął? Teraz? Tutaj? Ile? Wszystko?" TAK, PROSZĘ!!! :excited:

NARESZCIE!!! Eun Sang już dawno powinna strzelić Rachel w pysk!!! :cheerleader2: I jeszcze przyhamowała jej rękę, jak usiłowała oddać. No, walczy dziewczyna. Kim ta Rachel uważa że jest?
Rachel jest dla mnie zwykłym śmieciem. I co? Ujawni Eun Sang? Brawo. Eun Sang ma rację, kiedy pyta, czy jej matka jest taka cudowna, skoro wychowała taką gówniarę. Inna sprawa - Rachel chce ujawnić także Tana? Ależ proszę. Spal na panewce wielki plan swojej mamusi. Na pewno ci za to podziękuje. Np. wywaleniem z dziesiątego piętra wieżowca przez balkon nie otwierając drzwi. Może i Young Do jej coś dośpiewa od serca.
A może jej matka zbankrutuje, Rachel nie będzie miała żadnych pieniędzy i przestanie cwaniaczyć. Rany, szczerze jej tego życzę. :roll: Ona się nigdy nie ocknie. Jest tak bezdennie głupia, że nawet jednego głupiego wniosku nie jest w stanie wyciągnąć. Swoim zachowaniem potwornie traci, zwłaszcza Tana, o którego tak zaciekle walczy jak o ulubioną torebkę Louisa Vuittona. :roll:

Dobra, lać na nią. Lee Bo Na znowu się popisała. Przez szkolne radio. Och, piękne! :D Swoją szosą bardzo ładnie zachowała się wobec Kang Ye Sol.

Kurczę, czy Tan i Young Do nie mogliby po prostu zawiązać sztamy? Jakoś? Nie wina Tana, że YD nie widział się z matką, nim ta odeszła. Było nie zlewać kogoś tylko za pochodzenie. :P Jak sobie tak siedzieli i zamiast grzecznie pisać, co przeciwna strona zrobiła źle, obaj siedzą i ani drgną. Wymowne.

Awwwww, bezbrzeżnie słodkie było tulenie się Tana. I to z całym płaszczem, pewnie żeby wybranka jego serca nie zmarzła. :serce:
A jak się kłócą o pieniążki! :lol: "Puściłeś mnie z powodu jakichś głupich 50$?!" :lol:

Kompletnie nie rozumiem już Wona. Wcześniej przynajmniej było jasne - nienawidzi brata. Okej, kładzie mu kłody pod nogi. Nie znosiłam tej postaci, teraz mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy nadal go nie znoszę, czy też po prostu nie rozumiem. Niby skorupa zaczęła pękać (widziałyście tę scenkę w hotelowej poczekalni czy jak to się zwie?), niby wiemy, że za plecami Tana wyraża się o nim bardzo ciepło, ale wyłazi ze skóry, by go wszystkiego pozbawić i rozpętał piekło w firmie o udziały młodszego brata. Kurde, no po prostu nie ogarniam, co temu facetowi we łbie siedzi. Aczkolwiek teraz jestem nim po prostu zaintrygowana, niecierpliwie czekam rozwiązania tej zagadki. Inaczej niż z Rachel - ta jest tylko odpicowana, ale prezentuje poziom śmiecia (długo szukałam dobrej dla niej obelgi i chyba "śmieć" najlepiej się do tego nadaje). Won jest... dziwny. Skomplikowany. Na pewno pod deklem nie wszystko dobrze mu pracuje, ale być może się nagle okaże, że to co robi ma tak naprawdę głęboki sens. Okaże się.

Oh wow! Choi Young Do z roztrzepanym włosem! No no...
I on też - niezła sinusoida. Tu szarpie dziewczynę i szantażami zmusza ją do spotkań ze sobą, śledzi ją itd., a teraz zachowuje się jak przyjaciel i w razie kłopotów prosi, by zadzwoniła. A potem co? W szkole nadal będzie się zachowywał jak buc, założę się...

No i końcówka - Rachel znowu usiłuje upokorzyć Eun Sang. I znowu przegrała. Czy ona ma kogokolwiek, kto ją choć lubi? Bo mam wrażenie, że jak się przewróci, to cała szkoła się zleci, by popatrzeć, czy na pewno sobie połamała nogi, a jeśli nie, to może trzeba powtórzyć. :? I ona śmie mówić, że Eun Sang reprezentuje poziom śmiecia? Cóż, o śmieciach już mówiłam i to do niej się to odnosi.

Ach, no to już uczniowie wiedzą, że Eun Sang jest na stypendium socjalnym. A Rachel wyszła wkurwiona z imprezki (zigu-zig marcheweczka! :twisted: ). Young Do było mi trochę szkoda, że był tak na uboczu i nie mógł nic zrobić, a podejrzewam, że nadal chciałby chronić Eun Sang. Mógłby ją tak bronić przed Rachel.
Ahem, a jak Kim Tan zdejmował z Cha Eun Sang fartuch - czy tylko ja uważam, że to było bardzo seksowne? :serce: Tylko kwiatka nie wiem, skąd wytrzasnął, ale niech tam - z dekoracji pewnie zwędził. I pocałunek w czółko - też b. ostrożnie, żeby za mocno nie dotykać. :roll:

Dobra, to teraz jeszcze odniosę się do tego, co powyżej...
Anaru napisał/a:
Hehe, Tanowi tylko napomknąć o rozbieraniu. :mrgreen: jaki on jest fajnie radosny przy ES. :-D

Mnie też tylko wspomnieć o rozbieraniu Tana i od razu mam odpowiednie fantazje. :twisted:
Anaru napisał/a:
Jakoś mi go bardzo żal, z każdej strony na przegranej pozycji.

Poprawka - stracona na każdej pozycji to jest Rachel. Doprowadza do sytuacji (o ile już nie ma miejsca), że wszyscy jej nienawidzą, bo jest - pardon my french - zwykłą suką. Natomiast Young Do raz zachowuje się jak idiota (szkoła), ale kiedy poważnieje okazuje się, że ma ludzkie oblicze i nie jest kompletnie beznadziejnym przypadkiem. Ma jeszcze szansę. Rachel szans nie ma. Nie zmieni się, chyba że się utopi, to się zmieni w trupa.
Anaru napisał/a:
Oo, skoro mundurek Tana wisi, to czyj miał na sobie? :mysle:

Wisiał na suszarce mundurek Eun Sang (obok spódniczka). Gdzie Tan w spódniczce. :rotfl:
Anaru napisał/a:
Mama Tana tym razem ma na głowie metalowe kwiatuszki ;)

Ale nie miała okularów z futerkiem. I trzeba przyznać - synowi przytaszczyła bardzo porządny płaszcz. Się kapkę bałam, czy nie okaże się, że dostanie od niej spodnie w pajacyki i koszulkę we wróbelki, ale na szczęście nie.
Widocznie mama Tana nie pytała o zdanie stylisty LMH. :mrgreen:
Anaru napisał/a:
Ocho, Rachel przyszła. Ma dziewczyna ładny uśmiech.

Bo ta dziewczyna jest bardzo ładna. Ba! Jest po prostu prześliczna jak z obrazka. Ale postać Rachel na zewnątrz jest cudna, ale od wewnątrz to sama zgnilizna, robactwo i syf.
Anaru napisał/a:
Biedna Rachel - znowu porażka.

Jaka tam "biedna"? Wcale jej nie współczuję. Ucieszę się najbardziej, gdy upadnie mordą na jeża.
Anaru napisał/a:
Tym razem straciła nie tylko przyjaźń, ale i szacunek Tana za jednym zamachem.

Nigdy na ów szacunek nie zasługiwała. Mogła wzbudzać podziw prezencją i zdolnościami, ale nie nadaje się na miano człowieka i nie ma ludzkiego oblicza.
Anaru napisał/a:
Biedny facet (nie pamiętam imienia), nie dość, że w domu do kitu, że matka zmusza do życia jakiego on nie chce, to jeszcze jego "pierwsza miłość" (co oni tak z ta pierwszą miłością???) okazuje sie być od teraz jego nauczycielką...

Hyo Shin.
Co oni z tą pierwszą miłością? Pierwsza miłość jest ponoć najsilniejsza. Hyo Shin jest w nauczycielce zadurzony po uszy, a już nie spotykają się w bardziej intymnej atmosferze, tylko w szkole, oficjalnie.
BeeMeR napisał/a:
No ale przynajmniej jest dość zrozumiały powód, że te plany co i rusz lecą w gruzy :lol:

Nigdy jednak nie zrozumiem, czemu ci źli uparcie dążą do podbicia świata, nie zmieniając metod. Tylko krowa nie zmienia zdania.
zooshe napisał/a:
Można by rzec, ze żadne wargi w zetknięciu z LMH nie są bezpieczne.

Dobrze powiedziane!

c.d.n.

Wrócę jeszcze do dalszego odnoszenia się do wszystkiego, ale za jakiś czas. Teraz idę z mamą piec ciasto. :D

Agn - Pią 22 Lis, 2013 16:11

Na czym to ja skończyłam? A, tak...
Zooshe napisał/a:
Co do relacji między YD a Tanem, ES nawet zażartowała, że zachowują się tak jakby to oni randkowali.

W gruncie rzeczy ma rację. Obaj o siebie zazdrośni, wiecznie się kłócą, cały czas jeden drugiego pilnuje, gdzie jest... wojna małżeńska. :lol:
Zooshe napisał/a:
Anaru napisał/a:

Hehe, Tanowi tylko napomknąć o rozbieraniu. :mrgreen: jaki on jest fajnie radosny przy ES. :-D

Ach cudne są te ich utarczki.

Szczególnie, gdy Tan proponuje rozbieranie. :twisted: Tylko Eun Sang znowu zasłaniała oczy, ja jej nie rozumiem za nic w świecie... :P
Zooshe napisał/a:
Mama Tana może i jest zabezpieczona finansowo, ale bez syna u boku znowu będzie znosić upokorzenia ze strony żony i Wona.

Wciąż je znosi. Znaczy się nie wiem, jak ze strony Wona, bo go nie ma w domu i nie styka się z madame Han, ale ze strony żony papy Kima - jak najbardziej. I to coraz gorsze. Z tym że Tan jest u boku i jakoś ją może wesprzeć. Twarz otrze, za rękę potrzyma, jest obok, a to jej dodaje sił.
Zooshe napisał/a:
Pewnie kiedy Tan przyprowadzi brata na rozmowę do szkoły, dojdzie do spotkania z nauczycielką. :mysle:

Zapewne. Pytanie tylko, ilu będzie świadków. Może żona papy Kima to przyuważy. Ale będzie bal...
Zooshe napisał/a:
Mam nadzieję, ze tak.

Ja też. Aczkolwiek liczę, że nie tylko po to, by jej syn wygarnął swoje żale w twarz i pożegnał raz na zawsze. Swoją szosą niezła z niej mamusia - wie, od kogo ucieka, synem się, jak widać, nie interesuje, bo kontaktu nie ma. "Matka uciekła". Wie, w jakich rękach zostawiła swoje dziecko i... nic? Super. Matka roku, noremalnie. :?
Zooshe napisał/a:
Rozstali się raptem na kilka dni ale i tak urządzają przyjęcie z okazji ponownego zejścia.

Dobry pretekst, by wnerwić Rachel - Lee Bo Na może świecić swoim szczęściem jej prosto w oczy. Acz była chyba zbyt zajęta usiłowaniem uprzykrzenia Eun Sang i Tanowi życia. Póki co przegrywa non stop, co mnie tak cholernie cieszy, że prawie skaczę pod sufit z radości.
Zooshe napisał/a:
Ciekawe czy uda mu się wygrać? :mysle:

Zastanawiam się i dochodzę do wniosku, że nie. Zostało 6 odcinków do happy endu. Proszę mi godzić Wona z Tanem, a nie prowadzić wojnę schorowanego papy Kima ze starszym synem. Nie wiem, czy papa Kim ma w ogóle jeszcze jakiekolwiek siły. Obawiam się, że w chwili obecnej osiągnął stan przedzawałowy. Starszy syn bruździ mu w jego ukochanej firmie, młodszy właśnie tak nawywijał rodzinno-zaręczynowo, że równie dobrze mógłby na tatusia spuścić blok betonowy.
Zooshe napisał/a:
Mam nadzieję że firma mamuśki zbankrutuje, a ona sama będzie musiała tyrać na kilku posadach.

Od tygodni to powtarzam. Cieszę się, że nie tylko ja tak jej tego życzę. :D
BeeMeRek napisał/a:
tak trzymać, takich bohaterów lubię: szczęśliwych gdy są razem, a nie smutnych :mrgreen:

Chwilowo serwują im skoki napięcia. Raz są szczęśliwi, bo razem, bo nie ma na horyzoncie żadnej Rachel itd., by zaraz zaserwować im sytuację z piekła rodem. Ale przynajmniej są klepnięci na amen - są razem. I teraz tylko pokonywać przeszkody. Swoją szosą zawsze rozwala mnie taka sytuacja, jak w tym odcinku. Doszło do nieprzyjemnej sytuacji, Eun Sang wychodzi, za nią biegnie jej ukochany. Po co? Nie po to, by przytulić i pocieszyć, tylko... żeby ją ochrzanić. I to za co? Za to, że nie szuka jego wsparcia lub nie wierzy, że sama miłość do niego wystarczy, by się na nim oprzeć itd. Argumentacja? "Jestem dla ciebie śmieszny?" Khh... nie tylko w tej dramie coś takiego przyuważyłam. Zawsze mnie zastanawia, jak bohaterowie wpadają na pomysł, by nie tyle odwrócić kota ogonem, co wręcz wywlec biednego zwierzaka na lewą stronę.
BeeMeRek napisał/a:
No i zmienił tymczasowo fryzurkę na Tanową :mrgreen:

To jedno zawdzięczamy Rachel - nie zdołał się, biedak, ufryzować, tylko poleciał z mokrą głową, która najwyraźniej mu pod kaskiem wyschła (?!).
Acz Eru a prawdą ja uwielbiam go takiego wystylizowanego. Jemu to bardzo pasuje.
BeeMeRek nt. White Christmas napisał/a:
KWB jest świetny, pisałam już? :twisted:

Cośtam gdzieśtam być może bąknęłaś, ale nie pamiętam. Zresztą herezji nie siejesz, więc możemy tylko pochylić głowy nad tą prawdą i pokiwać, potwierdzając, że też tak myślimy.
Zooshe napisał/a:
Zauważyłam też że Tan trochę udaje w relacjach z bratem, Np kiedy ten go odwiózł do szkoły. W samochodzie Tan był wesoły i przesadnie "dziecinny" a kiedy tylko wysiadł od razu spoważniał.

Bo udaje. I to konsekwentnie robi po deklaracji z początku dramy - nie zagrożę ci, będę się tylko bawił. Udaje wesołego dzieciaka, żeby Won wiedział, że Tan ani myśli, by pchać mu się na prezesowski fotel. Ale tak naprawdę zimne traktowanie ze strony brata go boli. Tylko Wonowi stara się tego nie okazywać. Okazuje mu raczej troskę, że się o niego martwi (jak przy scenie, kiedy widział, że dom opuszcza najpierw nauczycielka, a potem Won). Ale to pokazuje na zasadzie brata martwiącego się o brata. Unika po prostu sytuacji, w której Won mógłby pomyśleć o nim jak o rywalu.
Inna sprawa, że Won i tak tak myśli.
Zooshe napisał/a:
Ciekawa jestem jak się rozwinie wojna w firmie. Myślę, że pomimo tego że Won wykonał pierwszy ruch, nie wygra z ojcem, który zapewne już nie jedną taka bitwę stoczył. Wiec może w końcu bracie się dogadają i zawrą rozejm.

Być może, ale on reprezentuje stare pokolenie, a Won właśnie pozbył się jego popleczników z firmy. Wobec tego papa Kim zostaje na polu bitwy sam. Zresztą, jak napisałam, to stare pokolenie, a idzie nowe i trzeba też myśleć po nowemu, a nie krępować się czymś, co przestaje dawać efekty. W tej firmie jest jak w rodzinie Kimów - wszyscy się kiszą i są podminowani. Tu trzeba tak samo oczyścić atmosferę jak w rodzinie.
Zooshe napisał/a:
Koniec w którym Tan miałby się nagle stać prezesem firmy, przy jego usposobieniu jakoś tego nie widzę. Won natomiast doskonale się czuje w tej roli.

Wciąż uważam, że dobrym rozwiązaniem dla Tana będzie odcięcie się od firmy rodzinnej, założenie własnej z Hyo Shinem (co dla Hyo Shina też byłoby nader zdrowe) i prowadzenie własnego życia, które on wybierze.
BeeMeRek nt. White Christmas napisał/a:
Ta drama ma rewelacyjnie dobrana muzykę - aktorów też, jak wspominałam.

Owszem, muzyka jest świetnie dobrana. I podoba mi się ten motyw, który zawsze się pojawia, ilekroć na ekranie Anioł siedzi, myśli i słucha czegoś na słuchawkach. Takie jakby cymbałki...?
Podoba mi się też ten utwór, przepiękny jest: https://www.youtube.com/watch?v=wx3LiXxone0
A teraz - dla najlepszego bohatera. :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=-25yiUUbZ74

Agn - Pią 22 Lis, 2013 17:43

Zapowiedź poniedziałkowej audycji Zakorkowanych - będzie o rodzinie: https://www.youtube.com/watch?v=dRQOx3H7lBo
Agn - Pią 22 Lis, 2013 18:22

Jestem taki sam, jak palec aaaalbo cooooośtaaaaaam...

Dobra, skoro i tak muszę czekać bity tydzień na kolejne odcinki Heirs to odpalam Sungkyunkwan Scandal nr 2.
Nasza parka kryje się przed "policją" a'la hobbici przed Nazgulami. Niech mi ktoś powie, kto u licha tak tuli do siebie faceta? :lol: Przypominam, że główny bohater jeszcze nie wie, że to, co trzyma w ramionach, to nie jest chłopak o podejrzanie ślicznym obliczu. :mrgreen:
Te egzaminy mi się wydają trochę przegięte, powiem szczerze, ale nie znam Korei od tej strony, musiałabym pobadać sprawę (żebym to chociaż miała w czym grzebać!), jak takie egzaminy naprawdę wyglądały. Sytuacja z królem to jeden wielki LOL. Ale jakoś trzeba było tę dziouchę zaciągnąć do Sungkyunkwan, prawdaż.

PS Właśnie skonstatowałam, że nasz radosny wątek ma już 87 stron. Niedługo dobijemy setki. Proponuję z tej okazji... no może nie soju, bo kiepsko z dostępnością, ale jakoś uświetnić setną stronę. :D

BeeMeR - Pią 22 Lis, 2013 18:30

Masz bardzo podobne wrażenia jak ja :lol:
Zwłaszcza z tuleniem (musiała sobie z bliska pooglądać jego grdykę i kawalątek klaty, nieprawdaż? :twisted: ) i egzaminami - kto wie, jak to w 1790 roku wyglądało :mrgreen:

Jeszcze odnośnie WC nadmienię, że podobała mi się akcja Szaleńca
Spoiler:
z podpięciem napięcia pod klamkę - cieszę się że nie zostawiono takich wymyślnych działań wyłącznie Geniuszowi - w końcu wszyscy tam byli super inteligentni :mrgreen:


Podobała mi się też scena odreagowania - półnagiej samczej walki-zabawy na śniegu :mrgreen:

A co do Zakorkowanych to indoktrynowałam już Anię kilka razy, że powinna posłuchać - zwłaszcza odcinek na temat tabu i przesądów - sporo tam wyjaśniają np. na temat niedotykalności tematu rozwodu (np. ukrywanie tego faktu przed rodziną przez długie lata :shock: ) - no i mogę trochę zrozumieć, czemu jest to tak czuły punkt dla Rachel.

Agn - Pią 22 Lis, 2013 18:32

BeeMeR napisał/a:
Podobała mi się też scena odreagowania - półnagiej samczej walki-zabawy na śniegu :mrgreen:

Ta scena była jedną z cudowniejszych. Szalenie mi się podobała. Chłopcy byli rozradowani, szczęśliwi, wygłupiali się jak kumple... że im zimno nie było. :lol:
Anaru już dawno powinna po to sięgnąć, bo ze mną odsłuchiwała przecież filmik z nagrodami i powiedziała, że fajnie się słucha. Nic to, podrzucę jej pliki, może zrozumie aluzję. :wink:

BeeMeR - Pią 22 Lis, 2013 19:10

Agn napisał/a:
podrzucę jej pliki, może zrozumie aluzję. :wink:
albo sobie zachomikuje ;)

Cudna scena była tez z "kanapką" na Szaleńcu gdy ten się pojawił niespodziewania - były tu fotki - myśmy też takie robili w szkole czy gdzieś tam za młodu :mrgreen:

Agn - Pią 22 Lis, 2013 19:50

BeeMeR napisał/a:
albo sobie zachomikuje ;)

A to jest na chomiku w ogóle? Nie wiem, po co, skoro z bloga można pliki pobrać. :?

Skończyłam drugi odcinek Sungkyunkwan Scandal - nieźle. W burdelu wylądowali. :mrgreen:
Scena "chrztu" pierwszorocznych bardzo mi się podobała. Lee Sun Jun tylko robi się kapkę nudny. Słowo daję, on przy każdej okazji będzie konfucjańsko nudził o zasadach i wzniosłych ideach? Ludzie... :roll: Większe wrażenie na mnie zrobił śmiech głównego złego pod maską. Podoba mi się ten inteligentny pomocnik złego, jest bardzo fajnie zagrany. :)

Anaru - Pią 22 Lis, 2013 19:51

BeeMeR napisał/a:
Cudna scena była tez z "kanapką" na Szaleńcu gdy ten się pojawił niespodziewania

To było po lawinie, przed którą własnie stoi twarzą w twarz pod koniec odcinka 3 WC? :mrgreen:
Spoiler:
znaczy przeżył? :cheerleader2:

Spoiler:
Zastanawiam się kto robi za mrożonkę pod fontanną. Szanowny pan nauczyciel poszedł ochłodzić rozpalone czoło? :mysle:


Oczywiście odpowiedź pewnie znajdę jak odpalę odcinek 4 :mrgreen:
Spoiler:
I zastanawiam się również gdzie szanowny Pan Lekarz aka Seryjny Morderca (Agn, ty wiesz, że Cię uwielbiam? :mrgreen: ) sobie uszkodził łapkę bardziej niż miał, bo miał chyba tylko zakrwawioną. Chyba, że sie poślizgnął na wypucowanej podłodze ;)
Dziewczyna mi się jakaś lewa wydaje, ale może ma depresję i dlatego jest dziwna. Bo naprawdę nie musiała iść sobie podcinać żył pod wieżę zegarową. No, chyba że musiała :mysle:
A w ogóle to cały 3 odcinek czekałam kogo to Lekarz zamorduje, a tu nico - rozczarowanie. Chyba, że tego pod fontanną zakałapućkał...



Idę oglądać odcinek WC 4 :cheerleader2:
(Chciałam zaznaczyć, że nie czytałam dotąd ANI JEDNEGO spoilera, który wyprzedzałby to, co oglądam. Więc ślicznie dziekuję za chowanie :kwiatek: , cała frajda w szukaniu odpowiedzi)

BeeMeR napisał/a:
A co do Zakorkowanych to indoktrynowałam już Anię kilka razy, że powinna posłuchać - zwłaszcza odcinek na temat tabu i przesądów

Nawet zaczęłam, ale w trakcie mi się komputer raczył był przeładować z przyczyn nieznanych i potem już nie zaczęłam drugi raz, bo się wzięłam za oglądanie ;)

A w ogóle to gdybym nie obejrzała 14 odcinka Heirs wczoraj w nocy, to bym pewnie oglądała dopiero teraz, więc NIE ŻAŁUJĘ ANI DUDU. :banan_czerwony: .
Poszłam spać zaraz po postawieniu kropki, bo pisałam w trakcie oglądania, przez co oglądanie godzinne rozciągnęło mi się na półtorej godziny. :mrgreen:

Agn - Pią 22 Lis, 2013 19:58

Anaru napisał/a:
Nawet zaczęłam, ale w trakcie mi się komputer raczył był przeładować z przyczyn nieznanych i potem już nie zaczęłam drugi raz, bo się wzięłam za oglądanie ;)

Przyniosę ci wszystkie pliki, posłuchasz w wolnej chwili. Polecam władowanie na telefon i słuchanie, jak się gdzieś idzie. Tylko można chichotać i wzbudzać tym zainteresowanie reszty narodu. :lol:

BeeMeR - Pią 22 Lis, 2013 20:06

Agn napisał/a:
A to jest na chomiku w ogóle? Nie wiem, po co, skoro z bloga można pliki pobrać. :?
"zachomikuje" w sensie zachowa na dysku do posłuchania później, bez związku z chomikowym chomikiem.
To mówi BeeMeRek :kwiatek:

Agn napisał/a:
Lee Sun Jun tylko robi się kapkę nudny. Słowo daję, on przy każdej okazji będzie konfucjańsko nudził o zasadach i wzniosłych ideach? Ludzie... :roll:
Trochę się rozkręci, ale to generalnie sztywniak i nudziarz jest :roll: Taki mądry i porządny *zieeeew* Ale ma też niezłe zagrania później, zwłaszcza tendencję do chronienia swojego młodszego kolegi o dziewczyńskiej twarzy, która to tendencja się objawia na różny sposób :mrgreen:
Niemniej ja mam większą słabość do panów nr 3 i 4. No i Zuego. A równowaga w przyrodzie musi być, Zuych jest też 4, dwóch sprytnych i dwóch głupków.

Aniu - nie skomentuję bo nie chcesz spoilerów :P
Powiem tylko, że nie mogli zaciukać jednej z najciekawszych postaci w 1/3 dramy :mrgreen: Tak twierdziłam wtedy i twierdzę nadal :mrgreen:

Agn napisał/a:
Polecam władowanie na telefon i słuchanie, jak się gdzieś idzie. Tylko można chichotać i wzbudzać tym zainteresowanie reszty narodu. :lol:
Potwierdzam :mrgreen:
Agn - Pią 22 Lis, 2013 20:09

BeeMeR napisał/a:
Trochę się rozkręci, ale to generalnie sztywniak i nudziarz jest :roll:

Powiedz, błagam, że przejawia choć znikome poczucie humoru... Inaczej będzie ciężko.
BeeMeR napisał/a:
Ale ma też niezłe zagrania później, zwłaszcza tendencję do chronienia swojego młodszego kolegi o dziewczyńskiej twarzy, która to tendencja się objawia na różny sposób :mrgreen:

Mniemam, że on jako pierwszy skapnie się, że jego młodszemu koledze czegoś brakuje, za to coś innego ma w plusie. :P

PS Jeszcze a'propo Zakorkowanych - piękniejsza część duetu zapowiedziała, że w 2014 planuje zakończyć pracę nad nową książką o Korei (pytałam w jakiej formie - napisała, że będzie to wywiad-rzeka, ale nie wiem, czy z nią, czy też będzie z kimś przeprowadzać). W planach ma też na pewno kolejne dwie. Jestem cała w skowronkach! :excited:

BeeMeR - Pią 22 Lis, 2013 20:16

Agn napisał/a:
Mniemam, że on jako pierwszy skapnie się, że jego młodszemu koledze czegoś brakuje, za to coś innego ma w plusie. :P
Prędzej jako ostatni :P
Wiesz, takiemu praworządnemu obywatelowi nie w głowie pomysł, że kobieta tak mogła oszukać króla i zadrwić z uczelnianych wymogów (pomijając oczywiście fakt, że ją podstępem zwabił na egzaminy :P ). Ale rozkręca się - a poza tym doskonale równoważą go inni panowie i dziewczyna :mrgreen:

Agn - Pią 22 Lis, 2013 20:19

BeeMeR napisał/a:
Prędzej jako ostatni :P

No tak, zapomniałam o żelaznej zasadzie, że najciemniej pod latarnią. O rany, to wszyscy się skapną, a pan największy inteligent nie. Zaczynam w niego wątpić...
Dobra, dociągam sosik do numeru 3 i jadziem z tem koksem...

(Tęsknię za CH i Faith. Jestem nienormalna.)

PS Wyedytowałam poprzedniego posta - w razie gdyby ktoś nie zauważył, a był zainteresowany literaturą okołokoreańską.

PPS Znowu się bawię Akinatorem. Kretyn zamiast od razu odgadnąć mi Lee Yun Sunga z CH, zaproponował jakiegoś Rysia z Klanu. :?

Anaru - Pią 22 Lis, 2013 20:31

Agn napisał/a:
(Tęsknię za CH i Faith. Jestem nienormalna.)

A nie wzięłaś? Pomyśl jak po powrocie ukoisz tęsknotę zwielokrotnioną dawną Generała i uhm... Faceta Zabijającego Łyżką :sprytny:

Agn napisał/a:
Polecam władowanie na telefon i słuchanie, jak się gdzieś idzie

Nie wiem czy mój telefon ma takie mądre możliwości :mysle: :P
A na mp3 mam Grę Endera :mrgreen:
Ale pokombinuję, tak byłoby najłatwiej ;)

BeeMeR napisał/a:
Aniu - nie skomentuję bo nie chcesz spoilerów

Jasne, że nie chcę. :mrgreen: Cała frajda w oglądaniu i zmienianiu obiektu podejrzeń. :mrgreen:

Na razie zrobiłam sobie ściągę, tzn listę wg pseudonimów i nazwisk, przynajmniej częściowo, będę uzupełniać ;) . Bo jak gadają nazwiskami to ja nie wiem o kim :P

Głuchy (Kamerzysta) - Yang Kang Mo
Dziewczyna - Eun Sung
Zaraza/Plaga - Jo Young Jae
Geniusz -
Cichy -
Anioł - Yoon Su
Główny - Park Moo Yul???
Lekarz
Nauczyciel
Zboczeniec - Kim Jin Soo

Choi Chi Hoon???

Agn - Pią 22 Lis, 2013 20:35

Anaru napisał/a:
A nie wzięłaś? Pomyśl jak po powrocie ukoisz tęsknotę zwielokrotnioną dawną Generała i uhm... Faceta Zabijającego Łyżką :sprytny:

No właśnie nie wzięłam. :zalamka:
Facet Zabijający Łyżką to Lee Yun Sung. I w zasadzie ową łyżką nie zabił (ale mógłby, gdyby chciał i była taka potrzeba).
Swoją szosą Akinator dalej nieogarnięty. Najpierw pyta, czy postać jest Koreańczykiem. Odpowiadam radośnie, że tak. Nareszcie idzie w dobrym kierunku! Kilka pytań dalej pyta mnie, czy jest Azjatą. Nie, kuffa, Koreańczykiem, w żadnym wypadku Azjatą. :P
Dwa pytania minęły... Czy jest Japończykiem. Ja pier... :roll:
No, za drugim razem zgadł. Bo po tym Ryśku z Klanu to się już bałam, co będzie dalej. :?
Cytat:
Choi Chi Hoon???

Geniusz

Anaru - Pią 22 Lis, 2013 20:37

Agn napisał/a:
No, za drugim razem zgadł. Bo po tym Ryśku z Klanu to się już bałam, co będzie dalej.

Czyżby po podpowiedzi, że jest Koreańczykiem zaserwował ci Ryśka z Klanu??? :shock:

Agn napisał/a:
Geniusz

Dzięki :kwiatek:

Agn - Pią 22 Lis, 2013 20:39

Anaru napisał/a:
Czyżby po podpowiedzi, że jest Koreańczykiem zaserwował ci Ryśka z Klanu??? :shock:

Mnie pytasz? Też wymiękłam... :?

Bajdełej w zasadzie zapodam ci całą listę:
Yoon Su - Anioł
Moo Yul - Główny
Young Jae - Plaga
Jae Kyu - Cichy
Eun Sung - Dziewczyna (wiadomo)
Kang Mo - Kamerzysta (Głuchy)
Chi Hoon - Geniusz
Mi Reu - Szaleniec

Anaru - Pią 22 Lis, 2013 20:44

Agn napisał/a:
Bajdełej w zasadzie zapodam ci całą listę:

Dzięki , o Pani :kwiatki_wyciaga:
(też sobie zrobiłaś? ;) )

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
Czyżby po podpowiedzi, że jest Koreańczykiem zaserwował ci Ryśka z Klanu??? :shock:

Mnie pytasz? Też wymiękłam... :?

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Taaaaki podobny, można się pomylić. :rotfl:

Agn - Pią 22 Lis, 2013 20:51

Cytat:
(też sobie zrobiłaś? ;) )

Nie, ja ich odróżniałam po ksywkach. Wprawdzie nie pamiętałam wszystkich imion bohaterów (ale Mi Reu zapamiętałam!), ale jak była o którymś mowa, to zawsze wiedziałam, o którym.
Anaru napisał/a:
Taaaaki podobny, można się pomylić. :rotfl:

Rysiek z Klanu... Ta zniewaga krwi wymaga! :nudelkula1_zolta:

PS Min Ho się ponoć jakoś koszmarnie rozchorował. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal zapiernicza na planie. Facet nie do zdarcia. :shock:

Trzykrotka - Pią 22 Lis, 2013 22:28

Wróciłam :banan: I wcale ale to wcale nie zgadniecie, co zrobiłam o godzinie 0.34, po czterech dniach koszmarnie ciężkiej pracy, po czterech godzinach wracania do domu i z pękającą z bólu głową?
Pogłaskałam koty i suczkę
Poszłam pod prysznic
Przygotowałam sobie łóżko
zapuściłam Heirs i nie spoczęłam nim odejrzałam oba zaległe odcinki na raz.

Pytanie zasadnicze: mogę brać napisy do 13? Czy któraś z Was już robi?

Zanim skomentuję, jeszcze kilka rzeczy
Strasznie się cieszę, że oglądałyście z takim natężeniem WC, bo z przerażającej liczny postów do nadrobienia, większość zostawiam sobie na później, czyli - pewnie - przyszły tydzień.
Jedna rzecz ucieszyła mnie aż podskoczyłam

BeeMeR napisał/a:
Który to jest Geniusz? :mysle:

Cytat:
A, co ci będę opisywać. O, ten:
[url=http://img21.otofotk...oon.jpg]Obrazek[/URL]

Yesssss!! Toć to mój kochany, ponury jak nocna zmiana, mistrz Gon, wierny i milczący przyboczny głównej heroiny z Gu Family Book :serduszkate: Mam juz dwie motywacje do obejrzenia dramy.

I w ogóle - powiem Wam - serce moje robi się pojemne i przepaściste i przyjmuje coraz to nowych mieszkańców. Co drama, to mój kolejny pogrom :rumieniec: Mówię to po doświadczeniach z Empress Ki, Marry Him If You Dare oraz Queen In Yon Man
Empress rozwija się przecudnie, jestem po łykniętych na raz trzech odcinkach, w których kolejni faceci odkrywają, że w szatkach przemytnika/gwardzisty/zadziornego i nieustępliwego ochroniarza cesarskiego brata, kryje się kobieta i to piękna... I każdy teraz chce wyciągnąć po nią ręce. Ale najlepsze są kawałki sprzed wielkopomnego odkrycia. To zakłopotanie służby i doradców króla: Panie, dobrze, że kogoś tak bardzo lubisz, ale czemu to musi być mężczyzna? (wyraz twarzy króla - bezcenny) Oraz Cesarz, odbierający nauki przed nocą poślubną z wredną cesarzową, który sięgając do doświadczeń mogących mu pomóc w tej trudnej chwili. wspomina noc spędzoną pod na pół rozebranym własnym ochroniarzem, leżącym na cesarskiej gołej klacie :rotfl: Tutaj z kolei twarze doradców bezcenne. Ta mieszanina zgorszenia i rozpaczy! :rotfl:
Ji Choon Wook grający Cesarza jest absolutnie czarujący - uśmiecha się kącikami ust w dól, co dla mnie jest zabójcze :serduszkate:

Tutaj w kostiumie z dramy o wojowniku Baek Dong Su


Król z kolei emanuje charyzmą i ma piękny głos - jego znamy już jako... Króla.


Ale co tam - póki co Empress - Heirs wczoraj oglądałam, a właściwie dzisiaj.
Odcinek 13 to był po prostu balsam na zmęczone klimatem poprzednich odcinków serce. Wreszcie scenarzystka zafundowała lekkie klimaty, przekomarzanki, zabawne dialogi i sytuacje. Eun Sang i Tan mogli sobie pobyć razem, a nawet spędzić wspólną noc (drugą, jak się doliczyłam :wink: ) oraz rano przyjść do szkoły jako para (co za sensacja z tym trzymaniem się za ręce!) I mimo ciemnej plamy w postaci nachmurzonego Young Do, było tak iddyllicznie, że od razu wiadomo było, że to zaraz gdzieś wybuchnie...
Mam kiepskie warunki do pisania, pewnie jutro powalczę bardziej, ale na szybko:
- mam wielką nadzieję, że Won i Tan nie będą walczyć na akcje i udziały. Przecież to jasne jak słońce - powinni odesłać Ojca na ciepłą emeryturę, a mówiąc dosadniej - kopnąć w**** i rządzić Jegukiem pospołu. I żyć polityką otwartych drzwi i nie-szczucia się nawzajem. Nie śledzenia z ukrycia. Bueee...
- Widzę, że nie tylko dla mnie ujęcie Hyo Shina z narysowaną sylwetką człowieka na chodniku przed szkołą było znaczące. Bardzo lubię tego chłopaka i tego aktora. Bardzo się boję, co z nim zrobią
- Cierpię z powodu, że ewidentnie nie dostaniemy w tej dramie pożegnalnego całusa LMH :cry2: Oczywiście, słodkie są wszystkie te przytulanki, ciasteczka, całusy w czoło i nawet cmoknięcia w usta (zaciśnięte, a jakże). Ale - jak bonie dydy - mimo całej niewinności i tej strony miłosnego trójkąta, więcej napięcia (nie tylko naładowanego negatywnie) widzę między Eun Sang a Young Do. Nic nie poradzę...
Napiszę więcej i proszę o info o napisach :kwiatek:

Agn - Pią 22 Lis, 2013 22:38

Trzykrotka napisał/a:
Wróciłam :banan:

HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Trzykrotka napisał/a:
I wcale ale to wcale nie zgadniecie, co zrobiłam o godzinie 0.34, po czterech dniach koszmarnie ciężkiej pracy, po czterech godzinach wracania do domu i z pękającą z bólu głową?

Spałaś. Na pewno.
Trzykrotka napisał/a:
Pytanie zasadnicze: mogę brać napisy do 13? Czy któraś z Was już robi?

Jestem w połowie trzynastki, jutro skończę.
Trzykrotka napisał/a:
Co drama, to mój kolejny pogrom :rumieniec:

Co te dramy z człowiekiem wyczyniają...
Trzykrotka napisał/a:
Ale - jak bonie dydy - mimo całej niewinności i tej strony miłosnego trójkąta, więcej napięcia (nie tylko naładowanego negatywnie) widzę między Eun Sang a Young Do. Nic nie poradzę...

Acz bardziej z jego strony i obawiam się, że ten związek li i tylko trzymałby Young Do w ryzach. Za cienkie nici na takiego potwora. Jedna kłótnia, nieposłuszeństwo i Young Do by szalał, wrzeszczał i polewał kwasem, a nade wszystko potwornie się mścił.
Między Eun Sang a Young Do jest tak, jak między Tanem i Eun Sang było na początku dramy. Znaczy się było, bo teraz między nimi robi się coraz więcej smutku. Young Do - bo nic z tego, Eun Sang - bo musi mu odmówić. Serce ma już zajęte.
Wracając do Tana i Eun Sang - początkowo było romantycznie, lekko, cudownie. Ale wrócili do Korei i zrobiła im się kupa problemów i nie było miejsca na flirtowanie, podrywy, przepychanki słowne... powoli ogarniają sytuację i zrobiło się ciut lżej, potrafią już ze sobą spędzać czas i cieszyć się tym, a nie tylko płakać, że kolejna przeszkoda okazuje się walcem, a nie tylko głupią małą kłodą. Niemniej jeszcze długa droga przed nimi. Well, może nie aż taka długa - jeszcze tylko 6 odcinków.
Mnie się w każdym razie ta niewinność, buziaczki i czułość podobają. I zaangażowanie. Jeśli nazywają się "na wyrost zazdrosnym przyszłym mężem" i "żoneczką", to robi się poważniej jeśli chodzi o zamiary.

Anaru - Pią 22 Lis, 2013 23:10

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Wróciłam :banan:

HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No wreszcie! :przytul:

Trzykrotka napisał/a:
I wcale ale to wcale nie zgadniecie, co zrobiłam o godzinie 0.34, po czterech dniach koszmarnie ciężkiej pracy, po czterech godzinach wracania do domu i z pękającą z bólu głową?

A dziwiłyście się, że oglądałam Heirs nr 14 w nocy, z jeszcze ciepłymi napisami. :twisted:
Wciąga jak bagno. :banan_czerwony:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Pytanie zasadnicze: mogę brać napisy do 13? Czy któraś z Was już robi?

Jestem w połowie trzynastki, jutro skończę.

A 14 jest wolna? Może 14 jeżeli jest :flirtuje1:
Za te napisy to Wam nieodmiennie :przytul: :cmok: :kwiatki_wyciaga:
:banan: :banan: :banan: :banan: :banan:

Trzykrotka napisał/a:
Strasznie się cieszę, że oglądałyście z takim natężeniem WC, bo z przerażającej liczny postów do nadrobienia, większość zostawiam sobie na później, czyli - pewnie - przyszły tydzień.

Ale widzisz jak pięknie popakowane w spoilery? :mrgreen:
Ty oglądałaś czy też jeszcze nie?

zooshe - Pią 22 Lis, 2013 23:27

Trzykrotka napisał/a:
Wróciłam :banan: I wcale ale to wcale nie zgadniecie, co zrobiłam o godzinie 0.34,

Będę strzelać. Grałaś w bierki. :-D

Trzykrotka napisał/a:

Jedna rzecz ucieszyła mnie aż podskoczyłam
Yesssss!! Toć to mój kochany, ponury jak nocna zmiana, mistrz Gon, wierny i milczący przyboczny głównej heroiny z Gu Family Book :serduszkate: Mam juz dwie motywacje do obejrzenia dramy.

A powiedz dużo go w tej dramie, bo waśnie rozważam za co by tu następnego się zabrać, a w WC bardzo mi się podobał.

BeeMeR - Sob 23 Lis, 2013 09:02

Agn napisał/a:
Podoba mi się ten inteligentny pomocnik złego, jest bardzo fajnie zagrany. :)
Tuż przed snem oświeciło mnie, że chyba mówisz o moim ulubionym bohaterze dramy, który wcale nie jest pomagierem złego, tylko wraz z nim zasiada w Radzie Studenckiej, stąd razem robili inicjację nowym studentom - jeśli chadza z wachlarzem to na pewno on. Jest to maksymalnie przerysowana postać, ale kuta na cztery nogi i pełna uroku (no, wad też trochę posiada :P ). uwielbiam ją :serce: to jest jego - najbardziej z całego F4 :love_shower: Zaraz potem Świrusa, Dziewczynę no i na końcu Sztywniaka :P

Trzykrotka napisał/a:
Yesssss!! Toć to mój kochany, ponury jak nocna zmiana, mistrz Gon, wierny i milczący przyboczny głównej heroiny z Gu Family Book :serduszkate:
Oj, kolejny poważny argument za Gu Family Book :mrgreen: Bardzo mi się w WC podobał :mrgreen:

Cytat:
Empress rozwija się przecudnie, jestem po łykniętych na raz trzech odcinkach, w których kolejni faceci odkrywają, że w szatkach przemytnika/gwardzisty/zadziornego i nieustępliwego ochroniarza cesarskiego brata, kryje się kobieta i to piękna... I każdy teraz chce wyciągnąć po nią ręce. Ale najlepsze są kawałki sprzed wielkopomnego odkrycia. To zakłopotanie służby i doradców króla: Panie, dobrze, że kogoś tak bardzo lubisz, ale czemu to musi być mężczyzna? (wyraz twarzy króla - bezcenny) Oraz Cesarz, odbierający nauki przed nocą poślubną z wredną cesarzową, który sięgając do doświadczeń mogących mu pomóc w tej trudnej chwili. wspomina noc spędzoną pod na pół rozebranym własnym ochroniarzem, leżącym na cesarskiej gołej klacie :rotfl: Tutaj z kolei twarze doradców bezcenne. Ta mieszanina zgorszenia i rozpaczy! :rotfl:
No i do Empress to mnie już dawno przekonałaś, ale tez podbiłaś stawkę - lubię takie klimaty :banan:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group