To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

BeeMeR - Śro 21 Kwi, 2010 13:18

Oj tak, co do erotyki zgadzam się z 100% - stokroć więcej jest jej w nakładaniu bransoletek Anjali w Chandni Chowk :serduszkate: niż w symbolicznej scenie palenia papierosa w łóżku, z prześcieradłem w "L", skrywającym mężczyznę po pas a kobietę po pachy. :roll:
Ach, robiłyśmy kiedyś długie listy takich erotyczno-romantycznych scen w bollywoodach :serce2: :serduszkate: :serce:

Trzykrotka - Śro 21 Kwi, 2010 13:26

Ja je jeszcze ciągle pamiętam :serce2: :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec:
BeeMeR - Śro 21 Kwi, 2010 13:48

Ja te ulubione tez pamiętam :serduszkate: - bo jak na przykład nie pamiętać jak Devdas (SLB, 2002) pozwalał sobie z Paro nad Jamuną :serce2: :serce2: :serce2:
Niby zwykłe zdjęcie dupatty, złotego sznura, czy wyjęcie kolca z pocałunkiem - ale jak :serduszkate:

Trzykrotka - Śro 21 Kwi, 2010 14:47

BeeMeR napisał/a:
Niby zwykłe zdjęcie dupatty, złotego sznura, czy wyjęcie kolca z pocałunkiem - ale jak :serduszkate:

:rumieniec: :rumieniec: :rumieniec: od tej sceny ekran parował od środka. On ją po prostu rozbierał na naszych oczach, zdejmując tylko dupattę zasłaniającą twarz, zrywając łańcuszek z biodra i kostki... a ona oblewała go strumieniem wody z dzbanka :paddotylu:
Bransoletki z K3G - pierwszy Bollywood - pamiętam, jak wytrzeszczyłam oczy kiedy zaczęłam się domyślać, o co chodzi. Albo taka scena z Hamesha, kiedy Saif tylko zakłada Kajol chustę, którą jej właśnie kupił. A Akshay przebierający Pryiankę w nową suknię, z zawiązanymi oczami :rumieniec: . O scenie bliżej, jeszcze bliżej z Dil To Pagal Hai nawet nie powiem ze skromności, tam Shahrukh może doprowdzic do omdlenia samym brzmieniem głosu.
Ufff.... wachluję się mentalnie.

Trzykrotka - Czw 22 Kwi, 2010 11:23

Recenzja My Name Is Khan w Rzeczpospolitej
http://www.rp.pl/artykul/2,465027.html

Admete - Czw 22 Kwi, 2010 13:16

Dość wyważona, ale w zasadzie pozytywna.

Promocja MNIK trwa:

http://film.onet.pl/0,0,1608750,1,596,artykul.html

Trzykrotka - Pią 23 Kwi, 2010 09:31

I jeszcze Rzeczpospolita: dzisiejszy dodatek o filmie i twórcach:
http://www.rp.pl/temat/46...m_sie_Khan.html

BeeMeR - Pią 23 Kwi, 2010 09:35

A mnie atakują zewsząd reklamy Khana - w radio, na filmwebie :mrgreen:
najwyższa pora zobaczyć film :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 23 Kwi, 2010 10:09

Od dziś oficjalnie już w naszych kinach :banan: .
Dwa-trzy dni temu miała miejsce premiera DVD w Indiach. Podejrzewam, że już na jakimś e-bayu można zamawiać.
Czy ja Wam się chwaliłam, że kupiłam sobie Still Reading Khan? Udało się, książka, którą na pół z Gosią przetłumaczyłam dzięki pożyczce od Anaru, już do mnie jedzie z Gdyni. Pięć kilo przyjemności :-D
Teraz będę czekać na autobiografię Shahrukha, którą podobno (dzięki kontuzji i przymusowemu uziemieniu) już skończył.

Admete - Nie 25 Kwi, 2010 09:09

Kolejny artykuł o Bollywood:

http://film.onet.pl/0,0,1598742,1,600,artykul.html

Niestety straszliwie naiwny i powierzchowny.

Trzykrotka - Pon 26 Kwi, 2010 12:13

Już zakończył się festiwal Off Camera. Jak tylko odzyskam internet, napiszę o filmach (całych czterech), które obejrzałam.
Niestety, nie doleciał do Krakowa Amitabh Bachchan, chmura wulkaniczna go skutecznie zniechęciła. Za to pojawili się, choć z opóźnieniem, Aparna Sen, reżsyserka Mr and Mrs Iyer i Japońskiej żony, oraz reżyser New York i nade wszystko, Kabul Express, Kabir Khan. Kabir zasypał Krakowem twittera :-D . Widać, jak mu się tu podobało. Oboje, pani Aparna i on, byli zadziwieni tym, jak Polacy dużo wiedzą o kinie indyjskim.
Tu twitter Kabira. Dziś wrzuca zdjęcia z Oświęcimia.

http://twitter.com/kabirkhankk

BeeMeR - Pon 26 Kwi, 2010 13:28

Twitter Kabira ciekawy - i zdjęcia i impresje z Krakowa i Oświęcimia - widać, że obóz zrobił na nim wrażenie.
Admete - Pon 26 Kwi, 2010 14:23

Poczytałam sobie - jakie to dziwne...Świat naprawdę robi się mały ;)
Trzykrotka - Pon 26 Kwi, 2010 22:07

Admete, Ty lubisz muzykę Rahmana. Pojawiły się krótkie zapowiedzi Raavana, nowego filmu Maniego Ratnama. Wizja i dźwięk są elektryzujące.

http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Admete - Wto 27 Kwi, 2010 05:28

Rzeczywiście ciekawa ;)

Przesyłka jeszcze nie dotarła?

BeeMeR - Wto 27 Kwi, 2010 08:32

Trzykrotka napisał/a:
Pojawiły się krótkie zapowiedzi Raavana, nowego filmu Maniego Ratnama. Wizja i dźwięk są elektryzujące.
Ja też lubię - bardzom zainteresowana :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 27 Kwi, 2010 08:52

Premiera muzyki już się odbyła, pewnie niedługo będzie sam film.
Klimat trochę jak z Omkary :wink: . Abhishek nieco przerysowany w trailerze, ale może jakiś to ma cel.
Doczytałam się, że w wersji tamilskiej jego rolę gra aktor malajamski, Pritviraj Sukumaran (fajny, widziałam go)

A Vikram gra Ramę! :banan:
To oczywiście wresja współczesna: przestępca (Abhi) porywa żonę (Ash) policjanta (Vikram), który publicznie zniesławił jego siostrę. Ale w trakcie ucieczki zakochuje się w swojej ofierze.
Tego się doczytałam na stronach internetowych.

Caitriona - Wto 27 Kwi, 2010 11:40

Trzykrotka napisał/a:
Abhishek nieco przerysowany w trailerze, ale może jakiś to ma cel

Może i przerysowany, ale mnie się podoba. A muzyka niezła.

Trzykrotka - Wto 27 Kwi, 2010 11:59

Mnie się też podoba. Raavan był demonem, na plakatach Abhishek występuje w dziwnej charakteryzacji, z pomalowaną twarzą. Na pewno tak ma być i już, zobaczymy efekt końcowy.
Znalazłam Vikrama z planu
[/URL]

Uploaded with ImageShack.us

A to południowy odpowiednik Abhishka - Pritviraj


Uploaded with ImageShack.us

Ania1956 - Wto 27 Kwi, 2010 14:19

Shah Rukh Khan: wstydliwe bożyszcze kobiet

http://film.onet.pl/0,0,1608750,1,596,artykul.html

Trzykrotka - Wto 27 Kwi, 2010 14:50

A propos "wstydliwe," to proszę - to ze scen usuniętych z Khana :mrgreen:


A tutaj bonus: z twittera - pierwsze zdjecie z filmu Ra1, który Shahrukh właśnie kręci.

Trzykrotka - Wto 27 Kwi, 2010 23:50

Na twitterze Abhishka znalazłam link do strony Raavan.
http://www.raavan-thefilm.com/hindi.html
I zrobiłam epokowe odkrycie (tjaaa), po których płonę z chęci obejrzenia filmu. Operatorem jest Santosh Shivan :banan:
Na dodatek: to są plakaty wersji hindi

Obsada: Abhishek, Aishvarya, Govinda, Ravi Kishan
A to tamilskie

Obsada tej wersji to: Vikram, Aishvarya, Kathrik, Prabhu, Priyamani i Pritviraj

I na zdjęciach widać, że to Abhi i Vikram wymienią się rola Raavana :banan:
Rewelacja! ja to muszę zobaczyć!

Admete - Śro 28 Kwi, 2010 05:13

Cytat:
Santosh Shivan


Ja wiedziałam :)

BeeMeR - Śro 28 Kwi, 2010 08:27

ja też zobaczę - najlepiej owie wersje :mrgreen:
BeeMeR - Śro 28 Kwi, 2010 20:04

Parę słów o My Name Is Khan, obejrzanym w weekend na wielkim ekranie multipleksu w kameralnym towarzystwie raptem kilku osób ;) .

Podobał mi się i to bardzo. Przede wszystkim, moje pierwsze wrażenie, że w tym filmie nie ma słabych ról - każda, nawet malutka rola, zagrana jest znakomicie, bez szarżowania, miejscami niechlubnym wyjątkiem w moich oczach jest Kajol, w pierwszej części filmu, w scenach poznawania się i flirtu z Rizvanem - nazbyt wytrzeszcza oczy i wykrzywia twarz w nadmiernej emfazie, :roll: niemniej sceny w późniejszej części filmu z jej udziałem są wspaniałe i przejmujące - a to znacznie ważniejsze niż wcześniejsza niedogodność ;)
Kajol jest zauważalnie smuklejsza - nie, żeby wcześniej wyglądała źle, ale wygląda wspaniale. Nie wiem jak Karan ją motywował, ale najwyraźniej zmotywował :mrgreen:
Shahrukh od dłuższego czasu w ogóle jest szczuplutki, więc niby nic nowego, ale też są sceny, gdy wygląda obłędnie :serduszkate:

Gra Shahrukha - rewelacja :oklaski: . Od pewnego czasu z roli na rolę widać jak on się rozwija i stawia sobie poprzeczkę coraz wyżej i wyżej: że tak wspomnę tylko KANK, CDI, RNBDJ. A nie mogę tego powiedzieć np. o Akshayu czy Salmanie, który mam wrażenie gra cały czas podobnież, niezależnie od kostiumu czy charakteryzacji. :roll:

Druga sprawa: przepiękne zdjęcia - z ogromną miłością i wprawą pokazywana Ameryka :oklaski:

Jeśli idzie o fabułę - jest ok, nie miałam jeszcze przyjemności obejrzenia nie pociętej wersji filmu, ale jest spójna, poprowadzona zgrabnie i grając na emocjach widza, i tylko troszkę naiwna pod sam koniec ;)
W ogóle końcówka trochę jakby była ścięta :mysle: Za szybko względem wcześniejszych części filmu. :mysle:

Przyznam szczerze, że jednym z tych spraw, czego mi bardzo brakowało i powodowało wrażenie ścięcia filmu, był całkowity brak konfrontacji Rizvana z długo poszukiwanym prezydentem a w tym nie przekazanie mu pozdrowień od pracownika lotniska - a to by ładnie klamrowo spięło film.
Jeśli idzie o huragan, to wiem, że to jest wersja okrojona, ale jakoś miałam wrażenie dziwaczności tego, że wszystkie media (nie tylko Sikh, który po ataku na WTC zdjął turban) zdawały się skupiać na Rizvanie, niewspółmiernie do samej tragedii utraty życia, domów itd prze wielu, wielu ludzi :roll: Ja wiem, że to jest film o Rizvanie Khanie, ale jakoś i tak miałam mieszane odczucia - bo nie wierzę, żeby był jedną, jedyną osobą udzielającą pomocy ofiarom żywiołu. :wink: Cóż, wersją nieokrojona przede mną, obaczymy ją na pewno :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group