To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

zooshe - Śro 20 Lis, 2013 21:58

Agn napisał/a:
Spoilerów do 7 odcinka WC ciąg dalszy...

i dalszy...
Spoiler:
Agn napisał/a:

Powiem ci, że nigdy nic nie wiadomo.

Ogólnie ten odcinek pokazał, że w każdym siedzi mniejszy lub większy potwór i pod wpływem okoliczności może on się ujawnić, ale nie sądzę aby Główny mógłby stać się takim zimnym i bezwzględnym, jak ten cały doktorek.

Agn napisał/a:
Choć bardzo doceniam scenę, w której ładnie pokazano, jak ze sobą walczy, wciągając Geniusza po linie. Okazja blisko - pozbyć się rywala, być najlepszym. Ale Moo Yul jest na to zbyt uczciwy i chyba wolałby go pokonać na teście z matematyki niż zabijając go i twierdząc, że był nieszczęśliwy wypadek.
A no właśnie takie zwycięstwo było by dla niego bezwartościowe. Tym bardziej chciał go wyciągnąć.
A w ogóle to śmiać mi się śmiało jak ktoś ze złamana nogą jest w stanie tak dobrze chodzić.

Agn napisał/a:
Choć on jeszcze nie wie, że eksperyment na tym polega.

Pozostali są dla Mordercy łatwym celem, to Główny stanowi wyzwanie. Myślę, ze końcówka może przypominać końcówkę siedem. Główny może nie mieć wyboru, jak tylko zabić Mordercę sam nim się stając.

Agn napisał/a:

Tu Plaga okazał się palantem do potęgi i też jestem za odstrzałem. Choć przemawia za mną złość - tak naprawdę nawet ktoś taki za bycie palantem nie zasługuje na śmierć.
Ale na kopa w dupę i owszem. :evil:

Jak by nie patrząc wydał wyrok na dziewczynę, więc to coś więcej niż zwykły palantyzm.


Agn - Śro 20 Lis, 2013 22:14

I dalszy...
Spoiler:
zooshe napisał/a:
Ogólnie ten odcinek pokazał, że w każdym siedzi mniejszy lub większy potwór i pod wpływem okoliczności może on się ujawnić, ale nie sądzę aby Główny mógłby stać się takim zimnym i bezwzględnym, jak ten cały doktorek.

Moim zdaniem okoliczności mogą być inne - co innego go może ukształtować, ale nigdy nic nie wiadomo. Może być jakieś wydarzenie w jego życiu, gdzie coś po prostu przeskoczy mu w mózgu i drżyj, narodzie. Może np. myśleć, że robi coś dla dobra ogółu albo że się broni. Może sfiksować.
zooshe napisał/a:
A w ogóle to śmiać mi się śmiało jak ktoś ze złamana nogą jest w stanie tak dobrze chodzić.

Oj tam, te gałęzie tak mu zajebiście nogę w pionie trzymały, kolega podtrzymał, to i przez śniegi brnęli elegancko, czepiasz się. :lol:
zooshe napisał/a:
Główny może nie mieć wyboru, jak tylko zabić Mordercę sam nim się stając.

Jak by nie było na początku dramy to on robił prolog zawsze tym samym zdaniem - "Sam musiałem stać się potworem, by potwora pokonać".
zooshe napisał/a:
Jak by nie patrząc wydał wyrok na dziewczynę, więc to coś więcej niż zwykły palantyzm.

Odsuwając od siebie lufę, bał się, że sam zginie. Powód jest palantowaty, chęć zachowania życia za wszelką cenę - naturalna.

To co? Robimy le grande finale? :mrgreen:
Ja się biorę za ostatni odcinek, bo nie zdzierżę. Stanowczo wolę, by mi Heirs robiło z serca sieczkę...

zooshe - Śro 20 Lis, 2013 22:18

Agn napisał/a:

To co? Robimy le grande finale? :mrgreen:
Ja się biorę za ostatni odcinek, bo nie zdzierżę. Stanowczo wolę, by mi Heirs robiło z serca sieczkę...

No dobra. Zapuszczam ostatni.

zooshe - Śro 20 Lis, 2013 22:37

Jak miło popatrzeć, że nie tylko w Polsce Policja daje 4 litery.
Agn - Śro 20 Lis, 2013 22:42

Właśnie wkroczyłam z impetem w temat, by dokładnie to samo skomentować!
Swoją szosą zawsze uważałam, że mam beznadziejną pamięć do twarzy, tymczasem wyłapałam aktora, który pojawił się w obsadzie City Huntera. I to od razu dziada poznałam! :lol:
No dobra, pochwalę się. Policjant wydzierający się przez telefon to facet, który awanturował się o psa u weterynarki w CH.
Also - jedna z pań grających matki (konkretnie matka Plagi) także pojawiła się w CH - grała żonę tego polityka, którego synowie nie chcieli iść do wojska.
Spoiler:
Porypanej panience zostały 2 kule w łapie. Dlaczego mam wrażenie, że akurat po jednej dla niej i dla mordercy? Swoją szosą morderca już mnie zaczął lekko wkurzać/nużyć. Nic tylko się uśmiecha. :roll:
Edycja: No dobra, okej, wykorzystała proch. I chyba się mocno skrzywdziła. Well, life... Zamek ją w łeb strzelił, przykre...
NO ZDYCHAJ ŻESZ WRESZCIE, ILEŻ MOŻNA CZEKAĆ! :wsciekla:
No, nareszcie...

Oj, pani, która gra mamę Eun Sang pocięta przez chirurga, że ja cię kręcę. Mam wrażenie, że twarz jej zaraz pęknie. :?


....pierdzieleż, padre Moo Yula ma na sobie sweter koloru gumy balonowej. Chyba się z love parade musiał zerwać. :rotfl:

Eeeeej, co to za bzdura z przeżytym belfrem?! Nie mówcie mi, że policjanci dali zwiać mordercy. Noż co za debile, do ciężkiej zarazy! Przecież jego zdjęcia były pokazywane w telewizji, media mają takie rzeczy od policji, każdy wie, jak wygląda, a dali sobie wcisnąć kit, że jest nauczycielem?! Nie no, to mnie się pod kapturem nie mieści! :zalamka:


zooshe - Śro 20 Lis, 2013 23:44

Ostatni odcinek, za mną. Eksperyment się zakończył, a wyniki są niejednoznaczne.
Drama naprawdę dobra i trzyma poziom do samego końca.
Na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę, strasznie lubię jej surowy klimat.
Jedna rzecz tylko psuje całość
Spoiler:

Jak na Boga policja mogła pomylić mordercę, z nauczycielem. Przecież wiedzieli jak wygląda. Historia anioła bardzo smutna. Zresztą jak historie wszystkich dzieciaków, których pomimo zakończenia nie mogę potępić, za to, że zrobili, to co zrobili.


zooshe - Śro 20 Lis, 2013 23:47

Cytat:
...sweter koloru gumy balonowej. Chyba się z love parade musiał zerwać.

O tym samym pomyślałam. :rotfl:

Napisów ciągle nie ma ;-(

Agn - Czw 21 Lis, 2013 00:13

Odnośnie spoilera - patrz wyżej mój wpis. To było żenujące...

Spoiler:
A Anioła czułam, że spotka koniec na własną rękę. W sumie mnie to nie zainteresowało, nudził mnie ten bohater.
Nawiasem pisząc - nie wiem, jakim cudem pan seryjniak złapał się krawędzi budynku, ale po ruchach palców ewidentnie musi mieć na nich jakiś lep, innego wyjaśnienia dla takiego zwisania i przebierania paluchami nie widzę. :rotfl:
Nie no, bzdura - zleciał z kilku pięter i nawet kropli krwi nie ma? Za to zdaje się ciągle żył. Oh yeeeeees, leci krew z czaszki! A on sobie mruga...
Aha, według mnie wszyscy stali się potworami - wspólnie zamordowali człowieka. Wyrzucili go z dachu i patrzyli, aż odpadnie. Nawet się nie zastanawiali. A potem wspólnie nałgali elegancko policji. Niby teraz może się wydarzyć wszystko i nic, ale mimo wszystko myślę, że to w nich siedzi i kiedyś się odezwie.

Dobra drama. Parę rzeczy skiepścili na koniec, ale naprawdę jest dobra. Ale nie będę do niej wracać. Wymęczyła mnie psychicznie.
Delete

PS Napisy pewnie będą rano. Idziemy spać! Anaru, słyszysz??? Mam nadzieję, że nie, bo grzecznie leżysz w łóżeczku i śpisz.

Anaru - Czw 21 Lis, 2013 00:14

zooshe napisał/a:
Napisów ciągle nie ma ;-(

No właśnie nie ma :(
Ale schomiczyłaś sobie kolacyjkę jako taką? ;)

Oglądam 3 odcinek WC, wciąga jak bagno. :excited:

Agn - Czw 21 Lis, 2013 00:15

Anaru... co ty tu robisz o tej porze? :czekam2: Siusiu, paciorek i spać!

Kurna, właśnie sobie uświadomiłam, że zostawiłam we Wrocku Faith! Niech to szlag! Bardzo teraz potrzebuję Kapitana i nie mam się jak pocieszyć! Ech...
Na szczęście jutro seans Heirsów, to może mi to jakoś zrekompensuje.

zooshe - Czw 21 Lis, 2013 00:18

Anaru napisał/a:

Ale schomiczyłaś sobie kolacyjkę jako taką? ;)
Oglądam 3 odcinek WC, wciąga jak bagno. :excited:

Strawę dla duszy to ja już o 17 tej miałam, ale na sosik trzeba czekać. Na upartego można już obejrzeć online ale jednak wolę poczekać na napisy i po bożemu na telewizorku zobaczyć.

Anaru - Czw 21 Lis, 2013 00:20

Agn napisał/a:
PS Napisy pewnie będą rano. Idziemy spać! Anaru, słyszysz??? Mam nadzieję, że nie, bo grzecznie leżysz w łóżeczku i śpisz.

Prawie :rumieniec:

Agn napisał/a:
Anaru... co ty tu robisz o tej porze? :czekam2: Siusiu, paciorek i spać!

Na napisy czekam. :czekam2:
I niiiii ma.... :cry2:

zooshe napisał/a:
Strawę dla duszy to ja już o 17 tej miałam, ale na sosik trzeba czekać. Na upartego można już obejrzeć online ale jednak wolę poczekać na napisy i po bożemu na telewizorku zobaczyć.

Ja też stawę mam od kilku godzin na stole, wystygła już, a sosiku jak nie było tak nie ma... No cóż, chyba faktycznie jutro :(

Agn - Czw 21 Lis, 2013 00:24

Moja strawa właśnie dochodzi.
Anaru napisał/a:
Na napisy czekam. :czekam2:
I niiiii ma.... :cry2:

Chwalić Eru, że nie ma, bo jeszcze byś dzisiaj obejrzała, zamiast odpocząć. MARSZ SPAĆ!!! Sio!

BeeMeR - Czw 21 Lis, 2013 06:37

Agn, piękny avek :serduszkate:
I dziękuję za rozpiskę kto jest kim :lol:
Jeszcze tylko brakuje podpisu *zwłoki* :P

Obejrzałam Heirs 13 odc. ale wrażenia później, bo życie się budzi w domu, nadmienię tylko, że ES wreszcie postanawia wziąć sprawy (a przede wszystkim Tana :twisted: ) w swoje ręce :oklaski:

Anaru - Czw 21 Lis, 2013 08:15

No, skompletowane i teraz czeka na wolna chwile do obejrzenia całości. :excited:
Jak się bierze rano to przynajmniej przebierać i wybierać jest w czym. :cheerleader2:

BeeMeR napisał/a:
I dziękuję za rozpiskę kto jest kim :lol:
Jeszcze tylko brakuje podpisu *zwłoki* :-P

Ja z tej rozpiski serio korzystam :mrgreen:
Tylko Pana Nauczyciela, na niej brak. ;)

BeeMeR - Czw 21 Lis, 2013 08:27

Anaru napisał/a:
Tylko Pana Nauczyciela, na niej brak. ;)
Ale jego to chyba odróżniasz? :P
Ja już większość gości odróżniam ;)

A rano jest w czym wybierać faktycznie no i obejrzeć można na wyspanego - w końcu nikt nie goni ;)
Wyspałaś się choć? :przytul:

BeeMeR - Czw 21 Lis, 2013 10:37

Heirs odc.13 - kilka luźnych myśli

Spoiler:

ES zdobyła się na odwagę i przytuliła Tana - powiedzmy sobie szczerze, nie mogła zrobić nic innego, bo to nie miałoby sensu :P A przytulenie i to obustronne jak najbardziej. I w konsekwencji podaje mu wreszcie rękę - sama. No i chce go chronić - co za zmiana :lol: Tan od razu ma lepszy nastrój - mimo wywalenia z domu w koszuli (aż dziw, że mu się ojciec do bielizny nie kazał rozebrać :P )
I mieliśmy piękny pokaz rozpieszczonego, bogatego chłopczyka, któremu nagle odcięto dochody: jeździ taksówką, chce pożyczyć od kolegów "potem oddam" generalnie totalna beztroska "coś wymyślę" :-P - a koledzy wcale tacy skłonni do pomocy nie są :P
Ciekawe, czy oddał Wonowi kartę, czy sobie zatrzymał na pokrycie ew. wydatków :mysle:

Bardzo ładnie ją przyblokował kolanami na kanapce :twisted:
A podgryzienie pączka (nigdy nie przyswoję, że czemu takie coś nazywa się pączek) nie wyszło tak źle jak to na zdjęciu wyglądało (ten wytrzeszcz) :)

Bardzo mi się podobała też scena porannego "paparazzi" :rotfl:
No i później, w samochodzie - zwłaszcza "zabijałem już łyżką" :rotfl:
Kolejny powód, dla którego muszę sobie odświeżyć CH, bo pamiętam, że tam był ten motyw, ale zupełnie nie pamiętam jak :mysle: (za to Vina Diesela zabijającego łyżką i szklanką pamiętam doskonale :lol: )

Cieszę się, że mama Tana ma serce na właściwym miejscu - i dalej jest tak cudownie niezorientowana w poczynaniach ojca swego dziecka.
Won też pomaga bratu - acz bez (zbędnego) słowa (miałam tylko wrażenie, że ma damski sweterek, ale to i tak pikuś przy poprzednich Tanowych - bardzo zdecydowanie zmienili mu stylistę). Absolutnie cudny portret Kim Tana mogliśmy obserwować :rotfl:

Ładna i smutna scena z YD w kafeterii - gdy już wreszcie skupia na sobie uwagę ES - tylko po to, by zostać odrzuconym kolejny raz. :(

Ciekawa jestem, czy Tan zmienia reguły gry dokuczania "socialom" w stołówce bo wie, że następna w kolejce będzie najprawdopodobniej jego dziewczyna? :mysle:


zooshe - Czw 21 Lis, 2013 10:43

Oglądałam wczesnym rankiem i jakoś wcale wyspana nie jestem.
Początku nie mogę rozgryźć. Tan pyta się ES czy w Korei też jeśli będzie w niebezpieczeństwie chwyci go za rękę i ucieknie. ES odpowiada, ze nie a potem się do niego przytula. Niech się dziewczyna zdecyduje.
Potem fajna scenka zazdrości w studiu fotograficznym. Dzwoni Young Do chce aby ES upubliczniła swój profil na SNS bo jak nie to shakuje jej konto. Biedaczek nie wie, że Tan zrobił to już dawno. I poranek kiedy zostali przyłapani przez fotografa amatora. A potem w szkole wzbudzili powszechną sensację trzymając się za rękę. U nas taką sensację, może wzbudzić co najwyżej dwóch trzymających się za ręce facetów.

Miło pomyśleć że pewne rzeczy na świecie się nie zmieniają i że i tym razem Rachel zachowała się jak suka, ale Bo Na też się nie popisała dając się wciągnąć Rachel w dręczenie dziewczyny. Kiedy YD ubrudził mundurek Kim Tana myślałam, a ten rzucił mu go w twarz każąc wyprać, myślałam ze znowu dojdzie do rękoczynów. Na szczęście ES ratuje sytuację i odciąga go od YD. Ja też bym tak zrobiła, uszkodzenie takiej twarzy jaka ma LMH powinno być karane chłostą.

Won też miał swoje 5 minut. Tan idzie do brata aby ten go przenocował, ale gdy tylko Won go widzi, zatrzaskuje mu drzwi przed nosem. :rotfl:
Portret pamięciowy narysowany przez YD też bardzo zabawny. :rotfl:
Ogólnie odcinek dużo bardziej lżejszy niż poprzedni. W szkole pojawia się nowa nauczycielka, swoją drogą niezła z niej piła.

Matka Rachel o ile dobrze zrozumiałam chce skupować akcie Jeguk i potem zerwać zaręczyny. Z zapowiedzi dzisiejszego odcinka wynika że wojna o udziały zacznie się na dobre.
No i jeszcze końcowa scena. YD zwabił dziewczynę do studia i mam dziką nadzieję, że zamierza całować. Liczę że Tan na taką prowokację, odpowiednio mu się zrewanżuje, także całując dziewczynę. :mrgreen:
Pragnę jeszcze zauważyć że w tym odcinku w scenie z Rachel YD, też miał na sobie obleśny sweterek.

zooshe - Czw 21 Lis, 2013 10:49

BeeMeR napisał/a:

Tan od razu ma lepszy nastrój - mimo wywalenia z domu w koszuli (aż dziw, że mu się ojciec do bielizny nie kazał rozebrać :P )

Chciałabym zobaczyć tą scenę.

BeeMeR napisał/a:

No i później, w samochodzie - zwłaszcza "zabijałem już łyżką" :rotfl:

No przecież w CH pokonał gościa łyżką.

BeeMeR napisał/a:

Ładna i smutna scena z YD w kafeterii - gdy już wreszcie skupia na sobie uwagę ES - tylko po to, by zostać odrzuconym kolejny raz. :(

A po co ma sobie robić niepotrzebne nadzieje.

BeeMeR napisał/a:

Ciekawa jestem, czy Tan zmienia reguły gry dokuczania "socialom" w stołówce bo wie, że następna w kolejce będzie najprawdopodobniej jego dziewczyna? :mysle:
Całkiem prawdopodobne. Rachel w dalszym ciągu myśli że ES jest nowobogacka ale wkrótce się to zmieni.
BeeMeR - Czw 21 Lis, 2013 11:02

zooshe napisał/a:
No przecież w CH pokonał gościa łyżką.
No właśnie wiem, tylko naprawdę nie pamiętam szczegółów tej sceny - w kiedy to m/w było? Kogo on tak usadził? :mysle:

zooshe napisał/a:
Początku nie mogę rozgryźć. Tan pyta się ES czy w Korei też jeśli będzie w niebezpieczeństwie chwyci go za rękę i ucieknie. ES odpowiada, ze nie a potem się do niego przytula. Niech się dziewczyna zdecyduje.
W moim odczuciu to było na zasadzie: "nie wezmę cię za rękę, tylko zrobię znacznie więcej, przytulę cię". To nie brak zdecydowania tylko krok dalej, bo to jest pierwszy raz, kiedy ona go przytula - poprzednio tylko pozwoliła się przytulić, sama nie angażowała rąk ani reszty ciała, że się tak wyrażę.

zooshe napisał/a:
Dzwoni Young Do chce aby ES upubliczniła swój profil na SNS bo jak nie to shakuje jej konto. Biedaczek nie wie, że Tan zrobił to już dawno.
To kolejny dowód na to, że YD zawsze jest krok do tyłu - jak zdobył adres to już tam nie mieszkała, jak się zakochał, to jej serce już dawno było zajęte. Inna sprawa, że Tan nie musiał hakować konta - sama mu dała dostęp :P

zooshe napisał/a:
Kiedy YD ubrudził mundurek Kim Tana myślałam, a ten rzucił mu go w twarz każąc wyprać, myślałam ze znowu dojdzie do rękoczynów. Na szczęście ES ratuje sytuację i odciąga go od YD. Ja też bym tak zrobiła, uszkodzenie takiej twarzy jaka ma LMH powinno być karane chłostą.
A nie sądzisz, że powinna go zaciągnąć na dach i wycałować? Żeby tak historia w pełni się powtórzyła z tym, jak ostatnio on wyciągnął ją ze stołówki? ;)

Cytat:
No i jeszcze końcowa scena. YD zwabił dziewczynę do studia i mam dziką nadzieję, że zamierza całować.
Też mi to przeszło przez myśl :twisted: A LMH ma tam świetny wyraz oczu - on w ogóle cudnie operuje tymi oczyskami :serce:
zooshe - Czw 21 Lis, 2013 11:33

BeeMeR napisał/a:
No właśnie wiem, tylko naprawdę nie pamiętam szczegółów tej sceny - w kiedy to m/w było? Kogo on tak usadził? :mysle:
W 3 odcinku kiedy się bił z takim grubym kucharzem. Kucharz na niego z nożem, a ten złapał łyżkę. :lol:

BeeMeR napisał/a:
W moim odczuciu to było na zasadzie: "nie wezmę cię za rękę, tylko zrobię znacznie więcej, przytulę cię". To nie brak zdecydowania tylko krok dalej, bo to jest pierwszy raz, kiedy ona go przytula - poprzednio tylko pozwoliła się przytulić, sama nie angażowała rąk ani reszty ciała, że się tak wyrażę.

Może i tak być. Nie mogłam pojąć, czemu się dziewczę tak długo opiera. :mysle:

BeeMeR napisał/a:
To kolejny dowód na to, że YD zawsze jest krok do tyłu - jak zdobył adres to już tam nie mieszkała, jak się zakochał, to jej serce już dawno było zajęte. Inna sprawa, że Tan nie musiał hakować konta - sama mu dała dostęp :P
Jedną z najczęstszych przyczyn przechwycenia czyjegoś konta jest właśnie wyłudzenie hasła od właściciela. Mieści się w definicji. :-D
BeeMeR napisał/a:
A nie sądzisz, że powinna go zaciągnąć na dach i wycałować? Żeby tak historia w pełni się powtórzyła z tym, jak ostatnio on wyciągnął ją ze stołówki? ;)

Dobrze gada, polać jej. :oklaski:

BeeMeR napisał/a:
Też mi to przeszło przez myśl :twisted: A LMH ma tam świetny wyraz oczu - on w ogóle cudnie operuje tymi oczyskami :serce:
A widziałaś jak kopał w drzwi, że aż się ściany ruszały. W zapowiedziach kolejnego odcinka YD ma znów rozbitą wargę. Ciekawe od kogo dostał tym razem Tana, ES czy ojca.
BeeMeR - Czw 21 Lis, 2013 11:52

zooshe napisał/a:
A widziałaś jak kopał w drzwi, że aż się ściany ruszały. W zapowiedziach kolejnego odcinka YD ma znów rozbitą wargę. Ciekawe od kogo dostał tym razem Tana, ES czy ojca.
Pewnie, że widziałam - jeszcze trochę, a by zamek puścił. lub drzwi wyleciały z futryny.
A co do rozbitej wargi YD, jestem za tym, żeby tym razem przyłożyła mu ES, jeśli faktycznie będzie próbował wymusić całusa :bejsbol: (po czym zaciągnęła Tana na dach, celem uspokojenia, ale to już pisałam ;) )

Nawiasem, tu KWB ma wielce uroczy plasterek: :mrgreen:


a scenę z kucharzem sobie podejrzałam na tubisiach - faktycznie łyżka kontra nóż :shock:

zooshe - Czw 21 Lis, 2013 12:00

BeeMeR napisał/a:

A co do rozbitej wargi YD, jestem za tym, żeby tym razem przyłożyła mu ES, jeśli faktycznie będzie próbował wymusić całusa :bejsbol: (po czym zaciągnęła Tana na dach, celem uspokojenia, ale to już pisałam ;) )

Chętnie zobaczę tą terapię uspokajającą. :serduszkate:

BeeMeR napisał/a:
Nawiasem, tu KWB ma wielce uroczy plasterek: :mrgreen:
[url=http://imageshack.us....th.jpg]Obrazek[/URL]

To nie tylko ozdoba, sam plasterek odegra jeszcze ważną rolę w dramie. :-D

Anaru - Czw 21 Lis, 2013 12:27

zooshe napisał/a:
Niech się dziewczyna zdecyduje.

Wiesz, serce by chciało, a rozum mówi, że to nie dla niej. Serce chwilowo wygrało pojedynek ;)


Jak ładnie strzyże jedno za drugim oczami w studiu i jak ładnie ją przyblokował kolanami, faktycznie. :-D
Zdeterminowany paparazzi świetny :lol: , ja mu się w sumie nie dziwię, że czekał. W końcu to tajemnica do rozwikłania, a na pewno ktoś ze znajomych, bo przecież znał kod do drzwi. ;)

A potem ładna scena jak szli do szkoły; uśmiechnięty i wreszcie wyluzowany Tan z nieco spłoszoną "żoneczką" :wink: . Widze, że Tan odżył po odkryciu kart, tzn pochodzenia.

A Rachel trzaskającej go w pysk się nie dziwię, w sumie się należało. :roll: Kolejne upokorzenie po tym kolacyjnym. A rozpieszczona księżniczka dostała kolejny prztyczek w nos. :roll:

Bo Na jest cudowna, uwielbiam ją. :lol:
I cudownie zazdrosna. :mrgreen:

zooshe napisał/a:
Całkiem prawdopodobne. Rachel w dalszym ciągu myśli że ES jest nowobogacka ale wkrótce się to zmieni.

Tym bardziej, że przecież jej matka zna matkę Tana jako matkę Eun Sang, na pewno jak ochłonie z szoku to będzie nad tym myśleć. Tym bardziej, że Rachel też wie, że to matka Tana udawała matkę Eun Sang.

BeeMeR napisał/a:
Won też pomaga bratu - acz bez (zbędnego) słowa (miałam tylko wrażenie, że ma damski sweterek, ale to i tak pikuś przy poprzednich Tanowych - bardzo zdecydowanie zmienili mu stylistę).

Bo łagodnieje, to od razu ma odbicie w ciuchach. :P
A poza tym pewnie Tan zostawił górę garderoby w domu, a sylwetki mają podobne, jest co pożyczać. :lol:

zooshe napisał/a:
Miło pomyśleć że pewne rzeczy na świecie się nie zmieniają i że i tym razem Rachel zachowała się jak suka, ale Bo Na też się nie popisała dając się wciągnąć Rachel w dręczenie dziewczyny.

W końcu na kimś musiała odreagować. :roll: Wielka Plota o Trzymaniu Się ZA Ręce i prawdopodobnym Zerwaniu Zaręczyn zostaje ciut zrównoważona drugą Plotą - o hostessach. I tym razem nie Rachel jest jej obiektem. :roll: Bo Na by się pewnie tak nie zaperzyła gdyby tamta jej nie dawała rad na temat "syna sekretarza". Ale ewidentnie się przecież z tym źle czuje, to widać.

To jest naprawdę jakieś super degradujące miejsce. :mysle:
Mimo, że to przecież ten sam stół. :mysle:
I znowu pokaz siły Tana z Young Do, faceci :roll: .
A zachowanie YD względem Tana chyba przerosło oczekiwania Rachel. :roll:
I aż prosiło sie o walnięcie mundurkiem w pysk (pysk YD oczywiście). :roll: Bo Tan mimo wszystko pokorny nie jest. :P

Ocho, ojczulek się wkurzył. :roll:
A Tan się będzie musiał nauczyć oszczędzać :P . No tak, łatwo jest napyskować ojcu i zrobić skandal, trudniej żyć na własny rachunek kiedy się nigdy tak nie żyło. I widzieć ile co kosztuje kiedy się nigdy na to nie zwracało uwagi.

Ocho, przyjaciół poznaje się w biedzie ;)

A mama Tana jest może i mało bystra, ale faktycznie żadna z niej zimna suka jak z oficjalnej żony ;) . I ma rację z powrotem ES do domu, ale synek uparty. ;)
A jednak mama jak to mama - zawsze pomoże. :wink:
I braciszek tez nie jest taki najgorszy. :mrgreen:

Jaaaaki fajny portret. :rotfl:

Won jest bardzo spętany kajdanami reguł. A Tan je sobie lekceważy, bo na razie wszystko uchodzi mu płazem. Na razie również z wykopania i spoliczkowania robi sobie żarty. Ale gdyby go kompletnie odciąć od jakiejkolwiek pomocy to byłoby kiepsko. I chyba zacząół sobie zdawać sprawę z powagi sytuacji, dopiero w rozmowie z "matką."

Nauczycielka mi się podoba. :mrgreen: I pięknie usadziła "tego z brwiami" :mrgreen:

Fajna scena z ciasteczkiem :mrgreen:

Biedny Hyo Shin...
Kolejny, który nie ma możliwości decydowania o sobie.

Biedny Young Do...
Przykra scena, bo on sie przy niej naprawde powoli stawał człowiekiem kiedy się akurat nie popisywał przed Tanem czy kolegami. :(

zooshe napisał/a:
No i jeszcze końcowa scena. YD zwabił dziewczynę do studia i mam dziką nadzieję, że zamierza całować. Liczę że Tan na taką prowokację, odpowiednio mu się zrewanżuje, także całując dziewczynę.

Odrzucony zakochany potrafi być groźny, ES zrobiła dokładnie to czego oczekiwał - przyszła. I Tan zrobił to, czego YD mógł sobie życzyć - będzie (bezwolnym?) świadkiem.

BeeMeR napisał/a:
A LMH ma tam świetny wyraz oczu - on w ogóle cudnie operuje tymi oczyskami

YD tez ma świetny wyraz oczu. W ogóle facet jest świetny w tej roli. :thud:
A scena zazdrości zewnątrz i wewnątrz - rewelacyjna.

Dobry odcinek. :oklaski:

BeeMeR - Czw 21 Lis, 2013 14:23

WC odcinek 4

Spoiler:
No, wiedziałam, że lawina go nie zmiecie (złego diabli nie biorą ;) tj. nie zabija się najciekawszej postaci na początku dramy :P ), tylko co najwyżej trochę przeczołga :twisted: Zostawiła mu niewielki znaczek na twarzy, więc malowniczy plasterek, ok. Że go znajdzie dziewczyna to się nie spodziewałam i ciekawam co będzie dalej w tej kwestii.

Co do lekarza, to byłam absolutnie pewna, że nie jest "pechowym przejezdnym" tylko kimś znacznie istotniejszym - nie spodziewałam się seryjnego mordercy wprawdzie, tylko np. ojca tamtej ofiary (ta teoria mi się rypła jak odkryliśmy kto naprawdę wysłał listy), ale ok, morderca świetnie pasuje do wydarzeń tej dramy :lol:
No i już wiem co mu się stało w rękę ;)

Swoją drogą szkołą faktycznie sprawia wrażenie nieco więziennej, z tymi kratami, domofonami i kamerami. A klimat dramy jest niezły - acz już jestem pewna, że jak dla mnie jest to seans jednorazowy.




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group