To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Plotki i newsy filmowe

Agn - Czw 17 Paź, 2013 00:21

Charlie zrezygnował, więc nie mam już powodów, by oglądać ten film. W sumie to uff. :lol:
No to popatrzmy na kandydatury...

Matt Bomer - widziałam fanvidea z nim. W sumie... pasowałby.
Ian Sommerhalder? Erm... no.
Alexander Skarsgard jest mi kompletnie obcy.
Chace Crawford? I kto jeszcze? Justin Bieber?
Ed Westwick - nie znam.
Ryana Goslinga nie chciałabym widzieć w takim szajsie za nic w świecie.
Chris Hemsworth... przepraszam, skomentuję to, jak przestanę się śmiać. :lol:
Henry Clavill - erm. Yhm. Pff.
Kto to jest Zachary Quinto?
Alex Pettyfer? :rotfl: Wracamy do Justina Biebera. :rotfl:
James Franco - to samo co z Goslingiem.
Okej, Hunnama też by mi było szkoda, ale nie powiem, przynajmniej przyjemnie by się na tę ilość golizny patrzyło.
O, James ma brata, Dave'a?
Kto to jest Garett Hedlund?
I jedno wielkie HELL NO dla Michaela Fassbendera! Gdyby w tym zagrał, to chyba nie mogłabym go już podziwiać bez uczucia niesmaku! :?

Eeva - Czw 17 Paź, 2013 08:34

Anaru napisał/a:
Dostałam w Krakowie od koleżanki książkę 50 Shades of Grey :twisted: i nic mnie nie powstrzyma - będzie orgia czytania! :twisted: :mrgreen:

Hahaha, no to czekamy na opinie :D Tylko uprzedź, w którym wątku - najgłupsze książki czy zwykły ksiażkowy :-)

Eeva - Czw 17 Paź, 2013 08:39

Agn napisał/a:
Ed Westwick - nie znam.

Chuck Bass z Gossip girl. Ma dziwny wyraz twrazy i mam wrazenie, ze ma z 17 lat - http://www.imdb.com/name/nm2067953/?ref_=nv_sr_1
Agn napisał/a:
Kto to jest Zachary Quinto?

star Trek nowy i American Horror Story. Wygląda jak psychopata. http://www.imdb.com/name/nm0704270/?ref_=nv_sr_1
Agn napisał/a:
Kto to jest Garett Hedlund?

Sama musiałam go wygooglować. Nic mi to nie dało.

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2013 08:51

Eeva napisał/a:
Agn napisał/a:
Kto to jest Zachary Quinto?

star Trek nowy i American Horror Story. Wygląda jak psychopata. http://www.imdb.com/name/nm0704270/?ref_=nv_sr_1
O ile wiem, jest gejem - acz to nie ma większego znaczenia, bo gra nieźle - przynajmniej rzeczonego psychopatę w Heroes ;)
Anaru - Czw 17 Paź, 2013 09:01

I jako kosmita też jest niezły ;)
Eeva - Czw 17 Paź, 2013 09:04

BeeMeR napisał/a:
przynajmniej rzeczonego psychopatę w Heroes

Ha! Nie mogłam go skojarzyć z Heroes, ale już wiem :_)

Jotka - Czw 17 Paź, 2013 17:17

Matt Bomer - lubię go i White Collar też więc nie chciałabym go widzieć w tym filmie, odpuściłam Magic Mike'a
Caitriona - Czw 17 Paź, 2013 17:35

Jeśli Gosling, Cavill lub Fassenbender się połaszczą, cóż, chyba przestanę oglądać ich filmy.

Garett Hedlund gwiazda Tron: Legacy i On the Road (ekranizacja powieści Kerouaca, grała też Kristen Stewart)

Lady_Joanna - Czw 17 Paź, 2013 19:42

Eeva napisał/a:
Anaru napisał/a:
Dostałam w Krakowie od koleżanki książkę 50 Shades of Grey :twisted: i nic mnie nie powstrzyma - będzie orgia czytania! :twisted: :mrgreen:

Hahaha, no to czekamy na opinie :D Tylko uprzedź, w którym wątku - najgłupsze książki czy zwykły ksiażkowy :-)



Przeczytałam i wahałabym się pomiędzy najgłupszymi, a normalnymi. Żadna rewelacja nie wiem o co ten cały szum :mrgreen:

Agn - Czw 17 Paź, 2013 21:40

Cytat:

Agn napisał/a:
Ed Westwick - nie znam.

Chuck Bass z Gossip girl. Ma dziwny wyraz twrazy i mam wrazenie, ze ma z 17 lat - http://www.imdb.com/name/nm2067953/?ref_=nv_sr_1
Agn napisał/a:
Kto to jest Zachary Quinto?

star Trek nowy i American Horror Story. Wygląda jak psychopata. http://www.imdb.com/name/nm0704270/?ref_=nv_sr_1
Agn napisał/a:
Kto to jest Garett Hedlund?

Sama musiałam go wygooglować. Nic mi to nie dało.

To dlatego ich nie znam - nie widziałam ich w niczym. Ale z oblicza to kiepsko. Zresztą czym się przejmować. Nie gra Charlie, oglądać nie będę. :D

Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 08:59

Anaru napisał/a:
Dostałam w Krakowie od koleżanki książkę 50 Shades of Grey :twisted: i nic mnie nie powstrzyma - będzie orgia czytania! :twisted: :mrgreen:

Spieszę donieść, ze ja już zaczęłam i jestem pełna uciechy po zdaniach pokroju cicho dyszałam coraz głośniej :rotfl: :rotfl: Nawet jeśli nie będzie w tym dziele Mojej Wewnętrznej Bogini i inwokacji do świętego Barnaby (biedaczysko, na co mu przyszło), to i tak serce me polonistyczne śpiewa z radości :czekam2:
IMO Greya może zagrać każdy w miarę podobny do ludzi :?

Lady_Joanna - Pią 18 Paź, 2013 10:48

Ciekawe kiedy znudzą Ci się sceny erotyczne ( mi szybko i jedna mnie obrzydziła, ale nie pamiętam w której to części było ). Jednak widać, że autorka trudniła się pisaniem fanfiction do Zmierzchu zresztą.
Jakoś nie mam typów co do aktorów, a Alexander Skarsgard to chyba ten co grał wampira Erika w True blood tam też jest dużo scen erotycznych.

Anaru - Pią 18 Paź, 2013 10:51

Nam z Marychą (najmłodsza siostra ;) ) z kolei wielką uciechę sprawiło wyrywkowe czytanie ww. Greya :lol:
I ona też sobie zażyczyła przeczytać. :rotfl:

Lady_Joanna - Pią 18 Paź, 2013 10:57

No bo przecież trzeba sprawdzić o co biega w Greyu :lol: , w następnych częściach robi się harlequinowato .
milenaj - Pią 18 Paź, 2013 11:10

Ja podziękowałam w połowie drugiego tomu. Jedna scena tak mnie obrzydziła swoją słodyczą i stwierdziłam, że jak dalej pójdzie w takim stylu to już tego nie przerobię. :)
Agn - Pią 18 Paź, 2013 11:22

Podziwiam wytrwałość. Ja się poddałam po 1/3 pierwszego tomu. Doszłam do wniosku, że mózg mam tylko jeden i kiedy wybiję już wszystkie szare komórki tym arcydzieUem, to nikt mi ich nie odda, a już na pewno nie autorka.
Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 11:30

Agn napisał/a:
Podziwiam wytrwałość. Ja się poddałam po 1/3 pierwszego tomu.

Ja też. A i ten kawałek przekartkowałam. Wcale nie o erotykę mi szło i jej jakość, tylko o koszmarną papierowość postaci i drętwość języka ałtorki.
A propos języka - dzieuo, które mnie przypadło z przydziału (tytuł nie utkwił mi w pamięci, nie Grey w każdym razie to był) po raz kolejny pokazało, jak język polski ma się do erotyki. Nie mam pojęcia, czy to ałtorka, czy tłumaczka zdziałały, ale części, w których bohaterowie są ubrani czyta się jak drętwe wypracowanie szkolne, natomiast kiedy już bohaterowie przystępują do akcji - następuje przeskok słownictwa w wulgarność. Na określenie części anatomii damskiej i męskiej wchodzących w interakcje jest tylko po jednym, paskudnym określeniu. Zero finezji, zero wysiłku twórczego. Tffurczego.

Agn - Pią 18 Paź, 2013 11:39

Podejrzewam, że to jednak nie wina tłumacza tylko oryginału. Po angielsku kawałek jest pieprzny (zależy co kogo podnieca), jak się go przetłumaczy - wulgarny i niesmaczny. W polskim języku trzeba być nieźle oblatanym, by gorącą erotykę przedstawić w naprawdę apetyczny sposób. A przynajmniej mieć na tyle bogate słownictwo, by mieć z czym kombinować i nie lecieć ani pornolem, ani harlequinem.
Anaru - Pią 18 Paź, 2013 11:45

Pamiętam, że świetny język w tej materii był w Królach przeklętych - tam na określenie stosunków seksualnych było zastosowanych wiele przeróżnych określeń, z których żadne nie było wulgarne, a wszystkie oddawały sens. Tyle, że tam nie chodziło o części ciała, a samo działanie. ;)

Ale jak ktoś ma inwencję i bogaty język, to sobie spokojnie poradzi. Pamiętam, że w którymś romansie historycznym czytanym doooobrych kilka(naście?) lat temu było tyle przeróżnych nazw nadanych częściom ciała, szczególnie męskim, że byłam pod wrażeniem. :oklaski: :mrgreen:

BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 12:37

Trzykrotka napisał/a:
cicho dyszałam coraz głośniej :rotfl:

cudo :rotfl:
Anaru napisał/a:
Pamiętam, że świetny język w tej materii był w Królach przeklętych - tam na określenie stosunków seksualnych było zastosowanych wiele przeróżnych określeń, z których żadne nie było wulgarne, a wszystkie oddawały sens. Tyle, że tam nie chodziło o części ciała, a samo działanie. ;)
Oj, pamiętam plewienie ogródka, czyszczenie kominka i takie tam różności :mrgreen:
Tunia - Pią 18 Paź, 2013 23:55

Agn napisał/a:

Alexander Skarsgard jest mi kompletnie obcy.

Jeden z trzech domniemanych ojców w "Mamma Mia", chadzający jedynie w
kuchennym fartuszku... :wink:

praedzio - Sob 19 Paź, 2013 09:56

Agn napisał/a:
Alexander Skarsgard jest mi kompletnie obcy.
Erica z True Blood nie kojarzysz??? :shock:
Admete - Sob 19 Paź, 2013 09:57

Tunia napisał/a:
Agn napisał/a:

Alexander Skarsgard jest mi kompletnie obcy.

Jeden z trzech domniemanych ojców w "Mamma Mia", chadzający jedynie w
kuchennym fartuszku... :wink:


Stellan Skarsgard nie Aleksander.

Agn - Nie 20 Paź, 2013 20:45

praedzio napisał/a:
Agn napisał/a:
Alexander Skarsgard jest mi kompletnie obcy.
Erica z True Blood nie kojarzysz??? :shock:

Przestalam ogladac ten serial zanim dotarlam do slynnego Erica.
Znaczy sie ja goscia kojarze, bo widzialam miliard memow z nim plus jakis szajs z Rihanna, w ktorym on takze byl laslaw wystapic. Ale jako facet czy tam jego uroda to dla mnie obcosc i nie wiem, co w nim koboety widza. Znaczy sie nie - wroc. Wiem. Ale nie podzielam entuzjazmu. Jak zwykle nie umiem sie nalezycie wyklawiaturzyc...

Tuniu, Skarsgaardowie ci sie machneli o jedno pokolenie. Stellana to akurat znam i lubie.

praedzio - Nie 20 Paź, 2013 21:14

Cytat:
Tuniu, Skarsgaardowie ci sie machneli o jedno pokolenie.


:rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group