To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Aragonte - Śro 16 Lut, 2011 22:16

Ale miałam się wyspać, bo jestem wypompowana po seminarium - musiałam się produkować :wink:
Inna sprawa, że i tak nie usnę jakoś wcześniej niż o 23, nie ma szans :wink:

Caitriona - Śro 16 Lut, 2011 22:17

Admete napisał/a:
I zaczynam zmieniac zdanie na temat Chicago Code - zaczyna mi się podobać. Poza tym jak raz fajnie się ogląda serial z policjantem poslkiego pochodzenia w roli głównej

To też mi się podoba, ale jak słyszę Dżarek Wysoki dostaję napadów śmiechu. Nie wiem czy będę dalej oglądać.

Admete - Śro 16 Lut, 2011 22:21

Wiem o co ci chodzi...Wymowa polskiego nazwiska jest przekomiczna. Zresztą na bratanicę głównego bohatera - Wandę też dziwnie mówią. Wydaje mi się jednak, ze to jest u nich normalna praktyka. Tak samo dziwnie wymawiają nazwisko Padaleckiego.
Aragonte - Śro 16 Lut, 2011 22:23

Caitriona napisał/a:
Admete napisał/a:
I zaczynam zmieniac zdanie na temat Chicago Code - zaczyna mi się podobać. Poza tym jak raz fajnie się ogląda serial z policjantem poslkiego pochodzenia w roli głównej

To też mi się podoba, ale jak słyszę Dżarek Wysoki dostaję napadów śmiechu. Nie wiem czy będę dalej oglądać.

Dżarek Wysoki? :lol: Ja nie mogę :lol:

Dobra, włączam ten 13. odcinek Detroit, może do 23.00 zdążę go obejrzeć :-P

Caitriona - Śro 16 Lut, 2011 22:27

Admete napisał/a:
Wydaje mi się jednak, ze to jest u nich normalna praktyka

Tak, wiem, ale mimo wszystko niezmiernie mnie to bawi ;)

Aragonte - Śro 16 Lut, 2011 22:38

Admete napisał/a:
Obejrzyj, bo cię będzie dręczyć ;)

Admete, gdybym nie włączyła i nie zobaczyła początku przesłuchania - i tego, kto będzie przesłuchiwany - tobym dała sobie spokój. A teraz nie mogę :excited:

Edit: nooo, ile przesłuchań z panią Federalną było w ciągu tego odcinka - i to jakich :wink: Ale to pierwsze było najlepsze :-P
Nadal mam poczucie, że idą kłopoty :roll:

Admete - Czw 17 Lut, 2011 07:22

Na razie jednak będzie w mairę spokojnie, jeśli chodzi o Fitcha. Pewnie coś wybuchowego zostawią na sam koniec.
Admete - Czw 17 Lut, 2011 21:21

Obejrzałam nowe Detroit - odcinek trochę słabszy, ale miał swoje momenty. Słabszy tylko dlatego, że było za dużo detektywa Stone'a - to jest najsłabsza postać serialu. Właściwie mogliby się go pozbyć i serial by nie ucierpiał. Taki sztampowy przystojniak z problemami sercowo-łóżkowymi. Za to nadal uwielbiam Fitcha i parę Longford - Mahajan :) Dziś się podśmiewali z tej agentki - blondzi, że tych z FBI nazywają "special". Longford zażądał, żeby sie do niego zwracali "remarkable detective Longford" ;) Fitcha było mało, ale miał piękną, krótką scenę pod koniec. Ma śliczne oczy :ops1: :wink:
Aragonte - Czw 17 Lut, 2011 21:29

Nowe, czyli 15. odcinek? Ja właśnie zabieram się za czternasty odcinek :)
Admete - Czw 17 Lut, 2011 21:35

Tak, 15 :) Jak sie serial skończy na tym pierwszym sezonie, to na pewno kiedyś obejrzę raz jeszcze całość, zeby się porozkoszować detektywem Fitchem ;)
Aragonte - Czw 17 Lut, 2011 21:52

Ja pewnie też - zwłaszcza że przez ten angielski sos na pewno sporo mi umknęło :wink:
Oczy Fitcha bardzo mi się podobają, ale zasadniczo to on nie do końca jest w moim typie.
Ale co tam, i tak jest fascynujący :mrgreen:

Caitriona - Czw 17 Lut, 2011 22:00

Stone, poza miłymi dla oka efektami, nie wnosi wiele, ale i tak chłopaka lubię. Ale to chyba dlatego, że ja wszystkich w tym serialu lubię. Fitch się wybija na pierwsze miesce, ale lubię wszystkich.

Admete napisał/a:
Longford zażądał, żeby sie do niego zwracali "remarkable detective Longford

Tak, to było dobre :D Ta pani special agent chyba miała zostać na dłużej... Potrafi wkurzyć, ale w sumie przyniosła troszkę odświeżenia.

Admete - Czw 17 Lut, 2011 22:07

Pani FBi mi nie przeszkadza, sporo humoru wprowadza i może jeszcze będą z niej ludzie ;)
Caitriona - Czw 17 Lut, 2011 22:09

Mnie też nie przeszkadza, choć potrafi być denerwująca: np gdy się wpycha w przesłuchanie ze swoimi pytaniami ;)
Aragonte - Czw 17 Lut, 2011 22:10

Caitriona napisał/a:
Mnie też nie przeszkadza, choć potrafi być denerwująca: np gdy się wpycha w przesłuchanie ze swoimi pytaniami ;)

A jak Fitch jest wtedy wkurzony :wink:

Admete - Czw 17 Lut, 2011 22:21

Aragonte napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Mnie też nie przeszkadza, choć potrafi być denerwująca: np gdy się wpycha w przesłuchanie ze swoimi pytaniami ;)

A jak Fitch jest wtedy wkurzony :wink:


Nie tylko Fitch - Longford i Mahajan tez ;)

Aragonte - Czw 17 Lut, 2011 22:24

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Mnie też nie przeszkadza, choć potrafi być denerwująca: np gdy się wpycha w przesłuchanie ze swoimi pytaniami ;)

A jak Fitch jest wtedy wkurzony :wink:


Nie tylko Fitch - Longford i Mahajan tez ;)

Na razie byłam świadkiem, jak pani z FBI przeszkadzała Fitchowi :wink:

Wow, Mahajan postanowił wysmażyć list do ewentualnej przyszłej narzeczonej :wink:

Yvain - Pią 18 Lut, 2011 22:37

Lubię jak Castle i Beckett się do siebie uśmiechają i jak w jednym momencie mówią to samo :mrgreen: ostatni odcinek całkiem niezły.
Aragonte - Sob 19 Lut, 2011 02:16

Ja jestem przy przedostatnim.
Uświadomiłam sobie, że mi tego brakowało :mrgreen:
Tekstów Castle'a w rodzaju tych o działce na Księżycu :lol:
"- Kupił działkę na Księżycu? Niemożliwe!
- Tak, tylko o krater od mojej!" :lol: :lol:

Admete - Sob 19 Lut, 2011 07:48

Ostatni odcinek Castle miał swoje momenty, ale był średni.
trifle - Sob 19 Lut, 2011 11:17

Noo, średni był, mnie to naprawdę zaczyna przypominać Bones :roll:
Aragonte - Sob 19 Lut, 2011 12:14

Ponieważ Bones nie oglądałam, to się upewnię - chodzi o takie przewlekanie w nieskończoność wątku, który zapowiada się na ciut romansowy?
trifle - Sob 19 Lut, 2011 12:16

Mnie - tak, o to chodzi. I taką schematyczność, każdy odcinek wygląda tak samo, co w połączeniu mnie już zaczyna nudzić.
praedzio - Sob 19 Lut, 2011 18:46

Castle od dawna ma swoje słabsze i mocniejsze odcinki. Jak każdy chyba serial. Od samego początku nie zachwycała mnie fabuła, raczej pociągali mnie bohaterowie. Zresztą - Fillion jest Fillion i ja tu wiele do gadania nie mam. ;)
Caitriona - Sob 19 Lut, 2011 22:35

trifle napisał/a:
taką schematyczność, każdy odcinek wygląda tak samo

Ale to jest normalne w przypadku większości seriali, są jakieś konkretne punkty i bez nich ani rusz (np przesłuchanie, czy narady pod białą tablicą). To akurat mnie nie przeszkadza. W sumie póki co nic mi nie przeszkadza w Castle'u :mrgreen: Oby tylko nie przęciągali rromansu...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group