Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Alicja - Pon 04 Lut, 2019 17:35
| ita napisał/a: | | Zakończenie troszkę mnie rozczarowało |
mnie też
ita - Pon 04 Lut, 2019 18:29
| Alicja napisał/a: | | ita napisał/a: | | Zakończenie troszkę mnie rozczarowało |
mnie też |
O . Ciekawe, czy to samo, co mnie?
Ania Aga - Pon 04 Lut, 2019 20:46
Megre Simenona w wersji Rowana Atkinsona, zaskakujące połączenie, widziałam dwa filmy w TVP2 i nie do końca mam zdanie, czy mi się podoba. Ale pani Megre na pewno jest piękną kobietą.
milenaj - Wto 05 Lut, 2019 14:34
| ita napisał/a: | Ja w końcu dotrwałam się do Stowarzyszenia miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek.
Bardzo ładny obrazek, film zachwycił mnie przede wszystkim od strony wizualnej: piękne kostiumy, plenery Zakończenie troszkę mnie rozczarowało. Ciekawe tło historyczne - okupacja Guernsey. |
Cóż... powiem tak. Ja ten film oglądałam dla dwóch aktorów. No i to by było na tyle, bo choć historia ma cudny potencjał to dla mnie jest jakoś bardzo niedporacowana.....
ita - Wto 05 Lut, 2019 19:51
Jak dla mnie za dużo grzybów rzuconych w barszcz. Ja przede wszystkim zwróciłam uwagę na wątek romantyczny - uważam mało prawdopodobny. A już to zakończenie na kocyku - normalnie jak z jakiejś słodkiej reklamy wiejskich nieruchomości. Gra aktorów też mi tego wątku nie-uprawdo-podobniła .
Jeszcze raz przeczytałam recenzję Zwierza. Pierwszy raz czytałam "na sucho", na szczęście nie pamiętałam jej. W zasadzie zgadzam się z nią po całości. Również z przemyśleniami na temat wojny w filmie, choć sama na to nie wpadłam. Miałam tylko poczucie, że coś mi nie gra. I usilnie starałam się nie oceniać tego pod kątem "u nas w Polsce to dopiero była okupacja, Ho Ho". Bo choć przychodziło mi to do głowy, to przecież równocześnie wiedziałam, że nie można tego tak oceniać. Czyja wojna "lepsza" (tu w sensie - gorsza).
milenaj - Śro 06 Lut, 2019 09:58
| ita napisał/a: | | I usilnie starałam się nie oceniać tego pod kątem "u nas w Polsce to dopiero była okupacja, Ho Ho". Bo choć przychodziło mi to do głowy, to przecież równocześnie wiedziałam, że nie można tego tak oceniać. Czyja wojna "lepsza" (tu w sensie - gorsza). |
To w zasadzie widać jeszcze bardziej w książce.... Też się tak starałam nie oceniać, ale to się jednak kulturowo samo narzuca. Mimowolnie i koniec. Wcześniej na fali wieści o ekranizacji przeczytałam książkę, która też jest podobno zachwycająca.... No ja tego zauważyć nie potrafię, choć jest lepsza... Troszkę bardziej ironiczna, co już dużo daje. Bohaterka jest bardziej zadziorna, zakończenie w innej scenerii. No i to pomaga.
Czytałam, że w pierwszej wersji miała grać Kate Winslet, no nie oszukujmy się, już jest nieco za stara, ale to type aktorki, która mogłaby coś dodać do tej roli. A Lilly James jest dla mnie nijaka.
Co Do Huismana, to tu będe nieobiektywna, bo on mi aparycją pasuje idealnie w mój gust i tu nic nie poradzę Znam prawie całą jego filmografię Tak, wiem, sama się z tego śmieję, aczkolwiek naprawdę zdarza mu się grać bardzo nieźle. Tu się dopasował chyba do partnerki
annmichelle - Śro 06 Lut, 2019 19:50
A mnie ten film miło zaskoczył.
"Wpadłam" na niego w zeszłym roku zupełnie przypadkowo, nie wiedziałam o czym będzie i kto w nim gra. Bardzo podobały mi się wszystkie role, nie tylko główne.
Zapowiadał się na typowy romans, a historia od jakiejś 30-40 minuty filmu zaczyna się toczyć innym torem i przemienia się w dramat, melodramat, obyczajówkę z historycznym tłem.
Poza tym ja uwielbiam angielskie filmy kostiumowe : za język z cudownym akcentem (w tym filmie jeden wyjątek : amerykański akcent Amerykanina Marka aż "bije" po uszach , tak dla kontrastu), prawie zawsze rewelacyjne aktorstwo, także postaci drugo- trzecioplanowych, piękne plenery, za dbałość historyczną w kostiumach, scenografii, niespieszną opowieść bez efekciarstwa, taką nostalgię za utraconym światem, który już nie wróci.
A w tym filmie dodatkowo ciekawa była historia, myślę, że w Polsce wiele osób nie wie, że także niektóre tereny (pomijając część kolonii) Wlk. Brytanii były pod okupacją niemiecką.
Oczywiście, inna to była okupacja niż Polski, ale właśnie to też jest ciekawe.
Szafran - Śro 06 Lut, 2019 20:29
Wlasnie przysnelam na "Marii, krolowej Szkotow". Alez to mialkie. Ale dobrze, odpoczelam, bo zostaje jeszcze na dunskim kryminale, wiec musze miec jaśniejszy umysł;).
ita - Śro 06 Lut, 2019 20:54
Annamichelle, podpisuję się prawie po wszystkim, co napisałaś. Plenery, kostiumy, język, nieśpieszność historii itp. itp. Podobałby mi się bardziej ten film, gdyby się skończył na scenie czytania listu. To co wydarzyło się później - scena w porcie, ogródek, kocyk itp. to już było za dużo (dla mnie). Od razu mi się włączyło myślenie "ile ze sobą wytrzymają?". Dla mnie bardziej prawdopodobne byłoby zakończenie: ona w Londynie, szuka swojej drogi, on na wyspie z jakąś miłą miejscową dziewczyną.
Aragonte - Czw 07 Lut, 2019 00:38
Jako najbardziej zapóźniona na forum obejrzałam wreszcie Bohemian Rhapsody.
Zgadzam się co do pewnego "ulizania" i laurkowości, ale oglądało mi się nieźle, zwłaszcza sceny muzyczne, tworzenia piosenek, improwizowania No i koncerty.
Admete - Czw 07 Lut, 2019 05:07
Głównie dla muzyki poszłam do kina.
Agn - Czw 07 Lut, 2019 19:21
A teraz filmma nominacje do Oskara za najlepszy film. Ehem... Nie no, spoko sie bawilam, ale do Oskarow bym z tym nie startowala...
Admete - Czw 07 Lut, 2019 19:26
Te Obierki nawet zaczęłam,a le na razie jakieś 15 minut i film wydaje mi się trochę sztuczny.
Admete - Pią 08 Lut, 2019 18:17
Poczytałam opinie na Filmwebie odnośnie filmu Stowarzyszenie miłośników literatury...i widzę, że niektórzy też tak mają jak ja Otóż poza nielicznymi dobrymi momentami film wydaje mi się całkowicie sztuczny i powierzchowny. A najbardziej plastikowa jest Lily James... Za to podobała mi się postać Isoli. Aktorka też. Wszytko za ładne, za gładkie, zbyt proste i oczywiste.
milenaj - Sob 09 Lut, 2019 11:31
| Admete napisał/a: | | A najbardziej plastikowa jest Lily James... |
I ja się zgadzam:)
annmichelle - Sob 09 Lut, 2019 13:41
Co człowiek to opinia - mnie tam podobała się cała obsada.
Zakupiłam nawet książka i czeka w kolejce do przeczytania.
Admete - Sob 09 Lut, 2019 13:44
Książka może być lepsza. Mają na Legimi, to sprawdzę. Co ciekawe to powieść w formie listów.
Agn - Sob 09 Lut, 2019 14:03
Ksiazke mi sie bardzo podobala. Lekka i przyjemna do czytania.
annmichelle - Sob 09 Lut, 2019 14:04
| Admete napisał/a: | | Co ciekawe to powieść w formie listów. |
Wiem, wiem. Ale uwielbiam "Niebezpieczne związki" de Laclosa(oba filmy choć bdb, wg mnie baaaaardzo ustępują powieści), więc literatura "epistolarna" mnie akurat nie odstrasza.
Admete - Nie 17 Lut, 2019 06:54
Niezbyt fajny film wczoraj obejrzałam Roma - jeśli ten film dostanie Oskara to będzie to polityczna poprawność w najczystszej postaci. Z filmu zostały mi w pamięci psie kupy i służąca. Nie ma tam żadnych emocji, żadna postać poza Cleo nie budzi zainteresowania. W moim odczuciu długie ujęcia nie zrobią z filmu arcydzieła. Może się zwyczajnie nie znam, ale nuda straszna.
Aragonte - Nie 17 Lut, 2019 12:22
| annmichelle napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Co ciekawe to powieść w formie listów. |
Wiem, wiem. Ale uwielbiam "Niebezpieczne związki" de Laclosa(oba filmy choć bdb, wg mnie baaaaardzo ustępują powieści), więc literatura "epistolarna" mnie akurat nie odstrasza. |
Dla mnie "Valmont" jest dość odległy od książki. Książkę uwielbiałam
Szafran - Nie 17 Lut, 2019 12:32
| Admete napisał/a: | Niezbyt fajny film wczoraj obejrzałam Roma - jeśli ten film dostanie Oskara to będzie to polityczna poprawność w najczystszej postaci. Z filmu zostały mi w pamięci psie kupy i służąca. Nie ma tam żadnych emocji, żadna postać poza Cleo nie budzi zainteresowania. W moim odczuciu długie ujęcia nie zrobią z filmu arcydzieła. Może się zwyczajnie nie znam, ale nuda straszna. |
Nie zgadzam się absolutnie. Dla mnie jest wyjątkowy, od lat takiego nie było i takiego kina już się nie kręci, nie mam czasu się rozpisywać, co i dlaczego w nim kocham. Rozumiem czemu się może nie podobać, ale cóż, tych, którym się podoba, tak widzów, jak i krytyków, jest wielka rzesza.
Admete - Nie 17 Lut, 2019 12:35
Trudno Ziew, ziew, ziew Kolega też miał podobną opinię. Zero jakiejkolwiek emocji, czegokolwiek. Dobrze, ze oglądałam w domu na Netflixie, bo chyba bym wyszła z kina. A tak mogłam przewinąć.
| Szafran napisał/a: | | ale cóż, tych, którym się podoba, tak widzów, jak i krytyków, jest wielka rzesza. |
No i super Nie zmieni to faktu, że mnie się nie podoba Rozumiem, że to nawiązanie do dawnego kina, artystowskiego na dodatek Ale takie kino też powinno budzić w widzu jakieś emocje, cokolwiek, by chciało się śledzić historię. Mnie nie rusza ani woda spływająca ślicznie do kanału przez 3 minuty, symbolika wjeżdżającego samochodu - trzykrotnie się pojawia, coś musi być na rzeczy I psie kupy też mi umykają Ale nie będę już wybrzydzać. Obejrzę coś prostszego, pewnie wtedy zrozumiem
I tak się zastanawiam - jak ktoś napisze na przykład na Filmwebie źle o tym filmie, to od razu się nie zna, frustrat, złośliwiec. A czy musi się podobać? Czy to musi być arcydzieło także dla mnie? Każdy ma się zachwycać, bo Cuaron wielkim reżyserem jest? A co jak nie zachwyca? Na pewno nasłany i frustrat A ja tak po ludzku - nie widzę w tym filmie nic nadzwyczajnego, przełomowego, emocjonalnego. Scenki z życia, czarno-białe scenki, długie ujęcia. Przy czym główną bohaterką była dla mnie Cleo. Ona jedyna mogła choć odrobinę zatrzymać moją uwagę.
Szafran - Nie 17 Lut, 2019 13:31
| Admete napisał/a: |
I tak się zastanawiam - jak ktoś napisze na przykład na Filmwebie źle o tym filmie, to od razu się nie zna, frustrat, złośliwiec. A czy musi się podobać? Czy to musi być arcydzieło także dla mnie? Każdy ma się zachwycać, bo Cuaron wielkim reżyserem jest? A co jak nie zachwyca? Na pewno nasłany i frustrat |
Admete, ale sama zrobiłaś coś takiego, ale dokładnie w drugą stronę. Napisałaś, że jak film dostanie nagrodę, to to jest polityczna poprawność. Nie, nie będzie to polityczna poprawność, a świadoma, decyzja ludzi, którym się podobał:). Widzisz, mnie podoba się i takie kino, jak i podobają się blockbustery z superbohaterami.
A Cuaron cóż, jest wielkim reżyserem, ale i tak nie cierpię jego takich na przykład "Ludzkich dzieci".
Admete - Nie 17 Lut, 2019 14:52
A mnie się właśnie Ludzkie dzieci podobały Przy czym nie wiedziałam, że to jego. Czyli kwestia gustu. Jak zawsze. A decyzje dotyczace nagród są tak samo subiektywne jak wszystkie inne. Plus pewna doza polityki A niech dostanie. Już dawno przestałam zwracać na Oskary uwagi. Zwykle nawet nie znam oskarowych filmów .
|
|
|