Richard Armitage - Robin Hood (seria 2) 2007
Gosia - Nie 02 Gru, 2007 09:19
Po raz kolejny muszę stwierdzić, że ten serial ogladam tylko dla Guya to znaczy Rysia. Gapiowatosc Guya i niesamowite ucieczki Robina wciąż mnie wkurzają. No i jeszcze Marian, która wykorzystuje uczucia Guya Niech on wreszcie przejrzy na oczy!
Jedyny przyjemny fragment w tym odcinku to chyba ten:
praedzio - Nie 02 Gru, 2007 13:43
| Gosia napisał/a: | | Jedyny przyjemny fragment w tym odcinku to chyba ten: |
Tylko coś Marian minę ma nietęgą...
Sofijufka - Nie 02 Gru, 2007 13:54
| praedzio napisał/a: | | Gosia napisał/a: | | Jedyny przyjemny fragment w tym odcinku to chyba ten: |
Tylko coś Marian minę ma nietęgą... |
Sumienie ją gryzie
Gosia - Nie 02 Gru, 2007 16:21
Marian mine ma nietegą, bo wisiala na drzewie i udawala ze ją Robin porwał.
A Guy jak na dzentelmana przystało pospieszył na ratunek.
A Robin w miedzyczasie (jak na tchorza przystalo ) uciekł z pulapki. I zawsze ta sama wymowka - żeby pomoc krolowi
praedzio - Nie 02 Gru, 2007 16:58
| Gosia napisał/a: | A Guy jak na dzentelmana przystało pospieszył na ratunek. |
Właśnie wyobraziłam go sobie, jak biegnie z rozwianym włosem, wymachując tym swoim ogromnym mieczem...
EDIT: Eee... nie... wróć! Przecież musiał wspiąć się na drzewo...
Gosia - Nie 02 Gru, 2007 18:02
Dokladnie! Ale jak zwinnie sie wspinal!
Mowie powaznie, to wygladalo jakby naprawde to on wchodzil na to drzewo, chyba ze obraz byl odwrocony.
W przypadku Robina to z pewnoscia dubler
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 10:44
PICSPAM ep. 10 (chyba... w kazdym razie z wczoraj)
Guy Marian alert!
Gosia - Nie 09 Gru, 2007 11:03
Tak, to musi byc wczorajszy odcinek. Kilka ujec Guya jest tu bardzo fajnych.
Ale jakos nie widze szeryfa! Czyzby Guy go zastepowal?
Chyba fajny ten odcinek
Ryś jakiego lubimy:
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 11:31
A jakiego Rysia nie lubimy?
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 12:50
Obejrzałam tylko różne skrinki i komentarze, ale qurka, wygląda, że to był niezły odcinek i chyba nazywał się "Guy of Nottingham" a nie "Robin Hood"... I parę ujęc Richarda jest ....
No i tak w ogóle, to niesamowice postawili na jego postać w tej serii, nie? Szkoda, że i tak wiadomo, że ma przechlapane...
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 13:05
KLIPKI: http://www.richardarmitag...lips2.html#ep10
Gosia - Nie 09 Gru, 2007 13:11
Nie lubie jak Rys jako Guy robi z siebie glupka i fajtlape i daje sie bic temu chloptasiowi Robinowi..
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 13:23
No ale w tym odcinku, to za bardzo tego raczej nie było
Gosia - Nie 09 Gru, 2007 13:31
Cale szczescie! Wreszcie moze odcinek byl dobry Guy wyglada tu jak rycerz
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 13:39
Znalazłam na YT: http://pl.youtube.com/watch?v=8YD7rgCMUq4
achata - Nie 09 Gru, 2007 17:22
No i w takim Guyu mogłabym się zakochać...
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 18:24
Kurcze, niezły jest nie?
achata - Nie 09 Gru, 2007 19:10
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Kurcze, niezły jest nie? |
Z tym tekstem, że "Świat może obrócić się w popiół jeśli nie będzie z Marianem"? Te słowa, wypowiedziane takim głosem powaliły mnie zupełnie. No i jak wrócił...
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 19:18
I kNOW!!!
I w ogóle ładnie to sfilmowali - ta poświata...
A tekst "Jesli mam umrzec, to umrę u Twojego boku" (czy coś w tym guście) ?
Anonymous - Nie 09 Gru, 2007 20:16
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Jesli mam umrzec, to umrę u Twojego boku |
to kinem indyjskim ciut zalatuje
Harry_the_Cat - Nie 09 Gru, 2007 20:24
Tam tez to mówią z mieczem w dłoni, po tym, jak juz własciwie zdezerterowałes z miejsca przyszłej kaźni i nagle stwierdzasz, ze jesli tam zgnie TA właściwa osoba, to w sumie nic innego nie będzie miało dla Ciebie znaczenia?
PS. I do tego te przemyslenia masz, kiedy na twoją twarz tak pieknie słońce ...
achata - Pon 10 Gru, 2007 12:51
| Harry_the_Cat napisał/a: | I kNOW!!!
I w ogóle ładnie to sfilmowali - ta poświata...
A tekst "Jesli mam umrzec, to umrę u Twojego boku" (czy coś w tym guście) ? |
A jakże, popioły były wcześniej. Mnie to pachnie Myslovitz: "jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak chciałbym odejść to przecież dobrze o tym wiesz, chciałbym umrzeć przy Tobie..."
Albo pane Wołodyjowskim "niech z głodu zemrę przy krzywym płocie, byle przy Tobie...".
nicol81 - Pon 10 Gru, 2007 14:09
| Harry_the_Cat napisał/a: | Obejrzałam tylko różne skrinki i komentarze, ale qurka, wygląda, że to był niezły odcinek i chyba nazywał się "Guy of Nottingham" a nie "Robin Hood"... |
Nareszcie twórcy serii ustalili słuszne priorytety
Gosia - Pon 10 Gru, 2007 18:35
Ja nie bardzo kumam calej intrygi. Wlasciwie czemu ten ksiaze chcial najechac zamek? Czemu Guy chcial wyjsc z zamku?
Odcinek epicki, szkoda, ze nie nie mogli wykorzystac sytuacji i pojechac po calosci: walka, pojedynki itp, ale chyba nie te warunki finansowe.
W tym odcinku widac jednak bylo potencjal, niektore sceny byly niezle, no i te szerokie plenery.
Harry_the_Cat - Pon 10 Gru, 2007 19:33
| Gosia napisał/a: | | Ja nie bardzo kumam calej intrygi. Wlasciwie czemu ten ksiaze chcial najechac zamek? |
To jest coś, co chyba pojawiło się w pierwszej serii - szeryf jest jakby gwarantorem nietykalnosci Nottingham. Jesli umarłby nienaturalną smiercią, to miasto miało byc zrównane z ziemią.
| Gosia napisał/a: | | Czemu Guy chcial wyjsc z zamku? |
Ratować własną skórę, ot czemu
|
|
|