To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Opactwo Northanger Northanger Abbey (2007)

BeeMeR - Śro 04 Kwi, 2007 23:01

Aaa! Zapomniałam się pochwalić, że z panią Radcliffe też się znamy :twisted:
Miałam zaszczyt i przyjemność przeczytać "Italczyk albo konfesjonał Czarnych Pokutników" (minie blisko dekada, odkąd to czytałam, a tytuł pamiętam jak dziś :mrgreen: Zresztą TAKI tytuł i TAKĄ powieść trudno zapomnieć :twisted: ) i nie jestem pewna, czy "Tajemnice zamku Udolpho" również nie.
natomiast "Mnicha" Mathew Gregory Lewisa oraz "Zamczysko w Otranto" na pewno :mrgreen:

Ja mam do powieści gotyckich ogromną słabość (mocno już zakurzoną, bo dawno już niczego w tym stylu nie czytałam, ale jednak). Podobnie jak swego czasu do "Trędowatej". Mają swój styl - czy się podobają czy nie - i urok - a pomysły, opisy, tajemnice, mroczne spotkania, ruiny, klasztory, duchy - :shock: :thud: !

Hm... no nie wiem, czy nie czas sobie cosik odświeżyć....
Sama nie wiem, Trędowatą to się trochę bałam czytać ponownie po latach (ale już przestałam - dziś właśnie pożyczyłam tom pierwszy :mrgreen: ), bo nie wiem, czy mi się będzie podobała...
Tak, ja wiem, że to trochę :wink: inny gatunek, ale podejście mam podobne

Admete - Śro 04 Kwi, 2007 23:17

Może powinnyśmy się umówić na czytanie Tajemnic zamku... - to było tłumaczone ;-D
Gunia - Śro 04 Kwi, 2007 23:23

Jestem za. :D Właśnie czytam znowu "Opactwo" i ten szkielet Laurentyny... :lol:
India - Śro 04 Kwi, 2007 23:24

BeeMeR napisał/a:
(...) Natomiast do głównej bohaterki z początku podeszłam z rezerwą, bo pierwsze co mi się rzucało w oczy to jej królicze zęby, ale przekonała mnie.
Zobaczę sobie kiedyś jeszcze raz, na razie oglądam MP.

Ja mialam podobne wrazenie, ale z myszka mi sie kojarzyla, nie ze myszowata uroda, tylko te zeby z myszka... :oops: :oops: :oops: nie wiem dlaczego, bo w sumie krolik bardziej pasuje... Ale tez mi przeszlo, i uwazam ze jest sliczna, w szczegolnosci jesli porownuje ja do dwoch pozostalych glownych bohaterek ;)

Ulka - Śro 04 Kwi, 2007 23:26

BeeMeR napisał/a:
Ja sobie wczoraj dokończyłam oglądać - i podobało mi się. Książkę czytałam z 10 lat temu w oryginale i najbardziej pamiętałam właśnie, że została wyrzucona na zbity pysk w nocy.

z Opactwa? rano raczej.

Alison - Śro 04 Kwi, 2007 23:33

A dlaczemu cytujesz, coś czego nie powiedziałam? :roll:
BeeMeR - Śro 04 Kwi, 2007 23:39

hmmm. ja powiedziałam - i to jak się okazało nie całkiem słusznie - dawno to było - szczegółów nie pamiętam - albo nie zrozumiałam, bo po polsku to ja jakoś Jane Austen czytać nie umiem.... Zupełnie mnie nie bierze :roll:
a i wtedy przeczytałam, bo mi się inna lektura skończyła, a długo i daleko od domu przebywałam.... :oops:

a może mi się potem te gotyckie powieści na mózg rzuciły :mrgreen:
tam to się sporo nocami dzieje (ale też już dużo nie pamiętam - ogólny klimat i że kogoś - niewinną pannę ma się rozumieć - w jakiejś celi zamknęli - ale w którym to dziele było - to już nie jestem pewna :roll: )

Harry_the_Cat - Czw 05 Kwi, 2007 10:20

Obejrzałam sobie znowu Opactwo. Jest cudne. Naprawdę cudne. Henry po prostu :serce2: a jeśli chodzi o te oświadczyny, to to będą jedne z moich ulubionych (jeśli nie ulubione) ze wszystkich adaptacji austenowskich. Felicity jest naprawdę wspaniała, kiedy pokazuje taką podekscytowną Catherine no i Henry... :thud:
Mogę tę scenę oglądać bez końca... Podobnie jat ten fragment, kiedy Henry mówi, że ojciec oczekuje od niego, że poślubi majętną dziewczynę, a Catherine pyta "And shall you?" :thud: :thud: :thud:

Ulka - Czw 05 Kwi, 2007 13:13

Alison napisał/a:
A dlaczemu cytujesz, coś czego nie powiedziałam? :roll:

hmmm, nie wiem.... użyłam przycisku cytuj i nie wiem czemu Ciebie, Alison, mi wpisało???? :shock: zaraz poprawię...

Trzykrotka - Czw 05 Kwi, 2007 13:32

Oglądałam wczoraj i aż mi żal było, ze jest już 0.35 i TRZEBA iść spać, bo dziś do pracy... To jest pierwsza adaptacja Opactwa, jaką oglądam i podoba mi się, no po prostu mi się podoba! Nawet te otwarte usta Katarzyny są na miejscu, bo pasują do takiej młodziutkiej, zdziwionej wszystkim, naiwnej dziewczynki. Trochę mnie wczoraj zszokował fragment z gołą Kasią i Henrym, ale rozumiem, że była to ilustracja jej "mokrych" marzeń sennych (po Zamkach Udolpho czytywanych do poduszki wszystko jej się mogło śnić :mrgreen: ). Dziś oglądam dalej i już się cieszę :banan:
Alison - Czw 05 Kwi, 2007 20:43

Trzykrotka napisał/a:
ale rozumiem, że była to ilustracja jej "mokrych" marzeń sennych (po Zamkach Udolpho czytywanych do poduszki wszystko jej się mogło śnić :mrgreen: ). Dziś oglądam dalej i już się cieszę :banan:


Ona jest słodka jak się szeptem przyznaje Eleonor, do TAKICH snów, po czytaniu powieści. :lol:

Trzykrotka - Czw 05 Kwi, 2007 23:50

:mrgreen: o ile pamiętam, obawiałyśmy się, ze Davies wpada w starczą obleśność, ale po zobaczeniu sceny z wstawaniem wanny, nie mam obiekcji, była na miejscu.
Alison - Pią 06 Kwi, 2007 09:33

Trzykrotka napisał/a:
:mrgreen: o ile pamiętam, obawiałyśmy się, ze Davies wpada w starczą obleśność, ale po zobaczeniu sceny z wstawaniem wanny, nie mam obiekcji, była na miejscu.


:lol: :lol: Pamiętam jakie byłyśmy wszystkie zgorszone, że znowu jakieś obleśniactwo się szykuje, a to jest tak bosko niewinne i ten komentarz pastora! Cudne! :rotfl:

Harry_the_Cat - Sob 07 Kwi, 2007 20:30

Sama jeszcze nie obejrzałam, ale to podobno są klipy z Behind-the-scenes z NA:

część 1
część 2
część 3

Alison - Sob 07 Kwi, 2007 21:09

:lol:
1. Nasz Andy to okropnie przewrotny satyr :cool:
2. Skąd niejaka Julia wie tak dobrze, jak zachowywali sie ludzie w tańcu w XVIII wieku?
3. I'M completely shocking, że oni ćwiczyli i kręcili te tańce a capella! Jak można tańczyć tak bez muzyki?
4. Uwielbiam te spojrzenia Henryego spod uniesionych brwi i ironicznie pochylonej głowy :serduszkate:

Harry_the_Cat - Sob 07 Kwi, 2007 21:14

Przezabawne!

Zgadzam się, że AD to satyr :cool: i też byłam w szoku, że tańczyli to bez muzyki :shock:

No i mimo, że jak słyszałam na głos imię "JJ" to trochę mną to wstrząsneło, to i tak uważam, że JJF jest cudny. I szkoda, że nie zostawili tego jego "EEEEW" po tym, jak Catherine oświadcza, że być może wcale nie prowadzi pamiętnika.

I naprawdę strasznie nie lubię W. Becka (J. Thorpe'a...) :roll:

Alison - Sob 07 Kwi, 2007 22:37

Harry_the_Cat napisał/a:
I szkoda, że nie zostawili tego jego "EEEEW" po tym, jak Catherine oświadcza, że być może wcale nie prowadzi pamiętnika.

I naprawdę strasznie nie lubię W. Becka (J. Thorpe'a...) :roll:


Woooow, słodkie do było do sześcianu! :grin:
A Thorpe mi dokładnie wisi. Chciaż muszę przyznać, że gębę wybrali przezacną do tej roli.
Boże, ja tak lubię tą powieść i marzyła mi się właśnie taka lekka i ironiczna ekranizacja, która z przymrużonym okiem pokaże cały jej urok. No i ta trafiła w 10 czyli w tzw. bulls eye :wink:

Admete - Sob 07 Kwi, 2007 23:01

Czy to naprawdę jest JJ? ;-) Przeciez to musi byc jakiś skrót ;-) Opactwo naprawdę im wyszło.
Harry_the_Cat - Sob 07 Kwi, 2007 23:05

I do tego chyba jeszcze urodził sie w USA... :paddotylu:

JJ Feild

PS. Chyba załozę mu wątek... :rumieniec:

Gitka - Nie 08 Kwi, 2007 22:48

Zobaczyłam pierwszą część Opactwa, normalnie musiałam choć chwilkę czasu znaleźć między kuchnią, a gośćmi - ale udało się.
Jestem zachwycona, to jest film o którym się cały czas myśli z uśmiechem i wraca do niego przewijając odpowiednie sceny :lol:
Ach te spojrzenia Henryego :serce2:

Alison - Nie 08 Kwi, 2007 23:10

Gitka napisał/a:
Zobaczyłam pierwszą część Opactwa, normalnie musiałam choć chwilkę czasu znaleźć między kuchnią, a gośćmi - ale udało się.
Jestem zachwycona, to jest film o którym się cały czas myśli z uśmiechem i wraca do niego przewijając odpowiednie sceny :lol:
Ach te spojrzenia Henryego :serce2:


No, okazało się, że Henry nie tylko spojrzeniami dysponuje :twisted:

Harry_the_Cat - Nie 08 Kwi, 2007 23:13

Alison napisał/a:
No, okazało się, że Henry nie tylko spojrzeniami dysponuje


No Henry to akurat całe szczęscie tylko spojrzeniami :mrgreen:

Alison - Nie 08 Kwi, 2007 23:14

Harry_the_Cat napisał/a:
Alison napisał/a:
No, okazało się, że Henry nie tylko spojrzeniami dysponuje


No Henry to akurat całe szczęscie tylko spojrzeniami :mrgreen:


Everything is God creation :roll: :wink:

Anonymous - Nie 08 Kwi, 2007 23:43

Matulu no i kto tutaj kudłaci? :D
Gitka - Pon 09 Kwi, 2007 12:40

Taka propozycja na wielkanocne pisanki :wink:
http://snugglemuffin.vox....-a-faberge.html



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group