Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Haven
Agn - Sob 08 Sty, 2011 20:18 Padła, w pierwszym odcinku... Nazwali to... eee... brzmiało jak idiotyczna cośtam... O, mam - idiopatyczna neuropatia. Wiki tego nie znaju. :/Agn - Sob 08 Sty, 2011 20:52 Łyknęłam siódmy odcinek - bardzo podobał mi się pomysł. Tylko mój niepokój wzbudza to, że tych rysunków nie można zlikwidować żadną miarą, bo osoby na nich uwiecznione stracą życie. To tak jakby teraz Nathan był na całe życie zagrożony. Swoją szosą ciekawe, czy skoro Nathan ma swój portret, to czy i Audrey została uwieczniona.
I jeszcze jedna wesoła myśl na koniec - na końcu odcinka Richards trzymał rysunek całego miasta i zapytał Audrey: "Zdążysz mnie zastrzelić, zanim to zniszczę?" Moja myśl: "Raylan by zdążył!" Admete - Sob 08 Sty, 2011 21:12
Cytat:
Nathan miałby chyba więcej trudności w codziennym funkcjonowaniu, gdyby tak to wyglądało tzn. gdyby w ogóle niczego nie odczuwał.
Aragonte to nie jest niedopracowane. Teraz już wiemy, że ta choroba to była tylko przykrywka - próba ukrycia faktu, że Nathan jest jednym z dotkniętych kłopotami. Bardzo lubię te sceny, gdy Nathan dowiaduje się, że czuje dotyk Audrey.Agn - Sob 08 Sty, 2011 21:18 Huh? Jej dotyk czuje? To jeszcze tego nie zauważył. 7 odcinków minęło, nie wierzę, że nawet się przypadkowo nie tknęli. Aragonte - Sob 08 Sty, 2011 21:19
Admete napisał/a:
Cytat:
Nathan miałby chyba więcej trudności w codziennym funkcjonowaniu, gdyby tak to wyglądało tzn. gdyby w ogóle niczego nie odczuwał.
Aragonte to nie ejst niedopracowane. Teraz juz wiemy, ze ta choroba to była tylko przykrywka - próba ukrycia faktu, że Nathan jest jednym z dotkniętych kłopotami. Bardzo lubię te sceny, gdy Nathan dowiaduje się, że czuje dotyk Audrey.
Nie chodzi mi o chorobę.
Jest różnica między nieodczuwaniem bólu a nieodczuwaniem w ogóle niczego, np. dotknięcia innego człowieka. No sorry, czy rękojeści własnej broni też nie czuł?
Jeśli Nathan "tylko" nie odczuwał bólu i przyjemności, to OK, nie czepiam się.
Ale moim zdaniem możliwość odczuwania czegokolwiek jest niezbędna do tego, żeby w ogóle jakoś żyć, po prostu radzić sobie w przestrzeni.Admete - Sob 08 Sty, 2011 21:20 A widziałaś, zeby się tknęli? Poza tym Audrey tez dopiero odkrywa, że potrafi pomóc dotkniętym "kłopotami". To stopniowo wyjdzie w praniu Aragonte - Sob 08 Sty, 2011 21:21
Agn napisał/a:
Huh? Jej dotyk czuje? To jeszcze tego nie zauważył. 7 odcinków minęło, nie wierzę, że nawet się przypadkowo nie tknęli.
No tak, spoiler się wypsnął
Idę z tego wątku, w końcu mam robotę Admete - Sob 08 Sty, 2011 21:22 A to tobie o to chodziło Ja aż taka czepialska nie jestem Jak mi sie coś w mairę podoba, to szybko zawieszam niewiarę Agn - Sob 08 Sty, 2011 21:27
Aragonte napisał/a:
No tak, spoiler się wypsnął
Eeee...? Dawno po sezonie, myślałam, że zostałam ostatnia, która jeszcze całego Haven nie widziała...
Meh so sorry... Aragonte - Sob 08 Sty, 2011 23:31
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No tak, spoiler się wypsnął
Eeee...? Dawno po sezonie, myślałam, że zostałam ostatnia, która jeszcze całego Haven nie widziała...
Meh so sorry...
Chodziło mi o zaspoilerowanie Tobie tego, co napisała Admete, ja obejrzałam Haven jakoś w listopadzie
Admete, jestem czepialska i muszę być - taki zawód milenaj - Nie 09 Sty, 2011 02:23 Wracając do Nathana, to mnie też ten wątek wydaje się trochę niedopracowany. No, bo w odcinku po tym, jak Nathan dowiaduje się, że czuje dotyk Audrey, sprawdza swoje "czucie" na rurce od poręczy, chyba basenu. I potem szuka dotyku Audrey, żeby się upewnić, że ją czuje.
Wysnułam z tego wniosek, że on nie czuł tej rurki. To jak funkcjonował?
Ale, że serial cały fajny i robił się coraz ciekawszy, to stwierdziłam, że nie będę się czepiać.
A ostatnio puscili na SyFy Channel i trafiłam na odcinek z kameleonem. Jak ja lubię moment kiedy Nathan orientuje się, że Audrey żyje .Aragonte - Nie 09 Sty, 2011 03:19 Ja lubię też ten moment, kiedy sądził, że Audrey nie żyje Agn - Nie 09 Sty, 2011 11:04 E, spoko, przeżyłam. Ostatecznie aż tak mnie nie zaspoilerowaliście, bo chyba obiło mi się gdzieś o uszy, że dotyk Audrey czuje. Ale mnie się zapomniało.
Natomiast nie wiedziałam, że Audrey będzie potencjalnie martwa. Tyż w sumie nie szkodzi, że wiem wcześniej. Aragonte - Nie 09 Sty, 2011 13:17 No, ten spoiler to dotyczy tylko jednego odcinka Agn - Nie 09 Sty, 2011 16:00 Jestem właśnie po ósmym odcinku - świetnie się bawiłam. Przekomarzanki Audrey i Nathana robią się coraz fajniejsze. "Yes, he is cute. You should have seen him with babies!"
I serial się fajnie rozkręcił. A Nathan miał boską minę, jak Audrey go cmoknęła w policzek. Takie książkowe "WTF?" mu się wymalowało na obliczu.
Szkoda trochę Jess, ale pewnie musieli jakoś rozwiązać tę sprawę. Swoją szosą frapuje mnie techniczna sprawa "Czuję, że jesteś gotowy", kiedy parka wylądowała na kanapie. JAK to zrobili?
EDYCJA: Teraz zaliczam odcinek nr 9 z kameleonem. 12 minut za mną. Jeśli chodzi o to, kto nim jest, to obstawiam
Spoiler:
córkę Eleanor.
Zobaczymy, czy zgadłam. Admete - Nie 09 Sty, 2011 16:25 Zobaczymy W trakcie pocałunku Nathan własnie się zosrientował, że czuje dotyk Audrey.Agn - Nie 09 Sty, 2011 16:30 Zorientowałam się, że to właśnie dlatego miał taką minę. I później się na nią tak gapił.
Jeśli zaś chodzi o moje podejrzenia, to wszystko za tym tropem przemawia.
Spoiler:
To ona znalazła skórę - czytaj: wg thinowej logiki gość zabił dziewczynę, zrzucił skórę, przemienił się w nią i narobił rabanu.
W dodatku to postać, która się dopiero pojawiła, czyli jest epizodyczna, pewnie więcej jej w serialu nie będzie. Bez reszty bohaterów serial sobie radzić nie będzie chciał. Audrey i Nathan odpadają z oczywistych względów. Eleanor im pomaga, więc wiadomo - nic z tego. Szef jest szefem. Musi być. Duke - nie no, w życiu, ja się zresztą na to nie zgadzam. Bracia reporterzy tworzą klimat w serialu, więc też odpadają. Pozostaje więc córka Eleanor.
EDYCJA: Aha! Wzięła nóż do sera! Pewnie będzie chciała wmówić wszystkim, że to do ewentualnej samoobrony...
EDYCJA 2: No chyba że naszemu drogiemu kameleonowi nie udało się zabić ofiary i wciąż żyje. Wtedy może to być każdy.
O żesz ty, pomyliłam się! Uwielbiam, jak mnie coś zaskakuje. Ale trop był niezły. W sensie trop Nathana, po czym rozpoznał.
Tylko tak mi strasznie żal Eleanor. Aragonte - Nie 09 Sty, 2011 17:27 Eleanor to wszystkie opłakałyśmy szczerze, bo bardzo fajna była
Cieszę się, że odcinek z kameleonem Cię zaskoczył (jakie śliczne dopiski! ), osobiście go bardzo lubię
Agn napisał/a:
Szkoda trochę Jess, ale pewnie musieli jakoś rozwiązać tę sprawę. Swoją szosą frapuje mnie techniczna sprawa "Czuję, że jesteś gotowy", kiedy parka wylądowała na kanapie. JAK to zrobili?
Hm, mnie się wydaje, że jednak nic czy też prawie nic nie zrobili Chyba muszę sobie przypomnieć Haven
A czy technicznie to byłoby możliwe - no wiesz, potęga wyobraźni i takie tam
Jeśli ktoś potężnie się nakręci we własnej fantazji, to nawet dotyk staje się zbędny no, prawie milenaj - Nie 09 Sty, 2011 17:54
Aragonte napisał/a:
Hm, mnie się wydaje, że jednak nic czy też prawie nic nie zrobili
Chyba audrey im przerwała? Telefonem?
Generalnie nie przepadałam za Jess. Nie było mi jej żal kiedy znikła.
No i na samym początku na myśl, że mogliby zrobić parę Audrey - Duke
Nie przepadam za aktorem i trochę mi się przeniosło na postać.Agn - Nie 09 Sty, 2011 18:33 Audrey im przerwała, ale rzecz w tym, że szło im całkiem konkretnie. No i właśnie Jess wypaliła, że Nathan jest gotowy. Teraz pytanie - w jakim sensie?
Mnie tam Duke nie przeszkadza. Swoją szosą jego prezent był prześliczny. I do tego istotny dla dalszego ciągu wątku o Lucy.
Dobra, jadę z 10tką...
Rozbraja oraz sprawia mi przyjemność to, jak Nathan teraz dąży do dotyku Audrey - a to uścisk dłoni, a to "przybij piątkę". Niezłe. I sprawia mu autentyczną radość, że może to poczuć. Wcale mnie to zresztą nie dziwi.
Lecę przez 11tkę i jestem wku...rzona. Denerwuje mnie ten odcinek. Denerwuje mnie ten tępy jełop, który, niestety, jest szefem Audrey. Denerwować mnie też zaczyna tatuś Nathana. Grr! Wrr! Agn - Nie 09 Sty, 2011 22:44 Czy ktoś widział moją szczękę??? Rany, ale finał! No, zdecydowanie będę czekała na drugi sezon! Wszystko się totalnie sp... ten tego. I trochę pytań się namnożyło.
Np. fascynuje mnie lista nazwisk, którą Duke wypisuje na tablicy. I kwestia Audrey/Lucy. I w ogóle bardzo dużo rzeczy się porobiło, więc... eee... kiedy drugi sezon? Aragonte - Nie 09 Sty, 2011 22:49 Na szczęście niedługo
Ktoś chyba pisał w tym wątku... a może ogólnofantastycznym? milenaj - Nie 09 Sty, 2011 22:56 Kiedy dokładnie, nie wiem, ale na pewno latem .Agn - Nie 09 Sty, 2011 23:01 Spoko, to nawet dobrze, że nie będzie wszystkiego na raz, bo bym nie wyrobiła.
SPN, Justified, TVD, Dowton Abbey, Haven...
A diabli wiedzą, w co jeszcze się wkręcę.
Swoją szosą fajne było to zakończenie - powtórka z "powitania" Audrey w Haven. milenaj - Nie 09 Sty, 2011 23:03 A w kwietniu jeszcze "Camelot" i "Gra o tron".