Ogłoszenia drobne - W gazetach - filmy i inne dodatki
achata - Śro 08 Kwi, 2009 18:02
A w najbliższy piątek w serii klasyki romansu "Perswazje". Okładka książki ma Annę z wersji 95. Umieli trafić w mój gust
Trzykrotka - Śro 08 Kwi, 2009 20:33
Kupiłam Masz wiadomość. Lubię ten film i oglądam go po raz setny z tą samą przyjemnością. jednak wkurzenie mi nie przechodzi. Może gdybym wybierała się do Nowego Jorku i chciała pochodzić po Upper West Side, to książeczką byłabym zachwycona, a tak.... Biografia artystyczna Toma Hanksa, Meg Ryan, paru innych aktorów, w dodatku z błędami, esej o komedii romantycznej, bardzo na skróty.... nadal wystarczyłby mi film w kopertce.
Ale nie jęczę - mam i sie cieszę zakupem.
Alicja - Czw 09 Kwi, 2009 10:16
| Trzykrotka napisał/a: | | Biografia artystyczna Toma Hanksa, Meg Ryan, paru innych aktorów, w dodatku z błędami, esej o komedii romantycznej, bardzo na skróty.... nadal wystarczyłby mi film w kopertce. |
oczywiście ( tez lubię ten film ), że wystarczyłby w kopertce, ale nie mogliby skasować tyle pieniedzy
miłosz - Czw 09 Kwi, 2009 14:53
| Alicja napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Biografia artystyczna Toma Hanksa, Meg Ryan, paru innych aktorów, w dodatku z błędami, esej o komedii romantycznej, bardzo na skróty.... nadal wystarczyłby mi film w kopertce. |
oczywiście ( tez lubię ten film ), że wystarczyłby w kopertce, ale nie mogliby skasować tyle pieniedzy |
a cytując klasyka "ciemny lud to kupi"
też uwielbiam ten film.
Alicja - Czw 09 Kwi, 2009 15:14
| miłosz napisał/a: | | ciemny lud to kupi |
ciemny lud kupi wszystkie filmy które lubi
trifle - Pią 10 Kwi, 2009 12:34
| Mag13 napisał/a: | | Sztuką nie jest kręcenie filmów o błogosławionych i świętych kościola katolickiego |
Jak to nie? Właśnie jest sztuką
I nie rozumiem, czemu wszyscy się zachwycają "Życiem ukrytym w słowach"
praedzio - Pią 10 Kwi, 2009 12:47
| Alicja napisał/a: | muszę potrzeć trochę na Rhetta Butlera |
Anonymous - Pią 10 Kwi, 2009 12:50
| trifle napisał/a: | | Jak to nie? Właśnie jest sztuką |
jak się nad tym zastanowić, to faktycznie jest sztuka, zeby nakręcić dobry nietuzinkowy film, nie będący kiczem i wnoszący coś nowego.
Anonymous - Pią 10 Kwi, 2009 14:14
Kiedys widzialam wloska biografie sw. Franciszka z golym Raoulem Bova. Naprawde niezla SZTUKA...
achata - Pią 10 Kwi, 2009 16:47
Dzisiaj w Wyborczej "Legenda Zorro" z Rufusem Sewellem i Tosiem Banderasem. Jakoś sobie jednak odpuściłam, sama nie wiem dlaczego....
trifle - Pią 10 Kwi, 2009 22:20
| Gosia napisał/a: | | Jak dla mnie to dobry film, ale nie wybitny, a nastawiałam się na to, że będzie wybitny. |
No i ja dokładnie tak samo. Pod wszystkim się mogę podpisać.
aneby - Pią 10 Kwi, 2009 22:22
Mnie się ten film podobał. Również ze względu na muzykę.
Owszem, można się czepiać niezbyt subtelnych tekstów bohatera do Hanny, ale z drugiej strony mogła mu po prostu powiedzieć żeby się zamknął. Myślę, ze była to z jego strony próba, na ile może sobie pozwolić wobec obcej kobiety. Zwłaszcza, że był... ekhm ..."nieszkodliwy"
A zdanie "nauczę się pływać" wystarczało za wszystkie miłosne wyznania.
Alicja - Sob 11 Kwi, 2009 17:52
| praedzio napisał/a: | | Alicja napisał/a: | muszę potrzeć trochę na Rhetta Butlera |
|
i nikt mi prędzej nie zwrócił uwagi, czy naprawdę wszyscy wyobrażali sobie jak próbuję go potrzeć?
nie powiem żebym była strasznie poruszona Życiem ukrytym w słowach, ale zwyczajnie podobał mi się. Może łatwiej było mi go oglądać gdyż wiedziałam kim jest ten "drugi narrator" na początku i końcu filmu. Wiedziałam to przed obejrzeniem filmu. Film warto obejrzeć.
Jednak nie jest to jakieś arcydzieło,bardziej poruszył mnie chociażby Malowany welon
damamama - Nie 12 Kwi, 2009 17:53
| Cytat: | | Jednak nie jest to jakieś arcydzieło,bardziej poruszył mnie chociażby Malowany welon | Tutaj bym dyskutowała. | Mag13 napisał/a: | | A mnie Życie kryte w słowach po prostu poruszyło. | a tutaj się zgadzam.
trifle - Pon 13 Kwi, 2009 11:35
| damamama napisał/a: | | Tutaj bym dyskutowała. |
Ale to kwestia gustu już, nie bardzo jest o czym dyskutować.
Dla mnie absolutnie genialnym filmem o tej tematyce - no mniej-więcej (choroba, opieka, śmierć) - jest "Motyl i skafander". Wszystko jest w tym filmie i teraz każdy inny trochę porównuję i żaden jeszcze nie był w stanie mu dorównać. Może to dlatego nijak mnie "Życie ukryte w słowach" nie dotknęło. Albo też słyszałam za dużo pozytywnych opinii i nastawiałam się na coś lepszego.
Anaru - Pon 13 Kwi, 2009 12:46
| trifle napisał/a: | | Dla mnie absolutnie genialnym filmem o tej tematyce - no mniej-więcej (choroba, opieka, śmierć) - jest "Motyl i skafander". Wszystko jest w tym filmie i teraz każdy inny trochę porównuję i żaden jeszcze nie był w stanie mu dorównać. Może to dlatego nijak mnie "Życie ukryte w słowach" nie dotknęło. Albo też słyszałam za dużo pozytywnych opinii i nastawiałam się na coś lepszego. |
Zdecydowanie w takim razie chcę to zobaczyć. "Motyl i skafander" zrobił na mnie ogromne wrażenie, duzo wieksze niż kiedy czytałam książkę kilka lat temu, ze względu na oczywiste skojarzenia z sytuacją nam bliską. Z tego samego względu ciężko odebrałam szczególnie początek "Porozmawiaj z nią", jeden z nielicznych filmów Almodovara, który oglądałam i zapamietałam zamiast chwilę po obejrzeniu zapomnieć.
"Życia ukrytego w słowach" nie znam, ale w takim razie chciałabym zobaczyć, niezależnie od tego, że sama tematyka nieco inna.
trifle - Pon 13 Kwi, 2009 15:59
| Anaru napisał/a: | | "Motyl i skafander" zrobił na mnie ogromne wrażenie, duzo wieksze niż kiedy czytałam książkę kilka lat temu, ze względu na oczywiste skojarzenia z sytuacją nam bliską. |
Też mi się skojarzyło, zwłaszcza po jednym z postów Trzykrotki o Asi Byłam na Motylu w kinie i połowę przepłakałam chyba, strasznie to był trudny dla mnie film, ale jest niesamowity. Mam w domu książkę, mama od kogoś pożyczyła, ale jakoś nie mogę się za nią wziąć.
Może zrobię jeszcze jedno podejście do "Życia...".. Bo tak oglądałam trochę z oczekiwaniem na to poruszenie, może za mało się skupiłam na samej treści Ale pamiętam w sumie wszystko
Alicja - Pon 13 Kwi, 2009 19:21
| trifle napisał/a: | | Byłam na Motylu w kinie i połowę przepłakałam chyba, strasznie to był trudny dla mnie film, ale jest niesamowity. |
prawda, że piękny?tzn źle to określiłam, nie jest piękny, ale pięknie zrobiony o strasznej tragedii. Ja dodatkowo doprawiłam się książką i wylałam jeszcze więcej łez
Anonymous - Pon 13 Kwi, 2009 20:06
to książka też jest taka?
Musze oglądnać "Motyla..." i "Życie ukryte w słowach"
może dokonam tego dzisiaj, jeżśeli przeczytam notatki na kolosa zamiast sączyć likier oglądając wiadomosci sportowe i plując na dywan(za co mama bliska jest wyekskomunikowania, wydziedziczenia mnie)
Anaru - Pon 13 Kwi, 2009 22:15
| lady_kasiek napisał/a: | to książka też jest taka?
Musze oglądnać "Motyla... |
Przede wszystkim jest prawdziwa, autobiograficzna, robi wrażenie.
Anonymous - Pon 13 Kwi, 2009 22:17
oj to fatalnie, że się dowiedziałam...nie lubię widzieć filmu przed książką bo mi zakończenie psuje, ale...przemogę się
Anaru - Pon 13 Kwi, 2009 22:24
| lady_kasiek napisał/a: | oj to fatalnie, że się dowiedziałam...nie lubię widzieć filmu przed książką bo mi zakończenie psuje, ale... przemogę się |
A książka przed filmem nie psuje Ci zakończenia?
Warto obejrzeć, serio.
Anonymous - Pon 13 Kwi, 2009 22:26
ale w filmie to się zazwyczaj mniej przeżywa... oglądnęłam "Our mutual friend" i potem nie miałam z ksiązki zaskoczenia....
trifle - Wto 14 Kwi, 2009 11:44
| lady_kasiek napisał/a: | | ale w filmie to się zazwyczaj mniej przeżywa... |
Mniej? Dla mnie chyba bardziej. Jestem wzrokowcem, trochę słuchowcem - jak widzę obraz, konkretnego człowieka, uzupełnione słowami albo muzyką - chyba jednak bardziej to do mnie trafia niż książka choć wyobraźnię mam. Ja właściwie nigdy nie płaczę przy czytaniu książek, byłam w szoku, kiedy mi się to zdarzyło przy "Oskarze i pani Róży".
To "Motyla.." też sobie przeczytam, bo leży i czeka. Trudno, ten ktoś, od kogo mama pożyczyła, jeszcze poczeka
Admete - Wto 14 Kwi, 2009 11:58
Nie kupujcie Lalki z Wyborczą - taniej wyjdzie kupno od razu całości w Empiku.
|
|
|