Seriale - Supernatural
praedzio - Pon 07 Kwi, 2008 20:44
| lady_kasiek napisał/a: | cięzko będzie ciezko, ale skoro Rysia przebolałam to tutaj tez może dam radę jakoś |
Spokojnie, jak dojdziesz do odcinka 14 drugiej serii, to ci się humor poprawi Tam bowiem to Dean dostanie wycisk... od Sama.
Anonymous - Pon 07 Kwi, 2008 21:43
na razie musze pirwszą przeżyc, ale jakoś (nie licząc dzisiejszych transformacji, wypadających żebów i rozrywanej skóry) nie takich porażających koszmarności, straszności, jakoś to mądrze miarkowane, wszystko jest po coś a nie ma takiego głupiego lania po gębach.
przynajmniej do odcinka, który ogladnęłam(już6 )
praedzio - Pon 07 Kwi, 2008 21:52
Kasiek, idziesz jak torpeda!
Admete - Pon 07 Kwi, 2008 21:53
Musimy poczekac aż przejdzie ten koszmarny odcinek o pszczołach Potem już będzie z górki. A zakończenie 1 serii?
praedzio - Wto 08 Kwi, 2008 08:40
Nowe wieści na temat Jensena Acklesa:
| Cytat: | Zapewne większość z was słyszała, że Jared Padalecki otrzymał rolę w remaku "Friday, the 13th" (Piątek 13).
Teraz przyszła kolej na Jensena. Prowadzi on finalne rozmowy na temat roli w remaku "My Bloody Valentine" (Moja krwawa waletynka) z 1981r.
Jensen miałby zagrać Tom'a, "przystojnego i postępującego zgodnie z zasadami mężczyznę", który powraca do swojego rodzinnego miasta po 10 latach, kiedy 22 osoby zostały zamordowane w walentynkową noc. Będą go czekać i złe, i dobre wieści. Dobre? Jego pierwsza miłość, Sarah (grana przez Jaime King) wciąż jest w mieście, a on jest dalej w niej zauroczony. Złe wieści? Jest podejrzany o morderstwo...
Zgodnie z doniesieniami zdjęcia do filmu mają się rozpocząć 12 maja, natomiast premiera samego filmu planowana jest na 23 stycznia 2009r. |
Hmmm...
Anonymous - Wto 08 Kwi, 2008 18:58
| praedzio napisał/a: | | Kasiek, idziesz jak torpeda! |
staram się, dziś w południe jak tylko się dowiedziałam, ze nie ma kartkówiki, ani niczego natychmiast zasiadłam przed odcinkiem o człowieku Haku. i gdyby nie moja wyjątkowo silna wola i resztki szczątek poczucia obowiązku, oraz świadomość miecza nad głowa pewnie oglądałabym już 8, albo i 9, ale czekanie też jest miłe i oglądnę jutro, bo to uzależnia jak narkotyk.
praedzio - Wto 08 Kwi, 2008 19:21
Mi nie musisz o tym przypominać.
Zwróciłaś uwagę na motele, w jakich chłopaki się zatrzymują?
Anonymous - Wto 08 Kwi, 2008 20:53
| praedzio napisał/a: | | Zwróciłaś uwagę na motele, w jakich chłopaki się zatrzymują? |
niestety motele mi umkneły za to niepokoi mnie fakt jako, ze koło Sama to kręcą się za łądne dziewczyny
praedzio - Śro 09 Kwi, 2008 08:27
Ale to dobrze o nim świadczy, czyż nie?
praedzio - Śro 09 Kwi, 2008 13:52
No, dobra, miłe panie - świeżutki wywiadzik z JA:
| Cytat: | Wywiad z Jensenem
07.04.08
żródło: BuddyTv
tłumaczenie: red666panther
Jensen Ackles jest zapracowanym facetem. Gdy BuddyTV odwiedziło plan Supernatural w zeszłym tygodniu, kręcili sceny z drugiego od końca odcinka ‘Long Distance Call’. Bez zdradzania czegokolwiek, sceny, które zobaczyliśmy sugerują, że będzie to dla Deana ciężki emocjonalnie odcinek, jako że szybko zbliża się dla jego duszy termin spłaty długu. Podczas, gdy Dean staje się nieco mroczniejszy, nie bólcie się, jego znak firmowy – poczucie humoru – jest wciąż nienaruszone, z jednym szczególnie śmiesznym żartem na temat przyjemności jego tyłka.
Ale to nie tylko emocje spowodowały, że dzień Jensena Acklesa był ciężki, ale fakt, że kręcili cztero i pół stronnicową scenę, która, jak sądzi, jest jedną z najdłuższych, o ile nie najdłuższą, jaką kiedykolwiek kręcili. W czasie przerwy Jensen wyszedł, by porozmawiać z Buddy TV . Czytajcie dalej, alby zobaczyć nasz wyłączny wywiad z Jensenem.
W tej części naszego wywiadu zadaliśmy Jensenowi pytania przysłane przez was, fanów BuddyTV. Zadaliśmy mu pytanie colthhot1’a o tym jaki ma wkład w swoją postać i pytanie JAcklesObsessed o pracy teatralnej Jensena ostatniego lata, kiedy uczestniczył w produkcji scenicznej ‘A Few Good Men’. Jensen ustępuje głównie scenarzystom Supernatural dla ich lepszego zrozumienia postaci Deana Winchestera, i pomimo, ze podobało mu się to doświadczenie, wyjaśnia dlaczego możemy w ogóle nie widzieć go znów na scenie w najbliższym czasie. Dodając do pytania fana, zapytaliśmy o jego generalną reakcję i interakcję na szerokie internetowe śledzenie losów Supernatural. Żeby podkręcić atmosferę, zakończyliśmy wywiad najbardziej skandaliczną informacją, jaką mogliśmy, pytając Jensena o jego najbardziej żenującą historię ze współ-gwiazdą Jaredem Padaleckim w roli głównej. Fani dodatków na DVD mogą już znać tę historię, ale słyszeć Jensena opisującego sytuację, to zupełnie inne doświadczenie, które jest warte obejrzenia.
To może wszystko na teraz, ale jest mnóstwo innych reportaży z wizyty BuddyTV na planie Supernatural. We czwartek wypuścimy pierwszą część naszego wywiadu wideo z Jaredem Padaleckim, w którym zadajemy mu kilka pytań i dajemy szanse odpowiedzi opisując najbardziej zawstydzający moment Jensena. W najbliższych tygodniach, będziemy mieć więcej wywiadów, reportaż zza kulis ‘Long Distance Call’ i nawet parę ekscytujących konkursów, w których wygrać można zdjęcie Jensena i Jareda z ich autografami.
Przewidując tę wizytę na planie właściwie poprosiliśmy mnóstwo twoich fanów, by przysłali ich pytania dla ciebie. Wybraliśmy dwa najlepsze. Pierwsze: Melanie z Buffalo zastanawia się jak bardzo ingerujesz w swoją postać, kwestie i nawet garderobę swojej postaci?
Cóż, powiedzmy, że mój wkład w postać jest dziełem przypadku. Może małe zdania czy improwizacje, które dodałem tu i tam podczas kręcenia. Jeśli wykorzystuję pewien rekwizyt, albo jeśli wykorzystuję pewien ciuch czy coś, scenarzyści się z tym zgadzają. Oglądają to i mówią: „Wiesz co? Podoba mi się. Używajmy tego nadal, nadal to wpisujmy w scenariusz.” Więc mnóstwo z tego to po prostu spontaniczne pomysły, które wpadły mi do głowy, albo sama scena je prezentuje, albo po prostu ma sens, żeby postać to robiła i potem scenarzyści mówią: „Hej, świetnie.” Jeżeli Chodzi o zaplanowane rzeczy w mojej postaci, jak: „Nie, nie sądzę, że robiłby to”… Ci ludzie tworzyli go od pierwszego dnia. Znają go tak dobrze jak ja i jesteśmy zawsze po jednej stronie. Nigdy nie było czegoś w rodzaju walki na śmierć i życie o to co postać powinna robić. Albo gdzie powinien iść, albo dlaczego powinien robić to, co robi.
Inne pytanie od kogoś, kogo znane mi jest jedynie imię internetowe, i brzmi ono JAcklesObsessed. Wiesz, że oni są hardcorowymi fanami…
To na pewno moja mama. Albo Jared. (uśmiecha się)
Ten użytkownik chce wiedzieć, ostatniego lata pracowałeś nieco na scenie w ‘A Few Good Men’. Czy masz jakieś zamiary albo plany, by powrócić na scenę?
Żadnych planów jak na razie, i również nie jestem pewien czy mam zamiar. To było coś, co nawinęło się przypadkiem i okazja ukazała się sama i pomyślałem: „Wiesz co? Tak, nie robię nic i nie mam nic lepszego.” Po prostu lubię rzucać sobie wyzwania i próbować poszerzać umiejętności, jeśli chodzi o to warsztat, jak tylko mogę. To jest jak sądzę najlepszy sposób, żeby się ulepszyć. Widziałem to jako wyzwanie, i zdecydowałem, że, wiesz, dlaczego nie? Dałem temu szansę i było to prawie jak przezwyciężenie własnego strachu, i udało się, i w wieczór zamykający pomyślałem: „Dobra, zrobiłem to. Mogę to odkreślić na mojej liście.” Ale wiesz, kto wie, czy coś innego nie przyjdzie i nie przyciągnie mojej uwagi? Może…
Co się tyczy fanów i Internetu, czy kiedykolwiek czytasz co mówią fani w Internecie, czy ograniczasz się do zjazdów? Jaka jest twoja reakcja na tych wszystkich oddanych fanów?
Szczerze mówiąc próbuję tego nie robić. To znaczy, robiłem to, skłamałbym, gdybym powiedział, że nie surfowałem po tych stronach od czasu do czasu, ale właściwie próbuję tego nie robić. Nie chcę by za bardzo wpływano na to jak gram postać. Wiem, że jeśli za dużo tego czytasz, a fani mówią: „Nienawidzę, kiedy tak robi”, to sprawia że jestem tego świadomy. Wolałbym raczej nie wiedzieć, że robię coś, co im się naprawdę podoba, bo wtedy nagle zacznę robić to świadomie, a nie naturalnie. Z tego powodu staram się trzymać z dala od krytyków i opinii fanów, i innych rzeczy tego typu. W każdym razie słyszę już wystarczająco dużo tego od mojej dziewczyny i mojej mamy, więc to się już tak naprawdę nie liczy…
Moje ostatnie pytanie brzmi: jaka jest najbardziej zawstydzająca historia, jaką możesz nam opowiedzieć o Jaredzie?
(śmiech) To, że musi budzić się codziennie i patrzeć w lustro, jak sądzę jest najbardziej zawstydzającą rzeczą. Nie wiem. Jaka jest ta najbardziej żenująca? Była taka dobra historia, która właściwie była na filmiku z gagami z drugiego sezonu. Jared próbował się napompować do sceny, którą miał, a przybierał nieco na wadze. Byliśmy w scenie na cmentarzu i mieliśmy kopać grób, a on bierze łopatę i robi nią wieli zamach w dół. Tył jego spodni, a kamera była właśnie na naszych plecach, tył jego spodni po prostu się rozdarł. Jeśli oglądasz to ujęcie, widzisz, że śmieję się histerycznie., prawdopodobnie bardziej niż powinienem. Ale to było zabawne, bo mówił: „Facet, przybieram na wadze i zatrzymuję całą wodę”, a ja; „Zachowujesz się jak dziewczyna, dude.” A on to robi i jego spodnie pękają, a ja po prostu nie mogłem wytrzymać, to było komiczne. Co za idiota. |
A tutaj macie zapis video wywiadu:
http://www.devotedtojensenackles.com/
Anonymous - Śro 09 Kwi, 2008 19:10
| praedzio napisał/a: | | Ale to dobrze o nim świadczy, czyż nie? |
o nim owszem, że to mężczyzna prawdziwy(co widać na pierwszy rzut oka) świadczy to również o moim złym, egoistycznym charakterze
dziś mam tyle zajęć, ze na serialowy seans nie ma czasu, ale proszę Państwa są pewne priorytety już się doczekać nie mogę
Anonymous - Śro 09 Kwi, 2008 20:24
i Supernatural wygrał... To był mój nastraszniejszy odcinek, mimo, że Sam jest miodzikowaty i te jego przeżycia związane z osobą Pana Taty, to jestem pewna, że do tego 8 odcinka nie powtórzę na pewno, pająi to moja fobia, tak samo inne robale. Toteż myślałam, że wyzionę ducha na tym odcinku co rusz mi się wydawało, ze coś po mnie łazi. błeeee
praedzio - Czw 10 Kwi, 2008 08:55
Cóż, to był ukłon w stronę The X-Files. Przynajmniej momentami.
Nie martw się, Kasiek. Później już będzie tylko lepiej.
Anonymous - Czw 10 Kwi, 2008 11:05
Jest gorzej, dziś wstałam specjaalnie dużoooo wcześniej (o 6 ), żeby sobie oglądnąć kolejny odcinek, a ja rtak lubię spać, na szczęście się nie zawiodłam, odcinek 9 był wspaniały taki strasznawy jednak z dużą dozą humoru. Docinki jasnowidzki na temat Deana były zabójcze
Deanariell - Czw 10 Kwi, 2008 18:09
| praedzio napisał/a: | | No, ja bym tak ochoczo tego pyska nie nadstawiała, bo na tych fotkach - jak wy sobie chcecie - Jensen/Dean ma oczy brązowe. |
Pomijając fakt, że w sumie aktorzy mogą łatwo zmieniać kolor oczu za pomocą specjalnych szkieł kontaktowych, to Jensen w serialu i na fotkach np. ze spotkań branżowych (czyli w takich realnych ujęciach - jeśli ta realność i prawdziwość w ogóle jest możliwa w erze fotografii cyfrowej... w końcu nigdy nie mamy 100% pewności czy zdjęcie nie zostało "poprawione" w jakimś programie...) - ma raczej zielone oczy Najlepiej by było, gdyby główni bohaterowie mogli przyjechać w ramach promocji do Polski i wtedy miałybyśmy okazję rozstrzygnąć problem "na żywo" niestety to raczej marzenia ściętej głowy... dla stacji, która emituje SPN, nasz rynek to pewnie "prawie" jak Trzeci Świat...
| lady_kasiek napisał/a: | | owszem barwę mają miłą dla cudzeko wzroku, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że lekkiego zeza mają również |
Może w niektórych ujęciach tak się wydaje? Zezowaty czy nie - dla mnie i tak nie osłabia to słynnego efektu JAE Oczy jak oczy, ale jakie rzęsy!
| lady_kasiek napisał/a: | | nie ma takich porażających koszmarności, straszności, jakoś to mądrze miarkowane, wszystko jest po coś a nie ma takiego głupiego lania po gębach |
Głupiego lania po mordach to owszem nie będzie, ale krwawo to będzie, oj będzie... Musisz się uodpornić - w końcu to Supernatural, a nie np. "M jak miłość"... Dopiero się rozkręca... czeka Cię jeszcze wieeeeeele koszmarnych, drastycznych, okrutnych scen, ale tak jak słusznie stwierdziłaś - wszystkie są tam "po coś"
| praedzio napisał/a: | | przyszła kolej na Jensena. Prowadzi on finalne rozmowy na temat roli w remaku "My Bloody Valentine" (Moja krwawa waletynka) z 1981r. |
Zapowiada się uroczo Mam nadzieję, że dostanie tę rolę. Chętnie obejrzę - najlepiej w walentynki
A tak w ogóle to wielkie dla Praedzi za te wszystkie newsy, które niezmordowanie wyszukuje i nam tu wkleja (nawet jeśli czasem jej się wydaje, że prowadzi w tej kwestii monolog ) - dla mnie to zbawienie, bo często nie mam kiedy buszować po necie... ale kilka minutek zawsze się znajdzie, żeby tu zajrzeć i dowiedzieć się, czy aby nie wydarzyło się coś ważnego... Dobra robota kochana! Praedzia - awansowałaś właśnie na licencjonowanego sprawozdawcę z SPN-owego frontu
| praedzio napisał/a: | Inne pytanie od kogoś, kogo znane mi jest jedynie imię internetowe, i brzmi ono JAcklesObsessed. Wiesz, że oni są hardcorowymi fanami…
To na pewno moja mama. Albo Jared. (uśmiecha się) |
Jensen się pomylił - to nie mama ani Jared - to na pewno byłam ja (w innym wcieleniu i życiu)
praedzio - Czw 10 Kwi, 2008 18:23
| Deanariell napisał/a: | A tak w ogóle to wielkie dla Praedzi za te wszystkie newsy, które niezmordowanie wyszukuje i nam tu wkleja (nawet jeśli czasem jej się wydaje, że prowadzi w tej kwestii monolog ) - dla mnie to zbawienie, bo często nie mam kiedy buszować po necie... ale kilka minutek zawsze się znajdzie, żeby tu zajrzeć i dowiedzieć się, czy aby nie wydarzyło się coś ważnego... Dobra robota kochana! Praedzia - awansowałaś właśnie na licencjonowanego sprawozdawcę z SPN-owego frontu |
Eeee taaam... Wieści wynajduje kto inny, ja tylko je przeklejam... Ale dzięki! *porywa kwiatki i w nogi*
praedzio - Czw 10 Kwi, 2008 18:41
Skoro Riella tak ładnie mnie pochwaliła, to ja przekleję całkiem ciekawy artykuł.
| Cytat: | Twórca Supernatural zasługuje na nasz szacunek
02.04.08
Źródło: BlogCritics
Autor: Alice Jester
Tłumaczenie: Caroline
Podczas minionego weekendu Creation Entertainment zorganizował zjazd Salute to Supernatural w Los Angeles. Pokazali się wszyscy: reżyser Eric Kripke i gwiazdy Jensen Ackles i Jared Padalecki, wraz z innymi, którzy zasłużyli sobie na miłość fanów albo ich nienawiść; Chadem Lindbergiem (Ash), Frederick'iem Lane (Żółtooki Demon) i oczywiście, podkreślając jej znaczenie, Sandrą McCoy (demon z rozdroża, III).
Musiałam śledzić rozwój wypadków tak, jak mnóstwo innych fanów - z otwartym laptopem, na kanapie w salonie, odległa o tysiące mil, szukając najnowszych wieści na różnych stronach i przekazując jej do Supernatural Wiki.
Pierwsza pokaźna dawka informacji nadeszła ze zjazdu i postawiła rozgorączkowanych fanów wobec spekulacji. W niedzielę potwierdzono to, czego każdy już się domyślił - Jared i Sandy rzeczywiście się zaręczyli. Gratulacje dla obojga, a ja podrapałam się po głowie, rozmyślając, jakich potomków można się spodziewać po niebywałego wzrostu mężczyźnie i maleńkiej kobiecie, ale biorąc pod uwagę, że oboje są bardzo ładni, to jestem pewna, że otrzymane rezultaty będą zadowalające.
Nie zamierzam spędzić mnóstwa czasu na komentowaniu wszystkiego, co działo się przez cały weekend. Jeśli jacyś fani poszukują takich informacji, to znajdą bardzo dokładne na Supernatural Wiki. Zagłębiając się w strony pełne komentarzy i notatki z dyskusji, z których jedna naprawdę mnie zirytowała, raczej ignoruję okazję do wyrażania zdecydowanych opinii, szczególnie na korzyść serialu.
Zanim zacznę - oficjalne oświadczenie. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby być precyzyjną, ale dystansuję się od relacji zrobionych przez innych, jak niektóre z video, które mogą być postrzegane jako kontrabanda, jeśli wziąć pod uwagę, że Creation Entertainment nie zezwolił na zapisy audio i video. Zauważcie, że nie istnieje coś takiego, jak raport w pełni obiektywny, kiedy ma się do czynienia z relacjami fanów. Nie jestem obiektywna, więc nie wymagam tego od innych. A więc - nie będę dokładnie cytować.
Eric Kripke zasługuje na nasze wsparcie
Ponieważ zawsze podejrzewałam, że Eric Kripke ma w tym biznesie najcięższą pracę, to po jego wypowiedziach w panelu stało się to oficjalne. Żaden człowiek nie powinien musieć znosić tych wszystkich nacisków i problemów, które on ma. Jeszcze bardziej nieprawdopodobne, że udzielał szczerych odpowiedzi, wciąż się uśmiechając, żartując i okazując publiczności miłość. Nie sądziłam, że mój szacunek może być jeszcze większy, a jednak...
Po pierwsze, rzadko widywałam twórcę w taki bliskim kontakcie z fanami. On naprawdę troszczy się o to, co fani myślą i pragnie odzewu z ich strony. Nie wymieniając nazwisk, jest jeden szczególny serial, który oglądałam i który otrzymuje niesamowite oceny i ma ogromny budżet, jednak kiedy czytam jakikolwiek wywiad z jego twórcą, to jest dla mnie jasne, że nie obchodzą go opinie fanów. Już nie oglądam tego serialu. Nie widzę wśród twórców będących na topie seriali takiego, który okazuje choćby ułamek zainteresowania i szacunku dla fanów, jak Eric Kripke. Wielu gorliwych fanów jest zwykle opisywanych jako wariaci (ostatnio powiedział tak Matt Roush). To dlatego kocham ten serial, bo my, fani, czujemy się częścią czegoś, a ten gość na szczycie też to czuje. Po jego panelu, miałam ochotę wskoczyć w samochód, pojechać do LA z Ohio i uściskać Erica Kripke. To przygnębiające, przez co musi przechodzić, żeby jego wizja chociaż częściowo została zrealizowana. Strajk scenarzystów pokrzyżował plany wszystkich twórców, nie tylko jego, ale serial wciąż nabierał rozpędu i znalazł sposób na pójście do przodu, gdy strajk się rozpoczął. Strata sześciu odcinków dla sezonu tak wielkich nadziei to wielki cios dla wizji twórcy, nie wspominając o fanach. Sezon trzeci wciąż nie może być porównywany z innymi, ponieważ nie miał możliwości rozwinięcia całej historii. Czujemy ten ból, szczególnie że ten milutki, długi hiatus doprowadzał nas do szału.
Dobijają mnie te wszystkie komentarze dotyczące budżetu. Budżet jest zawsze mocno napięty, a kiedy inne seriale trwają 42-45 minut, odcinki Supernatural trwają zwykle tylko 38-40 minut. Kripke musi wycinać sceny, naprawdę fajne science-fiction, a najsmutniejsze z tego wszystkiego jest to, że zwykle nie może dołączyć klasycznego rocka, który potencjalnie zmieniłby świetną scenę w fantastyczną. W dodatkach do sezonu II. na DVD zaprezentowano produkcję ostatniego season finale All Hell Breaks Loose II. Chodzi o każdy detal wersji oryginalnej i kompromisy, jakie zawarto z powodu budżetu i to naprawdę smutne. Słyszeć, że sezon III. i kolejny cierpią z powodu tego samego nieszczęścia, to strasznie dołujące.
Najbardziej dał mi do myślenia właśnie brak klasycznego rocka. Czy widzi ktoś koniec Nightshifter bez Renegade Styxu? Ja raczej nie, mam też nadzieję, że to nie znaczyło mnóstwa straconych okazji w tym sezonie. Muzyka nie może być aż tak droga (chyba że chodzi o Led Zeppelin albo the Beatles), od kiedy American Idol od lat oszczędza pieniądze, używając starszych piosenek.
Kripke wspomniał także, że raczej nie będzie soundtracka z Supernatural, ponieważ Warner Brothers powiedziało mu, że nie sądzi, aby się sprzedał. Nazywam to korporacyjnym lenistwem. Oczywiście, że by się sprzedał. Chociaż profity byłyby marginalne (w sensie: przyzwoite, ale nie ogromne), co niezwykle rzadko przemawia do wielkich korporacji, jak Warner Brothers (albo jego rodzic, Time Warner).
Inne seriale miały soundtrack, ze znacznie gorszą muzyką. Cholera, nawet Dexter ma soundtrack. Robią tak dlatego, bo to promuje serial. A właściwie, to ile płyt musi się sprzedać, żeby uznano to za sukces? Nawet jeśli koszty dystrybucji są zbyt wysokie, można udostępnić wszystko do pobrania ze strony. Ostatnio na iTunes kupuje się mnóstwo muzyki, to dość praktyczne. Jeszcze inny pomysł - Warner Brothers powinien wziąć pod uwagę, że uzyskane zyski ze sprzedaży soundtracku mogłyby utworzyć specjalny fundusz, z którego dochody przywróciłyby klasycznego rocka do Supernatural. Mogę zapewnić, że każdy fan na świecie kupiłby przynajmniej jedną płytę, jeśli nie kilka, a to mogłoby rozwiązać problemy z budżetem.
To główny problem z wielkimi, medialnymi korporacjami, chociaż chodzi tylko o kontrolę kosztów, a studia są często zbyt skoncentrowane na obecnych zyskach, mimo że produkcja Supernatural ma miejsce teraz, to serial będzie zarabiać na Warner Brothers w nadchodzących latach. Dzięki takim produkcjom, jak The X-Files i Buffy the Vampire Slayer to pewny biznes. Supernatural będzie miał dość odcinków, żeby potwierdzić kolejny sezon, że już o dochodach z ogólnoświatowej dystrybucji nie wspomnę. Warner Brothers powinien podnieść stawkę. Mają głębokie kieszenie, wystarczy spojrzeć na bilans zysków Time Warner.
Poczułam się źle, kiedy Kripke wspomniał, jak fani doprowadzają go do szaleństwa. Czuje się pobłogosławiony, ponieważ jego idea zainspirowała miliony na całym świecie, a wsparcie fanów pozwoliło na kontynuację jego wielkiej wizji w czwartym sezonie. Jest też przeklęty, ponieważ jest inteligentniejszy niż przeciętna większość, która żąda od niego wielu twórczych decyzji i innych obsesyjnych szczegółów. Apeluję do każdego fana, proszę, dajcie temu wspaniałemu człowiekowi licencję na kreowanie. Studio jest wystarczająco złe, a i sieć mu na to nie pozwala. Spójrzcie, do czego był zdolny dotychczas. Oceniając jego podekscytowanie i pasję większą, niż możliwości, czuję, że nadchodzą wielkie rzeczy. Nie mogę się ich doczekać.
To, co ulokował w Ruby i Beli było najbardziej niewiarygodne, a widząc, jak zwraca uwagę na tę wartość w długiej wypowiedzi, poczułam jednocześnie smutek i dumę. Smutek, bo musiał bronić swojej wizji, a dumę, bo mu naprawdę zależało. Aha, kocham też Ruby. Wierzę w jego decyzje dotyczące przyszłości Beli, chociaż w mojej wizji Ruby patroszy ją jednym ze swoich noży. Wybaczcie dygresję. Kripke wie, co robi.
Było mi bardzo miło czytać te wszystkie fantastyczne smaczki o nadchodzących odcinkach i ich ideach, żadnym z nich się jednak nie podzielę, żeby nie spojlerować, ale doceniam czysty entuzjazm, z jakim dzielił się nimi Kripke. On naprawdę kocha swój zawód, mimo kłopotów. Było mi przykro słuchać go, jak przyznawał się, że musiał uśmiercić kilka powracających charakterów i kontynuować historię, ponieważ nie był w stanie zapewnić sobie aktorów z powodu konfliktu w planach. Kiedy ci aktorzy stali się później bardziej poszukiwani w innych dziedzinach, musiał czuć dumę, że postąpił właściwie.
To wielki plus, że, chociaż musiał nas opuścić, Kripke czuł się świetnie. Wcześnie dowiedział się, że Supernatural dostanie IV. sezon, co daje całej ekipie możliwość dobrego startu bez zamartwiania się, czy będzie sezon kolejny. To musi być niezwykle radosne, jeśli nie unikatowe uczucie, kiedy to, co minęło, w ostatniej chwili wraca. Ekscytuję się każdym, kto ma swój udział w serialu. Miejmy nadzieję, że sezon IV. sprawi, że ziemia się zatrzęsie.
W każdym wywiadzie z tym gościem, jaki czytałam, wypowiadał się pozytywnie i z zaangażowaniem o serialu, pomimo przeszkód piętrzących się na jego drodze. Wstrząsnęło go to, jak Supernatural się rozwinął, jak obsada i załoga stawiała się codziennie do pracy, jak oddani są fani na całym świecie. I za to dla ciebie, Ericu Kripke, wirtualne uściski. Rób dalej te same zadziwiające rzeczy, które robisz co tydzień, a ode mnie i milionów innych fanów masz szczere podziękowanie, że tworzysz coś, bez czego nie możemy wyobrazić sobie naszego życia. Dziękujemy ci również za to, że doceniasz nas tak, jak my ciebie. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie na tyle dobrze, abyś mógł wyegzekwować przedstawienie całej swojej wizji, a historia niech ma jakość na miarę twoich ambicji.
I jeszcze jedna sprawa, panie Kripke. Jeśli ktokolwiek z Warner Bros opieprzy cię twierdząc, że nie ma dość pieniędzy na twojego klasycznego rocka, który zamieniłby scenę w doskonałą (z wyjątkiem Led Zeppelin, jest za drogi), to po prostu daj mi znać, a ja zorganizuję ciasteczkową kwestę.
Kilka dodatkowych uwag
Jeśli ktokolwiek zauważył, ten artykuł został zredagowany jako część "regularnego sprawozdania". Ostatnie dwa artykuły o Supernatural, jakie napisałam, spotkały się z dobrym przyjęciem (za co wielkie dzięki i szacunek). Chcę kontynuować, pisząc nie tylko o tym świetnym serialu, ale o fanach, którzy są twórcami jego sukcesu. Chciałabym napisać o czymś podobnym do Supernatural i jest tego sporo. Bycie fanem jest zbyt zabawne i wciągające, by nie doceniać tego wszystkiego, co się dzieje, szczególnie w sieci.
Pracuję nad moim ostatnim artykułem, aby udostępnić go fanom w sieci. Wydaje się być dopiero wierzchołkiem góry lodowej. Nie spocznę, dopóki każda ze stron nie nawiąże do mnie, dając należytą opinię i odniesienie. Przegląd odcinków aż do Malleus Maleficarum, kiedy Supernatural powraca po długim strajku, umieszczę w ten czwartek, 3 kwietnia.
Oglądajcie serial, który startuje z powtórkami w tym tygodniu. Nie ma lepszego sposobu, aby pokazać Kripke, jak bardzo nam zależy. |
Anonymous - Czw 10 Kwi, 2008 18:43
| Deanariell napisał/a: | | Zezowaty czy nie - dla mnie i tak nie osłabia to słynnego efektu JAE | mój sentyment do nigeo rośnie On naprawdę jest strasznie podobny do Mojej Wielkiej Miłości, jedno zdjęcię no po prostu cały Mój Rafał, aż się zdziwiłam. zawołąłąm Panią Mamę na konsultację, ale ona stwierdziła, że Dean nie jest tak paskudno-ryżo rudy
jejuśku jak mnie ten serial wciąga.
Praedziu nie ostrzegałaś
praedzio - Czw 10 Kwi, 2008 18:52
Jaaaa????
Admete - Czw 10 Kwi, 2008 19:49
Dobrze, że nie ostrzegłaś. A Ty się Kaśku ciesz, że od razu masz tak dużo odcinków i nie musisz ( na razie ) czekac na nowe, tak jak my
Anonymous - Czw 10 Kwi, 2008 20:50
No ba, ze dobrze, że nie było ostrzeżeń bo to bardzo przyjemny nałóg. Bardzo ))
praedzio - Czw 10 Kwi, 2008 21:22
Co ty nie powiesz? A te osiemdziesiąt stron w wątku to skąd się niby wzięło?
Ale, ale... Ja tutaj wpadłam z innymi newsami. SĄ JUŻ NOWE FOTKI PROMOCYJNE Z ODCINKA 3x13!!! O, proszę:
http://supernatural.com.p...ilery/313/1.jpg
http://supernatural.com.p...ilery/313/2.jpg
http://supernatural.com.p...ilery/313/3.jpg
http://supernatural.com.p...ilery/313/4.jpg
http://supernatural.com.p...ilery/313/5.jpg
http://supernatural.com.p...ilery/313/6.jpg
http://supernatural.com.p...ilery/313/7.jpg
Caitriona - Pią 11 Kwi, 2008 16:54
ło mamo, jak sobie popatzryłam na te fotki to mi się tak strasznie tęskno za chłopakami zrobiło... Brak mi tych trupów, wampirów, tego klimaciku upornego i podpalania zwłok... Dzięki Praedzio!
Anonymous - Pią 11 Kwi, 2008 20:10
bardzo mi się przyjemnie odkrywa ten serial i przeżywa tak strasznie te odcinki, strasznie się wczuwam i strasznie emocjonalnie do tego podchodzę, właśnie skończyłam oglądać odcinek o "Psychiatryku" niesamowite, ta scenografia tak zrobiona, że do szpitala się nie zbliżę na pewno
a taką apetyczną tapetę mam na pulpicie
i zdjęcie Deana wpisz wymaluj Móje Słońce
ale Sam i tak jest Ciastkiem nad Ciastkami takim mniam mniam
praedzio - Pią 11 Kwi, 2008 21:20
No, ja myślę... Bom się przeraziła już, że Sama wymieniłaś na Deana...
A ja zarzucę tutaj małym trailerkiem do najnowszego odcinka. Niedużo tego, ale zawsze coś: http://www.youtube.com/watch?v=kDTIQfICR9k
|
|
|