To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

BeeMeR - Pon 12 Paź, 2009 13:32

Jeśli idzie o Królestwo Niebieskie, to chętnie obejrzałabym wersję reżyserską, bo film oglądany w kinie zdał mi się miejscami niejasny, za to cały czas pamiętam piękną muzykę i zdjęcia :serce:
BeeMeR - Wto 13 Paź, 2009 14:15

Fingersmith / Złodziejka (2005)

Bardzo ładna ekranizacja powieści - i ciekawa równie ciekawa sama opowieść, która ładnie manipuluje widzem :twisted: , wystarczy wybrać punkt widzenia - dziedziczki lub złodziejki :twisted:
A opowiada o trójce młodych, acz niekoniecznie niewinnych bohaterów, a jedni chcą wmanipulować innych w....
a w co, to lepiej obejrzeć :)

Jest to ładnie zgrane przez duet pań: :oklaski: Elaine Cassidy (znana np. z Wyspy Harpera lub niezbyt doskonałej moim zdaniem adaptacji Pokoju z widokiem :roll: ) - której niewinna twarzyczka idealnie współgra z rolą ofiary :wink: oraz Sally Hawkins, której Anna w Perswazjach mnie odrzuca :confused3: , ale tu była świetna :oklaski:
Doskonali są też drugoplanowi aktorzy, przy czym absolutną rewelacja jest odtwórczyni roli Mrs. Sucksby :oklaski: , a do tego wszystko w pięknych lokacjach i pięknych kostiumach - polecam szczerze :)
Nie obyło się też bez wątku lesbijskiego, który jak rozumiem, jest charakterystyczny dla pisarki - Sarah Waters ;)







Caitriona - Wto 13 Paź, 2009 21:27

Obejrzałam Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda. W rolach głównych Brat Pitt i Casey Affleck (młodszy brat Bena Afflecka).
Przede wszystkim ten film jest przepięknie sfilmowany. Ma po prostu rewelacyjne zdjęcia, świetna kolorystyka, piękne kadry. Zagrany tez jest nieźle, szczególnie przez Afflecka. Jest to dość długi film i wcale nie jest to western. Mamy w tym filmie w sumie tylko jedną akcję rodem z Dzikiego Zachodu. Jest to bardzo niespieszny film. Mnie się podobał, choć zostaje po nim nastrój jakieś melancholii.

BeeMeR - Śro 14 Paź, 2009 13:57

Obejrzałam wreszcie Frankie / Dear Frankie

To bardzo ładny film, opowiadający prostą, bolesną - ot, bardzo ludzką historię spotkania dwóch światów i narodzin być może przyjaźni :mysle:
Polecam bardzo - a Aine dziękuję :kwiatek:


Alicja - Śro 14 Paź, 2009 19:59

Caitriona napisał/a:
Obejrzałam Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda. W rolach głównych Brat Pitt i Casey Affleck (młodszy brat Bena Afflecka).
Przede wszystkim ten film jest przepięknie sfilmowany

Film zamierzałam obejrzeć w ten weekend, dobrze,że ktoś poleca :-)

Caitriona - Śro 14 Paź, 2009 21:56

Mnie się podobał. Mimo że nie ma w nim akcjo, wydaje się nieśpieszny, to podobało mi się przede wszystkim konfrontacja Pitt - Affleck.
Daj znac jak zobaczysz ;)

damamama - Pon 19 Paź, 2009 10:01

BeeMeR napisał/a:
Fingersmith / Złodziejka (2005)

Bardzo ładna ekranizacja powieści - i ciekawa równie ciekawa sama opowieść, która ładnie manipuluje widzem :twisted: , wystarczy wybrać punkt widzenia - dziedziczki lub złodziejki :twisted:


Także polegam, film bardzo zaskakujący.

BeeMeR - Pon 19 Paź, 2009 10:55

Ja obejzrałam ostatnio kilka filmów, z czego najdurniejszy był ten:

Harold & Kumar go to White Castle [2004]

poziom filmu wprost proporcjonalny do obrazków. :zalamka: Nic dodać, nic ująć :zalamka:


Nie polecam. :confused3:

zuza - Pon 19 Paź, 2009 12:21

Mam do polecenia nielatwy film... "Przebudzenie"
http://www.filmweb.pl/f166528/Przebudzenie,2007
Ja sie denerwowalam. W ogole temat operacji, w czasie ktorej pacjent nie moze sie ruszac, ale wszystko czuje wydaje mi sie straszliwy.
Polecam, choc historia sama w sobie okazuje sie w koncu dosc banalna.

dorcia29 - Wto 20 Paź, 2009 00:13
Temat postu: Szkoła uczuć- Walk to Remember
Hej :serce2:
Niedawno miałam okazję obejrzeć ten właśnie film. Jest ekranizacją książki Nicholasa Sparks'a. Teraz czytam książkę pod tym samym tytułem.

Zachęcam do obejrzenia filmu!

"...Niezwykłe jest w tym filmie to, że zawsze ma się mieszane uczucia!
Zazdrość - bo każdy chciałby przeżyć coś takiego, a jednocześnie:
współczucie, żal, pretensja, ciągłe pytania "Dlaczego?" - bo nikt nie chciałby przeżyć czegoś takiego... " :serce:

Agn - Wto 20 Paź, 2009 23:04

zuza napisał/a:
Mam do polecenia nielatwy film... "Przebudzenie"
http://www.filmweb.pl/f166528/Przebudzenie,2007
Ja sie denerwowalam. W ogole temat operacji, w czasie ktorej pacjent nie moze sie ruszac, ale wszystko czuje wydaje mi sie straszliwy.
Polecam, choc historia sama w sobie okazuje sie w koncu dosc banalna.

Ach, czyżby Hayden? :mrgreen: Zbieram się za ten film, ale obecnie szykuję się do innego. Lesława Żurka poznałam tylko po głosie, czas sprawdzić, jak gra. A więc dybię na Małą Moskwę, zresztą już tu polecany. Nie lubię polskiego kina, ale...

Alicja - Śro 21 Paź, 2009 07:06

ale Małą Moskwę można obejrzeć :mrgreen:
Agn - Śro 21 Paź, 2009 07:53

No więc właśnie stwierdziłam, że spróbuję.

Btw Dorcia! Szkoła uczuć jest cudnym filmem! :) Raz na jakiś czas do niego wracam, by sobie nieco optymizm podreperować. :)

BeeMeR - Śro 21 Paź, 2009 11:58

A ja widziałam ładną bajkę czyli Narzeczony mimo woli

Apodyktyczna szefowa (ślicznie wyglądająca i cholernie zgrabna Sandra Bullock) zmusza swego asystenta (Ryan Reynolds) żeby udawał jej narzeczonego, w obawie przed przymusową deportacją z kraju.

Film jest prosty jak budowa cepa, operuje schematami ale robi to w sympatyczny sposób i w pięknych okolicznościach przyrody :serduszkate:
Na plus zapisuję również to, że nie wchodzi, zwłaszcza w osobie bohatera i jego rodzinki w błaznowanie, tylko stara się zachować przyziemne, choć filmowe "realia" :mrgreen:

Ach, uroczy motyw ze striptizerem :mrgreen:






Nigdy nie umiałam tak spać "na trupa" :shock: zawsze mnie to zadziwia w filmach :mysle:


polecam jako niezobowiązującą rozrywkę :)

Caitriona - Śro 21 Paź, 2009 12:23

Też widziałam i całkiem fajnie mi się oglądało :D Film ma kilka naprawdę fajnych scenek. W sumie dobra rozrywka :D
Trzykrotka - Śro 21 Paź, 2009 13:12

Popłakałam sie przy striptizerze. Miłe i do zapomnienia, ale swoją funkcję - odprężenie po cieżkiej pracy z kubłem popkornu - zapewnia.

Ja też lubię Szkołę uczuć, mimo jej życzeniowej słodyczy i mimo, że nie czuję się już jej targetem :kwiatek:

Alicja - Śro 21 Paź, 2009 20:54

Caitriona napisał/a:
Film ma kilka naprawdę fajnych scenek.

mnie w tym filmie podobało się jej wsiadanie do łodzi, gdy schodziła po drabinie.Dłuuugie wsiadanie. I fragment gdy zderzają się po kąpieli :mrgreen:

Caitriona - Śro 21 Paź, 2009 22:11

Alicja napisał/a:
fragment gdy zderzają się po kąpieli

W tym momencie wybuchłam niesamowitym śmiechem :mrgreen: :mrgreen:

Agn - Czw 22 Paź, 2009 00:07

Właśnie skończyłam Małą Moskwę. Jak rany, Polacy potrafią zrobić prawdziwie wzruszający film. Skromny, bez przytłoczenia historii Eru wie czym, choć i tu przecież historię miłosną usiłował zwalczyć system. Chyba się znalazł złoty środek. Może to kwestia braku wielkich przemów albo patetycznej muzyki. Albo diabli wiedzą, czego.
Podobał mi się ten film, choć z początku nie bardzo wiedziałam, co kieruje Wierą. Michał - to jasne, trafiło go od pierwszego wejrzenia. Ale ona? Zimna, a potem daje się całować. Tu się kapkę pogubiłam. Ale poza tym drobiazgiem film ogląda się miodnie.
I jeszcze jedno słówko o powodzie, dla którego go w ogóle obejrzałam. Lesław Żurek. Chciałam sprawdzić, jakim jest aktorem. A przy okazji dowiedziałam się, jak w ogóle wygląda, hehe, po głosie go poznałam. Wiecie, co mnie w nim najbardziej cieszy? To, że on jest taki z wyglądu... zwyczajny, taki facet, którego można minąć na ulicy. :mrgreen: A przynajmniej ja go nie widzę jako amanta. To fajne. Przystojniaków na ekranie wielu, chyba aż zbyt wielu.
Jako aktora odbieram go bardzo pozytywnie. Chyba się skuszę na Mniejsze zło w najbliższym czasie, choć tu będzie PRL, a polskie kino ma u mnie nadal (pomimo przyjemnego zaskoczenia Małą Moskwą, choć to chyba koprodukcja?) bardzo mały kredyt zaufania. Bo lubi robić martyrologię narodu polskiego / bohatera ile wlezie i w każdych warunkach. :?

Aragonte - Czw 22 Paź, 2009 05:22

Heh, nawet wiem, czemu zainteresował Cię Lesław Żurek :wink:
Agn - Czw 22 Paź, 2009 09:11

Głosem mnie zainteresował. Reynevan mówi jego głosem. A głos to b. przyjemny do słuchania...
No chyba że masz jakąś inną teorię. Podziel się. ;)

Aragonte - Czw 22 Paź, 2009 10:44

Agn napisał/a:
Głosem mnie zainteresował. Reynevan mówi jego głosem. A głos to b. przyjemny do słuchania...
No chyba że masz jakąś inną teorię. Podziel się. ;)

To była też moja teoria :wink:

Caitriona - Pią 23 Paź, 2009 20:26

Obejrzałam sobie film fantasy, który jest moim równolatkiem ;) Excalibur z roku 1981.
Z tego co się zorientowałam, dla niektórych jest to film kultowy lub najlepszy, jesli chodzi o tematykę arturiańską. Ja nie mogę się zdecydować jakie zająć stanowisko. Lubię fantasy, ale chyba nie aż tak, by ten film nazywac najlepszym, jeśli w ogóle dobrym. Na pewno ma swoją wartość o tyle, że jest bardzo zgodny z legendą. Naturalnie niektóre walki i bitwy teraz nieco śmieszą, ale trzeba pamietać, w którym roku ten film został zrobiony. Kostiumy i scenografia są moim zdaniem okropne, ale już muzyka jest naprawdę niezła. Co do aktorstwa, hmm.. Jest w obsadzie kilka znanych nazwisk, m.in. Gabriel Byrne (Uthor), Helen Mirren (Morgana) czy Liam Neeson (Gawain). Moim ulubieńcem został zdecydowanie jednak Merlin - chyba specjalnie poprowadzony lekko komediową drogą. Jednak nikt chyba nie ustrzegł się jakiegoś przerysowania swojej postać, czasem nawet ocierając się o śmieszność. A jednak ten film, gdy już się przyzwyczaiłam, kompletnie mnie wciągnął. Mimo wszystko ma jakiś klimat i nastrój.

Na zdjęciach: Merlin, Uthor, Artur, Morgana, Lancelot, Ginewra, Mordred


I inne:

aneby - Sob 24 Paź, 2009 22:41

W ramach "Wieczoru z Kate Winslett" na ale kino obejrzałam Iris http://iris.filmweb.pl/f32022/Iris,2001/opisy
Film opowiadający o losach pisarki Iris Murdoch, a właściwie o jej zmaganiach z chorobą Alzheimera. Jest to również opowieść o sile uczucia, trwaniu przy kimś "w zdrowiu i w chorobie".
To bardzo smutne, jak z inteligentnej, pewnej siebie kobiety Iris staje się osobą zupełnie niesamodzielną, zdaną na łaskę innych. Ta choroba zabiera duszę,
pozostaje tylko zewnętrzna powłoka mająca rysy ukochanej osoby. W środku już mieszka ktoś obcy ....
Jej mąż, mimo że sam coraz starszy, dzielnie się nią opiekował aż do końca .....

Wspaniała rola Judi Dench jako Iris w podeszłym wieku, oprócz niej występuje Kate jako młoda Iris oraz Hugh Bonneville i Jim Broadbent jako młody/stary John.

Oczywiście się poryczałam i zaliczyłam doła :-| wyobrażając sobie siebie i męża w takiej sytuacji .....
Najbardziej boję się samotności na stare lata ....

Edit: A John czytał chorej Iris DiU :wink:

Caitriona - Nie 25 Paź, 2009 12:50

Widziałam ten film już jakiś czas temu. Rzeczywiście dobry, szczególnie podobała mi się Judi Dench.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group