To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Admete - Sob 27 Lut, 2010 20:20

Pewnie że przed tymi moimi baśniami były inne,a le to była taka "prawdziwa" książka pożyczona osobiście w bibliotece ;)
Deanariell - Sob 27 Lut, 2010 20:23

Admete napisał/a:
to była taka "prawdziwa" książka pożyczona osobiście w bibliotece

WOW! No to wypas faktycznie, poważna sprawa. :D Mnie również biblioteki fascynowały od dziecka... te wszystkie półki z książkami... :slina: Coś pięknego. ;)

Admete - Sob 27 Lut, 2010 20:30

To było coś - mama mnie zaprowadziła do biblioteki. Tyle książek :D Ekstaza ;) A to była mała, osiedlowa biblioteka nr 12.
migotka - Nie 28 Lut, 2010 12:57

http://slowemmalowane.blo...-z-wrogiem.html

Invictus

(niedługo w Polsce film)

http://slowemmalowane.blo...ych-rzeczy.html

poradnik na temat fotografowania

Admete - Nie 28 Lut, 2010 13:25

Ciekawa jestem, kto zagra w wersji filmowej.
Anaru - Nie 28 Lut, 2010 13:32

BeeMeR napisał/a:
Ja nie umiem demolować książek :mysle:
Nie umiem też wyrzucać - właśnie obmyślam, jak się pozbyć nadmiaru książek nie robiąc im krzywdy i najlepiej nie tracąc ani jednaj :mysle:

A jakich chcesz się pozbyć? :mysle: Bo część można by na Allegro, a jak nie pójdą, to pod bibliotekę, tak do zabrania. Też nie umiem wyrzucać książek do śmieci :roll:

Nic z tego by mnie nie zainteresowało? ;)


Cudaczka_wyśmiewaczka pamiętam :cheerleader2:

Nie wiem co czytałam jako pierwsze, bardzo dużo czytałam od dziecka, w szkole miałam zawsze więcej niż kartę rocznie w bibliotece, najczęściej sporo więcej. :mrgreen:

Admete - Nie 28 Lut, 2010 13:34

U mnie demolka zakończona i książka na nowo stworzona ;) Faktycznie w segregatorze i koszulkach jest praktyczniej - dziecku łatwiej przewracać kartki i nie zniszczą się tak szybko. To kwestionariusz z obrazkami przeznaczony do badania wymowy.
migotka - Nie 28 Lut, 2010 13:47

http://slowemmalowane.blo...tnokrwisci.html

Błękitnokrwiści

Admete - Nie 28 Lut, 2010 18:01

Cytat:
Główną bohaterką jest zbuntowana piętnastolatka Schuyler Van Alen, która w ubiorze preferuje styl gotycki i nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest piękna. Dzieciaki z elitarnej szkoły w Duchesne uważały, że ubiera się jak menelka. Była osobą nieśmiałą i zamkniętą w sobie oraz stroniła od rówieśników. Jej jedynym przyjacielem od drugiej klasy okazał się być chłopak o imieniu Olivier.


Migotko mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci cytowanie? :)

Cóż mam po tym opisie pewne obawy ;) Ale dla wampiromaniaczek na pewno do spróbowania ;)

RaczejRozwazna - Nie 28 Lut, 2010 19:55

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Agn - Nie 28 Lut, 2010 20:02

Admete napisał/a:
Cóż mam po tym opisie pewne obawy ;) Ale dla wampiromaniaczek na pewno do spróbowania ;)

Niżej podpisana wampiromaniaczka nie tknie tego palcem.

Po opisie nie mam żadnych obaw - mam za to pewność, że do tej książki nie powinnam się zbliżać.

Admete - Nie 28 Lut, 2010 20:03

RaczejRozwazna napisał/a:
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Rozważna, a cio? A cio? ;)

migotka - Nie 28 Lut, 2010 20:40

Admete napisał/a:
Cytat:
Główną bohaterką jest zbuntowana piętnastolatka Schuyler Van Alen, która w ubiorze preferuje styl gotycki i nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest piękna. Dzieciaki z elitarnej szkoły w Duchesne uważały, że ubiera się jak menelka. Była osobą nieśmiałą i zamkniętą w sobie oraz stroniła od rówieśników. Jej jedynym przyjacielem od drugiej klasy okazał się być chłopak o imieniu Olivier.


Migotko mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci cytowanie? :)

Cóż mam po tym opisie pewne obawy ;) Ale dla wampiromaniaczek na pewno do spróbowania ;)


a czemu obawy?

niestety nie mogę pisać wszystkiego, bo to byłoby bez sensu:)

jest piękna, bo ciemne, kręcone włosy i błękitne oczy:) a styl gotycki-- czarne ciuchy, długie spódnice

Oliwier okaże się zausznikiem, a nie tylko przyjacielem:) potem wyjaśni dlaczego jest zawsze przy niej

no ale trzeba przeczytać:)

migotka - Nie 28 Lut, 2010 20:42

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Cóż mam po tym opisie pewne obawy ;) Ale dla wampiromaniaczek na pewno do spróbowania ;)

Niżej podpisana wampiromaniaczka nie tknie tego palcem.

Po opisie nie mam żadnych obaw - mam za to pewność, że do tej książki nie powinnam się zbliżać.


nie jest aż tak zła:)
zresztą jest to moja pierwsza książka o wampirach:)
nie czytałam Zmierzchu ani nic takiego

Admete - Nie 28 Lut, 2010 20:42

migotka napisał/a:
Admete napisał/a:
Cytat:
Główną bohaterką jest zbuntowana piętnastolatka Schuyler Van Alen, która w ubiorze preferuje styl gotycki i nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest piękna. Dzieciaki z elitarnej szkoły w Duchesne uważały, że ubiera się jak menelka. Była osobą nieśmiałą i zamkniętą w sobie oraz stroniła od rówieśników. Jej jedynym przyjacielem od drugiej klasy okazał się być chłopak o imieniu Olivier.


Migotko mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci cytowanie? :)

Cóż mam po tym opisie pewne obawy ;) Ale dla wampiromaniaczek na pewno do spróbowania ;)


a czemu obawy?

niestety nie mogę pisać wszystkiego, bo to byłoby bez sensu:)

Bo mam skojarzenia ;)

jest piękna, bo ciemne, kręcone włosy i błękitne oczy:) a styl gotycki-- czarne ciuchy, długie spódnice

Oliwier okaże się zausznikiem, a nie tylko przyjacielem:) potem wyjaśni dlaczego jest zawsze przy niej

no ale trzeba przeczytać:)


Mam skojarzenia ;) Wampiryczno-melodramatyczne :)

migotka - Nie 28 Lut, 2010 20:44

:) aaaaaa
Caitriona - Nie 28 Lut, 2010 21:59

A ja z ciekawości pewnie latem sięgnę po tę książkę, a co! ;)
BeeMeR - Pon 01 Mar, 2010 13:03

Anaru napisał/a:
Nic z tego by mnie nie zainteresowało? ;)
Nic :P To w barbarzyńskim ;) francuskim języku, albo opisy uniwersyteckie sprzed pół wieku :P

Cudaczka-Wyśmiewaczka tez pamiętam :mrgreen:

oraz Jakubka i brzoskwinię-olbrzymkę :mrgreen:

Anaru - Pon 01 Mar, 2010 13:58

BeeMeR napisał/a:
Nic :P To w barbarzyńskim ;) francuskim języku, albo opisy uniwersyteckie sprzed pół wieku :P

To faktycznie nic :mrgreen:

Deanariell - Pon 01 Mar, 2010 14:27

Admete napisał/a:
To było coś - mama mnie zaprowadziła do biblioteki. Tyle książek :D Ekstaza ;) A to była mała, osiedlowa biblioteka nr 12.

Prawda? :) Ja zawsze miałam odczucie sacrum w obliczu półek pełnych najróżniejszych książek, może nawet czasami większe, niż w kościele... :wink: :-P Pamiętam jak na studiach pierwszy raz udałam się do Biblioteki Jagiellońskiej... :shock: Ogrom i atmosfera czytelni powaliły mnie prawie na kolana... :thud: :lol: Wcześniej wydawało mi się, że potrafię wyszukiwać potrzebne mi rzeczy w katalogach - w Jagiellonce na początku wymiękłam, stałam przed tą niezliczoną ilością szufladek (bo komputerowego spisu jeszcze wtedy nie było) i miałam ochotę prawdziwie wyć do księżyca... :cry2: :rotfl:

Admete - Pon 01 Mar, 2010 14:52

Ja spotkałam starszego kolegę historyka, którego znałam z akademika i uczepiłam się go jak pijawka. Musiał mi wytłumaczyć, jak szukać ;)
Deanariell - Pon 01 Mar, 2010 15:12

Cytat:
Ja spotkałam starszego kolegę historyka, którego znałam z akademika i uczepiłam się go jak pijawka. Musiał mi wytłumaczyć, jak szukać

To szczęściara z Ciebie. :P Ja się nie miałam do kogo akurat wtedy przyssać... :-| Nawet nie bardzo było wiadomo, kogo zapytać "z urzędu" - pamiętam, ze ktoś mi tam coś trochę próbował tłumaczyć, ale nie mógł na to poświęcić aż tyle czasu, ile byłoby mi potrzebne... W końcu coś tam znalazłam do czytelni - przy późniejszych wizytach było już lepiej, odkąd wprowadzili komputery, szukanie i zamawianie stało się znacznie łatwiejsze. Tak czy inaczej ta wielka, ogólna czytelnia w starym budynku nadal robi wrażenie, chociaż już nie takie, jak za pierwszym razem. ;) Ciekawe jakie odczucia miałabym w Bibliotece Narodowej w Warszawie - bo nigdy nie było okazji zwiedzić... :mysle:

Admete - Pon 01 Mar, 2010 16:36

Wybrałabym się kiedyś na zwiedzanie :) Na razie ejdnak wszystko zawieszone do czasu skończenia studiów podyplomowych.
praedzio - Pon 01 Mar, 2010 17:04

Magazyny w BN-ce robią wrażenie. ;) Czytelnie również. Ale to jest taki moloch raczej nieprzyjazny w moim odczuciu. Chociaż obsługa sprawuje się bez zarzutu. Tylko straaaasznie długo się czeka na książkę. 40 minut minimum. :?
Admete - Pon 01 Mar, 2010 18:12

Ja i moje bardzo poważne lektury ;) Teraz jestem na etapie Robinsona Kruzoe. Tego w wersji pana Stampfl'a. Dawno juz tego nie omawiałam i teraz musze czytac tak samo jak dzieci w szkole ;) Robinson właśnie wykoncypował, jak zrobić igły i tropi Koziego Króla. Zawsze mnie fascynowały te przemyślne sposoby Robinsona na przetrwanie. Najbardziej podobało mi się zawsze wypalanie garnków i gotowanie pierwszej zupy :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group