Seriale - Supernatural
praedzio - Śro 26 Mar, 2008 20:13
Tak sobie oglądam ten filmik i naszła mię refleksja, że jakie to dziwne - taka miłość braterska... My często swoje rodzeństwo utopilibyśmy w łyżce wody jakieś pyskówki i drobne potyczki są na porządku dziennym. A jednak... co więzi rodzinne to więzi rodzinne.
Admete - Śro 26 Mar, 2008 20:42
Pyskówki konczą się z momentem, gdy zaczyna się mieszkac osobno i żyć własnym życiem, a uczucia braterskie, siostrzane zostają
praedzio - Śro 26 Mar, 2008 20:52
Mówisz?
Admete - Śro 26 Mar, 2008 20:56
Mówię Mam dwóch braci
praedzio - Czw 27 Mar, 2008 21:34
Wywiadzik z Jensenem (1.03.2008):
| Cytat: | Urodzony przystojniak
01.03.08
Źródło: Famous Mag
Tłumaczenie: SSJ
Pomimo wysportowanego ciała, nie zobaczysz przystojniaka z "Supernatural", Jensena Acklesa biegającego z Matthew McConaughey'em!
Czemu nigdy nie widzimy cię przesiadującego w tradycyjnych dla gwiazd Hollywood miejscach, spijającego śmietankę swojej sławy?
[śmiech] Bo te wszystkie imprezy dla gwiazd i czerwonodywanowe gale nie są dla mnie. Poza tym, kręcę Supernatural w Kanadzie przez dziewięć miesięcy w roku.
Więc jak myślisz, jakby wyglądało twoje życie, gdybyś mieszkał w Los Angeles?
Żartujesz sobie? W każdy weekend imprezowałbym po pijanemu. To, że pracuję w Vancouver jest pewnego rodzaju błogosławieństwem, dzięki temu trzymam się z daleko od takich rzeczy.
Kto wygrałby walkę pomiędzy tobą, a Jesse Metcalfe?
Daj spokój, skopałbym mu tyłek. Bez dwóch zdań.
Wyglądasz na dobrze zbudowanego. Czy wymaga tego praca w Hollywood?
Oczywiście, że tak, ale nie będę jęczeć z tego powodu. Nie jestem fanatykiem tego, jak niektóre gwiazdy. Ćwiczę z wyboru, nie dlatego że chcę zdejmować koszulkę przy każdej możliwej okazji, co czasem aktorzy czynią. Podsumowując, nie znajdziesz mnie biegającego ulicami Malibu jak to robi Matthew McConaughey.
Dlaczego nie? Jestem pewien, że wile Australijskich fanek chciałoby to zobaczyć!
[śmiech] Dzięki, to miłe, ale ja tak po prostu nie robię. Wolę moje ćwiczenia czynić tak prywatnymi, jak to możliwe. Współczuję Matthew.
Może kupiłbyś mu koszulkę?
Matthew podjął rozsądną decyzję, zdecydował nie dopuszczać do tego, żeby paparazzi decydowali o tym, co ma robić, jak to robić i gdzie to robić. Nie rozumiem jednak, dlaczego odczuwa potrzebę robienia tego półnago.
Wygląda na to, że gwiazdy, które wzbudzają uwagę cię denerwują...
[śmiech] Wcale nie. Cena jaką za to płacą jest wystarczająco przygnębiająca. Nigdy nie chodziłem z gołym tyłkiem, ani nie zostałem aresztowany, więc ludzie dają mi spokój. Chyba nie wzbudzam ich zainteresowania.
Czy czujesz się czasami samotny w serialu, gdzie gracie właściwie tylko we dwójkę?
[śmiech] W ogóle. Staliśmy się bliską rodziną, a coś takiego nie zdarza się często w tego typu serialach.
W tamtym tygodniu miałeś trzydzieste urodziny - planujesz ustatkowanie się ze swoją dziewczyną, aktorką Daneel Harris?
Może kiedyś. Przyleciała ze mną ostatnio do Australii i pograliśmy w piłkę. [śmiech] Życie jest piękne, czego mi trzeba więcej?
Grałeś kiedyś w Dawson's Creek (Jezioro Marzeń), czy kiedykolwiek myślałeś, że Katie Holmes wyląduje u boku Toma Cruise'a?
[śmiech] Nie, ale wygląda na szczęśliwą i to jest najważniejsze.Na tym właśnie polega życie, nigdy nie wiesz z kim się zwiążesz. |
News dot. Jareda Padaleckiego:
| Cytat: | Jared Padalecki, czyli serialowy Sam zagra główną rolę w filmie Marcusa Nispela pt. Friday the 13th (Piątek 13-go).
Friday the 13th ma być remake'iem filmu z roku 1980 roku. Będzie zupełnie nowym początkiem opowieści o Jasonie Voorhees znanego z tej serii horrorów. W wersji Nispela będzie on seryjnym zabójcą działającym w okolicach Crystal Lake noszących charakterystyczną hokejową maskę. Jared zagra człowieka, który będzie starał się rozwikłać tajemnicę niecodziennych morderstw.
Premiera filmu odbędzie się w piątek, 13-go lutego 2009 roku w Stanach Zjednoczonych. O Polskiej na razie nic nie wiadomo. |
Admete - Czw 27 Mar, 2008 21:41
Sam w horrorze - niech mu wyjdzie na zdrowie, a jensen wypada bardzo zdroworozsądkowo w tym wywiadzie. mam nadzieję, że to nie jest tylko poza. Co on robi w Australii?
soph - Czw 27 Mar, 2008 21:42
Dzięki za tłumaczenie . Nie jestem fanką horrorów, ale dla Jareda pewnie bym się poświęciła i obejrzała ten film.
praedzio - Czw 27 Mar, 2008 22:24
Nie pierwszy to horror, w jakim Jared wystąpił
soph - Czw 27 Mar, 2008 22:42
W jakim zagrał?
Caitriona - Czw 27 Mar, 2008 23:33
Coś z woskiem...
edit: "Dom woskowych ciał"
Deanariell - Pią 28 Mar, 2008 01:08
| praedzio napisał/a: | | "W tamtym tygodniu miałeś trzydzieste urodziny - planujesz ustatkowanie się ze swoją dziewczyną, aktorką Daneel Harris?" |
Jensen ma dziewczynę... Kurcze... do nas plotki jak zwykle docierają z opóźnieniem Poznali się pewnie przy kręceniu Ten Inch Hero, bo wyczytałam, że tam grała...
http://www.imdb.com/name/nm1566486/
| Admete napisał/a: | | jensen wypada bardzo zdroworozsądkowo w tym wywiadzie. mam nadzieję, że to nie jest tylko poza. Co on robi w Australii? |
No właśnie?! Od początku powtarzam, że to całkiem sympatyczny chłopak, również prywatnie. Taaaa... Ta jego Daneel jest w wieku mojej siostry... Poczułam się staro...
praedzio - Pią 28 Mar, 2008 14:20
| Caitriona napisał/a: | | Coś z woskiem... |
Dobrze, że nie w "Czterech weselach i pogrzebie"
praedzio - Pią 28 Mar, 2008 14:22
| Deanariell napisał/a: | Ta jego Daneel jest w wieku mojej siostry... Poczułam się staro... |
Niepotrzebnie! My jesteśmy jak wino...
Deanariell - Pią 28 Mar, 2008 18:27
| praedzio napisał/a: | My jesteśmy jak wino... |
Jak jednak widać, Jensen woli raczej "rudą Whiskey" (z Luizjany zresztą... Znaleźli wspólny język, w końcu Teksas po sąsiedzku...) Nieee nooo... W sumie to dobrze, że ma dziewczynę - bardziej by mnie chyba zmartwiła wiadomość, że ma chłopaka...
Admete - Pią 28 Mar, 2008 18:44
Riella jaka Ty oblatana w geografii USA jesteś - wiesz, że Luizjana jest koło Teksasu Sprawdzałaś?
Deanariell - Pią 28 Mar, 2008 19:29
| Admete napisał/a: | Riella jaka Ty oblatana w geografii USA jesteś - wiesz, że Luizjana jest koło Teksasu Sprawdzałaś? |
A jak myślisz?
praedzio - Sob 29 Mar, 2008 15:02
| Cytat: | Przedsmak telewizyjnej wiosny
Źródło: Entertainment Weekly
Autor: Tim Stack
Tłumaczenie: red666panther
Supernatural - 24 kwietnia - 21:00 - The CW
Pozostało odcinków: 4
Gdzie skończyliśmy: Po aresztowaniu przez Agenta Specjalnego Henricksena (Charles Malik Whitfield), Sam (Jared Padalecki) i Dean (Jensen Ackles) pomogli obronić więzienie przed masowym atakiem demonów. Bracia Winchesterowie zdołali uciec zaraz przed tym jak demon Lilith (Rachel Pattee) zabiła Henricksena.
Co dalej: Chłopcy z Supernatural ryzykują udział w… reality show. „Powracamy z Supernatural w wersji reality show", mówi twórca Eric Kripke. „W ten sposób oddajemy hołd Ghost Busters. Ludzie albo nam pogratulują, albo pomyślą, że zupełnie oszaleliśmy. Drugi odcinek już powróci do normalności – przynajmniej do normalności w pojęciu Supernatural – z Samem i Deanem odwiedzającymi miasto nawiedzane przez telefony od zmarłych bliskich. Jednak z powodu strajku Kripke musiał wyrzucić pewne wątki, po to, by skupić się na ciągłym uwikłaniu Deana z Szatanem. „Do następnego sezonu wstrzymujemy prawie każdy inny wątek", wyjaśnia Kripke. „Włożymy pełna parę w umowę Deana a diabłem, bo zbliża się dla jego duszy czas zapłaty". Padalecki dodaje: „Sam próbuje nowych sposobów by spróbować uratować Deana. W trzecim odcinku, jak sądzę, mamy tylko tydzień życia pozostałego Deanowi i pędzimy do linii mety, by pobić tą umowę, która się zbliża." Widząc, że Supernatural zostało ostatnio przedłużone na 4 sezon, sądzimy, że wyścig będzie wygrany. |
praedzio - Nie 30 Mar, 2008 14:09
Wywiad z Keithem R.A. DeCandido, autorem powieści związanych z serialem. Jego najnowsza powieść to Bone Key.
| Cytat: | Supernatural: Bone Key - dziesięć (a nawet więcej) pytań do autora, Keitha R.A. DeCandido
23.03.08
Źródło: Eclipse Magazine
Autor: Anna Beck
Tłumaczenie: Caroline
Fani hitowego serialu stacji CW „Supernatural” musieli pomyśleć, że padli ofiarą „Strefy mroku” („The Twilight Zone”), aż do chwili ogłoszenia dobrej wiadomości, że takiego skarbu nie wypuszcza się z rąk. Mimo wszystko, ów niszowy serial mógł mieć nieco mniej szczęścia, niż sami bracia Winchesterowie, kiedy przyszło do otwartej rywalizacji mediów. CW odsunął od siebie zagrożenie, kiedy zdecydował się na przesunięcia w emisji seriali podczas strajku scenarzystów. Tak powstała ramówka, która była całkowicie pozbawiona seriali; od czasu wyemitowania ich ostatnich odcinków sprzed strajku, w dniu 28 lutego, aż po ich powrót 24 kwietnia. Fani zareagowali falą kartek, e-maili i listów pytających "Gdzie jest Supernatural?” i – co naprawdę niesamowite - wpływając na decyzję, by na powrót umieścić serial w ramówce miesiąc wcześniej, niż planowano.
A jeśli to nie wystarczyło, aby dać fanom nadzieję, CW zrobił coś, co było nie do pomyślenia - ogłosił wznowienie serialu w 4. serii, dwa miesiące przed tzw. Majowymi Ogłoszeniami, kiedy to wszystkie sieci przedstawiają swoje jesienne plany. Co więcej, Amazon podał zaplanowaną datę publikacji trzeciej części powiązanej z serialem powieści, „Bone Key”. W świetle tych wszystkich dobrych wiadomości, fani musieli nie raz się uszczypnąć, by sprawdzić, czy nie śnią.
Ostatnio udało nam się złapać autora, Keitha R.A. DeCandido, który dał się już poznać w świecie mediów m. in. dzięki „Star Trek”, „Buffy”, „World of Warcraft”, ”Spiderman” i „Resident Evil”. Pierwsza powieść z serii Supernatural, Nevermore, opisuje dwa polowania Sama i Deana. W historii bracia odwiedzają przyjaciela mieszkającego na Bronxie, by uwolnić jego dom od ducha, a jednocześnie śledzą zabójcę, którego straszne zbrodnie zostały zainspirowane twórczością Allana Edgara Poe. Idąc za sukcesem „Nevermore”, Keith pracuje nad nową powieścią, „Bone Key”. Ogłoszenie czwartego sezonu na pewno dało Keithowi powód do świętowania, bo wspomoże to sprzedaż powieści - mimo wszystko łatwiej jest wypromować powieść związaną z emitowanym serialem, niż z takim, który zniknął z anteny.
Keith, gratulacje z okazji bycia wybranym do napisania trzeciej powieści powiązanej z Supernatural. Powiedziałbyś, że to miła niespodzianka, a może najzupełniej oczekiwana?
Gdzieś pomiędzy. Tak naprawdę to pytanie brzmiało, czy w ogóle będzie trzecia książka. Na szczęście, sprzedaż Nevermore była lepsza, niż oczekiwano, więc i trzecia książka bardzo szybko dostała zielone światło.
Więc co możesz powiedzieć czytelnikom o Bone Key, nie zdradzając jednocześnie zbyt wiele?
Akcja dzieje się w tydzień po A Very Supernatural Christmas, w Nowym Roku 2008. Historia ma miejsce w Key West na Florydzie i wiąże ze sobą miejscowy folklor oraz otwarcie Piekielnych Wrót (finał 2. sezonu) w All Hell Breaks Loose.
Jak blisko współpracujesz z ekipą Supernatural w Los Angeles w okresie tworzenia historii (lub jej poszczególnych elementów, które można w niej zawrzeć albo pominąć), aby pewne detale pokryły się z tym, co już było albo będzie pokazane na ekranie?
W ogóle z nią nie współpracuję. To po prostu polecenia służbowe: pracuję z moim redaktorem, mój redaktor ma licencję z Warner Brothers i wytwórnia daje też licencję producentom serialu. Mogę powiedzieć, że zostałem poinformowany przez mojego redaktora, że (twórca serialu) Eric Kripke osobiście zaakceptował maszynopis Bone Key, bez żadnych uwag. Co więcej, scenariusze trzeciego sezonu zostały wysłane do mnie na długo, zanim wyemitowano odcinki, więc wiedziałem o wszystkim aż do Jus In bello, kiedy pisałem książkę, chociaż była gotowa dopiero w styczniu.
Powtarzającą się krytyką Nevermore był brak tego, co naprawdę zmroziłoby krew w żyłach. Czy w nowej książce będzie coś w tym stylu?
Mam taką nadzieję. Byłem świadomy tej krytyki i patrząc wstecz, Nevermore mogło przyprawiać o większe dreszcze. Więc w Bone Key będzie na pewno więcej horroru.
Z drugiej strony, powtarzał się komplement dotyczący charakterystyki Sama i Deana oraz łączącego ich uczucia braterstwa. Czytelnicy mogą oczekiwać pogłębienia jej?
Właściwie to mam taką nadzieję. Relacje między nimi to ważna część, która sprawia, że serial jest tak interesujący.
Jak długo trwa napisanie powieści? Skupiasz się na jednym produkcie, czy zajmujesz jednocześnie wieloma zadaniami?
Trwa to tyle czasu, ile dostaję. Miałem go już tak wiele, jak sześć miesięcy, i tak mało, jak dwa tygodnie. Zwykle pracuję nad wieloma różnymi projektami jednocześnie, ale w rzeczywistości siedzę i piszę, więc właściwie zajmuję się jednym.
Mógłbyś nam zdradzić, jak przebiega proces twórczy? Co właściwie dzieje się w głowie pisarza?
P.G. Wodehouse już raz odpowiedział na podobne pytanie: "Ja tylko siedzę przy maszynie do pisania i trochę klnę". Zasadniczo, piszę w szerokiej perspektywie, myśląc zawsze o historiach, o charakterach, o głównym wątku, a czasami łączy mi się to wszystko w jedno.
Fani Supernatural mają reputację najbardziej aktywnych, zachowawczych, wygadanych i sugestywnych, kiedy chodzi o Winchesterów. Czy nie jest to czynnik onieśmielający do udziału w takim projekcie? Jakie są twoje dotychczasowe doświadczenia z reakcją publiczności?
Szczerze? Dopóki ta opinia ma dość ograniczony zasięg, nie czyni fanów Supernatural bardzo wyjątkowymi. Byłem zaangażowany jako i fan, i profesjonalista, w działalność fanklubów Star Trek, Buffy/Angel, X-Files, Highlander, Hercules/Xena, World of Warcraft, Starcraft, Farscape, Andromeda, Marvel, DC Comics i wielu innych. Tam wszyscy byli aktywni, zachowawczy, wygadani i sugestywni, a niektórzy do takiego stopnia, że fani Supernatural to przy nich ciency gracze. To tak przy okazji mówienia o czynniku onieśmielającym, który nim nie jest, bo to przeciętny poziom pisanego cyklu, który ma oddanych sobie fanów. Wszystkie moje doświadczenia z reakcjami publiczności były w porządku. Nie wszystkie były pozytywne, ale nie oczekuję tego.
Nevermore zawierało niezłą playlistę, kompatybilną z powieścią. Co masz aktualnie w swoim ipodzie?
Wszystko z tej właśnie playlisty i wiele innych; zaczynając od Jethro Tull do Toma Waitsa, przez Austin Lounge Lizards, Randy Bandits, The Who, Arlo Guthrie, Dire Straits, Tito & Tarantula, Stinga, Cats Laughing, Ian Dury & the Blockheads, Bruce'a Springsteena i wielu innych.
Zobaczmy, czy możemy dowiedzieć się czegoś o Keithie. Powiedz nam trochę o sobie… o pisarskich inspiracjach… ulubionych hobby… zwierzakach… co oznacza R. A. … podaj przymiotniki, jakich użyliby twoi przyjaciele, aby cię opisać (ale pamiętaj, to familijna publikacja)...
Inspiracją dla mojej twórczości jest życie. Chociaż mogę powiedzieć, że utwory P. G. Wodehouse'a, Ursuli K. Le Guin, J. R. R. Tolkiena i Roberta A. Heinleina tkwią we mnie od lat młodzieńczych. Moje ulubione hobby to chyba New York Yankees. Praktykuję też karate - mam teraz brązowy pas - ale nie traktuję tych stopni jak hobby. Moja narzeczona i ja dzielimy teraz nasz dom z dwoma kotami; tłustym, stukniętym, starym 16-latkiem, w połowie syjamskim, zwanym Marcusem i godnym podziwu, pełnym energii, szylkretowym (oryg. Tortoiseshell; oznaczenie koloru sierści kota wg Międzynarodowej Federacji Felinologicznej- przyp. tłum.), 4-letnim Aokim. Na R.A. składa się imię mojego ojca i panieńskie nazwisko matki. I, jeżeli to jest publikacja familijna, niestety nie mogę przytoczyć tych przymiotników, których używają moi przyjaciele.
Keith, dziękuję bardzo za znalezienie czasu, aby z nami porozmawiać!
Nie ma za co!
Ale zanim pójdziemy, naprawdę mam potrzebę, by zadać pytanie dodatkowe: to jaki kolor mają oczy Deana?
Och, no nie zaczynaj! Właściwie, to co w tym śmiesznego? Mam tony e-maili na ten temat, a w nich brak porozumienia co do koloru jego oczu! Niektórzy piszą, że są zielone, inni, że piwne! To właściwie sprawiło, że poczułem się lepiej.
Dobrze, możemy nie rozstrzygać, czy są zielone, czy piwne, ale przynajmniej możemy się zgodzić, że na pewno nie są niebieskie! Fani chętnie porównają wzmianki o innych szczegółach, ale nawet zwykły czytelnik powinien być w stanie cieszyć się przygodami Winchesterów, wywołującymi dreszcz przerażenia, zaopatrzonymi w znak towarowy - braterski humor. Książka będzie dostępna w końcu sierpnia 2008 roku. |
Deanariell - Pon 31 Mar, 2008 00:23
| praedzio napisał/a: | | Dobrze, możemy nie rozstrzygać, czy są zielone, czy piwne, ale przynajmniej możemy się zgodzić, że na pewno nie są niebieskie! |
Ja mogę rozstrzygnąć ich wątpliwości - oczy Deana są ZIELONE! Jak można mieć wątpliwości co to TAK istotnego faktu?!
praedzio - Pon 31 Mar, 2008 08:58
Ta dyskusja o oczach Deana była spowodowana jedną z wcześniejszych książek Candida, gdzie machnęło mu się, że oczy Deana są niebieskie. Ponoć fani Deana mało autora nie zjedli żywcem z tego powodu...
Kolejny wywiadzik, tym razem z Jaredem:
| Cytat: | Wywiad z Jaredem Padalecki
23.02.2008
Źródło: Devoted Fans Network
Autor: Neil Wilkes
Tłumaczenie: red666panther
Na końcu ostatniego sezonu bracia Winchester ostatecznie pokonali swoje odwieczne nemezis, Żółtookiego Demona. Jednakże, robiąc to, niechcący otworzyli bramy piekielne i wypuścili na świat całą masę złych duchów W międzyczasie Dean zwarł umowę z Demonem na Rozdrożu, aby powrócić Sama powrotem do świata żywych – ale kosztem swojej dusz, której został dany tylko rok. Co się dzieje następnie? Rozmawialiśmy z niedawno wskrzeszonym Samem – czyli aktorem Jaredem Padaleckim – aby się czegoś dowiedzieć.
Możesz nam tylko przypomnieć, jak zaczyna się sezon 3?
A, tak. Sezon 2 kończy się, gdy Winchesterowie nieumyślnie wypuszczają armię demonów a bram piekieł. Dosłownie. Jak również uświadomieniem sobie, że Dean, mój serialowy brat ma tylko rok życia, bo – zasadniczo - sprzedał duszę diabłu, żeby powrócić mnie do żywych.
Więc, sezon trzeci zaczyna się nami stającymi twarzą w twarz z tym , co właśnie zrobiliśmy, wypuszczając armię demonów z piekła, ale również, że tym, że musimy uratować życie mojemu bratu, bo w przeciwnym wypadku po prostu padnie trupem, więc musimy spróbować to naprawić.
Co Sam myśli o interesie, który ubił Dean?
Jest oczywiście nieco rozczarowany i trochę smutny, ale nauczył się w dwóch ostatnich sezonach (nauczył się przez trudne doświadczenia) żeby nie siedzieć i martwic się rzeczami, nie być nimi rozczarowanym, ale podejmować działanie. Może nauczył się tego od Deana? Przeciwieństwo siedzenia tu i kontemplowania, rozważania tego i tamtego, i robienia listy ‘za i przeciw’.
Coś jak: ‘Daj mi tylko się wykazać i coś z tym zrobić, ok? Nie wiem jeszcze co z tym zrobię, ale coś zrobię. Wymyśli się na bieżąco’.
Czy Sam zmienił się bardzo odkąd został…
Bardzo. Już sam fakt, że teraz podejmuje działanie zamiast rozmyślać… chodzi mi o to, że zawsze – od Pilota sezonu pierwszego – powtarzał: ‘Jestem tylko dzieciakiem z college’u, odczepcie się. Chcę tylko zostać prawnikiem, mieć swoje 2.3 dziecka…’
Wiesz - mieć mały domek na przedmieściu, swoje psy i vana, i żyć spokojnie. I myśli sobie: ‘No, dobra, pomogę ci ten jeden raz…’ A potem to go wchłania. Jego dziewczyna ginie; on powraca do ojca, ratuje relacje z nim, a potem go traci.
Jego świat zwariował, Sam zaczął dowiadywać się o sobie rzeczy, o których na prawdę nie wiedział i nie chciał wiedzieć. Być może nawet nie jest do końca człowiekiem. Dowiaduje się, że jego ojciec, któremu się w końcu rekompensuje, mówi jego bratu - Deanowi: jeżeli nie będziesz mógł uratować swojego brata (czyli mnie) może będziesz musiał go zabić. W sensie że może będzie musiał zabić mnie! Więc naprawdę Sam miał nieco silnych przeżyć w ostatnich 56 odcinkach i w związku z tym się zmienił.
Sądzę, że jest zahartowany?
Tak, Jest zahartowany. I jego motywacje się zmieniły. Nie chodzi tylko o to, że stał się twardszym, wytrzymalszym człowiekiem, ale zmienił się powód dla którego robi to, co robi. Wcześniej robił to, by pomagać bratu, zadowolić ojca, robić coś, w czym - jak sądzi - jest dobry. A teraz naprawdę chce wydostać się z tego bagna, pozbyć się tych rzeczy, które polują na ludzi i uratować brata.
Czy po raz ostatni widzieliśmy Żółtookiego Demona?
Jak na razie tak. Nie wiem jakie są plany co do końcówki sezonu trzeciego. Dowiedzieliśmy się, że Żółtooki był największym i najgorszym demonem jakiego znaliśmy, ale nie największym i najgorszym w ogóle. I że jest demon, przed którym odpowiadał i to jest to, czym musimy się bardziej martwić. Jak na razie z tego, co wiem, Żółtookiego Demona już nie ma, ale za to jest gorszy, więc…
Przybędzie więcej?
Tak. Jak to się mówi… z deszczu pod rynnę.
Co z tatą Sama i Deana? Czy jest jakakolwiek możliwość, że mógłby wrócić?
To Supernatural, więc oczywiście że jest możliwość…
Realistycznie, Jeffrey Dean Morgan, który gra naszego ojca, i którego niesamowicie uwielbiam, był strasznie zajęty odkąd Supernatural i Grey’s Anatomy się dla niego skończyły. Robił film za filmem i wciąż był bardzo zajęty… Strasznie chciał wrócić i myślę, że scenarzyści mają kilka pomysłów na to, jak mogłoby się to odbyć - jeśli mógłby wrócić. Ale, logicznie, jest to trudne do zrobienia. Uzgodnienie dat itd. Ale wciąż mam nadzieję.
Kochamy go i oczywiście robi on wspaniałą pracę dla serialu. Nigdy nie mów nigdy.
Nigdy nie mów nigdy. Nie w Supernatural. Mam na myśli, że wróciłem, więc…
Jaki jest twój ulubiony odcinek Supernatural jak na razie? Ten, który się jakoś szczególnie wyróżnia.
Więc tak… Końcówki, zarówno pierwszego, jak i drugiego sezonu są dwoma z moich ulubionych odcinków. Zapadły mi w pamięć. Uwielbiam także Pilota. Wiem, że jednym z moich ulubionych odcinków, jeśli chodzi o kręcenie, był odcinek z sezonu pierwszego (wiem, że to daleko cofam się w czasie), a było to o shapeshifterze. Nazywał się Skin, gdzie mój brat jest jakby podwojony przez shapeshiftera i widzimy dużą scenę walki między bratem a bratem.
Ten mit i schemat. Brat przeciwko bratu. Dobro przeciwko złu. I to co się dzieje: nigdy na prawdę nie wiesz, który jest prawdziwy, a który fałszywy i… więc pamiętam, że to był jeden z moich ulubionych odcinków i taki do którego często lubię wracać oglądając go. To on mi właśnie, jak sądzę, utkwił w pamięci.
Oglądam je od czasu do czasu, szczególnie gdy mam coś w odcinku, co odnosi się do czegoś w innym odcinku. Coś w stylu, że czytam scenariusz i myślę: ‘To mi przywodzi na myśl… to co się stało w tamtym odcinku…’ Wkładam to po prostu do DVD albo iTunes i oglądam na iTunes albo na moim komputerze. Bardziej dla analizowania niż dla przyjemności - nigdy nie lubiłem za bardzo oglądać siebie samego. Robię to, by znaleźć coś, co jak sądzę, potrzebuję znaleźć. Albo jest sobie odcinek – no wiesz, Sam w tym roku zaczął się zmieniać – w dużej mierze staje się jak jego brat, jak Dean, i oto co mówi w jednym z odcinków, „Staram się być bardziej jak ty”.
Jest parę scenariuszy, które czytałem, gdzie Sam zabija demona i wiąże się to z wyglądem jego twarzy. I myślę sobie: ‘Och, to musi być tak, jak wtedy, kiedy Dean zabił wampira i miał właśnie wtedy taka minę… Kiedy jego twarz pokryta była krwią’. I powracam do tych odcinków, oglądam, i myślę: ‘Okay’ i po prostu chcę jakoś ukierunkować tą energię – coś w połowie dla mnie i w połowie dla fanów. Coś co przypominało poprzedni odcinek.
ITV wprowadziło serial na rynek jako „Przerażające właśnie stało się seksowne”
(Jared się śmieje)
Tak, ja jestem tą przerażającą częścią, a Jensen jest tą seksowną.
Czy czujesz się wygodnie w roli idola?
To jest takie zabawne… jest zabawne, bo widzisz ludzi takich jak… no naprawdę przystojnych kolesi i naprawdę piękne laski, a oni mówią: ‘Nie postrzegam siebie jako symbolu seksu, ani żebym robił jakieś seksowne rzeczy…’. I zawsze wtedy myślisz: „Aaa… jesteś go pełen” Ale ja siebie nie postrzegam jako ikony seksu.
Naprawdę. To jest tak jakby… rozumiem, że to „przerażające właśnie stało się seksowne” czy jakoś tak – że to w połowie marketing, a w połowie… w każdym razie: to jest dla mnie po prostu zabawne. Mam na myśli, że… hmm… jeśli ktoś lubi mój wygląd albo coś w tym stylu, to wspaniale, świetnie!
Jeśli to przyciągnie kogoś by oglądał serial, cudownie! Bo lubię być znany z powodu mojej pracy. Ostatecznie, mam 25 lat, więc jakikolwiek wygląd mam lub nie mam teraz, to przeminie, więc…
Nie chcę być znany z powodu bycia ‘przystojnym gościem’ albo ‘przyzwoicie wyglądającym facetem’. Ale jeśli wiesz, że to skłoni kogoś, by oglądał moją pracę, a potem, mam nadzieję, ona im się spodoba, więc… Ale – jakkolwiek – jest to pochlebiające. Jest to bardzo pochlebiające.
Więc nie chcę mówić ‘Nie, nie. Nie nazywaj mnie idolem’. |
praedzio - Pon 31 Mar, 2008 08:59
| praedzio napisał/a: |
ITV wprowadziło serial na rynek jako „Przerażające właśnie stało się seksowne”
(Jared się śmieje)
Tak, ja jestem tą przerażającą częścią, a Jensen jest tą seksowną. |
Sorry, Jared, ale się z tobą w tym momencie nie zgodzę...
praedzio - Pon 31 Mar, 2008 22:58
No, proszę, gadam sama do siebie
A tymczasem tonę we łzach, bo właśnie doszły mnie słuchy, że Jared Padalecki się zaręczył. Szczęśliwą wybranką jest niejaka Sandra McCoy, którą uważni widzowie pewnie pamiętają z któregoś odcinka SPN (grała demonicę z rozdroży, którą ukatrupił Sam).
EDIT: PANIE I PANOWIE - NAJNOWSZY TRAILER!!!
http://www.youtube.com/watch?v=mkNeoqVkc9Y
Admete - Wto 01 Kwi, 2008 11:39
Ten zwiastun jakis taki nie bardzo. Zmontowane stare fragmenty. Praedzio ogłaszasz żałobę?
praedzio - Wto 01 Kwi, 2008 14:49
Nabijaj się ze mnie, nabijaj...
Ech, cóż - życzę im wszystkiego najlepszego... A o Jaredzie to tylko dobrze świadczy. Poważnie myśli o życiu...
Caitriona - Wto 01 Kwi, 2008 15:22
No, proszę Jared układa sobie zycie z demonicą A serio, to życzę im szcześcia!
|
|
|