To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Trzykrotka - Wto 22 Lip, 2014 19:08

A już na pewno na efekty specjalne kasy nie żałowali :lol: No cóż, obadać trzeba będzie.

Ha! Folderek z Jeguk High, o którym wspominałam! :excited: ALe niech im tego nie robią, żeby widniał w nim ten drewniany Master :zalamka:

Mirae z koszulą Guka :lol: znaczy - w Heirs mieliśmy autocytat?

BeeMeR - Wto 22 Lip, 2014 19:15

zooshe napisał/a:
I jeszcze głupotka
No, Jo Guka już rozpoznaję :mrgreen: Prezesa z Ogródka tyż :mrgreen:
Nie wiem tylko na kogo wymieniony został ojciec Young Do, ale to tam już szczegół ;)

Co do koszuli - ona przynajmniej okazję wykorzystała kiedy indziej, ale ES to pewnie całe lata czekała na następną :P

edit: tak myślałam, że to Master :)

zooshe - Wto 22 Lip, 2014 19:37

Trzykrotka napisał/a:

Ha! Folderek z Jeguk High, o którym wspominałam! :excited: ALe niech im tego nie robią, żeby widniał w nim ten drewniany Master :zalamka:

Drętwy to jest Ciapa, Mastera po prostu skrzywdzili tą potworną grzywką.

Pamiętacie tą scenę w której Dokko wrzucił do śmietnika płatki róż ale jeden nie chciał się odczepić? Kiedyś natrafiłam na fajną głupotkę wyjaśniającą że to była sprawka śmietnikowego ajussi. Niestety nie mogę jej teraz nigdzie znaleźć w czeluściach internetu. ;-(

Trzykrotka - Wto 22 Lip, 2014 19:38

BeeMeR napisał/a:

Co do koszuli - ona przynajmniej okazję wykorzystała kiedy indziej, ale ES to pewnie całe lata czekała na następną :P

Za to potem miała co z kochanego ciała zdejmować - babciny sweterek za sweterkiem, piżamka w kwiatki za piżamką :rotfl:
A reszta panów to F44 z AGD - bez męża Najbogatszej Kobiety w Gangam - jak widzę. Nie doczekali się jednak dzieci? :mysle:
zooshe napisał/a:

Drętwy to jest Ciapa, Mastera po prostu skrzywdzili tą potworną grzywką.


Ciapa jest mdły i bez smaku, a Master obnosi się z jedną miną pod tą okropną grzywką.

zooshe napisał/a:

Pamiętacie tą scenę w której Dokko wrzucił do śmietnika płatki róż ale jeden nie chciał się odczepić? Kiedyś natrafiłam na fajną głupotkę wyjaśniającą że to była sprawka śmietnikowego ajussi. Niestety nie mogę jej teraz nigdzie znaleźć w czeluściach internetu. ;-(


:rotfl: :rotfl: Boskie! Jasne, że to musiał być śmietnikowy ajussi!

zooshe - Wto 22 Lip, 2014 19:50

Trzykrotka napisał/a:
Ciapa jest mdły i bez smaku, a Master obnosi się z jedną miną pod tą okropną grzywką.

O ile Mastera po opatrzeniu mogę oglądać bez większego smutku (chociaż i tak wolę Giant' CEO) to na Ciapę po prosu nie mogę patrzeć, taką czuję do niego awersję.

Trzykrotka napisał/a:
zooshe napisał/a:

Pamiętacie tą scenę w której Dokko wrzucił do śmietnika płatki róż ale jeden nie chciał się odczepić? Kiedyś natrafiłam na fajną głupotkę wyjaśniającą że to była sprawka śmietnikowego ajussi. Niestety nie mogę jej teraz nigdzie znaleźć w czeluściach internetu. ;-(


:rotfl: :rotfl: Boskie! Jasne, że to musiał być śmietnikowy ajussi!

Wiadomo śmietnikowy ajussi rządzi. :banan_czerwony:

BeeMeR - Wto 22 Lip, 2014 19:56

Muszę się zapoznać ze śmietnikowym ajussim :mysle: , ale najpierw zakończyć znajomość z Ciapą - a to mi się podejrzanie dłuży.
Trzykrotka - Wto 22 Lip, 2014 20:05

*komentarzy zaległych ciąg dalszy

BeeMeR napisał/a:


Postać jest w dużej mierze smutasem oraz dupkiem, a aktor to przecież też chłopak o promiennym uśmiechu (co można zauważyć i w TGL) i przyjaznej, miłej osobowości (tak twierdzą niektórzy współaktorzy - np. CSW ;) ) który się w dramie uśmiecha cały jeden raz na 16 odcinków - przynajmniej tak od serca.


Żeby docenić Żabula trzeba zobaczyć Gumiho. I chyba King 2 Hearts.

Agn napisał/a:

Trzeba odpowiednio rozreklamować dramę, może Trzykrotka też obejrzy i nie będzie odkładała na wieczne "może kiedyś".

Dobij mnie, dobij :cry2: :cry2: Już i tak nogami przebieram, żeby zacząć... Tylko na materiały czekam.
Rany, ile dobra jest na stronie 58 wątku! :serduszkate: Ostrożnie wstaję z krzesła, bo chyba jestem lekko rozpłynięta.... i w stanie nieważkości :excited:

BeeMeR napisał/a:
Muszę się zapoznać ze śmietnikowym ajussim :mysle: , ale najpierw zakończyć znajomość z Ciapą - a to mi się podejrzanie dłuży.

Mus! Mus się zapoznać :banan_czerwony: Z Ciapą to ja pewnie Ciebie dogonię. A YAAS czekam na Agn (*Btw: BeeMer :kwiatek: chyba transport sosu nie dotarł :mysle: Czy ja mogę jeszcze raz prosić? :kwiatek: głównie o YAAS mi chodzi)

Siwonem się wspomagam, nie myślcie sobie. Skip Beata podglądam po troszku. Jaki on tam był piękny! I jak się nosił :paddotylu: Co tu dużo mówić, po Siwonie widać to czebolskie pochodzenie - do garniturów to on jest przyzwyczajony.


BeeMeR - Wto 22 Lip, 2014 20:16

Trzykrotka napisał/a:
Dobij mnie, dobij :cry2: :cry2: Już i tak nogami przebieram, żeby zacząć... Tylko na materiały czekam.
A nie masz ochoty na wycieczkę na wieś? Kto wie czy nie szybciej by było (tudzież mogę nagrać płytki - u Admete były na następny dzień - no chyba, że ona zgrała dramę i już płytek nie potrzebuje, bo nie sądzę, by je zachowała w tym przypadku :P )

Już leci furgonetka z transportem YAAS :kwiatek: - coś musiało wypaść po drodze, bo podsyłałam wszystko :mysle:

*leci ponownie obadać stronę 58*

edit: no tak, jak się strona zaczyna od wpisu o nocy z seksownym złym ajussim, to dalej może być już tylko lepiej :twisted:

Moje drugie dziecię usnęło, więc wróciłam do Atheny: Ciapa zachował się jak Pierdoła, przez co zginęli ludzie, a teraz motorem ściga motorówkę (nie takie rzeczy w bollywoodzie bywały, na obyrtkę bodaj również ;)

zooshe - Wto 22 Lip, 2014 20:45

BeeMeR napisał/a:

*leci ponownie obadać stronę 58*

Też obczaiłam co to była za pink landryna. :zawstydzona2:

BeeMeR - Wto 22 Lip, 2014 21:24

Skończyłam 9 odc. Atheny:
Ciapa i Ciapowa już ewidentnie czują mięte (on to od początku smęci za nią wzrokiem, teraz i ona zaczęła)


Bardzo mi się podobał cmentarz, na którym się działa akcja:


A teraz czas na zmianę, czyli 5 odcinek Fated jest już przetłumaczony, buachachachacha ;)

zooshe - Wto 22 Lip, 2014 22:13

BeeMeR napisał/a:

A teraz czas na zmianę, czyli 5 odcinek Fated jest już przetłumaczony, buachachachacha ;)

Piąty odcinek należy do Ojca Daniela. :serce: Choć Gun także miał kilka fajnych scenek np. masaż piersi. :rotfl:
Za to szósty, to powrót mistrza w wielkim stylu. :rotfl:



Jezu jak ja uwielbiam tego pajaca, zwłaszcza jak śpiewa ku uciesze bandy ajumm.


Agn - Wto 22 Lip, 2014 22:34

Zooshe napisał/a:
A po skończeniu dopada cię syndrom odstawienia, co jest bardzo bolesne więc szukasz czegoś równie dobrego i kiedy znajdziesz cała zabawa zaczyna się od nowa.
Normalnie jak ćpun na głodzie.

Na szczęście mam już, że tak zacytuję Edwarda C., "my personal brand of heroine". Więc mogę lecieć dalej z koksem. :mrgreen:
Zooshe napisał/a:
Rozumiem że marzy ci się orientalny Pan Doctor. :-D

Złośliwa...
Zooshe napisał/a:
Guk jest romantykiem, a nie zboczeńcem, który musi mieć na papierze co jak, ile razy i w jakiej pozycji.

To pewnie ustali się samo poza papierem. :lol:
Zooshe napisał/a:
Coś czuję, że skupią się bardziej na akcji i bijatykach, temat transeksualizmu traktując po macoszemu. Może się mylę ale złożone portrety psychologiczne nie są domeną Koreańczyków, są na to zbyt pragmatyczni.

Niekoniecznie. Koreańskie kino wygląda inaczej niż koreańskie dramy.
Zooshe napisał/a:
To też nie jest dobry przykład bo księciunio nijak w moim guście jest. Kogo by tu. :mysle:

W moim tym bardziej nie jest, ale obiektywnie rzecz biorąc to jest śliczny chłoptaś.
No i co z tego... :roll:
Zooshe napisał/a:
Yoo Oh Sung zupełnie jako facet mi się nie podoba ale jako aktor, miodzio.

Nie gadaj, za młodu był bardzo przystojny. Teraz też nic mu nie brakuje, po prostu kojarzy nam się głównie z rolą Gi Cheola, a na niego, przy całym uwielbieniu dla tej postaci, trudno "lecieć". ;)
Zooshe napisał/a:
Nie pamiętam czy ktoś to wrzucał.
Zajawka Night Watchman’s Journal
https://www.youtube.com/watch?v=6UAxdPjhVow

No dobra - chcę!
BeeMeR napisał/a:
W życiu nie miałam problemu po zupce chińskiej - stąd pewnie moje niedowierzanie i bagatelizowanie problemu :mysle:

Nie bagatelizuj, serio.
BeeMeR napisał/a:
Oczywiście, że pod namiotem kategoria "łatwo" i "szybko" jest jedną z absolutnie podstawowych IMHO.

Dla mnie ważniejsze jest moje dobre samopoczucie i bezpieczeństwo. Obyś nigdy się nie przejechała. :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Zabieranie pod namiot kobiety (innej niż narzeczona) takoż samo - to nie romantyzm, to pragmatyzm :P

Pragmatyzm podszyty lekko romantyzmem - w końcu pod namiot wziął Mi Rae, a nie jakąś inną babkę. Musi go ciągnąć właśnie w jej stronę. :)
BeeMeR napisał/a:
Muszkieterzy będą tłumaczeni przez tą samą dziewczynę co YAAS - a więc migusiem i dobrze :cheerleader2:

Rozumiem, że jest się z czego cieszyć. :mrgreen:
Zooshe napisał/a:
I jeszcze głupotka

Okej... Głupotka nr 1 - ale o co chodzi? Głupotka nr 2 - co za głupia donica z tej Mi Rae!!! :zalamka:
BeeMeR napisał/a:
Co do koszuli - ona przynajmniej okazję wykorzystała kiedy indziej, ale ES to pewnie całe lata czekała na następną :P

Powiem szczerze, to ja czasami tych bab z dramalandu nie rozumiem za nic. Normalnie przed nimi rozdziewają się takie ładne ciała, a te jak cnotki-niewydymki oczy chowają. :frustracja:
Zooshe napisał/a:
Pamiętacie tą scenę w której Dokko wrzucił do śmietnika płatki róż ale jeden nie chciał się odczepić? Kiedyś natrafiłam na fajną głupotkę wyjaśniającą że to była sprawka śmietnikowego ajussi. Niestety nie mogę jej teraz nigdzie znaleźć w czeluściach internetu. ;-(

Jeśli kiedyś mimo wszystko znajdziesz, to się podzielisz, PRAWDA? :flirtuje1:
Trzykrotka napisał/a:
Za to potem miała co z kochanego ciała zdejmować - babciny sweterek za sweterkiem, piżamka w kwiatki za piżamką :rotfl:

:shock:
zooshe napisał/a:
na Ciapę po prosu nie mogę patrzeć, taką czuję do niego awersję.

Zawsze będę powtarzać, żeś moja siostra. Myślimy bardzo podobnie.
Trzykrotka napisał/a:
Dobij mnie, dobij :cry2: :cry2: Już i tak nogami przebieram, żeby zacząć... Tylko na materiały czekam.

Yeeeeesssss!!! Będzie oglądanie Atheny!!!
Trzykrotka napisał/a:
Rany, ile dobra jest na stronie 58 wątku! :serduszkate: Ostrożnie wstaję z krzesła, bo chyba jestem lekko rozpłynięta.... i w stanie nieważkości :excited:

Podobnie jak moje przedpiszczynie musiałam zerknąć, co myśmy wyprawiały na tej magicznej 58 stronie. :twisted: Oj, faktycznie, działo się. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
A YAAS czekam na Agn

Daj znać, jak będziesz wszystko miała. Ja mam póki co do... yyy... chyba 7 odcinka, muszę pobrać resztę. :)
Trzykrotka napisał/a:
Siwonem się wspomagam, nie myślcie sobie. Skip Beata podglądam po troszku. Jaki on tam był piękny!

Oh my... :serce:
BeeMeR napisał/a:
no tak, jak się strona zaczyna od wpisu o nocy z seksownym złym ajussim, to dalej może być już tylko lepiej :twisted:

...czy tylko ja mam ochotę znów odtworzyć TĘ scenę? :rumieniec:
BeeMeR napisał/a:
Ciapa zachował się jak Pierdoła

A kiedyż mu się to nie zdarza? :roll:
zooshe napisał/a:
Też obczaiłam co to była za pink landryna. :zawstydzona2:

Oj była, była... Prawie cała strona podziwiania. Mniam. :D
BeeMeR napisał/a:
Jezu jak ja uwielbiam tego pajaca, zwłaszcza jak śpiewa ku uciesze bandy ajumm.

No nie rozerwę się ni choinki - tu TCH, tam chcę YAAS, to bym jeszcze połknęła, a i szykują się 2 apetyczne dramy. Znowu 5 na raz oglądać? Zwariuję...

BeeMeR - Wto 22 Lip, 2014 23:09

Agn napisał/a:
Zooshe napisał/a:
Guk jest romantykiem, a nie zboczeńcem, który musi mieć na papierze co jak, ile razy i w jakiej pozycji.

To pewnie ustali się samo poza papierem. :lol:
Co mi przypomina, że jak zwykle masz rację :kwiatek: bo on co najmniej dwa jej czułe punkty odkrył i użył później :twisted: Jeden nawet publicznie :twisted: acz prawie dyskretnie ;)

Agn napisał/a:
Obyś nigdy się nie przejechała. :kwiatek:
Obym. Inna sprawa, że ja już mam beztroskie czasy namiotowania za sobą. Teraz jestem na to za stara i potrzebuję komfortu łazienki.

Agn napisał/a:
obiektywnie rzecz biorąc to jest śliczny chłoptaś.
Nie jest. Serio.
Śliczny to jest Siwon :serce: Ale nie chłoptaś.

Agn napisał/a:
Głupotka nr 2 - co za głupia donica z tej Mi Rae!!! :zalamka:
Eee, nie. Głupia - ale i bardzo młoda - to była ES z Heirs. :P Mirae będę jej bronić, bo biorąc pod uwagę sytuację (tego co jej nagadał) też bym nie chciała na niego wtedy patrzeć - i to jego bolało bardziej. Scena z Heirs nie jest auto-kalką, choć niby podobna, każda ma inne usytuowanie w dramie i przebieg. Natomiast zupełnie nie rozumiem czemu Mirae się opierała gdy jej proponował wypad do Love Motelu - bo wyglądał tam tak, że na jej miejscu sama bym go zaciągnęła :zawstydzona2:
Agn - Wto 22 Lip, 2014 23:34

BeeMeR napisał/a:
Obym. Inna sprawa, że ja już mam beztroskie czasy namiotowania za sobą. Teraz jestem na to za stara i potrzebuję komfortu łazienki.

Myślałam raczej o twoim potomstwie, które może kiedyś mieć taką wycieczkę. :)
BeeMeR napisał/a:
Nie jest. Serio.
Śliczny to jest Siwon :serce: Ale nie chłoptaś.

Dlatego użyłam sformułowania "śliczny chłoptaś". Bo np. Siwon czy LMH też są prześliczni - z tym że nie chłoptasie. A Księciunio też ma swój wielki fandom zakochany w nim po uszy. Wiem, ciężko w to uwierzyć, ale tak jest. On jest takim typem ślicznoty - gładka buzia, białe ząbki, jasna cera, grzywa, oczy bez wyrazu, ale uśmiech jakby się z boysbandu urwał. Pod dzieweczki idealny. Z tym że grać nie umie, niestety.
BeeMeR napisał/a:
Natomiast zupełnie nie rozumiem czemu Mirae się opierała gdy jej proponował wypad do Love Motelu - bo wyglądał tam tak, że na jej miejscu sama bym go zaciągnęła :zawstydzona2:

Mam ten sam problem co Trzykrotka - brak mi wachlującej emotki. Albowiem potwornie gorąco mi się teraz zrobiło. Ufff jak mi pufff!
Lecę sobie przez 9 odcinek TCH. I jeśli oficjalnie jeszcze tego nie rzekłam, to mus mnie to nadrobić - uwielbiam CSW. I tę dramę też uwielbiam. Jest po prostu boska.
Btw na koniec 8 odcinka znów były wpadki z planu. :mrgreen:

Agn - Wto 22 Lip, 2014 23:47

:opad_szczeny: :opad_szczeny: :opad_szczeny:
Czy małżonek radnej Min właśnie walnął Jo Guka w pysk?! :shock: :shock: :shock:

Agn - Wto 22 Lip, 2014 23:56

Wiecie... ta sytuacja z rejestracją kandydatury Mi Rae bez jej wiedzy i zgody to jakaś bzdura jest. :?
Ale i tak dobrze się bawię. To w końcu dramaland a nie realne życie. :mrgreen:

Z uwag innych - dzieciak jest słodki. Mi Rae, widzę, od razu łapie z nim uroczy kontakt (w KSS też tak było, pamiętacie?). Jo Guk za to, jak każdy szanujący się bohater dramy, ma okropną nadąsaną matkę. :roll: Wietrzę, że będzie robić jakieś problemy, jakby Mi Rae miała ich za mało.
W dramie jestem zakochana. Po same uszy. :serce2: :serce2: :serce2:

BeeMeR - Wto 22 Lip, 2014 23:59

A czy ja przypadkiem nie pisałam, że relacja panów tak właśnie wygląda? :mrgreen: Raz sojusz, raz wojna. Jak Ci się podobała ich koszykówka? Bo mi bardzo :mrgreen:

Agn napisał/a:
ta sytuacja z rejestracją kandydatury Mi Rae bez jej wiedzy i zgody to jakaś bzdura jest. :?
Tja, a sprzedanie domu dziewczyny przez jej "przyjaciół" bez jej wiedzy? Toż to dramaland :mrgreen:

Cytat:
W dramie jestem zakochana. Po same uszy. :serce2: :serce2: :serce2:
Właściwie to ja też :serce2:
Nawet się dużo nie czepiałam :P

Agn - Śro 23 Lip, 2014 00:08

Koszykówka? Piekielnie! W ogóle świetnie jest pokazana ta relacja.

A Jo Guk? Właśnie zrobił coś, co ja uwielbiam w relacjach damsko-męskich wizualnie - powolne zbliżanie się do siebie. "Ostatnio robiłem rzeczy, których nie robiłem nigdy wcześniej. Robienie ich wymagało odwagi. Nie widziałaś tego? Przyznaję, że jestem złym człowiekiem, ale mam nadzieję, że nie widzisz we mnie kogoś podłego." Malutki kroczek naprzód. :serce: :serce: :serce:

Trzykrotka - Śro 23 Lip, 2014 08:15

Widziałyście, jak dziwnie grał CSW w dramach? Cztery (TCH, Athena, TGL, YAAS) w bloku od 2009 do 2014. Powiedzmy, że między TGL a YAAS były trzy lata. Ale między tą czwórką, a ostatnim z młodszej czworki (Bodyguard) upłynęło aż 6 lat. Jak Siwon... Mam nadzieję, że teraz nie zrobi sobie długaśniej przerwy :( Wiem, grał w filmach. Ale drama a film to kompletnie inny świat.
BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 08:42

Agn napisał/a:
Koszykówka? Piekielnie! W ogóle świetnie jest pokazana ta relacja.
Ano tak samo uważam - no i zachwycałam się panami niemało :mrgreen:

Agn napisał/a:
Jo Guk? Właśnie zrobił coś, co ja uwielbiam w relacjach damsko-męskich wizualnie - powolne zbliżanie się do siebie.
Tym też się zachwycam - w dramach: jak bohaterowie otwierają się na siebie, uczą nowych rzeczy, by dopasować się do drugiego i są z tym szczęśliwi, a nie zduszeni koniecznością. I tu to właśnie mam jak lubię:
- Jo Guk, początkowo szalenie zszokowany zachowaniem Mirae zaczyna nadawać na jej fali - czy to udając pełen pasji pocałunek przed jej przyjaciółmi tuż po tym jak go zdzieliła po łbie za rzekome obmacywanie, czy to "nie może już wytrzymać" przed jej byłym, tworzy po nocach cyrograf (który jest humorystyczny, ale służy głównie jednoznacznemu przekazowi: "jesteś moja") opracowuje poważniejsze pracowe projekty, a przede wszystkim na tych wszystkich wycieczkach, spacerach odpręża się, cieszy i może po prostu być sobą, a nie sztywnym politykiem określonym konwenansami.
Mirae przechodzi oczywisty makeover w elegancką panią polityk i nabiera nieco ogłady dyplomatycznej, ale poza ratuszem zostaje sobą (ja wprawdzie uważam, że jej charakter zmienił się zbyt gładko i może nawet trochę za bardzo, ale przymykam na to oko).
tak więc dostajemy parę która potrafi być elegancka i wyrafinowana kiedy trzeba (w pracy) oraz wyluzowana i radosna ze sobą.
A jeszcze drama pięknie pokazuje różnicę w zachowaniu Jo Guka z narzeczoną, a z Mirae, a nie tylko skupia się na pokazaniu jaka to z narzeczonej zła i wredna kobieta: choćby na przykładzie jedzenia:
- z narzeczoną robi dokładnie ale wyłącznie to, czego od niego oczekują, nic nadto - np. gdy ona przygotowuje kolację on wyraźnie włącza funkcję "standby" i po prostu przeczekuje.
- gdy Mirae coś robi, on wtyka nos w to co i jak, oferuje pomoc (niekoniecznie chcianą, bardziej by ją dotknąć czy się podroczyć) albo nawet gotuje dla niej sam z siebie.



To jest właśnie mój typ romansu - nic mi więcej do szczęścia nie trzeba w tej kwestii, a tu mam jeszcze cudne frenemity panów, ciekawy wątek polityczny (strasznie lubię też z jednego z kandydatów, który wygląda jak guru a wciąż ma problemy z kandydowaniem :lol: ) i galerię świetnych postaci. Niemalże zachwyconam :love_shower: Chyba jednak wielce zachwyconam :serce2: - już sam fakt ile mi się chce na ten temat klepać o tym świadczy :mrgreen:

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 08:48

Tja. - odnośnie długiej przerwy to mam nadzieję, że Kim Soo Hyun czyli Koszmita też nie zrobi sobie przerwy, bo na razie minęło kilka miesięcy i nic nie słychać o kolejnym projekcie, tylko reklamy, fanmeetingi itp. itd. Ja rozumiem, że to przede wszystkim agencja dyktuje, a on na ten rok dramę-pewniaka do nagrody już ma, niemniej np. film mógłby nakręcić - dotychczas kręcił średnio film i dramę rocznie, ale pewnie większa sława obliguje do większego koszenia kasy w inny sposób :mysle:
Trzykrotka - Śro 23 Lip, 2014 09:05

Mam nadzieję, że Admete się na to wszystko skusi :kwiatek: Ta drama ma szansę jej się podobać, zwłaszcza w ramach wakacyjnego odprężenia.
Może pani Kim Eun Sok po cięgach, jakie zebrała za Heirs, wróci do podobnych rozwiązań w nowej dramie? Byłoby pięknie, bo ona naprawdę wiele potrafi, tylko chyba czasami przydałby jej się ktoś jak redaktor. I oby znów bohaterami zrobiła dojrzałych ludzi. Mnie się w TCH - prócz innych rzeczy, o których już pisałam - bardzo podobała dojrzałość romansu, świadomość, dokąd się zmierza, oraz wyraźny komfort psychiczny i fizyczny, jaki mieli aktorzy grając ze sobą. Mowa ciała nie kłamie. W Heirs biedna PSH do końca dramy nie pozbyła się sztywności w stosunku do swoich obu partnerów - tutaj aż miło było patrzeć, jak bohaterowie uczą się siebie także w tej dziedzinie - i jak im to dobrze wychodzi

W ramach wakacyjnego odprężenia i czekania aż uzbiera mi się więcej Trotów, napoczęłam wczoraj FTLY.
Powiem Wam, że po pierwszym odcinku miałam wielkie WTF i byłam daleka od ekstazy. Bohater co prawda mial jedno z najgenialniejszych wejść, jakie w życiu widziałam :rotfl: ale potem to już tylko tłukło mi się po głowie, że oglądam podniesione do potęgi YAB skrzyzowane z Bennym Hillem. I że nie zniesę kolejnej potykającej się o własne nogi heroiny, dla której podstawowym słowem jest "przepraszam." I jeszcze ta Wang Ji Won w roli second lead... - nie lubię jej, nie poradzę. Choć miałam moment radości, kiedy w samolocie dawała pokaz humorku Danielowi - Jin Hyukowi: oho - Won z żonką wracają z wakacji :wink:
Na szczęście dwójka podniosła moje nadzieje na wyżyny - i teraz już mogę cieszyć się, że kolejna smakowita drama rzede mną :banan: Podobały mi się nawet wszelkie ograne motywy, jak zamiana numerka z 6 na 9 (czy tam odwrotnie), podły ukochany mówiący "to nie tak jak myślisz," bogaty czebol jako lek na wszelkie zło tego świata oraz nieśmiertelna scena przerabiania Kopciuszka w Królewnę w salonie piękności.
No i hotel w Makau, który postawił mi Jan Di z F4 przed oczy. Ach, ilez oni przezyli przygód na tych fałszywych weneckich kanałach...
Ucieszył mnie też widok knującego pana Parka - czyli opóźnionego w rozwoju brata Dong Chana z GG i królewskiego eunucha z Moon That Embraces The Sun.
Będziemy walczyć!
A na razie szukam programu do przerabiania ass na srt :( :( Inaczej dobrodziejstwa polskich literek nie dla mnie.

Edit
BeeMeR napisał/a:
Tja. - odnośnie długiej przerwy to mam nadzieję, że Kim Soo Hyun czyli Koszmita też nie zrobi sobie przerwy, bo na razie minęło kilka miesięcy i nic nie słychać o kolejnym projekcie, tylko reklamy, fanmeetingi itp. itd. Ja rozumiem, że to przede wszystkim agencja dyktuje, a on na ten rok dramę-pewniaka do nagrody już ma, niemniej np. film mógłby nakręcić - dotychczas kręcił średnio film i dramę rocznie, ale pewnie większa sława obliguje do większego koszenia kasy w inny sposób :mysle:

To samo Woo Bin, choć on przynajmniej zagrał w Chingu i kolejny film zapowiada (m.in z Rzygaczem). Ale chciałabym go widzieć jako bohatera pierwszoplanowego w dobrej, treściwej dramie.

Edit 2: Woo Bin naet 2 filmy ma w zapowiedziach na ten rok. Tylko kiedy my to obejrzymy? :roll:

Edit3 z załegłości
Agn napisał/a:

A że Siwon pojawił się na razie tylko w jednej scence - cóż, z tego co pisze Trzykrotka Siwon nie lubi się za bardzo przemęczać. Może nie chciał większej roli.

Nawet nie to, że on nie lubi się przemęczać - ma po prostu życie zawodowe podporządkowane Super Junior. A że o zamożności jego rodziny krążą legendy, a on sam też na pewno małych honorariów nie dostaje, to - nic nie musi.
Zawse mówiłam, że mus finansowy to najlepszy bodziec do rozwoju kariery.

Agn - Śro 23 Lip, 2014 09:29

Trzykrotka napisał/a:
Widziałyście, jak dziwnie grał CSW w dramach? Cztery (TCH, Athena, TGL, YAAS) w bloku od 2009 do 2014. Powiedzmy, że między TGL a YAAS były trzy lata. Ale między tą czwórką, a ostatnim z młodszej czworki (Bodyguard) upłynęło aż 6 lat. Jak Siwon... Mam nadzieję, że teraz nie zrobi sobie długaśniej przerwy :( Wiem, grał w filmach. Ale drama a film to kompletnie inny świat.

Nie wiem, jak teraz to będzie wyglądało, ale ponoć zajął się jakąś szkołą aktorską, może nie mieć za dużo czasu, by wystąpić w czymś jeszcze w tym roku. Liczę, że w przyszłym coś będzie.
BeeMeR napisał/a:
no i zachwycałam się panami niemało :mrgreen:

Ja się teraz zachwycam, jak koguciki kłócą się przy Mi Rae, gdzie będzie sztab wyborczy i który budynek jest lepszy, wyzywają się od szpiegów przeciwnych partii, kłócą się o plakaty i zaraz zaczną na siebie warczeć. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
tak więc dostajemy parę która potrafi być elegancka i wyrafinowana kiedy trzeba (w pracy) oraz wyluzowana i radosna ze sobą.

I ja się właśnie tym bardzo raduję. Świetnie się zaczynają do siebie docierać. :)
BeeMeR napisał/a:
Chyba jednak wielce zachwyconam :serce2: - już sam fakt ile mi się chce na ten temat klepać o tym świadczy :mrgreen:

Za co ci cześć i chwała, bo to zawsze inaczej, jak sobie można powymieniać wrażenia. A jak cieszy, jak się myśli tak samo! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
A na razie szukam programu do przerabiania ass na srt :( :( Inaczej dobrodziejstwa polskich literek nie dla mnie.

Piknij do Anaru na priva, bo ma taki, to ci podpowie. A na razie na tym wątku ma takie zaległości, że jej może umknąć twój wpis.
Trzykrotka napisał/a:
To samo Woo Bin, choć on przynajmniej zagrał w Chingu i kolejny film zapowiada (m.in z Rzygaczem). Ale chciałabym go widzieć jako bohatera pierwszoplanowego w dobrej, treściwej dramie.

Może w przyszłym roku coś nam obrodzi? Ja już mam wizję absolutnego szczęścia - drama z LMH, drama z CSW, drama z Woo Binem - rok 2015 byłby boski. :serce:

Edycja: zmieniają wizerunek Mi Rae, czyli "total political make over". To jest niesamowicie piękna kobieta. W razie gdyby ktoś wątpił...

Trzykrotka - Śro 23 Lip, 2014 09:32

Agn napisał/a:

Może w przyszłym roku coś nam obrodzi? Ja już mam wizję absolutnego szczęścia - drama z LMH, drama z CSW, drama z Woo Binem - rok 2015 byłby boski. :serce:


I z Siwonem - dodaj, że z Siwonem :serce: - niechby nawet tajwańska drama, w której miał grać :excited: :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:

Piknij do Anaru na priva, bo ma taki, to ci podpowie.

Racja - Anaru :olsnienie: - dzięki :kwiatek:

Agn - Śro 23 Lip, 2014 09:34

Cytat:
I z Siwonem - dodaj, że z Siwonem :serce: - niechby nawet tajwańska drama, w której miał grać :excited: :trzyma_kciuki:

Aaaaa!!! Zapomniawszy, sowwy!
Więc tak - wizja roku 2015 jako roku pełnego szczęścia:
1. Drama z LMH.
2. Drama z Woo Binem.
3. Drama z Siwonem.
4. Drama z CSW.
Tylko nie wszyscy w jednej, bo zeza dostanę!!!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group