To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Supernatural

praedzio - Wto 04 Mar, 2008 21:23

No, moje gratulacje!! :oklaski: Obok takich życzeń nie można przejść obojętnie :P Ciekawe, co na to Jensen... ;)

A ja przed chwileczką obejrzałam sobie Folsom Prison Blues i nucąc Alice in Chains (piosenka końcowa) zabieram się za robienie co ciekawszych screenów z odcinka. Uh! Jak ci bracia wyglądają w więziennych ciuchach! :slina: Trudno mi się było skupić na fabule, kiedy widziałam Sammy'ego z mopem w ręku... :mrgreen: :serce:

Admete - Wto 04 Mar, 2008 21:27

Na Filmwebie jest ankieta na serialowych braci:

http://seriale.filmweb.pl/#

praedzio - Wto 04 Mar, 2008 21:34

Czy mi się wydaje, czy też Winchesterowie są na drugim miejscu? ;)
Admete - Wto 04 Mar, 2008 21:35

Nie wiem dokładnie, bo strona mi wolno chodzi...
Co do tej fazy, o której wspomniała powyżej Riella, to ja zaproponowałam, żeby zagrał lotnika z Dywizjonu 303 ;-)

Deanariell - Wto 04 Mar, 2008 21:37

Admete napisał/a:
zaproponowałam, żeby zagrał lotnika z Dywizjonu 303

Albo pilota Vipera w BSG :serduszkate:

Deanariell - Wto 04 Mar, 2008 21:38

praedzio napisał/a:
Obok takich życzeń nie można przejść obojętnie :P Ciekawe, co na to Jensen... ;)

Nic... pewnie nawet nie ma pojęcia i czasu, żeby czytać takie rzeczy... Ale co tam :wink:

Admete - Wto 04 Mar, 2008 21:39

I tak doszłyśmy do ustalenia, że na człowieka jest zbyt przystojny i zostałby Cylonem - niestety ;-)
Deanariell - Wto 04 Mar, 2008 21:43

Admete napisał/a:
I tak doszłyśmy do ustalenia, że na człowieka jest zbyt przystojny i zostałby Cylonem - niestety ;-)

W sumie dlaczego niestety? Mogłabyś mieć taki model na wieczność i nigdy by się nie popsuł... :rotfl:

praedzio - Śro 05 Mar, 2008 14:33

Dean-Cylon... He he... Ciekawe te wasze dyskusje... ;)

Ja tylko chciałam napomknąć, że ptaszki ćwierkają, iż w finale sezonu, czyli w odcinku 16 ma się pojawić serialowa Ellen... Fajnie! Troszkę się za nią stęskniłam. :-D

Admete - Śro 05 Mar, 2008 14:36

O to dobra wiadomośc :-) Ellen jest ciekawą postacią i szkoda byłoby ja całkiem stracić z oczu. Jeśli Bobby jest teraz figura ojca, to Ellen matki :-)
Praedzio - co do dyskusji, to wystarczy wymienić sie gg ( służę swoim ;-) ) i umówic na fazę.

praedzio - Śro 05 Mar, 2008 17:14

Padłam i leżę! :excited: Najświeższe wiadomości dot. SPN:
Cytat:
Dobrą informacją zaszczyciła nas stacja The CW, gdyż emisja nowych odcinków Supernatural została przesunięta z 24-ego na 3-ego kwietnia! Do nowych odcinków został już tylko miesiąc!

Tak prezentuje się ramówka przyszłych odcinków:
3x13 - 03.04.08
3x14 - 10.04.08
3x15 - 17.04.08
3x16 - 24.04.08


Jako, że zima do mnie wróciła (od jakiejś półtorej godziny za oknem gęsto sypie śnieg), postanowiłam czegoś poszukać na rozgrzewkę ( :lol: :lol: :lol: ):
10 najgorętszych scen telewizyjnych
Jak się domyślacie - zachwyciło mnie miejsce piąte... :cheerleader2:

P.S. Co do tej fazy - trochę się boję o swoje zdrowie psychiczne (wciąż miewam różne dziwne zwidy - dziś w MPK-u widziałam chłopaka z rysów twarzy podobnego do Sama :zalamka: ), ale pewnie dam się namówić. :P

Admete - Śro 05 Mar, 2008 17:19

Cieszę się z powodu szybszej emisji odcinków, ale z drugiej strony potem całe 6 lub nawet 7 miesięcy bez nowych odcinków Spn będzie katorgą.
praedzio - Śro 05 Mar, 2008 17:31

No, fakt. Sezon zamiast wznowić się, to się skończy 24 kwietnia... :(
P.S. Hej! A dlaczego 7 miesięcy? :shock: Nie przesadzajmy w tym pesymizmie... ;) Daję im NAJWYŻEJ 6 miesięcy przerwy. :uzi:

Admete - Śro 05 Mar, 2008 17:34

Faktycznie - źle policzyłam - najwyżej 6, może nawet mniej ;-) To i tak pół roku... Właśnie oglądam 8 odcinek Kronik, napiszę w odpowiednim watku, ale muszę przyznać, że trzyma w napięciu.
praedzio - Śro 05 Mar, 2008 17:39

O, też zaraz będę oglądać! :mrgreen:
praedzio - Czw 06 Mar, 2008 07:54

No, dooobraaa.... Ze wstydem i podkulonym ogonem donoszę, że mój ulubiony Supernaturalny serwis dał ciała, bo okazuje się, że to nie nowe odcinki SPN-u będziemy oglądać od 3 kwietnia, tylko powtórki. A najnowsze odcinki będą lecieć jednak od 24-go... Mea culpa!!! :ops1:
Na pocieszenie dodam tylko, że będzie mniejsza przerwa między jednym a drugim sezonem. :mrgreen:
Tutaj odnośnie planów CW: http://blogs.trb.com/netw..._midseason.html

Znalazłam też fajną stronkę odnośnie muzyki w SPN. Może już ją widziałyście, ale chyba warto zapisać sobie do Ulubionych. ;)
http://fan.cha-otical.net/spnmusic/

Admete - Czw 06 Mar, 2008 13:38

Nic nie szkodzi :-) Nie zdążyłam się jeszcze przyzwyczaić do tych niby - nowych terminów. Potem juz tydzień po tygodniu? Tak? Ostatecznie ma być 5 czy 6 nowych?
praedzio - Czw 06 Mar, 2008 14:10

Z tego, co wiem - 4. Odcinek 3x16 ma być finałowym. Ale ja już niczego nie jestem pewna... ;)
praedzio - Czw 06 Mar, 2008 20:51

Wywiadzik :D :

Cytat:
Źródło: FirefoxNews
Tłumaczenie: Hypatia, SSJ z supernatural.com.pl

Ostatni epizod zrobiony przed strajkiem „Jus in Bello” został wyemitowany. Poświęcony szeroko serialowej mitologii pozostawia fanów w obliczu konieczności długiego oczekiwania na 24 kwietnia, gdy rozpocznie się emisja ostatnich 4 odcinków 3 sezonu. Sera Gamble, producent i scenarzystka serialu zgodziła się porozmawiać z Firefox News o swoim powrocie do pracy, z czego śmieje się ekipa, dopasowaniu tatuaży, zorientowanych w sytuacji fanach oraz jakie ciężkie czasy czekają Sama i Deana Winchesterów.

FFN: Jak strajk wpłynął na ciebie jako scenarzystkę? Pracowałaś nad innymi niezależnymi projektami?
SG: Cóż, najważniejsze było to, że przestałam pracować. Byłam zaangażowana w kilka projektów, które stanęły w zawieszeniu. Niektóre można jeszcze ocalić, ale jestem przekonana, że strajk niektóre z nich zniszczył. Ale podchodzę do tego ze spokojem. Spodziewałam się, że to nastąpi. Prawie każdy scenarzysta, którego znam poniósł jakieś szkody z powodu strajku. Wiele osób zostało zwolnionych, albo ich seriale zlikwidowano, więc biorąc to pod uwagę, mogę uważać się za szczęściarę. Mam pracę, do której mogę wrócić. I tak, próbowałam wykorzystać ten czas strajku w mądry sposób. To, że nie mogłam pisać czegokolwiek dla studia postrzegałam jako okazję do pracy nad materiałem, którego nigdy nie mogłabym ubrać w te lekkie, łatwo-zrozumiałe komercyjne opakowanie. Wzięłam się za swój ulubiony zwariowany pomysł i całkowicie się w nim pogrążyłam na kilka tygodni. To działało, strajk jednak był bardzo stresujący, czułam się wypalona i wykończona. Teraz czuję się w swoim żywiole, dlatego tak bardzo kocham pisać.

FFN: Jak to jest wrócić do pracy? Czy ludzie są podekscytowani? Czy to był gładki proces, zacząć od tego miejsca, w którym się skończyło?
SG: O 3 popołudniu pierwszego dnia, wszyscy się podśmiewali, że jest tak, jakbyśmy nigdy nie przestali. Bałam się, że zapanuje kompletny chaos, ponieważ są tylko 3 tygodnie na to, by się zebrać, zanim ruszy produkcja. Ale wszyscy wrócili skoncentrowani i gotowi do pracy. Właściwie wszystko idzie dużo lepiej niż przypuszczałam. Zdarzyła się jedna zabawna rzecz: pierwszy scenariusz był niemal skończony przed przerwą w pracy i to jest niesamowite wobec nowego kontekstu.
To jasny, wyższy ideowo odcinek – kręcony w dokumentalnym stylu przez takich frajerowatych niby-łowców duchów, których pokazaliśmy w pierwszym sezonie. Cała godzina to „pilot” serialu dla kablówki noszącego tytuł „Ghostfacers” [Kłopoty z duchami?]. Więc odeszliśmy od naszego normalnego stylu. I jest on całkowicie niezwiązany, zatrzymujący mitologię w miejscu, gdzie znalazła się w „Jus in Bello”, co byłoby wspaniałe gdybyśmy mieli więcej czasu do zakończenia właściwego wątku.
W rzeczywistości był to konieczny moment oddechu dla naszej widowni, zanim byśmy ją wprowadzili w sprawę Deana. Ale będąc częścią finałowego biegu skróconego sezonu, jako odcinek, z którym powracamy, nabiera tej ważności, której nie można pominąć. Wszyscy się z tego śmialiśmy, bo to jedna z tych poza-naszą-kontrolą rzeczy, które zaistniały w wyniku strajku, i z którą musieliśmy się pogodzić. Myślę, że nasza publiczność też musi. Jest zorientowana w sytuacji i rozumie to. To jeden z tych szaleńczo rozrywkowych odcinków, więc z mojej strony, cieszę się, że go zrobimy. Byłoby smutno, jeśli strajk, by się przedłużył i nie zostałby nakręcony.

FFN: Jak skrócenie 3 sezonu wpłynie na historie, które obejrzymy w następnych czterech odcinkach?
SG: Niektóre zostaną skondensowane, a niektóre przerzucone na następny sezon. Musimy mocno się postarać przy tworzeniu historii, ale te decyzje nie były trudne do podjęcia. To oczywiste, która historia musi być zakończona: umowa Deana. Jego czas się kończy; zmierza do piekła. Mają bardzo mało czasu, by spróbować go ocalić. Finał sezonu będzie poświęcony ostatniemu dniowi Deana.

FFN: A co z 4 sezonem, jesteś optymistką?
SG: Jeśli bylibyśmy w Vegas i miałabym 100$ w kieszeni, 92$ postawiłabym na 4 sezon, a pozostałe 8$ wydałabym na bardzo mocnego drinka, gdybym się pomyliła.

FFN: W „Dream a little dream of me” Cathryn Humphris została wymieniona jako adaptatorka oraz razem z tobą jako autorka scenariusza. Czy możesz nam opowiedzieć o tym odcinku, w jaki sposób takie współ-pisanie działa?
SG: „Dream” nie był tak bardzo wspólny co do pisania scenariusza, jak praca w zespole. Ja zaczęłam, Cathryn skończyła. Faktycznie, to po prostu podałam pomysł, Erik go zatwierdził i zaczęłam nad nim pracować. Jakiś tydzień później wpadł Erik i powiedział mi, ze potrzebuje mnie przy następnym odcinku, więc wyłączył mnie z „Dream” i dał go Cathryn. Było to konieczne w obliczu zagrożenia strajkiem. Napisałam „Jus in Bello” w dużo krótszym czasie, niż zwykle przeznaczamy na odcinek. Ale nie przywiązuję do tego dużej wagi, ponieważ takie rzeczy zdarzają się bez przerwy, gdy pracujesz w TV. Czas leci, rzeczy się zmieniają, scenarzyści i reżyserzy są ponownie wyznaczani, a ty piszesz tak szybko jak potrafisz. To jeden z moich ulubionych aspektów tej pracy. Dobrze mi idzie w obliczu takiej presji i krótkich terminów.
A co do „Dream” - musiałam oddać go Cat. To był bardzo specyficzny koncept przekazany w surowej formie, nie zrobiłam tej całej roboty dotyczącej logicznej strony odcinka. Ale Cat poradziła sobie, naprawiła te wszystkie niedociągnięcia, które po mnie odziedziczyła i uczyniła go dużo lepszym niż był.

FFN:
Dean ma swój duży przełom, gdy uświadamia sobie, że wcale nie chce i nie zasługuje na to, by pójść do piekła. W międzyczasie Sam w „Malleus Maleficarum” mówi, że jego zdaniem powinien stać się bardziej podobny do Deana. Jakie emocje staną się udziałem braci w tych następnych odcinkach?
SG: Dean może nie chce iść do piekła, ale to poważna sprawa. Szamoczą się w tej walce. Próbują wszystkiego, co im przyjdzie na myśl i wciąż ponoszą porażki. Przez cały sezon mówimy, że umowa Deana nie jest czymś, z czego mógłby się z łatwością wymigać. Nie wie, który demon trzyma jego kontrakt, a nawet jeśli by wiedział, Bela zabrała Colta, więc nie ma żadnej skutecznej broni. Ma kompletnie przerąbane, co ma bardzo duży wpływ na uczucia obu braci.

FFN: W „Jus in Bello” przedstawiliście nowego złego przeciwnika, Lilith. Możesz coś więcej o niej powiedzieć?
SG: Zobaczycie ja jeszcze i nie wyniknie z tego nic dobrego. W „Jus in Bello” dowiedzieliśmy się, że Lilith jest bardzo potężna. Pstryk, komisariat wybucha. W nadchodzących odcinkach zobaczycie, że jest także sprytna, co oczywiście jest złą wiadomością dla Sama.

FFN: Agent Henriksen jest bardzo lubiany przez wszystkich, a jego relacje z Winchesterami były świetne. Proszę powiedz mi, że przeżył!
SG: Skoro tak ładnie prosisz... Cóż, jeśli nawet nie przeżył to od kiedy w „Supernatural” śmierć oznacza, że kogoś nie zobaczymy ponownie?

FFN: Te tatuaże były bajeranckie. Jak długo to planowaliście?
SG: Pamiętam jak Ben Edlund mówił już w poprzednim sezonie, kiedy pisałam „Born Under a Bad Sign”. Zgodziliśmy się, że jeśli bylibyśmy Samem, pierwszą rzeczą jaką byśmy zrobili byłoby wzięcie amuletu chroniącego przed opętaniem i wytatuowanie sobie go na skórze. Przypomniało mi się o tym, podczas pracy nad „Jus in Bello”, kiedy amulety były ważną częścią tego odcinka. Udało mi się wepchnąć tam te tatuaże i wyszła z tego niezła scena. Oczywiście Sam i Dean musieli mieć identyczne tatuaże. Jak mogłoby być inaczej? Przy okazji, uważam, że te tatuaże staną się kultowymi i fani zrobią sobie takie same!

FFN: Fani są podzieleni w kwestii Ruby i Beli, niektórzy je lubią, niektórzy nie. Czy czytasz opinie fanów w sieci?
SG: Jasne, czasami czytam, ale w małych ilościach, spośród wszystkich opinii przeczytałam zaledwie ziarnko soli kamiennej. Zdarza się nam rozmawiać o tym w Sali produkcyjnej, bo przecież robimy ten serial dla fanów. Nie tworzymy wielkiego, proceduralnego, kryminalnego serialu, który oglądają dziesiątki milionów ludzi sprawdzających codziennie swoje maile i przetrzepujących wszystkie tabloidy w poszukiwaniu informacji o swoim ulubionym serialu i robiących sobie paznokcie na wzór swoich ulubieńców. Robimy mały serial dla dosyć małej widowni z niewiarygodnie wiernymi fanami, którzy wyłączają światła, przygotowują popcorn, siadają i delektują się serialem. Potem piszą posty typu „zauważyłem to, kiedy oglądałem ten odcinek po raz trzeci”, szacuneczek dla nich. Nasi fani się nie opieprzają.
Wracając do tematu, wiedzieliśmy, że trudno będzie przekonać fanów do nowych postaci. Przewidzieliśmy również, że z Ruby będzie trochę łatwiej, szybko dowiedzieliśmy się, iż jest demonem. Same demony stały się ważną częścią „Supernatural”, zarówno te płci męskiej jak i płci żeńskiej. A zwrot akcji z nią związany, to że chce pomóc braciom, zaintrygował wszystkich.
Jeśli chodzi o Belę, to scenarzystom się ona bardzo podoba. Osoba, która porusza się w nadprzyrodzonym świecie w zupełnie inny sposób niż Sam i Dean, ma zupełnie inne cele. Widziałam wypowiedzi w stylu „Nienawidzę jej”, ale chodzi o to, że my wcale nie chcemy, żebyście ją pokochali. Jest egoistyczną, podstępną złodziejką, która ciągle naraża naszych bohaterów na niebezpieczeństwo bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Nigdy jej nie pokochacie. Co najwyżej możecie pokochać nienawidzenie jej i my mamy nadzieję, że tak też właśnie zrobicie.

FFN: Możesz nam zdradzić rolę Ruby i Beli w kolejnych odcinkach?
SG: Ruby będzie zajmować się wojną demonów i Samem, także w tym kontekście ją zobaczycie. Podoba mi się jej udział w tej historii, bo mimo że nie raz już udowodniła, że jest potężnym sprzymierzeńcem i tak nie do końca jej ufamy. Jest demonem, a Sam i Dean wiedzą o demonach tylko tyle, że nie należy im ufać. A jeśli chodzi o Belę to zwinęła Colta, naprowadziła na nich Henriksena, co poskutkowało atakiem demonów na posterunek. Dean jest za pomysłem zabicia jej.

FFN: Wielu się zastanawia, czy zobaczymy jeszcze Ellen.
SG: Tak! Zobaczymy ją w finałowym odcinku!

FFN: Czy pojawi się jakaś nowa postać w świecie łowców?
SG: Piszę właśni przedostatni odcinek tego sezonu i w nim pojawi się nowy łowca. Nie chcę nic o nim mówić, bo dzisiaj jest to paranoik, który zrobi wszystko, żeby przeżyć, ale kiedy odcinek będzie w trakcie kręcenia może się zmienić w przyjazną pasterkę płci żeńskiej z Normandii. Każdy ze scenarzystów ma kilka pomysłów na łowców i czekamy tylko na odpowiedni moment, w którym moglibyśmy ich wprowadzić.

Admete - Czw 06 Mar, 2008 21:06

Bardzo dobry wywiad :-) Strasznie mi sie podoba wypowiedź o tym, dla kogo robią ten serial i jakich mają wiernych fanów. czuję się doceniona. Uważam, że jako fan tez się - cytuję ;-) "nie opieprzam".
Czuję, że czeka nas jeszcze morze angstu.

praedzio - Czw 06 Mar, 2008 21:15

Mnie zafrapował ten fragment:
praedzio napisał/a:
FFN: Agent Henriksen jest bardzo lubiany przez wszystkich, a jego relacje z Winchesterami były świetne. Proszę powiedz mi, że przeżył!
SG: Skoro tak ładnie prosisz... Cóż, jeśli nawet nie przeżył to od kiedy w „Supernatural” śmierć oznacza, że kogoś nie zobaczymy ponownie?

Czyżby... czyżby...? ;)
praedzio napisał/a:
Nie tworzymy wielkiego, proceduralnego, kryminalnego serialu, który oglądają dziesiątki milionów ludzi sprawdzających codziennie swoje maile i przetrzepujących wszystkie tabloidy w poszukiwaniu informacji o swoim ulubionym serialu i robiących sobie paznokcie na wzór swoich ulubieńców.

Nie byłabym tego taka pewna... :mrgreen:
praedzio napisał/a:
Robimy mały serial dla dosyć małej widowni z niewiarygodnie wiernymi fanami, którzy wyłączają światła, przygotowują popcorn, siadają i delektują się serialem. Potem piszą posty typu „zauważyłem to, kiedy oglądałem ten odcinek po raz trzeci”, szacuneczek dla nich. Nasi fani się nie opieprzają.

Szacuneczek odwzajemniony!!! :kwiatki_wyciaga:

Admete - Czw 06 Mar, 2008 21:42

Taaa...Agent Henrickson jako anioł opiekuńczy Winchesterów ;-) Albo wręcz przeciwnie - przerobiony na demona. To ostatnie byłoby okropne. Cóż - oni tam dobrze wiedzą, że bez fanów Spn juz dawno przestałby istnieć.
Caitriona - Czw 06 Mar, 2008 22:30

Admete napisał/a:
Albo wręcz przeciwnie - przerobiony na demona

Od razu o tym pomyślałam... Nie było by to miłe...

SPN to fantatstyczny serial i ma wiernych fanów - dobrze że nas doceniają :mrgreen:

praedzio - Czw 06 Mar, 2008 22:35

No i niewesoła informacja:

Cytat:
Samantha Ferris prawdopodobnie jednak nie pojawi się ponownie w Supernatural. Oto, co napisała na swoim blogu:

Przykro mi, ale nie jest najlepiej.
Próbowaliśmy, ale oferta "Supernatural" jest nie do przyjęcia. Kosztowało mnie to sporo pracy i pieniędzy. Chyba jednak nie są zainteresowani powrotem Ellen. Trudno, będą inne role.
Chcę was tylko uprzedzić. Ellen nie wróci.
Oficjalna informacja zostanie podana w piątek.
Dam wam wtedy znać, ale nie jestem pewna tego na 100%.

Dziękuję wam wszystkim za wyrazy uznania i wsparcie.


BUUUUUUU...!!! :cry2: Ja się tak nie bawię! :cry2:

Admete - Pią 07 Mar, 2008 05:31

Buuu...Ciekawe jaka to była oferta i dlaczego była "nie do przyjęcia". Jestem rozczarowana.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group