Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Nie 20 Lip, 2014 20:42
Okazuje się stopniowo, że do mnie przemawiają seriale kostiumowe, o ile nie są za długi jak Empress Ki i nie skupiają się li i jedynie na przepychankach pałacowych
BeeMeR - Nie 20 Lip, 2014 20:51
| Trzykrotka napisał/a: | pamiętacie scenę z autocytatem scenarzystki w Heirs? Kiedy to mama Tana odstawiona na bóstwo przychodzi na wywiadówkę jako mama Eun Sang? W rękach Dyrektorzycy pojawił się tam folder z profilami rodziców, którzy w poprzednich latach cóś tam sponsorowali w Jeguk. Na pozycjach 2,3,4,5 byli panowie z AGD. Ale listę na pozycji 1 otwierał CSW | O, będę musiała ponownie obadać rzeczony folder
| zooshe napisał/a: | | Jeśli chcieli wywołać salwy śmiechu to im się udało ale chybo nie o to powinno chodzić w tak decydującym momencie. Co to miało być??!!!! Kto pisał do tego scenariusz., proszę niech zmieni zawód. Co za żenada. | W moim przypadku nie było żądnej salwy, tylko klasyczny "headdesk" i natychmiastowe wyłącznie odcinka w połowie . Reanimowałam humor przed snem TCH.
Nawiasem - jak mi się szalenie podoba ta scena:
Gdy on domaga się niby jakiegoś raportu o pracach urzędu miasta, który go nic a nic nie interesuje i tak się po prostu bawi jej ręką
Już widzę oczyma duszy, że Agn też ómrze piękną śmiercią
zooshe - Nie 20 Lip, 2014 20:54
| Agn napisał/a: |
Ogladam TCH i dochodze do wniosku, ze jestem wyjatkowo tepa. NIC nie rozumiem o co chodzi z pieniedzmi, ktore miala dostac Mi Rae, ale nie dostala. Moze mi to ktos objasnic jak pieciolatkowi? |
Jak wspominała Beemer zostały zdefraudowane. Sposób działania jest taki: zlecasz jakąś inwestycje za pieniądze publiczne (np budowę kolejnego niepotrzebnego nikomu mostu ) lub konkurs piękności oczywiście wydajesz na to o wiele więcej kasy niż potrzeba która potem wraca do ciebie. Mi Rae wygrała konkurs ale pieniędzy nie zobaczyła na oczy choć na papierze wszystko wygląda legalnie.
Pracowałam kiedyś przy przetargach więc trochę wiem jak urzędnicy wydają publiczne pieniądze.
| BeeMeR napisał/a: |
TCH
Zapomniałam napisać że bardzo mi się podobało wyznanie "nie jestem pewien ale chyba cię kocham" - pasuje mi do postaci, która była cholernie pewna wszystkiego, zwłaszcza siebie, póki nie trafiła na swój własny, osobisty tajfun.
To naprawdę dobrze przemyślana drama |
Też mam kilka ulubionych scen z udziałem Guka kiedy się wacha i nie jest pewny niczego, ale to dopiero pod koniec, teraz nie będę spojlerować.
| Trzykrotka napisał/a: |
Narzeczona faktycznie piękna i wiecznie uśmiechnięta - czy Wy też (pytam osoby, które dokończyły dramę) miałyście tak mordercze uczucia względem niej pod koniec? Bo ja to po prostu |
Ach tyle co mi krwi napsuła.
Oczywiście na końcu trochę ją wybielili ale i tak zabić taką.
[quote="Trzykrotka"]
Trot Lovers
Zdawaj relacje.
Co prawda u mnie drama leży w pudełku z opisem "bliżej nieokreślone kiedyś" jak już skończę wszystkie napoczęte i planowane, ale głupotki na dramatroll są całkiem zachęcające.
Trzykrotka - Nie 20 Lip, 2014 21:13
| BeeMeR napisał/a: |
Nawiasem - jak mi się szalenie podoba ta scena:
|
A - że tak się głupio zapytam: jak tam scena kissu w samochodzie, którą tu kiedyś zapodawałam? Ja ją sobie oglądałam tyle razy, że się nie przyznam
Proszę jeszcze o zwrócenie uwagi na to, że w scenach kampanii Mi Rae i Guka potem gra muzyka SuJu. A urzędnicy miasta Inju z panią burmistrz na czele wygrywają konkurs i samochód tańcząc do tego kawałka:
https://www.youtube.com/watch?v=x6QA3m58DQw
Jak wypatrzyła czujna Gosia (masz od niej pozdrowienia, Admete ), MiRae tańczy partię Siwona
O Trotach napiszę więcej, obiecuję
zooshe - Nie 20 Lip, 2014 21:33
Dawno nie było głupotek.

BeeMeR - Nie 20 Lip, 2014 22:19
| Trzykrotka napisał/a: | A - że tak się głupio zapytam: jak tam scena kissu w samochodzie, którą tu kiedyś zapodawałam? Ja ją sobie oglądałam tyle razy, że się nie przyznam | To nie jest głupie pytanie (ja to się nie przyznam ile razy widziałam pewną scenę z Atheny, do której nawet jeszcze nie doszłam ): dokładnie tak, jak przewidywałam , czyli scena kissu w dramie, po wypadkach, po których następuje (szukania zguby po całym Inju i okolicy), okraszona odpowiednim dialogiem (przypominającym co do kogo należy, kto kogo może zdzielić po gębie i za co oraz jak to nie należy ufać facetom, szczególnie takiemu jednemu) wypada znacznie lepiej. No i wiem też, że to on specjalnie rozłożył siedzenia, tak więc już się nie dziwię że mają tyle miejsca, w końcu to nie mały fiat
Kissu ładne - ale bardziej mi się podoba sekwencja z tej usuniętej sceny - usunięcia której nie zrozumiem pewnie nigdy.
Wspólne oglądanie wschodu słońca mi się podobało - krótkie a ładne
A jeszcze w kwestii zdefraudowanych pieniędzy m.in. z nagrody Mirae - niewątpliwie poszły do kieszeni i na łapówki. Była tam scena pt. "umyłam ci samochód" - nie pamiętam czy ojcu czy bratu byłego burmistrza, niemniej podejrzewam z dużą dozą prawdopodobieństwa, że w bagażniku znajduje się prezent - jak i bywało w KoD bodaj "Parkowanie samochodu", "sprzątanie schowka na kije golfowe" czy jakkolwiek to się zwało.
- Jo Guk musiał przypomnieć mi, że jest sukinkotem, co to trzyma wróbla w garści i gołębia na dachu. Acz wróbel i gołąb doskonale o sobie wiedzą.
- jak można spaprać scenę prysznicową? I zrobić ją tak totalnie bezpłciową
Admete - Pon 21 Lip, 2014 06:28
| Trzykrotka napisał/a: | Jak wypatrzyła czujna Gosia (masz od niej pozdrowienia, Admete ), MiRae tańczy partię Siwona |
Pozdrów ją ode mnie. Miałam właśnie pytać jak tam Gosia i Koyla Zostały mi trzy odcinki Arang - uwielbiam tę dramę. W odcinku 17 był porządny kissu poprzedzony odsłonięciem ramionka bohatera No takich bezeceństw to się po dramie nie spodziewałam, no ale przecież ramionko trzeba było opatrzyć Po małym spowolnieniu historii znów dostałam akcje z duchami, odkrywanie wydarzeń sprzed lat, knowania bogów i dramaty ludzi.
Trzykrotka - Pon 21 Lip, 2014 10:08
Obejrzałam Trot - ile bylo - teraz biorę się do FTLY
Wczoraj zapuściłam sobie 2 odcinek BV - maestro nie chce maestrować, ale chcętnie wtrynia się do willi Geon Woo. I truje psa Czy to ten sam pies, który grał w NL? W każdym razie KMM musi je lubić - widać, jak się łagodnie z psami obchodzi.
Bardzo podobały mi się sceny między młodymi: Geon Woo i Ru Mi - i wspólnego grania w hipermarkecie i sprzątania domu i ogrodu dla zaszantażowanego Maestra. W ogóle - muzyka w tej dramie to osobny bohater Bardzo fajnie się ogląda.
Admete, ciekawam, jak Ci się spodoba zakończenie Arang. Bo jest .... ciekawe
BeeMeR - Pon 21 Lip, 2014 10:28
| Trzykrotka napisał/a: | W ogóle - muzyka w tej dramie to osobny bohater | Tez tak uważam, w dodatku jest to mój bohater ulubiony
Zaraz obok idą panowie Kang i relacja między nimi
Jeszcze trzy odcinki TCH i wracam do BV (trochę mnie zablokowała wizja dramatoz, które teraz mają się zacząć - kiedy ja uważam, że już ich poziom jest niebezpiecznie wysoki jak dla mnie )
Ale wracając do TCH:
Zooshe, czy chodziło Ci między innymi o scenę gdy Guk gnije pod komisariatem, w którym przesłuchują Mirae i powolutku dociera do niego w jakie straszne szambo ją wpakował? Niezła scena.
Zakończenie odcinka 17. nie mogło więc być inne (w dramalandzie ), ale z nadzieją patrzę w przyszłość - tj. na kolejne odcinki
I jeszcze zgrabniutkie zdjęcia i nie mam na myśli tylko CSW - bo też i ona ma figurę, że mucha nie siada "Narzeczonej" też nic nie brakuje w tym temacie
Trzykrotka, czy satysfakcjonuje Cię moja odpowiedź w temacie wiadomej sceny?
Admete - Pon 21 Lip, 2014 10:38
| Trzykrotka napisał/a: | Admete, ciekawam, jak Ci się spodoba zakończenie Arang. Bo jest .... ciekawe |
Spoko - wiem, jak się skończy i jest to zakończenie, które uważam za idealne. Zaczynam mysleć, że trafiłam na moją "idealną" dramę BeeMer te dramatozy w BV da się przeżyć.
Agn - Pon 21 Lip, 2014 11:25
Mogę wam się wypłakać w rękaw? Moje zasoby TCH skończyły się na 6 odcinku. Yyyyyyhhyyyyyyyyy!!! Mam syndrom odstawienia.
Wprawdzie na końcu szósteczki objawiły się wpadki z planu, ale i tak.. chcę dalsze odcinkiiii!!!
| BeeMeR napisał/a: | | Agn, spokojnie - wyjaśnią Ci to - trochę to potrwa. W skrócie: zostały zdefraudowane. |
Tyle to wiem. Ale kiedy? O co chodzi? I co ma z tym wspólnego były dyrektor Lee???
| Trzykrotka napisał/a: | | pan asystent Burmistrzyni po wyzbyciu się trwałej okazał się bardzo męsko-męski. |
Mówisz o jej mężu? Wiecie... nie wygląda aż tak tragicznie w tych loczkach. Nie biją tak po oczach i w ogóle.
Tudzież już jestem uodporniona na pomysły coponiektórych stylistów.
Aczkolwiek trzeba im oddać co należne - CSW ubierają w tej dramie tak, że mucha nie siada. Jak się u tego swojego mentora (kim w ogóle jest ten dziad?) pojawił ubrany cały na czarno, to się rozpuściłam tak jak stałam. Na szczęście mogłam wszystko zwalić na ogólny gorąc.
| Trzyktorka napisał/a: | Agn, matko kochana... po takich deklaracjach ja już się szykowałam na żałobę narodową - ale skoro rozmawiamy z galwanizowanym trupem - to norma i wszystko jasne.
|
Pocieszające jest użyte słowo "rozmawiamy". Znaczy się mimo postępującego rozkładu wciąż będziecie zauważać moje wpisy.
| Trzykrotka napisał/a: | | Krrrr**** Gdzie by tu podesłać petycję, żeby dali CSW następną dramę w przyszłym miesiącu? Nie chcę czekać wieki na kolejnego Dokko. |
Tiaaa... wiem, co czujesz. Też o tym myślę.
| Trzykrotka napisał/a: | BTW: pamiętacie scenę z autocytatem scenarzystki w Heirs? Kiedy to mama Tana odstawiona na bóstwo przychodzi na wywiadówkę jako mama Eun Sang? W rękach Dyrektorzycy pojawił się tam folder z profilami rodziców, którzy w poprzednich latach cóś tam sponsorowali w Jeguk. Na pozycjach 2,3,4,5 byli panowie z AGD. Ale listę na pozycji 1 otwierał CSW |
Serio?! Muszę obejrzeć odpowiedni caps! Wtedy to tylko F44 widziałam, bo CSW me serduszko jeszcze nie znało.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak mi się po Waszych komentarzach nie chce zabierać do YAAS... mam sporo zaległych odcinków. |
Zostaw na razie. Umówimy się, razem ruszymy, to i razem się wściekać będziemy. Zawsze to w towarzystwie raźniej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Second lead, czyli nasz Bela Lugosi z Koszmita tym razem pozytywny, nieco walnięty - rany - do zakochania się. |
Bela Lugosi?! O rany, będę musiała to obczaić.
| Zooshe napisał/a: | | Czy policjanci w dochodzeniówki nie powinni nosić broni. |
Na blogu u Ani Sawińskiej swojego czasu czytałam o tym wpis. Podobno jest tak ograniczony dostęp do broni, ze nawet przestępcy (cytuję z pamięci) "mają problem z dostępem do narzędzi pracy".
| Trzykrotka napisał/a: | | Ómrałam i chcę już! Już! |
Jesteś zatem w doborowym towarzystwie, bo i my chcemy tę dramę już! teraz! natychmiast!!!
| Admete napisał/a: | | Okazuje się stopniowo, że do mnie przemawiają seriale kostiumowe, o ile nie są za długi jak Empress Ki i nie skupiają się li i jedynie na przepychankach pałacowych |
Bo to też zależy, jaki wabik będzie. W przypadku Muszkieterów opowieść powinna być tak atrakcyjna, że może ustrzeżemy się przed uatrakcyjnianiem historii o jakieś głupawe konkursy na miss haremu.
No i w przypadku kostiumowych dram jest co podziwiać - zazwyczaj są przecudne stroje.
| BeeMeR napisał/a: | | Gdy on domaga się niby jakiegoś raportu o pracach urzędu miasta, który go nic a nic nie interesuje i tak się po prostu bawi jej ręką |
Oho, będę potrzebowała solidnego chłodzenia po tej scenie, coś czuję.
| BeeMeR napisał/a: | | Już widzę oczyma duszy, że Agn też ómrze piękną śmiercią |
Po raz kolejny.
| zooshe napisał/a: | | Sposób działania jest taki: zlecasz jakąś inwestycje za pieniądze publiczne (np budowę kolejnego niepotrzebnego nikomu mostu ) lub konkurs piękności oczywiście wydajesz na to o wiele więcej kasy niż potrzeba która potem wraca do ciebie. |
O, właśnie tego mi było trzeba - wyjaśnienia. Bo ja na to za głupia jestem. :/
Dzięki!
| zooshe napisał/a: | | głupotki na dramatroll są całkiem zachęcające. |
Podrzuciłabyś jakąś, by wszystkich zniechęcić...
| zooshe napisał/a: | | Dawno nie było głupotek. |
A gdzie podpunkt do ciuchów, by nosić wszystko, co okropne?
| BeeMeR napisał/a: | | ja to się nie przyznam ile razy widziałam pewną scenę z Atheny, do której nawet jeszcze nie doszłam |
Też się nie przyznam, ile razy ją odtwarzałam.
| BeeMeR napisał/a: | | w końcu to nie mały fiat |
Guk zresztą w 2 lub 3 odcinku powiedział, że "chętnie by się schował do mysiej dziury, gdyby nie to, że jest taki wysoki". No, wysoki to on jest jak topola, to w fiaciku by się nie zmieścił.
| BeeMeR napisał/a: | | - jak można spaprać scenę prysznicową? I zrobić ją tak totalnie bezpłciową |
WHAT?!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mów...
| BeeMeR napisał/a: | | I jeszcze zgrabniutkie zdjęcia i nie mam na myśli tylko CSW - bo też i ona ma figurę, że mucha nie siada "Narzeczonej" też nic nie brakuje w tym temacie |
A i asystent też niezgorzej rzeźbiony. Widzę, że załapał się na capsa.
BeeMeR - Pon 21 Lip, 2014 12:51
| Admete napisał/a: | | BeeMer te dramatozy w BV da się przeżyć. | Trzeba było mi tak mówić dawno, a nie straszyć, że najfajniejsze odcinki to są 1-10.
| Agn napisał/a: | Yyyyyyhhyyyyyyyyy!!! Mam syndrom odstawienia. | Współczuję . A czemu właściwie nie zadbałaś o resztę? Nie zdążyłaś?
Ja jestem "w ciągu" tj. chciałabym oglądać aż nie skończę - ale się nie da Zresztą może to i dobrze
| Agn napisał/a: | | Tyle to wiem. Ale kiedy? O co chodzi? I co ma z tym wspólnego były dyrektor Lee??? | Aaa, Tobie chodziło o mechanizm?
Dyrektor Lee ma z tym związek przez to, że to on musiał zadbać o odpowiednią papierologię, żeby się wszystkie liczby zgadzały i nie zostały ślady po defraudacji. Mirae odbiór nagrody podpisała, wszystko jedno w czyjej kieszeni naprawdę pieniądze się znalazły. Nie u niej.
Ja też trochę "przetargów" widziałam takich, że mi oczy od szwindlu okrąglały, np. klasyczne robienie przetargu pod dawno wybraną firmę, gdy wysyła się zapytanie ofertowe tylko jej i dwóm innym figurantom, dającym papier firmowy i przyzwolenie na wpisanie kwoty wedle uznania, by wygrał ten, co trzeba, czy też wypisywanie fikcyjnych faktur na abstrakcyjną kwotę (np. firma płaci 500zł za usługę wartą 100zł), a naddatkiem dzielą się dobijający targu) - i inne cuda. A podejrzewam, że to tylko wierzchołek góry lodowej względem tego, co potrafią ludzie na wyższych szczeblach obracający naprawdę dużymi kwotami.
| Agn napisał/a: | CSW ubierają w tej dramie tak, że mucha nie siada. Jak się u tego swojego mentora (kim w ogóle jest ten dziad?) pojawił ubrany cały na czarno, to się rozpuściłam tak jak stałam. Na szczęście mogłam wszystko zwalić na ogólny gorąc. | Dobrze, że masz na co zwalić
A co do ubiory się zgodzę - nie tylko w kwestii CSW - asystentowi nic nie brakuje (i figuruje na moich fotkach regularnie, zwłaszcza z początku ), Mirae gdy już jest burmistrzem też bardzo ładnie ubierają.
| Cytat: | | jak się u tego swojego mentora (kim w ogóle jest ten dziad?) | Dowiesz się w swoim czasie z dramy, cierpliwości
Admete - Pon 21 Lip, 2014 13:11
| BeeMeR napisał/a: | | że najfajniejsze odcinki to są 1-10 |
Bo nie da się ukryć, że są najfajniejsze Ale lubię też bardzo końcówkę i niektóre sceny z tych końcowych są genialne. Przyuważ nocną rozmowę młodego Kanga z Maestro.
Agn - Pon 21 Lip, 2014 13:13
| BeeMeR napisał/a: | | A czemu właściwie nie zadbałaś o resztę? Nie zdążyłaś? |
No właśnie nie zdążyłam. Na dzisiejszą noc mam szczwany plan pozyskania "dragów".
| BeeMeR napisał/a: | | Ja jestem "w ciągu" tj. chciałabym oglądać aż nie skończę - ale się nie da Zresztą może to i dobrze |
Dawkuj sobie.
| BeeMeR napisał/a: | | Dobrze, że masz na co zwalić |
Na pewno znalazłabym jakiegoś "winnego" i w inną pogodę.
| BeeMeR napisał/a: | | Mirae gdy już jest burmistrzem też bardzo ładnie ubierają. |
Widzę, że także fryzurę jej zrobili na gładko.
Ale powiem szczerze - mnie się jej fryzura bardzo podoba od początku.
A teraz spływam. Pakuję torbę, jedzonko i do roboty. O boru, jak mnie się nie chce... 2 godziny jechać w ten upał do Wrocka, a potem do pracy i do 21-ej, eeeeechhh...
Na pociechę sobie machnę plakacik, w razie gdyby komuś zimno było, to się dogrzeje.
Lub dwa.
A może i trzy.
Najpierw niewinnie - okularki.
A teraz różowa landrynka, która miała być wczoraj, ale się przegrzałam i nie doczekałam do odpowiedniej godziny. A przy tym grzaniu to i tak wszystko jedno, zawsze jest gorąco.

BeeMeR - Pon 21 Lip, 2014 13:18
| Admete napisał/a: | | Przyuważ nocną rozmowę młodego Kanga z Maestro. | Nie omieszkam.
| Agn napisał/a: | | A teraz spływam. Pakuję torbę, jedzonko i do roboty. O boru, jak mnie się nie chce... 2 godziny jechać w ten upał do Wrocka, a potem do pracy i do 21-ej, eeeeechhh... | Wydawało mi się, że masz urlop?
| Agn napisał/a: | Dawkuj sobie. | Bardzo śmieszne, haha
A bardziej serio - ja lubię jak mnie drama tak wsysa, że nie mogę się odkleić i robię sobie maraton - tj. oglądam kiedy się tylko da Dawka jest uderzeniowa, ale potem taką dramę bardzo ciepło wspominam - i żywiej mi zostaje w pamięci niż drama, którą przeplatam innymi.
Inaczej, acz też dobrze wspominam dramy, na które wyczekuję - tj. emisji kolejnych odcinków i nie mogę się doczekać napisów
Admete - Pon 21 Lip, 2014 13:22
Jak coś lubię to czasami specjalnie sobie dawkuję, żeby na dłużej zostało. Z Arang teraz tak mam.
Trzykrotka - Pon 21 Lip, 2014 13:38
| Agn napisał/a: |
Najpierw niewinnie - okularki.
|
O wszyscy Nefrytowi Cesarze niebiescy Przysięgam - długo by sobie na tym stołku nie posiedział, gdybym tam była. Ufff (cierpię na brak wachlującej emotki )
Genialne miał garnitury w TCH, zresztą nie tylko garnitury Bo na przykład koszule do nich też niczego sobie - ta szafirowa ze sceny pocałunku, albo te wszystkie białe zapinane pod szyją az na trzy guziki (niedbale rozpięte... ) - nie, stanowczo w tym upale nie mogę snuć takich myśli.
A że sukinkotem był pierwsza klasa - też nie da się ukryć.
A propos męskiej populacji na Inju, to przez Gosię trafiłam na coś ciekawego. A mianowicie: ogląda ona teraz stareńką (Hong Gil-Dong, The Hero z 2008, z bardzo młodzieńkim Jang Keung Sukiem) dramę sióstr Hong. Wyszukałam ją, potem kliknęłam w inne strareńkie i znlazłam dramę z naszym Asystentem Bez Trwałej - Couple For Trouble
http://asianwiki.com/Couple_or_Trouble
Streszczenie trochę głupawe, ale może kiedyś na nią zerknę.
BeeMer dzięki za recenzję szafirowego kissu
Jeszcze jedno głupie pytanie do pań będących w fazie: co teraz powiecie na pomysł, że to CSW miał grać Do Jina w AGD?
Przy całym uwielbieniu dla cudnego Dong Guna - chciałabym się rozdwoić... albo żeby powstały dwie wersje
| Admete napisał/a: | | Jak coś lubię to czasami specjalnie sobie dawkuję, żeby na dłużej zostało. Z Arang teraz tak mam. |
Już Ci się niedługo kończy, niestety... ale jeszcze Gunman pozostaje na pociechę.
A!! Zaraz! Przecież za chwilę rusza historia Nocnego Strażnika! Tam też mają być duchy....
http://asianwiki.com/Night_Watchman%27s_Journal
Aragonte - Pon 21 Lip, 2014 13:47
| BeeMeR napisał/a: | | Admete napisał/a: | | BeeMer te dramatozy w BV da się przeżyć. | Trzeba było mi tak mówić dawno, a nie straszyć, że najfajniejsze odcinki to są 1-10. |
Dalej też jest fajnie, Admete ciut przesadzała
Będzie polityka, machinacje skrzyżowane z muzyką + dramatozy, które da się przeżyć
Trzykrotka - Pon 21 Lip, 2014 15:27
*Będę komentować powoli, w miarę doczytywania
Ojjj, będą! Niesamowicie intrygujący ten kawałek.
Piękna walka pod parasolami. I (co ja zrobię )strasznie podoba mi się taki zmęczony, znużony CSW z nieobecnymi oczami. A równocześnie z takim ciałem
| BeeMeR napisał/a: |
A w ogóle gdzie są tacy przyjaciele co zostawiają do pilnowania?
: |
Widziałam kiedyś (w nie-dramowej przeszłości) dramę, w której cała intryga zaczęła się od tego, że "przyjaciele" zafundowali dziewczynie wycieczkę zagraniczną, a w tym czasie sprzedali jej dom. Bo byli w potrzebie I potem musiała mieszkać z nowym właścicielem (boskim rzecz jasna ). Zawsze byłam ciekawa, co ten właściciel miał we łbie kupując dom od nie-wiadomo-kogo.
Ale to była drama kręcona na podstawie mangi - każdy pretekst dobry, żeby bohaterów wepchnąć pod wspólny dach.
W BV podobnie....
BeeMeR - Pon 21 Lip, 2014 15:38
| Trzykrotka napisał/a: | Genialne miał garnitury w TCH, zresztą nie tylko garnitury Bo na przykład koszule do nich też niczego sobie - ta szafirowa ze sceny pocałunku, albo te wszystkie białe zapinane pod szyją az na trzy guziki (niedbale rozpięte... ) | Zgadzam się w całej linii - niedbale rozpięte koszule - tak, wizerunek ma w TCH pierwsza klasa
A sukinkotem jest dla wszystkich po trochu - nie wyłączając siebie.
Jednakże póki co ta pierwszoplanowa postać męska pani Kim Eun-Sook najbardziej do mnie przemawia - jest złożona, niejednoznaczna, a mnie nie irytuje jak Kim Tan czy prezes z Ogródka chwilami.
Postać Mirae też przemawia do mnie najbardziej ze znanych mi bohaterek Kim Eun-Sook, bo szczerze mówiąc ES mnie nie rusza, kaskaderka tylko trochę, a Mirae polubiłam. Acz uważam jej planu inwestycyjne za nierealne mrzonki.
I mam żal do dyrektora Lee, że jej tego nie umie/nie chce wytłumaczyć - a najprawdopodobniej podziela jej zdanie.
Oglądam dalej
Trzeba przyznać że Guk doskonale wie, jak złamać Mirae serce - typowym dla dram kłamstwem (cudów się nie spodziewałam wszakże ) , na co ona odpowiada bezwzględną szczerością, która też go najbardziej boli - ale doskonale się to komponuje z ich postaciami - i słowa, które padają wynikają z poprzednich wydarzeń i dialogów.
A pani burmistrz potem zrozumiała kilka spraw i najwyraźniej już potrafi się odciąć od kongresmana.
Brawo drama - oby tak dalej (i nie za długie było to rozstanie, poprzednie było akuratne).
Ufam, ze drama mnie nie zawiedzie i Gukie będzie się musiał sporo nagimnastykować, żeby ją odzyskać - bo ona charakter ma niezgorszy i zwykłe "przepraszam" nie wystarczy. Przynajmniej nie powinno - no i owszem, pracuje po nocy i dla niej - w sumie kto to wie, dla kogo, bo pięknie działa na wielu frontach
I waha się również - i chciałby i nie wie co bardziej - chyba to jednak o to chodziło Zooshe
Podoba mi się ta postać, wspominałam? Jest bardzo dobrze napisana
A do tego cholernie zgrabna (prócz sceny prysznicowej, gdzie wygląda jak garbus )
| Trzykrotka napisał/a: | Widziałam kiedyś (w nie-dramowej przeszłości) dramę, w której cała intryga zaczęła się od tego, że "przyjaciele" zafundowali dziewczynie wycieczkę zagraniczną, a w tym czasie sprzedali jej dom. Bo byli w potrzebie I potem musiała mieszkać z nowym właścicielem (boskim rzecz jasna ). Zawsze byłam ciekawa, co ten właściciel miał we łbie kupując dom od nie-wiadomo-kogo.
Ale to była drama kręcona na podstawie mangi - każdy pretekst dobry, żeby bohaterów wepchnąć pod wspólny dach. | Full house czyżby? Czytałam o tym, że bardzo sympatyczna drama, ale jak zerknęłam do środka to straszne drewno widziałam (Raina, bodajże, plus partnerkę nie lepszą) i jakoś nie poczułam się zachęcona.
A ja motyw wspólnego mieszkania bardzo lubię - w BV mi się ogromnie podoba wspólne zamieszkanie dwóch panów
Trzykrotka - Pon 21 Lip, 2014 15:53
| BeeMeR napisał/a: |
Jednakże póki co ta pierwszoplanowa postać męska pani Kim Eun-Sook najbardziej do mnie przemawia - jest złożona, niejednoznaczna, a mnie nie irytuje jak Kim Tan czy prezes z Ogródka chwilami. |
Owszem Ja bardzo żałuję, że po TCH i AGD pani Eun Sok coś się porobiło i zaczęła podejmować cudaczne decyzje scenariuszowe. W sumie to i AGD w poprowadzeniu głównego wątku też można się czepiać.
Guk jest bardzo złożoną postacią - jest i trauma niechcianego dziecka (ta cholerna mamusia do dziś mu to wypomina, jakby - bidula - sama nie wiedziała, co robi, wdając się w romans) i chęć zasłużenia na szacunek ojca i złość na tego ojca i układ z narzeczoną i ambicje polityczne i bezwzględność i miękkość i twardość i poczucie humoru i kawał romantycznego serca. Pod koniec nic nie jest takie, jakim się wydaje.
| Trzykrotka napisał/a: | Full house czyżby? Czytałam o tym, że bardzo sympatyczna drama, ale jak zerknęłam do środka to straszne drewno widziałam (Raina, bodajże, plus partnerkę nie lepszą) i jakoś nie poczułam się zachęcona.
|
Wspólne mieszkanie jest cudnym motywem. W Trotach zrobili z tego perełkę do śmiechawy i wzruszania się (dziś kolejny odcinek ). A tam Rain nic tylko darł japę na dziewczynę - z którą się był ożenił zresztą zaraz na samym początku dramy. Co to była za okropniasta piła... Tylko dziewczyna była fajna (to ten piękny ideał kobiety dla LMH, nie pamiętam nazwiska) i second lead, moja pierwsza koreańska miłość
BeeMeR - Pon 21 Lip, 2014 16:55
AGD wciąż przede mną - ale szczerze mówiąc dopiero teraz czuję się naprawdę zachęcona
Heirs ma sporo pozytywów, pięknych scen i postaci, ale w ogólnym rozrachunku to nie moja drama, Ogródek tylko po części, City Hall zaś jak najbardziej (mam szczerą nadzieję, że mi tego odbioru nie zepsują w końcówce ). I to nie jest kwestia "fazy" i CSW, acz jego garnitury, rozchełstane koszule i spora dawka uroku są niewątpliwym bonusem (oraz szpetna chwilami gęba - dziewczyny wybaczcie , ale ja go dokładnie tak postrzegam w niektórych ujęciach, co więcej, takiego właśnie go lubię ), ale to naprawdę świetny scenariusz, a Kim Sun Ah jest genialna w swej roli - zachwyca mnie od samego początku
Do tego pozostałe dwie postaci kobiece są cudnie obsadzone - radna tez mnie zachwyca, narzeczona jest idealna - śliczna, zgrabna, powabna, o atłasowym głosie i stalowych szponach - coś pięknego - żadne tam złe grymasy, krzyki ani wytrzeszcze. Do tego szalenie kobieco ubierana. Zachwyconam.
Asystentem takoż - też jest świetnie napisany i obsadzony, acz mogłoby go być ciut więcej
jak on dobrze zna swojego pracodawcę chwilami to nawet lepiej wie co (kto) mu po głowie chodzi niż sam Guk
Lee to trochę taki wiecznie zmartwiony spaniel, ale urocza postać - no i wątek "wspólnej nocy" jest cudny
Bardzo mi się podoba tez oddawanie artefaktów - garnituru, cyrografu - drama jest tak logicznie poprowadzona, i daje odpowiednie sceny w odpowiednich miejscach, że nic tylko się cieszyć
| Trzykrotka napisał/a: | Tylko dziewczyna była fajna (to ten piękny ideał kobiety dla LMH, nie pamiętam nazwiska) i second lead, moja pierwsza koreańska miłość | To może jednakowoż dam dramie drugą szansę, coby te dwie postaci obadać
A czy ktoś może oglądał/badał "On air"?
zooshe - Pon 21 Lip, 2014 17:07
| BeeMeR napisał/a: | No i wiem też, że to on specjalnie rozłożył siedzenia, tak więc już się nie dziwię że mają tyle miejsca, w końcu to nie mały fiat |
Może i on rozłożył siedzenia ale dopiero jak Mi Rae ładnie zagaiła temat. "Moje ręce nie są tu po to aby ładnie wyglądać"
| Cytat: |
Zostały mi trzy odcinki Arang - uwielbiam tę dramę. W odcinku 17 był porządny kissu poprzedzony odsłonięciem ramionka bohatera No takich bezeceństw to się po dramie nie spodziewałam, no ale przecież ramionko trzeba było opatrzyć Po małym spowolnieniu historii znów dostałam akcje z duchami, odkrywanie wydarzeń sprzed lat, knowania bogów i dramaty ludzi. |
Też myślę że to świetna drama i ogląda mi się o wiele lepiej niż Gunmana. To ewenement żeby facet bardziej podobał m i się bardziej w hanboku niż we współczesnym stroju, ale ten aktor jest wprost stworzony do noszenia takich wdzianek.
A czy ktoś może widział film The King and the clown. Napaliłam się na niego jak szczerbaty na suchary.
Trailer.
https://www.youtube.com/watch?v=-zdMgghw4VY
| BeeMeR napisał/a: |
Ale wracając do TCH:
Zooshe, czy chodziło Ci między innymi o scenę gdy Guk gnije pod komisariatem, w którym przesłuchują Mirae i powolutku dociera do niego w jakie straszne szambo ją wpakował? Niezła scena. |
Nie, ale później chyba odgadłaś. Chodziło o tą scenę w której asystent pyta się go po czyjej chce stronie, czy chce aby Mi Rae walczyła dalej czy się poddała.
A on takim zrezygnowanym głosem nie potrafi podjąć decyzji bo każde wyjście jest złe i może ją mocno zranić.
| BeeMeR napisał/a: |
Ufam, ze drama mnie nie zawiedzie i Gukie będzie się musiał sporo nagimnastykować, żeby ją odzyskać - bo ona charakter ma niezgorszy i zwykłe "przepraszam" nie wystarczy. |
Oj nagimnastykuje się co nie miara, aby wygrać tą wojnę, choć przepraszać nie będzie musiał.
| BeeMeR napisał/a: |
Przynajmniej nie powinno - no i owszem, pracuje po nocy i dla niej - w sumie kto to wie, dla kogo, bo pięknie działa na wielu frontach |
Czy teraz lepiej mnie rozumiesz jak pisałam, że jako strateg przypomina mi jako żywo Generała, który także musiał politycznie lawirować, knuć i uprzedzać działania przeciwnika kilka posunięć na przód? Ale w gruncie rzeczy i tak wszystko co robił, roił tylko w jednym celu.
| BeeMeR napisał/a: |
I waha się również - i chciałby i nie wie co bardziej - chyba to jednak o to chodziło Zooshe |
Ding Dong.
Jest jeszcze jedna zajefajna scena w ostatnim odcinku jak rozmawia z BB. Ale nie zdradzę teraz szczegółów, najpierw obejrzyj.
| BeeMeR napisał/a: | Podoba mi się ta postać, wspominałam? Jest bardzo dobrze napisana
|
Zgadzam się w zupełności.
| Trzykrotka napisał/a: |
Jeszcze jedno głupie pytanie do pań będących w fazie: co teraz powiecie na pomysł, że to CSW miał grać Do Jina w AGD? |
Nie chce pokazywać palcami ale to Agn chyba jako jedyna broniła Jang Dong Guna.
Mnie tam on ani ziębi ani grzeje. Choć gdyby CSW zdecydował się na przyjęcie tej roli wolałabym aby partnerował mu ktoś inny. Kim Ha Neul jakoś nie pasuje mi do niego.
zooshe - Pon 21 Lip, 2014 17:15
| BeeMeR napisał/a: | AGD wciąż przede mną - ale szczerze mówiąc dopiero teraz czuję się naprawdę zachęcona |
AGD jest świetną obyczajówką, jednocześnie zabawną trochę sentymentalną. Z perspektywy czasu bardziej od romansu wolę w niej wątek "męskiej przyjaźni." Z czwórki panów najbardziej lubię zdradzającego męża, a kto wie może i po Athenie spojrzałabym łaskawszym okiem na niepozornego adwokata.
| BeeMeR napisał/a: | | I to nie jest kwestia "fazy" i CSW |
Ta jasne.
| BeeMeR napisał/a: |
Bardzo mi się podoba tez oddawanie artefaktów - garnituru, cyrografu - drama jest tak logicznie poprowadzona, i daje odpowiednie sceny w odpowiednich miejscach, że nic tylko się cieszyć
|
Właśnie jak ci się cyrograf podobał??
Admete - Pon 21 Lip, 2014 17:42
| Trzykrotka napisał/a: | | A!! Zaraz! Przecież za chwilę rusza historia Nocnego Strażnika! Tam też mają być duchy.... |
Dzięki za namiar - to już w najbliższym tygodniu. Sprawdzę. | BeeMeR napisał/a: | | narzeczona jest idealna - śliczna, zgrabna, powabna, o atłasowym głosie i stalowych szponach - coś pięknego |
O ile mi wiadomo aktorka od narzeczonej to również przyjaciółka heroiny w AGD. Niestety w AGD trudno ją lubić. Taka trochę wydra na kołnierz.
| zooshe napisał/a: | | Nie chce pokazywać palcami ale to Agn chyba jako jedyna broniła Jang Dong Guna. |
Ja broniłam i bronić będę. Na mnie CSW jakoś szczególnie nie działa, ale tez nie odrzuca. On jest jednak dla mnie zbyt samczy
Trzykrotko wrócę jeszcze do Trot Lovers - spodobał mi się fragment z tym występem. Trochę miałam skojarzenia z Glee. Ty to zbierasz?
|
|
|