Filmy - Powiew Orientu
trifle - Pią 05 Mar, 2010 01:05
Skończyłam i trochę jestem rozczarowana, że tak się wszystko rozwiązało. Nowy szef nie bardzo mi się spodobał.
Cała trójka - rewelacyjna, świetnie się ich wszystkich oglądało, piękni, w słońcu, kolorach. Chciałabym mieć takich przyjaciół jak Neha, ech
Podobało mi się, kiedy matka Sama postanowiła przywitać tradycyjnie Kanula, leciała muzyka z K3G, po czym wpadł Sam i cioteczka Nehy wyłączyła muzykę lecącą z iPoda Jak to komicznie wyglądało
John i Abishek - prześmieszni momentami
Ale myślałam, że John większe na mnie zrobi wrażenie, a tymczasem tak średnio, średnio
Ach, ja chcę wakacje..
BeeMeR - Pią 05 Mar, 2010 08:22
| trifle napisał/a: | | owy szef nie bardzo mi się spodobał. | To Bobby Deol, moje ulubione "drewienko" bollywoodzkie przyznaję, że sporo czasu i kilka filmów minęło, zanim przebiłam się przez jego absolutnie beznamiętne wejrzenia, a raczej polubiłam je jakie jest Śmiałyśmy się nawet kiedyś z 12 twarzy Bobbusia, identycznych, a niby wyrażających różne uczucia
Przyznaję jednak, że część z nim, to najsłabsza strona Dostany - zapewne chciano go skontrastować z dwoma bardzo atrakcyjnymi bohaterami i właśnie pokazać, że piękna panna w osobie Priyanki może wybrać właśnie jego - a może Hindusom się podoba
| trifle napisał/a: | John i Abishek - prześmieszni momentami | No właśnie dla tej dwój, trójki faktycznie i czysto komediowego potraktowanie historyjki oraz zabawy swoimi rolami warto Dostanę obejrzeć.
No a "Wenecja" już nigdy nie będzie mieć tego samego, niewinnego znaczenia
BeeMeR - Pią 05 Mar, 2010 08:26
Zaczęłam wczoraj Kurbaan - póki co mam deja vu z Ek Hasina Thi:
On jej się narzuca, ona niby nie zainteresowana, ale jej uśmiechy twierdzą coś zgoła innego, on nalega i ona mu ulega - jak po pół godzinie są szczęśliwi to teraz to już może być tylko jakiś wielki problem.
Delhi jest ładnie fotografowane
Trzykrotka - Pią 05 Mar, 2010 11:12
Na Kurbaan czekam o tak . Bezczelnego Saifa, któremu nie da się odmówić, to ja mogę godzinami... . Przenoszę teraz moje filmy na dysk, który sobie kupiłam i nie mogę sie nacieszyć - podglądam sobie przy okazji tu fragmencik, tam kawałek... Wczoraj miałam w rękach Hameshaa . Młodziutki, długowłosy Saif i Kajol w mini - jak on ją otulał chustką . Potrafił takim prostym gestem doprowadzić do zatamowania mojego oddechu.
Trifle na Jasia mam jeszcze jedną pastylkę- Salaam E Ishq, jeśli kiedyś wpadnie Ci w ręce. Film sam w sobie jest strasznie fajny, a postać, którą gra Jaś - słodka i miła.
Tłumaczę teraz wywiad z Shahrukhiem; jest tam bardzo ładny fragment dotyczący Amitabha Bachchana, teścia Aish. W ramach przygotowań do wizyty:
Czym jest więc według ciebie gwiazdorstwo?
Gwiazdorstwo dla mnie to nie wrzeszczące tłumy, ale ta chwila, kiedy odchodzę, a fani robią mi przejście. Wiele lat temu (...) poszedłem na spotkanie z Amitem-ji w biurze ABCL w Juhu. Ja też byłem już gwiazdą. Miałem na koncie „Baazigara,” „Darr” i „Dilwale...” Wszedłem do biura, a na zewnątrz tysiące ludzi ustawiało się w kolejkach czekając na Amitabha Bachchana, który ma się spotkać z Shah Rukhiem. Wszedłem do środka, a kiedy spotkanie się skończyło, Amit-ji z galanterią poszedł odprowadzić mnie do drzwi i o ile pamiętam, sam też wyjeżdżał. Jak wymagała grzeczność, poprosiłem go, żeby poszedł przodem. Te tysiące ustawione na zewnątrz zaczęły krzyczeć i wrzeszczeć. Amit-ji wsiadł do samochodu i kiedy tylko samochód ruszył przesuwając się o kilka centymetrów, tłum spokojnie rozdzielił się i zrobił przejazd. Potem podjechał mój samochód i ludzie runęli na niego ze wszystkich stron, bębniąc w okna i ciągnąc za klamki. To wtedy uświadomiłem sobie, czym jest prawdziwe gwiazdorstwo. Jesteś wielką gwiazdą, kiedy potrafisz uciszyć wrzeszczących ludzi, kiedy koło nich przechodzisz.
Trzykrotka - Pią 05 Mar, 2010 15:46
Zanim wyjdę z pracy: nowe zdjęcie z twittera:
suhana and me watching coraline
Anaru , dla Ciebie
Admete - Pią 05 Mar, 2010 15:57
Ja tez oglądałam Coraline - razem z Riellą Podobało nam się.
Trzykrotka - Pią 05 Mar, 2010 15:59
Ja tylko czytałam. Byłyście równie przejęte?
Admete - Pią 05 Mar, 2010 16:09
Bardzo się wczuwałysmy Książkę też czytałam. Riella ma torbę z dużymi guzikami, od razu inaczej na nią patrzyłyśmy
Caitriona - Pią 05 Mar, 2010 16:17
Fajna fotka
Dziewczyny, na który film byście polecały się wybrać w ramach bollywood festival? Program jest tu: http://www.bollywoodfestiwal.pl/index.html
Moja koleżanka chciałaby się wybrać, ona widziała raptem trzy filmy, nie wszystkie jej się podobały, a ja tych tytułów akurat nie kojarzę.
Admete - Pią 05 Mar, 2010 18:07
Niebo na ziemi to dramat nie bolly, hinduski film znanej reżyserki,a le występuje tam Preity. Obowiazkowo Nazywam sie Khan. Podobno Rikszarz jest dobry, ale to chyba tez nie bolly?
trifle - Pią 05 Mar, 2010 18:21
Aaaaaaaaaaa!!! Już w tym miesiącu? MNIK? Jak super!
Caitriona - Pią 05 Mar, 2010 18:35
| Admete napisał/a: | | Obowiazkowo Nazywam sie Khan |
Od razu chciałam rezerwować, ale na niego nie ma biletów...
I tak się zastanawiam co wybrać i nie wiem kompletnie....
BeeMeR - Pią 05 Mar, 2010 18:47
Jeśli o mnie chodzi o mnie to ja nie polecam Singh is King (to jedyny film który widziałam z festiwalowych), ale to krzykliwa, lukrowana bajka. Komedia, z naciskiem na krzykliwa - i mi się nie podobało Ale niektórym i owszem.
Zaś jedyny film, na który się wybieram na 100% to MNIK
Rikszarz i Heaven on Earth też mnie interesuje, ale niekoniecznie w kinie
Caitriona - Pią 05 Mar, 2010 18:47
Ha! JEST! Zarezerwowalam dwa bilety na My name is Khan
Trzykrotka - Pią 05 Mar, 2010 18:49
Caitrie - IMO:
Niebo na ziemi - piękny film, ale nie bollywoodzki. Mroczny, trudny, klaustrofobiczny. Trzyma za gardło
Błękit - taka sobie opowiastka o szukaniu skarbu na Karaibach. Można obejrzeć dla cudnych zdjęć podwodnych i ślicznych plenerów. Jeśli się lubi Akshaya Kumara - jak najbardziej. Ale niekoniecznie...
Jannat - tam gra Emran Hashmi! Never! Samego filmu nie widziałam, ale węszę w nim "wagonik," który Epelpol musiał kupić kupując co innego. Za 19 zł? W życiu.
Rikszarz - podobno dobry i podobno warto.
Odnaleziony narzeczony - mam mieszane uczucia. Film kręcony w jakichś pięknych lokacjach, z Sushmitą Sen w roli głównej, z gościnnym występem Shahrukha. Ale był totalną klapą i miał miażdżące recenzje.
Tandoori Love - nie wiem. Niemiecki film . Może być świetny, może całkiem do ....
Król z przypadku - film, który w Indiach popularnością pokonał Om Shanti Om . Jest ok-rop-ny! Durnowata komedyjka bez scenariusza...
No i MNIK ..... ale skoro nie ma biletów...
| Caitriona napisał/a: | Ha! JEST! Zarezerwowalam dwa bilety na My name is Khan |
zaopatrz się w paczkę chusteczek
Caitriona - Pią 05 Mar, 2010 18:56
Bilety na MNIK są, tylko co ślepemu po oczach.... Mój błąd
Zastanawiałam się właśnie nad Rikszarzem, ale termin nam nie pasuje, więc zostaje tylko MNIK Na dniach pobiegnę odebrać
trifle - Pią 05 Mar, 2010 18:59
Caitri, gdzie znalazłaś bilety? Bo zerkam na wrocławskie multikino i nie ma jeszcze repertuaru na odległe dni, a chyba tylko tam da się zarezerwować? Czy jakoś inaczej?
BeeMeR - Pią 05 Mar, 2010 19:10
Trifle, najlepiej zadzwoń i zapytaj, tylko podaj daty - po tytule może kasjerka nie wiedzieć (ja tak kiedyś miałam)
Caitriona - Pią 05 Mar, 2010 19:23
| trifle napisał/a: | | Bo zerkam na wrocławskie multikino i nie ma jeszcze repertuaru na odległe dni |
Dlatego w pierwszym momencie myślałam, że ich nie ma Zadźwoniłam do Multikina i zarezerwowałam telefonicznie
trifle - Pią 05 Mar, 2010 20:30
Aaa, na dzwonienie ja, dziecko z fobią telefoniczną, to bym nie wpadła Ja się tam przejdę w poniedziałek
BeeMeR - Sob 06 Mar, 2010 10:13
Kismat Konnection
Film jest sympatyczną, kolorową, nieco plastikową bajką (wystarczy spojrzeć na lokacje ) z czarno-białymi, ale też sympatycznymi charakterami:
W roli heroiny śliczna Vidyą, niemniej większość czasu ma przyklejony sztuczny uśmiech do twarzy
A w roli bohatera Shahid, który trochę jeszcze cudusiuje, ale też ma kilka pięknych, scen.
Tworzą ładną parę - ja myślę, że Shiahidowi na zdrowie wychodzi romansowanie w każdym filmie z inną panną, bo z każdą ładnie wygląda
Shahid jest ładnie fotografowany też
Jednakże pod koniec wielce zgorszyłam mitvą Shahida
Admete - Sob 06 Mar, 2010 10:18
Podzieliłybyście się dobrem albo źródłem
BeeMeR - Sob 06 Mar, 2010 10:30
Admete, już się robi - wraz zaległymi filmami
Admete - Sob 06 Mar, 2010 10:33
Dzięki
Pytam tutaj, bo Trifle na pewno zajrzy. Trifle, kogo masz na avku?
BeeMeR - Sob 06 Mar, 2010 10:43
Odnośnie avków, to mi się podoba avek Caitriony ze skrzydełkami
|
|
|