Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Trzykrotka - Pią 18 Lip, 2014 21:40
| Admete napisał/a: | | Oglądam sobie ciągle Joseon Gunman |
Jak tylko skończę zaległości, czyli ostatni odcinek GG i kilka odcinków YAAS, biorę się do Gunmana. Bardzo czekam na kolejną rolę Lee Jun Ki. On jest wręcz stworzony do ról kostiumowych. Nie tylko dlatego, że jest odpowiednio zawadiacki, godny i dobrze walczy na miecze (ach, jak on się zmagał z duchami jako Szeryf! ale też - cóż... hanbok mu służy, bo chłopak nie jest szczególnie zgrabny (co Trzykrotka stwierdziła naocznie oglądając go w dramie współczesnej) - ma przyciężkawe "doły." To tyle wielce intelektualnych wywodów o wartości aktorstwa LJK Widzę, że Gunman ma świetne zdjęcie. W niektórych ujęciach filmują bohatera Praeda w Robin Hoodzie swego czasu.
| Admete napisał/a: | | Szalenie podobają mi się budynki i cały ten kompleks, w którym kręcili serial. |
Oj tak! Te szerokie ulice i zwarte mury, za którymi dziedzińce i domy - piękne! I to, że masę scen w tej scenerii kręcono nocą - te uliczki były stworzone do potyczek ludzi i demonów, a także do nocnych przechadzek Arang - a to z Paniczem, a to z Szeryfem... Mam wrażenie, że również tam kręcono The Moon That Embraces The Sun, ale głowy nie dam.
I miasto pięknie położone - to urwisko z rzeką pod nim też dawało możliwości...
Admete - Pią 18 Lip, 2014 21:46
| Trzykrotka napisał/a: | | bo chłopak nie jest szczególnie zgrabny |
Nie zauważyłam tego szczerze mówiąc. W garniturach wygląda dobrze. Może dlatego dają mu dłuższe marynarki. Sceny akcji wychodzą mu wspaniale. Na miecze walczy świetnie. A jak wachlarzem walczy i rozprawia się z demonami I chyba konna jazda też jest jego mocną stroną. Ogólnie sprawdza się w przygodówkach.
BeeMeR - Pią 18 Lip, 2014 23:14
Agn, skoro zaczęłaś TCH to już pewnie rozumiesz, czemu się nie mogę oderwać W każdym razie ogląda mi się bardzo dobrze
Jestem w odcinku 12 TCH i teraz już Były Zastępca Byłego Burmistrza (Jo Guk) błaznuje a nie tylko Mirae - powiedziałabym, że obecnie on nawet więcej. Jakoś tak rozkręca się ta postać stopniowo - najpierw był super poważnym politykiem, potem zaczął się cieszyć z życia, puszczać jakieś żarciki, a teraz to już chwilami ostro daje czadu. Ale czasem jest to humor przegięty, trochę na siłę - nawet jeśli jest to udawane udawanie.
Panowie też dalej mają się świetnie
Romans kwitnie, czy to w dzień czy w nocy
No to kolejny toaścik
i dobranoc
| Cytat: | I wiecie? To mnie trochę hamuje w dramie - ten zapowiadany śmiech. (...)
Jest aż tak straszny? | Nie znam pani ale śmiech jest ok. Tj jest szalony, ale doskonale pasuje do postaci - jak śmiech Dokko do Dokko. Daj mu kiedyś szansę - przy pierwszym odcinku będziesz wiedziała czy Cię odrzuci czy nie - chyba nawet w pierwszym kwadransie.
BeeMeR - Sob 19 Lip, 2014 09:55
Jeszcze kilka słów komentarza do obecnego etapu akcji w TCH: (po 12 odc.)
"Wiarygodność" dramowa jest zawsze sbardzo umowna i naciągana, ale tu nawet w tą umowność ciężko mi uwierzyć - tj. w wygranie wyborów na burmistrza przez Mirae, biorąc pod uwagę jej niedostosowanie do politycznych wymogów, sposób prowadzenia kampanii, wtopę za wtopą i skandal za skandalem tudzież złe stosunki z niemal wszystkimi dotychczasowymi współpracownikami (którzy ją cudnie i skrycie szpiegują )
No ale przyjmuję ze to jest potrzebne by wykazać zderzenie jej idealizmu z brutalnymi realiami - mam nadzieję że drama każe jej się nauczyć lawirować i sprowadzi ją choć trochę na ziemię, a nie dostosuje wszystko magicznie do jej pięknych, ale nierealnych ideałów - choć tak 50:50 - bo część niech realizuje, czemu nie
W sferze prywatnej Mirae jest na najlepszej drodze by zostać tajną kochanką Guka (acz jestem przekonana, że drama to jakoś gładko rozwiąże inaczej) - bo wszystkie ich tajne spotkania jednoznacznie prowadzą do łóżka, a przynajmniej od cyrografu oboje zdają się być doskonale świadomi, że jest to tylko kwestia czasu, natomiast o narzeczonej ewidentnie przyjęli cichą "zmowę milczenia", Mirae też w rozmowie w spotkanym przyjacielem z dzieciństwa (urocza scena ), widać że ona nie robi daleko idących planów ani marzeń w kwestii Guka (bo i jak, skoro jest zajęty i cholernie ambitny, a narzeczona może go pomóc wywindować wysoko), za to gra mu na nosie wspominając o ewentualnej przyszłości z doktorkiem, którą Guk oczywiście torpeduje, tym razem sam zapoznając rzeczonego doktorka z plotami na ich temat
Plus dla dramy, że opowiada o dorosłych ludziach jak o dorosłych, a nie przerośniętych nastolatkach, że jak narzeczona przyjeżdża na wieś, to bzyknąć narzeczonego, a nie spacerować z nim po łąkach, trzymając się za raczki.
No i jeszcze podoba mi się zabieg w przypadku Guka, że on ma tylko krótkie chwile mówienia szczerej prawdy, a zazwyczaj chowa się za fasadą publicznego wizerunku polityka, udawania czegoś - czasem sama nie wiem, przed kim najbardziej: np w scenie z czekiem od sponsora: on tam udaje przez Mirae, przed narzeczoną, samym sobą czy każdym po trochu? W każdym razie przyjmuję ostatnią wersję - bo w efekcie chyba każdy czuje się trochę oszukany.
W każdym razie jak widać drama mi się nieodmiennie podoba
zooshe - Sob 19 Lip, 2014 13:32
| Agn napisał/a: |
Rzekłabym, że wręcz wyborny! Stwierdziłam, że skoro jadę do domu, to na te 2 godziny powinnam mieć jakieś zaplecze dramowe. |
Widać nauka nie idzie w las.
| Agn napisał/a: |
Wobec powyższego włączyłam bogobojnie TCH i oglądam. Chwaliłam się już SMSowo Zooshe - efekt osiągnęłam ten sam. Ludzie na mnie popatrywali jak na wariatkę. |
No ja nie wiem co z nimi, powinni się już przyzwyczaić.
| Agn napisał/a: | | Drugi odcinek był nawet lepszy, przy Mi Rae prezentującej kostium kąpielowy przygotowałam się i wbiłam zęby w plecak, prawie go przełykając ze śmiechu. |
Chyba go nie strawiłaś. Mogę sobie wyobrazić reakcje tych ludzi. Na mnie się też dziwnie patrzą jak słucham sobie zakorkowanych i zaczynam się chichrać.
| Agn napisał/a: | | Ale strzymałam. Przy okazji - ależ ona ma figurę! Proszę siadać... |
Zarąbistą. Zupełnie nie rozumiem reakcji Guka.
| Agn napisał/a: |
Dobra, przestaję się droczyć, i tak mi nikt nie uwierzy.
Oczywiście CSW w garniturach to jest widok, który zostaje we łbie na długo, wyryty w ściankach umysłu. Ufam, że mi się w nocy przyśni. |
Klep zdrowaśki może wymodlisz.
| Agn napisał/a: |
Ja zaś jestem jej bardzo ciekawa, bo za mało mi będzie, jeśli się parka tylko będzie przekomarzać i wzajemnie robić siarę w miejscach publicznych. |
Mnie się wątek polityczny podobna widać że przemyślany i konsekwentny. Nie tak jak w niektórych dramach, że biuro czy szpital jest tylko tłem dla romansu bohaterów.
| Agn napisał/a: |
I wiecie? To mnie trochę hamuje w dramie - ten zapowiadany śmiech. Pamiętam, jak się onegdaj wszyscy zachwycali śmiechem Katarzyny Pakosińskiej, który dla mnie brzmiał koszmarnie sztucznie i od razu było wiadomo, że ten śmiech jest pod publiczkę, a do tego wgryzał się w czaszkę i nie dało się spokojnie funkcjonować, gdy się go słyszało.
I boję się, że teraz ten śmiech mi wszystko będzie psuł. |
To nazwisko nic mi nie mówi.
Bohater faktycznie ma bardzo charakterystyczny śmiech, który niejako buduje całą postać. Dla mnie nie brzmi on fałszywie raczej zaraźliwie.
Proponuję obejrzyj pierwszych pięć minut dramy. Gun ma takie wejście, że albo go pokochasz albo znienawidzisz.
| BeeMeR napisał/a: |
No i jeszcze podoba mi się zabieg w przypadku Guka, że on ma tylko krótkie chwile mówienia szczerej prawdy, a zazwyczaj chowa się za fasadą publicznego wizerunku polityka, udawania czegoś - czasem sama nie wiem, przed kim najbardziej. |
Bardzo dobrze wymyślona, niejednoznaczna postać i jak świetnie zagrana.
Agn - Sob 19 Lip, 2014 15:00
| BeeMeR napisał/a: | | Agn, skoro zaczęłaś TCH to już pewnie rozumiesz, czemu się nie mogę oderwać |
A czy ja kiedykolwiek wykazywałam niezrozumienie dla tej sprawy?
| BeeMeR napisał/a: | | potem zaczął się cieszyć z życia, puszczać jakieś żarciki, a teraz to już chwilami ostro daje czadu. |
Can't wait!
| BeeMeR napisał/a: | | Panowie też dalej mają się świetnie |
Rozumiem, że ci dwaj w końcu się dogadają?
| BeeMeR napisał/a: | | Romans kwitnie, czy to w dzień czy w nocy |
Ja chciałam tylko zauważyć, że ta dwójka na ekranie bardzo ładnie razem wygląda.
| BeeMeR napisał/a: | | "Wiarygodność" dramowa jest zawsze sbardzo umowna i naciągana, ale tu nawet w tą umowność ciężko mi uwierzyć - tj. w wygranie wyborów na burmistrza przez Mirae, biorąc pod uwagę jej niedostosowanie do politycznych wymogów, sposób prowadzenia kampanii, wtopę za wtopą i skandal za skandalem tudzież złe stosunki z niemal wszystkimi dotychczasowymi współpracownikami (którzy ją cudnie i skrycie szpiegują ) |
Ja się czasem zastanawiam nad wiarygodnością i wygodniej mi ją zwalić na element komediowy tudzież zgodnie z hasłem z początku: "Ludzie głosują przeciwko komuś". Dramy chyba rzadko są tak naprawdę bardzo, bardzo życiowe, częściej przegięte lub robione na modłę "tak mi się wydaje, że jest na Zachodzie".
| BeeMeR napisał/a: | | przyjmuję ze to jest potrzebne by wykazać zderzenie jej idealizmu z brutalnymi realiami - mam nadzieję że drama każe jej się nauczyć lawirować i sprowadzi ją choć trochę na ziemię, a nie dostosuje wszystko magicznie do jej pięknych, ale nierealnych ideałów - choć tak 50:50 - bo część niech realizuje, czemu nie |
Słuchaj, toż to bajka, w bajkach wszystko się zdarza.
| BeeMeR napisał/a: | | że jak narzeczona przyjeżdża na wieś, to bzyknąć narzeczonego, a nie spacerować z nim po łąkach, trzymając się za raczki. |
| zooshe napisał/a: | | Widać nauka nie idzie w las. |
Oj, nie. Po tej krzywdzie, jaką sobie zrobiłam, nie posiadając tablecika w drodze z Warszawy jestem już nauczona raz na zawsze.
| zooshe napisał/a: | | No ja nie wiem co z nimi, powinni się już przyzwyczaić. |
Myślę, że za każdym razem jeżdżę z innymi ludźmi. To nie MPK z tą samą trasą, tylko międzymiastowe połączenie.
| zooshe napisał/a: | | Chyba go nie strawiłaś |
Na szczęście nie.
| zooshe napisał/a: | | Na mnie się też dziwnie patrzą jak słucham sobie zakorkowanych i zaczynam się chichrać. |
To też zaliczyłam. Ale już się przyzwyczaiłam i w razie czego mam linię obrony - to nie ja, to Zakorkowani. Nie moja wina.
| zooshe napisał/a: | | Zarąbistą. Zupełnie nie rozumiem reakcji Guka. |
Też nie. Choć to pewnie działa na zasadzie - ktoś cię denerwuje, to choćby nie wiem, jak wyglądał, nie chcesz tej osoby podziwiać.
Niejaki Christiano Ronaldo - nie powiecie, ładnie zbudowany facet, mucha nie siada. Ale tak mnie drażni, że mnie obrzydza widok jego klaty.
| zooshe napisał/a: | | Klep zdrowaśki może wymodlisz. |
Był zajęty. We śnie budowałam mur z zielonych cegieł.
| zooshe napisał/a: | | Mnie się wątek polityczny podobna widać że przemyślany i konsekwentny. Nie tak jak w niektórych dramach, że biuro czy szpital jest tylko tłem dla romansu bohaterów. |
To lubię. M.in. dlatego tak podoba mi się City hunter - tam było wszystko bardzo istotne - i polityka, i kryminał, i zemsta, i zabawa w kotka i myszkę z prokuratorem.
| zooshe napisał/a: | | Bohater faktycznie ma bardzo charakterystyczny śmiech, który niejako buduje całą postać. Dla mnie nie brzmi on fałszywie raczej zaraźliwie. |
Okej, to się nie nastawiam negatywnie.
| zooshe napisał/a: | | Proponuję obejrzyj pierwszych pięć minut dramy. Gun ma takie wejście, że albo go pokochasz albo znienawidzisz. |
No weź! Nie ma czegoś takiego, jak test 5 minut w przypadku dram! Burzysz fundamenty mej egzystencji!
Wczoraj nie odważyłam się odpalić ostatniego odcinka Atheny. Obejrzałam tylko 19.
Płakałam i tak. Son Hyuk przypomniał mi, że terrorysta nie tylko bawi się bombkami, ale też zabija bez litości każdego, kto stanie mu na przeszkodzie. Jeszcze nie wiem, co zrobi w przypadku Hye In, choć tu ewidentnie w grę wchodzą uczucia. Ale...
Ciapa za to dał taki popis, że zaliczyłam bliskie spotkania pierwszego stopnia czoła z blatem. i co robi?! Drze się jak poparzony: "Pogotowie! Pogotowie!" Weź, durniu nieheblowany, użyj mózgu, a jeśli nie działa, to choć chwyć za komórkę i zadzwoń po karetkę! Co za jemioł, opad wszystkiego miałam.
No dobrze... dziś już nadejszla wiekopomna chwiła - tj. czas naprawdę zmierzyć się z finałem.
Boję się. Nie chcę, by Son Hyuk umierał.
Agn - Sob 19 Lip, 2014 18:45
Mamusiu!!! Obejrzałam finał!
Pod spodem będą fruwające spoilery, jak ktoś nie chce czytać, to niech nie czyta - mnie się nie chce co pół zdania robić znakowania.
TU ZACZYNAJĄ SIĘ SPOILERY DO FINAŁU ATHENY
Nie mogę się pozbierać. Prawdę rzekła Zooshe, że śmierć Son Hyuka jest przede wszystkim smutna. I to prawda. Wielka klucha mi w gardle urosła, jak oglądałam tę scenę. Najpierw ten durny Ciapa go tak sprał, że ktoś mu powinien za to spuścić na łeb fortepian, a potem... ta bitch Hye In... I jakim prawem ta dwójka ma jakiś osmarkany happy end?!
Powiem szczerze, że nawet w którymś momencie ten koniec Son Hyuka byłby naprawdę piękny - gdyby ta niedojda Hye In dała radę odpowiednio palnąć sobie w łeb. Niestety, jak zwykle nawalił Ciapa, który czuł mus ratowania lubej i ją, k. jego mać, wyratował. Grrrr...
A tak? Byłoby naprawdę ładnie - Son Hyuk umiera, ale do piekła (czy gdzie go tam niosło) zabiera ze sobą jedyną osobę, którą kochał i o którą, mam wrażenie, zrobił się ten cały burdel. Niestety, przeżyła i ch. bombki strzelił, świąt nie będzie.
Z innych rzeczy - warto było czekać te 19 odcinków. Kiedy Joon Ho oświadczył odcinek temu, że idzie na akcję, to ja prawie skakałam pod sufit z radości. Niestety, zdołał zabrać tylko martwą koleżankę ze sceny.
Ale tutaj? Wraz ze swoim kolegą od bomb i innych specjalności wparowali tam, gdzie terroryści przetrzymywali szefową Oh i jej rodzinę i zrobili tam ładne porządki. Siwon kopał, ja piszczałam z radości jak nastolatka na koncercie Super Junior, oczy pasłam na tym pięknie ruchów. Niech tam, że spowolnione tempo, przynajmniej można się było należycie przyjrzeć. Trwało to krótko, ale tam do licha - warto było doczekać tej sceny!
Podsumowując - bardzo fajna drama. Myślę, że postać Son Hyuka dostanie ode mnie jakąś Nagrodę p/w Ciemnej Strony Mocy. A Siwon? Siwon powinien być dla Ciapka wzorem do naśladowania, bo kiedy Ciapa beczał po śmierci Jae Hee, to wyglądał jak królik przy ataku padaczki, natomiast Siwon płaczący po swojej sunbae był wart uwagi. Widać było, że naprawdę rozpacza czysto po przyjacielsku i choć nie są to tzw. męskie łzy (czyli skromnie, tylko zaznaczające ból), to wypadł świetnie.
TU KOŃCZĄ SIĘ SPOILERY DO FINAŁU ATHENY
Ech... poproszę chusteczkę, coś na uspokojenie i jeśli ma ktoś w zanadrzu jakiś ładny obrazek, to też nie pogardzę. *pociąga noskiem*
zooshe - Sob 19 Lip, 2014 18:47
| Agn napisał/a: |
No weź! Nie ma czegoś takiego, jak test 5 minut w przypadku dram! Burzysz fundamenty mej egzystencji! |
Jest. Ja tak miałam z Heirsami.
| Agn napisał/a: | | Son Hyuk przypomniał mi, że terrorysta nie tylko bawi się bombkami, ale też zabija bez litości każdego, kto stanie mu na przeszkodzie. |
Przecież miała wybór:
1. mogła oddać mu laptopa i zginąć od wybuchu albo choroby popromiennej,
2. zastrzelić go ostatnią kulą i zginąć z ręki innych terrorystów lub patrz jak wyżej.
3. przestrzelić laptopa i zginać z jego ręki.
Gdyby on nagle ją oszczędził wykazał by się niekonsekwencją.
Agn - Sob 19 Lip, 2014 18:51
| zooshe napisał/a: | | Jest. Ja tak miałam z Heirsami. |
To był test 2-minutowy.
| zooshe napisał/a: | Przecież miała wybór:
1. mogła oddać mu laptopa i zginąć od wybuchu albo choroby popromiennej,
2. zastrzelić go ostatnią kulą i zginąć z ręki innych terrorystów lub patrz jak wyżej.
3. przestrzelić laptopa i zginać z jego ręki.
Gdyby on nagle ją oszczędził wykazał by się niekonsekwencją. |
Wiem, dlatego nie uważam, żeby to było złe w kwestii logiki, ale... mogę mu wybaczyć chęć wywalenia w kosmos całej Korei, szperania w broni nuklearnej i kombinowanie, by doprowadzić do starcia obu stron konfliktu, ale zabicia agentki nie mogę przeboleć. No musi mieć coś na sumieniu, nie może być idealny.
Nie, wróć - CSW akurat może.
A wybór to miała zaiste godny pozazdroszczenia.
Dziś się będę pocieszała TCH, gdzie Cha Seung Won jest żywy, przyobleczony w garnitury i... każcie mi się zamknąć.
BeeMeR - Sob 19 Lip, 2014 19:22
| Agn napisał/a: | Rozumiem, że ci dwaj w końcu się dogadają? | Panowie to się dogadali lata temu i chyba już sobie wyjaśnili, co się wtedy stało - acz nie wiem na ile ostatecznie a teraz trochę jak na wojnie - raz sojusz i sobie pomogą, kiedy indziej dadzą po gębie - ale generalnie wyklarowało się coś na kształt zrozumienia dla odmiennej strony zwłaszcza, że inna nie będzie w działaniu i wartościach (braku?), ale dla Mirae też chce dobrze.
| Agn napisał/a: | A czy ja kiedykolwiek wykazywałam niezrozumienie dla tej sprawy? | Wdzięcznam bardzo za zrozumienie
| zooshe napisał/a: | Agn napisał/a:
Przy okazji - ależ ona ma figurę! Proszę siadać...
Zarąbistą. Zupełnie nie rozumiem reakcji Guka. | Ja to nie rozumiem, czemu on jej ciągle jeszcze wmawia, jaka jest duża, ciężka, męska a niekobieca - a co jak co, ale proporcje to mają bardzo ładne z narzeczoną zresztą - no i jednak na łąki jednak poszli - z niektórymi dramami to ja mam ewidentnie w myśl zasady: prosisz i masz
| Agn napisał/a: | Też nie. Choć to pewnie działa na zasadzie - ktoś cię denerwuje, to choćby nie wiem, jak wyglądał, nie chcesz tej osoby podziwiać.
Niejaki Christiano Ronaldo - nie powiecie, ładnie zbudowany facet, mucha nie siada. Ale tak mnie drażni, że mnie obrzydza widok jego klaty. | Chyba tu jednak na zasadzie przekory - albo wmawiania bardziej sobie niż komukolwiek innemu Niemniej nie rozumiem i ciężko trawię gdy na początku dramy kobieta jest pokazywana jako ostatni flejtuch - nie myjący włosów (jak tu, w TCH) czy w ogóle siebie (jak w PT ), bo trochę nieładu w domu lub niedbały ubiór to doskonale rozumiem
| zooshe napisał/a: | | Mnie się wątek polityczny podobna widać że przemyślany i konsekwentny. | Tez mi się to podoba - postaci też zachowują się zgodnie z charakterem - nawet jeśli nagle im co strzeli do łba, wyjdą z siebie ale "wcale się nie denerwują, że nie mogą zlokalizować tej drugiej "swojej" osoby" - to się przecież zdarza
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
że jak narzeczona przyjeżdża na wieś, to bzyknąć narzeczonego, a nie spacerować z nim po łąkach, trzymając się za raczki.
| Znowu się ze mnie śmieją ( )
Oczywiście istnieje szansa, że mnie przekonasz (acz nie sądzę byś próbowała ), że ona w tym szlafroczku podziwiała wystrój pokoju hotelowego swojego narzeczonego, ale jednak niewielka
Ufam, że wiesz o co mi chodzi: są dramy, które niby opowiadają o dorosłych, a udają, że seks nie istnieje, albo dotyczy wyłącznie ludzi po ślubie, a jak już bohaterowie wylądują w łóżku to następnego dnia uciekają zeń z krzykiem lub mają do siebie wzajem pretensje - strasznie mnie irytuje takie pokazanie sprawy (nie mówię o Fated, bo oni akurat się spodziewali innych partnerów, więc zdziwko i ucieczka w prześcieradle była całkiem zrozumiała )
Opisy ostatnich odcinków Atheny zachowałam i doczytam po obejrzeniu
| Agn napisał/a: | | Dziś się będę pocieszała TCH, gdzie Cha Seung Won jest żywy, przyobleczony w garnitury i... każcie mi się zamknąć. | Każę Ci jednakowoż pisać dalej
Agn - Sob 19 Lip, 2014 19:40
| BeeMeR napisał/a: | | Panowie to się dogadali lata temu i chyba już sobie wyjaśnili, co się wtedy stało - acz nie wiem na ile ostatecznie |
Aha, czyli mogę być spokojna.
| BeeMeR napisał/a: | | a teraz trochę jak na wojnie - raz sojusz i sobie pomogą, kiedy indziej dadzą po gębie - ale generalnie wyklarowało się coś na kształt zrozumienia dla odmiennej strony zwłaszcza, że inna nie będzie w działaniu i wartościach (braku?), ale dla Mirae też chce dobrze. |
A, to jest to frenemity, o którym wspominałyście?
| Cytat: | | Ja to nie rozumiem, czemu on jej ciągle jeszcze wmawia, jaka jest duża, ciężka, męska a niekobieca |
Ona jest niekobieca??? Nie widział jej kształtów w tym kostiumie? Krągłości? Który facet ma taką linię ciała?!
Ale zwalam to na karb, że w dramach główny bohater musi dowalić bohaterce od czasu do czasu. Pamiętacie, co wyprawiał Yoo Sung w CH? Ile razy NaNa usłyszała, jaka jest niekobieca i brzydka? Ech, ci dramowi faceci, muszą chyba testować miłości swego życia, ile są w stanie znieść. W sumie jest w tym jakaś logika - ci bohaterowie są czasem trudni we współżyciu, test się przyda.
| BeeMeR napisał/a: | | Niemniej nie rozumiem i ciężko trawię gdy na początku dramy kobieta jest pokazywana jako ostatni flejtuch - nie myjący włosów (jak tu, w TCH) czy w ogóle siebie (jak w PT ), |
Pewnie w myśl zasady, żeby później total makeover zrobił tym większe wrażenie. Kopciuszek musi być biedny i zaniedbany, by potem jako księżniczka olśniewać wszystkich swym blaskiem i by mogła gawiedź prawić, że się nie spodziewali.
| BeeMeR napisał/a: | | Znowu się ze mnie śmieją ( ) |
Nie z ciebie, tylko z twoich trafnych, jedwabistych komentarzy.
| BeeMeR napisał/a: | | Ufam, że wiesz o co mi chodzi: są dramy, które niby opowiadają o dorosłych, a udają, że seks nie istnieje, |
Tiaa... wiem. Znaczy się jako osoba dorosła też zdaję sobie sprawę, że po skończeniu 18tki człowiek nie spędza reszty życia wyłącznie chędożąc się po krzakach, ale C'MON! Narzeczonego nie bzyknąć? I to TAKIEGO narzeczonego???
| BeeMeR napisał/a: | | Opisy ostatnich odcinków Atheny zachowałam i doczytam po obejrzeniu |
Słusznie, słusznie.
| BeeMeR napisał/a: | | Każę Ci jednakowoż pisać dalej |
...i tak absolutnie fantastycznie zwalający z nóg, że muszę się mocno trzymać fotelika, by nie spłynąć pod stół w formie waniliowego budyniu.
Widzisz? Było mi kazać siedzieć cicho.
Tak w ogóle wciąż zapominam to skomentować - zauważyłam od razu, ale zapomniawszy, potem wspomniałaś skromnie, ja znów zapomniawszy - podoba mi się twoja kiecka. Niby cień, a i tak wiadomo, kto jest na obrazku.
BeeMeR - Sob 19 Lip, 2014 19:51
| Agn napisał/a: | A, to jest to frenemity, o którym wspominałyście? | Heh - zobaczysz i ciekawam Twojego zdania jak nazwiesz ich relację
Dla mnie na pewno jest przefajna - jedna z lepszych relacji "tego pierwszego z tym drugim" - po części właśnie dlatego, że nie skupia się wyłącznie na kobiecie pomiędzy, jak to niektóre dramy robią że ten drugi to tylko z maślanymi oczyma wzdycha za kobietą której nie zdobędzie
| Agn napisał/a: | tak absolutnie fantastycznie zwalający z nóg, że muszę się mocno trzymać fotelika, by nie spłynąć pod stół w formie waniliowego budyniu.
Widzisz? Było mi kazać siedzieć cicho. | Niby czemu? Wszak mam podobne zdanie - w garniturach wygląda jedwabiście
Agn - Sob 19 Lip, 2014 19:54
| BeeMeR napisał/a: | | Heh - zobaczysz i ciekawam Twojego zdania jak nazwiesz ich relację |
Niewątpliwie podzielę się wrażeniami.
| Cytat: | | Dla mnie na pewno jest przefajna - jedna z lepszych relacji "tego pierwszego z tym drugim" - po części właśnie dlatego, że nie skupia się wyłącznie na kobiecie pomiędzy, jak to niektóre dramy robią że ten drugi to tylko z maślanymi oczyma wzdycha za kobietą której nie zdobędzie |
Chyba nie ma zupełnie szans? Bo zdaje się jej żonaty? Z panią radną?
| BeeMeR napisał/a: | | Niby czemu? Wszak mam podobne zdanie - w garniturach wygląda jedwabiście |
Tylko że ja o tym, jaki jest seksowny ( ) w garniturach ( ) czy bez ( ) to mogę w kółko.
BeeMeR - Sob 19 Lip, 2014 20:02
| Agn napisał/a: | Niby cień, a i tak wiadomo, kto jest na obrazku. | Ach, jakże rozpoznałaś?
| Agn napisał/a: | | zdaje się jej żonaty? Z panią radną? | Toć rozwody istnieją (I narzeczeństwo można zerwać) a jak małżonków więcej dzieli niż łączy to są nawet czasem wskazane.
Ufam jednak, że może się małżonkowie dogadają.
| Cytat: | tylko że ja o tym, jaki jest seksowny ( ) w garniturach ( ) czy bez ( ) to mogę w kółko. | A kto broni?
Ja mogę w kółko wrzucać zdjęcia z dramy - to i mogę dodać że ma bardzo ładny kolor skóry, taki jakby śniady - przynajmniej ładnie się komponuje z partnerką - to też było widać w TGL (nawiasem, Ania skończyła 7 odcinek TGL, tylko niewątpliwie nie ma czasu napisać wrażeń)
Ładna scena jakże delikatnego i taktownego przypomnienia o kontrakcie
Agn - Sob 19 Lip, 2014 21:36
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | Niby cień, a i tak wiadomo, kto jest na obrazku. | Ach, jakże rozpoznałaś? |
Kochana, ja go wszedzie rozpoznam, mysle.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | zdaje się jej żonaty? Z panią radną? | Toć rozwody istnieją (I narzeczeństwo można zerwać) a jak małżonków więcej dzieli niż łączy to są nawet czasem wskazane.
Ufam jednak, że może się małżonkowie dogadają. |
Zapewne tak wlasnie bedzie. Nie wiem, co zaszwankowalo w ich malzenstwie (jeszcze tego nie wiem, ale pewnie sie dowien), ale licze, ze sie jakos dogadaja.
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | tylko że ja o tym, jaki jest seksowny ( ) w garniturach ( ) czy bez ( ) to mogę w kółko. | A kto broni?
|
Niby nikt, ale wiesz...
| Cytat: | | Ja mogę w kółko wrzucać zdjęcia z dramy - to i mogę dodać że ma bardzo ładny kolor skóry, taki jakby śniady - przynajmniej ładnie się komponuje z partnerką - to też było widać w TGL (nawiasem, Ania skończyła 7 odcinek TGL, tylko niewątpliwie nie ma czasu napisać wrażeń) |
Ciesze sie, ze owe fotki wrzucasz. Popieram taka postawe.
Kolor skory CSW i mnie sie podoba - przeciez facet nie musi byc blady. A CSW jest ciut ciemniejszy. I jaki miodzio...
Ze Ania juz osiagnela 7 odcinek, to wiem. Licze, ze w wolnej chwili podzieli sie wrazeniami. Ale pewnie nie zdradze wielkiej tajemnicy, ze uwielbia wrede Dokko. Trudno sie dziwic.
CSW tez ma talent w tym kierunku - calusny nad wyraz i wie co czyni. Mam nadzieje, ze nigdy go nie zobacze w jakims wall kissie, szkoda marnowac taki potencjal.
Agn - Sob 19 Lip, 2014 22:37
Uuuaaaaaaaa!!! Jo Guk mnie zabije kiedys!!!
- Bierzesz udzial w zapasach? Wygrasz krowe! Muuuu!!!
Co za wredna kreatura, ale teksty ma swietne.
BeeMeR - Sob 19 Lip, 2014 22:44
| Agn napisał/a: | | Zapewne tak wlasnie bedzie. Nie wiem, co zaszwankowalo w ich malzenstwie (jeszcze tego nie wiem, ale pewnie sie dowien), ale licze, ze sie jakos dogadaja. | Ja już wiem, ale może choć jednej rzeczy Ci nie zaspoileruję
| Agn napisał/a: | CSW tez ma talent w tym kierunku - calusny nad wyraz i wie co czyni. Mam nadzieje, ze nigdy go nie zobacze w jakims wall kissie, szkoda marnowac taki potencjal. | YAAS przed Tobą Ale wallkiss była całkiem ładny - na pewno ładniejszy niż Żabulowe.
BeeMeR - Sob 19 Lip, 2014 23:43
YAAS odc.20
Co za kretyńska fryzura
Co za głupia akcja
żebym ja w połowie finału miała ochotę na przerwę to szczyt
Niemniej dokończę jutro
zooshe - Nie 20 Lip, 2014 09:34
| BeeMeR napisał/a: | Panowie to się dogadali lata temu i chyba już sobie wyjaśnili, co się wtedy stało - acz nie wiem na ile ostatecznie |
Z grubsza tak ale ostatni znak zapytania dotyczący tamtej nocy wyjaśni się dopiero na końcu, ładnie zamykając całość.
| Agn napisał/a: |
Ona jest niekobieca??? Nie widział jej kształtów w tym kostiumie? Krągłości? Który facet ma taką linię ciała?! |
Ostentacyjnie odwracał wzrok więc może się nie przyjrzał za bardzo. Myślę, że początkowo faktycznie mogła go irytować więc jej dogryzał, potem jego jego słowa odnosiły się bardziej do jej iście niekobiecego zachowania niż urody.
| Agn napisał/a: | | Ale zwalam to na karb, że w dramach główny bohater musi dowalić bohaterce od czasu do czasu. Pamiętacie, co wyprawiał Yoo Sung w CH? Ile razy NaNa usłyszała, jaka jest niekobieca i brzydka? |
To wręcz swoista gra wstępna, jak inaczej rozróżnić bohatera od second leada.
| Agn napisał/a: | Uuuaaaaaaaa!!! Jo Guk mnie zabije kiedys!!!
- Bierzesz udzial w zapasach? Wygrasz krowe! Muuuu!!!
Co za wredna kreatura, ale teksty ma swietne. |
Najważniejsze że działają. Od razu oddała swoją porcję.
Pochwale się gawiedzi, że zrobiłam wczoraj 5 słoików kimchi które teraz grzecznie czeka i się marynuje.
Agn puściłam wczoraj Martynce początek FTLY. Bohater zrobił na niej takie wrażenie, że nie tylko kazała sobie przewijać rzeczona scenę 3 razy, ale także zapragnęła nabyć reklamowany szampon najlepiej z modelem w zestawie.
A dziś kończymy maraton TGL.
BeeMeR - Nie 20 Lip, 2014 10:15
| zooshe napisał/a: | Z grubsza tak ale ostatni znak zapytania dotyczący tamtej nocy wyjaśni się dopiero na końcu, ładnie zamykając całość. | I dobrze, bo mi tu jakiejś kropki nad i brakuje.
| zooshe napisał/a: | | potem jego jego słowa odnosiły się bardziej do jej iście niekobiecego zachowania niż urody. | Na szczęście już zaczęła wymuszać na nim traktowanie jak kobietę - otwieranie drzwi itp.
Domęczyłam finał YAAS
Wczoraj już trochę miałam ochotę jak Dae Gu - palnąć sobie w łeb, coby szybciej było
Acz mnie po głowie chodził raczej kielich, którego pod ręką niestety nie było.
Nic dziwnego - to od początku nie była moja drama, nie przemówiła do mnie, humor nie mój - np. o co chodzi w tym kapeluszu?
oglądałam z pełną tego świadomością dla innych względów i radośnie wracam do TCH .
Na koniec całkiem ładny fanvid:
http://www.youtube.com/watch?v=ax0NkcXZNcE
Agn - Nie 20 Lip, 2014 12:06
| BeeMeR napisał/a: | | Ja już wiem, ale może choć jednej rzeczy Ci nie zaspoileruję |
Nie mów, na pewno za chwil parę się dowiem.
| BeeMeR napisał/a: | | YAAS przed Tobą |
No dobrze, JEDEN przeżyję. W końcu LMH też mi w Heirsach odstawił taki numer, że myślałam, że się nie pozbieram...
| BeeMeR napisał/a: | | Co za kretyńska fryzura |
Ale co ci się nie podoba? Klasyka grzybka, każdemu to robią. Wielbiony przeze mnie terrorysta też z grzybkiem ganiał.
| zooshe napisał/a: | | Z grubsza tak ale ostatni znak zapytania dotyczący tamtej nocy wyjaśni się dopiero na końcu, ładnie zamykając całość. |
Lubię spoilery, z których nic nie rozumiem. To tak jakby spoilera nie było, a mogę sobie czytać.
| zooshe napisał/a: | | Myślę, że początkowo faktycznie mogła go irytować więc jej dogryzał, potem jego jego słowa odnosiły się bardziej do jej iście niekobiecego zachowania |
Aj tam, to że nie zachowuje się jak ogół panienek jeszcze nie znaczy, że nie jest kobieca. Jest na pewno postrzelona, ale przynajmniej nie wróżę im nudy.
| zooshe napisał/a: | | To wręcz swoista gra wstępna, jak inaczej rozróżnić bohatera od second leada. |
Uchowaj Eru przed taką grą wstępną. Trzeba wiele samozaparcia, by nie popaść przy takim facecie w kompleksy i nie skoczyć z mostu.
| zooshe napisał/a: | | Najważniejsze że działają. Od razu oddała swoją porcję. |
A porcję warzywek sprzątnęła kumpeli. A to mięsko wyglądało apetycznie (jak już było ładniej ułożone na talerzu).
| Cytat: | | Pochwale się gawiedzi, że zrobiłam wczoraj 5 słoików kimchi które teraz grzecznie czeka i się marynuje. |
Zapodać ci adres, czy znasz i przyślesz słoiczek?
| zooshe napisał/a: | | Agn puściłam wczoraj Martynce początek FTLY. Bohater zrobił na niej takie wrażenie, że nie tylko kazała sobie przewijać rzeczona scenę 3 razy, ale także zapragnęła nabyć reklamowany szampon najlepiej z modelem w zestawie. |
Uściskaj ode mnie wszystkie dziewczyny. Jak znowu kiedyś nawiedzę Warszawę, to więcej niż chętnie znów je zobaczę.
A żeby było na temat - czuję się zachęcona. Powinnyście pracować w marketingu, jak mi Eru miły.
| zooshe napisał/a: | | A dziś kończymy maraton TGL. |
Serio? Zazdroszczę wam...
| BeeMeR napisał/a: | | humor nie mój - np. o co chodzi w tym kapeluszu? |
Nawiązanie do jednego z wcześniejszych filmów CSW? W którym gra wieśniaka? Jest to coś, czego NIE zamierzam oglądać.
| BeeMeR napisał/a: | | oglądałam z pełną tego świadomością dla innych względów |
Taki jest i mój szczwany plan.
Wczorajszy wieczór zakończył się zdartym gardłem z okazji chichrawy przy 3 odcinku TCH. Nie wiem w jakim stanie będę przy końcu tej dramy, ale póki co gryzę poduszki, ręczniki i baranka, byle późnym wieczorem nie ryczeć jak młody łoś.
BeeMeR - Nie 20 Lip, 2014 12:30
| Agn napisał/a: | Lubię spoilery, z których nic nie rozumiem. To tak jakby spoilera nie było, a mogę sobie czytać. | Też lubię takie spoilery, które nic mi nie mówią A w temacie wspólnej nocy panów to specjalnie nie puszczałam zdjęciowego spoilera - więc baw się dobrze w następnym odcinku
I kolejnych.
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
oglądałam z pełną tego świadomością dla innych względów
Taki jest i mój szczwany plan. | Czyżby Twoje "inne względy" też się nazywały Cha Seung Won? Niemożliwe, jaki zbieg okoliczności
Dziś jeszcze chyba nie wspominałam, jaki jest zgrabny, hm?
Pierwsze odcinki TCH są faktycznie do chichrania - potem się robi poważniej, ale nie zbyt poważnie, a w miejsce komedii wchodzą scenki romansowe. Ja już dotarłam do dramatozy pt. "między nami nic nie ma" - bo to przecież oczywiste, że jak się uprawia nocne schadzki w ciemnych i mało uczęszczanych miejscach, kradnie całusy, trzyma za rączki, regularnie nawiedza wspólnie pokoje hotelowe, przytula na widoku ludzkim, jeździ razem pod namiot itd itp to ewidentnie takiej dwójki nic a nic nie łączy. Przecież to oczywiste - nie wiem czemu on się i ją w ogóle musi o tym przekonywać .
zooshe - Nie 20 Lip, 2014 12:52
| Agn napisał/a: |
Nawiązanie do jednego z wcześniejszych filmów CSW? W którym gra wieśniaka? Jest to coś, czego NIE zamierzam oglądać. |
A czemu?? Aż tak kiepski?? Mam go na dysku i czeka.
| Agn napisał/a: |
Wczorajszy wieczór zakończył się zdartym gardłem z okazji chichrawy przy 3 odcinku TCH. Nie wiem w jakim stanie będę przy końcu tej dramy, ale póki co gryzę poduszki, ręczniki i baranka, byle późnym wieczorem nie ryczeć jak młody łoś. |
Zaczęłam obawiać się o twoją pościel. Niemniej czekam na relację z odcinka 4 go.
BeeMeR - Nie 20 Lip, 2014 13:48
| zooshe napisał/a: | Niemniej czekam na relację z odcinka 4 go. | Ja też - to piękny odcinek
Agn - Nie 20 Lip, 2014 14:40
| BeeMeR napisał/a: | | więc baw się dobrze w następnym odcinku |
Na wszelki wypadek nie będę niczego piła...
| Cytat: | | Czyżby Twoje "inne względy" też się nazywały Cha Seung Won? Niemożliwe, jaki zbieg okoliczności |
Prawda, jakie to zaskakujące?
Dobra, nie wytrzymam, musi być jakiś obrazek na niedzielę... O, może taki:
Świeżutkie. Powitanie fanów w Pekinie.
| BeeMeR napisał/a: | | Dziś jeszcze chyba nie wspominałam, jaki jest zgrabny, hm? |
Jeszcze nie i doprawdy już ci chciałam wysłać stosowne upomnienie w kwestii wypełniania swoich obowiązków.
A zgrabny jest faktycznie.
| BeeMeR napisał/a: | | Ja już dotarłam do dramatozy pt. "między nami nic nie ma" - bo to przecież oczywiste, że jak się uprawia nocne schadzki w ciemnych i mało uczęszczanych miejscach, kradnie całusy, trzyma za rączki, regularnie nawiedza wspólnie pokoje hotelowe, przytula na widoku ludzkim, jeździ razem pod namiot itd itp to ewidentnie takiej dwójki nic a nic nie łączy. Przecież to oczywiste - nie wiem czemu on się i ją w ogóle musi o tym przekonywać . |
Basiu, jestem pewna, że te wszystkie schadzki, całuski i przytulenia można logicznie wytłumaczyć.
| zooshe napisał/a: | | A czemu?? Aż tak kiepski?? Mam go na dysku i czeka. |
Boję się go. Wiem, że się książki nie ocenia po okładce, ale ten plakat mnie odstrasza, podobnie jak plakat do filmu o nawiedzonym domu.
| zooshe napisał/a: | | Zaczęłam obawiać się o twoją pościel. Niemniej czekam na relację z odcinka 4 go. |
Zaczynam się lekko obawiać tego 4-ego odcinka.
|
|
|