To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Pią 01 Lis, 2013 20:21

Na razie faktycznie, szczególnie w scenie na stołówce to widać, Eun Sang jest jak taka kość, o którą gryzą się dwa wściekłe psy. Wygląda jak pretekst do bójki, a zainteresowanie akurat tych panów ją najwyraźniej przeraża. Pocałunek na końcu był próbą zamknięcia jej ust. Nie pierwszy raz bohater dramy tak czyni. Zresztą tak Eru a prawdą takie pocałunki (filmowe) zawsze trochę na mnie działały - to zabrzmi tandetnie, ale zawsze byłam marną pisarką - jak faceta roznosi z namiętności, że już nie może wytrzymać i po prostu daje się ponieść, silnie trzyma wybrankę swego serca w ramionach i po prostu całuje ją, jakby już przyklepali swój związek, to mi serce robi fikołka, nic nie poradzę. Cóż, wiemy, że Tan jest zakochany po same uszy, czekam, aż Eun Sang coś weźmie lub przyzna się przed samą sobą, że jej na nim zależy (mamy już ósmy odcinek, do licha! jeszcze tylko 12 zostało!).
Podejrzewam, że teraz Tan będzie musiał z nią postępować naprawdę delikatnie. Czyli tak naprawdę wrócić do początków i oswoić ją ze sobą. Eun Sang jest trochę jak dzikie zwierzątko, które ktoś usiłuje udomowić. Bardzo długo trwa, nim zacznie jeść z ręki i nie wystarczy zapewnić o swoim uczuciu vel. dobrych intencjach, tylko na to trzeba pracy. A Tana roznosi.
Swoją szosą na początku, kiedy wypalił do niej z wyznaniem jak z armaty faktycznie było "ja cię kocham, ty mnie też kochaj", ale minutę później otrzeźwiał i powiedział już co innego: "nie mów, że mnie nie lubisz, obiecaj tylko, że to przemyślisz".
Young Do zdecydowanie wolę, gdy się rozwija do starć z ojcem (pierwsza wygrana bitwa, yay!) i kiedy porozumiewawczo mrugnął do Rachel. To są jego momenty. W szkole go nienawidzę, poza szkołą - uwielbiam. Nie cierpię natomiast jego kolegi, tego, który włączył muzyczkę i zaczął tańczyć jak członek boysbandu. To naprawdę jakiś przymuł jest, a pewnie ma robić za słodkiego. :obrzydzenie:

Z innych spraw - podobało mi się to co sekretarz Yoon (ojciec Chan Younga) mówił do pani prezes Lee (matka Rachel). "Dlaczego wy musicie mówić przez setki ludzi, zamiast powiedzieć coś osobiście? To żałosne." Widzę, że wam się ten wątek nie podoba, a mnie coraz bardziej. Acz przyznaję - bardziej z jego strony niż jej. Bardzo lubię tego bohatera, z dorosłych osobników w tym tabunie nastolatków jest moją ulubioną postacią. Ciekawa jestem, czy zawalczy o swoją kobietę czy jest już na pozycji zrezygnowanego gracza.

BeeMeR - Pią 01 Lis, 2013 20:30

Agn, o wiele lepiej :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
A jednocześnie panowie tak ją kochają, że za chwilę odbiorą jej całe powietrze. Albo rozszarpią na sztuki. Zmiażdżą. Cholewcia, w 8 odcinku ja miałam wstrętne wrażenie, ze Eun Sang jest kością, którą dwa psy (niech będzie, że z rodowodem) szarpią każdy w swoją stronę :-|
Szczerze? Na jej miejscu też bym uciekła gdzie pieprz rośnie, bo to dosłownie żyć jej nie dadzą, ani panowie, ani ich rodzinki. Bo szczerze mówiąc Tan tez ją osacza, np. scena w piwnicy gdy ona odrabia lekcje - no litości, to się nic nie da zrobić, nawet pomyśleć swobodnie :roll:
Czyli opcja nr 1 - wyprowadź się z mojego domu? :mysle: Dokąd? :mysle:

edit:
Też mi się scena pocałunku podoba (pisałam), z daleka, bo ujęcie twarzy wyszło jakoś karykaturalnie :roll: - a zastanawia mnie jedno - czy Young Do ją widział? Bo ostatnio co dzwonił do ES to obserwował ją z bliska :mysle:

Agn - Pią 01 Lis, 2013 20:37

BeeMeR napisał/a:
Agn, o wiele lepiej

Mój poprzedni nastrojowy avek czuje się niedoceniony. :foch2:
BeeMeR napisał/a:
szczerze mówiąc Tan tez ją osacza, np. scena w piwnicy gdy ona odrabia lekcje

Waruje przy niej jak pies. Odprowadza do szkoły, siedzi z nią przy odrabianiu lekcji, jak tylko coś się dzieje, już chce lecieć na pomoc (tylko wredny nauczyciel angielskiego akurat wszedł do klasy i doprowadził Tana niemal do rozstroju nerwowego, bo musiał siedzieć na tyłku, zamiast pomóc ukochanej). Na szczęście do schowka na pranie (czy jak nazwać to pomieszczenie, w którym Eun Sang śpi z mamą) jeszcze się nie ładuje.
BeeMeR napisał/a:
zastanawia mnie jedno - czy Young Do ją widział? Bo ostatnio co dzwonił do ES to obserwował ją z bliska

Na pewno wyjdzie w następnym odcinku. Zgaduję, że widziały to osoby, dla których miałoby to największe znaczenie (Rachel, Young Do).

Trzykrotka - Pią 01 Lis, 2013 21:50

Agn napisał/a:
Pocałunek na końcu był próbą zamknięcia jej ust. Nie pierwszy raz bohater dramy tak czyni.

No ja wiem. Ale to miał być ich pierwszy raz, po wielu zapewnieniach o uczuciach. Jeszcze żeby to był naprawdę poryw namiętności, to proszę bardzo, takimi ja też się ekscytuję. Ale dociskanie do murku roztrzęsionej dziewczyny, głównie po to, żeby zamknąć jej usta nie dopuścić do rozmowy z rywalem - to głupi pomysł :( I zepsucie tego, co powinno być piękne.
Wykrywam u siebie jakieś perwersyjne skłonności, bo strasznie jestem ciekawa - chyba najbardziej w tym momencie z wszystkiego - jaki Young Do ma plan na całkowite zagarnięcie Eun Sang? Że potrafi to zrobić w błyskawicznym tempie - nie mam wątpliwości.
I chociaż nie kibicuję Young Do (Woo Binowi - jak najbardziej, oczu od niego nie mogę oderwać :oklaski: ), to nie mogę nie wzdychać z żalu nad zmarnowanym potencjałem. Taka Eun Sang mogłaby zrobić z bydlaka człowieka. Może nie anioła, ale człowieka. A tak - zmierza chłopak ku coraz mroczniejszym krainom.

Na linii ojcowie - synowie bardzo podobało mi się, że nie tylko YD dowalił swojemu patologicznemu tatusiowi, ale Tan też wreszcie podniósł głowę i odszczekał prezesowi Kimowi, jak należy :oklaski:

Agn - Pią 01 Lis, 2013 22:10

Trzykrotka napisał/a:
dociskanie do murku roztrzęsionej dziewczyny, głównie po to, żeby zamknąć jej usta nie dopuścić do rozmowy z rywalem - to głupi pomysł I zepsucie tego, co powinno być piękne.

Ja wiem? W niemal każdej dramie pierwszy pocałunek jest z zaskoczenia, panna ma wytrzeszcz, wcale sobie tego nie życzyła. Nie następuje też po żadnych wyznaniach miłości (pamiętasz jak wyglądał pierwszy pocałunek w CH? I co zaraz po nim zrobiła NaNa?). Tan nie panował nad sobą. W scenie w schowku widać było, że chce ją pocałować i to bardzo. Wkurzony nastolatek, który właśnie zawalczył o dziewczynę z przeciwnikiem (i to groźnym, Young Do ciężko zignorować) ma przed sobą swoją wybrankę, do której dzwoni wróg. I ona chce odebrać. Dla mnie to było zaznaczenie terytorium - "jesteś moja". Jakoś wolę sposoby Tana, niż szantaże w wykonaniu Young Do. Jego jestem w stanie zrozumieć, Young Do - nie. Nie wiem, skąd mu się biorą takie chore pomysły, ale najwyraźniej jest przekonany, że to zadziała i któregoś razu dziewczę samo do niego przybiegnie w podskokach, by zjeść z nim ramyun instant. :?

Trzykrotka - Pią 01 Lis, 2013 22:33

Z dwojga złego ja też wolę murki, niż zaproszenie na choćby najlepszy obiad świata poparte szantażem. Young Do jest psychopatą, nie mam co do tego wątpliwości. Nie sądzę, że oczekuje, że dziewczę padnie mu w ramiona z własnej nieprzymuszonej woli. On mi przypomina psychopatę z tamilskiego Ashoka - facet miał satysfakcje z tego, że dziewczyna, w której się zakochał, potwornie się go boi. Mam przeczucie, że Young Do też perwersyjnie cieszy i kręci strach Eun Sang. I to, że wyrwie ją i wbrew jej woli i spomiędzy stada obrońców.
Ale nie poradzę - postać Tana też mnie na tym etapie nie zachwyca :(
Wysyłam pliki z numerem 5 i 6 mailem - zooshe, Agn, dacie mi na pw swoje? :kwiatek:

Agn - Pią 01 Lis, 2013 22:50

Ja tam się cieszę, że obudził się z marazmu i zaczął działać. Podejrzewam, że summa summarum Eun Sang i tak zakocha się na amen w Tanie. I nie mam mu za złe tego pocałunku, podobał mi się - podobała mi się jego gwałtowność. I nie wymagam, by w takiej chwili ktoś myślał logicznie, że nie powinien czy coś. To jest chwila, ludzie gorsze głupoty popełniają.
Trzykrotka napisał/a:
zooshe, Agn, dacie mi na pw swoje?

Ja dokańczam czwórkę, ale będzie chyba dopiero jutro, bo już dzisiaj nie zdążę. Trochę padam. Reszta była tutaj w wątku. Ewentualnie poproś którąś z dziewczyn, bo jestem na pececie i nie mam tutaj plików, które zapisałam.

Trzykrotka - Pią 01 Lis, 2013 23:52

Mnie o maile chodziło, to już chyba ze zmęczenia nie patrzę, co piszę. Już wyslałam, tylko zooshe adresu nie mam.
Na czwórkę czekam cierpliwie :kwiatek:

Co by nie mówić o Heirs, to ogląda się to fantastycznie. Zwłaszcza za pierwszym razem :wink: I w ogole - jest coś śmiesznego w tym, że na dramę sypie się grad narzekań i krytyki, ale ilość tych narzekań jest imponująca sama w sobie. Rzesze oglądają, choć im się tak bardzo nie podoba :rotfl:

BeeMeR - Sob 02 Lis, 2013 09:07

Agn napisał/a:
Mój poprzedni nastrojowy avek czuje się niedoceniony. :foch2:
Żeby tak bohater avka był tam jeszcze lepiej ubrany , bo ta koszula w kratę tez mi się nie podoba :( (podobnie niedawna bezkształtna, granatowa kurtka :roll: ) - to, że w tym odcinku nie ubierają go fatalnie, nie znaczy jeszcze dobrze :roll:
Acz powtarzam, scena jest bardzo nastrojowa i ładna :serduszkate:
Swoją drogą nie wiem, czy zauważyłyście, ale w zapowiedzi w odc 7 jest trochę inne ujęcie niż w samym odcinku 8? W zapowiedzi widać jak przylgnął do niej biodrami - w odcinku to ocenzurowali, a szkoda ;)

Trzykrotka napisał/a:
I chociaż nie kibicuję Young Do (Woo Binowi - jak najbardziej, oczu od niego nie mogę oderwać :oklaski: )
To tak jak ja - każdy mój zachwyt Young Do to tak naprawdę zachwyt nad Wo Binem w tej roli - ale to chyba wicie, nieprawdaż? :mrgreen:
On wspaniale wykańcza sceny do ostatniej kropki nad i. Np. w scenie z ojcem, gdy pokazał mu, że też potrafi postawić na swoim - do ostatniego zagryzienia (malinowych) ust. :oklaski: Świetny jest :oklaski:

Trzykrotka napisał/a:
Wysyłam pliki z numerem 5 i 6 mailem
:kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
I w ogole - jest coś śmiesznego w tym, że na dramę sypie się grad narzekań i krytyki, ale ilość tych narzekań jest imponująca sama w sobie. Rzesze oglądają, choć im się tak bardzo nie podoba :rotfl:
To mi przypomina czasy bollywoodu gdy najzagorzalsi przeciwnicy Shahrukha potrafili cytować całe dialogi z jego filmów i omawiać scena po scenie jak bardzo im się film nie podoba :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Ale dociskanie do murku roztrzęsionej dziewczyny, głównie po to, żeby zamknąć jej usta nie dopuścić do rozmowy z rywalem - to głupi pomysł :( I zepsucie tego, co powinno być piękne.
Coś w tym jest - dziewczyna trzęsła się ze strachu bo też i znajduje się między młotem a kowadłem i widać że długo tak nie wytrzyma - chłopcy są przynajmniej trochę wprawieni w walce nerwów przez chów zimny lub na dystans i oczekiwania z kosmosu, ona nie. Ale Tan też jest tu mocno wyprowadzony z równowagi - obiecał sobie chronić dziewczynę i nie udało mu się to w bardzo pokazowy sposób - nie mam do niego zastrzeżeń, że działa impulsywnie - zwłaszcza, że pocałunki i przytulenia to mu pewnie bez przerwy po głowie chodzą - sam mówił.
Anaru - Sob 02 Lis, 2013 11:36

Agn napisał/a:
Ja dokańczam czwórkę, ale będzie chyba dopiero jutro, bo już dzisiaj nie zdążę.

:sorry3:

Obejrzałam Heirs nr 2 :cheerleader2:

Musze się pospieszyć, bo tak galopujecie, że nie wyrabiam ;) , najwyżej Faith parę dni poczeka ;)
Wiem, że pewnie wszystko już obgadałyście na bieżąco ;) (poczytam sobie później w wolnym momencie Wasze wrażenia :mrgreen: ), ale i tak parę słów skrobnę, najwyżej sie powtórzą ;)

Tan się dziwi, że dziewczyna nie ma do niego zaufania - no litości, obcy facet, choćby ją i uratował z ulicy, ale obcy. Nie wie co ja czeka, nie zna go, nie dziwię się, że się boi i nie ufa.

Za to pierwsza scena przypierania do drzwi pokoju miodzio. Ona przerażona, zasłania sie plecaczkiem, on prawie-prawie dotyka. Ładne.
A jaka elegancką kanapeczkę jej zrobił, z chipsami warzywnymi mam wrażenie (jak myślicie? to na talerzu to warzywne chipsy?).
A chata rewelacyjna, widok niesamowity. :excited:

Widzę, że koligacje rodzinno - biznesowe są coraz ciekawsze. Czyli Tan jest dla swojego brata tylko przyrodnim bratem, jego matka-kochanka ojca mieszka w domu z nianią - żona ojca. A matka gdzie? Pojawia sie tu jakoś w ogóle?
I chyba wszyscy mają tam problemy rodzinne - z matką, ojcem, siostrą, bratem, macochą, narzeczonymi...

Siostra to widzę, że zrobiła bydło gigant i znikła. I nawet nie pomyślała co z siostrą w kompletnie obcym kraju będzie jak jej rąbnie wszystkie pieniądze...

Narzeczona jest wredna sucz. I znowu nieszczęście za nieszczęściem, kolejne upokorzenie i przykrość.
A druga narzeczona, tzn tego przyjaciela Eun Soo (tak sie ja pisze?) jest męcząca. Taki jojczący egoistyczny bluszczyk z pretensjami, mam alergię na takie kobietki. :evil:

Frapujący pościg - ponoć było tak daleko, że musiał ją autem wieźć do miasta, musiał potem taksówką wracać do miasta po auto, a tu pościg i tadam: są w mieście na piechotę ;)

Niektórzy amerykańscy aktorzy sa w tym filmie dra-ma-ty-czni :zalamka: , to już nawet w Pulsowych filmach lepsi grają... :zalamka:
Mam na myśli kochanka siostry-opoja, jego grubych kumpli, blond kochankę kochanka, blond kumpla wdychacza mąki, ścigaczy...
A to dopiero drugi odcinek... :zalamka:

Jak sie położył w kinie to od razu miałam przed oczami Generała z tym jego spaniem :)

O jakie spojrzenia dłuuuuugie w kinie....
Czekam na następny odcinek. :excited:

Ten wczorajszy (tzn 2) obejrzałam tuż tuż przed spaniem, co miało konsekwencje :rotfl: - śnił mi sie pół-Generał, bo górą miał ta gumową zbroję, dołem pomarańczowe bojówki (tak, bojówki, a nie rurki :twisted: ), a fryzurę generałowa, ale farbniętą na rudawy, jak w Heirs. Ogólnie gonił mnie po jakichś przejściach podziemnych, niezmiernie skomplikowanych i chciał zabić za to, że miałam zamiar zdjąć czerwoną bluzę będącą znakiem rozpoznawczym zabójców. Usiłowałam się przebrać w Asiną niebieską, ale sie nie mieściłam (ani dudu sie nie zmieszczę w rzeczywistości również :zalamka: ), więc tylko podwinęłam rękawy i od razu bluza straciła tajne znaczenie, ale i tak goniłam po korytarzach, czasem wychylając się na powierzchnie jak królik z nory i uchylając sie przed lecącymi narzędziami. Taki to pozytywny i łagodny sen miałam. :zalamka: :lol:

zooshe - Sob 02 Lis, 2013 12:19

Trzykrotka napisał/a:

Mówicie, że ona zniknie? To chyba najlepsze wyjście i obrona przed rozszarpaniem z miłości.
Buuuuu


Pisałąm na szybko i się żle się wyraziłam z tym znikaniem. Na zapowiedzi kolejnego odcinka chłopcy po prostu na nią czekają. Tan jak zwykle bladym świtem przed domem, a Young Do przy stolikach gdzie je ramen. Oboje z mocno pokiereszowanymi facjatami. :lol:

Agn napisał/a:
Na razie faktycznie, szczególnie w scenie na stołówce to widać, Eun Sang jest jak taka kość, o którą gryzą się dwa wściekłe psy. Wygląda jak pretekst do bójki, a zainteresowanie akurat tych panów ją najwyraźniej przeraża.

Raczej zainteresowanie samego Young Do. Tana już zna, wie jak z nim postępować. A to nadepnie mu na nogę, kiedy za bardzo naruszy jej przestrzeń osobistą, a to uderzy w ramię, które później wymasuje żeby nie bolało. ;-) .
A Young Do ją przeraża. Spodziewa się po nim wszystkiego co najgorsze. Myślę, że kiedy chciał aby z nim usiadła, chciał po prostu zjeść z nią posiłek i trochę poflirtować na swój charakterystyczny sposób. A jej od razu przyszedł na myśl ten nękany chłopak, w którego rzucał jedzeniem zresztą nie tylko niej. Bo Na z koleżanką odrazy stwierdziły że Young Do znalazł sobie nowy cel.

Agn napisał/a:
Cóż, wiemy, że Tan jest zakochany po same uszy, czekam, aż Eun Sang coś weźmie lub przyzna się przed samą sobą, że jej na nim zależy (mamy już ósmy odcinek, do licha! jeszcze tylko 12 zostało!).

Eun Sung wykazuje już pierwsze symptomy, wspomina co razem robili w Ameryce a kiedy zobaczyła kartkę na tablicy ogłoszeń, była naprawdę wzruszona. Jest też realistką, wie w jakiej jest sytuacji i nie chce jej jeszcze bardziej pogarszać.
Zresztą słyszeliście w rozmowie z Rachel jaki Tan miał wspaniały plan na przyszłość: Po prostu zrobię co chcę a martwić będę się później. Brawo Tan. :confused3:

Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
zastanawia mnie jedno - czy Young Do ją widział? Bo ostatnio co dzwonił do ES to obserwował ją z bliska

Na pewno wyjdzie w następnym odcinku. Zgaduję, że widziały to osoby, dla których miałoby to największe znaczenie (Rachel, Young Do).


Mam cichą nadzieję, że tak i wtedy wojna zacznie się na dobre. Liczę też na dalszą część pocałunku, że nie skończy się tylko ściskiem szczęk ale rozwinie się w pełnoprawny pocałunek.

Agn napisał/a:
Tan nie panował nad sobą. W scenie w schowku widać było, że chce ją pocałować i to bardzo. Wkurzony nastolatek, który właśnie zawalczył o dziewczynę z przeciwnikiem (i to groźnym, Young Do ciężko zignorować) ma przed sobą swoją wybrankę, do której dzwoni wróg. I ona chce odebrać. Dla mnie to było zaznaczenie terytorium - "jesteś moja". Jakoś wolę sposoby Tana, niż szantaże w wykonaniu Young Do.

No właśnie hormony buzują, pewnie zrobił pierwszą rzecz jaka przyszła mu na myśl, a wiadomo o czym myślą nastolatki. :rumieniec:

Eun Sung w tej scenie z telefonem zachowywała się bardzo nieracjonalnie, jakby wpadła w histerię z tym swoim muszę odebrać. A Tan nie chce dopuścić do sytuacji, że ze strachu dziewczyna będzie na każde zawołanie Young Do.

Anaru napisał/a:
Czyli Tan jest dla swojego brata tylko przyrodnim bratem, jego matka-kochanka ojca mieszka w domu z nianią - żona ojca. A matka gdzie?

Mama Wona nie żyje. Ich ojciec ożenił się z drugą żoną, która nie ma dzieci. W rejestrze rodzinnym to ona widnieje jako matka Tana i Tan zresztą tak ją nazywa Matka a rodziną nazywa "Mama". Pomimo, że oficjalnie wciąż jest żoną to nie mieszka w tym samym domu, ale czasem się pojawia. Zamiast niej mieszka prawdziwa matka Tana i kochanka ojca Madam Han.


Anaru napisał/a:

A druga narzeczona, tzn tego przyjaciela Eun Soo (tak sie ja pisze?) jest męcząca. Taki jojczący egoistyczny bluszczyk z pretensjami, mam alergię na takie kobietki. :evil:

Oficjalnie nie są zaręczeni, Bo Na po prostu wybiega już w przyszłość nazywając ojca Chan Younga teściem.

Anaru napisał/a:

Niektórzy amerykańscy aktorzy sa w tym filmie dra-ma-ty-czni :zalamka: , to już nawet w Pulsowych filmach lepsi grają... :zalamka:
Mam na myśli kochanka siostry-opoja, jego grubych kumpli, blond kochankę kochanka, blond kumpla wdychacza mąki, ścigaczy...
A to dopiero drugi odcinek... :zalamka:

Aktorów amerykańskich wzięli z łapanki, a zauważyliście z jak bardzo wyraźnie starają się mówić. :rotfl:

Anaru napisał/a:
Ten wczorajszy (tzn 2) obejrzałam tuż tuż przed spaniem, co miało konsekwencje :rotfl: - śnił mi sie pół-Generał, bo górą miał ta gumową zbroję, dołem pomarańczowe bojówki (tak, bojówki, a nie rurki :twisted: ), a fryzurę generałowa, ale farbniętą na rudawy, jak w Heirs. Ogólnie gonił mnie po jakichś przejściach podziemnych, niezmiernie skomplikowanych i chciał zabić za to, że miałam zamiar zdjąć czerwoną bluzę będącą znakiem rozpoznawczym zabójców. Usiłowałam się przebrać w Asiną niebieską, ale sie nie mieściłam (ani dudu sie nie zmieszczę w rzeczywistości również :zalamka: ), więc tylko podwinęłam rękawy i od razu bluza straciła tajne znaczenie, ale i tak goniłam po korytarzach, czasem wychylając się na powierzchnie jak królik z nory i uchylając sie przed lecącymi narzędziami. Taki to pozytywny i łagodny sen miałam. :zalamka: :lol:


Anaru daj namiary na dilera.

BeeMeR - Sob 02 Lis, 2013 13:09

Agn, kto wymyślił ten pocałunek? - ciągle zapominam zapytać, a chętnie się dowiem :kwiatek:

Agn napisał/a:
pamiętasz jak wyglądał pierwszy pocałunek w CH? I co zaraz po nim zrobiła NaNa?)
NaNa zareagowała odpowiednio do okoliczności i zdolności (muszę sobie CH powtórzyć koniecznie), ale nie sądzę, by ES tak potrafiła ;) Poza tym jej związek z Tanem jest już na trochę innym etapie niż CH z NaNą - acz CH jej też pewnie chciał dać do zrozumienia "będziesz moja" co ona odczytała raczej jako "wtf? spadaj koleś" ;)

Anaru napisał/a:
I chyba wszyscy mają tam problemy rodzinne - z matką, ojcem, siostrą, bratem, macochą, narzeczonymi...
Wiesz, jakby było normalnie i nudno to nie byłoby czego oglądać :P A tak to patologia na patologii i zobacz ile można o tym peplać :mrgreen:

zooshe napisał/a:
Tana już zna, wie jak z nim postępować. A to nadepnie mu na nogę, kiedy za bardzo naruszy jej przestrzeń osobistą, a to uderzy w ramię, które później wymasuje żeby nie bolało. ;-) .
Tak, a poza tym ona go poznała w Stanach, gdzie po pierwszym tradycyjnym pokłonie szybko przeszła "na ty" - stawiając się na równi z nim i wchodząc wprowadzając pewną familiarność w znajomość - on się nawet pytał, czemu mówi do niego nieformalnie. Gdyby go poznała w Korei to różnica między nimi byłaby jeszcze większa i trudniejsza do przeskoczenia niż jest obecnie: młody, bogaty panicz jest i tak nieosiągalny. Myślę też, że dlatego "dziewczynie/nie-dziewczynie" Wona jest znacznie trudniej. Swoją drogą ciekawe, czemu on nie jest jeszcze zaręczony z nikim :mysle:

zooshe napisał/a:
Eun Sung wykazuje już pierwsze symptomy, wspomina co razem robili w Ameryce a kiedy zobaczyła kartkę na tablicy ogłoszeń, była naprawdę wzruszona. Jest też realistką, wie w jakiej jest sytuacji i nie chce jej jeszcze bardziej pogarszać.
No bo Tan ma swoje dobre i złe chwile - są momenty, gdy ją przytłacza swoimi żądaniami i nieodstępowaniem na krok, a są i takie, kiedy rozwala na łopatki jak z tą kartką czy pożyczeniem dreamcatchera :serduszkate: No i rzecz jasna nie wylogował się i pewnie w życiu tego nie zrobi - ani z jej konta ani życia ;)

zooshe napisał/a:
Zresztą słyszeliście w rozmowie z Rachel jaki Tan miał wspaniały plan na przyszłość: Po prostu zrobię co chcę a martwić będę się później. Brawo Tan. :confused3:
To nastolatek, trudno, żeby od razu miał plan doskonały (Cyloni tez niby mieli plan, a polegał głównie na braku planu, hehe :P ) - ale przynajmniej już wie czego chce i powoli obmyśla jak.

zooshe napisał/a:
Anaru daj namiary na dilera.
Toż ona sięga do źródła - szprycuje się LMH na dobranoc to i jej się śni w różnych konfiguracjach :mrgreen:
Piękny sen, swoją drogą :mrgreen:

Mnie się ostatnio nie śnią kolorowe sny (ale to może wynika z tego, że mnie strasznie bolała głowa ostatnio), za to już ze dwa-trzy razy obudziłam się z muzyką z Faith w głowie - to też miłe :serce:

Cytat:
Wyznanie uczuć Tana bardzo niezwykłe. Najpierw ochrzania ją za jej nieostrożność, potem wypala, że jeśli chce wciąż chodzić do tej szkoły niech zacznie go lubić, najlepiej szczerze. I przyznaje, ze ją lubi.

Znaczy co dopuszcza sytuację, że ona może tylko udawać, że go lubi aby mieć w nim obrońcę w szkole?
Ochrzan jej się należał - no bo pojechała z obcym facetem do domu, zaufała mu - cóż by jej pomogło krzesełko podstawione pod drzwi, gdyby chciał ją naprawdę skrzywdzić? Zwłaszcza, że były tam drugie, szklane drzwi.
A wyznanie chyba trochę inaczej interpretuję (albo mam inne tłumaczenie), tj. jako: "pokochaj mnie z całego serca jeśli potrafisz, bo ja cię kocham" No wiadomo - lubię.
Szczerze powiem spodziewałam się, że mu odpowie "nie mogę" (bo madame Han, narzeczona itd.) a nie "nie chcę" czy "nie potrafię" - a mamy kolejny unik i mimo nacisku nie odpowiedziała nic. Ciekawe, kiedy mu powie lub da do zrozumienia, że też go lubi :)

Trzykrotka - Sob 02 Lis, 2013 16:15

Anaru mówiła, jak się robi takie sny! Trzeba przed zaśnieciem wziąć Generała (albo Tana, jak kto woli) do sypialni :serduszkate:

Hormony mnie przekonały :lol: i już nie będę miała Tanowi za złe tego wymuszenia przy murku. Mam nadzieję tylko, że jej to wynagrodzi innym razem, a nam da powód do wydymania firanek westchnieniami. Ech, pocałunek LMH, kolejny do kolekcji! :rumieniec: On już nawet przekroczył granicę kontaktu fizycznego - obejmował ją i prawie - pocałował, więc iskra została już zapalona. A ja się nie dziwię panice Eun Sang. Nie dość, że jest właśnie po agonalnym spotkaniu z Young Do, zakończonym karą cielesną, to już wie, że każdy jego telefon źle się kończył - jak do tej pory. Upiorny ma zwyczaj dzwonienia do niej, kiedy już stoi za jej plecami. Kiedy (scena z "nie odbierać") tak nagle wychynął z tyłu, wielki jak z horroru, przypomniał mi się jakiś Obcy ósmy pasażer, czy podobna fabuła. Być może i teraz dzwoni i patrzy na nią.
BeeMeR napisał/a:

On wspaniale wykańcza sceny do ostatniej kropki nad i. Np. w scenie z ojcem, gdy pokazał mu, że też potrafi postawić na swoim - do ostatniego zagryzienia (malinowych) ust. :oklaski: Świetny jest :oklaski:


Dokładnie! Przy scenie "nie odbierać," kiedy już wypuszcza Eun Sang, unosi wargę, jak warczący pies. A to, jak operuje oczami, to osobny temat. Niby te oczy są alienowate (jedno mniejsze od drugiego także :wink: ), ale potrafią wyrażać masę skomplikowanych perturbacji, które mieszają się w głowie Young Do. Rany, nie mogę znów doczekać się środy, oszaleć można!
Basiu, miałaś rację z tą cenzurą: rzeczywiście w zajawce ruch bioder LMH jest bardzo wyraźny :rumieniec: Zauważyłam to kiedyś przy OML, kiedy analizowałam scenę kissu w wykonaniu Siwona, który kończył odcinek - inne trochę było ułożenie całującej się pary w zapowiedzi odcinka, a inne w trakcie emisji. Podejrzewam, że mają tyle wersji, że tylko wybierać i przebierać.
BeeMeR napisał/a:

a mamy kolejny unik i mimo nacisku nie odpowiedziała nic. Ciekawe, kiedy mu powie lub da do zrozumienia, że też go lubi :)

No cóż, taki los Kopciuszka. Gdyby to chodziło o jakąś pannę z równej mu klasy, powiedziałaby, zanim byłaby do tego przekonana, ale Eun Sang nie może mu tego powiedzieć ot tak. Dlaczego tak płakała, kiedy dowiedziała się, że Tan jest Drugim Synem Jeguk? Bo w jednej chwili odleciał on niej w Kosmos. Flirty i marzenia mogły się udać z kimś kto może był "dealerem prochów," a i to tylko w USA. W Korei wszystko wraca na miejsce, a córka służącej musi zdusić w zarodku porywy serca w kierunku panicza.
Chyba, że dojdzie do jakiejś skrajnej sytuacji, jak z murkowym pocałunkiem. Wtedy mu powie.
Agn, zooshe - powiedzcie - kolejne napisy są już w robocie? :kwiatek:

Anaru, ty się swoimi bolly napisami zapisałaś na wieki w wdzięcznej pamięci pokoleń :kwiatek:
Dziś urodziny SRK, swoją drogą, 2 listopada :drinks: :kwiatki_wyciaga: :tort:

BeeMeR - Sob 02 Lis, 2013 16:53

Trzykrotka napisał/a:
Upiorny ma zwyczaj dzwonienia do niej, kiedy już stoi za jej plecami. Kiedy (scena z "nie odbierać") tak nagle wychynął z tyłu, wielki jak z horroru,
Wspaniałą scena i błyskotliwie zagrana :oklaski: Jemu widocznie obserwowanie reakcji Eun Sang i Tana sprawia mu przyjemność - już od chwili gdy maltretował okularnika, a obserwował ją - jej reakcję. A może nawet wcześniej. Dlatego też myślę, że poszedł zobaczyć jaka będzie ich reakcja na jego telefon - tuż po wiadomym incydencie. Ale równie dobrze może się okazać, że się myliłam.

Trzykrotka napisał/a:
Chyba, że dojdzie do jakiejś skrajnej sytuacji, jak z murkowym pocałunkiem. Wtedy mu powie.
No tak, JanDi też musiała zobaczyć GJP na łożu boleści, żeby wydusić z siebie wyznanie, które w "normalnych" okolicznościach nie przeszło jej przez gardło. :mysle:
Trzykrotka - Sob 02 Lis, 2013 16:58

BeeMeR napisał/a:
Dlatego też myślę, że poszedł zobaczyć jaka będzie ich reakcja na jego telefon - tuż po wiadomym incydencie.

Może tak być, jak najbardziej! Byłoby to bardzo w jego stylu. Bo przecież nie dzwoni, żeby przepraszać, prawda? Ani komenderować "wracaj i dokończ lunch," skoro przy niej jest teraz jej rycerz w lśniącej zbroi.

zooshe - Sob 02 Lis, 2013 17:00

BeeMeR napisał/a:

Tak, a poza tym ona go poznała w Stanach, gdzie po pierwszym tradycyjnym pokłonie szybko przeszła "na ty" - stawiając się na równi z nim i wchodząc wprowadzając pewną familiarność w znajomość - on się nawet pytał, czemu mówi do niego nieformalnie. Gdyby go poznała w Korei to różnica między nimi byłaby jeszcze większa i trudniejsza do przeskoczenia niż jest obecnie: młody, bogaty panicz jest i tak nieosiągalny.

No właśnie poznali się w kraju gdzie przynajmniej w teorii każdy jest sobie równy, poza tym sytuacja w której się znaleźli wytworzyła między nimi zażyłość, niemożliwą do osiągnięcia gdyby zostali sobie przedstawieni w Korei, on jako panicz a ona jako córka pokojówki.

BeeMeR napisał/a:
Myślę też, że dlatego "dziewczynie/nie-dziewczynie" Wona jest znacznie trudniej. Swoją drogą ciekawe, czemu on nie jest jeszcze zaręczony z nikim :mysle:

Won nie ukrywa, że jest w konflikcie z ojcem, jego pozycja w firmie jest tez inna niż Tana, więc mógł zwyczajnie się nie zgodzić na zaaranżowane zaręczyny. Swoją drogą wątek Wona i nauczycielko bardzo się ciągnie.

BeeMeR napisał/a:
Ochrzan jej się należał - no bo pojechała z obcym facetem do domu, zaufała mu - cóż by jej pomogło krzesełko podstawione pod drzwi, gdyby chciał ją naprawdę skrzywdzić? Zwłaszcza, że były tam drugie, szklane drzwi.
Najpierw wychodził z siebie aby mu zaufała, a potem ochrzanił ją że to zrobiła. Wspaniała logika.

Sytuacja z Tanem była inna. W stanach była sama bez pieniędzy a w perspektywie czekała ją noc na ulicy. Temat był już wałkowany i jestem w stanie zrozumieć dlaczego poszła wtedy do jego domu.

Natomiast z Young Do sprawa miała się inaczej. Po pierwsze nie musiała wcale do niego iść zrobiła to bo żal jej było tego dzieciaka. Może nie wierzyła, że kolega ze szkoły zrobi jej krzywdę, ale Tan był wtedy przestraszony. Ciekawe czy teraz też by tak łatwo poszła?


BeeMeR napisał/a:
A wyznanie chyba trochę inaczej interpretuję (albo mam inne tłumaczenie), tj. jako: "pokochaj mnie z całego serca jeśli potrafisz, bo ja cię kocham" No wiadomo - lubię.

To kwestia napisów w pierwszych które pobrałam jest:
"Then, starting now, like me. If possible, be sincere about it" co jakoś mi nie pasowało, a w innych: "Then like me from now on. With your heart if it's possible."

Trzykrotka - Sob 02 Lis, 2013 18:11

zooshe napisał/a:
Swoją drogą wątek Wona i nauczycielko bardzo się ciągnie.


No własnie :czekam2: Mam wrażenie, że jednak scenarzystko nie do końca wie, co zrobić ze swoimi postaciami. Za dużo ich na rozwinięcie porządnych opowieści o każdym w ciągu 20 odcinków.
BTW: coraz bardziej na czołówkę wychodzi też rzygający chłopak, czyli szef Eun Sang z rozgłośni szkolnej. Jego jednostronny flirt z nauczycielką od Wona robi się całkiem śmiały.

zooshe napisał/a:
Ciekawe czy teraz też by tak łatwo poszła?

Poszlaby. Young Do ma taką właściwość - on nic nie pozostawia decyzji drugiej osoby, ani przypadkowi. Może dlatego Eun Sang tak na niego działa, że mimo wszystko potrafi mu się postawić? Ileś razy kazał jej powiedzieć, co łączy ją z Tanem i nie doczekał się. Gdyby zaprosił ją znowu, opakowałby to kolejnym szantażem. I przyszłaby z kwiatkiem w zębach, gdyby sobie tego życzył. Niestety :-|
Skubany, na swój okropny sposób jest skuteczny. Po ilu zabiegach Tan zdobył telefon Eun Sang... Young Do zajęło to chwilkę.

BeeMeR - Sob 02 Lis, 2013 18:44

zooshe napisał/a:
To kwestia napisów w pierwszych które pobrałam jest:
"Then, starting now, like me. If possible, be sincere about it" co jakoś mi nie pasowało, a w innych: "Then like me from now on. With your heart if it's possible."
Tak myślałąm - ja przy którymś z początkowych odcinków porównałam sobie tłumaczenia i odtamtąd pobieram to sygnowane DramaFever - w odmiennym co i rusz coś mi nie leżało lub było wybrakowane (tj. to DramaFever było pełniejsze, z piosenkami) - teraz już nie sprawdzam tylko stawiam na wybrane i już.

Trzykrotka napisał/a:
Ileś razy kazał jej powiedzieć, co łączy ją z Tanem i nie doczekał się.
Doczekał się - "nic mnie nie łączy" skwitowane równie wiarygodnie: "acha, mnie również". Jasne... A on jest niebezpiecznie skuteczny i szybki - i śledzi dziewczynę. Niewiele czasu zostało, by odkrył gdzie i z kim mieszka - pierwsze co sprawdzi z deklaracji celnej to będzie zapewne jej adres - już nieaktualny.
Inna sprawa, że gdyby Tan nie interweniował w stołówce, to pewnie nic wielkiego by się nie stało - ot, Young Do zjadłby posiłek - jak przy czarnym makaronie - bo ES to znów zupełnie apetyt odszedł.

Trzykrotka napisał/a:
Po ilu zabiegach Tan zdobył telefon Eun Sang...
W końcu wpadł na fortel - bo przecież telefon do jej przyjaciela już miał - i nawet dzwonił do niego żądając by oddzwoniła - gdyby chwilę pomyślała to by sobie przypomniała :P
No i w efekcie wziął sobie sam.

Wątek Wona (który jest dla mnie aktorską mumią nr 2 - nawet pan mumia nr 1 miał więcej wyrazu w ostatnim odcinku) i jego pani ciągnie się najwyraźniej od lat - ile temu byli w szkole? 12? - to jakie tam fajerwerki mogą być? Ja myślę, że jak Tan da przykład to i Won poszaleje ;)

zooshe - Sob 02 Lis, 2013 18:54

Trzykrotka napisał/a:

No własnie :czekam2: Mam wrażenie, że jednak scenarzystko nie do końca wie, co zrobić ze swoimi postaciami. Za dużo ich na rozwinięcie porządnych opowieści o każdym w ciągu 20 odcinków.

Jeśli mieli by rozwijać ich wątki kosztem głównego to ja dziękuję. Zastanawiam się czy znamy juz wszystkich bohaterów? Na stronie asianviki w głównej obsadzie wymieniona jest jakaś Kang Ye Sol, a za chiny jej nie kojarzę. Może gra jedną z uczennic. :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
BTW: coraz bardziej na czołówkę wychodzi też rzygający chłopak, czyli szef Eun Sang z rozgłośni szkolnej. Jego jednostronny flirt z nauczycielką od Wona robi się całkiem śmiały.
Czy też uważacie że on ma jakieś zaburzenia odżywiania? W dodatku wszyscy mu mówią że dba o swoje zdrowie.

Trzykrotka napisał/a:
Po ilu zabiegach Tan zdobył telefon Eun Sang... Young Do zajęło to chwilkę.

Ale Young Do nie musiał go od niej wyciągać bezposrednio, wystarczyło że zamówił kurczaka po tym jak natknął się na nią przypadkiem.

Trzykrotka - Sob 02 Lis, 2013 19:00

zooshe napisał/a:

Może gra jedną z uczennic. :mysle:

Tak, to ta z wysoko upiętym kucykiem. Przedstawiała się Eun Sang.

zooshe napisał/a:

Ale Young Do nie musiał go od niej wyciągać bezposrednio, wystarczyło że zamówił kurczaka po tym jak natknął się na nią przypadkiem.

Pewnie. Ale podejrzewam, że kto inny na jego miejscu nie działałby tak na skróty.

BeeMeR - Sob 02 Lis, 2013 19:10

Zapomniałam wspomnieć, że wielce podobał mi się numer z motorem, jaki Tan wyciął Young Do :lol: - nawet YD zdawał się być pod wrażeniem ;) no i wkur... zdenerwowany i poruszony również :P
zooshe - Sob 02 Lis, 2013 19:20

BeeMeR napisał/a:
Tak myślałąm - ja przy którymś z początkowych odcinków porównałam sobie tłumaczenia i odtamtąd pobieram to sygnowane DramaFever - w odmiennym co i rusz coś mi nie leżało lub było wybrakowane (tj. to DramaFever było pełniejsze, z piosenkami) - teraz już nie sprawdzam tylko stawiam na wybrane i już.

Też wolę to od DF, to pierwsze od viki jest mniej sensowne.

Cytat:
Jasne... A on jest niebezpiecznie skuteczny i szybki - i śledzi dziewczynę.

Chyba go trochę przeceniacie, gdyby był tak szybki i skuteczny to pierwszy by całował dziewczynę zamiast Tana. Tan dobrze powiedział że jest zawsze o jeden krok przed nim. No i zrobił mu psikusa z tym zabraniem motoru.

Cytat:
Niewiele czasu zostało, by odkrył gdzie i z kim mieszka

I będzie jeszcze bardziej wkurzony, że Tan ma ją na co dzień.

Cytat:
Inna sprawa, że gdyby Tan nie interweniował w stołówce, to pewnie nic wielkiego by się nie stało - ot, Young Do zjadłby posiłek - jak przy czarnym makaronie - bo ES to znów zupełnie apetyt odszedł.
Pisałam już o tym, gdyby ES się tak nie wystraszyła pewnie nie doszło by co całej szarpaniny.

Cytat:
W końcu wpadł na fortel - bo przecież telefon do jej przyjaciela już miał - i nawet dzwonił do niego żądając by oddzwoniła - gdyby chwilę pomyślała to by sobie przypomniała :P
No i w efekcie wziął sobie sam.
Myślę ze chciał się z nią poprzekomarzać.

Trzykrotka napisał/a:

Tak, to ta z wysoko upiętym kucykiem. Przedstawiała się Eun Sang.

Za wiele to ona nie pograła.

Trzykrotka napisał/a:

Pewnie. Ale podejrzewam, że kto inny na jego miejscu nie działałby tak na skróty.

Gdyby nie zdobył go przypadkiem, zdobył by od Rachel (o ile telefon był na tej deklaracji) albo podręczył Chan Younga.

Agn - Sob 02 Lis, 2013 21:22

Pochwalę się, że w trakcie tłumaczenia wpada mi nagle kilka kwiatków.
Pierwszy - matka Eun Sang każe jej nagle wyjść i wrócić późno, bo atmosfera w domu jest kiepska. Nie łapałam, o co biega. Teraz zaskoczyłam dopiero (wolno myślę, aż wstyd) - Eun Sang wychodzi potwornie wcześnie i wraca jak najpóźniej non stop. żeby nie wleźć w linię strzału. Ciężkie życie ma dziewczyna...
A kwiatek sympatyczny - scena, kiedy Bo Na gania po tyłach sceny i wita się z różnymi boysbandami i ciągle coś myli. Do jednych chłopaków wypaliła, że podoba jej się piosenka z soundtracku, po czym zaczęła ją śpiewać, a chłopaki powiedzieli, że to śpiewa ktoś inny. Ciągle się zastanawiałam, skąd znam ten utwór. Wreszcie zapaliła się odpowiednia lampka - przecież to główna piosenka z The Heirs. :zalamka: Fajne mrugnięcie okiem do widza. :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Mnie o maile chodziło, to już chyba ze zmęczenia nie patrzę, co piszę. Już wyslałam, tylko zooshe adresu nie mam.
Na czwórkę czekam cierpliwie

No zamiast załadować tutaj...
Cytat:
I w ogole - jest coś śmiesznego w tym, że na dramę sypie się grad narzekań i krytyki, ale ilość tych narzekań jest imponująca sama w sobie. Rzesze oglądają, choć im się tak bardzo nie podoba

Tak serio, to nie wiem, co się ludziom nie podoba. Świetnie się to ogląda. Podziwianie tej dramy to dla mnie czyste pleasure, a nie guilty pleasure, jak w przypadku BBF. Postacie są ciekawe, główny bohater zrywa się wreszcie do życia i walki o swoje, bohaterka jest moim zdaniem super, główny przeciwnik bohatera to sam cud, miód, że o orzeszkach nie wspomnę... a lud marudzi, że nudne? Widać Koreańczycy uwielbiają nudę, bo notowania drama ma cokolwiek niezłe i w rankingach jest na drugim miejscu.
No i ja też najbardziej na świecie chyba lubię nudę, bo dramą jestem zachwycona od A do Z. Choć ja nie jestem obiektywna, gdyby nie to, że Min Ho w niej gra, to nie wiem, czy bym się za to zabrała (no chyba że zachęciłyby mnie reklamy widzów).
BeeMeR napisał/a:
Żeby tak bohater avka był tam jeszcze lepiej ubrany , bo ta koszula w kratę tez mi się nie podoba

To jest koszula do zdzierania, moja droga! Już doceniasz jej niebanalną urodę? :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą nie wiem, czy zauważyłyście, ale w zapowiedzi w odc 7 jest trochę inne ujęcie niż w samym odcinku 8? W zapowiedzi widać jak przylgnął do niej biodrami - w odcinku to ocenzurowali, a szkoda

Nie zauważyłyście, bo ujęcie zostało. Na samym początku. Jak tylko znajdują się w schowku. Pierwsze ujęcie - jego plecy. Drugie - szersze, widać, jak trzyma ręką klamkę drzwi, a bioderka są tam, gdzie trzeba. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Ale Tan też jest tu mocno wyprowadzony z równowagi - obiecał sobie chronić dziewczynę i nie udało mu się to w bardzo pokazowy sposób - nie mam do niego zastrzeżeń, że działa impulsywnie - zwłaszcza, że pocałunki i przytulenia to mu pewnie bez przerwy po głowie chodzą - sam mówił.

I właśnie o to mi chodzi. Zachowuje się jak nastolatek. Gorzej - zachowuje się tak, jak zachowuje się zakochany nastolatek. Albo ogólnie zakochani ludzie. Są impulsywni, a jak mają gorące głowy, to nie zawsze kalkulują na chłodno. Zresztą - czy da się?
Anaru napisał/a:
śnił mi sie pół-Generał, bo górą miał ta gumową zbroję, dołem pomarańczowe bojówki (tak, bojówki, a nie rurki ), a fryzurę generałowa, ale farbniętą na rudawy, jak w Heirs. Ogólnie gonił mnie po jakichś przejściach podziemnych, niezmiernie skomplikowanych i chciał zabić za to, że miałam zamiar zdjąć czerwoną bluzę będącą znakiem rozpoznawczym zabójców. Usiłowałam się przebrać w Asiną niebieską, ale sie nie mieściłam (ani dudu sie nie zmieszczę w rzeczywistości również ), więc tylko podwinęłam rękawy i od razu bluza straciła tajne znaczenie, ale i tak goniłam po korytarzach, czasem wychylając się na powierzchnie jak królik z nory i uchylając sie przed lecącymi narzędziami. Taki to pozytywny i łagodny sen miałam.

Wzięłam sobie LMH do łóżka na wieczór i co? Nic z tego! Przyznaj się - ty coś jeszcze bierzesz przed snem. Podzieliłabyś się prochem! Choć może tym wcześniejszym, bo ten sen cokolwiek komiczny był. :rotfl: Może za duża dawka?
zooshe napisał/a:
A Young Do ją przeraża. Spodziewa się po nim wszystkiego co najgorsze. Myślę, że kiedy chciał aby z nim usiadła, chciał po prostu zjeść z nią posiłek i trochę poflirtować na swój charakterystyczny sposób. A jej od razu przyszedł na myśl ten nękany chłopak, w którego rzucał jedzeniem zresztą nie tylko niej. Bo Na z koleżanką odrazy stwierdziły że Young Do znalazł sobie nowy cel.

Ja się wcale nie dziwię, że ona się boi Young Do (faktycznie, chyba on ją bardziej przeraża). W jego "podrywie" jest sporo złych rzeczy - szantaż, przymus, podtykanie nogi, a wszystko to jeszcze także na złość Tanowi - "Właśnie zmusiłem Eun Sang, by klęknęła przede mną zamiast ciebie". Chyba nie mógłby bardziej rozwścieczyć Tana niż taką zagrywką. Uczy się od ojca i mam nadzieję, że ojcu spadnie na głowę fortepian (najchętniej z dziesiątego piętra). :evil: Choć miewa też takie momenty, że przebłyskuje przez to wszystko naprawdę samotny chłopak. No, Young Do, 12 odcinków przed tobą, do roboty!
zooshe napisał/a:
Po prostu zrobię co chcę a martwić będę się później. Brawo Tan.

To smarkacz, nie oczekuj cudów. Acz wydaje mi się, że to był tylko tekst-strzał do Rachel, a tak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, co ich może wrednie rozdzielić. I zapewne wykombinuje coś, co ich będzie łączyć.
zooshe napisał/a:
Mam cichą nadzieję, że tak i wtedy wojna zacznie się na dobre.

W zapowiedzi widać, że Rachel szarpie Eun Sang za włosy. Za to widać też, że Eun Sang nie beczy, tylko patrzy na nią z godnością, jakby miała jej zaraz strzelić tekstem, żeby Rachel w pięty poszło. Bardzo niecierpliwie czekam na ten odcinek!
zooshe napisał/a:
Eun Sung w tej scenie z telefonem zachowywała się bardzo nieracjonalnie, jakby wpadła w histerię z tym swoim muszę odebrać.

Eun Sang owszem, wpadła w lekką histerię, ale też widzi, do czego zdolny jest Young Do. Ma prawo się bać.
zooshe napisał/a:
Tan nie chce dopuścić do sytuacji, że ze strachu dziewczyna będzie na każde zawołanie Young Do.

Kocham ciebie i twoje celne obserwacje! :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
zooshe napisał/a:
Aktorów amerykańskich wzięli z łapanki, a zauważyliście z jak bardzo wyraźnie starają się mówić.

Amerykańscy aktorzy, o ile nie grają osoby, która ma mówić niewyraźnie i prostacko, w większości przypadków mówią bardzo wyraźnie. Jakby wyszli od logopedy. Jakby nie było aktor nie może niezrozumiale bełkotać (chyba że nazywa się Johnny Depp), widz musi go zrozumieć. W przypadku odwórcy roli Jaya brzmi to szczególnie komicznie, bo postać jest po prostu straszliwie beznadziejnie zagrana. Taka wiecznie rozradowana małpa. No mówię, blond-szympans. Jak to ładnie ujęłaś? "Nieoszlifowany diament, który powinien zostać pod ziemią". :lol:
BeeMeR napisał/a:
Agn, kto wymyślił ten pocałunek? - ciągle zapominam zapytać, a chętnie się dowiem

Pocałunek? Scenarzystka. Mówię o scenie w schowku, której nie było w scenariuszu. Otóż moje drogie panie zawdzięczamy ją odtwórcy głównej roli. Tak, wiem, wszyscy kochamy Lee Min Ho! :serce2:
BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą ciekawe, czemu on nie jest jeszcze zaręczony z nikim

Może uznano go za kiepskofuzyjnego. Albo powiedział stanowcze "NIE!!!". Tudzież to Tanowi kompletnie zwisało i dał się wrobić.
BeeMeR napisał/a:
wyznanie chyba trochę inaczej interpretuję (albo mam inne tłumaczenie), tj. jako: "pokochaj mnie z całego serca jeśli potrafisz, bo ja cię kocham" No wiadomo - lubię.

Ja też tak to zrozumiałam. Co ciekawe - są różne wersje angielskich napisów. Kiedy tłumaczę, biorę jeden plik, ale potem korzystam i z odcinków online (na pececie mogę), i ze swojego pliku i potem porównuję. Często kończy się na wyborze najlogiczniejszej wersji dialogu.
Trzykrotka napisał/a:
wie, że każdy jego telefon źle się kończył - jak do tej pory

Pocałunek LMH to złe zakończenie telefonu? Wyjdź! :P
Trzykrotka napisał/a:
Podejrzewam, że mają tyle wersji, że tylko wybierać i przebierać.

CHCĘ TĘ ROBOTĘ!!!
Trzykrotka napisał/a:
Agn, zooshe - powiedzcie - kolejne napisy są już w robocie?

Właśnie nie wiem, ale mogę się brać za ósemkę, jak coś.
Trzykrotka napisał/a:
skoro przy niej jest teraz jej rycerz w lśniącej zbroi.

Natychmiast wypluj te słowa! Bo jeszcze LMH wystąpi w tej kurtce i co będzie?!

Jak widać do wszystkiego jest zdolny. :?
zooshe napisał/a:
Najpierw wychodził z siebie aby mu zaufała, a potem ochrzanił ją że to zrobiła. Wspaniała logika.

Na dobrą sprawę ma rację - nie powinna była mu ufać, mógł okazać się groźnym zboczeńcem, którego jara ćwiartowanie ludzi piłą na żywca.
Ale wściekł się, bo w Korei wyszło inaczej - poszła do innego faceta. Gdyby tu o niego chodziło nie byłoby zapewne problemu. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
który jest dla mnie aktorską mumią nr 2 - nawet pan mumia nr 1 miał więcej wyrazu w ostatnim odcinku

A kto jest pierwszą mumią? *zapomniawszy*
zooshe napisał/a:
Na stronie asianviki w głównej obsadzie wymieniona jest jakaś Kang Ye Sol, a za chiny jej nie kojarzę. Może gra jedną z uczennic.

Nigdzie jej nie widzę w obsadzie.
Trzykrotka napisał/a:
Tak, to ta z wysoko upiętym kucykiem. Przedstawiała się Eun Sang.

Niepodobna. :? Ta co się przedstawiła ma bardziej skośne oczy.
BeeMeR napisał/a:
no i wkur... zdenerwowany i poruszony również

Tak, "zdenerwowany i poruszony" to odpowiednie określenie. :lol:
zooshe napisał/a:
zdobył by od Rachel (o ile telefon był na tej deklaracji)

Chyba był. O ile pamiętam (dość mgliście, przyznaję) - kiedy Eun Sang zabierała Rachel jej plakietkę z nazwiskiem powiedziała jej chyba wtedy, żeby zadzwoniła, bo przecież już ma jej numer.

Załączam odcinek nr 4 w wersji PL.

zooshe - Sob 02 Lis, 2013 22:11

Agn napisał/a:

A kwiatek sympatyczny - scena, kiedy Bo Na gania po tyłach sceny i wita się z różnymi boysbandami i ciągle coś myli. Do jednych chłopaków wypaliła, że podoba jej się piosenka z soundtracku, po czym zaczęła ją śpiewać, a chłopaki powiedzieli, że to śpiewa ktoś inny. Ciągle się zastanawiałam, skąd znam ten utwór. Wreszcie zapaliła się odpowiednia lampka - przecież to główna piosenka z The Heirs. :zalamka: Fajne mrugnięcie okiem do widza. :mrgreen:

Nie kapnęłaś się wcześniej, masz refleks. W ogóle ta scena była komiczna niby Bo Na pracuje w show biznesie, a co chwile coś lub kogoś myliła. :-D

Cytat:

I w ogole - jest coś śmiesznego w tym, że na dramę sypie się grad narzekań i krytyki, ale ilość tych narzekań jest imponująca sama w sobie. Rzesze oglądają, choć im się tak bardzo nie podoba.
Ja już nawet przestałam zaglądać na co poniektóre fora aby się nie denerwować. Zupełnie jakbym oglądała inną dramę.

Agn napisał/a:

W zapowiedzi widać, że Rachel szarpie Eun Sang za włosy. Za to widać też, że Eun Sang nie beczy, tylko patrzy na nią z godnością, jakby miała jej zaraz strzelić tekstem, żeby Rachel w pięty poszło.

Pewnie z liścia jej nie strzeli ale może chociaż nagada.

Agn napisał/a:
Bardzo niecierpliwie czekam na ten odcinek!

Ja też zwłaszcza, że na zapowiedzi widać że Tan przytula się do jej pleców. :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Agn, zooshe - powiedzcie - kolejne napisy są już w robocie?

7 odc się robi.

Agn napisał/a:

Natychmiast wypluj te słowa! Bo jeszcze LMH wystąpi w tej kurtce i co będzie?!

Ostrzegaj, że oglądanie bez okularów ochronnych grozi uszczerbkiem na zdrowiu.

Agn napisał/a:

Na dobrą sprawę ma rację - nie powinna była mu ufać, mógł okazać się groźnym zboczeńcem, którego jara ćwiartowanie ludzi piłą na żywca. Ale wściekł się, bo w Korei wyszło inaczej - poszła do innego faceta. Gdyby tu o niego chodziło nie byłoby zapewne problemu. :mrgreen:

To nie tak że poleciała chętnie do jego chałupy bez żadnych zastrzeżeń. Miała przecież obawy ale i tak mu zaufała. A w Korei mogła mieć jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa. Tan oczywiście wściekał się, że poszła do Young Do ale mówił tak jakby chodziło o niego.

Trzykrotka - Sob 02 Lis, 2013 22:17

Dzięki za plik :serce: Próbowałam tak załadować i ciągle dostawałam komunikat, że nic z tego... Poprawię się następnym razem.
Zooshe :kwiatek: bierzesz numerek 7? To ja zapisałabym się na coś z następnej tury może.

Edit: pisałyśmy równocześnie :wink:
Mnie te narzekania głównie bawią, bo - dokładnie tak jak BeMeer pisała - pachnie mi to takim nielubieniem, jak Wicia z Samych swoich - jak się napatrzę, to tak nienawidzę, tak nienawidzę :rotfl:

Najsłuszniejszy zarzut to okropne stroje LMH i różowa szminka na ustach panów.
Najzabawniejszy zarzut dotyczy Young Do - no bo niby dlaczego on się zakochał w Eun Sang. Jasne, a dlaczego Tan się zakochał? Miał równie wątle powody. Dlaczego w ogóle ktoś się zakochuje w kimś? I nie zapominajmy - technicznie rzecz biorąc - Young Do widział ją pierwszy :banan_czerwony:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group