Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - MEGAFANFIK tom III część 2
Mag - Śro 28 Lis, 2007 10:39
Dzięki dziewczyny
Wiecie- mając takie zaplecze w postaci szpiegów, tajniaków i innych -ów, Darcy powinien napuścić na Wickhama rzezimieszków i zagrozić :"ślub,albo życie", ewentualnie sprać po pysku niedoszłego szwagra, anie dawać mu kasę na hulanki- powinien pokazać męśką siłę i stanowczość, a nie siłę portfela.
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 10:42
Ale najwidoczniej i bez nasyłania rzezimieszków Wickham poczuł należny respekt...
Sofijufka - Śro 28 Lis, 2007 10:49
| Mag napisał/a: | Dzięki dziewczyny
Wiecie- mając takie zaplecze w postaci szpiegów, tajniaków i innych -ów, Darcy powinien napuścić na Wickhama rzezimieszków i zagrozić :"ślub,albo życie", ewentualnie sprać po pysku niedoszłego szwagra, anie dawać mu kasę na hulanki- powinien pokazać męśką siłę i stanowczość, a nie siłę portfela. |
Nooo, podsunęłaś mi pomysł: Darcy powinien napuścić owych rzezimieszków na Wickhama PO ślubie i zrobic z Lidii młodą wdowę. Myślę, że ona nawet rozkoszowała się tym szumem wokół siebie, generalnym współczuciem. No i wygląda mi na taką, co to jej w czerni do twarzy....
A jako wdówka mogła sobie romansowac do woli [byle sprytnie]
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 10:51
| Sofijufka napisał/a: | | Nooo, podsunęłaś mi pomysł: Darcy powinien napuścić owych rzezimieszków na Wickhama PO ślubie i zrobic z Lidii młodą wdowę. Myślę, że ona nawet rozkoszowała się tym szumem wokół siebie, generalnym współczuciem. No i wygląda mi na taką, co to jej w czerni do twarzy.... |
No nie, jak możesz... Toż ona by we łzach utonęła z żalu za swoim ukochanym Wickhamem...
asiek - Śro 28 Lis, 2007 10:53
| Maryann napisał/a: | | Dobre... A Elżbietka się na nim nie poznała... |
No, bo jak Elżbietka go poznała, to ON był niczym nieoszlifowany diament, ...dopiero jej "cudne rączki" wydobyły z niego piękno.
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 10:57
Darcy - nieoszlifowany diament...
Hmmm... Tak jeszcze o nim nie myślałam... Ale cuś w tem jest...
Byle go tylko nie szlifowała za mocno, bo jej się z rączek wymsknie...
Sofijufka - Śro 28 Lis, 2007 11:28
| Maryann napisał/a: | No nie, jak możesz... Toż ona by we łzach utonęła z żalu za swoim ukochanym Wickhamem... |
Spoko - nie utonęłaby, bo źle się wygląda z czerwonymi oczami . Snułaby się z koronkową chusteczką, woniejącą lawendą, przy oczach i od czasu do czasu uroniłaby śliczną łezkę... I wszyscy by ją pocieszali
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 11:38
| Sofijufka napisał/a: | | Snułaby się z koronkową chusteczką, woniejącą lawendą, przy oczach i od czasu do czasu uroniłaby śliczną łezkę... |
Snułaby się... po parku w Pemberley na przykład ? Bo przecież na złamane serce zmiana otoczenia dobrze robi... No i jakie perspektywy...
Matylda - Śro 28 Lis, 2007 16:40
| Sofijufka napisał/a: |
Nooo, podsunęłaś mi pomysł: Darcy powinien napuścić owych rzezimieszków na Wickhama PO ślubie i zrobic z Lidii młodą wdowę. |
Ona znowu wycięłaby podobny numer
Pieniędzy by im nie starczyło na wykupienie jej z każdej opresji
A niech jej Wickham pilnuje...
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 16:46
| Matylda napisał/a: | | A niech jej Wickham pilnuje... |
Wickham ma pilnować Lidzi...
Matylda - Śro 28 Lis, 2007 16:51
Oni są siebie warci więc pewnie Wickham najlepiej jej upilnuje jako jej mąż
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 16:53
Nie wiem, czy ten mąż bardzo by się zmartwił, gdyby mu się gdzieś żona zgubiła...
Matylda - Śro 28 Lis, 2007 16:55
Ale co złe to już będzie spadało na niego . W końcu stanie sie jej najbliższą rodziną
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 16:57
| Matylda napisał/a: | Ale co złe to już będzie spadało na niego . |
Myślisz, że się tym przejmie ?
Matylda - Śro 28 Lis, 2007 16:59
Pewnie nie ale reszta rodziny może trochę odetchnie
Gosia - Śro 28 Lis, 2007 17:26
| asiek napisał/a: | | Maryann napisał/a: | | Ciekawe, co Gosia powie na te zoologiczno-erotyczne dygresje... |
Gosiek najsampierw zemdleje jak na Damę przystało, a potem zrobi z nami porządek |
Ja juz oslablam
Maryann - Śro 28 Lis, 2007 17:49
Życzy sobie pani soli trzeźwiących, Madame ?
asiek - Czw 29 Lis, 2007 11:41
| Maryann napisał/a: | | Życzy sobie pani soli trzeźwiących, Madame ? |
Wystarczą silne ramiona Mr Johna Thornton'a.
Maryann - Czw 29 Lis, 2007 11:43
Waćpani chiba wątki zmyliłaś...
Tu to inksze ramiona w grę wchodzić mogą... Tylko i wiłącznie.
Qrcze... tak mi tymi ramionami moją wczorajszowieczorną lekturę przypomniałaś...
asiek - Czw 29 Lis, 2007 12:00
| Maryann napisał/a: | | Waćpani chiba wątki zmyliłaś... |
Pierwotnie napisałam o Darsikowych ramionach, ale wykasawałam, bo Darsik nie wywołuje u Gosi pożadanych emocji, jeno Thornton.
Maryann - Czw 29 Lis, 2007 12:03
| asiek napisał/a: | | Darsik nie wywołuje u Gosi pożadanych emocji |
U jakiej Gosi, moja droga ? Jemu żadna tam Gosia nie w głowie, to i co za emocje ma u niej wywoływać...
asiek - Czw 29 Lis, 2007 12:49
| Maryann napisał/a: | | Jemu żadna tam Gosia nie w głowie, to i co za emocje ma u niej wywoływać... |
Nami tyż Darsik sobie głowy nie zawraca, a kiedy go widzimy, to....
| Maryann napisał/a: | | Qrcze... tak mi tymi ramionami moją wczorajszowieczorną lekturę przypomniałaś... |
Maryann, a o czyich ramionach czytałaś ?
Maryann - Czw 29 Lis, 2007 12:54
W rzeczy samej o tychże właśnie... Mr D
Alison - Czw 29 Lis, 2007 13:39
O ty Karol, zabyłem całkiem, że dziś moja fanficzność kolejkowa...
Siem natentychmiastowo poperawiam
Rozdz. IX, cz. 4
Kilka minut później, stali w wejściu do gospody ulubionej przez większość oficerów Jego Królewskiej Mości, którzy przyglądali się Darcy'emu ze zdziwieniem kiedy stanął z boku i skinął swojemu towarzyszowi.
- Niezbyt wielu cywilów odznaczyło się taką odwagą, by zajrzeć do gospody "Morze Czerwone" - wyjaśnił Richard kiedy podprowadził kuzyna z powrotem do zacisznego stołu w rogu gospody - Dziwią się kim jesteś. A teraz, powiedz mi jak do diabła znalazłeś tego parszywego łotra, zanim mnie się udało?
Darcy potrząsnął głową - Może innym razem. Teraz potrzebuję twojej pomocy w czymś, w czym jesteś szczególnie dobrze poinformowany.
Richard rozsiadł się zadowolony - Mów! Co chciałbyś wiedzieć?
- Ile kosztuje patent porucznika?
- Porucznika? To zależy od jednostki i tego gdzie stacjonuje. Ale między 500 a 900 funtów. - zmarszczył czoło - Dlaczego chcesz...Zaraz! - pułkownik pochylił się i wbił przerażony wzrok w Darcy'ego - Chyba nie masz na myśli Wickham'a?
- No niech mnie! - Darcy ściągnął usta w rozbawieniu - Nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego D'Arcy nazywa cię tępakiem!
- Dlatego, że sam jest idiotą! Ale nie o to chodzi. - oczy Richarda zwęziły się, a on sam zastukał palcami w blat stołu - Chcesz kupić Wickham'owi patent porucznika. Wickham'owi - szubrawcowi, który niemal zrujnował...- przerwał zagryzając wargę, po czym kontynuował - który rzucił ci w twarz całe dobro jakie mu okazałeś, który jest winien pieniądze każdemu handlarzowi i przeprosiny każdemu ojcu i córce pomiędzy Londynem a Derbyshire - twarz Richarda ciemniała z każdym zdaniem - Co on zrobił, że musiał opuścić swój regiment policji a ty nagradzasz go karierą w armii? Porucznik! - prychnął - Pozwól mu zacząć od zera, nauczyć się dyscypliny i szacunku jeśli tak pragnie być żołnierzem!
- Nie mogę ci powiedzieć, nie wolno mi ujawniać szczegółów - odpowiedział Darcy kuzynowi, który usiadł rozczarowany, potrząsając głową. Ustąpił - Musisz wiedzieć, że nie robię tego dla dobra Wickham'a. On.. - Darcy przerwał i skrzywił się - Do diabła, skompromitował kolejną młodą kobietę, ale tym razem ona jest z szanowanej ale skromnie sytuowanej rodziny moich znajomych. Nic się nie da zrobić, muszą się pobrać, a wiesz tak dobrze jak ja, że George nie jest w stanie utrzymać żony. Robię to dla tej młodej kobiety i jej rodziny. - wodził palcami po wielu ciemnych kręgach, pozostawionych na blacie przez niezliczone półkwaterki - Być może gdybym był mniej dumny, mogłem spowodować, że charakter Wickham'a stałby się bardziej oczywisty, zanim stał się niebezpieczny dla córek tej rodziny.
Richard przyglądał mu się badawczo, podparłszy policzek, Darcy wiedział, że nie może okazać żadnego braku stanowczości - Dobrze, dobrze - Richard poddał się, podnosząc obie ręce - Zawziąłeś się - to coś więcej niż widać na pierwszy rzut oka - nie będę cię nagabywał. Co chcesz żebym zrobił?
Mag - Czw 29 Lis, 2007 13:44
Dzieki Matulku!
Jak ta Pamelka się postarała- takie szczegóły wyszperała | Alison napisał/a: | Ile kosztuje patent porucznika?
- Porucznika? To zależy od jednostki i tego gdzie stacjonuje. Ale między 500 a 900 funtów. | No, no, no.
|
|
|