Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
praedzio - Sob 15 Sty, 2011 06:45
Castle'owy spoiler: http://www.tvline.com/201...-kiss-spoilers/
Ciekawe, czy to jest to, na co wygląda, czy przykrywka do czegoś innego?
Anonymous - Sob 15 Sty, 2011 09:33
White Collar mnie urzeka
Bo irzeka, jest cud i miód.
praedzio - Sob 15 Sty, 2011 11:18
Aaaaa... Przypomniało mi się. Wczoraj w knajpce chińskiej na Rakowieckiej widziałam sobowtóra Neala z White Collar. Tylko kapelusza mu brakowało.
Admete - Sob 15 Sty, 2011 12:24
| lady_kasiek napisał/a: | White Collar nie urzeka |
Nie podoba ci się? Ja go uwielbiam.
Agn - Sob 15 Sty, 2011 12:51
| Admete napisał/a: | Obejrzałam dwa odcinki Aurelio Zen Cudne Świetny klimat, bohater, którego nie sposób nie polubić, delikatny humor tu i tam, doskonałe, trochę przygaszone zdjęcia Włoch, muzyczka i garnitury jak z francuskiego filmu z lat 60 Miodzio po prostu. Szkoda, że razem będą tylko trzy odcinki. |
Wygląda na to, że muszę się tym zainteresować. Muzyczka i garnitury mnie przyciągnęły. Idę poszukać, o czym to jest...
milenaj - Sob 15 Sty, 2011 13:17
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam dwa odcinki Aurelio Zen Cudne Świetny klimat, bohater, którego nie sposób nie polubić, delikatny humor tu i tam, doskonałe, trochę przygaszone zdjęcia Włoch, muzyczka i garnitury jak z francuskiego filmu z lat 60 Miodzio po prostu. Szkoda, że razem będą tylko trzy odcinki. |
Też obejrzałam, też mi sie podoba.
Rufus Sewell świetnie się wpasował w ten klimat.
Aragonte - Sob 15 Sty, 2011 13:27
White Collar ciągle przede mną, ale myślę, że będę oglądać. Ale najpierw dokończę Castle'a
A mnie to wsio rybka
Kompletnie mi wszystko jedno, czy coś zacznie się kroić między parą głównych bohaterów, czy nie. Jak to już pisała Admete, Castle to dla mnie świetna komedia
W ostatnio oglądanym odcinku Martha, czyli matka Castle'a, zakładała sobie profil na Facebooku
Aragonte - Sob 15 Sty, 2011 13:28
A Firefly polecam bardzo-bardzo
Ale o wrażenia poproszę już w wątku fantastycznym
| Admete napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | White Collar nie urzeka |
Nie podoba ci się? Ja go uwielbiam. |
A czy tam literki "m" przypadkiem nie zabrakło? Przed "nie"?
trifle - Sob 15 Sty, 2011 13:31
| Aragonte napisał/a: | A Firefly polecam bardzo-bardzo
Ale o wrażenia poproszę już w wątku fantastycznym
| Admete napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | White Collar nie urzeka |
Nie podoba ci się? Ja go uwielbiam. |
A czy tam literki "m" przypadkiem nie zabrakło? Przed "nie"? |
Też mi się tak wydaje. Przecież oni są cudni
Caitriona - Sob 15 Sty, 2011 17:29
| trifle napisał/a: | | Też mi się tak wydaje. Przecież oni są cudni |
Patrząc jeszcze na avka Kaśka, chyba nie ma już więcej wątpliwości
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam dwa odcinki Aurelio Zen |
Prawda, że fajne? I Rufus jest dobrze obsadzony. I taki czasami jest biedny zdezorientowany, albo zdziwiony, np faktem, że moze się podobać kobitkom Podobało mi się jak walił w kierownicę Z niecierpliwoscią czekam na ostatni odcinek. Będą kiedyś następne?
Admete - Sob 15 Sty, 2011 18:12
Możliwe, że będą. Czytałąm jedną powieść Dibdina, ale akcja rozgrywała się w Wenecji, nie w Rzymie. W serialu jest sporo takiego nienachalnego humoru. Co do Castle to tez mi obojetne czy głównie bohaterowie będa ze sobą czy nie. Po głupotach w Bones oduczyłam się kibicowania serialowym parom.
Agn - Sob 15 Sty, 2011 18:24
Osobiście na etapie czwartego odcinka jestem za tym, by z Castle'a i Becket nie robiono pary. Absolutnie i pod żadnym pozorem!
Aragonte - Sob 15 Sty, 2011 18:26
Jestem prawie w połowie II sezonu i niczego takiego nie ma, więc luz
Bardzo polubiłam Castlową rodzinkę
Calipso - Sob 15 Sty, 2011 21:23
| praedzio napisał/a: | | Aaaaa... Przypomniało mi się. Wczoraj w knajpce chińskiej na Rakowieckiej widziałam sobowtóra Neala z White Collar. Tylko kapelusza mu brakowało. |
We wrocławskim Pasażu Grunwaldzkim jednym z kelnerów Sphinxa jest sobowtór Robetra Pattisona
praedzio - Sob 15 Sty, 2011 21:38
Biedaczek.
Szkoda, że w moim otoczeniu nie ma żadnego pułkownika choć w połowie tak przystojnego jak niejaki Cameron Mitchell. *westchnienie*
Dobra, idę sobie, bo mnie wywalą na zbity pysk za offtopowanie. Poza tym mam robotę do zrobienia.
Calipso - Sob 15 Sty, 2011 22:52
| praedzio napisał/a: | | Dobra, idę sobie, bo mnie wywalą na zbity pysk za offtopowanie. |
Chciałabyś, tutaj nie ma tak dobrze
milenaj - Nie 16 Sty, 2011 00:41
| Caitriona napisał/a: | | Podobało mi się jak walił w kierownicę Z niecierpliwoscią czekam na ostatni odcinek. Będą kiedyś następne? |
Albo jak zauważył sekretarkę w restauracji z tym biurowym dupkiem.
Aragonte - Nie 16 Sty, 2011 00:59
| Calipso napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | Dobra, idę sobie, bo mnie wywalą na zbity pysk za offtopowanie. |
Chciałabyś, tutaj nie ma tak dobrze |
Hyhyhy
A żeby offtopu nie było, to powiem, że dalej dzielnie towarzyszę Castle'owi i Beckett.
Ostatni odcinek było wyjątkowo poważny - rozumiem, że Beckett raczej nikłe ma szanse na znalezienie zleceniodawcy zabójcy jej matki po tym, jak tego ostatniego zastrzeliła?
W sumie to nie musicie odpowiadać, tak sobie napisałam
milenaj - Nie 16 Sty, 2011 02:01
Oglądam "Hawaii Five-0". Serial jak serial. Raczej strzelanka, ale...Alex O'Laghulin to naprawdę przystojny facet .
To był post o raczej niskiej wartości intelektualnej...
Aragonte - Nie 16 Sty, 2011 05:25
I tak Cię nie zmoderuję
Nie mogę spać, więc oglądam dalej Castle'a... Niezmiennie uroczy nawet jak irytuje. A Beckett świetna babka
Calipso - Nie 16 Sty, 2011 06:55
| praedzio napisał/a: | Biedaczek. |
No nie bardzo, chłopak celowo upodabnia się do Pattisona Nawet grzywę ma taką samą
Admete - Nie 16 Sty, 2011 08:21
| Aragonte napisał/a: | I tak Cię nie zmoderuję
Nie mogę spać, więc oglądam dalej Castle'a... Niezmiennie uroczy nawet jak irytuje. A Beckett świetna babka |
Siła tego serialu lezy w postaciach i dialogach Aktorów tez mają bardzo dobrych. Fillon ma niezwykły talent komediowy. A ja wpadłam po uszy w stare, dobre ER...ale to w innym watku.
Yvain - Nie 16 Sty, 2011 09:35
| Aragonte napisał/a: | Niezmiennie uroczy nawet jak irytuje. A Beckett świetna babka |
Zgadzam się, te kontrasty u Castla, z jednej strony ekscytuje się jak dziecko sposobem zbrodni i wymyśla potłuczone historie, a za chwilę poważny facet, odpowiedzialny, wrażliwy i uczuciowy. Połączenie chłopca i faceta, który ma jeszcze tyle ciepłego uroku jest zabójcze
| Admete napisał/a: | Siła tego serialu lezy w postaciach i dialogach |
Gdyby tylko Castle był świetny to była by lipa, ale tam wszystkie postacie są wspaniale budowane, Beckett, rodzinka Castla, detektywi Ryan i Esposito , a nawet sam szef a dialogi aż iskrzą świetna zabawa
stawrogi - Nie 16 Sty, 2011 19:53
Nie wiem może przeoczyłam, ale czy są na tym forum fani serialu "Lie to me" czyli Magii kłamstwa z Rothem?Bo ja się do nich zaliczam:)
Admete - Nie 16 Sty, 2011 20:47
Oglądałam swego czasu, ale się znudziłam.
|
|
|