Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Agn - Śro 30 Paź, 2013 22:06
| Trzykrotka napisał/a: | Ale tylko organicznych prochów |
No ba!
Właśnie wróciłam do domu. Padam na pysk.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mówisz - masz |
Żebym ja się musiała dopraszać Siwona...
Piękne są te fotki! Znaczy się on na nich pięknie wyszedł (dziwne, nie? Żeby Siwon pięknie wychodził na zdjęciach, niespotykane...). Jemu to akurat do twarzy z tym zarostem.
| Trzykrotka napisał/a: | | Z Vogua znalazłam póki co takie, monochromatyczne |
*umiera na miejscu* Rany, jakie piękne!!! Jedwabista stylizacja... O rany...
| Anaru napisał/a: | Lord Giczoł (Agn! To przez Ciebie mi sie tak zapamiętało! ) |
No co? co? co? Nie ja go nazwałam Gi Cheol...
| Anaru napisał/a: | Przyjmiemy wszystkie materiały poglądowe. |
Ba! Nawet podziękujemy!
| Cytat: | | Ja coraz bardziej również, a na początku był a niego taki zastraszony mydłek... |
To jest właśnie piękne, że ta postać się tak rozwija. Na początku wystraszony szczurek, ale umie myśleć, łeb ma na odpowiednim miejscu, a jak trzeba, to i odwagę w sobie zbierze (fakt, że bez generała pewnie szło by mu to ciężej, ale trzeba oddać mu to co królewskie - znakomicie dojrzewa; zresztą chyba nikt nie dojrzewa sam z siebie).
| BeeMeR napisał/a: | | No właśnie LMH podoba mi się nieszczególnie. |
Mnie wyglądowo chyba właśnie jako Choi Young się najbardziej podoba. Nie, nawet na pewno - w Faith wygląda imho najlepiej. Niestety nie zechciał zachować tej cudownej czupryny - za gorąco mu było. Ech... Że też do grzybków nie ma żadnych zastrzeżeń.
BeeMeR - Czw 31 Paź, 2013 08:27
Ja nie wiem, czy ja to dobrze wyraziłam - nie wyobrażam sobie innego, lepszego Choi Younga, ale też mam przekonanie, że mógłby wyglądać lepiej. Nic to - pozostaje kochać go takim, jaki jest
No, a grzybków na głowie to ja też nie lubię
Ani różowych angor
Odcinek 7 Heirs
dalej mi się podobał - tj. w części dotyczącej młodych, bo pokolenie ich rodziców to mnie znacznie mniej interesuje a częściowo w ogóle
Tan dalej bombarduje dziewczynę swoją atencją i wyznaniami (ale już się nie pyta, już wie ) - jeśli dotychczas nie wpadła po uszy to już bardzo, bardzo niedaleko. Teraz jej pozostanie opierać się... o murek
no i tonować przy rodzinie, kolegach itd.
Podoba mi się to, że potrafią ze sobą rozmawiać, tak normalnie - choćby w kwestii zapytania "dlaczego zrobiłaś cośtam?", a nie strojenia fochów, prychania i obrażania a dopiero po fakcie zrozumienia kto co jak i dlaczego i przepraszania, jak to mieliśmy np. BBF
Między Tanem a Young Do polała się pierwsza krew - ładnie to wymanewrowali, że niby za coś innego, a dwaj zainteresowani doskonale wiedzą za co naprawdę.
Aktorsko i jako postać (nie osoba) dalej najbardziej mi się podoba Young Do
On już nawet porzucił (chwilowo?) nutę flirtu i przeszedł do szantażu - no to strach się bać co będzie dalej?
Trzykrotka - Czw 31 Paź, 2013 08:51
Objawienie różowego sweterka (sweterek dominuje w komentarzach do wczorajszego odcinka - na wszelkich blogach, na jakie weszłam )
Ale takiej fajnej słodyczy też było masę.
Jazda taksówką do szkoły -śliczna.
Rozwiązywanie kucyka - jak mały chłopczyk normalnie - ale też mi się podobało.
Ządanie zwrotu dream catchera i zwołanie mini - randki do piwnicy - śliczne. BTW: kiedy Eun Sang wychodziła, nie wysłuchawszy nawet jednej zwrotki piosenki, Tan "łapie" jej wizerunek w tego łapacza snów." Pamiętacie, jak kiedy mu go dawała, pytał, czy przejdą przez niego piękne dziewczyny?
Końcówka trochę dziwna, ale ładna, pisarka ewidentnie kończy mniej dramatycznie odcinki środowe, niż czwartkowe.
Refleksja generalna: ta rodzina zbiorowo nadaje się do psychiatryka. Do tatusia - manipulatora, matki - zawziętej zimnej suki, (pardon my French), mamusi - głupiej jak but niuni, dołącza hyung - sado - maso w najgorszym wydaniu
Na gruncie szkolnym, pokrótce -podoba mi się tym razem Bo Na, która jako jedyna, która nie umie walnąć pięścią, czynnie postawiła się Young Do. Słaba, bo słaba, ale jednak to nad rozwalonymi torebkami, to była obrona Eun Sang. Oby tylko jej wkurzenie nie doszło do punktu zerwania z Chan Youngiem.
Bokserska interwencja Tana też mi się podobała, choć konsekwencje już mniej. Gdyby nie totalne wkurzenie Young Do, kiedy oberwał po ryju, można by pomyśleć, że sam chciał tego ciosu, żeby mieć Tana w garści (na sposób - ach, niedobry kolega, uderzył mnie, ale nie każcie go za to za mocno, przeniesienie wystarczy )
Natomiast Young Do daje do myślenia
Ale o tym później
c.d.n
Agn - Czw 31 Paź, 2013 10:39
Buahhahahahahaha!
- Inni lubią Kim Tana. Bo jest przystojny. Dobrze się uczy. Bo jest przystojny. Kim Tan...
- Co robisz?
- Takie rzeczy musisz mówić mojej matce. Wszystko wczoraj słyszałem.
- Mam kłamać?
- A które z tych rzeczy są kłamstwem?
A potem finał sceny, jak podstępem się do niej przykleił.
Następne ujęcie też jest cudne. Eun Sang idzie przed siebie, za nią kroczy Tan z niebiańskim rozkochaniem w oczach. I jak rozpuścił jej włosy. Ja wiem, że to standard, ale kurczę wzrusza mnie to...
No i jest Kim Tan w różowym sweterku! Może od mamy pożyczył?
Wzruszyła mnie scena z bratem, kiedy Tan nagle przytulił się do Wona. On jest trochę jak zraniony szczeniak. Wonowi za to ktoś chyba wcisnął kij w rzyć i dlatego się o wszystko wścieka. Rany, Tan niedługo będzie musiał go przepraszać za to, że żyje i oddycha koreańskim powietrzem.
Young Do zachował się jak parszywy gnojek! Nienawidzę takich typów. Urodził się w bogatej rodzinie i cwaniaczy. Grrrr!!! Choć uwielbiam go jako bohatera, bo jest ciekawy i świetnie zagrany, tak nie mogę przejść obojętnie wobec faktu, że traktuje innych jak śmieci.
YEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tan strzelił Young Do w mordę!!! HURRRRAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!
Hura, hura, hura! Tana wreszcie ktoś normalnie ubrał. Dżinsy i sweter. Uff... Bo już powoli oczekiwałam podomki w motylki.
Rachel rzecz jasna pospieszyła, by donieść Tanowi, że Eun Sang jest z Young Do. Zazdrość Tana jest cudownie widoczna. Ciekawe, co zrobi.
O, założył NORMALNY płaszcz i pogalopował zobaczyć Eun Sang.
I wyznanie, och...
O rany, zapowiedź prawie mnie doprowadziła do zawału. Widziałyście?! Ja nie wiem, co to było, może nawet i schowek na szczotki, ale jak Tan się tam pochylił nad Eun Sang... Wachlarza, proszę! *wachluje się czym popadnie* Na razie pewnie będzie PRAWIE pocałunek. O, tu: https://www.youtube.com/w...d&v=rkL17P5hgkw
| Trzykrotka napisał/a: | | Rozwiązywanie kucyka - jak mały chłopczyk normalnie - ale też mi się podobało. |
Zwłaszcza że później powtórzone, ale tylko przeszedł, zdjął gumkę i bez słowa poszedł, nawet się nie odwrócił. Piękne!
| Trzykrotka napisał/a: | Do tatusia - manipulatora, matki - zawziętej zimnej suki, (pardon my French), mamusi - głupiej jak but niuni, dołącza hyung - sado - maso w najgorszym wydaniu |
Przebija ich tylko patologiczna rodzina Luke'a Skywalkera, owszem.
Trzykrotka - Czw 31 Paź, 2013 11:50
O ja ****** prawie - pocałunek już wczoraj mnie napadł, ale całej reszty nie widziałam -się będzie działo
Agn, ja cię proszę tą podomką o mało sobie komputera nie uszkodziłam herbatą wypluwaną z dużą siłą znaczy.
Intencja kryjąca się za sweterkiem jest jasna, a widać ją, kiedy się zatrzyma scenę Won-Tan. Przy ubranym ciemno i formalnie Wonie Tan wygląda jak kurczaczek - bezbronny i kruchy. Dodać do tego jeszcze dialogi - i publiczność jest ugotowana. Won
Może też robią tak żeby trochę optycznie zwiększyć różnicę wiekową - w scenariuszu Won jest starszy od Tana o 12 lat, a Jin Hyuk od LMH - tylko o 2.
Young Do.
To jest straszny podlec. Skręcało mnie wczoraj przy scenach z pozwem i z tym zaszczutym dzieciakiem. Jak myślicie, jaką satysfakcję się ma z miażdżenia kogoś tak słabego i żałosnego? -100 w skali 150 stopniowej? Co innego rzucic na kolana takiego Tana, ale tego dzieciaka? To jakiś koszmar. I co gorsza, dziad ma już Eun Sang na widelcu. Ma już przeprowadzony wstępny research co do tego, że jest biedna, wie, gdzie pracuje - przyszpili ja lada chwila. A szantażem tez nie pogardzi. I tu już nie ma "biedny dzieciak, tato go nie kocha,a mama umarła."
Jednakowoż - kiedy zastanowić się tym, co on ma do Eun Sang wychodzą ciekawe rzeczy.
No bo może to wyglądać, że łazi za nią tylko dlatego, że Tan za nią łazi. I że będą ją sobie wyszarpywać z rąk (pewnie będą). Ale zdaje się, że Pana Pokręconego wzięło na serio. Ten jego wzrok, kiedy obserwuje z daleka Tana z Eun Sang ma w sobie, prócz złości sporo czegoś jak żal, tęsknota? Czegoś miększego.
Mam prócz dziewczyn z dramabeans jeszcze drugą bloggerkę, niejaką joonni. Lubię ją, bo ma naturę bardziej romantyczną niż tamte dwie - i bzika na punkcie Faith ). Joonni wyciągnęła fajną rzecz przy okazji omawiania sceny "zjedz ze mną obiad."
Tam jest dialog, jeden z tych zakręconych, kiedy nie wiesz, czy facet za chwile zaspiewa serenadę, czy ze środka czoła wyskoczy mu zezowata kukułka.
Young Do mówi, że wycofa pozew, bo Eun Sang przyszła (btw, nie tylko nie tknęła nudli, ale nawet nie zdjęła plecaka z ramion ).
Eun Sang: “What changes if I come?”
Young Do: “My heart.”
Eun Sang: “Why does you heart change?”
Young Do: : “Something like, because you came to me and became a flower.”
I dalej jest już w jego stałym stylu, żeby wybrała, czego nie znosi bardziej: kwiatów, czy wizyt u niego, to na przyszłość tym ją zadręczy. Ale z tym kwiatem to dość dziwne w jego ustach, nie? Nawet Tan nie puściłby takiego tekstu. Raczej. I żeby było dziwniej, joonni pisze, że Young Do być może cytuje tutaj wiersz The Flower, koreańskiego poety
Before I called her name,
she was nothing
more than a gesture.
When I called her name,
she came to me
and became a flower.
No po prostu - padłam i tak zostanę. Moja ciekawość dalszego ciągu skacze pod niebo
A Eun Sang w mundurku wygląda po prostu ślicznie!
BeeMeR - Czw 31 Paź, 2013 14:25
| Agn napisał/a: | | Na razie pewnie będzie PRAWIE pocałunek. | Ja mam szczerą nadzieję że ten prawie pocałunek załatwi sprawę zaciśniętych oczu i usteczek tak, że następnym razem tego już nie zobaczymy
A odnośnie przyszpilenia w komórce - nie mam nic przeciwko
| Trzykrotka napisał/a: | | ntencja kryjąca się za sweterkiem jest jasna, a widać ją, kiedy się zatrzyma scenę Won-Tan. | I ładnie koresponduje z dreamcatcherem jako tło - tak sobie tłumaczę bo sweter sam w sobie niestety jest okropny.
| Trzykrotka napisał/a: | Mam prócz dziewczyn z dramabeans jeszcze drugą bloggerkę, niejaką joonni. Lubię ją, bo ma naturę bardziej romantyczną niż tamte dwie - i bzika na punkcie Faith ). | O, też ją podczytuję
Powiem szczerze, że po tym odcinku Heirs zaczęłam współczuć Rachel - gdzie się dziewczyna nie odwróci tam doopa - matka suka, narzeczony ma ją w... nosie, ugania się za inną dziewczyną której wszędzie pełno. Bo Na polubiłam zaś już w poprzednim odcinku.
Acha, pokazałam Adasiowi Wona, tak kontrolnie, w ruchu w rozmowie z Tanem - Adaś dalej się upiera, że "to jest pani" mimo krawata, a Tan mimo różowego sweterka "to jest pan"
Trzykrotka - Czw 31 Paź, 2013 17:07
| BeeMeR napisał/a: |
Powiem szczerze, że po tym odcinku Heirs zaczęłam współczuć Rachel - gdzie się dziewczyna nie odwróci tam doopa - matka suka, narzeczony ma ją w... nosie, ugania się za inną dziewczyną której wszędzie pełno. |
Ale ona tak nie daje się lubić Zolza jakich mało. I nieroacjonalna. Po co dzwoniła do Tana z wieścią, że Eun Sang jest z Young Do w hotelu? Niechby sobie byla, punkt do przodu dla Rachel.
Jeszcze o tym wspólnym obiedzie Eun Sang i Young Do i motywach zaproszenia (czytaj: zaszantażowania) Eun Sang: BBF stanęlo mi w oczach i zdanie - chyba Malpy - że najgorsze jej wspomnienie, to samotne posiłki. Może YD chciał dokopać ES, ale mam wrażenie, że naprawdę zależało mu, żeby przez chwilę posiedzieć z kimś milym.
zooshe - Czw 31 Paź, 2013 17:09
| BeeMeR napisał/a: | Ja nie wiem, czy ja to dobrze wyraziłam - nie wyobrażam sobie innego, lepszego Choi Younga, ale też mam przekonanie, że mógłby wyglądać lepiej. Nic to - pozostaje kochać go takim, jaki jest |
Mnie się fryzura Generała przeogromnie podoba, mógłby mieć inną zbroję ale nię będę drobiazgowa.
Zobacz w jakich fryzurkach poganiają pozostali panowie, myślę że LMH i tak miał szczęście że nie zrobili mu koczka na czubku głowy.
| BeeMeR napisał/a: |
Odcinek 7 Heirs
dalej mi się podobał - tj. w części dotyczącej młodych, bo pokolenie ich rodziców to mnie znacznie mniej interesuje a częściowo w ogóle |
Związek sekretarza i matki Rachel kompletnie mnie nie rusza.
| BeeMeR napisał/a: | Tan dalej bombarduje dziewczynę swoją atencją i wyznaniami (ale już się nie pyta, już wie ) - jeśli dotychczas nie wpadła po uszy to już bardzo, bardzo niedaleko. Teraz jej pozostanie opierać się... o murek |
Wyznanie uczuć Tana bardzo niezwykłe. Najpierw ochrzania ją za jej nieostrożność, potem wypala, że jeśli chce wciąż chodzić do tej szkoły niech zacznie go lubić, najlepiej szczerze. I przyznaje, ze ją lubi.
Znaczy co dopuszcza sytuację, że ona może tylko udawać, żę go lubi aby mieć w nim obrońcę w szkole?
| BeeMeR napisał/a: |
Aktorsko i jako postać (nie osoba) dalej najbardziej mi się podoba Young Do
On już nawet porzucił (chwilowo?) nutę flirtu i przeszedł do szantażu - no to strach się bać co będzie dalej? |
Scena w hotelu była niezła, Young Do mówiący z uśmieszkiem na ustach "dostałem kosza, zemszczę się". I oczywiście Rachel, która od razu pośpieszyła poinformować Tana. Ciekawe ile czasu minie, aż zacznie rozpuszczać plotki że Eun Sung się puszcza.
| Trzykrotka napisał/a: | Objawienie różowego sweterka (sweterek dominuje w komentarzach do wczorajszego odcinka - na wszelkich blogach, na jakie weszłam ) |
Więc ja już spuszczę, zasłonę milczenia.
| Trzykrotka napisał/a: | | Na gruncie szkolnym, pokrótce -podoba mi się tym razem Bo Na, która jako jedyna, która nie umie walnąć pięścią, czynnie postawiła się Young Do. Słaba, bo słaba, ale jednak to nad rozwalonymi torebkami, to była obrona Eun Sang. Oby tylko jej wkurzenie nie doszło do punktu zerwania z Chan Youngiem. |
Bo Na trochę się zrehabilitowała, w moich oczach, podobało mi się że wygarnęła Rachel.
Dobra była też rozmowa Tana z Chan Young, Tan przekonał się, że nie ma w osobie Chan Young rywala, ale i tak zrobił się zazdrosny w trakcie piosenki. Ach ta szczeniacka miłość.
| Trzykrotka napisał/a: | Bokserska interwencja Tana też mi się podobała, choć konsekwencje już mniej. Gdyby nie totalne wkurzenie Young Do, kiedy oberwał po ryju, można by pomyśleć, że sam chciał tego ciosu, żeby mieć Tana w garści (na sposób - ach, niedobry kolega, uderzył mnie, ale nie każcie go za to za mocno, przeniesienie wystarczy ) |
Teraz Tan będzie musiał się pilnować aby znowu czegoś nie zbroić, wywalenie ze szkoły to ostatnia rzecz jaką teraz chce.
| Agn napisał/a: |
Wzruszyła mnie scena z bratem, kiedy Tan nagle przytulił się do Wona. On jest trochę jak zraniony szczeniak. Wonowi za to ktoś chyba wcisnął kij w rzyć i dlatego się o wszystko wścieka. Rany, Tan niedługo będzie musiał go przepraszać za to, że żyje i oddycha koreańskim powietrzem. |
Braciszek konsekwentnie odrzuca wszelkie próby Tana na pogodzenie się z bratem i dąży do otwartej konfrontacji. I chyba raczej nie chodzi o coś konkretnego co zrobił Tan a o sam fakt jego istnienia.
| Agn napisał/a: | Young Do zachował się jak parszywy gnojek! Nienawidzę takich typów. Urodził się w bogatej rodzinie i cwaniaczy. Grrrr!!! Choć uwielbiam go jako bohatera, bo jest ciekawy i świetnie zagrany, tak nie mogę przejść obojętnie wobec faktu, że traktuje innych jak śmieci. | Retrospekcja z przeszłości rzuca światło co zaszło między tą dwójką.
Kim Tan był świadkiem jakiejś niemiłej sytuacji związanej z Young Do (pewnie widział jak obrywa od ojca) i aby go "pocieszyć" wyjawia mu, że sam jest synem kochanki a nie żony. Jednak Young Do daleko aby współczuć komukolwiek i nazywa Tana bękartem.
Myślę, że to musiało być jakoś przed wyjazdem Tana do Ameryki ale czy to było bezpośrednią przyczyna wyjazdu czy coś innego, pojęcia nie mam.
No i znacząca jest jeszcze scena z tatuśkiem Tana, kiedy słucha raportu o udziałach matki Rachel. Na pewno małżeństwo Tana i Rachel będzie odgrywało w tym kluczową rolę.
Trzykrotka - Czw 31 Paź, 2013 17:39
| zooshe napisał/a: |
Kim Tan był świadkiem jakiejś niemiłej sytuacji związanej z Young Do (pewnie widział jak obrywa od ojca) i aby go "pocieszyć" wyjawia mu, że sam jest synem kochanki a nie żony. . |
Gorzej. Young Do i Tan widzieli ojca Young Do z kochanką. Mlodym to wstrząsnęło, a Tan pocieszyl go, ze sam jest synem kochanki. Youngowi Do to wystarczyło do nazwania przyjaciela bękartem, "takim jak dzieciak, którego mój ojciec mógłby mieć z tamtą kobietą."
Choć wydaje mi się to trochę słabym motywem takiej nienawiści. Ale OK.
Anaru - Czw 31 Paź, 2013 19:40
Zaczęłam oglądać dostarczone dobra, ale po tym jak pierwsze 10 minut oglądałam 20 minut co moment odwieszając sobie obraz i mieląc słowa powszechnie uznane za obelżywe, to jednak musiałam sobie skombinować z pomocą Basi dobra w wersji mniej wypasionej, za to bardziej przystępnej dla mojego małego kompika, który mi służy za telewizorek.
Za to już od razu mogę powiedzieć, że bardzo podoba mi sie jak się zaczyna serial, tzn bardzo pięknie i estetycznie - prysznicem. To daje nadzieje na przyszłość.
Na razie mam za sobą około 10 minut, ale już mi sie podoba zuy , nawet zacinający się przy każdym ruchu. A panna to będzie ta sportsmenka roznosząca żarcie na wynos? Taka niezbyt robiąca wrażenie się na razie wydaje...
Agn - Pią 01 Lis, 2013 00:16
| Trzykrotka napisał/a: | O ja ****** prawie - pocałunek już wczoraj mnie napadł, ale całej reszty nie widziałam -się będzie działo |
Nadziałam się na fotkę pierwszego kisu. No i niestety - to będzie wallkiss. Pardon, że spoileruję, ale lepiej się nastawcie...
Chlip...
Mieć na planie LMH i marnować jego potencjał to grzech...
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, ja cię proszę tą podomką o mało sobie komputera nie uszkodziłam herbatą wypluwaną z dużą siłą znaczy. |
Ale w sensie że o co prosisz? Mam roztaczać wizje podomek czy jak...?
*zdezorientowana*
*oraz zmartwiona stanem komputera Trzykrotki*
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak myślicie, jaką satysfakcję się ma z miażdżenia kogoś tak słabego i żałosnego? |
Ogromną. Dopóki taki pomiatany dzieciak nie wybuchnie.
Każdy taki facet to tak naprawdę tchórz. Czuje się pewnie, bo napada na słabszego z kolegami. Potem może i sam, ale ofiara jest już tak wystraszona, że nie umie się bronić, a każda próba oddania ciosu robi się coraz żałośniejsza. Dlatego jak uważam, że Woo Bin jest fantastyczny w swojej roli, tak wolę postać Tana. Wyrósł z tego. I najwyraźniej właśnie oficjalnie obronił słabszego, swoją dawną ofiarę.
Można dywagować - dlaczego tak bardzo wobec tego nie znosiłam Jin Ho, a uwielbiałam Ku Jun Pyo, który też dręczył słabszych, biedniejszych i ogólnie był straszliwym @#$%^&* (oczywiście do czasu aż poznał Jan Di). Cóż, KJP był mimo wszystko skrojony na komedię. Ta postać była komiczna, seksowna i gwałtownie ewoluowała. Kim Tan jest na poważnie. A i drama jest mniej komediowa niż BBF.
| Trzykrotka napisał/a: | | Intencja kryjąca się za sweterkiem jest jasna, a widać ją, kiedy się zatrzyma scenę Won-Tan. |
Która intencja? Bo ja odczytałam inną, oczywiście. Wiem, jestem monotematyczna.
A poważnie - masz rację - przy eleganckim, zapiętym po samą szyję i pod krawatem Wonem, Tan w tym sweterku wygląda wręcz bezbronnie, jak dziecko, które chce się utulić i pocieszyć.
Won zresztą faktycznie chyba nienawidzi Tana, bo ten śmie istnieć. Co za dupek!
| BeeMeR napisał/a: | | matka suka |
Coś chyba przegapiłam albo źle zrozumiałam - dlaczego matka Rachel jest suką?
| Trzykrotka napisał/a: | | I nieroacjonalna. Po co dzwoniła do Tana z wieścią, że Eun Sang jest z Young Do w hotelu? Niechby sobie byla, punkt do przodu dla Rachel. |
Pardon, nie zgodzę się - to było bardzo racjonalne z pewnego punktu widzenia. Co z tego, że byłaby punkt do przodu, skoro... Tan by o tym nie wiedział? Ona zadzwoniła złośliwie, by powiedzieć mu coś w guście: "Panienka, za którą latasz właśnie spotyka się z innym. Przemyśl to, facet, chcesz się uganiać za tą szmatką?"
| Cytat: | | Związek sekretarza i matki Rachel kompletnie mnie nie rusza. |
Mnie rusza. Choć bardziej z jego strony, ale ogólnie uważam, że jest ciekawy. Fajnie pokazuje, jak ludzie niepotrzebnie komplikują sobie życie. Lata temu mieli ze sobą romans, widać, że dalej byłoby im razem dobrze, to nie - ona musi się chajtnąć z jakimś palantem. Myślę, że jednak się kobieta ogarnie. Nie ma sensu wiązać się z gościem, który jest brutalny.
| zooshe napisał/a: | | Bo Na trochę się zrehabilitowała |
Bo Na dość szybko przestała mnie irytować, a zaczęła bardzo bawić. Jej postać jest naprawdę zabawna.
| Trzykrotka napisał/a: | | Choć wydaje mi się to trochę słabym motywem takiej nienawiści. |
Ludzie potrafią nienawidzić drugiej osoby za kolor skóry, a co dopiero mówić o pochodzeniu. Dla Young Do przyjaciel nagle okazał się jakąś gnidą. Choć Eru a prawdą na razie to on prezentuje się jak prawdziwa gnida.
| Anaru napisał/a: | | Taka niezbyt robiąca wrażenie się na razie wydaje... |
Zobaczysz, jak rozkwitnie! To się zawsze dzieje.
Choć Eru a prawdą moim zdaniem jest bardzo ładna. I też uważam, jak Tan, że ślicznie jej w mundurku.
zooshe - Pią 01 Lis, 2013 09:22
Wow odcinek 8 wymiata. Uwielbiam postać Young Do w jednej chwili mu współczujesz, a w następnej masz ochotę walnąć po gębie. Gdyby konkurował z jakimkolwiek innym aktorem niż LMH na pewno bym mu kibicowała.
Wpadł mi w oko już w AGD ale w Heirs pomimo, że mniej mi się podoba niż w AGD, jest rewelacyjny. Ach będzie kogo podziwiać w latach posuchy jak już LMH założy kamasze.
A tak trudno, panny nie dostanie, a przy kimś takim jak Eun Sung mógłby się zmienić.
Scena w składziku czy gdzie tam się schowali przed matką bardzo nastrojowa, o wiele lepsza niż wallkiss na końcu. Ale rozumiem że pocałunek miał na celu bardziej odwrócenie uwagi, niż wynikał z nastroju chwili.
W następnym odcinku dojdzie do bójki, panna zniknie a panowie będą tęsknić.
Chyba osiwieję przez takie oglądanie na raty. Więcej napisze jak zbiorę myśli i skończę tułaczkę po cmentarzach.
Agn 미안합니다 że nie odpisałam, padłam wczoraj ze zmęczenia.
Agn - Pią 01 Lis, 2013 09:26
| zooshe napisał/a: | | A tak trudno, panny nie dostanie, a przy kimś takim jak Eun Sung mógłby się zmienić. |
Pewnie tak czy siak się zmieni, może potem do końca życia będzie wzdychał jak jakiś skichany Willoughby.
| zooshe napisał/a: | | W następnym odcinku dojdzie do bójki, panna zniknie a panowie będą tęsknić. |
Rany, jacy oni są cudnie poobijani w tej zapowiedzi! Najpierw myślałam, że tylko Tan będzie obnosił siniaki, ale potem ujęcie na Young Do - oj, obaj ucierpią. Najwyraźniej bójka nie skończy się na jednym prawym sierpowym. Mam nadzieję, że ta bójka będzie epicka.
| zooshe napisał/a: | | Scena w składziku czy gdzie tam się schowali przed matką bardzo nastrojowa, o wiele lepsza niż wallkiss na końcu. Ale rozumiem że pocałunek miał na celu bardziej odwrócenie uwagi, niż wynikał z nastroju chwili. |
A teraz masz trzy strzały, kto wymyślił tę scenę. Jej w ogóle nie było w scenariuszu.
| zooshe napisał/a: | Agn 미안합니다 że nie odpisałam, padłam wczoraj ze zmęczenia. |
Przy takich przeprosinach nie sposób się gniewać. Zresztą i tak wczoraj byłam u Anaru, to i tak bym nie miała jak odpowiedzieć.
No, zbieram się, czas mnie w drogę. 8 odcinek załadowany, będę sobie detale podziwiała w czasie jazdy do domu.
Anaru - Pią 01 Lis, 2013 14:21
| zooshe napisał/a: | | Agn 미안합니다 że nie odpisałam |
Chyba czas załadować czcionkę , bo pewnie jej brak pozostawia puste kwadraciki?
Obejrzałam pierwszy odcinek HEIRS , zaraz zabieram się za drugi.
Dziewczyny za polska okrasę ( bo nie pamiętam kto co tłumaczył, ale jestem wdzięczna ), gdzie te czasy gdy ja miałam czas i chęci na zabawę w tłumaczenie filmów....
W każdym razie spodobało mi się, chociaż to faktycznie na razie dopiero przedstawienie postaci z małym wstępem
Kompletnie inne niż Faith (no wiadomo, młodzieżowe), LMH też wygląda kompletnie inaczej (to tu mają być ciuszki w papużki i różowe sweterki? Bo na razie było całkiem normalnie ), ale fryzura strasznie człowieka zmienia.
Panna nie wrzeszczy jak na razie na wysokich tonach, więc nie drażni, chociaż na razie bez fajerwerków. Ale faktycznie już miała kilka ładniejszych ujęć.
Siostra wredna masakrycznie , jakie sukinsyństwo uskuteczniła z pieniędzmi... , nie ma jak zostawić rodzoną siostrę z rozwalonym przerytym bagażem okradzioną z pieniędzy (to były pieniądze i jej matki na ślub dla siostry i te jej zarobione razem? za zarobione pewnie pojechała?).
Narzeczona straszna lala, ale pewnie odpadnie po drodze, więc przeżyję. Za to podoba mi się ten wysoki syn narzeczonego matki narzeczonej głównego bohatera. Musze sie zorientować w imionach, bo na razie to nie wiem kto jak się nazywa, pominąwszy LMH.
Czy ta niemą matkę gra Lady Choi z Faith???? Świetna jest i poruszające są te sceny przed wyjazdem...
Za to ten blond głupek współlokator masakryczny , co on zażywa, że ma takie ADHD???
Ogólnie czekam na ciąg dalszy (pewnie wieczorem jak dobrze pójdzie , bo właśnie brakło czasu na oglądanie ze względu na domowe przeszkody )
A są/będą niedługo może następne napisy?
BeeMeR - Pią 01 Lis, 2013 14:43
Heirs odc 8.
Chyba jak dotąd najbardziej mi się podobał ten odcinek, już od pierwszej sceny, wchodzącej niemal w obsesję
Dotychczas LMH najbardziej mi się podobał w scenach solo, np. z telefonem, a w tym odcinku, jak się robi zdecydowany i władczy to od razu mi się o wiele bardziej podoba - i LMH i postać Tana
No i wreszcie postawił się ojcu - brawo - dobre i to na początek, na Wona przyjdzie czas.
| Anaru napisał/a: | | A panna to będzie ta sportsmenka roznosząca żarcie na wynos? Taka niezbyt robiąca wrażenie się na razie wydaje... | Bo ona nie ma robić wrażenia na Tobie tylko na panach To jest klasyczny Kopciuszek - Ty masz jej współczuć, że taka biedna i litować się gdy płacze No i zazdrościć królewicza
| zooshe napisał/a: | | Myślę, że to musiało być jakoś przed wyjazdem Tana do Ameryki ale czy to było bezpośrednią przyczyna wyjazdu czy coś innego, pojęcia nie mam. | Oj, nie wydaje mi się by przyczyną wyjazdu Tana mógł być Young Do - powodem musiała być ewidentnie sprawa z Wonem - swoją drogą Won mi się w poprzednim odcinku wydał najbardziej nastoletnio głupi - 30-latek latami pielęgnujący urazę z nastoletni wybryk Tana No chyba, że faktycznie ma mu za złe samo istnienie.
| Trzykrotka napisał/a: | Young Do.
To jest straszny podlec. Skręcało mnie wczoraj przy scenach z pozwem i z tym zaszczutym dzieciakiem. Jak myślicie, jaką satysfakcję się ma z miażdżenia kogoś tak słabego i żałosnego? -100 w skali 150 stopniowej? Co innego rzucic na kolana takiego Tana, ale tego dzieciaka? To jakiś koszmar. | Myślę, że taką, jaką jego ojcu daje gnojenie małoletniego syna - a jaki ojciec, taki syn. Bardzo mi się podobał motyw nieczystej gry by zdobyć cel.
| Agn napisał/a: | | dlaczego tak bardzo wobec tego nie znosiłam Jin Ho | Pierwsze słyszę - dlaczego? Mnie on tylko chwilami wnerwia, zwłaszcza pod koniec, ale generalnie to go lubię bardzo
| Agn napisał/a: | | Nadziałam się na fotkę pierwszego kisu. No i niestety - to będzie wallkiss. Pardon, że spoileruję, ale lepiej się nastawcie... | Na to byłam nastawiona - w końcu to szkolna drama Powiem szczerze, że ten kiss bardziej mi się podoba z daleka niż ze zbliżenia na twarze.
| Agn napisał/a: | | Woo Bin jest fantastyczny w swojej roli, tak wolę postać Tana. Wyrósł z tego. I najwyraźniej właśnie oficjalnie obronił słabszego, swoją dawną ofiarę. | Akurat tam go bronił -może i tak powiedział, ale IMHO Young Do zarobił w mordę za nękanie Eun Sang i obaj panowie + Rachel doskonale o tym wiedzą - dyć Tanowi ciężko było wysiedzieć całą lekcję jak się o tym dowiedział.
| Agn napisał/a: | dlaczego matka Rachel jest suką? | Za to, jak traktuje córkę - li i jedynie jako kartę przetargową w drodze do kasy. Jej życie prywatne mało mnie obchodzi, ale może faktycznie się "obudzi".
| Agn napisał/a: | | Pardon, nie zgodzę się - to było bardzo racjonalne z pewnego punktu widzenia. Co z tego, że byłaby punkt do przodu, skoro... Tan by o tym nie wiedział? Ona zadzwoniła złośliwie, by powiedzieć mu coś w guście: "Panienka, za którą latasz właśnie spotyka się z innym. Przemyśl to, facet, chcesz się uganiać za tą szmatką?" | Tu popieram Agn - Rachel jeszcze zaznacza, że są w apartamencie (nie w barze, holu, restauracji czy innym publicznym miejscu). Ja to się dziwię, że Tan odebrał
| zooshe napisał/a: | | Wow odcinek 8 wymiata. Uwielbiam postać Young Do w jednej chwili mu współczujesz, a w następnej masz ochotę walnąć po gębie. Gdyby konkurował z jakimkolwiek innym aktorem niż LMH na pewno bym mu kibicowała. | Ja mu kibicuję, gdy cierpi - bo też mi go żal, i napawam postacią, gdy jest zuy - bo jest w tym fantastyczny . No i w dalszym ciągu lepiej ubrany - styliście LMH wręczyłabym dozgonny zakaz wykonywania zawodu
BeeMeR - Pią 01 Lis, 2013 14:59
| Anaru napisał/a: | LMH też wygląda kompletnie inaczej (to tu mają być ciuszki w papużki i różowe sweterki? | owszem
| Anaru napisał/a: | | to były pieniądze i jej matki na ślub dla siostry i te jej zarobione razem? za zarobione pewnie pojechała?) | owszem
| Anaru napisał/a: | Czy ta niemą matkę gra Lady Choi z Faith???? | owszem
| Anaru napisał/a: | | Za to podoba mi się ten wysoki syn narzeczonego matki narzeczonej głównego bohatera | ten?
Young Do - toż właśnie jego postacią się zachwycam
btw czy w tej scenie:
nie miałyście wrażenia, że panowie powinni dać sobie buzi?
Anaru - Pią 01 Lis, 2013 15:07
Owszem
O rany, to ciuchowe koszmarony jeszcze przede mną...
Na razie jak weszli do tej wypasionej chałupy na początku drugiego odcinka to mi się od razu skojarzyło KHNH i równie wypasiona chałupa w Anglii. Ale przypuszczam, że to za rodzinne pieniądze z firmy? Bo nie sądzę, żeby uczeń w wolnych chwilach zajmujący sie surfowaniem był w stanie na coś takiego zarobić. Musiałby mieć mega sponsora. Chyba, że to tego blondyna?
| BeeMeR napisał/a: | btw czy w tej scenie:
nie miałyście wrażenia, że panowie powinni dać sobie buzi? |
Uhm, przyłapani.
Pewnie powstałoby na ten temat mnóstwo fanfikołków. Czy koreańscy bohaterowie dram też są bohaterami erotycznych historyjek pisanych przez fanów czy u nich nie ma takich tendencji?
BeeMeR - Pią 01 Lis, 2013 15:16
| Anaru napisał/a: | Czy koreańscy bohaterowie dram też są bohaterami erotycznych historyjek pisanych przez fanów czy u nich nie ma takich tendencji? | O matko - tak szczerze, to nie chcę tego wiedzieć - to był tylko niemądry żarcik, bo trzeba przyznać, że męska chemia między panami jest fantastyczna - zachowują się jak dwa samce alfa w jednym stadzie
Aniu, jak Ci się podoba koreański angielski?
Anaru - Pią 01 Lis, 2013 15:58
| BeeMeR napisał/a: | | O matko - tak szczerze, to nie chcę tego wiedzieć - to był tylko niemądry żarcik, |
A ja z ciekawości pytam, bo mi się Supernatural skojarzyło gdzie każda męsko-męska interakcja od razu staje sie przyczynkiem do jakichś opowiastek. Ciekawa jestem czy u nich tez jest taki zwyczaj czy nie.
| BeeMeR napisał/a: | Aniu, jak Ci się podoba koreański angielski? |
Kojarzy mi się z hinglish
zooshe - Pią 01 Lis, 2013 17:10
| Cytat: |
A ja z ciekawości pytam, bo mi się Supernatural skojarzyło gdzie każda męsko-męska interakcja od razu staje sie przyczynkiem do jakichś opowiastek. Ciekawa jestem czy u nich tez jest taki zwyczaj czy nie.
|
Myślę, że mają.
Ostatnio oglądałam dramę You're beautiful,(gra tam aktorka z Heirs) w której bohaterami jest zespół k-popowy. W jednej ze scen bohater opowiada o fanfiku wydanym przez ich fanki, jest też przykładowa wizualizacja.
http://www.youtube.com/watch?v=EFTKgcmBrn8
Agn - Pią 01 Lis, 2013 17:48
| Anaru napisał/a: | | Chyba czas załadować czcionkę , bo pewnie jej brak pozostawia puste kwadraciki? |
Nie powiem, dobrze by było.
| Anaru napisał/a: | | to tu mają być ciuszki w papużki i różowe sweterki? Bo na razie było całkiem normalnie |
Tak, to tu. Na skutek zmęczenia zmianą czasową, długim lotem i takimi tam Kim Tan zgłupiał bez reszty i podkrada ciuszki babci.
| Anaru napisał/a: | | Panna nie wrzeszczy jak na razie na wysokich tonach, więc nie drażni, chociaż na razie bez fajerwerków. |
Nie tylko nie popiskuje, nie jęczy "O to keeeeee!", nie żre jak świnia - normalna dziewczyna. Strasznie mi z tym fajnie.
| Anaru napisał/a: | | Czy ta niemą matkę gra Lady Choi z Faith???? |
Zaiste!
| Anaru napisał/a: | | Za to ten blond głupek współlokator masakryczny , co on zażywa, że ma takie ADHD??? |
Nie mam pojęcia, ale jak widać jest to bardzo niebezpieczny (na pewno nieorganiczny) proch i należy się go wystrzegać.
| BeeMeR napisał/a: | | No i wreszcie postawił się ojcu - brawo - dobre i to na początek, na Wona przyjdzie czas. |
Fakt, pięknie odbijał mu piłeczkę.
| BeeMeR napisał/a: | | No i zazdrościć królewicza |
No bo let's just face it - JEST czego zazdrościć.
| BeeMeR napisał/a: | | 30-latek latami pielęgnujący urazę z nastoletni wybryk Tana No chyba, że faktycznie ma mu za złe samo istnienie. |
Coraz bardziej skłaniam się ku takiemu rozwiązaniu. Myślałam, że może Tan potwornie narozrabiał, nie wiem, zabił mu chomika czy coś, ale najwyraźniej po prostu ośmielił się przyjść na świat.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo mi się podobał motyw nieczystej gry by zdobyć cel. |
To była rewelacyjna scena! Brawo dla Young Do! Bardzo chcę, by:
a) przestał dręczyć dzieciaki, bo go za to nienawidzę
b) pokazał ojcu, gdzie raki zimują
Świetne miał wejście na sesję zdjęciową i genialnie załatwił sprawę. Jego ojca zwyczajnie przytkało. Hahahaha! Dobrze mu tak!
| BeeMeR napisał/a: | | Pierwsze słyszę - dlaczego? Mnie on tylko chwilami wnerwia, zwłaszcza pod koniec, ale generalnie to go lubię bardzo |
Chodzi mi o Jin Ho z BBF, nie o Jin Ho z PT. No gdzie ja bym bohatera PT nie znosiła!
| BeeMeR napisał/a: | | Powiem szczerze, że ten kiss bardziej mi się podoba z daleka niż ze zbliżenia na twarze. |
To strasznie dziwnie wygląda, powiem szczerze. Z daleka to ją zgarnął ręką, szarpnął, przycisnął i pocałował tak, że powinien ją zmiażdżyć ustami (i ta część kisu mi się bardzo podoba). Na zbliżeniu wygląda tak, jakby starał się jej za bardzo nie dotykać ustami (i to już wygląda cokolwiek dziwnie - jeśli jest taka namiętność, a tu się ledwie stykają... to WTF?!).
Ciąg dalszy pewnie nastąpi w 9-tce.
| BeeMeR napisał/a: | | Za to, jak traktuje córkę - li i jedynie jako kartę przetargową w drodze do kasy. |
Ale czy Rachel jakoś się buntuje przeciwko narzeczeństwu z Tanem? Nie widzę tego po niej. Wręcz chciałaby Tana zatrzymać. Rachel sama w sobie jest wyjątkowo wredną zołzą. A matka? Nie widzę, by była jakoś wybitnie suczowata. Wręcz się do niej łagodnie odnosi, nie drze się na córkę, dba o jej przyszłość (filmowe matki w Indiach też tak robiły), sama przechodzi małżeństwa-fuzje i jej dziecko też przez to przejdzie.
| BeeMeR napisał/a: | | Rachel jeszcze zaznacza, że są w apartamencie |
Właśnie! | BeeMeR napisał/a: | | styliście LMH wręczyłabym dozgonny zakaz wykonywania zawodu |
Planuję wysłać na tego ktosia oddział SWAT. Robię ściepę...
| BeeMeR napisał/a: | | nie miałyście wrażenia, że panowie powinni dać sobie buzi? |
Kiedy Tan ma tak wściekłą minę? Nie, nie bardzo.
| Anaru napisał/a: | | O rany, to ciuchowe koszmarony jeszcze przede mną... |
Szykuj się! Pajacyki, granaty wyszywane w kwiatki, różowe angory, sweterki w papużki, złote dresiki, koszule w drobną krateczkę, złoty łańcuszek (dzisiejszy kwiatek z kolekcji "oszpeć LMH za wszelką cenę") - caaaaaałe dobrodziejstwo inwentarza! I tak masz dobrze - zostajesz przez nas uprzedzona, co nadciąga, my tym dostajemy prosto w twarz. Wiesz, jak się człowiek wtedy długo z szoku otrząsa?
| Anaru napisał/a: | | Ale przypuszczam, że to za rodzinne pieniądze z firmy? |
Tatuś mu tę havirę postawił.
| Anaru napisał/a: | | Czy koreańscy bohaterowie dram też są bohaterami erotycznych historyjek pisanych przez fanów czy u nich nie ma takich tendencji? |
Pojęcia nie mam, choć to możliwe. FF-y, na które się nadziewam, są pisane przez fanów europejskich i amerykańskich (przy czym części europejskich nie mam jak przeczytać, bo nie znam np. hiszpańskiego). A amerykańskie są nudne jak flaki z olejem. Albo mają poronione pomysły typu Jan Di zrywająca z Ku Jun Pyo i tworząca idealną przyszłość z Księciem Nudziarzem.
| BeeMeR napisał/a: | | zachowują się jak dwa samce alfa w jednym stadzie |
Bo to są dwa samce alfa.
| Anaru napisał/a: | | Ciekawa jestem czy u nich tez jest taki zwyczaj czy nie. |
Jakoś głęboko wątpię, by pisali slashe. Homoseksualizm jest, że tak delikatnie powiem, sprawą niedotykalną. Mogą w roli drugoplanowej wstawić bohatera o takich skłonnościach (vide PT), ale robią to tak delikatnie, żeby przypadkiem się nie rozbuchało. Fragment pokazany przez Zooshe (o rany! Jaka masakra! ) jest komiczny i raczej się nabija z ff niż mówi prawdę. Zresztą - pytanie czy owe ff piszą KOREAŃSCY fani. Bo zespoły mają fanów nie tylko w swoim kraju.
Uch, przypomniały mi się ff o Rammsteinie. Urgh...
BeeMeR - Pią 01 Lis, 2013 18:30
| Agn napisał/a: | | Chodzi mi o Jin Ho z BBF, nie o Jin Ho z PT. No gdzie ja bym bohatera PT nie znosiła! | No właśnie ni huhu nie mogłam tego zrozumieć - a księciunio to ja nawet nie pamiętałam, jak się nazywa i nie zauważyłam, że tak samo
| Agn napisał/a: | | Kiedy Tan ma tak wściekłą minę? | Na twoim avku też nie wygląda na szczególnie zachwyconego I te usta jak maliny...
Acz scena jest bardzo ładna
Agn - Pią 01 Lis, 2013 18:34
PS Dodam jeszcze, że uwielbiam piękne wyznanie Kim Tana z początku. Kiedy jej mówi, co chciałby jej powiedzieć:
I wanted to say "Where are you in?", "With who?", "When are you going?", "Do you have to go?", "Please don’t go.", "Stay with me more.", "I miss you..."
W sumie mina Eun Sang, kiedy zobaczyła napisaną przez siebie kartkę, która (jak sądziła i ona, i my - a jednak ją przeczytał!) została w Stanach - była ewidentnie wzruszona.
Agn - Pią 01 Lis, 2013 18:38
| BeeMeR napisał/a: | | Na twoim avku też nie wygląda na szczególnie zachwyconego |
Niestety na małym formacie nie widać, że się w nią wpatruje intensywnie i z powagą. Dużo to ujęcie straciło w wersji avkowej.
Mus mnie się przebrać...
EDYCJA: Lepiej?
| BeeMeR napisał/a: | | Acz scena jest bardzo ładna |
Scena jest piękna, motylki mi fruwały po nietoperze jak po zbyt małej klatce i chciały się wydostać na zewnątrz!
Trzykrotka - Pią 01 Lis, 2013 20:08
Kończę już powoli pichcić sos do 6 odcinka i podglądam ciagle 8, bo nie mogę otrząsnąć się z szoku.
Tam było tyle śliczności! Ze strony Tana tej dosłownej: i wyznania, i ta intymna chwila w spiżarni i "Prawie, jakbyśmy razem mieszkali/spali" i chodzenie za Eun Sang krok w krok i wyczekiwanie przed szkołą i kartka z USA i .... Ale i Young Do, na swój pokręcony sposób, wspiął się na wyżyny romantyzmu. I "'nie odbierać' - czego? Mojego serca?" I szeroko otwarte oczy z "myślę o niej i o tym, dlaczego o niej myślę" i "zjedz ze mną" i "byłem samotny" i nawet to, że sam Tan w końcu zauważył, że Young Do interesuje się Eun Sang nie w ramach pogrywania z nim, Kim Tanem, tylko dla niej samej. Love is in the air, normalnie...
A jednocześnie panowie tak ją kochają, że za chwilę odbiorą jej całe powietrze. Albo rozszarpią na sztuki. Zmiażdżą. Cholewcia, w 8 odcinku ja miałam wstrętne wrażenie, ze Eun Sang jest kością, którą dwa psy (niech będzie, że z rodowodem) szarpią każdy w swoją stronę
Tan podkłada ją swojej matce i naraża na nieprzyjemności. Drze się na nią w jadalni, kiedy ona i tak ledwo oddycha ze strachu. Szarpie na rękę. Mówi "lubię cię, więc ty też masz mnie lubić" oraz coś o "wchodzeniu w jej prywatność." A wymuszanie pocałunków to już naprawdę szczyt
Young Do nie dość, że ją zastrasza, grozi, doprowadza do stanu roztrzęsionej galarety, wymusza przy pomocy swoich przydupasów jej obecność przy nim, to jeszcze stosuje kary cielesne. Ta scena w stołówce była żałosna... między szarpaniem przez Tana, a podstawieniem nogi przez Young Do...
To się świetnie ogląda, nie można się oderwać, ale wątpliwości we mnie narastają.
Mówicie, że ona zniknie? To chyba najlepsze wyjście i obrona przed rozszarpaniem z miłości.
Buuuuu
|
|
|