Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - MEGAFANFIK tom III część 2
Alison - Wto 27 Lis, 2007 10:22
| Marija napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | Albo - kariera córy Koryntu (nawiasem mówiąc, nie wiem dlaczego tłumacze uparcie zostawiają "Cypryjki"). | Ale co, ale gdzie?
Co ma Korynt do Cypru? |
Z Cypryjkami to ja sie jeszcze nie spotkalam, ale ja w ogóle mało oczytana jestem
Marija - Wto 27 Lis, 2007 10:25
| Alison napisał/a: | Z Cypryjkami to ja sie jeszcze nie spotkalam, ale ja w ogóle mało oczytana jestem | Oszyfiście .
Sofijufka - Wto 27 Lis, 2007 10:26
| Alison napisał/a: | | Marija napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | Albo - kariera córy Koryntu (nawiasem mówiąc, nie wiem dlaczego tłumacze uparcie zostawiają "Cypryjki"). | Ale co, ale gdzie?
Co ma Korynt do Cypru? |
Z Cypryjkami to ja sie jeszcze nie spotkalam, ale ja w ogóle mało oczytana jestem |
Nooo, jeszcze są "bele muślinu"
Alison - Wto 27 Lis, 2007 10:27
| Sofijufka napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Marija napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | Albo - kariera córy Koryntu (nawiasem mówiąc, nie wiem dlaczego tłumacze uparcie zostawiają "Cypryjki"). | Ale co, ale gdzie?
Co ma Korynt do Cypru? |
Z Cypryjkami to ja sie jeszcze nie spotkalam, ale ja w ogóle mało oczytana jestem |
Nooo, jeszcze są "bele muślinu" |
Aha ...
Maryann - Wto 27 Lis, 2007 10:34
| Sofijufka napisał/a: | Nooo, jeszcze są "bele muślinu" |
Że niby one całe tak w ten przejrzysty muślin spowite ?
Sofijufka - Wto 27 Lis, 2007 10:38
| Maryann napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | Nooo, jeszcze są "bele muślinu" |
Że niby one całe tak w ten przejrzysty muślin spowite ? |
Sama się zastanawiałam
Może chodzi o to, że:
a/ są kosztowne (muslin był dość drogi)
b/ można je kupic.
"Cypryjki" - to wiem skąd. Cypr był wyspą bogini Wenus... Ale u nas to bardziej popularne były córy Koryntu. I we Francji też - pamiętacie chór cór Koryntu z "Pięknej Heleny"?
Marija - Wto 27 Lis, 2007 10:45
Z chórów to kojarzę "chór dziewic", ale to chyba nie ten .
Alison - Wto 27 Lis, 2007 12:44
| Marija napisał/a: | Z chórów to kojarzę "chór dziewic", ale to chyba nie ten . |
Maryś jak zwykle czyha na moje życie, ale nie dam się udusić ze śmiechu buaha.....
nicol81 - Wto 27 Lis, 2007 13:52
| Maryann napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Jakiś taki niesmak mam.... Niby chce ratować honor panny i jej rodziny, niby Darcy ma dobre chęci, ale wszystko to jak koński targ, nie przynosi mu to chwały. Przynajmniej w moich oczach... |
We własnych oczach najwyraźniej też.
Co do tego, co miało teraz mieć miejsce, to żywił poważne wątpliwości, czy przyniesie mu to chlubę.
Pomijając nawet kwestie finansowe - bo czym się było cieszyć ? Tym, że postrzelone dziewczę dostało za męża hulakę i hazardzistę bez honoru ? |
Postrzelone dziewczę 1.samo chce- pewnie biedactwo słyszy chóry anielskie, 2.postawiło się w sytuacji, w której ani ona, ani rodzina nie ma wyboru. Mnie w sumie denerwuje, że to wychodzi, że on robi jej łachę...
Dla Charlotty Collins był darem z nieba. Rzeczywiście, nigdzie nie jest napisane, że nie jest przystojny, czy że jest obleśny jak w 1995. To była jej inicjatywa, nie ojca.
To określenie "Cypryjki" jest nieprawidłowe?
Maryann - Wto 27 Lis, 2007 14:01
| nicol81 napisał/a: | | Mnie w sumie denerwuje, że to wychodzi, że on robi jej łachę... |
Właśnie. Przecież oboje mieli taki sam udział w tej aferze (Wickham nawet większy, bo bez zachęty z jego strony Lidii ucieczka nie przyszłaby do głowy).
Tymczasem całe odium spadło na nią, a przez nią na całą rodzinę. Lidia MUSI wyjść za mąż, Wickham MOŻE łaskawie zgodzi się z nią ożenić.
Bez małżeństwa Lidia jest poza nawiasem dobrego towarzystwa. Wickham ma może odrobinkę zaszarganą opinię, ale śmiem powiedzieć, że gdyby miał parę gorszy na koncie, to taka skaza na reputacji nie wpłynęłaby w zauważalny sposób na jego szanse matrymonialne.
Sofijufka - Wto 27 Lis, 2007 14:13
| nicol81 napisał/a: | | To określenie "Cypryjki" jest nieprawidłowe? |
U nas raczej nie funkcjonuje, nie wiem zresztą , czy dzisiejsze pokolenie kojarzy bez przypisów nawet "córy Koryntu". Prędzej "panienki lekkich obyczajów".
Nie zapomnę, jak w którejś z opowieści z czasów regencji (pożeram je masowo, choć wolę po angielsku) tłumacz dał perełkę: A ile kosztuje cię ta piękna Cypriana? [Której, jak stało wyżej, było na imię Helen]
Maryann - Wto 27 Lis, 2007 14:20
| Sofijufka napisał/a: | | tłumacz dał perełkę: A ile kosztuje cię ta piękna Cypriana? [Której, jak stało wyżej, było na imię Helen] |
Dobrze, że choć rodzaju użył żeńskiego...
asiek - Wto 27 Lis, 2007 14:45
Wickham zastanawiał się przez chwilę, po czym z westchnieniem wyciągnął rękę.
- Zgoda.
Darcy patrzył na wyciągniętą w jego kierunku rękę i poczuł nagły ucisk w piersi.
- W porządku… – Wickham zaczął się wycofywać.
- Nie, zaczekaj ! – Darcy kazał ucichnąć demonowi, który drwił z niego budząc dawne urazy i szybko chwycił dłoń Wickhama
Żeby takiej gnidzie podać rękę, ....Tu mnie Darcy zaskoczył.
A w ogólności to w tym wątku coraz ciekawiej, ...Temat angielskich płaszczyków przewija się z córami Koryntu.
Maryann
Marija - Wto 27 Lis, 2007 14:47
Qrrrde, jakby nie przybili piątki, to rozmowa nieważna . Dziwne są te samcze obyczaje .
Maryann - Wto 27 Lis, 2007 14:56
| Marija napisał/a: | Qrrrde, jakby nie przybili piątki, to rozmowa nieważna |
No może w tym przypadku nieważna by nie była, bo chyba jednak wizja sądu wojskowego mocno przemówiła do wyobraźni naszego Donżuana. Niemniej atmosfera negocjacji z pewnością by się spsowała...
asiek - Wto 27 Lis, 2007 15:24
| Maryann napisał/a: | | Niemniej atmosfera negocjacji z pewnością by się spsowała... |
Spsowała by się niechybnie, ... Kiedy jednak czytałam ten ostatni fragment i przed oczami - jako żywo - stanął mi zepsuty do kości, drwiący i zapijaczony Wickham, to mnie ogarnęło łobrzydzenie na samą myśl podania mu ręki.
Maryann - Wto 27 Lis, 2007 15:26
| asiek napisał/a: | Kiedy jednak czytałam ten ostatni fragment i przed oczami - jako żywo - stanął mi zepsuty do kości, drwiący i zapijaczony Wickham, to mnie ogarnęło łobrzydzenie na samą myśl podania mu ręki. |
Aśku, czego się nie robi dla wyższych celów, to znaczy w tym akurat przypadku - z miłości...
Marija - Wto 27 Lis, 2007 15:26
Kto by pomyślał, że pan Colins mógłby być w tym kontekście idealnym kandydatem na męża .
Maryann - Wto 27 Lis, 2007 15:41
Idealnym... Na pewno lepszym od Wickhama, ale...
Jak bym miała wybierać między nimi, to...
asiek - Wto 27 Lis, 2007 19:19
Maryann'ku, odłóż splówę,! Serducho mnie boli od widoku Twej krwi.
Szczęśliwie Jesteś poza zasięgiem Collins'a i Wickhama.
Swoją drogą noc poślubna z panem Collins'em, ... musiała być traumatycznym przeżyciem.
Matylda - Wto 27 Lis, 2007 19:53
| Maryann napisał/a: | Idealnym... Na pewno lepszym od Wickhama, ale...
Jak bym miała wybierać między nimi, to... Obrazek |
Wiesz kochana kobiety maja różne preferencje
Może Wickham był niepokonany w alkowie
Alison - Wto 27 Lis, 2007 20:07
| asiek napisał/a: | Swoją drogą noc poślubna z panem Collins'em, ... musiała być traumatycznym przeżyciem. |
Jezuńku, nawet nie umiem sobie tego wyobrazić... Noc poślubna z tym bocianem
Dione - Wto 27 Lis, 2007 20:18
Ogólnie wtedy czasy były nieciekawe dla kobiet. Wszystko przez ten p...... patryjarchat. A źle nam było na tych drzewach? Kto kazał złażić? Żebyśmy na nich zostali to może i matryjarchat by się ostał. No ale EWOLUCJA swoje robi. Nie zawsze z korzyścią.
snowdrop - Wto 27 Lis, 2007 20:24
Czy Collins z Charlottą mieli dzieci? Nie pamiętam już.
Marija - Wto 27 Lis, 2007 20:27
| Dione napisał/a: | | A źle nam było na tych drzewach? Kto kazał złażić? | Ostatnio oglądałam film o szympansach; jedna samica była właśnie w rui. Ja tam się cieszę, że moja rodzina kiedyś zlazła z drzewa ...
A co do dzieci Colinsów, toż przecież czekali na "młodą gałązkę oliwną" (aż tak byli nieuświadomieni? ).
|
|
|