To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

zooshe - Nie 27 Paź, 2013 14:55

Cytat:

Tan zaś to nie durnostojka ze skrzypcami, tylko trochę zagubiony młody chłopak (nieważne, że żaden z nich nie wygląda na nastolatka - a właściwie ważne, bo mi to odpowiada :mrgreen: ), ale wyraźnie się ożywia sam na sam z panną - przy innych na razie się wycisza, dławi łzy (przesadzają z tą gliceryną w oczach :roll: ) przy spotkaniach z bratem, irytuje się przy narzeczonej i mamie, ale coś czuję, że to cisza przed burzą i niedługo wybuchnie - chyba obaj panowie trafiają w szkole na dywanik *zaciera ręce i czeka*.

Mam nadzieję, że nie wybuchnie niczym supernowa tylko zwyczajnie dorośnie i weźmie życie w swoje własne ręce, zamiast stąpać na paluszkach aby broń boże nie zdenerwować brata i robić wszystko co każe ojciec.

Cytat:

Swoistym kopem w twarz "budzącym" Tana (podoba mi się to skojarzenie z Youngiem, coś w tym jest :kwiatek: ) wydaje mi się obserwowana przez niego scena w kawiarni, już na samym początku, gdy widzi dziewczynę tak totalnie wystrychnięta na dudka przez własną siostrę i zostawioną samą sobie w obcym kraju - i tu pstryk: "a mnie tak wystawił brat" - rodzi się współczucie i już wiadomo, że dziewczyny nie zostawi samej, tylko się nią zaopiekuje.


Też miałam takie skojarzenie w tej scenie. Oboje są młodszymi dziećmi więc stoją niżej w hierarchii rodzinnej. Tylko o ile Eun Sung wygarnęła unni co o niej myśli, to Tan nie miał takiej szansy.
Tak na marginesie pierworodny syn w Korei jest tym najbardziej ukochanym i wypieszczonym, to na nim spoczywa obowiązek pomocy rodzicom na starość. O takiego dba się bardziej niż o pozostałe dzieci. Jeśli rodziców nie stać na wykształcenie wszystkich dzieci, to w pierwszej kolejności dba się o najstarszego syna. Czytałam też powieść koreańskiej pisarki w której opisywała sytuację biednych rodzin ze wsi. W pierwszej kolejności jadł najstarszy syn, a reszta dzieci o ile coś zostało. Oczywiście teraz wszystko powoli się zmienia. Polecam też fajny artykuł, który co prawda jest o roli kobiety w Korei ale trochę nawiązuje też do tematu.
http://skosnoocyflowerboy...iet%20w%20Korei
Trzykrotka napisał/a:
Po 5 odcinku ten jest mniej ciekawy, choć rozpoczyna się rewelacyjną sceną schwytana Eun Sang w linię wysokiego napięcia przebiegającą między Tanem, a Young Do.
Ja zwróciłam tez uwagę na to jak Kim Tan odciąga, w tej scenie Rachel od Young Do. Może i facet nie kocha dziewczyny ale nie pozwolił aby ktoś szarpał jego narzeczoną.

Agn napisał/a:
Obawiam się, że notowanie Kim Tana u Eun Sang bardzo gwałtownie spadły. Wprawdzie nigdy nie sięgały chyba przedziału "facet moich marzeń", ale go lubiła, była mu wdzięczna i uważała za sympatycznego gościa. A tu odciąga ją od pobitego nastolatka, żeby mu broń Eru nie pomogła, nie podała wody ani nic, bo jeszcze znajdzie się w obozie dla słabych. Oj, Tan, jeszcze długa droga przed tobą.
No na pewno nie zyskał w jej oczach, ale myślę , że też uświadomiła sobie dobitnie w jakim miejscu się znalazła. I bardzo się tym wystraszyła. W stanie gdy Young Do płaci jej za dostarczony posiłek aż trzęsą się jej ręce.

Agn napisał/a:
Young Do jest wpieniający, ale on mnie może wpieniać, bo jest w tym cudowny. Choć krechę ma za takie rzucanie się na słabszych, jeszcze z kolegami, bo sam na sam najwyraźniej nie ma odwagi, wiadomo, wsparcie trzeba mieć. :roll: Nigdy takich ludzi nie lubiłam i nie wzbudzają mojego szacunku i w prawdziwym życiu nie ma dla mnie na to żadnego usprawiedliwienia. Niemniej to postać dramowa i jest zagrana lekko, zabawnie, wręcz flirtująco.

Jestem bardzo ciekawa w jakim kierunku pójdzie ta postać myślę, że kiedy zacznie interesować się dziewczyną na poważnie, złagodzi nieco swoje postępowanie. Jasnym jest, ze Eun Sang nie będzie chciała umawiać się z kimś kto maltretuje słabszych. Trzymam tylko kciuki aby nie „wykastrowali go” zupełnie i aby od czasu do czasu wychodził z niego niegrzeczny chłopiec.

Agn napisał/a:
Chyba że to z koroną miało inne znaczenie. Typu - przestaję tchórzyć, wracam do domu i staję twarzą w twarz z rodzinką.
Myślę, że w pewnym momencie zacznie konkurować z bratem, ale nie na zasadzie, że będzie chciał go zniszczyć tylko po to aby zyskać jego szacunek no i uniezależnić się od ojca i jego wszechmogącej woli.

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Nawiasem, jak ona rozwozi tą pizzę skoro nie ma prawa jazdy? Autobusem? Na piechotę w ograniczonym zasięgu? Never mind

Może ma prawo? Dlaczego miałaby nie mieć?

W scenie kiedy popsuł im się samochód i musiała go pchać było powiedziane, że nie umie prowadzić.

Agn napisał/a:
Niezupełnie. W pierwszym odcinku własnoręcznie co najwyżej rzucał w chłopaka piłką. Potem wyszedł, by jego koledzy mogli go radośnie sprać. I nigdy nie robi tego sam, zawsze ma obstawę, bo dręczyciele już tak mają, zbierają grupkę i idą na jednego bezbronnego człowieka.
Z drugiej strony wiadomo, że trenuje judo czy co on tam trenuje, więc pewnie nie miał by problemu z własnoręcznym pobiciem kogoś.

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
z tym tajnym oddziałem skaczącym po górach, śnił mi się LMH w pełnym rynsztunku, wersji ze zbroją, skaczący jak wiewiórka po górach obrośniętych świerkami.

Co pijesz przed snem? Podziel się przepisem na ten boski trunek. :mrgreen:

Raczej daj namiary na dilera.

Trzykrotka - Nie 27 Paź, 2013 16:45

Basiu, bardzo Ci dziękuję za to zestawienie interpretacji słowa imja - uwielbiałam każdą chwilę, w której Young tak mówił do Eun Soo. A ten łańcuszek odcieni tego słówka idealnie się zgadza.

Ja się tak nie bawię :cry2: Ja też chcę, żeby mi się śniło jak Anaru :cry2: Zaraz się sfocham, czy co?

Wczoraj dłubałam się w Heirs (zmajstrowałam sobie sos do odcinka 5, na uzytek własnej przyjemności, ale gdyby ktoś reflektował, to służę :kwiatek: ) i tak sobie dywaguję, że Tan snuje się w charakterze letnich kluch po szkole, nie protestując, nie oponując, nie wchodząc w interakcje, może wynikać albo z autentycznej chęci nie mieszania się w afery dzieciaków ze szkoły, bo juz z tego wyrósł, albo rzeczywiście popadł w letarg, jak Choi Young przebywa nad jakimś zamarzniętym jeziorem. A papugi, różowe angory, grochy i piżamki oraz łagodna grzywka zasłaniająca brwi, to wyraz jego złagodnienia/bierności. Young Do nosi pod mundurkiem wyraziste kolory, ostre czerwienie i głębokie czernie, Tan bielutką koszulę zapiętą pod szyję. Jestem pewna, że to odzieżowy kod, tylko może zbyt łopatologiczny?
Mam nadzieję, że Young Do go obudzi za pośrednictwem Eun sang - w sensie, że Tan będzie musiał skutecznie być jej tarczą. Ciekawa też jestem, jak Young Do wykorzysta wiedzę o pozaszkolnych zajęciach Eun Sang? Znowu jest na co czekać. Do środy.

Coś jeszcze sobie wykombinowałam, ale nie pamiętam :mysle:

Agn - Nie 27 Paź, 2013 17:08

zooshe napisał/a:
Mam nadzieję, że nie wybuchnie niczym supernowa

Obawiam się, że wybuchnie. A konsekwencje owego wybuchu będą straszliwe.
zooshe napisał/a:
Tylko o ile Eun Sung wygarnęła unni co o niej myśli, to Tan nie miał takiej szansy.

Na razie to Tan nawet chyba o tym nie pomyślał, bo od dwóch odcinków jest w Korei i, jak to ujęłaś, chodzi wokół brata na paluszkach. Stary niedźwiedź mocno śpi...
zooshe napisał/a:
Może i facet nie kocha dziewczyny ale nie pozwolił aby ktoś szarpał jego narzeczoną.

Woli sam ją szarpać. :lol: Trochę bezceremonialnie to zrobił, ale w gruncie rzeczy sytuacja była napięta i nie było co się patyczkować.
Ciekawostka przyrodnicza - standardowe zachowanie nr 1, czyli neandertalskie ciąganie panny w inne miejsce tym razem wypadło na odwróceniu ról. Zwróciłyście uwagę? Eun Sang targała Tana. Oczywiście finał był komiczny - Tan wyciągnął łapkę i powiedział, że może kontynuować szarpanie go za rękaw. :lol:
Standardowe zachowanie nr 2 - dziewczyna jedząca jak świnia. Eun Sang je bardzo estetycznie, a nie jak nieokrzesane prosię. Miła odmiana. :)
zooshe napisał/a:
Jestem bardzo ciekawa w jakim kierunku pójdzie ta postać myślę, że kiedy zacznie interesować się dziewczyną na poważnie, złagodzi nieco swoje postępowanie. Jasnym jest, ze Eun Sang nie będzie chciała umawiać się z kimś kto maltretuje słabszych. Trzymam tylko kciuki aby nie „wykastrowali go” zupełnie i aby od czasu do czasu wychodził z niego niegrzeczny chłopiec.

Mam nadzieję, że jego niegrzeczność ukierunkują w jakimś ciekawszym kierunku niż łagodzenie na baranka. Szkoda tej energii, którą w sobie ma. Niech się wyżywa jakoś inaczej niż na słabszych od siebie.
zooshe napisał/a:
Myślę, że w pewnym momencie zacznie konkurować z bratem, ale nie na zasadzie, że będzie chciał go zniszczyć tylko po to aby zyskać jego szacunek no i uniezależnić się od ojca i jego wszechmogącej woli.

Na razie będzie mu ciężko. Niby jest drugim synem, ale robi tak czy siak za dziedzica.
zooshe napisał/a:
W scenie kiedy popsuł im się samochód i musiała go pchać było powiedziane, że nie umie prowadzić.

Nie umie prowadzić czy nie ma prawka? Bo miałam teorię, że nie ma prawka ważnego w USA (tak by siąść za kierownicą).
Cytat:
Z drugiej strony wiadomo, że trenuje judo czy co on tam trenuje, więc pewnie nie miał by problemu z własnoręcznym pobiciem kogoś.

To zdecydowanie judo (takie przewalanie przeciwnika). Nie miałby problemu, ale woli sobie rączek nie brudzić. :?

Agn - Nie 27 Paź, 2013 21:11

Ciągle zapominam - specjalnie dla Anaru. THE loczki. (Fotka ciapeńkę osłodzona, zgadnijcie, jak!)

Spoiler:




Anaru - Nie 27 Paź, 2013 21:34

:omg: jakie loki!!!! :paddotylu:

A co to za dziecina? Jakaś filmowa czy rodzinna? ;)

Trzykrotka - Nie 27 Paź, 2013 23:02

Agn napisał/a:
Ciągle zapominam - specjalnie dla Anaru. THE loczki. (Fotka ciapeńkę osłodzona, zgadnijcie, jak!)


Uaaaa, jakie loki! Anaru, zestaw je sobie futrzanym kołnierzem (chyba z jenota był, słowo daję.... :shock: ) i będziesz miała GuJunPyo jak złoto.
Dziewuszka filmowa, grała w retrospekcji dziewczynkę zakochaną w przedszkolaku - Gu Jun Pyo.
Echchchch...
Ciekawa jestem, jak przyjmiesz nową fryzurę Dowódcy :banan:

BeeMeR - Pon 28 Paź, 2013 08:07

Cytat:
Nie umie prowadzić czy nie ma prawka? Bo miałam teorię, że nie ma prawka ważnego w USA (tak by siąść za kierownicą).
Pytanie Tana brzmiało chyba "czy umiesz prowadzić" a nie "czy masz prawo jazdy" - chodziło przecież o zapalenie i pchanie samochodu - do tego prawko nawet niepotrzebne ;)
Ale jak wiemy nic z tego nie wyszło, prócz scenki komediowej i wspólnej nocy w motelu :)

Cytat:
A tatuś, jak widać na zapowiedzi, wsadził Eun Sang w tę szkołę, by jej pokazać, że powinna się trzymać od Tana z daleka. *kwiczy z uciechy* To sobie sposób znalazł! Paruje gołąbki aż miło! :rotfl:
Z jednej strony paruje, z drugiej łatwiej mu niewątpliwie pilnować dzieciaków, jak są w jednym miejscu niż latać za nimi po całym mieście (acz na upartego mógłby i to) - na Tana oko ma zapewne i tak, to przy okazji na dziewczynę. W dodatku wie, że jego dobroczynność stanie jej ością w gardle - już staje (opłaty, upokorzenia). Już to przerabiał poprzednio, ma wprawę :roll: Z drugiej strony Tan to nie Won, może reagować inaczej.

Cytat:
Mam nadzieję, że nie wybuchnie niczym supernowa
Ja na trochę fajerwerków jednak liczę :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj dłubałam się w Heirs (zmajstrowałam sobie sos do odcinka 5, na uzytek własnej przyjemności, ale gdyby ktoś reflektował, to służę :kwiatek:
Ty się jeszcze pytasz? Dawaj :kwiatek:

Cytat:
(tak tak, omawiamy przebieg naszego uzależnienia na bieżąco :mrgreen: )

Bardzo mi to odpowiada - a jak Ania mi zaczęła zrzędzić, jaka to szkoda, że nie oglądała Faith wtedy gdy wszyscy, bo teraz mało kto z nią komentuje - to włala - oświeciłam ją, że może z nami oglądać Heirs - już bardziej na bieżąco komentować się nie da :mrgreen:
Cieszę się, że pomysł chwycił, a jeszcze bardziej się będę cieszyć jak faktycznie Ania będzie z nami oglądać :cheerleader2:
Oj, ale z makrelą to poczekaj, aż zobaczysz już porządne dramy i nic ci nie zostanie innego. Ja chwilowo odstawiłam, ale wrócę do niej w chwili słabości :P
Jest doskonała na downa, bo alkoholu chlapnąć nie mogę a to też pięknie wyżera mózg.

Cytat:
tajny oddział Jeogweoldae
Oj, oni byli tajni - tak tajni, że aż nikt nowy do oddziału nie dochodził - a jednocześnie osławieni.

Cytat:
na razie tylko powiem, że chyba wskutek retrospekcji (rewelacyjne te retrospekcje animowane :thud: ) z tym tajnym oddziałem skaczącym po górach, śnił mi się LMH w pełnym rynsztunku, wersji ze zbroją, skaczący jak wiewiórka po górach obrośniętych świerkami. A my w kilka osób mieliśmy nadążyć za nim (awykonalne oczywiście :frustracja: ), a potem eksplorowac jakieś podziemne tunele wypełnione żwirem, więc szukałam dobrych, porządnych butów trzymających kostkę w jakimś chińskim zawalonym wszystkim sklepie na półce z jakimiś badziewnymi rozchlapanymi butami, w międzyczasie ktoś z siedzących przy takim rzędzie niskich stolików (widzę wpływy dramy :mrgreen: ) mi ukradł kanapkę z suchym serem żółtym i wywrócił ryż na drugą stronę. :shock: A LMH się niecierpliwił, że się oddział guzdrze.
Cudny sen :rotfl: Acz ja to bym bardziej przypominała wiewióra z Epoki Lodowcowej niż wiewiórkę :P
Te sny to ani chybi rodzinne - więc pewnie żadna pożywka nie pomoże - mnie się śniło zakończenie Heirs, ot, Tan postawił się ojcu i zdobył dziewczynę. Sen oczywiście nie odpowiedział na podstawowe praktyczne zagadnienie, jak wydziedziczony nastolatek zarobi na swoje utrzymanie i wykształcenie, ale uznałam to za nieistotny detal ;)

Moje uzależnienie też się karmi - skończyłam 8 odcinków Faith - oj, młody król łamie serce jak poprzednio :(
Za to obecny król ma coraz więcej do myślenia i coraz rozsądniej działa - zamiana szat i fryzur :excited:
Czekam jednakowoż na iny, ważny punkt terapii królewskiej ;) :herbatka:
Ale to wolę poczekać, aż Ania sama do wszystkiego dojedzie :mrgreen:

Dodam tylko, że pojawił się bardzo ważny kwiatek - i to wiedzie mnie do konkluzji, że nie odmówiłabym posiadania laleczki generalskiej - acz wiem, że sto lat za późno ;) - czy one zostały ukończone w ogóle? :mysle:

Anaru - Pon 28 Paź, 2013 08:27

Agn napisał/a:
No nie! Przejmuję kontrolę nad twoimi snami, też takie chcę! Mnie się śni, że ganiałam za pralką po strychu (pralkę to ja mam w łazience, dziękuję za uwagę), a tobie LMH w pełnym rynsztunku? *zawistne spojrzenie*

Nie oddam! Ale mogę sie podzielić. :mrgreen:
Uciekała ta pralka czy co???? Cztery prania chciałaś jej robić? :lol:

BeeMeR napisał/a:
Ale to wolę poczekać, aż Ania sama do wszystkiego dojedzie

No i chwała Ci za to :thanx: .
Bo i tak już przez przypadek przeczytałam sobie takiego solidnego spoilera na nastej stronie, a nawet dwa, że buuuu :cry2: , jak mi sie odruchowo kliknęło przez nieprzeczytane i wlazło na pierwszą nieczytaną zamiast na ostatnią stronę jak ostatnio wchodzę :?

A ja póki nie obejrzę to nie tykam, bo latają spoilery wielkie jak mamuty, a ja chce sama obejrzeć zanim przeczytam. Chlip. :?

(w międzyczasie uciekł mi Twój post tuż tuz przed moim, pewnie jak sie mój ładował ;) )

edit:

BeeMeR napisał/a:
Dodam tylko, że pojawił się bardzo ważny kwiatek - i to wiedzie mnie do konkluzji, że nie odmówiłabym posiadania laleczki generalskiej - acz wiem, że sto lat za późno :wink: - czy one zostały ukończone w ogóle? :mysle:

Właśnie...?

Trzykrotka - Pon 28 Paź, 2013 08:53

Zaraz pójdę dopytać o generalskie laleczki :evil: Dzięki, że przypomniałyście. Osobiście kupowałam miękki polar na włosy i zatwierdzałam takie nie-błyszczące cekin na obszycie płaszcza.
Trzeba sprawy podgonić.
BeeMer - przesyłka w drodze :kwiatek:

Edit: przypomniałam o laleczkach. Mam nadzieję, że teraz coś drgnie w temacie (nasza Mistrzyni mówi, że była zawalona robotą zawodową :? )

Kurcze, nie uprzedziłyśmy Anaru o spoilerach. Nie krępowałyśmy się specjalnie, bo oglądałyśmy mniej więcej równo :frustracja:

BeeMeR - Pon 28 Paź, 2013 09:46

zooshe napisał/a:
BeeMer - przesyłka w drodze :kwiatek:
Dziękuję :kwiatek:
Aniu, przykro mi, że sobie zaspoilerowałaś Faith - ja niestety przerabiałam to samo - chyba nawet tymi samymi postami :mysle:

Acha, no i ustaliłyśmy porannym śledztwem, że Aniną pożywką na dobry, generalski sen jest po prostu wzięcie generała ze sobą do łóżka na dobranoc (pisała o tym przecież :twisted: )

Anaru - Pon 28 Paź, 2013 10:12

Trzykrotka napisał/a:
Kurcze, nie uprzedziłyśmy Anaru o spoilerach. Nie krępowałyśmy się specjalnie, bo oglądałyśmy mniej więcej równo :frustracja:

Anaru się domyślała, więc sama z siebie nie właziła na wcześniejsze strony. Tu mi sie wlazło niechcący i zaraz sie wycofałam, ale co mi wpadło w oczy to wpadło :(

Wyskikuję na moment z domu, a potem postaram się ze dwa zdania (i ze dwa obrazki :twisted: ) skrobnąć na temat skończonego czwartego odcinka Faith. Jestem w połowie piątego, coraz smutniejsze te retrospekcje :( .

Anaru - Pon 28 Paź, 2013 15:01

Obejrzałam czwarty odcinek, bardzo, bardzo mi się Faith podoba. :serce:

Normalnie uosobienie skromności z panny (jak panna ma na imię? bo nie łapię :mysle: ), jakby mogła to by królowi dom wyniosła :mrgreen:




Uwielbiam Deo Gi! Uwielbiam tą kobietę, ma cudowne spojrzenie, jakby mogło zabijać, to by panna wyparowała na 100 różnych sposobów. :mrgreen:




Ale faceci są uparci :zalamka:
Ale są kobiety, które umieją przemówić do rozsądku, ręki królowej nie ośmielił się strzepnąć.



Już wiem czemu tytułujecie go "generałem", skoro jest kapitanem na razie ;) . Czy "wudalchi" to jest żołnierz z ochrony? Stopień? :mysle: Bo na początku myślałam, że nazwisko, ale widzę, że nie.

Ale faceci są uparci.... :bejsbol:
(zauważyłyście jak mu się ładnie grdyka rusza jak ma ochotę zemdleć? :wink: )


Musze powiedzieć, że niestosownie do ciszy nocnych godzin brechtnęłam śmiechem na widok zabiegów kosmetycznych brata cesarzowej :lol: . Mówiłam już, że uwielbiam tego faceta? Jest cudny. :mrgreen:




Jak ją pięknie obaj bronią i chronią, oj, chyba komuś jest przykro...



Czym ta kobita strzela? Oczami??? :shock: Wydawało mi się, że ręką, ale stoi jak słup, a tu niby wybuchy :roll:



I goni za nią ten facet, ranny, z zakażeniem, świeżo powstały z omdlenia. :zalamka: Kiedyś ci faceci byli zdecydowanie bardziej twardzi. :twisted:
Ooo, grzywka mu sie rozwiała i widać brwi! Zdecydowanie za rzadko. ;)


Oczarowały mnie metody laboratoryjne :lol:




Jeszcze trochę innych fotek ( :sorry3: za ilość i tak się ograniczam :rumieniec: )

galeria postaci (wiem, niektórzy już się przewijali....)




król idiota (miałam skojarzenia z Neronem, też destrukcyjny tchórz)



wkurzająca jest (a to dopiero drugi odcinek z nią :roll: , ale ma śliczne kolczyki)



fantastyczny dowódca tajnego oddziału - nawet sie nie czepiam, że mu odcięli w retrospekcji prawa ręke, a nie miał lewej :P )



ex ukochana (pisałam, że coraz smutniejsze te retrospekcje i przynajmniej zaczynają wyjaśniać zachowanie :( , ale dziewczyna miała pod mundurem naprawde elegancką bieliznę)




I już wiem kiedy przyszły generał utracił niewinność - wtedy w pałacu...
(tu mi sie też kojarzy z młodym SRK, tym młodzieńczym rozbrykaniem, ślicznie pokazanym pierwszym zakochaniem i radością życia ;) )




Mówiłam już, że retrospekcje uwielbiam? Są przepięknie malownicze :serce:
I smutne jak cholera :(




i co się dziwić, że w moim śnie skakał po górach jak wiewióra, skoro byłam świeżo po czymś takim :mrgreen:




jeszcze trochę strojów




i wnętrz (te wszystkie krzesła, mebelki, zasłony, ozdoby :serce: )




i drobiazgów (te hafty, rzeźby...)




Ślicznie malowniczy serial :serduszkate:

Anaru - Pon 28 Paź, 2013 15:38

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj dłubałam się w Heirs (zmajstrowałam sobie sos do odcinka 5, na uzytek własnej przyjemności, ale gdyby ktoś reflektował, to służę :kwiatek: )

Och, pewnie! :kwiatek:
Jakbyś zmajstrowała więcej sosów, to ja reflektuję na absolutnie każdy :flirtuje1:
(i liczę na te odpowiednio zbilansowane danka od Agn :kwiatek: )

A byłabym maciupka szansa na Mini Generała? :kwiatek: :rumieniec:

zooshe - Pon 28 Paź, 2013 15:57

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj dłubałam się w Heirs (zmajstrowałam sobie sos do odcinka 5, na uzytek własnej przyjemności, ale gdyby ktoś reflektował, to służę :kwiatek: )

Jak możesz to podeślij ujednolicę nazewnictwo z resztą odcinków.

Drugi odcinek już jest, tylko przez uczelnię i inne takie nie dokończyłam jeszcze korekty :frustracja:
Obiecuję 2 odcinek wrzucić jeszcze dziś a 3 jest już na ukończeniu więc niebawem tez będzie.

Anaru ładne zdjęcia prosimy o więcej :oklaski:

Laleczki :excited: już prawie zapomniałam o nich, oczywiście czekam z utęsknieniem na jedną. :flirtuje1:

Anaru - Pon 28 Paź, 2013 16:08

zooshe napisał/a:
Jak możesz to podeślij ujednolicę nazewnictwo z resztą odcinków.

Drugi odcinek już jest, tylko przez uczelnię i inne takie nie dokończyłam jeszcze korekty :frustracja:
Obiecuję 2 odcinek wrzucić jeszcze dziś a 3 jest już na ukończeniu więc niebawem tez będzie.

Oooo, to ja chcę, pragnę i pożądam! :excited:
Widze, że oglądanie sie szykuje jeszcze przyjemniejsze z odpowiednim sosikiem :banan_Bablu:

BeeMeR - Pon 28 Paź, 2013 16:34

Anaru napisał/a:
A byłabym maciupka szansa na Mini Generała? :kwiatek: :rumieniec:
Ano właśnie, byłaby? :kwiatek:

Anaru napisał/a:
Ale faceci są uparci :zalamka:
Ale są kobiety, które umieją przemówić do rozsądku, ręki królowej nie ośmielił się strzepnąć.
Królowej się nie odmawia (królowi też nie), a lekarka - cóż, brzęczy mu nad uchem jak uprzykrzona mucha (na razie), to się opędza jak może :P
A co do haftów, to też podziwiam, że mieli w Goryeo już dawno temu komputerowe ;)


edit:
Załapałam dziś chwilowego downa więc i obejrzałam 3 odc Makreli
Matusiu, jakie to głupie.... :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Ale LMH to taki zielony szczawik z lekko garbatym noskiem :mrgreen:

zooshe - Pon 28 Paź, 2013 17:17

Odcinek 2 już jest.
Agn - Wto 29 Paź, 2013 08:44

BeeMeR napisał/a:
Pytanie Tana brzmiało chyba "czy umiesz prowadzić" a nie "czy masz prawo jazdy" - chodziło przecież o zapalenie i pchanie samochodu - do tego prawko nawet niepotrzebne ;)

Aaaa, no chyba że...
Ale mogła przecież rozwozić rowerem, żaden problem. Na rowerze jeździć na pewno umie. Tudzież roznosi po okolicy, gdzie można dojść piechotką.
BeeMeR napisał/a:
Ale jak wiemy nic z tego nie wyszło, prócz scenki komediowej i wspólnej nocy w motelu :)

Jakoś się tam później odkopali, chyba ekipa drogowa im pomogła, bo Tan wrócił swoim samochodem. :)
BeeMeR napisał/a:
Z jednej strony paruje, z drugiej łatwiej mu niewątpliwie pilnować dzieciaków, jak są w jednym miejscu niż latać za nimi po całym mieście (acz na upartego mógłby i to) - na Tana oko ma zapewne i tak, to przy okazji na dziewczynę.

Teoretycznie tak, ale nie ma to jak zapewnić im mnogość spotkań przez wpakowanie ich w jedno miejsce, gdzie będą mogli sobie rozmawiać, flirtować i nawiązywać płomienny romans. Nawet i pod okiem tatusia.
BeeMeR napisał/a:
oświeciłam ją, że może z nami oglądać Heirs - już bardziej na bieżąco komentować się nie da :mrgreen:
Cieszę się, że pomysł chwycił, a jeszcze bardziej się będę cieszyć jak faktycznie Ania będzie z nami oglądać :cheerleader2:

Dziś dostanie materiały poglądowe, będzie git. :D
BeeMeR napisał/a:
tak tajni, że aż nikt nowy do oddziału nie dochodził

W sumie to nie wiem, ilu ludzi by chciało dołączyć. Sława sławą, ale to nie Wikingowie z Jomsborga (własna twierdza, inne podejście Wikingów etc.). Śpią pod gołym niebem, z jedzeniem krucho, nazasuwają się, a nawet głupiego "dziękuję" nie usłyszą, broni nie dostaną czy koni. Nikt raczej nie chce posyłać syna na taką poniewierkę, potomstwo było w domu i pomagało rodzicom, a nie szwendało się po kraju od bitwy do bitwy, by zginąć.
BeeMeR napisał/a:
Sen oczywiście nie odpowiedział na podstawowe praktyczne zagadnienie, jak wydziedziczony nastolatek zarobi na swoje utrzymanie i wykształcenie, ale uznałam to za nieistotny detal ;)

Wróci do Stanów, sprzeda tamtą wypasioną havirę i jakoś to będzie. :D
BeeMeR napisał/a:
czy one zostały ukończone w ogóle? :mysle:

Nie. :(
Anaru napisał/a:
Uciekała ta pralka czy co???? Cztery prania chciałaś jej robić? :lol:

Wiesz, tak podskakiwała, że skakała po całym pomieszczeniu (a we śnie było ogromne :shock: ), trochę szybko to robiła, więc musiałam się za nią nabiegać...
BeeMeR napisał/a:
Aniu, przykro mi, że sobie zaspoilerowałaś Faith - ja niestety przerabiałam to samo - chyba nawet tymi samymi postami :mysle:

:mysle: Tylko że Ania już sobie kiedyś Faith zaspoilerowała i nie bolało - pierwsza wizyta u Zooshe, pamiętasz? Oglądałaś z nami. :mrgreen:
Anaru napisał/a:
(i ze dwa obrazki :twisted: )

Dwa? DWA? :P
Anaru napisał/a:
jak panna ma na imię? bo nie łapię :mysle:

Eun Soo
Anaru napisał/a:
Czy "wudalchi" to jest żołnierz z ochrony?

Osobista ochrona króla.
Cytat:
Czym ta kobita strzela? Oczami??? :shock: Wydawało mi się, że ręką, ale stoi jak słup, a tu niby wybuchy :roll:

A nie rzuciła aby przypadkiem jakimś jabłkiem? Bo ona podgrzewa jakiś przedmiocik i on się staje takim wręcz granatem, tudzież rąsią grzeje. Oczami - nie przyuważyłam.
zooshe napisał/a:
3 jest już na ukończeniu więc niebawem tez będzie.

A i 4 się robi. A 5 widzę zrobiony. :)

A teraz, jeśli nie chcecie sobie zaspoilerować Heirs, to nie zaglądajcie do spoilerka. :twisted:
Spoiler:



Trzykrotka - Wto 29 Paź, 2013 10:46

Zajrzałam :banan: Zajrzałam :banan:
To już?
No tak, okolice 8 odcinka, nadeszła pora na zademonstrowanie wspaniałych umiejętności LMH :rumieniec:
Spoiler:
Obrazek uroczy, acz co nieco perwersyjny przez te szkolne mundurki. I co - znak firmowy - przyparł ją do murku :lol:


Dłubałam wczoraj w literkach i wróciłam do odcinka 2. Dopiero teraz zwróciłam uwagę, że nick Eun Sang na SNS zaczynał się od hallosidney (to tak, jaki mogła mieć, skoro lubi horrory :wink: ). Teraz mi się skojarzyło, dlaczego Tan tak do niej powiedział, kiedy zadzwonił, żeby jej objawić kim jest. Kapitalna była scena przeglądania jej wpisów, poprzedzona krótkim, ale gwałtownym wybuchem zazdrości o "przyjaciela, który jest w jej sercu." To, jak namierzył zdjęcie Chan Younga i jak avatarek Eun Sang, avatarek Chan Younga i siedzący pomiędzy nimi Tan rozmawiali ze sobą :-D I wogóle fajnie na tym etapie zrobiono postać Tana - widać, że to dzieciak, chłopiec, gwałtowny w reakcjach, porywczy i nie potrafiący ukryć emocji. Bardzo dobra była każda chwila, w której usiłował nakłonić Eun Sang, żeby u niego jeszcze została, nie wyprowadzała się. A równocześnie traktował ją szorstko - no po prostu dzieciak.

Odnośnie spraw technicznych: może ja dokończę dłubaninę przy 6 i wtedy podzielę się razem z ujednoliconą 5? :kwiatek:

Przypomniałam sobie wczoraj, że mam ciągle nie obejrzany ostatni odcinek AGD. I obejrzałam.
Hmmm.... szkody nie byłoby, gdybym nie obejrzała. Zadyszka pisarki na tym etapie ujawniła się już znacznie. Było kilka ładnych momentów, ale dużo też dośc kiepskich i niepotrzebnie wycudowanych.
Opowieść o tym, jak panowie się poznali - cudo :lol: - równie urocze dopełnienie - pokazanie jak formuje się nowa czwórka z Woo Bina, Colina, koleżki Woo Bina i Nerda z okropną mamuśką. Z chłopcami podobały mi się jeszcze dwie sceny: Woo Bin (zabijcie, nie mam pojęcia, jak nazywał się jego bohater) i Colin z ladą w barze i tłumy dziewczynek wpatrzonych w takie dwie oppy jak w obrazek, oraz Woo Bin i Colin wzdychający (patrząc na szczęśliwe 4 pary), że jeden stracił swoją pierwszą miłość na rzecz przyjaciela ojca, z drugi na rzecz ojca przyjaciela :lol:
Fajna była Macarena tańczona pośrodku Gangam style i wspaniałe - wspólne zdjęcie 40-letnich panów z ich kobietami.
Ale już cały wątek - główny przecież - Do JIna i Yi Soo - przekombinowany.
Ale nie narzekam. To przemiła i niezobowiązująca drama. Będę na pewno wracać do niej kawałkami.

BeeMeR - Wto 29 Paź, 2013 14:07

Agn napisał/a:
Jakoś się tam później odkopali, chyba ekipa drogowa im pomogła, bo Tan wrócił swoim samochodem. :)
W motelu jest mowa o lawecie, dostępnej następnego dnia rano - więc sprowadzono i naprawiono (cośtam wyciekało) im samochód.

Agn napisał/a:
nie ma to jak zapewnić im mnogość spotkań przez wpakowanie ich w jedno miejsce, gdzie będą mogli sobie rozmawiać, flirtować i nawiązywać płomienny romans. Nawet i pod okiem tatusia.
pod okiem Rachel więc nie tak znów łatwo - ale dadzą radę ;)

Cytat:
:mysle: Tylko że Ania już sobie kiedyś Faith zaspoilerowała i nie bolało - pierwsza wizyta u Zooshe, pamiętasz? Oglądałaś z nami. :mrgreen:
Pewnie nie pamięta, bo wtedy jej to nie ruszało :P

Trzykrotka napisał/a:
Zajrzałam :banan: Zajrzałam :banan:
Ja też :mrgreen: Bardzo mi się ten spoiler podoba, nie powiem :twisted:
Najwyższa pora :twisted:

Cytat:
I wogóle fajnie na tym etapie zrobiono postać Tana - widać, że to dzieciak, chłopiec, gwałtowny w reakcjach, porywczy i nie potrafiący ukryć emocji. Bardzo dobra była każda chwila, w której usiłował nakłonić Eun Sang, żeby u niego jeszcze została, nie wyprowadzała się. A równocześnie traktował ją szorstko - no po prostu dzieciak.
Ano właśnie - wyjściowo Tan ma totalny tumiwisizm, olewa rodzinę, Rachel, naukę - to mu się wyłącza dopiero po spotkaniu Eun Sang - i wtedy robi się taki normalny, zbuntowany nastolatek - porywczy, szczery w emocjach i słowach (do bólu, zwłaszcza przy narzeczonej) - i ciekawa jestem co będzie dalej.
Eun Sang też jest dzieciakiem - wystarczy spojrzeć jak traktuje matkę - i kocha i oskarża o wszelkie niesprawiedliwości losu.

Anaru - Wto 29 Paź, 2013 15:18

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
:mysle: Tylko że Ania już sobie kiedyś Faith zaspoilerowała i nie bolało - pierwsza wizyta u Zooshe, pamiętasz? Oglądałaś z nami. :mrgreen:
Pewnie nie pamięta, bo wtedy jej to nie ruszało :P

To było Faith? :mysle:
Pamiętam, że coś było na ekranie :rumieniec: i nawet jakaś muzyczka :rumieniec: , ale ja sie głównie czułam tak: :spi:
I zgrywałam zdjęcia....
Kompletnie nie pamiętam :zawstydzona2:

Agn napisał/a:
Dwa? DWA? :-P

No, tak z plusem... :rumieniec:
To silniejsze ode mnie :sorry3:
Za drugim razem już nie będe tak fotkować. :twisted:

BeeMeR - Wto 29 Paź, 2013 15:49

Anaru napisał/a:
To silniejsze ode mnie :sorry3:
Nie krępuj się, Albercik - wrzucaj ile masz ochotę, nikt nie odmówi :mrgreen:

Anaru napisał/a:
Za drugim razem już nie będe tak fotkować. :twisted:
No ja za drugim razem mniej fotkuję, ale jak się okazuje najczęściej ponawiam istniejące już ujęcie robiąc identyczną fotkę ;)
Ale drama podoba mi się nawet bardziej niż za pierwszym razem :banan_czerwony:

Trzykrotka - Wto 29 Paź, 2013 16:59

Anaru napisał/a:
Obejrzałam czwarty odcinek, bardzo, bardzo mi się Faith podoba.

Mam tak samo. Nie umiem podejść do tej dramy obiektywnie, bo o prostu gra ona na wszystkich moich emocjach w jak najlepszy sposób. Basia miała dobry pomysł, żeby podsunąć Ci właśnie Faith

Anaru napisał/a:
Normalnie uosobienie skromności z panny (jak panna ma na imię? bo nie łapię :mysle: ), jakby mogła to by królowi dom wyniosła :mrgreen:

To jest wytwór naszych czasów - bardzo długo nie zapominała, że ma ten gabinet w Gangam otworzyć, a na to trzeba kasy :wink: Nawet własny biznes kosmetyczny chciała na dowrze w Goreyo otwierać. Dopiero potem czyjeś piękne oczy sprawily, że już wizja piramidy finansowej nie była taka ponętna... I cały czas tę torbę ze sobą taszczy! :mrgreen:

Anaru napisał/a:
Ale faceci są uparci :zalamka:

Uch :nudelkula1_zolta: dokładnie! Czasami tylko takiego związać i tyłek przetrzepać (*mam wizję, o matko :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec: ). Choi Young to był uparciuch, a na dodatek miał w nosie, czy żyje, czy jutro umrze. Te jego senne sesje nad zamarzniętym jeziorem - piękne i straszne. Anaru, dotarłaś już do chwili, kiedy tej świat ze snu się odmroził?
Na dramabeans nazywali go "dosłownym." Jeśli mnich ze słuchawkami w niebiańskim świecie powiedział mu "idź," to wszedł na ulicę pod rozpędzone auta. Jeśli Eun Soo obiecał że za cenę życia ją odprowadzi do niebiańskich wrót, to sam przedziabał sobie wątrobę mieczem.
Jak go nie kochać :rumieniec:

A Królowa przejrzała jego wartość od samego początku, wcześniej niż Król. W nagrodę dostała sesję chwytania za nadgarstek przez dzielnego Dowódcę.

ZUa Ekscelencja z mrożącą rączką to przecudna postać. Knowacz pierwszej klasy, a tymi perłami na głowie nie dało się go nie lubić :lol:

Tak baba z ognistą ręką (postać wkurzająca jakich mało) rzucała czymś w rodzaju granatów - to tak wybuchało. Uch, ten jej durnowaty śmiech!

Swoją drogą - jak dobrze, że fotkujesz! Popatrzyłam sobie na zdjęcia rozbrykanego Younga z kwater u króla (poprzedniego) przed fatalną w skutkach audiencją i uświadomiłam sobie, że on rzez całą dramę prawie się nie uśmiechał. Nawet kiedy Eun Soo uczyła go jak przybijać piątkę, nawet kiedy powtarzała "tak jest, Generale," wpinała mu kwiatek we włosy i umawiała się na spotkania pod pozorem, że są "partnerami," on wszystko przymował z powagą.
No fakt, nie miał się za bardzo z czego cieszyć...

I chciałam powiedzieć jeszcze, że bardzo podoba mi się Wasz recepta na sen z LMH w roli głównej :rotfl:

BeeMeR - Wto 29 Paź, 2013 17:55

Aniu, nie mogę znaleźć obiecanej klaty Lee Philippa, może ktoś poratuje i wrzuci :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Na dramabeans nazywali go "dosłownym." Jeśli mnich ze słuchawkami w niebiańskim świecie powiedział mu "idź," to wszedł na ulicę pod rozpędzone auta. Jeśli Eun Soo obiecał że za cenę życia ją odprowadzi do niebiańskich wrót, to sam przedziabał sobie wątrobę mieczem.
To jest żołnierz, on jest zero-jedynkowy. Jak jest rozkaz, to jest do wypełnienia co do joty i to natychmiast. Ma iść - idzie, czy to w migającą dziurę po lekarza czy to przez ulicę pełną rozpędzonych aut. A że przy okazji szuka śmierci, to i tym chętniej idzie. Lekarce obiecał powrót, to co chwilę króla mękoli, by ten zezwolił ją odprowadzić. Zresztą królowi też wyrąbał prosto w oczy co o nim myśli - bo jak zostanie ścięty to tym szybciej mu się męki żywota skończą. Dobrze, że król ma sporo rozsądku i ani myśli likwidować jedynego sprawiedliwego ;)

Jestem obecnie po 11 odcinku
(Ania, Ty sobie tego na razie lepiej nie czytaj :kwiatek: )

Imja właśnie złamała Youngowi serce - nie pierwszy raz, ale chyba ten najbardziej dotkliwy - twierdząc, że go nie potrzebuje, sama da sobie radę i w ogóle to żeby złamał daną jej obietnicę, bo to takie proste - durna baba :bejsbol: , zupełnie zapomniała, że to nie takie hop siup jak w XXI w. i ze względu na tą właśnie obietnicę nadział się na własny miecz - no sama nieświadomie pcha go w objęcia śmierci - dobrze, że w takich sytuacjach jak nie lekarz to pani Choi ją ustawiają do pionu. Dobrze, że w następnym odcinku i kolejnych będzie to serce powoli leczyć - partnerzy, nożyki, i te sprawy :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Popatrzyłam sobie na zdjęcia rozbrykanego Younga z kwater u króla (poprzedniego) przed fatalną w skutkach audiencją i uświadomiłam sobie, że on rzez całą dramę prawie się nie uśmiechał.
Trochę się uśmiecha - acz niedużo - szczerze mówiąc powodów to tak wiele nie ma.
A scena z kwiatkiem jest sama w sobie słodka, ale w gruncie rzeczy szybko przechodzi w gorycz, gdy się widz orientuje, że dokładnie w czasie tego niewinnego flirtu tuż za ścianą ginie dziecko :cry2:
Zresztą takich scen słodko-gorzkich jest tu cała masa, i między innymi za to pokochałam Faith :serce:


Acha, tak sobie myślę odnośnie tego spoilera z Heirs, że może lepiej, że są w mundurkach - jeszcze by go stylista-sadysta ubrał w jakieś żółte falbanki albo inny szajs :roll:

Agn - Wto 29 Paź, 2013 19:26

Agn napisał/a:
Aniu, nie mogę znaleźć obiecanej klaty Lee Philippa, może ktoś poratuje i wrzuci :kwiatek:

Pierwsza strona tego wątku. :twisted:
Anaru napisał/a:
Pamiętam, że coś było na ekranie :rumieniec:

To COŚ na tym wielkim, wielkim WIELKIM ekranie to był GENERAŁ. :zalamka:
Do reszty odniosę się później, bo kończę jeść i gnam do Anaru.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group