To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Admete - Śro 05 Sty, 2011 20:16

Cowboys and Aliens :D Chyba to obejrzę :lol:
Agn - Śro 05 Sty, 2011 20:31

A ja sobie chyba daruję... ale to film kinowy na 2011 rok, tak? Czy ja coś źle przeczytałam i to serial...?
Alicja - Śro 05 Sty, 2011 20:36

Admete napisał/a:
Cowboys and Aliens

przez chwile pomyślałam, że to o Raylanie w związku z pedantką :rotfl:

http://www.youtube.com/watch?v=UdmupNxobP0

Cowboys and aliens: Bond,Trzynastka i Indiana Jones w akcji, też chyba obejrzę :mrgreen:

Agn - Śro 05 Sty, 2011 20:39

No, pedantka to byłby alien, niewątpliwie! :rotfl:
Admete - Śro 05 Sty, 2011 21:17

Sorry nie ten wątek,ale już nie będe zmieniać ;)

Oglądam najnowszy odcinek Castle - cudny jest! Śmieję się jak głupia, dialogi - miodzio, interakcje między bohaterami jeszcze lepsze niż dotychczas. Jacy oni wszyscy są zgrani pod względem aktorskim.

Caitriona - Śro 05 Sty, 2011 21:48

Admete napisał/a:
Oglądam najnowszy odcinek Castle - cudny jest! Śmieję się jak głupia, dialogi - miodzio, interakcje między bohaterami jeszcze lepsze niż dotychczas. Jacy oni wszyscy są zgrani pod względem aktorskim


Bosski był odcinek, prawda? :D :D I jaka piękna końcóweczka ;) A tę aktorkę grała Donna z That '70s show :) Podobało mi się jak na początku Kate była zadowolona z tego całego zamieszania wokół jej osoby, a potem była przerażona, szczególnie, gdy tamta zabrała jej kawę :mrgreen: :mrgreen:

praedzio - Śro 05 Sty, 2011 21:57

To jak najbardziej właściwy wątek dla Castle. ;) Też oglądam - trochę na raty.
Aragonte - Śro 05 Sty, 2011 22:01

I dla Midsomer też :wink: Idę dooglądać czwarty odcinek. Przez to, że są dość długie, półtoragodzinne, często się nie wyrabiam.
W tym odcinku inspektor Barnaby znowu mnie rozśmieszył - Admete, pamiętasz scenę z ciasteczkami? :lol:

Admete - Śro 05 Sty, 2011 22:05

Miałam na mysli mój wcześniejszy post ;) Ja dziś taka mało elokwentna jestem ;)

Ostatni odcinek Castle'a jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek zrobili. Kilka scen musiałam przewinąć, tak mi się podobały. I dawno się już tak nie śmiałam. Mnóstwo świetnych momentów od samego poczatku. Cały ocinek bardzo metatekstowy, nawet sam Castle uzył tego słowa ;)

Aragonte Midsomer ma sporo zabawnych momentów :)

trifle - Śro 05 Sty, 2011 22:51

to może i ja sobie tego Castla tenderedende? Miałam zostawić wszystko na później-później, ale jak taki fajny?
Yvain - Śro 05 Sty, 2011 23:04

Ja właśnie skuszona opiniami jestem już po pierwszym odcinku :mrgreen: i chyba skuszę się też na dalsze
praedzio - Śro 05 Sty, 2011 23:22

Leżę i kwiczę:

Ryan: Musimy ustalić hasło, żeby wiedzieć, którą Beckett zabić, gdy zaatakują klony.

:rotfl:

Aragonte - Śro 05 Sty, 2011 23:25

Admete napisał/a:
Aragonte Midsomer ma sporo zabawnych momentów :)

No... właśnie dojechałam do finału sprawy ciasteczek.

To one były nafaszerowane marihuaną? :shock: :lol:
Nic dziwnego, że Barnaby dostał małej głupawki :lol:

Admete - Śro 05 Sty, 2011 23:29

Tak, marihuaną ;) A twierdził na początku, że to dzięki towarzystwu straszej pani tak świetnie się czuje :)

Praedzio tam jst sporo takich dialogów. Cała ta scenka z ukrywaniem się przed klonem Beckett :lol: Teksty o tym, że klon chce jej ukraśc duszę. No i Rayan taki był słodki w tym odcinku, też chcę takiego narzeczonego ;)

Detroit też dobre - wątek syna Fitcha będzie się chyba rozwijać. Strasznie polubiłam tę postać.

praedzio - Śro 05 Sty, 2011 23:34

Admete napisał/a:
Praedzio tam jst sporo takich dialogów. Cała ta scenka z ukrywaniem się przed klonem Beckett Teksty o tym, że klon chce jej ukraśc duszę. No i Rayan taki był słodki w tym odcinku, też chcę takiego narzeczonego


I to proszenie Beckett o "zezwolenie" na prowadzenie badań przy pomocy Castle'a. ;) Mina Beckett bezcenna. :lol:

Admete - Śro 05 Sty, 2011 23:40

Faktycznie to było dobre - rozmowa od zdania Natalie "Is Castle gay?" - a potem "So he fantasizes about you through his writing. It's literally...Verbal masturbation." :lol:
I mój ulubiony tekst - wyjasnienie Castle'a: "Well, a fictional character that I wrote, based on you, played by Natalie Rhodes? That's just...Way too meta."

Aragonte - Pią 07 Sty, 2011 18:46

Ja też wróciłam do Castle'a i dzięki dzisiejszej nocnej bezsenności jestem jakoś w połowie I sezonu.
Castle jest uroczy :D

Admete - Pią 07 Sty, 2011 18:50

Cytat:
Castle jest uroczy


Inteligentny, oczytany, z poczuciem humoru, odpowiedzialny ojciec, przy kasie i przystojny ;)

Aragonte - Pią 07 Sty, 2011 19:01

Admete napisał/a:
Cytat:
Castle jest uroczy


Inteligentny, oczytany, z poczuciem humoru, odpowiedzialny ojciec, przy kasie i przystojny ;)

Mówiąc krótko: ideał :mrgreen:

Admete - Pią 07 Sty, 2011 19:12

Cos w tym stylu ;)
trifle - Pią 07 Sty, 2011 19:21

Aragonte napisał/a:
Admete napisał/a:
Cytat:
Castle jest uroczy


Inteligentny, oczytany, z poczuciem humoru, odpowiedzialny ojciec, przy kasie i przystojny ;)

Mówiąc krótko: ideał :mrgreen:


Nooo :mrgreen:

praedzio - Pią 07 Sty, 2011 19:24

Z tym ideałem to bym nie przesadzała. ;) Próżny jak czort jest. :P Ale dzięki temu jest się z czego pośmiać. ;)
Aragonte - Pią 07 Sty, 2011 19:44

Słowo "ideał" odnosiło się do cech wypunktowanych przez Admete :-P
Gdyby Castle nie miał swoich wad, nie byłby tak uroczy, moim zdaniem :)

trifle - Pią 07 Sty, 2011 19:49

Aragonte napisał/a:
Słowo "ideał" odnosiło się do cech wypunktowanych przez Admete :-P
Gdyby Castle nie miał swoich wad, nie byłby tak uroczy, moim zdaniem :)


Nie byłby. A tak - jest :wink: Uwielbiam go, razem z tą próżnością ;)

Admete - Pią 07 Sty, 2011 19:52

Jasne, ze jest próżny, ale na szczęście potrafi wyhamowac w odpowiednim momencie z ta próźnoscią ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group