Seriale - Dramy, czyli urok Azji
zooshe - Pią 25 Paź, 2013 10:09
| Trzykrotka napisał/a: |
Niech mnie zooshe zabije, a nie oszczędzi, ale to naprawdę robi się BBF. Young Do jest jak Gu Jun Pyo podniesiony na groźniejszy poziom, a Tan snuje się jak Ji Hoo |
Nikogo zabijać nie mam zamiaru. Sama kilka postów wyżej pisałam, że pojawienie się Eun Sang w szkole to wypisz wymaluj BBF.
Co do podobieństw Young Do i GJP tu się zgodzę obydwoje mają nieciekawe stosunki rodzinne i przez to wyżywają się na kolegach w szkole. Dodatkowo Young Do podobnie jak GJP jest zafascynowany dziewczyną, która jest dla niego zagadką więc drażni się z nią aby zobaczyć co zrobi. Pewnie w miarę rozwoju akcji jego fascynacja zmieni się w coś głębszego i zacznie traktować dziewczynę inaczej.
Natomiast nie dostrzegam podobieństw między Kim Tanem a Ji Hoo, chyba tylko to, że oboje pomagali dziewczynie w starciu z resztą szkoły. Ale motywy i sposób działania jest zupełnie inny.
Ji Hoo był pasywny faktycznie tylko się snuł. To Jan Di szukała jego towarzystwa, albo wpadał na nią przez przypadek, a Kim Tan goni za dziewczyną aż miło, nawet jeśli ta ucieka. Nie zrezygnuje z dziewczyny bo inny zwrócił na nią uwagę.
Dodatkowo nie zostawia niczemu przypadkowi, tylko planuje z wyprzedzeniem. Ostrzega Chan Younga aby nie rozpowiadał, żadnych informacji o Eun Sang, sam puszcza plotki o jej pochodzeniu i instruuje na każdym kroku jak ma przeżyć w tym wrogim środowisku.
Może ja jestem inna ale przypomina mi bardziej Choi Younga. Choi Young spał większość swojego życia nie obchodziło go czy będzie żyć czy umrze dopóki nie zjawiła się Eun Soo i go nie zbudziła, potem zawsze stał już za nią i robił wszystko aby ją chronić. Kim Tan też marnotrawił swoje życie w Kailifornii, aż zjawia się Eun Sang i zmusza do działania. Nowa szkoła jest dla niej niczym przeszłość dla Eun Soo, wrogim miejscem w którym łatwo może "zginąć" bez pomocy Kim Tana. Już teraz widać że ma dziewczynę na oku, pilnuje jej kiedy ta przysypia i wystarczy tylko, że Young Do zbliży się do niej a ten już waruje.
| Trzykrotka napisał/a: |
Woo Bin ma lepsze teksty do wypowiedzenia i - jak Basia napisała, ubrany jest zabójczo. I zrobił się na dodatek bardzo seksowny. Podejrzewam, że to pojawienie się apetycznego Kopciuszka tak go podjaralo. |
Fakt Woo Bin ma fajne ciuszki i rolę do odegrania, a sam fakt bycia niegrzecznym chłopcem daje mi kilka punktów do zajebistości, ale gdyby ubrać go w ciuszki które musi nosić Kim Tan było by po zawodach. Dlatego aby drama nie była za nudna LMH musiał poświęcić się dla sztuki i nosić babcine łaszki.
| Trzykrotka napisał/a: | Fajny ma sposób rozmawiania z Eun Sang - nie wiadomo, czy z nią flirtuje, czy chce ją śmiertelnie wystraszyć.
No nic, zobaczymy. Więcej aktorskiego mięcha dla LMH poproszę na następne dwa odcinki! |
Trzykrotka - Pią 25 Paź, 2013 11:40
O, rzyczywiście - trafne to zestawienia Tana z generałem Youngiem Ciekawa jestem, czy się okaże, że Tan w Kalifornii uczył się ekonomii. Na razie wciąż powtarza, że zastosował się do zalecenia Hyunga i tylko się bawił. Może ta zabawa to przykrywka i Drugi Syn w rzeczywistości szykował się do stanięcia za sterami firmy (powiedzmy - razem z hyungiem).
Na razie po tym odcinku palma pierwszeństwa z podłości należy się nie Young Do, tylko Ojcu. Co za koszamarna postać, co za wredny manipulator. Słusznie sekretarz powiedział Tanowi, że jego napięte stosunki z Wonem to nie wina żadnego z chłopaków, tylko ich ojca.
Tatuś nie tylko wychował synów w lodówce, ale też chce, żeby sobie skoczyli do gardeł. Co to miał być, ta akcja z wprowadzeniem Tana, w taki sposób?
No i nie zapominajmy, że życie też im organizuje. Tan mówi, że na zaręczyny wpływu nie miał. A z zajawki do ciągu dalszego wynika, że Ojciec otwarcie przyznaje, że posłał Eun Sang do tej szkoły, żeby zdała sobie sprawę, że Tana nigdy nie dosięgnie. Z Nauczycielką na pewno było tak samo
Trzykrotka - Pią 25 Paź, 2013 11:48
| zooshe napisał/a: | | sam puszcza plotki o jej pochodzeniu i instruuje na każdym kroku jak ma przeżyć w tym wrogim środowisku. |
Swoją drogą - ten pomysł z "nowymi pieniędzmi" nie jest zbyt bezpieczny. Eun Sang już wpadła na Young Do przy dostawie jedzenia. A ten jego zausznik widział ją wychodzącą z bramy domu Kinów. Sprawa walnie się lada chwila, a dziewczyna będzie kompletnie na łasce Young Do, który nie spocznie, póki nie dowie się, km ona jest i co ma do Tana. Może nawet nie zainteresowałby się nią tak gwałtownie, gdyby nie katalizator - Tan?
| zooshe napisał/a: | | wystarczy tylko, że Young Do zbliży się do niej a ten już waruje. |
Filmowo ta scena, w której Tan zdradza się, ze zna Eun Sang była świetna Dziewczę w środku pola napięcia między samcami alfa, jeden gwiżdże zachwycony jej widokiem, drugi natychmiast zaznacza prawo pierwszeństwa, trzeci ją ewakuuje, a pierwszemu oczy z rozbawionych robią się wąskie, złe i nienawistne
BeeMeR - Pią 25 Paź, 2013 12:35
| Cytat: | Trzykrotka napisał/a:
Anaru musimy koniecznie zgwłacić przez rozum naszym ukochanym Gu Jun Pyo. Nie zna życia, kto nie podziwiał jego loków
Jakich loków
(*spogląda podejrzliwie*)
Ale poświęcę mój rozum i tak nadwyrężony wytworami Pulsu w celu poznania dobrodziejstwo Loków | Jedynie słuszne, misternie utrefione... to znaczy oryginalnie kręcone loki GJP to trzeba zobaczyć "na żywo" w dramie, bo żadne zdjęcie nie odda im sprawiedliwości
Tak więc "pudla na głowie" wszechmocnego GJP, który jest "wysoki, przystojny, bystry i bogaty" będziesz musiała zobaczyć sama
| Cytat: | Acha, a normalnie ma figurę zbliżona do tej w Faith? Wolę taką niż szczypiora | Moim zdaniem w Faith ma kilka kg więcej, widać to po twarzy chociażby - prawda jednak jest taka, że tak czy inaczej jest to Chudzinka
| Cytat: | Rany, tak sobie fajnie dywagujecie, a ja nie mam czasu, bo mus mnie do łoża i spać.
(...)
Złocony dresik osłodziła mi scena rozpłaszczania się na murze. Myślałam, że umrę ze śmiechu tak jak siedzę. Zważcie, że oglądałam bladym świtem, cały dom spał, więc musiałam się "dusić", by nie pobudzić współlokatorów. | Skąd ja znam oglądanie bladym świtem tak, by nie budzić współmieszkańców
Agn - jak znajdziesz czas i złapiesz oddech, to napiszesz co Ci w duszy gra
A odnośnie Heirs odc.6:
| Cytat: | | I dream catcher był pięknie wykorzystany - Eun Sang miała zły sen przy wieszaniu prania, potrzebowała go. | Szczerze powiem, że ta scena mnie autentycznie wzruszyła - jako pierwsza w Heirs, może nie ostatnia Zresztą ja mam wrażenie, że nie tylko oddał jej (chwilowo) dream catchera, co sam się nim poniekąd stał - o czym świadczy końcówka (podobała mi się Trochę mi się nie podoba to teatralne zastyganie bohaterów w odpowiedniej pozie i trwanie tak bez ruchu ni słowa minutę czy dwie, ale jakoś przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza). W sumie nic dziwnego - jak panna ma czas na szkołę i ze dwie dorywcze prace, to Tan ma czas połazić za nią. Nawiasem, jak ona rozwozi tą pizzę skoro nie ma prawa jazdy? Autobusem? Na piechotę w ograniczonym zasięgu? Never mind
Mi się drama też kojarzy z BBF ale tylko lekko - tj. pewne punkty ma wspólne, bo i trudno, by było inaczej: widać zawsze ktoś w szkole prześladuje biedniejszych, słabszych, podatniejszych (straszne te koreańskie elitarne szkoły ). W kontekście osób podobieństwo słabnie - Young Do to nie GJP (acz obaj grani są z fantastyczną swadą ) - np. on działa własnoręcznie, a nie wyręcza innymi, obserwując tylko z kamerki reakcję na kaczuszki w basenie itd.
Tan zaś to nie durnostojka ze skrzypcami, tylko trochę zagubiony młody chłopak (nieważne, że żaden z nich nie wygląda na nastolatka - a właściwie ważne, bo mi to odpowiada ), ale wyraźnie się ożywia sam na sam z panną - przy innych na razie się wycisza, dławi łzy (przesadzają z tą gliceryną w oczach ) przy spotkaniach z bratem, irytuje się przy narzeczonej i mamie, ale coś czuję, że to cisza przed burzą i niedługo wybuchnie - chyba obaj panowie trafiają w szkole na dywanik *zaciera ręce i czeka* . Dobrą stroną szkoły są mundurki - ale jak widać po koszuli w grochy nawet garniturowy wizerunek można spieprzyć Nawiasem ta koszula przywiodła mi na myśl starego Dona
Swoistym kopem w twarz "budzącym" Tana (podoba mi się to skojarzenie z Youngiem, coś w tym jest ) wydaje mi się obserwowana przez niego scena w kawiarni, już na samym początku, gdy widzi dziewczynę tak totalnie wystrychnięta na dudka przez własną siostrę i zostawioną samą sobie w obcym kraju - i tu pstryk: "a mnie tak wystawił brat" - rodzi się współczucie i już wiadomo, że dziewczyny nie zostawi samej, tylko się nią zaopiekuje. Nawiasem (będzie ich tu trochę ) scena kończąca pierwszy odcinek pt. "pojedziesz ze mną do domu" kojarzy mi się z DDLJ, gdy na autostradzie Raj czeka w aucie na sfochaną Simran, aż wsiądzie do samochodu: zupełnie inni bohaterowie, ale ta sama sytuacja: chłopak nie odjedzie póki dziewczyna mu nie zaufa i pojedzie z nim, bo jej samej nie zostawi w środku "niczego".
Potem rodzi się większe zainteresowanie, bo i dziewczyna śliczna i rodaczka i ma poczucie humoru itp itd. i wpadł po uszy.
A tatuś faktycznie obrał hm... taktykę. Widać że nawet nie będzie musiał dziewczyny wysyłać na zagraniczne stypendium - wykończą ją opłaty za "bezpłatną" szkołę (coś jak u nas ) i szkolni koledzy.
Anaru - Pią 25 Paź, 2013 14:38
Facet, który się peszy na widok kobiecej łydki, to słodkie
On ma bardzo ładną kolorystykę i ładną skórę, przyuważyłam.
A król biedny, z której strony się nie obróci tam doopa. Królowa narzucona odgórnie, wyraża własne zdanie sprzeczne z jego, nawet na moment nie zostają sami, cały czas sie dookoła ludzie kłębią, a tu jeszcze zaufany dowódca zamierza sobie pójść. Ale dla dobra dramy i naszej uciechy niewątpliwie jednak zostaje
Jeszcze 8 minut do końca 3 odcinka, a tu ciągle cos przerywa, wczoraj walka z molami odsłona 3, aktualnie Asiny obiad...
BeeMeR - Pią 25 Paź, 2013 15:02
Aniu, na specjalne życzenie: papugi, grochy i róże:
Faith - dokończyłam odcinek 2 i nawet 3 też
Słyszę muzykę
Król faktycznie ma warkoczyk i smoki na czymś co wygląda jak stuła.
Mnie to trzeba palcem pokazać albo drukowanymi napisać, najlepiej dwukrotnie, żebym zauważyła i przyswoiła
Król dobitnie udowadnia, że życie śmiertelników, a także ich przysięgi są niczym wobec królewskiego rozkazu i życia - to już było widać w 1 odc, gdy Choi Young ciął byle kogo, by pokazać charakter rany - on nie jest ważny, może sobie zginąć, to królowa jest istotna. No i rozkaz królewski - ważniejszy niż życie.
Lee Philip wygląda cholernie zgrabnie w swoich szlafroczkach
Podoba mi się ta drama, ale to chyba oczywiste
Anaru - Pią 25 Paź, 2013 15:31
| BeeMeR napisał/a: | | Aniu, na specjalne życzenie: papugi, grochy i róże: |
zapuścic fryzurke i byłaby całkiem całkiem kobitka
BeeMeR - Pią 25 Paź, 2013 15:56
No bez przesady sylwetkę (i grdykę) to ma zgoła nie kobiecą
Tu masz poglądowo grdykę w załączeniu:
Natomiast fryzurę i niektóre ciuchy ma takie...
...że już dawno jestem jedną nogą w team Young Do
(pieszczotliwie zwiemy go Alienem )
Anaru - Pią 25 Paź, 2013 21:01
Podziwiam, że komuś się chciało w trakcie umierania bardzo estetycznie nacharać krwią, uskutecznić kaligrafię i jeszcze sprytnie ukryć dowody
No nie ma to jak półnago wejść do męskiej kwatery , normalnie dobrze, że ferajna na zawał na padła. Półnago znaczy z gołymi nogami (zgrabnymi zresztą ) podczas gdy oni tu po szyje zabudowani .
Ależ ją przyparł do kolumny! Normalnie od razu mi się włączyła opcja "młody SRK" . Nie umiem pozbyć sie skojarzeń.
Co za uparty chłop!
Ale w tej szacie z pasem to mi się od razu o wiele bardziej podoba od tej gumowej poszerzającej zbroi.
Właśnie zauważyłam, że faktycznie dłonie ma ładne. To przy okazji przekazywania aspiryny, ładna scena.
Uparty jak osioł.
Ale słabujący mężczyzna budzi instynkty opiekuńcze...
Jeszcze warkoczyk i detale stroju
seria wnętrza
seria detale
seria postacie (wiem, były , ale nadal mi się podobają, podziwiam kunsztowne uczesania i wyrafinowane piramidki jedzenia )
| BeeMeR napisał/a: | Lee Philip wygląda cholernie zgrabnie w swoich szlafroczkach |
Lee Philip mi się bardzo podoba jako postać. I zgrabny, ale na jego szyję jak dotąd nie zwróciłam uwagi.
| BeeMeR napisał/a: | Skąd ja znam oglądanie bladym świtem tak, by nie budzić współmieszkańców |
Albo późną nocą
| Agn napisał/a: | | PPS Odpowiadając na pytania Anaru - LMH lubi sport, więc myślę, że nie zdycha przy szybszej przebieżce. Choć w sumie z drugiej strony może, bo sport sportem, ale mówią, że jest "heavy smoker", niestety. |
No to jeszcze jedno go łączy z SRK...
Dopiero po skończeniu 3 odcinka, jak mi zaczął iść od początku, zauważyłam, że to Agn tłumaczyła napisy , alem spostrzegawcza. Poprzednie dwa też były Agn?
Nie macie nic przeciwko zawalaniu Was fotkami? I wcinaniu się między to, co Wy teraz oglądacie? W końcu wyście to już daaaaawno obejrzały, to tylko ja taka zapóźniona...
Ale delektuję się obrazem, jak już dawno niczym, to trudno się tym nie cieszyć.
Admete - Pią 25 Paź, 2013 21:07
| Cytat: | Normalnie od razu mi się włączyła opcja "młody SRK" . Nie umiem pozbyć sie skojarzeń. |
Chciałam zauważyć, że pierwsza skojarzyłam właśnie po Faith
Anaru - Pią 25 Paź, 2013 21:28
A to ja tego jeszcze nie doczytałam, mam prawie 1000 postów w tym wątku zaległych , przeczytam po obejrzeniu przynajmniej części Fath żeby mieć na świeżo. Ale cieszy mnie, że nie jestem odosobniona w tych skojarzeniach.
Trzykrotka - Sob 26 Paź, 2013 01:12
Anaru, twoje wrażenia i fotki sprawiają mi wielką przyjemność I Wasze porównania LMH z młodym SRK Bardzo czekam na każdy post i dodam w ramach komentarza, że buteleczka z aspiryną odegra w tej dramie wielką rolę. Będzie pojemniczkiem na zasuszony kwiatek A na koniec uratuje komuś życie.
Na dobranoc dla teamu Kim Tan i teamu Yuong Do: Ona je. Oni patrzą

BeeMeR - Sob 26 Paź, 2013 08:50
Aniu, ja też czekam na Twoje fotkowe wrażenia z Faith - ogromnie się cieszę że Ci się podoba
Pisz, pisz!
Ja jestem w czwartym odcinku, na zamarzniętym jeziorze i przy mojej drugiej ulubionej retrospekcji - jeszcze bardziej wrednej niż pierwsza
No i dalej podoba mi się animacja
Zadziwia mnie zaś nieodmiennie, jak bardzo ostentacyjne ciuchy i znaki nosi wielce tajny oddział Jeogweoldae
| Anaru napisał/a: | Ależ ją przyparł do kolumny! Normalnie od razu mi się włączyła opcja "młody SRK" . Nie umiem pozbyć sie skojarzeń. | Oj, Aniu, on w każdym filmie kogoś (tj. swoją panią) do czegoś przypiera - a to do ściany, a to do samochodu - i umie to robić bardzo intensywnie
No i bodaj też w każdym patrzy jak wybranka śpi, ew. śpi wraz z nią w jednym łóżeczku, np. grzecznie trzymając się za rączki albo udając geja
No ale to przed Tobą, jeśli zechcesz
A i jeszcze dojdą pocałunki z marszu
A skojarzenia tez mile widziane - mnie się też dużo bollywoodzko kojarzy
| Anaru napisał/a: | A król biedny, z której strony się nie obróci tam doopa. Królowa narzucona odgórnie, wyraża własne zdanie sprzeczne z jego, nawet na moment nie zostają sami, cały czas sie dookoła ludzie kłębią, a tu jeszcze zaufany dowódca zamierza sobie pójść. Ale dla dobra dramy i naszej uciechy niewątpliwie jednak zostaje | Och, królewską parę to ja uwielbiam (chwilami nawet bardziej niż ta główną ) ich wątek to jest majstersztyk, cudownie zagrany na dodatek
Na razie król to jeden wielki kompleks, ale powolutku z niego wychodzi i zaczyna myśleć oraz działać- wprawdzie jeszcze nie zawsze właściwe wnioski wysnuwa i bywa zazdrosny o kogoś, o kogo nie powinien, ale przynajmniej już wie, komu ufać.
Gi Cheola też uwielbiam , Lady Choi też, jak i jeszcze wielu innych tutaj .
Agn - Sob 26 Paź, 2013 20:24
No, jestem!
Pozwolę sobie zatem nadrobić zaległości i poelaborować trochę, najwyżej zaśniecie z nudów.
| Anaru napisał/a: | | Aaa, to jest TEN Lee Philip? |
A jest jeszcze jakiś??? Bo Lee Min Ho to jest ze trzech...
(Ile mi to zajęło? 2 sekundy? I już przeszłam do LMH. Mam obsesję. )
| Anaru napisał/a: | Pojawiła się barrrdzo groźna zabójczyni, gorąca kobitka |
Bardzo wnerwiająca postać. Doceniam ciekawych złych, ta sie tylko głupio śmiała i podpalała coś rączką. Wolę porządnych intrygantów.
| Trzykrotka napisał/a: | Anaru musimy koniecznie zgwłacić przez rozum naszym ukochanym Gu Jun Pyo. Nie zna życia, kto nie podziwiał jego loków |
Zaiste, mus nam zgwałcić Anaru KJP! I nie ma, że boli! Co do minuty obejrzy, już moja w tym głowa.
| Anaru napisał/a: | Ale poświęcę mój rozum i tak nadwyrężony wytworami Pulsu |
W porównaniu z niektórymi propozycjami Pulsu BBF pretenduje do miana intelektualnej rozrywki.
| Zooshe napisał/a: | | To jest myśl najpierw dać takie Faith na przynętę a potem już z grubej rury. |
Nie znasz dnia ani godziny, kiedy dopadnie cię zUo!
| Trzykrotka napisał/a: | Po 5 odcinku ten jest mniej ciekawy, choć rozpoczyna się rewelacyjną sceną schwytana Eun Sang w linię wysokiego napięcia przebiegającą między Tanem, a Young Do.
|
Bardzo trafne porównanie! Choć mnie się ten odcinek bardzo podobał.
Acz miałam jednego zgrzyta, choć nie na zasadzie, że serial, tylko że ja. Uch, ja i wyklawiaturzanie się. Dobra, objaśnię. Wredny, zły i paskudny Alien vel. Young Do wyżywa się na tamtym biednym okularniku (swoją szosą wygląda na to, że Kim Tan wyrósł ze znęcania się nad słabszymi, choć jeszcze nie dorósł do tego, by ich bronić, o ile nie są dziewczyną, która mu się podoba). Kim Tan starannie grzebie w swojej szafce. Przerażona Cha Eun Sang obserwuje zajście. Agn myśli sobie: "Noż kurde, Tan, rusz rzyć i pomóż biedakowi!!!" po czym konstatuje... "Kwa, to nie City hunter, ech..."
Obawiam się, że notowanie Kim Tana u Eun Sang bardzo gwałtownie spadły. Wprawdzie nigdy nie sięgały chyba przedziału "facet moich marzeń", ale go lubiła, była mu wdzięczna i uważała za sympatycznego gościa. A tu odciąga ją od pobitego nastolatka, żeby mu broń Eru nie pomogła, nie podała wody ani nic, bo jeszcze znajdzie się w obozie dla słabych. Oj, Tan, jeszcze długa droga przed tobą.
Swoją szosą kiedy ten chłopak podszedł na stołówce do Eun Sang i powiedział, że usiadła na jego miejscu, to myślałam, że sam usiłuje znaleźć ofiarę, na której to on będzie się mógł wyżywać. Ale prawdziwa przyczyna mnie po prostu dobiła.
Young Do jest wpieniający, ale on mnie może wpieniać, bo jest w tym cudowny. Choć krechę ma za takie rzucanie się na słabszych, jeszcze z kolegami, bo sam na sam najwyraźniej nie ma odwagi, wiadomo, wsparcie trzeba mieć. Nigdy takich ludzi nie lubiłam i nie wzbudzają mojego szacunku i w prawdziwym życiu nie ma dla mnie na to żadnego usprawiedliwienia. Niemniej to postać dramowa i jest zagrana lekko, zabawnie, wręcz flirtująco.
Widzę, że Alien usiłuje Tana sprowokować. Kiedy wypalił mu w twarz z tym synem nałożnicy, to myślałam, że Tan się zerwie i jak mu w końcu nie przywali w ryj...! Ale najwyraźniej Tan ma chyba póki co na wszystko wyrąbane.
| zooshe napisał/a: | | Może ja jestem inna ale przypomina mi bardziej Choi Younga. Choi Young spał większość swojego życia nie obchodziło go czy będzie żyć czy umrze dopóki nie zjawiła się Eun Soo i go nie zbudziła, potem zawsze stał już za nią i robił wszystko aby ją chronić. Kim Tan też marnotrawił swoje życie w Kailifornii, aż zjawia się Eun Sang i zmusza do działania. Nowa szkoła jest dla niej niczym przeszłość dla Eun Soo, wrogim miejscem w którym łatwo może "zginąć" bez pomocy Kim Tana. Już teraz widać że ma dziewczynę na oku, pilnuje jej kiedy ta przysypia i wystarczy tylko, że Young Do zbliży się do niej a ten już waruje. |
Faktycznie, jest podobieństwo do Choi Younga. Zooshe, jesteś genialna! Mówi Eun Sang, by trzymała się go blisko, to będzie mógł jej pomóc. Fakt, że może nie jest dość zajętym kapitanem Wudalchi, ale ma zadatki, by wstąpić na ścieżkę prawości.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dziś LHM miał sweter z papugami na froncie oraz koszulę w kropki |
Przestaję się czepiać. Fakt, ciuchy są ohydne, ale urody LMH nic nie jest w stanie zeszpecić. Z drugiej jednak strony myślę, że tu jest jakiś zamysł terapeutyczny. Ilekroć odpalę szafę i zacznę jęczeć, że nie mam czego na siebie włożyć, pomyślę o LMH w papugach, złotym dresiku, pajacyku, granatowym fiu-bździu w kwiatki i będę wiedziała, że inni mają znacznie gorzej.
| BeeMeR napisał/a: | A w następnym odcinku widzimy go w różowej, włochatej angorze |
To i tak pikuś. Albo ja mam coś nie tak z odbiornikiem, albo WSZYSCY młodzi bohaterowie płci męskiej mają usta koloru gumy balonowej! Babki takich nie mają, a ci jak cukiereczki! Wygląda to tak obrzydliwie, że mnie skręca.
| BeeMeR napisał/a: | Na pociechę ma sympatyczną scenkę w piwnicy (piwnica wydaje mi się idealnym miejscem schadzek na przyszłość ) i jeszcze ładniejszą z dream catcherem |
Ja myślę, że piwniczka jeszcze nie raz zagra pierwsze skrzypce w tej dramie. Ale jak wziął jej dłoń do ust - jaaaaaaaaaaaaaaacie, piękne! A z dream catcherem było równie śliczne.
Krystal, która gra Lee Bo Na, pięknie mówi po angielsku. Wprawdzie nie wiem, czemu w tej scenie przemawiała w tym języku, ale wymowę miała b. ładną.
I jeszcze sobie pisnę - wspominałam już, że uwielbiam Eun Sang? Jest tak cudownie normalna, nie robi się haha-śmieszna ani nic - wspaniale jest móc podziwiać taką bohaterkę.
Z innych obserwacji - w piątym odcinku Tan znów wspomniał, że idzie się myć (co stawia pod znakiem zapytania higienę pozostałych bohaterów ), w tym - nie. Podejrzane.
| Trzykrotka napisał/a: | | Więcej aktorskiego mięcha dla LMH poproszę na następne dwa odcinki! |
A ja sobie życzę dynamicznego rozwoju tej postaci na pozostałe 14 odcinków!
| zooshe napisał/a: | | Fakt Woo Bin ma fajne ciuszki i rolę do odegrania, a sam fakt bycia niegrzecznym chłopcem daje mi kilka punktów do zajebistości, ale gdyby ubrać go w ciuszki które musi nosić Kim Tan było by po zawodach. |
Zaiste, gdyby Woo Bin miał nakładać to, co nosi LMH... Nie, lepiej nie, to byłoby koszmarne.
| zooshe napisał/a: | | LMH musiał poświęcić się dla sztuki i nosić babcine łaszki. |
Ludzie dla ról się oszpecają - golą głowy, chudną... pfff, niech spróbują z godnością nosić te szmaty, które na niego zakładają, to pogadamy.
| Trzykrotka napisał/a: | | Może ta zabawa to przykrywka i Drugi Syn w rzeczywistości szykował się do stanięcia za sterami firmy (powiedzmy - razem z hyungiem). |
Istnieje taka możliwość, choć dwie sprawy sobie przeczą. Raz - kiedy Tan opuszczał Stany, zostawił swojemu nauczycielowi nareszcie swój zeszyt z esejem. Końcowe słowa to motto dramy - ten, który chce nosić koronę, musi znieść jej ciężar. Wymowne, prawda? Z drugiej strony robi co może, by nie wnerwić Wona i nim ten na niego nawrzeszczy, on już się tłumaczy, że wcale nie chciał. Albo rybka, albo akwarium. Chyba że to z koroną miało inne znaczenie. Typu - przestaję tchórzyć, wracam do domu i staję twarzą w twarz z rodzinką.
| Trzykrotka napisał/a: | | Tatuś nie tylko wychował synów w lodówce, ale też chce, żeby sobie skoczyli do gardeł. Co to miał być, ta akcja z wprowadzeniem Tana, w taki sposób? |
Sposób pt. "zawalcz o władzę, bo władca musi mieć jaja". Nie będzie dzielił firmy jak Bolek Krzywousty państwo, tylko niech się pozabijają, a ten co przeżyje, nakłada złotą czapkę i dawaj dowodzić.
Hmmm, kłania się Gwiezdny pył i wybijanie braci za manipulacją umierającego króla.
| BeeMeR napisał/a: | | Szczerze powiem, że ta scena mnie autentycznie wzruszyła (scena z dream catcherem) |
Mnie też. Była prześliczna. Delikatna i taka... Tan jest w takich momentach przekochany. Naprawdę go wzięło na tę dziewczynę.
| BeeMeR napisał/a: | | Nawiasem, jak ona rozwozi tą pizzę skoro nie ma prawa jazdy? Autobusem? Na piechotę w ograniczonym zasięgu? Never mind |
Może ma prawo? Dlaczego miałaby nie mieć?
| BeeMeR napisał/a: | np. on działa własnoręcznie, a nie wyręcza innymi, obserwując tylko z kamerki reakcję na kaczuszki w basenie itd.
|
Niezupełnie. W pierwszym odcinku własnoręcznie co najwyżej rzucał w chłopaka piłką. Potem wyszedł, by jego koledzy mogli go radośnie sprać. I nigdy nie robi tego sam, zawsze ma obstawę, bo dręczyciele już tak mają, zbierają grupkę i idą na jednego bezbronnego człowieka.
| BeeMeR napisał/a: | | chyba obaj panowie trafiają w szkole na dywanik *zaciera ręce i czeka* |
Czekaj tatka-latka. Zauważ, że role nauczycieli nie zostały w tej dramie obsadzone (poza jednym amerykańskim wykładowcą). A dyrektorka? Mama Tana. Pff. Swoją szosą ciekawa uwaga Young Do (oczywiście złośliwa): "Tak je nazywasz? Jedną "mamą", a drugą "matką"?"
| BeeMeR napisał/a: | Nawiasem ta koszula przywiodła mi na myśl starego Dona |
Wiecie, po tych pajacykach, wyszywanych kwiatkami granatach itp. koszula w grochy w ogóle nie zwróciła mojej uwagi. Wyglądał wręcz podejrzanie normalnie i tylko się bałam, że jak go kamerzysta sfilmuje od tyłu, to się okaże, że na plecach ma wodotrysk. Przyjazd do Korei z USA może skołować i to solidnie. W części w Stanach był ubrany normalnie - spodnie, koszulka. W Korei zaś ma ciuchy po babci.
Odnośnie ciuchów - jego matka (ale nie biologiczna, tylko żona ojca) jest koszmarnie ubierana. No po prostu straszliwie! Kobieta wygląda, jakby miała dobrze po pięćdziesiątce, a ubrana jest na krzykliwą trzydziestkę. Różowe niebotyczne szpilki do wściekle niebieskiego sweterka i spódniczki, którą mogłaby założyć bogata dwudziestoparolatka mnie po prostu dobiły. Po prostu brak gustu. Tana to zresztą nie usprawiedliwia - nie odziedziczył tego w genach, bo to nie jest jego matka.
| BeeMeR napisał/a: | A tatuś faktycznie obrał hm... taktykę. Widać że nawet nie będzie musiał dziewczyny wysyłać na zagraniczne stypendium - wykończą ją opłaty za "bezpłatną" szkołę (coś jak u nas ) i szkolni koledzy. |
Swoją szosą drogość tej szkoły jest doprowadzona do granic absurdu. Sam mundurek kosztuje chyba tyle, co remont łazienki, a miesięczna nauka - tyle co całe mieszkanie w najlepszej dzielnicy. Pytanie - NA CO TA KASA NIBY IDZIE? Na krycie dachówek złotem? W BBF przynajmniej jedzenie było takie, że wiadomo - dzieciaki dobrze jedzą i w ogóle. Tu jak zobaczyłam stołówkę i to co na talerzu mają uczniowie - okej, to wciąż dobre, ale za takie pieniądze mogłoby chociaż zostać podane jak w najdroższej restauracji. Przy takiej kasie, jak wspominali, na podłogach powinny być codziennie nowe dywany, szafki ze złota, z sufitów zwisać żyrandole jak w kościołach, a sam korytarz wyglądać jak sala balowa. Tymczasem... Hm.
A tatuś, jak widać na zapowiedzi, wsadził Eun Sang w tę szkołę, by jej pokazać, że powinna się trzymać od Tana z daleka. *kwiczy z uciechy* To sobie sposób znalazł! Paruje gołąbki aż miło!
| BeeMeR napisał/a: | | Król dobitnie udowadnia, że życie śmiertelników, a także ich przysięgi są niczym wobec królewskiego rozkazu i życia - to już było widać w 1 odc, gdy Choi Young ciął byle kogo, by pokazać charakter rany - on nie jest ważny, może sobie zginąć, to królowa jest istotna. No i rozkaz królewski - ważniejszy niż życie. |
No cóż, drzewiej podejście do ludzkiego życia wyglądało zupełnie inaczej.
| Anaru napisał/a: | | zapuścic fryzurke i byłaby całkiem całkiem kobitka |
Z tą grdyką i męsko-męską sylwetką? Nic, że chudą, ale zdecydowanie męską. Przeproś i wyjdź!
| BeeMeR napisał/a: | | Tu masz poglądowo grdykę w załączeniu: |
Mrrrrrraaaaauuuu... Są powody do mhhhruczenia.
| Anaru napisał/a: | | Podziwiam, że komuś się chciało w trakcie umierania bardzo estetycznie nacharać krwią, uskutecznić kaligrafię i jeszcze sprytnie ukryć dowody |
Hyhy, dałaś się nabrać, co?
| Anaru napisał/a: | | Ale w tej szacie z pasem to mi się od razu o wiele bardziej podoba od tej gumowej poszerzającej zbroi. |
Bo to był należyty strój, w którym wyglądał jak facet, a nie jakieś gumowane badziewie, w którym prezentował się jak przebieraniec.
| Anaru napisał/a: | | Nie macie nic przeciwko zawalaniu Was fotkami? |
Is the Pope catholic?! Zawalaj! Grdyki, ładne dłonie, usta, spojrzenia, przypieranie do murów, filarów i okolic, a także złych, dobrych, detale, wnętrza i zewnętrza - wszystko mile widziane!
| Trzykrotka napisał/a: | | Ona je. Oni patrzą |
Mówiłam?! Popatrzcie na usta Woo Bina! Noremalnie fuksja!!! *zgroza*
| BeeMeR napisał/a: | | Zadziwia mnie zaś nieodmiennie, jak bardzo ostentacyjne ciuchy i znaki nosi wielce tajny oddział Jeogweoldae |
A czy on był w ogóle tajny? Oddział był raczej owiany legendami, najwyraźniej podziwiany i od czarnej roboty. Ale tajny? Nie przypominam sobie, by była mowa o tajności, ale mogę nie pamiętać. Jak na tajny oddział, to wszyscy za dużo o nich wiedzieli, więc chyba jednak tajny nie był.
| BeeMeR napisał/a: | A skojarzenia tez mile widziane - mnie się też dużo bollywoodzko kojarzy
|
W końcu Azja.
Uff, wyzewnętrzniłam się. Straszny elaborat wyszedł...
Anaru - Sob 26 Paź, 2013 21:01
| Agn napisał/a: | | A czy on był w ogóle tajny? |
Jak juz Basi mówiłam dzisiaj przez telefon (tak tak, omawiamy przebieg naszego uzależnienia na bieżąco ), na pewno jeżeli był tajny, to był tak tajny, że aby sie odpowiednio rozpoznać, musieli mieć odpowiednie szaty.
Agn, masz może Heirs czy już zwolniłaś półeczki? Bo źródełko nieco wyschło , a zapoznałabym się...
| Agn napisał/a: | Zaiste, mus nam zgwałcić Anaru KJP! I nie ma, że boli! Co do minuty obejrzy, już moja w tym głowa. |
Wykombinuj jakąś wolną sobotę to dam się zgwałcić z przyjemnością i entuzjazmem.
Agn - Sob 26 Paź, 2013 21:05
| Anaru napisał/a: | | Agn, masz może Heirs czy już zwolniłaś półeczki? Bo źródełko nieco wyschło , a zapoznałabym się... |
Cóż za pytanie! Ja nawet Makreli nie zdjęłam z półek, a co dopiero Heirs!
| Anaru napisał/a: | | Wykombinuj jakąś wolną sobotę to dam się zgwałcić z przyjemnością i entuzjazmem. |
BUAHAHAHAHAHA!!!
Anaru - Sob 26 Paź, 2013 21:10
| Agn napisał/a: | | Cóż za pytanie! Ja nawet Makreli nie zdjęłam z półek, a co dopiero Heirs! |
A mogłabym liczyć na jakieś dostarczenie, najlepiej z omastą? Bo na sucho nie wchodzi najłatwiej
Do Makreli to ja przypuszczalnie muszę jeszcze sporo dojrzeć.
| Agn napisał/a: | BUAHAHAHAHAHA!!! |
Uhm?
Buhahaha że wolna sobota czy żem chętna do bliższego kontaktu z niewiadomym?
Agn - Sob 26 Paź, 2013 21:12
| Cytat: | | A mogłabym liczyć na jakieś dostarczenie, najlepiej z omastą? Bo na sucho nie wchodzi najłatwiej |
No wiesz? Za kogo ty mnie masz, bym ci kaszę bez skwarków przytaszczyła i jeszcze kazała się cieszyć.
| Anaru napisał/a: | | Do Makreli to ja przypuszczalnie muszę jeszcze sporo dojrzeć. |
Albo sporo wypić...
| Anaru napisał/a: | | Buhahaha że wolna sobota czy żem chętna do bliższego kontaktu z niewiadomym? |
To drugie. Bo jakąś sobotę na pewno kiedyś będę miała wolną.
Swoją szosą - praca wre!
  
Anaru - Sob 26 Paź, 2013 21:50
| Agn napisał/a: | No wiesz? Za kogo ty mnie masz, bym ci kaszę bez skwarków przytaszczyła i jeszcze kazała się cieszyć. |
Dobra, to nie będę łowić samodzielnie, bo ryby nie chcą brać , skorzystam z gotowizny. Ze skwarkami.
I zasmażka!
| Agn napisał/a: | Swoją szosą - praca wre! |
Nie widzę angorek, papug, łabądków... to jest ta sama drama?
| Agn napisał/a: | To drugie. Bo jakąś sobotę na pewno kiedyś będę miała wolną. |
Ale tak ciut wcześniej niż po Nowym Roku?
| Agn napisał/a: | Albo sporo wypić... |
Z wiadomych przyczyn odpada. Picie nie Makrela , więc jak się nie da na trzeźwo, to będzie ciężko.
Agn - Sob 26 Paź, 2013 21:53
| Anaru napisał/a: | | Nie widzę angorek, papug, łabądków... to jest ta sama drama? |
Tak, ale z pierwszych odcinków, kiedy Kim Tan jest jeszcze w USA, surfuje, nosi normalne ciuchy i nie przewiduje nawet, z jakimi sadystami stylizacji przyjdzie mu pracować.
| Anaru napisał/a: | | Ale tak ciut wcześniej niż po Nowym Roku? |
Bue? Ale czemu Nowego Roku?
| Anaru napisał/a: | | Picie nie Makrela , więc jak się nie da na trzeźwo, to będzie ciężko. |
Da się, aczkolwiek jest to dosyć bolesne.
BeeMeR - Sob 26 Paź, 2013 21:59
Aaale długi, piękny post Agn
Odnośnie Faith:
w mojej wersji Twoich napisów odc4 mowa jest zdecydowanie o "tajnym oddziale", o którym wszyscy wiedzieli, ale to pikuś.
cytat, który do mnie przemawia:
At first, Imja as used by Choi Young means “Keeper of the promise” (i.e. to get her back to the door) Then it kind of morphs into meaning you, my owner. Then it morphs again to meaning between my owner to kind of partner/friend/equal then again to owner of my heart. And then recently it’s morphing more into my honey and I expect that it will eventually mean “My wife, my darling”.
Most native Koreans only think of it as an archaeic form of “You” but the writer is messing around with the language so that the archaeic meanings are coming up, so it’s a term of endearment.
i drugi, odnośnie Heirs:
Lee Min Ho always knows how to give those gazes at women, and as he stares at Eun Sang, I can feel the happy comfort Tan is getting from just watching Eun Sang. He is in pain because of his brother, and in that brief moment of quiet, his wound heals a little. He sees that Eun Sang is having a bad dream, so he hangs the dream catcher near her. Away from her, curled up on his bed, the pain opens up again, and I want to weep with that lonely little boy who never got to play with his older brother. A boy who believes that his existence brings pain to the people he loves most.
Anaru - Sob 26 Paź, 2013 21:59
| Agn napisał/a: | | Bue? Ale czemu Nowego Roku? |
Boś zajęta...
Agn - Nie 27 Paź, 2013 09:22
| BeeMeR napisał/a: | | Aaale długi, piękny post Agn |
No, tak sobie myślę, czy się komukolwiek takie dłużyzny będzie chciało czytać.
| BeeMeR napisał/a: | | w mojej wersji Twoich napisów odc4 mowa jest zdecydowanie o "tajnym oddziale", o którym wszyscy wiedzieli, ale to pikuś. |
Pewnie na angielskich było, ale muszę zerknąć do tych na DVD, bo są różnice w napisach. No i fakt, ten oddział był do zadań specjalnych, ale...
Choć z drugiej strony pewnie wtedy nie było niczego w guście MI6, żeby trzeba się było aż tak tajniaczyć. W sumie wnioskuję, że i tak o oddziale wiedzieli mieszkańcy Goryeo (a na pewno król i jego świta), niekoniecznie zaś pewnie wrogowie. | Anaru napisał/a: | Agn napisał/a:
Bue? Ale czemu Nowego Roku?
Boś zajęta... |
Spoko, kilka obowiązków mi teraz odpadnie, powinno być lepiej.
Anaru - Nie 27 Paź, 2013 11:40
| Agn napisał/a: | | No, tak sobie myślę, czy się komukolwiek takie dłużyzny będzie chciało czytać. |
Z ukontentowaniem
Znajcie głębie mojego uzależnienia : walnęłam się spać późno, chociaż wmawiałam sobie, że po zmianie czasu i tak o godzinę wcześniej. Ale zamiast spać, wzięłam do poduszki kompika i obejrzałam drugie pół odcinka nr 4.
O raaaany....
Wrażenia i fotki później, po ćwiczeniach z Asią, a na razie tylko powiem, że chyba wskutek retrospekcji (rewelacyjne te retrospekcje animowane ) z tym tajnym oddziałem skaczącym po górach, śnił mi się LMH w pełnym rynsztunku, wersji ze zbroją, skaczący jak wiewiórka po górach obrośniętych świerkami. A my w kilka osób mieliśmy nadążyć za nim (awykonalne oczywiście ), a potem eksplorowac jakieś podziemne tunele wypełnione żwirem, więc szukałam dobrych, porządnych butów trzymających kostkę w jakimś chińskim zawalonym wszystkim sklepie na półce z jakimiś badziewnymi rozchlapanymi butami, w międzyczasie ktoś z siedzących przy takim rzędzie niskich stolików (widzę wpływy dramy ) mi ukradł kanapkę z suchym serem żółtym i wywrócił ryż na drugą stronę. A LMH się niecierpliwił, że się oddział guzdrze.
Agn - Nie 27 Paź, 2013 11:44
| Anaru napisał/a: | | z tym tajnym oddziałem skaczącym po górach, śnił mi się LMH w pełnym rynsztunku, wersji ze zbroją, skaczący jak wiewiórka po górach obrośniętych świerkami. |
No nie! Przejmuję kontrolę nad twoimi snami, też takie chcę! Mnie się śni, że ganiałam za pralką po strychu (pralkę to ja mam w łazience, dziękuję za uwagę), a tobie LMH w pełnym rynsztunku? *zawistne spojrzenie* Co pijesz przed snem? Podziel się przepisem na ten boski trunek.
| Anaru napisał/a: | | A LMH się niecierpliwił, że się oddział guzdrze. |
Oddział został wsiorbany przez chiński market.
|
|
|