To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

praedzio - Nie 26 Kwi, 2009 13:56

Matko! :shock: A ja w dalszym ciągu nie obejrzałam i zapomniawszy o tym, czytam wasze posty.... Buuuu.... ;)

Dobra - oficjalny opis odcinka nr 22:

Spoiler:
ROZPOCZYNA SIĘ WALKA MIĘDZY NIEBEM I PIEKŁEM - Nadchodzi apokalipsa, a Sam i Dean przygotowują się do walki na różne sposoby. Sam przyłącza się do Ruby, chcąc ostatecznie zgładzić Lilith (w tej roli Katherine Boecher), podczas gdy Castiel i Zachariasz wyjaśniają Deanowi, że nadszedł czas, aby odegrał swoją rolę w powstrzymaniu Lucyfera.

Admete - Nie 26 Kwi, 2009 14:02

Biedna Praedzia ;-) To nadrabiaj zaległości ;-)

Spoiler:
Ciekawa jestem jaka będzie rola Deana...

Aragonte - Nie 26 Kwi, 2009 14:21

Praedzio, ja też nie oglądałam jeszcze (bo nie mam czego oglądać :-| ), ale spoilery czytam, jak zwykle :wink:
A tak w ogóle to powinnam pójść spać, chyba do niczego się nie nadaję dzisiaj.

Caitriona - Nie 26 Kwi, 2009 15:07

praedzio napisał/a:
Zwiastun odcinka następnego: http://www.youtube.com/watch?v=DolWXOLeQwM
Będzie się działo! :excited:

Dlaczego ktoś strzela do Cassa? Ja się nie godzę...

Agn - Nie 26 Kwi, 2009 15:57

Admete napisał/a:
Thin tu wyjaśnienie tego nieporozumienia z bratem - nie - bratem ;-)

Spoiler:

Istniał prawdziwy brat i jego matka. Zostali zabici, leżeli w krypcie skrwawieni. Tam znalazł ich ciała Dean. Sam i Dean nie spotkali więc w ogóle prawdziwego brata, tylko ghula pod jego postacią. To dlatego matka - ghul tak powiedziała. "Był naprawdę waszym bratem, krzyczał, gdy się nim pożywialiśmy."

Admete, ja to zrozumiałam jak oglądałam odcinek, naprawdę. Tylko że jak napisałaś, że to nie był prawdziwy brat, to ja to inaczej zrozumiałam - tak jak byś sugerowała, że Adam nie był bratem, że to ściema. Otóż był. Tylko Winchesterowie spotkali tylko jego namiastkę. Znaczy się ghula.

Admete napisał/a:
Cytat:
Thin:

Za bardzo był niezwykły, by być zwykłym facetem.


To znaczy, że mu nie wolno seksu uprawiać? Co to ma do rzeczy ;) Ja tam bym gorzej o nim myślała, gdyby był taki doskonały i niezwykły. Nie lubię doskonałości. Niedoskonałośc świadczy o człowieczeństwie. Nic co ludzkie itd ;-)

Nie powiedziałam, że nie może. Niezwykłość odnosiła się do całego jego życia, a nie do seksu.

Nie piszę już więcej na ten temat. Ani ja nie jestem rozumiana, ani odpowiedzi nie rozumiem. Zaczyna się tłumaczenie rzeczy oczywistych i czuję się jak idiotka, a tego uczucia mam już dosyć.

praedzio - Nie 26 Kwi, 2009 16:02

No, to idę oglądać, skoro tu prawie że kule świstają. ;) Muszę zobaczyć co tam takie emocje wzbudziło. :P
Agn - Nie 26 Kwi, 2009 17:05

Kule? Nie, czemu? Nikt się nawet nie obraził. Nie możemy się chwilowo dogadać z Admete, o co nam chodzi, dlatego dyskusja ustała, ale poza tym trupów nie ma. :)
praedzio - Nie 26 Kwi, 2009 17:24

Ciekawe, że wspomniałaś o trupach.... :confused3:
Jak się można domyślić, jestem świeżo po obejrzeniu najnowszego odcinka. Aaaaaa!!!! :excited:

Spoiler:
Dobry odcinek. Naprawdę dobry!! :thud: Chwilowo miałam dość anielsko-diabelskich przepychanek i z radością powitałam nawiązanie do drugiego sezonu SPN. Ażem sobie pochlipała w co bardziej newralgicznych momentach. :cry2:
A już fontanna mi trysnęła z oczu podczas słów Deana, który powiedział, że Sam i John Winchesterowie są swoim odbiciem, prawie jak jedna osoba. I dlatego wciąż skakali sobie do gardeł.
I naprawdę mi było smutno, kiedy dowiedziałam się, że Adam nie żyje. Poczułam się tak, jakby John umarł ponownie. Nawet nie sądziłam, że tak mi brakuje Papy W. ...

Agn - Nie 26 Kwi, 2009 17:29

praedzio napisał/a:
Ciekawe, że wspomniałaś o trupach.... :confused3:

Głodna? :-P

Mnie też brakuje Papy. Ech...

praedzio - Nie 26 Kwi, 2009 17:38

Agn napisał/a:
Głodna? :-P



Niech to starczy za komentarz.... ;)

Agn - Nie 26 Kwi, 2009 18:06

Czyli głodna. Bo widzę, że szykujesz befsztyki. :P
praedzio - Nie 26 Kwi, 2009 18:09

Taaaa... Na tobie!! :mrgreen: :twisted:
Agn - Nie 26 Kwi, 2009 18:12

A to się świetnie składa! Zawsze chciałam schudnąć! Tylko nie przesadź z tym dokarmianiem ghuli. ;)
(Miotełki nas za to przerobią na pedigree pal...)

praedzio - Nie 26 Kwi, 2009 18:16

Sori, muszę jakoś odreagować odcinek, po którym się czuję jak przepuszczona przez maszynkę do mięsa. Tfu!! Kurde!! Znowu makabryczne skojarzenia!! :cry2:

Ratunku!! :paddotylu:

EDIT: Ciągle rozmyślam o tym odcinku.
Spoiler:
Zabawne, że John tak się starał ukryć Adama przed mrocznym światem. A tak naprawdę wydał na niego wyrok, kiedy go spłodził. :( To straszne.... Nie mogę się otrząsnąć.
Chyba to wstrząsnęło mną bardziej niż tortury na Samie ( :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: Na MOIM Samie!!!).


Deanariell - Nie 26 Kwi, 2009 18:40

Agn napisał/a:
(Miotełki nas za to przerobią na pedigree pal...)

Dlaczego by miały to robić? To jest wolny temat - jak dla mnie możecie nawet opracować książkę kucharską dla ghuli :P

Co do ostatniego odcinka, to powiem jedynie, że...
Spoiler:
...też mi było przykro z powodu tego, że jednak nie spotkali prawdziwego Adama... może to i był ryzykowny pomysł ze strony scenarzystów, ale przynosił z sobą ciekawe interakcje. I również się poczułam na końcu odcinka jak Praedzia - jakby John umarł na nowo... :mysle: Faktycznie przykre, że nieświadomie wydał na Adama wyrok praktycznie w momencie spłodzenia syna... :( Nazwisko Winchester jak widać nacechowane jest jednoznacznie - cierpieniem... Romans Papy dla mnie osobiście prawdopodobny - współczująca pielęgniarka + poczucie samotności = potrzeba odreagowania i odrobiny miłości ;) Generalnie powtórzę pewien banał - Riella kochać SPN :serce: :mrgreen:

Agn - Nie 26 Kwi, 2009 18:48

*włącza jej się makabryczny humor*

Riella, książka kucharska dla ghuli?! Hmm, już to widzę. Menu:

Świeże zwłoki we krwi własnej
Trup po meksykańsku
Ciało faszerowane... yyyyyyy... pietruszką!

Może lepiej skończę
praedzio napisał/a:

EDIT: Ciągle rozmyślam o tym odcinku.
Spoiler:
Zabawne, że John tak się starał ukryć Adama przed mrocznym światem. A tak naprawdę wydał na niego wyrok, kiedy go spłodził. :( To straszne.... Nie mogę się otrząsnąć.
Chyba to wstrząsnęło mną bardziej niż tortury na Samie ( :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: Na MOIM Samie!!!).


Spoiler:
Fakt, tortury były koszmarne. Zastanawiam się, jak później wyglądało opatrywanie i teraz głowię się, jak sobie chłopaki radzą w takich sytuacjach. To, co miał Sam na przedramionach to nie byle skaleczenie, które można zalepić plasterkiem z Kubusiem Puchatkiem (czy co to było?), mnie się zdaje, że tam już by się przydało szycie. I tak sobie myślę... do szpitala chyba nie pognali. *drapie się po głowie* Confused I am.

Admete - Nie 26 Kwi, 2009 18:56

Cytat:
Kule? Nie, czemu? Nikt się nawet nie obraził. Nie możemy się chwilowo dogadać z Admete, o co nam chodzi, dlatego dyskusja ustała, ale poza tym trupów nie ma


Alez ja Cię doskonale rozumiem, tylko zdanie mam odmienne. Napisałam, że to nie był prawdziwy brat, bo przeciez nie był - to był ghul. Nie spotkali więc brata. Prawdziwy kiedyś istniał, ale już nie w czasie trwania odcinka ;-) Wszystko gra. Ja wierzę w przygody romansowe Papy, nawet mi się to naturalne wydaje, a Thinusi to nie pasuje i git ;-) Całuski ;-)

Agn - Nie 26 Kwi, 2009 19:23

Ech, to ja w takim razie miałam mózgownicę wyłączoną, bo wydawało mi się, że się nie rozumiemy. Bywa.
Admete - Nie 26 Kwi, 2009 19:38

Prędzej to ja miałam. Żebys mnie widziała wczoraj. Zasypiałam na stojąco, siedząco. Nie rozumiałam, co do mnie ludzie mówią, a musiałam siedzieć na wykładach z jąkania i sposobów leczenia tego zaburzenia mowy. Masakra. Potem leżałam jak martwa i na koniec przespałam 11 godzin, co w moim przypadku jest rekordem świata. Sorry za off to, ale musiałam się pożalić ;-)
Agn - Nie 26 Kwi, 2009 19:41

*tuli i glaszcze* Ze tez zachcialo ci sie tej logopedii... Ale trzymam za ciebie kciuki. Ja mysle... :mysle: Ja mysle, ze ktos na ciebie naslal Piaskowego Dziadka i stad ten 11-godzinny sen. :mysle: Lepiej wezwij Winchesterow, niech zbadaja sprawe...

[Wysiedli mi polskie ogonki. Hmpf!]

Aragonte - Nie 26 Kwi, 2009 20:06

Biedna przemęczona Admete :pociesz:

Hmmmm... Ciekawe, czy cokolwiek mnie zaskoczy przy oglądania tego odcinka :roll:

Admete - Nie 26 Kwi, 2009 20:07

Cytat:
Hmmmm... Ciekawe, czy cokolwiek mnie zaskoczy przy oglądania tego odcinka


Obawiam się, że nic ;-)
Ile jesteś do tyłu? Tylko ten jeden?

aneby - Nie 26 Kwi, 2009 20:09

Wszelkie różnice zdań ożywiają wątek :wink:
A wracając do odcinka
Spoiler:
Brakowało mi właśnie takiej sceny, w której Dean w pośpiechu zapakowałby Sama do auta i pognał do szpitala. Może takie zachowanie nie jest w stylu Winchesterów, ale dla mnie byłaby to naturalna kolej rzeczy.

Admete - Nie 26 Kwi, 2009 20:10

Spoiler:
Pewnie pojechali do szpitala później. Swoja droga powinny zostać blizny.

Aragonte - Nie 26 Kwi, 2009 20:13

Admete napisał/a:
Cytat:
Hmmmm... Ciekawe, czy cokolwiek mnie zaskoczy przy oglądania tego odcinka


Obawiam się, że nic ;-)
Ile jesteś do tyłu? Tylko ten jeden?

Tylko ten jeden. Jedyna pociecha :-|
Mogę sobie zamiast SPN Moonlight obejrzeć do końca albo True Blood. Ale chyba i tak wybiorę z tych trzech opcji brata Cadfaela :wink: albo próbę dokończenia pewnej sceny, która jest od tygodnia rozgrzebana.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group