To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

Agn - Czw 28 Maj, 2009 00:36

aneby napisał/a:
Agn napisał/a:
To było połączenie imion obu babć - Renee i Esme

Nie mniej zdrobnienie tego imienia kojarzy mi się z potworem z Loch Ness (pieszczotliwie zwanym Nessie) :roll:

I dlatego Bellę szlag jasny trafiał, jak ktokolwiek tak na nią mówił. Problem w tym, że nawet jej własnemu mężowi się w którymś momencie wypsnęło. ;)

Anaru - Czw 28 Maj, 2009 00:43

aneby napisał/a:
Nie mniej zdrobnienie tego imienia kojarzy mi się z potworem z Loch Ness (pieszczotliwie zwanym Nessie) :roll:

No a mnie niby z czym... :roll:

Agn napisał/a:
essie baaaaaaaaaaaardzo szybko się rozwijała i jak wierciła się w brzuchu mamy, to jej np. złapała żebro albo cośtam jej uszkodziła.

Złapała czym? Zębami? :shock: A jakaś ochronna warstwa macicy to nie tego...?
Masakra jakaś..... :confused3:
Sorry za pytania techniczne...
Czy Bella była jakoś niedojrzała czy co? Źle zbudowana? Czemu aż tak ją porozwalało?

BeeMeR - Czw 28 Maj, 2009 08:48

Cytat:
No i Edziu w końcu doszedł do wniosku, że nie ma co, dziewucha mu pada, trzeba przestać chrzanić o potępieniu i innych pierdołach, w które nikt chyba nie wierzy i brać się do roboty.
:rotfl:
Agn, uwielbiam Twoje komentarze :mrgreen:

Cytat:
poznaje tam nadludzko przystojnego
:shock: Eeee... to ja jednak oglądałam inny film ;)
BeeMeR - Czw 28 Maj, 2009 08:49

Aniu, na tyle pytań to w pełni odpowie tylko lektura książki :mrgreen:
Agn - Czw 28 Maj, 2009 09:18

AAA!!! Anaru, palnęłam ja ci literówkę. Miało być: "złamała".

Anaru napisał/a:
Czy Bella była jakoś niedojrzała czy co? Źle zbudowana? Czemu aż tak ją porozwalało?

Nie, ona była dobrze zbudowana. To dziecię się tak szybko rozwijało i było stanowczo zbyt silne dla mamusi.
Najlepszy był Eduardo. Najpierw pół książki bredzi "Wyjmijcie to z niej!" (głównie do swojego padre, kompletnie zapominając, że sam też parę razy medycynę skończył), miota się, że Bella się mu zbuntowała, a w dodatku wynajęła ochroniarza w postaci Rosalie, żeby ktoś ją wsparł w postanowieniu urodzenia dziecięcia (czymkolwiek by się nie okazało), a nawet dogaduje się z Jacobem, że jak Bella chce mieć dzieci, to, khem, może mieć szczeniaczki z wilkołakiem, ale może by tak Jake poszedł do kobiety i pogadał z nią na temat potworka, którego uparcie chce urodzić. No i potem dziecię zaczęło MYŚLEĆ. Eduardo mógł usłyszeć, co dziecię myśli i nagle mu cała faza "Wyjmijcie to z niej!" gwałtownie przeszła. Zapałał uczuciem do własnego dziecięcia, że łeb pęka. A kiedy już dhampirek na świat przyszedł, to już wiecie co się stało, bom powyżej napisała. ;)

aneby - Czw 28 Maj, 2009 09:34

Gdyby nie to, ze szkoda mi kasy na takie czytadła, to bym kupiła wszystkie te książki. Ale miałabym ubaw :wink:
Agn - Czw 28 Maj, 2009 09:39

Aneby...
http://chomikuj.pl/thingr...Stephenie+Meyer
W kolejności: Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Przed świtem (tutaj jako Świt).

aneby - Czw 28 Maj, 2009 09:47

:kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :mrgreen:
Trzykrotka - Czw 28 Maj, 2009 11:39

Aneby, pamietaj tylko, ze tam, pomiedzy kwiatkami w stylu głos amanta pieścił uszy, jest całe morze źle napisanej nudy (z góry przepraszam wszystkich, którym się podobało)
Anonymous - Czw 28 Maj, 2009 14:09

aaa tam mi się bardzo fajnie czytało. Nobla toto nie dostanie, ale kurczę nie mogę stale czytać kodeksów :wink:
aneby - Czw 28 Maj, 2009 15:13

Trzykrotka napisał/a:
całe morze źle napisanej nudy

Się pominie :wink:

nicol81 - Czw 28 Maj, 2009 15:35

Agn napisał/a:
sam też parę razy medycynę skończył

Jak parę razy? :confused3:
Agn napisał/a:
nawet dogaduje się z Jacobem, że jak Bella chce mieć dzieci, to, khem, może mieć szczeniaczki z wilkołakiem

:confused3: A jak inseminacja by miała przebiegać? Ale miło z jego strony :roll: :wink: A Jacob to w końcu był z Nessie?

BeeMeR - Czw 28 Maj, 2009 15:51

A tak w ogóle to on medycynę KILKA RAZY skończył i nie wiedział, że po ślubie mogą być dzieci? :shock:
:paddotylu: *osłabiona pada i udaje się w stronę domu* :paddotylu:

Trzykrotka - Czw 28 Maj, 2009 19:07

BeeMeR napisał/a:
A tak w ogóle to on medycynę KILKA RAZY skończył i nie wiedział, że po ślubie mogą być dzieci? :shock:
:paddotylu: *osłabiona pada i udaje się w stronę domu* :paddotylu:


Szkoda, ze Wy już obejrzałyście. Ta wampirza medycyna jest lepsza od indyjskiej!
Nie ma to jak zachęcić odpowiednio nastolatkę do prokreacji (w przyszłości oczywiście). Wizja ciąży, w której dziecko (poczętę z ukochanym) łamie ci kręgosłup, żebra i w ogóle jest niezwykle, wprost nie do odparcia pociągająca :obrzydzenie: .
Ja też już chyba zmurszałam.

Gunia - Czw 28 Maj, 2009 19:54

Aneby - podziwiam Cię. :lol: Ja przejrzałam tę książkę, na oślep przeczytałam parę stron i nie mogłam znieść więcej, bo po 3749374065 powtórzeniu słowa "idealny" w różnych wariantach w stosunku do coraz bardziej abstrakcyjnych elementów fizjonomii i osobowości Edzia to już nawet przestało być zabawne. :lol: Jak zaczął coś mówić perfekcyjnie wyraźnie przez zaciśnięte zęby, to prawie zemdlałam. :paddotylu:
Alicja - Czw 28 Maj, 2009 20:07

tyle na temat Zmierzchu :shock:
wiem że nikt mnie nie zlinczuje więc moge napisać, że mnie się całkiem sympatycznie oglądało film. Jak dopiero sfilmowano jeden tom :mrgreen: więc nie ma tam nic o Nessie. Przynajmnie o 1 w nocy nie musiałam wysilać się na myślenie - co reżyser miał na myśli. :-P Problemów prawdziwych i urojonych oraz dramatów ma dosyć w pracy :wink:

Admete - Czw 28 Maj, 2009 20:10

Ja nie potrzebuję dramatów, ale jakaś akcja by się przydała, przynajmniej w filmie. Natomiast ze względu na moją pracę mam uczulenie na nastolatki ;-)
Anonymous - Czw 28 Maj, 2009 20:12

a ja klnąc na głupotę Belli oszczędziłam sobie nerwów na realne nastolatki
Alicja - Czw 28 Maj, 2009 20:17

Admete napisał/a:
Natomiast ze względu na moja pracę mam uczulenie na nastolatki


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Trzykrotka - Czw 28 Maj, 2009 20:20

lady_kasiek napisał/a:
a ja klnąc na głupotę Belli oszczędziłam sobie nerwów na realne nastolatki

A właśnie, właśnie, miałam się skonsultować ze znającymi lepiej temat (bo ja przeczytałam kilka rozdziałów i dalej nie dałam rady. Co mianowicie nieludzko pięknego perfekcyjnego Edzia, żyjącego już setki lat, dziewica co prawda, ale jednak leciwego, skłoniło do zakochania się w Belli, niemal od pierwszego wejrzenia? Czym go tak zwaliła z nóg? Ona była tak totalnie nudna, nijaka, męcząca, bezbarwna... Czy to jakoś było wytłumaczone?

Anonymous - Czw 28 Maj, 2009 20:21

Trzykrotka napisał/a:
Czy to jakoś było wytłumaczone?

zaintrygowała go. nie mógł jej czytać w myślach i zapach!! Go pociągał....

Sofijufka - Czw 28 Maj, 2009 20:22

no i może instynkt opiekuńczy w nim budziła.... taka niezdarna...
Alicja - Czw 28 Maj, 2009 20:23

no i lubił patrzeć na nią gdy śpi
Trzykrotka - Czw 28 Maj, 2009 20:23

lady_kasiek napisał/a:
nie mógł jej czytać w myślach i zapach!! Go pociągał....


A ... to rozumiem, tajemnica go przyciągała. To się trzyma kupy. Rozumiem jego rozczarowanie, kiedy się przekonał, że nie mógł czytać w jej myślach, bo nie było w czym :confused3:

aneby - Czw 28 Maj, 2009 20:41

Trzykrotka napisał/a:
nie mógł czytać w jej myślach, bo nie było w czym


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Ostatnio nie mam szczęścia do czytania dobrych książek. Jedna więcej mi nie zaszkodzi (chyba, że spowoduje odruch wymiotny :wink: )



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group