Seriale - Dramy, czyli urok Azji
BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 11:47
Odnośnie Spocka - ten gość:
bardzo mi się kojarzy ze Spockiem ze Star Treka:
W sumie to wcale nie jestem pewna, czy w "miłości milionera" był ten sam co w CH, ale też wyglądał jak ufok
Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 12:01
Rzeczywiście, Spock jak żywy Wiedziałam, że mi się ten kolega zza biurka z kims kojarzy
Nie będę, póki Agn nie obejrzy, analizować detali 4 odcinka, powiem tylko, że Tan jest w nim ładną mieszaniną rzeczy smutnych i godnych współczucia (jak on żuje kanapkę na schodach, jakby mu nawet jedzenie ością w gardle stało) i nieładnych, albo przykrych. Rachel jest wstrętna, ale w scenie na lotnisku byłam w stanie jej współczuć.
BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 12:20
Analizuj jak masz czas i wenę (bo niestety się zapomina) - najwyżej wrzuć w spoiler
Rachel jest doskonałym produktem swojej matki - sama poniżana i pomiatana potrafi tylko to względem innych - narzeczony też jej nie nastawia pozytywnie - inna sprawa, że taki niechciany układ-narzeczeństwo to doskonały punkt wyjścia do późniejszego szukania konkubin
W sumie w Heirs każdy bogaty dzieciak jest w jakiś sposób "biedny", najczęściej upośledzony rodzinnie rzecz jasna - a to sprawa znana z innych produkcji.
No i oczywiście Kopciuszek- Śpiąca Królewna właściwie będzie pokazywał bogaczom, zwłaszcza takim dwóm młodzieńcom zapewne, świat od innej strony.
Nihil novi - ale chętnie to zobaczę w tej wersji
Acha - podoba mi się jedna sprawa jeszcze - że w relacji Tan-Won nie narzucono wyłącznie nienawiści i rywalizacji (to już pewnie zostawiono dla Tana i Young Do), ale kryje się tam znacznie więcej - ciekawa jestem rozwinięcia tego wątku.
Bo Na czy jak jej tam - jeśli naprawdę oczekiwała miłości i/lub wyznań od 14-15 latka to gratuluję fantazji.... Prędzej bym oczekiwała, że był po prostu ciekawy, a ona mu się podobała - brzydka nie jest.
Agn - Pią 18 Paź, 2013 12:50
Czekam, aż się zrobi pranie i pognam do Anaru, tymczasem podziwiam odcinek numer 4. Tan powolutku dojrzewa do powrotu. Jeszcze nie wie, że decyzja o jego powrocie już została podjęta - jeśli brat tego nie zrobi, zrobi to ojciec (w jakimś dziwnym przypływie ojcowskiej czułości).
Rozwaliło mnie, że pan domu i jego kochanka śpią w jednej sypialni... ale na osobnych łóżkach. Do licha, przecież do kochanka! Jeśli to ona tam śpi, a nie żona, to... osobne łóżka?!
WEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TAN PODJĄŁ MĘSKĄ DECYZJĘ I WRACA!!! Och, cieszy się serce moje!
Wrócił! Naprawdę wrócił! I grzybuś mu się zwichrował! Za to płaszcz ma taki, że...
No dobra, odwiedził swojego braciszka... męczy mnie, że nie wiemy jeszcze, jakie jest źródło konfliktu. Brat go najzwyczajniej nienawidzi. Może mu dziewczynę gwizdnął albo co?
Jesteśmy w domu... Ojjjj, nie spodobało się, że Tan się w szkole obijał. Za to wziął ze sobą dream catchera! Rany, ale go wzięło...
Biedak je sobie bogobojnie śniadanie, aż tu muzyka z horroru leci! Co za mina!!!
Tak mi się przypomniało, że Kopciuszek i Zły Wilk, czyli Eun Sang (BeeMeRku - Eun - czyli to co zapamiętałaś - Sang - jak "zaśpiewała", może tak będzie ci łatwiej zapamiętać jej imię) już się raz widzieli, ale bardzo przelotnie. W pierwszym odcinku - on podziwiał zrobiony motor, ona przyniosła kurczaka ekipie.
Fajna taka zaspana i nieprzytomna (dobra, nie pojęłam, dlaczego musiała wyjść z domu o tej porze, muszę jeszcze raz obejrzeć ten odcinek ) łazi po mieście i na nic nie reaguje, zabawna jest. W tle tak przy okazji leci bardzo sympatyczna piosenka, podoba mi się.
Aaaach, to mijanie Kim Tana i Eun Sang przypomina mi momentami francuski Apartament. Mnie się to podoba, to bardzo filmowe i nierealne, ale wiadomo, że pod widza - są obok siebie i o tym nie wiedzą.
O nie, jakieś koszmarniaste dzieciaki się drą, a potem wyją. Aaaaaaaaaa!!! Ratunkuuuu!!!
Nareszcie... rany, jakie cudne ujęcie, jak Tan rozsuwa drzwi i widzi Eun Sang.
Zapowiedź kolejnego odcinka wygląda soczyście. Jak tu wytrzymać cały tydzień?!
Kocham tę dramę, jest cudowna.
Aaaaaaaaaaa, pralka mi wiruje!!!
Agn - Pią 18 Paź, 2013 12:53
| BeeMeR napisał/a: | Bo Na czy jak jej tam - jeśli naprawdę oczekiwała miłości i/lub wyznań od 14-15 latka to gratuluję fantazji.... Prędzej bym oczekiwała, że był po prostu ciekawy, a ona mu się podobała - brzydka nie jest. |
Basiu, ale ty nie masz 14-15 lat. Nastolatki są romantyczne, podatne na wyobrażenie o deklaracjach nieokiełznanego uczucia i są tego spragnione. Z czasem im to mija, dochodzi do tego więcej rozsądku, ale oczekiwanie, że facet będzie im deklarował miłość jest całkiem naturalne. Ja miałam lat 13 i marzyła mi się miłość nie z tego świata, cóż poradzić. Pamiętajmy, że jednym z ostatnich wielkich hitów książkowych była właśnie taka nieziemska miłość. Zgadnij dlaczego tak się to nastolatkom podobało.
Dobra, wieszam pranie i spadam.
BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 13:15
| Agn napisał/a: | | Basiu, ale ty nie masz 14-15 lat | Pod tym kątem nigdy nie miałam (I mieć już nie będę )
Pod tym kątem to ja bardziej przypominałam Jan Di z początkowych odcinków BBF ("nie zbliżaj się bo dostaniesz w ryj, na pewno sobie ze mnie jaja robisz"), tylko w realnym życiu mało kto ma wytrzymałość i zdecydowanie GJP, jeśli ktokolwiek
Nawiasem, chyba dawno nie wspominałam, że uwielbiam tą postać, nie?
O ile GJD mnie strasznie irytuje, to GJP pokochałam od pierwszego wejścia F4 kupił mnie już pierwszym pogardliwym spojrzeniem na otaczający go plebs i dalej było już tylko lepiej, zwłaszcza że postać pięknie ewoluuje w trakcie
Rozważam skrzywdzenie mojej siostry tą dramą, bo już pytała wstępnie, co jej następnego będę polecała - skoro lubi się odmóżdżać horrorami i innymi filmami nieszczególnie mądrymi, to czemu nie BBF
No, ale to jeszcze hohoho zanim skończy Faith
| Agn napisał/a: | Za to wziął ze sobą dream catchera! Rany, ale go wzięło... | Ależ od początku było wiadomo, że po to go dostał, by w pewnym momencie ostał mu się jako jedyna (lub niemal jedyna - bo skarpetki już stracił, a kartki nie znalazł) pamiątka po Eun Sang
(na chwilę obecną pamiętam, za chwilę pewnie nie będę pewna czy to Eun Soo, Eun Sun itd)
Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 13:37
Eun Soon to z Faith (a może Soo... )
Skarpetki w zajączki są w ogóle rozczulające -jak on na nie patrzył, jak sobie wisiały na klamce
Jeżeli 18-letni dzieciak ma w ogóle jakieś ludzkie uczucia, to to natychmiastowe zakochanie się Tana w Eun Sang jest wypadkową... Boszszsz... jak można trzymać dzieciaka w takiej lodówce uczuciowej? Ojciec nigdy nie przytulił go w dzieciństwie, a teraz ogląda sobie paznokcie, kiedy syn wchodzi do pokoju. Brat - osoba, którą kocham najbardziej na świecie go odpycha po prostu buldożerem, nawet nie chce z nim mieszkać pod jednym dachem. Matka się cieszy, ale wiadomo, że za tym kryje się interes dynastyczny. Co się dziwić, że chłopak lgnie do pierwszej (ładnej i mówiącej w jego języku) ciepłej, rodzinnej osoby, która wpada mu w ręce?
Ciekawa jestem, jak będzie objawiało się uczucie Young Do? Na razie po prostu wpatrywał się w śpiącą Eun Sang jak w jakiś ciekawy okaz. Ale odzywka do kumpla była świetna
- Coś ci się stało?
- W serce.
I spojrzenie za odchodzącą panną.
Fakt, widzieli się już wcześniej i chyba on już wtedy zwrócił na nią uwagę. Pokazała kawał charakteru.
Basiu, zapisuję się z tobą do fanklubu GJP - pokochałam go od sceny, w której pana na glebę po oberwaniu glanem w łeb i ma taką rozkosznie zdumioną minę. LMH dał mu kawał własnej charyzmy. Wyobraźcie sobie dwóch Księciuniów plus jedną Jan Di
Jezusicku, Ania i BBF?
BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 13:58
| Trzykrotka napisał/a: | | Co się dziwić, że chłopak lgnie do pierwszej (ładnej i mówiącej w jego języku) ciepłej, rodzinnej osoby, która wpada mu w ręce? | Ona też go trochę zlewa, jak wiadrem zimnej wody - nie powie imienia, nie zapyta o nie, nie da numeru komórki, nie dodzwoni itd. - ale też trochę poflirtuje, pożartuje - zresztą jestem przekonana, że pozwoliła sobie na tą wymianę postów wierząc, że gość został bezpiecznie daleko w słonecznej Kalifornii (obyśmy już nigdy nie oglądali blond kolesia )
Rachel będzie wniebowzięta gdy odkryje, że mieszkają razem
| Cytat: | Jezusicku, Ania i BBF? | no co, koszmarki różne ogląda, to BBF nie może?
| Trzykrotka napisał/a: | Eun Soon to z Faith | no widzicie, mnie się przy takich imionach wszystko myrda
Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 14:41
| BeeMeR napisał/a: |
| Cytat: | Jezusicku, Ania i BBF? | no co, koszmarki różne ogląda, to BBF nie może? |
Może! I niech komentuje
BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 15:03
| Agn napisał/a: | męczy mnie, że nie wiemy jeszcze, jakie jest źródło konfliktu. Brat go najzwyczajniej nienawidzi. Może mu dziewczynę gwizdnął albo co? | Że niby Bo Na?
Weź nawet nie żartuj Już wystarczy tych zawiłości związkowych, błagam
| Trzykrotka napisał/a: | | to natychmiastowe zakochanie się Tana w Eun Sang jest wypadkową... | No i jeszcze gdy ja widzi po raz pierwszy właśnie użala się nad sobą w pamiętniczku - a tu śliczna rodaczka w jeszcze żałośniejszym położeniu - jak tu się nie zainteresować? A potem już potoczyło się samo.
Acha, zauważyłyście, że w 3 odcinkach na 4 Tan ogłaszał, że idzie wziąć prysznic? Czyścioch jeden
Agn - Sob 19 Paź, 2013 04:41
| BeeMeR napisał/a: | Pod tym kątem nigdy nie miałam (I mieć już nie będę ) |
Ja natomiast jak patrzę na nastolatki, to widzę właśnie takie coś. To w sumie jedyny chyba czas, gdy człowiek mógłby myśleć o takiej doskonałej nieskończonej miłości, potem wkracza życie.
| BeeMeR napisał/a: | GJP pokochałam od pierwszego wejścia F4 kupił mnie już pierwszym pogardliwym spojrzeniem na otaczający go plebs i dalej było już tylko lepiej, zwłaszcza że postać pięknie ewoluuje w trakcie |
Ja nie miałam złudzeń, że tego bohatera należy lubić, bo jest bohaterem głównym. Ale pierwszy odcinek nie nastrajał optymistycznie - facet miał tylko "wejścia" w zasadzie i nic więcej nie robił. A potem się okazało, że trzęsie całą szkołą wraz ze swoimi kolegami. A tym sprytniejszy jest, że go jeszcze ta cała szkoła za to wielbi.
A teraz robię czmych-czmych!
Admete - Sob 19 Paź, 2013 09:33
Poległam jednak przy PT. Doszłam do Game Over i potem obejrzałam od razu ostatni odcinek. Nie mam na razie innych koreańskich produkcji, więc wezmę się za fantastykę. W PT podobnie jak w Oh My Lady za dużo obyczaju w obyczaju
BeeMeR - Sob 19 Paź, 2013 10:29
| Agn napisał/a: | Ja nie miałam złudzeń, że tego bohatera należy lubić, bo jest bohaterem głównym. Ale pierwszy odcinek nie nastrajał optymistycznie - facet miał tylko "wejścia" w zasadzie i nic więcej nie robił. A potem się okazało, że trzęsie całą szkołą wraz ze swoimi kolegami. A tym sprytniejszy jest, że go jeszcze ta cała szkoła za to wielbi. | Ale to nie całkiem tak - ja go pokochałam już od wejścia jako postać, nie od razu jako bohatera w późniejszym czasie pozytywnego - podobnie jak spodobali mi się od początku np. mamuśka GJP (ku Twojej zgrozie ), tatuś CH czy ekscelencja Gi Cheol w Faith -
| Admete napisał/a: | | Poległam jednak przy PT. Doszłam do Game Over i potem obejrzałam od razu ostatni odcinek. | Dobry sposób - tak sobie myślałam, że dramatozy po game over to zupełnie nie dla Ciebie
Aragonte - Sob 19 Paź, 2013 11:37
BeeMeR - też polubiłam te postacie, ale jako postacie w dramie, a nie ludzi z krwi i kości (miałam tak z Alexem z Greys Anatomy).
| Admete napisał/a: | Poległam jednak przy PT. Doszłam do Game Over i potem obejrzałam od razu ostatni odcinek. Nie mam na razie innych koreańskich produkcji, więc wezmę się za fantastykę. W PT podobnie jak w Oh My Lady za dużo obyczaju w obyczaju |
To przy KSS i Secret Garden też możesz polec, niestety Za dużo w nich romansu i obyczaju.
Trzykrotka - Sob 19 Paź, 2013 12:11
Ja się póki co czuję w świecie dram jak dziecko w sklepie z cukierkami Strasznie się cieszę na oglądanie jeszcze tego, co mam w zapasie, ale już zaczynam buszować w poszukiwaniu nowych smaków. Dobrze, że Heirs oglądamy na bieżąco, bo podejrzewam, że chodziłabym do tyłu z niewyspania mając całość do dyspozycji.
A wczoraj po nieudanej próbie obejrzenia teluga (okropny ) zapuściałm sobie Blind. To nie drama, tylko film, z 2011 roku. W rolach głównych Kim Ha Neul (grała Nauczycielkę Yi Soo w AGD) i Yoo Seug Ko, prawdziwe odkrycie dla mnie. Te chłopaczek jest z rocznika 1993, a na koncie ma tyle dram i filmów, że na pewno był aktorem dziecięcym. Gosia, która rekomendowała mi film, zachwycała się nim w dramie Wojownik Baeg Dong Su . I rzeczywiście - chłopak jest jak żywe srebro. Warto będzie śledzić jego dramowe losy.
Film opowiada o adeptce szkoły policyjnej, wychowance sierocińca, Soo Ah. Dziewczyna w wypadku traci wzrok, a przy okazji doprowadza do śmierci młodszego brata - czyli innego wychowanka sierocińca. Po trzech latach potrafi jako tako żyć samodzielnie, z psem - przewodnikiem jako jedynym towarzystwem. Mimo, że jest bardzo zdolna i że ślepota nie odebrała jej zdolności dedukcji, a wręcz wyostrzyła zmysły, policja odmawia zatrudnienia jej. Władze nie chcą przyjąć osoby, która trzy lata wcześniej bez pozwolenia zabrała kajdanki i służbowe auto.
Soo Ah może popadłaby w depresję, gdyby nie to, że staje się celem seryjnego gwałciciela i mordercy kobiet. W walce z nim pomagają jej policjant przydzielony do sprawy i młody chłopaczek, który jako jedyny wdział napastnika - Ki Sub.
Bardzo fajnie się ten film ogląda. Napięcia jest sporo, sporo ciekawych rozwiązań. Dużo też krwi i mocnych scen - polecam, choćby dla obejrzenia gry Seug Ko.
Trzykrotka - Nie 20 Paź, 2013 13:01
Wszystkie chwile weekendu nie poświęcone domowi, kotu i ślicznej pogodzie spędzamy z Gosia przy Gu Family Book, z której zdam długą relację. Ten Jin Hyuk, ludzie! Do schrupania
A póki co dwa cytaty z komentarzy do Heirs. Jednak BBF to drama o wielkiej potędze. Ktoś napisak, ze Young Do jest jak Gu Jun Pyo, a Tan jak Ji Hoo. 'Tym razem Ji Hoo dostanie dziewczynę'
Drugi: 'Na widok niebieskiego płaszcza w którym Tan przyleciał z USA zaczęłam śpiewać Almost paradise'
zooshe - Nie 20 Paź, 2013 15:35
| Trzykrotka napisał/a: | Ktoś napisak, ze Young Do jest jak Gu Jun Pyo, a Tan jak Ji Hoo. 'Tym razem Ji Hoo dostanie dziewczynę' |
Stanowczo protestuję przed takimi porównaniami.
Tymczasem kontynuuję CH. Podziwiając piękne oczy Yoon Sung.
Agn - Nie 20 Paź, 2013 16:19
Tan jak Ji Hoo?! Blasphemy!!! Gdzie on ma, przepraszam, jedna mine cierpiacego na obstrukcje szczura? Poza tym podobienstwa nie widze. Ji Hoo szwendal sie bez sensu po krzakach ze skrzypka/mi i odgrywal emo. Tan dobrze wie, co robi w USA i choc wyglada na smutnego, to jednak ma diabla za skora i refleks do dowcipnych dialogow.
Skad te komentarze? Z dra/ma beans? Oj, zabraklo dziewczynom ikry...
Gdzie ta sroda??? Chce juz kolejny odcinek...
zooshe - Nie 20 Paź, 2013 17:41
Chińczycy planują remake City Huntera. Akcja będzie się działa na poczatku XX w. a w rolę główna wcieli się niejaki Jimmy Lin.
Powalający
A tak prezentuje się plakat
http://www.sinaimg.cn/dy/...6857_820676.jpg
Agn - Nie 20 Paź, 2013 19:25
Erm... Znaczy sie ja pewnie tak czy siak z ciekawosci obejrze ten film, ale do zachwytu mi daleko.. Facet wyglada... Yyyy... Pociesznie. A na ostatniej focie jakby mial grac w Star Wars.
Zooshe, jak tam cudne oczy Yun Sunga? Tak piekne jak twierdze, czy jeszcze piekniejsze?
Ja jeszcze jade do Wroclawia, poglebiajac plaskodupie (pardon my french). Nie mam ze soba CH,a czulam,ze trzeba bylo go ze soba zabrac. To nie - zignorowalam przeczucie. Jemiol-Agn.
Chcialam rzec, ze po pierwsze Aragonte sie nie buntpwala jakos szczegolnie przed seansem Heirs, wiec zostala juz solidnie owa drama ukrzywdzona buahaha!
Po drugie jedzenie, ktore tworzy Zooshe, zasluguje na peany pochwalne. Rany, objadlam sie jak hobbit na imprezie urodzinowej u Bilba. Jakie sniadanie... Jakie obiadki.... I placek z kimchi na kolacje! Mlllllask!
Inna sprawa, ze jabluszka w polfrancuskim ciescie roboty Aragonte to temat godzien doktoratu albo chociaz konkretnych pochwal.
Coraz mi glupiej, ze majac tak uzdolnione towarzystwo sama tylko herbate ze szczura potrafie uczynic. Chyba mus mnie sie bardziej zaprzyjaznic ze sztuka kulinarna.
No i nocne ogladanie najwazniejszych scen z CH... poranne zreszta tez. Normalnie orgiazmicznie bylo.
Dziekuje za ten weekend, dziewczyny!
Trzykrotka - Nie 20 Paź, 2013 19:41
| Agn napisał/a: | E
No i nocne ogladanie najwazniejszych scen z CH... poranne zreszta tez. Normalnie orgiazmicznie bylo.
|
Oj, nasze dawne bollywoodzkie zloty mi się przypominają. Ech... piękne czasy.
| Agn napisał/a: |
Skad te komentarze? Z dra/ma beans? Oj, zabraklo dziewczynom ikry...
|
Z dramabeans, ale proszę dziewczyn nie postopnować. To były komentarze, czyli to, co inni napisali pod ich omówieniem odcinka nr 4. Lubię je czytać, jeśli mam czas, bo tam bywają ciekawe spostrzeżenia, prócz zwyczajowych podziękowań za streszczenie.
Agn - Nie 20 Paź, 2013 19:55
Aaaa no to zwracam fasolkom honor. Nie ich wina, co wypisuja komentatorzy.
Rany, jeszcze 2 godziny jazdy. Moj tyyyyyleeeeeek! Chyba wlacze po raz stutysieczny Heirs na pocieche. Jeszcze 2 godziny jazdy...
zooshe - Nie 20 Paź, 2013 20:53
| Agn napisał/a: | | Erm... Znaczy sie ja pewnie tak czy siak z ciekawosci obejrze ten film, ale do zachwytu mi daleko.. Facet wyglada... Yyyy... Pociesznie. A na ostatniej focie jakby mial grac w Star Wars. |
Rozumiem, że poświęcisz się dla ogółu i opowiesz nam wrażenia.
| Agn napisał/a: | | Zooshe, jak tam cudne oczy Yun Sunga? Tak piekne jak twierdze, czy jeszcze piekniejsze? |
Pięknieją ze sceny na scenę, zwłaszcza jak ma w nich łzy.
Właśnie prokurator zastawił na Yoon Sung pułapkę w kościele, z której zręcznie się wywinął.
| Agn napisał/a: | | To nie - zignorowalam przeczucie. Jemiol-Agn. |
Trzeba się słuchać wewnętrznego głosu.
| Agn napisał/a: | Chcialam rzec, ze po pierwsze Aragonte sie nie buntpwala jakos szczegolnie przed seansem Heirs, wiec zostala juz solidnie owa drama ukrzywdzona buahaha! | A jak myślisz dlaczego uciekła wcześniej.
Na pewno trzeba będzie kiedyś to powtórzyć.
| Agn napisał/a: | | Po drugie jedzenie, ktore tworzy Zooshe, zasluguje na peany pochwalne. Rany, objadlam sie jak hobbit na imprezie urodzinowej u Bilba. Jakie sniadanie... Jakie obiadki.... I placek z kimchi na kolacje! Mlllllask! |
Rozumiem że nie odczułaś jeszcze skutków ubocznych mojego jedzenia.
| Agn napisał/a: | | Inna sprawa, ze jabluszka w polfrancuskim ciescie roboty Aragonte to temat godzien doktoratu albo chociaz kochwal. |
Były naprawdę pyszne.
To ja skorzystam z okazji aby trochę hajpować dramę Mary Stayed Out All Night aka Mary my Mary. Aragonte już zaczęłam zawracać tym głowę, może kiedyś uda mi się przekonać Agn.
Nie jestem dobra w pisaniu recenzji więc zacytuję za stronka http://dit-drama.pl
"Wi Mae Ri jest biedną dziewczyną, której ojciec – Wi Dae Han, tonie w długach i dlatego oboje zmuszeni są do ciągłego ukrywania się przed inkasentami należności. W dodatku pewnego dnia Mae Ri potrąca autem chłopaka i w obawie przed zgłoszeniem wypadku na policję, postanawia uzyskać od niego podpis, który poświadczyłby jej niewinność. Jednak próba zdobycia zaświadczenia rozpoczyna znajomość dziewczyny z Kang Mu Kyul’em, który okazuje się być muzykiem rockowym. W tym samym czasie, ojciec Mae Ri natrafia na bogatego przyjaciela sprzed lat, który natychmiast spłaca jego długi, ale niebezinteresownie. W zamian za pomoc, wybawca chciałby zobaczyć swojego syna Kim Jung In’a oraz córkę Dea Han’a na ślubnym kobiercu. Niewyobrażająca sobie małżeństwa dziewczyna, w odwecie wymyśla fałszywy ślub z Mu Kyul’em i wysyła ojcu zdjęcia z udawanego wesela, lecz swaci uważając zaślubiny za błąd młodości, stwierdzają, że nie jest jeszcze za późno na unieważnienie rzekomego związku i dają Mae Ri 100 dni na poznanie Kim Jung In’a i podjęcie decyzji – czy chce być z nim czy ze swoim „mężem” muzykiem…"
Drama jest z gatunku tych bardziej infantylnych i często ociera się o całkowity brak logiki, ale i tak to jedna z lepszych guilty pleasure jakie widziałam. Doskonała na poprawę humoru, którego w dramie nie brakuje.
Sami aktorzy bardzo dobrze dobrani. W roli przystojnego, bogatego i idealnego pod każdym względem kandydata na męża pan, którym wcześniej się już zachwycałam Jae-wook Kim czyli "sexy kości policzkowe"
W roli udawanego męża (Jang Geun Suk), nieodpowiedzialny, niepotrafiący stworzyć stałego związku, biedy i bezdomny muzyk rockowy (+ 1000 do zajebistości) innymi słowy koszmar senny wszystkich ojców córek na całym świecie.
No i jeszcze bohaterka Mae Ri w skrócie Mary, słodka niewinna dziewuszka która nigdy nawet się nie całowała i ogólnie można by ją od razu znienawidzić gdyby nie to, że pomimo całej swojej łagodności i potulności jak chce potrafi się zbuntować ojcu. A sceny w których przesadnie udaje swoją miłość do Mu Kyul, a on traktuje ją jak natrętna muchę są przezabawne.
Agn - Nie 20 Paź, 2013 23:42
| zooshe napisał/a: | | Rozumiem, że poświęcisz się dla ogółu i opowiesz nam wrażenia. |
Zapewne.
| Cytat: | Pięknieją ze sceny na scenę, zwłaszcza jak ma w nich łzy. |
I niemożliwe stało się prawdą...
| zooshe napisał/a: | A jak myślisz dlaczego uciekła wcześniej. |
Faktycznie, podejrzanie szybko się zmyła.
| zooshe napisał/a: | | Rozumiem że nie odczułaś jeszcze skutków ubocznych mojego jedzenia. |
A przewidujesz jakieś? No chyba że skutkiem ubocznym jest pełny i szczęśliwy brzuch, to wierz mi - odczuwam je w wielkiej obfitości.
| zooshe napisał/a: | | Aragonte już zaczęłam zawracać tym głowę, może kiedyś uda mi się przekonać Agn. |
Ja to kiedyś obejrzę, obiecuję. Tylko nabiorę apetytu.
Aragonte - Pon 21 Paź, 2013 00:54
| Agn napisał/a: | | zooshe napisał/a: | A jak myślisz dlaczego uciekła wcześniej. |
Faktycznie, podejrzanie szybko się zmyła. |
Zmyła się, żeby nie psuć nikomu humoru. Nie jestem w najlepszej formie, nie byłam w ogóle pewna, czy dotrę na to spotkanie.
Zooshe, pyszności przyrządziłaś
Idę przerabiać swoje kimchi
Agn - super Cię było widzieć
Dziękuję Wam obu za spotkanie
|
|
|