To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

Anonymous - Wto 28 Gru, 2010 12:30

Czyli żył jak dziewica konsekrowana? Tylko bez konsekracji?
jeny myślałam, ze ja jestem idealistką...
Statystycznie i t e o r e t y c z n i e są takie niewielkie szanse. :mrgreen:

Anonymous - Wto 28 Gru, 2010 13:12

Hanula napisał/a:
Tylko, że mnie Wasze argumenty też nie przekonują :( To, że jakieś zjawisko występowało jak np. korzystanie domów uciech wcale nie dowodzi, że John z nich korzystał. Nie sądzę, że mógł być tak dwulicowy, aby za dnia być prawym człowiekiem z zasadami a wieczorami biegać do tych przybytków


No wiec wlasnie to, o czym pisalysmy: Nie, bo nie. :rotfl:

spin_girl - Wto 28 Gru, 2010 14:20

I znowu to demonizowanie seksu...można być jednocześnie prawym człowiekiem i uprawiać seks, prawda? Mam nadzieję, że tak, bo inaczej wszyscy równo będziemy się smażyć w piekle...

Doszłyśmy już dawno do wniosku, że nie koniecznie musiał biegać do burdelu, mógł się zabawiać z chętnymi ekspedientkami, czy jakąś ciepłą wdówką, w każdych czasach bywały panny nieco brdziej rozluźnione moralnie, które dobrą zabawę przedkładały nad czystość w noc poślubną. Tylko najwyższe klasy tak tego pilnowały a Jasiek do najwyższych nie należał i myślę, że na etapie swojej kariery sklepowej mógł się z jakimiś przedstawicielami tych luźniejszych niższych klas zadawać.

A nawet jeśli budel, to cóż z tego? Pamiętajmy, że w XIX wieku coś takiego, jak opieka społeczna, zasiłki i podnoszenie kwalifikacji nie istniało, a tym bardziej równouprawnienie w zatrudnieniu w zwiążku z tym część kobiet miała do wyboru albo uprawiać nierząd, albo umrzeć śmiercią głodową i prostytucja była uważana za normalny zawód. Sądzę, że większość mężczyzn widziała wizyty u prostytutek jako normalny system usług i nie odbierała tego w kategoriach dramatu i upokorzenia, same protytutki też robiły się po jakimś czasie bardziej gruboskórne i widziały w tym po prostu pracę. Seks był potrzebą, która musiała zostać zaspokojona, przed ślubem nie można go było uprawiać z ukochaną kobietą, zostawały więc usługi profesjonalistek. To w dzisiejszych czasach wydźwięk prostytucji jest inny, bo istnieje tysiąc innych sposobów zarówno na zarabianie pieniędzy, jak i na rozładowanie napięcia seksualnego, więc prostytutki to faktycznie ofiary, a ich klienci- zboczeńcy. W XIX wieku było jednak nieco inaczej...

Anonymous - Wto 28 Gru, 2010 14:26

spin_girl napisał/a:
Mam nadzieję, że tak, bo inaczej wszyscy równo będziemy się smażyć w piekle...

Kto będzie ten będzie, ja będę dziewicą konsekrowaną i będę nad Wami fruwać w glorii :P

Ja wiem, że co zwiemy różą pod inną nazwą równie pięknie by pachniało. Burdel ma pejoratywny wydźwięk. I rozumiem, że zestawienie takiego cudu jakim jest Jaś z tak brzydkim fonetycznie słowem może nie być mile widziane.

Ale drogie Damy od Dziewictwa. Jas mimo wszystko był czlowiekiem, zapewne miewał kaca, podlegał prawo natury, fizjologii i to nie umniejsza jego wspaniałości.

Alicja - Wto 28 Gru, 2010 15:38

spin_girl napisał/a:
...można być jednocześnie prawym człowiekiem i uprawiać seks, prawda

och, mam taką nadzieję :mrgreen:

argument, że był zbyt zapracowany by myślec o "tych sprawach" ? żaden mężczyzna nie jest AŻ TAK zapracowany by nie myśleć o seksie. Są tak skonstruowani przez biologię. Nam, kobietom fizjologia sprawia mniej kłopotów w tym zakresie niż mężczyznom. Wystarczy, że sie rano obudzą i coś im przypomina że są mężczyznami :wink: Tu się nie da nie myśleć.


Poza tym dlaczego od razu domy uciech? wystarczył jeden mały raz :mrgreen: spinka pisze o wdówkach, ekspedientkach, ale nawet panny z tzw. dobrego domy pozwałały sobie czasami na więcej niż przypadkowy całus w chaszczach. Nie bez powodu istniały specjalne pzowolenia na ślub :roll:

Tamara - Wto 28 Gru, 2010 19:19

Drogie panie , to co powiem , zabrzmi obrazoburczo , ale jest niestety prawdą : nawet osoby konsekrowane pozwalają sobie na seks - fakt pozostaje faktem . Zatem wymaganie od całkowicie świeckiego mężczyzny czegoś , czego nie są w stanie przestrzegać nawet ci , co ze względu na przekonania ślubowali czystość - no ja przepraszam , ale to już szczyt braku logiki i poczucia rzeczywistości :roll:
nicol81 - Wto 28 Gru, 2010 21:03

spin_girl napisał/a:
Statystycznie i t e o r e t y c z n i e są takie niewielkie szanse.

Niewielkie szanse są, by znalazł sie facet zakładający stołówkę dla pracowników, kupujący filtry do bawełny i studiujący klasycznych filozofów w wolnym czasie :wink:

spin_girl napisał/a:
Tylko najwyższe klasy tak tego pilnowały a Jasiek do najwyższych nie należał

Średnie klasy pilnowały bardziej niż najwyższe (i najniższe). Elitom więej uchodzi, dołom wszystko jedno :roll:

spin_girl napisał/a:
To w dzisiejszych czasach wydźwięk prostytucji jest inny, bo istnieje tysiąc innych sposobów zarówno na zarabianie pieniędzy, jak i na rozładowanie napięcia seksualnego, więc prostytutki to faktycznie ofiary, a ich klienci- zboczeńcy. W XIX wieku było jednak nieco inaczej...

Chyba raczej odwrotnie- jeśli kobieta ma tysiąc innych sposobów na zarobek, a wybiera ten, to nie jest ofiarą (wiele nadal zresztą nie ma)
Dla Dickensa prostytutki były ofiarami zboczeńców...

Alicja napisał/a:
nawet panny z tzw. dobrego domy pozwałały sobie czasami na więcej niż przypadkowy całus w chaszczach

A od faceta potem oczekiwano, by zachowal się honorowo... :roll:

Alicja napisał/a:
Nie bez powodu istniały specjalne pozwolenia na ślub

Specjalne pozwolenia istniały, by oszczędzić kobiecie wstydu zapowiedzi...

Tamara napisał/a:
Zatem wymaganie od całkowicie świeckiego mężczyzny czegoś , czego nie są w stanie przestrzegać nawet ci , co ze względu na przekonania ślubowali czystość - no ja przepraszam , ale to już szczyt braku logiki i poczucia rzeczywistośc

Nie są w stanie czy nie chcą? :roll:
Brakiem logiki jest wnioskowanie o niemożności pewnego zachowania z faktu, że pewnym jednostkom się to nie udaje.

Tamara - Wto 28 Gru, 2010 21:08

Chcą , ale nie mogą . Popęd jest silniejszy od chęci :roll: To nie są "pewne jednostki" , tylko jednostki , które założyły a priori , że są w stanie panować nad popędem . Jednostki wybrane . Zwykłe nawet nie próbują takich założeń robić . Skoro takim wybranym , namaszczonym , takim co ślubowali na całe życie w majestacie wiary , się nie udaje , to co mówić o zwykłych śmiertelnikach :roll:
A braku logiki nie ma - skoro się nie udaje , znaczy nie można :-P

trifle - Wto 28 Gru, 2010 21:11

Tamara napisał/a:
A braku logiki nie ma - skoro się nie udaje , znaczy nie można


Pardon, ale to jest bez sensu :P

W ogóle ten temat rządzi ;)

nicol81 - Wto 28 Gru, 2010 21:24

Tamara napisał/a:
A braku logiki nie ma - skoro się nie udaje , znaczy nie można

Sorry, ale to bzdura totalna :roll: Zresztą według praw logiki jeden pozytywny przypadek udowadnia możność, a tysiąc negatywnych jej nie zaprzecza. Czyli jeden pozytywny- Kant, czyli CBDU. :banan_Bablu:

Nikt wszak nie twierdzi, że Jasiek mial być dziewicem całe życie- tylko do ślubu. Jak Dawid Copperfield, bohater pisarza bliskiego autorce Jasia.

Anonymous - Wto 28 Gru, 2010 22:00

Judżin(Eugen, vel Euglenowaty), też był bohaterem pisarza bliskiego Gaskell więc może czerpmy z niego przykład?


dziekuje za uwage głupieje :ops1:

Alicja - Śro 29 Gru, 2010 09:39

nicol81 napisał/a:
Nikt wszak nie twierdzi, że Jasiek mial być dziewicem całe życie- tylko do ślubu.


pytanie istotne - dlaczego? dlaczego koniecznie miał być dziewicem do śłubu?

Anonymous - Śro 29 Gru, 2010 10:38

Cytat:
pytanie istotne - dlaczego? dlaczego koniecznie miał być dziewicem do śłubu?

W telenowelach słynne:

Porque?!

kazika - Śro 29 Gru, 2010 19:26

Mój ukochany temat:)

Niestety muszę stwierdzić z przykrością, że Jasiek był dziewicem, bo takiego go namalowała Gaskel:) Gdyby autorka chciała stworzyć mu inny wizerunek to rzuciłaby jakąś wzmianką a takowej niestety ani widu ani słychu w powieści... Ktoś kto tak szczegółowo opisuje postaci pokusiłby się o uwagę typu: kiedyś już był zakochany ale dziewczę umarło... Chodzi mi o to, że Jasiek przed Małgośką nie miał życia, jedynie praca, praca i praca... W opisie jego osoby nie ma wcześniejszego życia uczuciowego bo go nie było:) najwyższy czas zaakceptować ten oczywisty fakt...

Mimo wielkiej miłości do niego muszę to napisać: miał chłopak latka i mieszkał z mamusią:)

:lovera:

stawrogi - Śro 29 Gru, 2010 22:28

:rotfl: Dokładnie:) I w ogóle gdyby nie był to bohater powieściowo-filmowy i nie grał go Richard a spotkałabym go w dzisiejszej rzeczywistości to powiedziałabym dziękuję- bo tych tak bliskich relacji jego z mamusią chyba nie byłabym w stanie przeskoczyć :thud:
Tamara - Czw 30 Gru, 2010 12:25

nicol81 napisał/a:
Tamara napisał/a:
A braku logiki nie ma - skoro się nie udaje , znaczy nie można

Sorry, ale to bzdura totalna :roll: Zresztą według praw logiki jeden pozytywny przypadek udowadnia możność, a tysiąc negatywnych jej nie zaprzecza.

Nie widzę tego jednego pozytywnego przypadku :roll: zresztą prawa logiki niewiele mają wspólnego z ludzkim działaniem i postępowaniem . Jeden przypadek silnego działania niepożądanego po podaniu leku , podanego w dwustu tysiącach dawek nie powoduje , ze lek jest uznany za niebezpieczny i wycofany z użycia ze względu na możliwość działań niepożądanych . Jeden przypadek na tysiąc jest zjawiskiem marginalnym , statystycznie się nie liczącym i mało prawdopodobnym . Zawsze bierze się pod uwagę prawdopodobieństwo , że wystąpi to , co jest najczęstsze .

Zresztą skoro mogą mieć życie erotyczne byty tak fikcyjne jak Severus Snape i elfy :-P to dlaczego nie może mieć Jasiek , hę ? :mrgreen:

Anonymous - Czw 30 Gru, 2010 12:34

Tamara napisał/a:
Zresztą skoro mogą mieć życie erotyczne byty tak fikcyjne jak Severus Snape i elfy

A w czym przepraszam Severus jest gorszy od Jaśka?
No przepraszam bardzo!!

Alicja - Czw 30 Gru, 2010 16:41

kazika napisał/a:
Jasiek był dziewicem, bo takiego go namalowała Gaskel:) Gdyby autorka chciała stworzyć mu inny wizerunek to rzuciłaby jakąś wzmianką


już się rozpędziła, to nie harlequin :wink:

kazika napisał/a:
Ktoś kto tak szczegółowo opisuje postaci pokusiłby się o uwagę typu: kiedyś już był zakochany ale dziewczę umarło...


z tego przecież też nie wynikałoby jakie prowadził życie seksualne

kazika napisał/a:
W opisie jego osoby nie ma wcześniejszego życia uczuciowego bo go nie było:)

nadinterpretacja, powieść skupi się na tym okresie , jaki jest opisany. W drugą stronę można interpretować, że powieści nie zawarto jakie szaleństwa John popełniał w młodości, bo nie ten okres jego żucia opisywała Gaskell i że było tego zbyt wiele by tym pisać :wink:

kazika - Pią 31 Gru, 2010 09:35

Alicjo na tyle stron powieści nie znalazło się jedno zdanie o tym, aby móc mieć jakiekolwiek podejrzenia co do utraty cnotliwości Jasia:)

Cytat:
W drugą stronę można interpretować, że powieści nie zawarto jakie szaleństwa John popełniał w młodości, bo nie ten okres jego żucia opisywała Gaskell i że było tego zbyt wiele by tym pisać :wink:


Gdyby coś takiego było na pewno byśmy zostały poinformowane, przynajmniej jakąś wzmianką:)
:lovera:

Alicja - Pią 31 Gru, 2010 10:23

ja nie mam podejrzeń, ja nawet nie zakładam, że w tym wieku był dziewicem :wink:
Yvain - Pią 31 Gru, 2010 11:30

kazika napisał/a:
poinformowane, przynajmniej jakąś wzmianką:)
:lovera:

Nie bardzo to sobie wyobrażam, zresztą w jakim celu miała by autorka nas o tym informować, cóż takiego doniosłego może być w utracie cnoty przez Jasia, to sytuacja która dotyczy pewnego okresu życia mężczyzny i tyle :mrgreen:

Alicja napisał/a:
ja nawet nie zakładam, że w tym wieku był dziewicem

Też nie mogę tego zrobić, wręcz mam naturalne przeświadczenie, że tak atrakcyjny, temperamentny i seksowny facet dawno już nim nie był :mrgreen:

Anonymous - Pią 31 Gru, 2010 12:00

kazika napisał/a:
. Ktoś kto tak szczegółowo opisuje postaci pokusiłby się o uwagę typu: kiedyś już był zakochany ale dziewczę umarło...


Helloł teraz mowimy o seksie a nie o pierweszj miłości...

Tamara - Pią 31 Gru, 2010 18:26

lady_kasiek napisał/a:
Tamara napisał/a:
Zresztą skoro mogą mieć życie erotyczne byty tak fikcyjne jak Severus Snape i elfy

A w czym przepraszam Severus jest gorszy od Jaśka?
No przepraszam bardzo!!

Absolutnie w niczym :mrgreen: dlatego uważam , że skoro jeden miał , to drugi na pewno też :-P

Tamara - Pią 31 Gru, 2010 18:31

kazika napisał/a:
Alicjo na tyle stron powieści nie znalazło się jedno zdanie o tym, aby móc mieć jakiekolwiek podejrzenia co do utraty cnotliwości Jasia:)

Cytat:
W drugą stronę można interpretować, że powieści nie zawarto jakie szaleństwa John popełniał w młodości, bo nie ten okres jego żucia opisywała Gaskell i że było tego zbyt wiele by tym pisać :wink:


Gdyby coś takiego było na pewno byśmy zostały poinformowane, przynajmniej jakąś wzmianką:)
:lovera:

Nie znalazło się , bo było oczywiste , że mężczyzna w tym wieku , na tym stanowisku i z taką pozycją dziewicą nie był , bo nie mógł :roll: To tak samo , jakby szczegółowo wspominać , że Zbyszko z Bogdańca został pasowany na rycerza , bo inaczej ktoś mógłby pomyśleć , że nie został , bo nic o tym nie ma :-P Jedyny znany mi przykład literacki , gdzie jasno zostało powiedziane iż bohater jest całkowicie czysty i dziewiczo niewinny , to pan Podbipięta :-P i wymagało to bardzo obszernego wykładu i wyjaśnień , dlaczego :-P . Równie dobrze można by sądzić , że Kmicic był dziewicą :rotfl: bo nic na temat jego inicjacji w Potopie nie ma :-P To tak jak z bakteriami - skoro ich nie widać , to nie dowód , ze ich nie ma :mrgreen:

Swoją drogą , ciekawa jestem , jaki jest rozkład opinii o jaśkowym dziewictwie zależnie od stanu cywilnego wypowiadającej się :-P

Sofijufka - Pią 31 Gru, 2010 20:02

ej, ej, Tamaroo, co do Kmicia to było powiedziane, że dziewki czeladne ku rozpuscie ciągali...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group