To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Trzykrotka - Czw 04 Lut, 2010 23:25

No dokładnie! Popłakałam się ze śmiechu :rotfl: :rotfl: :rotfl:
A z drugiego końca - podoba mi się fragment, kiedy Rizvan się modli, a ludzie gapią się i robią zdjęcia.

Admete - Czw 04 Lut, 2010 23:31

Też zwróciłam uwage na ten moment :)
Będe czekała na wasze opinie i recenzje :)

Trzykrotka - Czw 04 Lut, 2010 23:34

Aniu, trzymaj kciuki 8.02 i 9.02, wtedy rusza rezerwacja biletów on-line. O 10.00. Podobno sale kinowe na Khana są ogromne, ale.... Fox już oficjalnie potwierdził, że premiera indyjska będzie 12.02, ale europejskie zaczną się w kwietniu... Do kwietnia to ja moge dostać demencji :mrgreen:
Więc :trzyma_kciuki: za Berlinare.

trifle - Czw 04 Lut, 2010 23:54

Skończyłam oglądanie Kaminey. I sama nie wiem, to zdecydowanie nie jest rodzaj filmów, jakie ja lubię - za dużo tego strzelania, krzyków, zabijania, bicia itp itd. Nawet jak jestem wściekła, to nie czuję potrzeby oglądania takich, pardon le mot, mordowni :mysle: W którymś momencie zresztą pogubiłam się, kto z kim się zadawał, co, komu miał dać :co_stracilam: Ale to nic ;)
Shahid dał radę super, dwie różne postacie w jednym filmie zagrać - :oklaski:

Następne w kolejce: 36 China Town :mysle:

trifle - Czw 04 Lut, 2010 23:56

O, a tutaj kilka zdjęć z Chance Pe Dance. Fajne są ;)
BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 10:32

Tere Mere Beach Main - Salman Khan

Może nie wszystko zrozumiałam, ale na pewno zrozumiałam, że:
A. Salman był uroczym bobaskiem, jak większość małych dzieci :mrgreen:
Widzimy też zdjęcia z młodości i tatę, w młodości i teraz: Salima Khana. Dużo się mówi o Arbaazie, niemal nic o Sohailu :P


B. Dla odmiany teraz ma fatalną fryzurę i wygląda źle: staro i zmęczono :roll: :(


C. Rozmowa jest bardzo serio (nikt nikogo do kąta nie zapędza jak Shahrukh Farah :P ), to partnerska rozmowa przyjaciół :mrgreen: , pełna humoru, (a nie błaznowania, którego nie znoszę) - tak trzymać :mrgreen:

D. Gościem honorowym jest mama Salmana - Salma, przy której Salman ewidentnie kwitnie, i z którą łączy go widoczne piękne, wielkie uczucie - nawet Farah ją pyta, kiedy wreszcie przestanie być - "cyckiem maminym" - i mama rzeczowo odpowiada - "jak się ożeni! Będzie miał wtedy kto o niego dbać". A Salman marudzi, że mam bez przerwy go pyta, "kiedy się wreszcie ożenisz" - wszystkie mamy są najwyraźniej takie same ;)


E: Najpiękniejsze perełki tego show to:

1. Jak Salman ma zagrać z mamą scenkę - i pięknie wyśmiewając scenariusze filmowe biegnie do maminych kolan z okrzykiem: "mamo, mamo, twój 44-letni syn wraca dziś ze szkoły! Zająłem pierwsze miejsce, oto mój dyplom!" a mama: "a zastanawiałam się, gdzieś się podziewał wszystkie te lata" :lol:


2. jak Farah daje Salmanowi do wyboru "tymczasową mamusię" i propozycje to :mrgreen:
- Filmy Maa
- Mallika Sherawat
- Farah ;)
Nikt nie zgadnie, która została wybrana :P


3. Gdy na scenę wbiega 17-letnia panna w rynsztunku bojowym z okrzykiem: "Salman, kocham cię, poślub mnie!" :rotfl: i Salman nagle robi "taaakie oczy" O.O :shock: Najwyraźniej broni swego kawalerskiego stanu i honoru ;) "to słodkie, ale mógłbym być twoim ojcem" :rotfl:


F. A na koniec jest mowa o działalności charytatywnej Salmana, zaproszeni goście opowiadają jak pomogła ich mamie - i otrzymuje ona pokaźny czek od twórców programu.

G. Milczeniem pominę występ z ręcznikiem, na którym następnie zostaje złożony autograf - ale publiczność szaleje z radości :mysle:



Summa summarum: bawiłam się nadspodziewanie dobrze :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 05 Lut, 2010 13:36

BeeMeR napisał/a:
[b]
Widzimy też zdjęcia z młodości i tatę, w młodości i teraz: Salima Khana. Dużo się mówi o Arbaazie, niemal nic o Sohailu :P


Swoją drogą: Arbaaz to przystojna jucha. I na dodatek niezły aktor. Ostatnio widziałam go w Fashion - dobrze zagrana rola śliskiego producenta.

Ale chyba bracia dostali to, co najlepsze - Sohailowi pozostały tylko mięśnie :roll:

BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 13:44

Trzykrotka napisał/a:
Sohailowi pozostały tylko mięśnie :roll:
"Outfit" też jest całkiem niezły, tylko twarz bym podmieniła :P
*jestem złośliwa jędza i dobrze mi z tym :P *

A Arbaaz był po prostu mniam :serduszkate: w filmie z Kajol i Salmanem sprzed lat na oko 10, tylko tytułu nie pomnę :mysle: chyba "Pyaar Kiya to Darna Kya" - rola, jaką lubię: małomówny macho :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 05 Lut, 2010 13:59

BeeMeR napisał/a:
A Arbaaz był po prostu mniam :serduszkate: w filmie z Kajol i Salmanem sprzed lat na oko 10, tylko tytułu nie pomnę :mysle: chyba "Pyaar Kiya to Darna Kya" - rola, jaką lubię: małomówny macho :mrgreen:


:excited: :excited: Chcę! Chcę! :excited: (założyłam plik na to, co chcę, zeby potem nie było szukania w tył w recenzjach :banan_czerwony: )

Arbaaz z Sohailem byli fajni jako kowboje w Jaane Tu...

BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 14:19

No proszę, a pamiętam, że jak napisałam, że Salman w pierwszej piosence jeszcze nie zaczął śpiewać, a już zdarł z siebie koszulkę, to pierwsza się zarzekałaś, że nie chcesz :P

Fortuna kołem się toczy - dla Ciebie odkopałam odpowiednią recenzję :mrgreen:

PYAR KIYA TO DARNA KYA (1998)

:thud:
Występują:
Dharmendra, Kajol, Salman, Arbaaz.

Rzecz zaczyna się pojawieniem wielce knujących złych, a raczej głuptaków (normalnie byłby to poboczny haha-śmieszny wątek ale mam poważne obawy, że nie do końca będzie poboczny :mysle: ) ojca z synem. Synuś ma na imię Balbinder :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: i często rzecze w stylu:
"Dad, roads are bad"
"Dad, let's go back"
"Dad, that saala is bad" - w znanej z Pardes intonacji. :frustracja:

Balbinder, dla przyjaciół Billu, chce się ożenić z Muskaan (Kajol), która wygląda ładnie i... ładniej :mrgreen:


Salman się jeszcze nie pojawił, ale jakiś inny przystojniak i owszem - brat Muskaan, Vishal (Arbaaz):

A Dharmendra jak zrobił durną minę to jakbym Sunny'ego zobaczyła :paddotylu: W życiu by się nie wyparł!

Oldskul pełną gębą! :mrgreen:

Fabuła jest luźnym połączeniem pierwszej części z KKHH i drugiej z NVNV :)
Czyli bajeczka o tym, jak to się dwoje młodych spotyka, boczy, zaprzyjaźnia i zakochuje.
Potem niestety chłopiec (Salman) przypadkiem wpada w konflikt z bratem (Arbaaz Khan, braciszek Salamana i mąż Malaiki) heroiny (Kajol) a przez większość drugiej części próbuje odzyskać jego sympatię i zdobyć rękę dziewczyny.
Ogląda się miło, łatwo i przyjemnie choć na zaskoczenie ciężko liczyć bo w zasadzie od razu wiadomo co i jak będzie. :mrgreen:

Niemniej można zobaczyć ze względu na:
- Salman biega jak panna :rotfl: (specjalnie, żeby za szybko nie uciec przed prawdziwą panną) :mrgreen:
- bezkoszulową piosenką Salmana :paddotylu: - co by nie mówić Salman tu zgrabny jest, niemniej dobrze, że taka jest tylko jedna :-P
- całkiem nienajgorszego Arbaaza jako chmurnego, skorego do bitki brata
- rose day - i jak Salmanowi więdnie różyczka :rotfl: (skojarzyła mi się z Aamirowym zwiędnięciem czapeczki :-P )
- kilka walk bez sensu - napadają na siebie nie wiedzieć po co, ale za to interesująco latają na tle pepsi :P
- poboczną rolę pedałka :rotfl: najpierw myślałam, że to Saifek, bo trochę podobny, ale jednak nie :mysle:
- Salman woła do Arbaaza "Big B!"
- pojawiają się sobowtóry Anila, Sanjaya, Rajesha Khanny i Rajniego :paddotylu:
- Niestety Salmana salmanującego też jest trochę :( zwłaszcza w drugiej części :roll:
- Salaman pokazującego w licznych ujęciach gołe bary, klatę lub nogi :D
- piosenki - około połowa to typowe "chodzenie po parku" czy po łączkach ale drugie pół bardzo ładne, w tym jedna bardzo rytmiczna, skoczna bhangra i jedna świetna, utrzymana w tęsknym, nocnym klimacie piosenka :serduszkate:

BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 14:28

To chyba ta piosenka: :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=g1D-dA_YPCA

Trzykrotka - Pią 05 Lut, 2010 14:56

Ja tego nie chciałam? :shock: :zalamka: Przecież to same cuda! Balbinder i Salman (fakt, on uczciwie na samym wstępie lubi zedrzeć z siebie koszulę, żeby wszystko było jasne :rotfl: , no chyba że jest chłopcem uduchowionym, czytującym Matkę Teresę, wtedy zdziera ją dopiero po Intermission) i Kajol z zezem... A jaki Dharmendra! Arbaaz mniam :czekoladka:
Piosenkę pamiętam, na bank ją oglądałam. Filmu chcę i pożądam (zapisany w pliczku)

Saifek- pedałek? Basiu? :roll: . Choć nie, toć się deklarował, ze w Dostanie 2 zagrałby chętnie ze swoim kolegą Khanem :thud: I że "nie stchórzyliby" jak Jaś z Abhishkiem :lol:

BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 15:34

Weź poprawkę na fakt, że ja to ze dwa-trzy lata temu oglądałam i pisałam :mrgreen: Oglądałam w oryginale, ale nic to w przypadku oldskuli nie szkodzi :P , a poza tym sporo się pozmieniało, może i nawet polskie literki do tego czasu powstały :mysle:

Do niektórych miodów się dorasta - ja kiedyś waliłam głową w mur oglądając Deewanę, jak Rishi w mokrym wdzianku drobił nóżką... :frustracja:
A teraz to z sympatią i bananem oglądam :banan_Bablu: :rotfl:

Tego pedałka (to nie był gej, to był naprawdę - pardon my french - pedałek, albo hidżra, którego ówcześnie nie rozpoznałam :mysle: ) to nie Saif grał, na pewno.

Trzykrotka napisał/a:
hyba że jest chłopcem uduchowionym, czytującym Matkę Teresę, wtedy zdziera ją dopiero po Intermission)
ale Ty wiesz, jaki ja miałam suspens przy HSSH? Zdejmie czy nie zdejmie? No al jakże to myć familijny autobus po stadnej wyprawie poślubnej w koszuli :lol:
Trzykrotka - Pią 05 Lut, 2010 20:54

BeeMeR napisał/a:
No ale jakże to myć familijny autobus po stadnej wyprawie poślubnej w koszuli :lol:

No wlaśnie, nijak się nie da! Ale najlepsze, że Salman w koszuli jest nieśmiały jak panna na wydaniu, a jego narzeczona jeszcze bardziej i oboje w ogóle na siebie nie patrzą, tak się wstydzą. Ale Salman bez koszuli nie wstydzi sie ani trochę i pannie także nawet powieka nie drgnie kiedy się koło jego gołej klaty przechadza :rotfl:

BeeMeR - Pon 08 Lut, 2010 10:30

Kandasaamy (2009)

Ten film podsumować bardzo prosto: przerost formy nad treścią. :roll:
I tyle. Nic nowego w akcji - ot, szlachetny Robin Hood w pięknych, orientalnych szatkach, coraz to innych, zabierający złym pieniądze z łapówek i rozdający biednym według jakiejś szemranej filozofii :roll: Do tego przekomarzanki i okłamywanki z panną, która ma pecha być najgorzej ubraną heroiną 2009 roku, w mojej osobistej konkurencji :P Kostiumy bowiem ma okropne, wystrzępione, lumpiarskie... Do tego dodać równie wystrzępioną fryzurę, te same co zawsze minki oraz brak umiejętności aktorskich i tanecznych Shreyi :roll: na plus tylko to, że jest cholernie zgrabna.
I jeszcze dodać trzeba właściwie brak choreografii, bo nie nazwę nią machania rękami i skakania :roll: Piosenki też cienkie - nawet jednej nie zapamiętałam, co najwyżej fruwające spódnice statystek oraz Vikrama Torreadora - najbardziej załamująca jest ta najbardziej "sexy" - :obrzydzenie: .
Akcja, jak akcja :mysle: Uśmiałyśmy się chyba tylko przy jednej walce i przy jednym akcencie z młotem, wyciąganym z "suitcase" :excited:
Reszta akcji to latanie bez sensu nad przeciwnikiem, za to wizualnie piękne, z trzepocącym płaszczem, gdakającym Vikramem, kusząco kręcącym biodrami kobiecym Vikramem itp. :banan_czerwony:
I dla tych perełek, charakteryzacji Vikrama oraz dla przepięknych zdjęć (aczkolwiek pokazujących najczęściej brak akcji :P ) można obejrzeć Kandasaamy. Generalnie jednak jest to rozczarowanie.





Trzykrotka - Pon 08 Lut, 2010 13:00

No to - jak już mówiłam - rozczarowanie moje jest wielkie. Może nie należy za bardzo niczego się spodziewać :? . Pamiętam pierwsze trailery Kandasamy, które elfkaa pokazywałą nam tak bardzo dawno temu - zapowiadał się ekscytujący film.
No cóż - chciałabym i tak zobaczyć i zapisuję do pliczku. Basiu :kwiatek:

Udało mi się kupić bilety na My Name Is Khan w Berlinie :love_shower: :love_shower: :love_shower: Konkurencja była ciężka, bo pierwszej puli zabrakło po 10 minutach, podczas których walczyłam z oporem internetu (łącza były przeciążone), ale teraz się udało.
Ufff BTW - jest już pierwsza recenzja filmu - krytyk, który dał Rab Ne... 2/5, Khanowi przyznał 4,5/5 :banan_Bablu: :banan_Bablu:

trifle - Pon 08 Lut, 2010 13:46

Rety, rety, gratulacje! :banan_Bablu: :mrgreen:
Ja wiem, że może nie będziecie wtedy myśleć o zdjęciach, ale jakby się tak dało cyknąć :thud: :mrgreen:

Mam nadzieję tylko, że już nie będą przesuwać premiery u nas i rzeczywiście będzie w kwietniu w kinach :banan_Bablu:

Admete - Pon 08 Lut, 2010 14:49

Trzykrotko gratulacje! Jest już gdzieś ta recenzja do przeczytania?
BeeMeR - Pon 08 Lut, 2010 15:11

Trzykrotko, gratulacje! :kwiatek:
Oby Ci się udało zrealizować spotkanie tak, jak tej pannie z LKD: :mrgreen:

Możesz go nawet zapytać, czy się z Tobą ożeni ;) i założę się, że się zgodzi - bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby odmówił ;)


Lift Kara De z Shahrukhiem - to jest zadziwiające, a zarazem nieco upiorne, jak bardzo fani przeżywali grę o spotkanie z Shahrukhiem, a przede wszystkim - porażkę :shock: Tu trójka graczy w oczekiwaniu na wyniki i nagroda pocieszenia dla tych, którzy nie wygrali:


Formuła programu pozwala oczywiście Karanowi nieco poświntuszyć (dotknij jego (SRK) kolan i nigdzie indziej ;) ), Shahrukhowi potańczyć do Dance pe Chance z RNBDJ :taniec: (cudne!) wraz z osobą, która wygrała, jej zaś zadać tendencyjne pytanie
"Shahrukh, ożenisz się ze mną?" :zalamka:

Co można zrzucić na karb 19 wiosen ;)

Punktem kulminacyjnym jest zaś Urmila Devi - biedna matka dwóch dramatycznie chorych na osteoporozę córek - nie chodzą, ani nie mogą nic zrobić same. Nędza i udręczenie wydziera z jej oczu - widać, że uśmiech od lat nie gościł na jej twarzy i nawet teraz nie potrafi się cieszyć - chyba nie do końca wierzy, w to, co się dzieje :mysle: - jej opowieść, a właściwie to, czego nie wypowiada słowami rozdziera serce, serio.



Trzykrotka - Pon 08 Lut, 2010 15:44

Admete napisał/a:
Trzykrotko gratulacje! Jest już gdzieś ta recenzja do przeczytania?


Dziękuję :kwiatek: . Strasznie się cieszę, ze zobaczę :trzyma_kciuki: film już w sobotę
recenzja jest tutaj :serduszkate:
http://www.bollywoodhunga...3712/index.html

Mnie najbardziej interesował ten fragment
SRK, well, how does one describe his performance? To state that this is his best work so far would be cutting short the praise he truly deserves. In fact, no amount of praise can do sufficient justice to his portrayal of Rizvan Khan, who has Asperger's syndrome. His latest work is several notches above anything he has done before. The only compliment that I can think of is, SRK has a new screen-name now. Raj is passe, Rizvan it is.

Admete - Pon 08 Lut, 2010 16:15

To trzeba się cieszyć :) Oby i nam się spodobało ;)
Caitriona - Pon 08 Lut, 2010 18:07

Trzykrotko, gratulacje!! I udanego seansu już teraz życzę :D
Trzykrotka - Pon 08 Lut, 2010 19:30

Caitriona napisał/a:
Trzykrotko, gratulacje!! I udanego seansu już teraz życzę :D


Dziękuję :hug_grupowy: Zdam relację zaraz po powrocie.
Przebiegłam po bollywoodzkich twitterach (teraz to kopalnia informacji :-D ) - film zebrał piękne opinie od ludzi z branży. Rahul Khanna (ten, który grał szefa Konkony w Wake Up Sid) napisał, ze seans wart był dwugodzinnej jazdy na niego, a Riteish Deshmukh: @iamsrk its was just wonderful to see you play RIZVAN KHAN. OUTSTANDING performance. RIZVAN teaches me to be a better human being. Opinia Preity Zinty Just saw My Name Is Khan and it is MINDBLOWING ! Everyone who has a heart should watch it .. Again and Again and Again ! Am so proud of SRK !

:banan:

Admete - Pon 08 Lut, 2010 19:32

No to mam na co czekac do wiosny ;)
BeeMeR - Czw 11 Lut, 2010 21:15

Ostatnio mam niezrozumiały filmowstręt - znaczy brak ochoty na filmy, oglądam więc programy rozrywkowe :mrgreen:

Lift Kara De - Salman Khan

Salman wchodzi w zwolnionym tempie - ok, niby nic nowego, ale wita się z Karanem jak z zaginionym w dzieciństwie bratem bliźniakiem i zanim wywiad się zacznie, rozbraja Karana i - faktycznie sprowadza do parteru :rotfl: i tak sobie na tym parterze rozmawiają :) Salman wygląda na bardzo zadowolonego :twisted:



Fani - pakeros jak się patrzy :paddotylu: Prawie jak Salman :P


I goście z tańczący ręczniczkami w ilościach hurtowych :zalamka: i z plakatami różnej urody
I kolejna panna, która mówi, że nie ma i chce mieć chłopaka, bo chce poślubić tylko Salmana :mysle: - Shahurkh i Shahid słyszeli to samo - to nieco przerażające, tak w gruncie rzeczy :roll:


Startuje trójka:
Koleś paker, panna w kostiumie bezy z Maine Pyar Kiya :shock: (debiutu Salmana) :paddotylu:
i trzeci fan, mający zmultplikowaną klatę Salmana nad łóżkiem :shock:


W między czasie trwa promocja Veera :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group