Seriale - Supernatural
Admete - Nie 09 Gru, 2007 19:53
W każdym razie efekt był nieprzyjemny Nic tylko wspołczuć Samowi.
praedzio - Nie 09 Gru, 2007 20:06
O, yeah!
Agn - Pon 10 Gru, 2007 21:16
Tadam! Oglądam drugi odcinek Spn-u (nareszcie!). Muszę sobie wrzasnąć z radochy - jedna z bohaterek czyta Kostovą!!!
Admete - Pon 10 Gru, 2007 21:19
No czyta, czyta Specjalnie na to zwróciłam uwagę
praedzio - Pon 10 Gru, 2007 21:27
Przepraszam, że wcinam się wam w dyskusję.... Tylko zapodam wycinek reżyserski z odcinka o Anty-Mikołaju: http://www.youtube.com/watch?v=vl3typjaoE8
Już spadam... Możecie kontynuować.
Agn - Pon 10 Gru, 2007 21:53
No wiedziałam, że ta blondi to demonica. Aczkolwiek zaskoczyła mnie, że chce pomóc Sammy'emu. No i wie, jak wykaraskać Deana. Ojoj! Wiedziała, czym zapalić Sama!
Co do odcinka. Dean prosi Sama, by pojechali do Ilinois, bo tam jest jego dawna, ekhm, ZNAJOMA.
Dean: C'mon! Smile Sam. Please, smile.
Agn: YES! DO IT! DOOOO IIIIT!!!
Sam ma naprawdę piękny uśmiech i powinien jak najczęściej się uśmiechać.
Synek-niesynek Deana - niby fajnie, ale jestem rozczarowana, że jednak nie jest synem Deana. Uważam za letką bzdurę, by robić dzieciaka tak piekielnie podobnego do Deana, by potem wypalić "Nie, nie jest twój. Był inny facet". Pff! Tak więc tu spaprali. Ale poza tym wątek niczego sobie. I jak Dean kazał Benowi przywalić chłopakowi, który rąbnął mu gierkę. Ten uśmiech pełen ojcowskiej dumy!
Poza tym wątek z dziećmi był niezły, kapkę horrorowaty. Kobita poszła topić swoją córkę, bo uważała, że to nie jest jej dziecko. Hmm, nie wiem, która matka by się tak zachowała, tylko taka, która ma coś nie tak z psychiką. Ale niech tam. Tym lepszy był motyw, jak po powrocie do domu zastała swoje dziecię mokre i kapiące na podłogę.
Ale ta Kostova to mnie zabiła. Ach, jej!
Admete - Pon 10 Gru, 2007 22:10
Jak dobrze, że to juz tylko kilka dni. zawsze jakas pociecha...Ostatnio jest dośc okropnie.
Anonymous - Pon 10 Gru, 2007 22:47
jeny !!!
Po raz pierwszy jestem na biezaco i wiem od razu o czym nowicie
Cait - jestes Boginią !!!
Caitriona - Pon 10 Gru, 2007 23:25
A mi jakoś ulżyło że Dean nie jest jednak ojcem tego dzieciaczka. W sumie jakoś mi to by chyba nie grało gdyby był ojcem... Ale sam odcineczek bardzo mi się podobał. Tzn ja nie lubię i boję się dzieci w horrorach brr
Aine, dzięki Niedługo pójdzie kolejna przesyłka
Agn - Wto 11 Gru, 2007 20:08
*wpada*
OGLĄDAM TRZECI ODCINEK I KONAM ZE ŚMIECHU!!!
*wypada*
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 20:12
Czekam niecierpliwie na twoje komentarze co do tego odcinka. Oczywiście, jak już się wygrzebiesz spod tego biurka, co to regularnie pod nie wpadasz ze śmiechu...
| Agn napisał/a: | Dean: C'mon! Smile Sam. Please, smile.
Agn: YES! DO IT! DOOOO IIIIT!!!
Sam ma naprawdę piękny uśmiech i powinien jak najczęściej się uśmiechać. |
A wiesz, że ja dokładnie to samo pomyślałam w tym momencie? Zresztą, co za pytanie... NA PEWNO wiesz...
Deanariell - Wto 11 Gru, 2007 20:20
| praedzio napisał/a: | | Przepraszam, że wcinam się wam w dyskusję.... Tylko zapodam wycinek reżyserski z odcinka o Anty-Mikołaju |
Uroczo będzie
AGN!!! Fajnie, że w końcu oglądasz Pozdrowienia z Lorien
Agn - Wto 11 Gru, 2007 20:27
*trup rozkłada się w temacie Spn-u*
Nie reanimować! Nie tykać! Nie sprzątać! Nie wskrzeszać!!!
Obejrzałam. I pomimo Gordona i jego mrrrocznych tekstów typu "Sam Winchester must die" - ómarłam byłam i tyla.
Boru, jak ja się dawno nie śmiałam. "I lost my shoe" sprawiło, że odgrzebałam trumnę.
Deanariell - Wto 11 Gru, 2007 20:59
| Agn napisał/a: | | "I lost my shoe" sprawiło, że odgrzebałam trumnę |
Przyznaję - ten odcinek i miny Sama to mistrzostwo świata!
"Sam Winchester must die" - zabrzmiało co najmniej jak "Balcerowicz musi odejść" Leppera
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 21:09
| Deanariell napisał/a: | "Sam Winchester must die" - zabrzmiało co najmniej jak "Balcerowicz musi odejść" Leppera | I pewnie tak samo przekonująco...
Taaak, Padalecki miał w tym odcinku używanie...
Agn - Wto 11 Gru, 2007 21:13
I Lepper tak się intensywnie opala na solarium, że niedługo odcieniem skóry będzie Gordona przypominał. Hmm...
Teraz oglądam czwóreczkę. Muszę przyznać, uwięziona demonica ma ciekawą urodę.
Padalecki to miał używanie i w tym odcinku - jak go przyłapali na grzebaniu przy biurku, to takie miny kleił...
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 21:27
| Agn napisał/a: | Padalecki to miał używanie i w tym odcinku - jak go przyłapali na grzebaniu przy biurku, to takie miny kleił... |
Zgadza się!
P.S. Gdzieś tutaj w tym wątku omawiałyśmy rozmowę Deana z demonicą. Nie powiem, dała ona nam do myślenia.
Agn - Wto 11 Gru, 2007 21:30
Mnie, jako osobie, której napisy nie działają, połowa tej rozmowy umknęła, ale i tak jestem z siebie dumna, że cokolwiek z tego serialu rozumiem.
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 21:32
Po 1: A masz w ogóle te napisy? Jeśli tak, to je sobie poczytaj - bez filmu.
Po 2: A dlaczego w ogóle ci one nie działają?
Deanariell - Wto 11 Gru, 2007 22:03
| Agn napisał/a: | | Teraz oglądam czwóreczkę. Muszę przyznać, uwięziona demonica ma ciekawą urodę. |
Kurcze... ten odcinek też jest świetny. No i genialne rozmowy Deana z tą demonicą - prawie ją polubiłam... niestety Sam nie okazał tym razem miłosierdzia...
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 22:17
Tak - to jeden z tych odcinków, co mocno zapadają w pamięć.
Przy okazji, patrzcie, co znalazłam! Kolejny fragmencik:
http://www.youtube.com/watch?v=IcTRGVAY_k4
No i może coś, co was zainteresuje. Powstaje komiks pt. Supernatural - Origins ("po polskiemu": Nie z tego świata - Początki). Tutaj możecie przeczytać wywiad z twórcą tego komiksu, Peterem Johnsonem: http://supernatural.com.pl/viewtopic.php?p=6285
Jak się zdaje, fabuła tego komiksu ma się dziać w czasie od pożaru w Lawrence do momentu, w którym Dean przyjeżdża do Sama i prosi, by ten wyruszył z nim na polowanie (1 odcinek 1 sezonu). Nie powiem, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że komiksowa formuła strasznie spłaszczy całą historię.
Deanariell - Wto 11 Gru, 2007 23:15
| praedzio napisał/a: | | Powstaje komiks pt. Supernatural - Origins ("po polskiemu": Nie z tego świata - Początki) |
A słyszałam już o tym - w prapoczątkach tego tematu dawałam nawet chyba linki do promocyjnego fragmentu - niestety nie pamiętam, skąd to było... Scenka, kiedy mały Sam zamęcza Deana, żeby mu powiedział dlaczego tak często się przenoszą - coś w tym stylu... Nawet mi się podobało Komiksy nie są złe... pewnie i tak go na oczy nigdy nie zobaczymy w Polsce...
| praedzio napisał/a: | Przy okazji, patrzcie, co znalazłam! Kolejny fragmencik |
Rany Deana! Skąd ludzie to mają?! Odcinek dopiero w czwartek w USA
A ja znalazłam ciekawy dokument o SPN - chyba jeszcze tego nie oglądałyśmy - przynajmniej ja... Niech mi ktoś powie o jaką kultową powieść amerykańską tam chodzi, bo niestety nie zrozumiałam A to ma wiele wspólnego z imionami naszych brothers jak się okazuje...
http://www.youtube.com/wa...feature=related
I część 2: http://www.youtube.com/wa...feature=related
Niestety jakość filmu i dźwięku nie jest najlepsza...
A na deser - przyjemny filmik i sympatyczna piosenka
http://www.youtube.com/wa...feature=related
No i kto jest bardziej "hot"? Hehehehehe... Szkoda, że u nas ta telewizja nie odbiera...
http://www.youtube.com/wa...feature=related
A tu zgadnijcie, kto jest na pierwszym miejscu? (I wcale to nie są Sam&Dean )
http://www.youtube.com/wa...feature=related
praedzio - Śro 12 Gru, 2007 09:26
| Deanariell napisał/a: | A ja znalazłam ciekawy dokument o SPN - chyba jeszcze tego nie oglądałyśmy - przynajmniej ja... Niech mi ktoś powie o jaką kultową powieść amerykańską tam chodzi, bo niestety nie zrozumiałam A to ma wiele wspólnego z imionami naszych brothers jak się okazuje...
|
Te trzaski w tle bardzo mi przeszkadzały, ale jeśli mnie słuch nie myli, chodziło chyba o The Great American Roadtrip Petersona, ale głowy nie dam, gdyż w ogóle nie znam tej książki - po prostu zgaduję.
Może wypowie się ktoś, kto lepiej rozumie angielski ode mnie.
Agn - Śro 12 Gru, 2007 10:44
| praedzio napisał/a: | | obawiam się, że komiksowa formuła strasznie spłaszczy całą historię. |
Czy ja slysze pesymizm w twym glosie? Wiec rzekne tak - niekoniecznie. Niektore komiksy sa swietnie robione i oby SPNowy do takich nalezal. Juz bardziej widze komiks niz gdyby mieli "powiesc" pisac. Jak by nie bylo - nie spotkalam sie jeszcze z ksiazka oparta na scenariuszu, ktora bylaby dobra. Albo chociaz dobrze napisana.
praedzio - Śro 12 Gru, 2007 10:47
Wiesz, ja tak sobie porównuję Spn z Herosami. Miałam okazję przeczytać kilka części komiksu tych ostatnich i tak średnio mi się podobały. Ale może dlatego, że ja niespecjalnie lubię komiksy - poza Thorgalem i Kajko i Kokoszem
O, jeszcze coś przy okazji znalazłam:
Główne charaktery Spn (polecam spojrzeć na dół strony i pogapić się na portrety... - BTW wspaniały materiał na avki! )
Dean: http://winchester-journal...nwinchester.php
Sam: http://winchester-journal...mwinchester.php
John: http://winchester-journal...nwinchester.php
W ogóle, z tego co widzę, strona warta obadania.
|
|
|