To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

BeeMeR - Śro 16 Paź, 2013 18:24

Ja sobie ponownie wgrałam CH na dysk, zerknęłam przy okazji do środka i faktycznie, przydałaby mi się powtórka, ale jeszcze nie teraz. Przy okazji zrzędnę - zrobili LMH straszną krzywdę tą grzywką :roll:

No i skończyłam Personal Taste - ostatni odcinek też był ogromnie nierówny, jakby pisano go na kolanie dzień przed kręceniem. Doceniam fakt, że pozamykali wszystkie wątki (szczególnie wykończenie wątku ajummy i kolegi-nie geja bardzo mi pasuje :mrgreen: - w ogóle ta para niezwykle mi się podobała :oklaski: ), ale wątek główny to strasznie niezręcznie wyszedł :roll: i to zarówno w kwestii osobistej relacji bohaterów jak i przetargu o który cały czas się rozbijała akcja.
A już najbardziej dobijająca jest scena "idź sobie - nie odchodź" wtf? Żeby tam jeszcze coś więcej dialogu napisano "nie odchodź bo..." to może jakoś by to było, a nie tak jakoś niepoważnie i nieprzekonywająco. Ech, szkoda.

No nic - to teraz dłuższa przerwa przed następna dramą ;)

zooshe - Śro 16 Paź, 2013 18:28

BeeMeR napisał/a:

A już najbardziej dobijająca jest scena "idź sobie - nie odchodź" wtf? Żeby tam jeszcze coś więcej dialogu napisano "nie odchodź bo..." to może jakoś by to było, a nie tak jakoś niepoważnie i nieprzekonywająco. Ech, szkoda.


To tam jeszcze jakieś dialogi w tej scenie były. Nie zauważyłam. :mrgreen:

Anaru - Śro 16 Paź, 2013 19:24

A mnie sie dziś chyba LMH (to on gra w Faith?) śnił - siedział w małej komórce na szczycie rusztowania z boku jakiejś wielkiej zielonej góry i trzeba sie było do niego po tych rusztowaniach wspiąć na jakieś 3-4 piętro po poradę, wspinałyśmy się z Aine. :zalamka:
BeeMeR - Śro 16 Paź, 2013 19:42

Anaru napisał/a:
A mnie sie dziś chyba LMH (to on gra w Faith?) śnił - siedział w małej komórce na szczycie rusztowania z boku jakiejś wielkiej zielonej góry i trzeba sie było do niego po tych rusztowaniach wspiąć na jakieś 3-4 piętro po poradę, wspinałyśmy się z Aine. :zalamka:
To znak, że masz oglądać dalej :mrgreen: piękny sen :lol:

Cytat:
To tam jeszcze jakieś dialogi w tej scenie były. Nie zauważyłam. :mrgreen:
no właśnie ona miała pokaźny monolog jak to mu zawsze przebaczy, choćby i nilion razy, a on ani przepraszam, ani nic tylko "nie odchodź" dwie sekundy po "idź sobie" :roll:
no nic, ważne, że choć tyle wybąkał :roll:

zooshe - Śro 16 Paź, 2013 23:30

Trzeci odcinek Heirs i nadal uwielbiam ta dramę. Początek średni zwłaszcza sceny z bratem ale potem było już coraz lepiej. Wygląda na to że Kim Tan wpadł po uszy i nawet się z tym nie kryje zwłaszcza przed swoją narzeczoną.

Scena zazdrości w restauracji była niezła. Okazuje się też (nie po raz pierwszy), że Korea po bardzo małe państwo, właściwie wioska i tak każdy zna każdego. Tak więc Rachel chodzi do szkoły z Chan Young, a jego zazdrosna dziewczyna Bo Na to ex dziewczyna naszego Kim Tana.

Serio Kim Tan gdzie ty oczy miałeś. :shock:

Czekam z niecierpliwością na jutrzejszy odcinek bo jak pokazują zapowiedzi akcja chyba na dobre przeniesie się do Koreii. Halleluja.

zooshe - Czw 17 Paź, 2013 00:05

To jeszcze dodam że strasznie rozśmieszył mnie tekst Eun Sang, kiedy mieli wypadek i popsuł im się samochód, że cała sytuacja przypomina pierwsze sceny w horrorach. A kiedy Kin Tan zaproponował aby poszukali jakiejś pomocy mówi, że w filmach gdy tylko bohaterom uda się znaleźć takie miejsce zawsze ktoś wtedy ginie. :rotfl:
Trzykrotka - Czw 17 Paź, 2013 00:39

Ja mam focha, że mnie się nie śnią takie sny jak Wam :foch2: Ten Ani jest piękny, zwłaszcza Aine wspinająca się do LMH :oklaski: Nic, tylko znak, że trzeba oglądać dalej. I to bez przykrości. Faith to naprawdę chwytająca za serce drama.

A mnie dziś Heirs chwycili za serce, po raz pierwszy :serduszkate: Ten odcinek miałam ochotę przewinąć do przodu i zacząć oglądać od nowa od razu po zastygnięciu postaci na napisach końcowych. I tak to zrobię, bo póki co miałam dziurawe napisy i na przykład kwestie Young Do prawie w ogóle u mnie nie były przetłumaczone.
Mnie się spotkanie z bratem bardzo, ale to bardzo podobało. Ładnie dobrali aktorów, bo Min Hoo i Jin Hyunk, kiedy stoją obok siebie, wykazują spore podobieństwo - mają ten sam typ fizyczny. Jin Hyunk tym razem zagra ł więcej, niż tylko drewniaka, a zrobił to bardzo przekonująco. Scena pierwszej rozmowy braci po 3 latach mogła złamać serce - ta cicha radość w oczach Tana, nieśmiałe pytania, czy hyung dobrze się przez ten czas miał i równie nieśmiałe odpowiedzi na nie zadane pytania: a ja przez ten czas bardzo urosłem - bardzo inteligentnie i poruszająco powiedziano nam, jak między nimi jest.
Sceny z Eun *** (nadal nie mogę zapamiętać jej imienia, nie mogła się nazywać NaNa? :? ) to już same miody. Cudnie, że - przynajmniej na razie - Tan nie jest w stosunku do dziewczyny zimnym s** synem na wzór CH, tylko chłopakiem, który od razu i niemal bez ogródek wyłoży jej stan swojego serca. Śliczne :serduszkate: I czekanie na telefon. I zatrzymywanie jej wszelkimi sposobami w domu. I złość, kiedy pojawił się "ten drugi." I ten krzyk na lotnisku, kiedy do piersi tuliła mu się narzeczona.
Nie muszę mówić, że na scenę przebierania podkoszulka nie powiem złego słowa. Komentarz dziewczyny mogłam chociaż zerknąć - baaardzo zacny :-D
Acha - no i mamy ostrzeżenie przed współczesnymi wynalazkami technicznymi - to, że dziewczyna nie wylogowała się ze swojego konta na tym czymś w telefonie Tana na pewno jeszcze nie raz zagra w filmie. PAMIĘTAJCIE O WYLOGOWYWANIU SIĘ (chyba, że z komórki LMH, wtedy niekoniecznie :serduszkate: )

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2013 07:00

Też mi się 3 odc Heirs podobał - sympatycznie się romans rozwija - Tan podaje swe serce na tacy - pięknie go wzięło :serduszkate: No i przynajmniej nie kryje się z tym za plecami narzeczonej. Swoją drogą dziewczyna jest niegłupia - nie tylko nie skasowała wiadomości kolegi, ale jeszcze napisała gdzie odebrać dziewczynę (a USA jak zwykle w filmach są małe - wszyscy mieszkają w tym samym miejscu i wpadają na siebie ot, na ulicy :twisted: )
Bardzo mi się podobała scena opieprzenia narzeczonej z wypunktowaniem, za co ją cenił i co się zmieniło po scenie w restauracji - swoją drogą nie dziwię się, że narzeczona chciała konfrontacji zamiast skrytego łażenia za dziewczyną. Przynajmniej jasno wiadomo co i jak - no i Tan dowiedział się, że to nie chłopak, a "childhood friend" dziewczyny, zawsze coś ;)

Alien z ojcem też miał świetną scenę :oklaski: I bardzo ładną klatę zaprezentował :mrgreen:
(Bo wyznam szczerze, klata LMH jakoś mało na mnie działa - bardziej ręce - bardzo ładne ma dłonie :serce: )

Nie ma to jak wstać po 4 i zdążyć obejrzeć zanim dzieci wstaną :banan_czerwony:
No i napisy już rano są :twisted:

Agn - Czw 17 Paź, 2013 08:48

BeeMeRek napisał/a:
A cóż ja poradzę na to, że jestem podatna na motyw Clarka Kenta - załóż komuś okulary lub zrób zasłaniającą pół twarzy grzywkę, a nie poznam ;)

Ot i rozwiązała się zagadka wszechświata - to ty byłaś Louise Lane!!!
Zooshe napisał/a:
Tez na to liczę, nie mogę się już doczekać pierwszego spotkania LMH z KWB, ale zanim do niego dojdzie jak wynika z zapowiedzi odcinka 3 nasz Kim Tan będzie zazdrosny o Chan Younga.

A, tak, faktycznie, taka scena też była zapowiadania. Hyhyhy ja się skupiłam na czymś innym.
Jestem taka nieokrzesana... :lol:
Trzykrotka napisał/a:
biegać jak kurczak bez głowy, kiedy straciła kilometrowe obcasy. Płaskie buty - i od razu lepiej.

Trudno ją winić. Ubrała się elegancko. Rzadko która kobieta przygotowuje się na podróże w czasie, zwiewanie przed zbirami i perypetie z miłością swojego życia.
Trzykrotka napisał/a:
Ale tę turkusową markową torbę taszczyła ze sobą jeszcze długo

Była duża, pojemna i dość poręczna. Young też długo paradował z tarczą policyjną.
BeeMeRek napisał/a:
óki co chyba każda drama LMH posiada taki "pocałunek z marszu", że bohater podchodzi zdecydowanym krokiem, chwyta tą swoją wybrankę za kark czy plecy i całuje, demonstrując swoje prawo własności na poczet mamuśki, byłych, tudzież całego dworu

Ha! Ty też zauważyłaś znak firmowy LMH! Takie pocałunki z marszu wychodzą mu bardzo namiętnie i liczę, że w Heirs też taki będzie. Potencjału kissowego akurat tego aktora nie należy marnować na jakiś marny wall-kiss.
BeeMeR napisał/a:
Przy okazji zrzędnę - zrobili LMH straszną krzywdę tą grzywką :roll:

W CH? Grzywka plus make up plus niektóre ciuszki - nogi mu się chude robili aż przykro było patrzeć (tak, różowe rurki przodują!). Naprawdę wyglądał jak koreański odpowiednik Justina Biebera. :P
BeeMeR napisał/a:
jak i przetargu o który cały czas się rozbijała akcja.

Mnie się takie rozwiązanie podobało. Firma Jin Ho od początku borykała się z niezłą finansową dziurą, bohater miał rację, kiedy mówił, że nie udźwignęliby wykonania. W sumie, choć to nieżyciowe, rozwiązanie jest ładne. I też zrobiła się furtka, by panowie wreszcie się pogodzili.
BeeMeR napisał/a:
już najbardziej dobijająca jest scena "idź sobie - nie odchodź" wtf? Żeby tam jeszcze coś więcej dialogu napisano "nie odchodź bo..." to może jakoś by to było, a nie tak jakoś niepoważnie i nieprzekonywająco. Ech, szkoda.

Scenariusz najwyraźniej pisała kobieta, pewnie dlatego to tak wyglądało. Najpierw było "odejdź", ale potem dojście do wniosku, że jednak nie i zrobiło się "nie odchodź". Ja to łyknęłam i czekałam na to, co będzie dalej. I warto było. Chrzanić dialog - następna scena była baaaaaardzo ładna.
Anaru napisał/a:
A mnie sie dziś chyba LMH (to on gra w Faith?) śnił - siedział w małej komórce na szczycie rusztowania z boku jakiejś wielkiej zielonej góry i trzeba sie było do niego po tych rusztowaniach wspiąć na jakieś 3-4 piętro po poradę, wspinałyśmy się z Aine. :zalamka:

Ładniutki sen, nie powiem, że nie. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
No i napisy już rano są :twisted:

GDZIE??? Bo nie mogę znaleźć. :( :( :(

zooshe - Czw 17 Paź, 2013 09:17

Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
No i napisy już rano są :twisted:

GDZIE??? Bo nie mogę znaleźć. :( :( :(


http://subscene.com/subtitles/the-heirs

Do koloru do wyboru.

A jeszcze Beemer pytałaś o sznurek wpisz w wyszukiwarkę emediabuzz02.
Znajdziesz skarbnicę. :wink:

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2013 09:26

Agn napisał/a:
Ot i rozwiązała się zagadka wszechświata - to ty byłaś Louise Lane!!!
nie wiem, kto zacz, ale się domyślam ;)

Cytat:
Ha! Ty też zauważyłaś znak firmowy LMH! Takie pocałunki z marszu wychodzą mu bardzo namiętnie i liczę, że w Heirs też taki będzie. Potencjału kissowego akurat tego aktora nie należy marnować na jakiś marny wall-kiss.
Rozumiem, że również wnikliwie analizujesz te sceny pod kątem talentu aktorskiego LMH :twisted:
Pewnie, że wychodzą dobrze i namiętnie - i nawet już wiem, jak je kręcą - przynajmniej w przypadku CH: :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=ZfrJlb3zKd4
półtorej godziny, specjalny kręcony podest dla obojga lub tylko panny (to akurat widać, bo u różnych ujęciach często panna jest głowę niżej lub wyżej :P ) i takie tam :mrgreen:
a na deser - rzucanie LMH na podłogę ;)
Drugim znakiem firmowym i pewnie nie ostatnim jest mam wrażenie chwytanie pannę ramieniem za barki, przytulając się do jej pleców - też ładne sceny :serduszkate:

Agn napisał/a:
GDZIE??? Bo nie mogę znaleźć. :( :( :(

Jak to gdzie? Gooddrama - sama podawałaś linka poprzednio :)
W ogóle jestem tym zachwycona, że drama wychodzi wieczorem, a ja sobie rano mogę obejrzeć na drugim końcu świata w przyzwoitym tłumaczeniu :banan_Bablu:
Tylko potrzebuję podpowiedzi, gdzie sobie mogę ja nabyć na stałe :kwiatek:

Agn napisał/a:
Scenariusz najwyraźniej pisała kobieta, pewnie dlatego to tak wyglądało. Najpierw było "odejdź", ale potem dojście do wniosku, że jednak nie i zrobiło się "nie odchodź". Ja to łyknęłam i czekałam na to, co będzie dalej.
A mi czegoś właśnie brakowało - cały czas ją wygania i jedno "nie odchodź" a ona bam! cała jego - No dobra, to akurat nie dziwne przy tej postaci - KSS kazałaby na siebie zasłużyć :P ale też pewnie by go za serce nie ujęła ;)

Agn napisał/a:
Chrzanić dialog - następna scena była baaaaaardzo ładna.

Ano ładna - ja bym tą scenę wieczorną trochę inaczej zmontowała, ale generalnie się nie czepiam (zbytnio) - no ale poranek był słodki, jak powinien :serduszkate:
Miło ze strony dyrektora Choi, że im udostępnił swoją willę :mrgreen:
Miło również ze strony kamieni w Heirs, że spadły akurat wtedy i akurat tam :mrgreen: - a jakie malownicze krzyże tam stały :lol:

Cytat:
Mnie się takie rozwiązanie podobało. Firma Jin Ho od początku borykała się z niezłą finansową dziurą, bohater miał rację, kiedy mówił, że nie udźwignęliby wykonania. W sumie, choć to nieżyciowe, rozwiązanie jest ładne. I też zrobiła się furtka, by panowie wreszcie się pogodzili.
samo rozwiązanie owszem, ale jakoś tak mimo wszystko według mnie mało zgrabnie to wyszło - no i miałam wrażenie, że to nie całkiem zdolności młodego architekta były najważniejsze (kiedy on miał czas cokolwiek zaprojektować zajętymi nie-randkowym randkowaniem to ja nie wiem ale w dramach wszystko jest możliwe ;) ) , tylko jednak posiadane poparcie dyrektora Choi, który go uparcie promował :roll: Tak, wiem, dla jego talentu również.

Zoosche - :przytul: :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Czw 17 Paź, 2013 10:44

BeeMeR napisał/a:

półtorej godziny, specjalny kręcony podest dla obojga lub tylko panny (to akurat widać, bo u różnych ujęciach często panna jest głowę niżej lub wyżej :P ) i takie tam :mrgreen:
a na deser - rzucanie LMH na podłogę ;)


Praca aktora to jednak o wiele cięższy kawałek chleba, niż się wydaje :shock: :shock: :shock: A to tylko mały całus i małe ciśnięcie o podłogę. Małe, dobre sobie. Widać, że ten materacyk lichutki jest, biedny LMH musiał być nieźle poobijany na koniec :shock:
Widziałam kiedyś making of sceny game over z PT. Wyglądało, jakby pół nocy ją kręcili, miałam wrażenie, że dziewczyna wyszła z całej imprezy z wykręconym ramieniem, tyle razy LMH ją szarpał, odciągając od Ciula. I w ogóle - oni na pewno nie wpominali tej sceny z taką przyjemnością, z jaką my ją oglądaliśmy :mrgreen:

Przegląd klat wszelkich oraz ramion z odcinka 3, sponsorowan przez dramabeans :serce2:

I niegrzeczny komentarz do powyższych obrazków: I love that while she whirls around before he gets (half-)nekkid, she then sighs to herself, “What a shame, I should’ve looked.” Yes you should have, honey. I looked, and it was great. :lol:
(The same here! Mnie się zwłaszcza ramiona LMH bardzo podobały)


Zooshe, Agn :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: wielkie dzięki z napisy i linki do skarbnic.

LMH ma naprawdę szczęście, na które sobie sam zapracował. Jego postać jest coraz bardziej intrugująca i ciekawa. Na pewno nie był grzecznym chłopczykiem w szkole. Chan Young pyta go, czy on jest Kim Tan, a ten od razu reaguje: prześladowałem cię w szkole? Chan Young też rekomenduje go Eun Sang - nie był zły, ale dobry tez nie. I w USA też - policja zna go aż za dobrze, ucieka przed jakimiś zbirami. A w zaciszu domowym wydaje się tylko smutnym, samotnym chłopcem. Pisze. Wpatruje się w telefon, który nie dzwoni. Stoi nieruchomo pod zraszaczami w eleganckim garniturze, ociekając wodą, kiedy hyung łamie mu serce. LMH ładnie to gra, z niewielką ilością słów, a dużą ilością spojrzeń. A nie tylko oczy ma ładne, umie też nimi pięknie i intensywnie spoglądać :serce2:

Dziś następny odcinek :banan:

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2013 15:18

Trzykrotka napisał/a:
I love that while she whirls around before he gets (half-)nekkid, she then sighs to herself, “What a shame, I should’ve looked.” Yes you should have, honey. I looked, and it was great. :lol:
Bardzo dobry komentarz :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
LMH ładnie to gra, z niewielką ilością słów, a dużą ilością spojrzeń. A nie tylko oczy ma ładne, umie też nimi pięknie i intensywnie spoglądać :serce2:
Owszem, pięknie patrzy, zwłaszcza na nią - ale ona też mi się podoba - i też potrafi oczami zagrać np. zażenowanie, niepewność - oby tak dalej między tą parą iskrzyło na ekranie :)
Jutro następny odcinek i już widać że będzie się działo - wracamy do Seulu: obie panny jednym samolotem :mrgreen: I Tan najwyraźniej spieszy za nimi :twisted:


Ale ja nie o tym chciałam - zachęcona wrażeniem Trzykrotki, że film jest do bani dałam szansę Pierwszej miłości milionera
Lubię takie filmy, bo szybko wylatują z dysku - no nie myliłam się :P
Ten film jest okropny, przynajmniej pierwsze pół. Młody dziedzic wielkiej fortuny, dupek jak się patrzy (Hyun Bin) rozrabia i pomiata wszystkimi. Aż tu nagle okazuje się że w celu otrzymania wspomnianej fortuny musi przenieść się na prowincję i ukończyć tamtejszą szkołę. Poznaje dziewczynę, która oczywiście okazuje się
Spoiler:
przyjaciółką z dzieciństwa, śmiertelnie chorą dla pikanterii

Film błyskawicznie zmienia front z okropnej szkolnej komedii, fatalnie granej na dodatek przez większość szkolnej obsady :zalamka:
tu kwintesencja doskonałej gry aktorskiej:


na rzewny melodramat.


Acha, z jaśniejszych stron Huyn Bin występuje w przedstawieniu jako pokojówka :mrgreen:
(u GJP raczej nie miałby szans jako osobista pokojówka ;) )


A, wśród uczniów chyba rozpoznałam Spocka z City Huntera :mysle:

Uch, można ten film zobaczyć, ale absolutnie nie trzeba :P

Trzykrotka - Czw 17 Paź, 2013 15:34

BeeMeR napisał/a:
Uch, można ten film zobaczyć, ale absolutnie nie trzeba :P

Uff, cieszę się, że to mówisz, bo ja już się nad sobą zastanawiałam, czy nie za szybko po KSS wzięłam się do oglądania, bez koniecznej przerwy na zresetowanie. Próbowałam drugiego podejścia, znowu trochę oglądałam, ale zrobiło się tak rzewnie z kolei, ze się nie dało :-|

BeeMeR napisał/a:
A, wśród uczniów chyba rozpoznałam Spocka z City Huntera :mysle:

Wśród tych bogatych dupkowatych przyjaciół bohatera był hyung Casanovy z BBF - cudnie, że to już ten etap, kiedy wszędzie kłębią się znajomi :wink:

zooshe - Czw 17 Paź, 2013 18:08

Trzykrotka napisał/a:

Przegląd klat wszelkich oraz ramion z odcinka 3, sponsorowan przez dramabeans :serce2:
[url=http://images62.foto...5bm.jpg]Obrazek[/URL][url=http://images61.foto...5dm.jpg]Obrazek[/URL]

M.in. za to kocham dramy koreańskie, że dbają o żeńską widownię. :-D W serialach HBO co odcinek pokazują tylko gołe cycki pod męską publikę, a w koreańskich to żeński widz ma fajniej. :banan:

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2013 19:32

Trzykrotka napisał/a:
Widziałam kiedyś making of sceny game over z PT.
Obejrzałam sobie - jak tam musiało być zimno, skoro w przerwach narzucali na siebie koce :shock:
No, ale to w sumie żadna nowość ;)

Zaczynam sobie podczytywać dramabeans - bardzo mi się podobają niektóre komentarze - a ten dokładnie oddaje moje emocje podczas pojawienia się na wizji koszmarnego blondasa:
And then, oh god, Terrible Stoner Surfer Meathead is back, make it stop make it stop make it stooooop. Never have I been so mad at beans for not killing somebody.

Agn - Czw 17 Paź, 2013 21:54

zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
No i napisy już rano są :twisted:

GDZIE??? Bo nie mogę znaleźć. :( :( :(


http://subscene.com/subtitles/the-heirs

Do koloru do wyboru.

Co ja bym bez ciebie zrobiła! :przytul:
BeeMeR napisał/a:
Rozumiem, że również wnikliwie analizujesz te sceny pod kątem talentu aktorskiego LMH :twisted:

Ależ oczywiście, że tak! W jakim innym celu miałabym to robić? :lol:
BeeMeR napisał/a:
Pewnie, że wychodzą dobrze i namiętnie - i nawet już wiem, jak je kręcą - przynajmniej w przypadku CH: :mrgreen:

Tak, wiem, też widziałam ten filmik. :D
Swoją szosą wiem, dlaczego Park Min Young przy pierwszym pocałunku miała taki niesamowicie zdziwiony wytrzeszcz. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Drugim znakiem firmowym i pewnie nie ostatnim jest mam wrażenie chwytanie pannę ramieniem za barki, przytulając się do jej pleców - też ładne sceny :serduszkate:

A owszem! No bo ile kobiet by chciało tego doświadczyć...
BeeMeR napisał/a:
Jak to gdzie? Gooddrama - sama podawałaś linka poprzednio :)

Tak, ale mnie chodziło o osobny plik. Nie mogę oglądać jednak online, bo mi szybko net zżera.
Trzykrotka napisał/a:
I love that while she whirls around before he gets (half-)nekkid, she then sighs to herself, “What a shame, I should’ve looked.” Yes you should have, honey. I looked, and it was great. :lol:

To oficjalne - kocham dramabeans. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Wpatruje się w telefon, który nie dzwoni.

A kiedy dzwoni, to nie odbiera, bo to albo mama, albo narzeczona. :lol: A chyba z żadną nie chce rozmawiać.

Trzykrotka napisał/a:
A nie tylko oczy ma ładne, umie też nimi pięknie i intensywnie spoglądać :serce2:

Łaaaaa! Dobra, rzucam wszystko! Oglądam trzeci odcinek!!! :excited:
BeeMeR napisał/a:
obie panny jednym samolotem :mrgreen: I Tan najwyraźniej spieszy za nimi :twisted:

Normalnie jak zestaw małego terrorysty. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Aż tu nagle okazuje się że w celu otrzymania wspomnianej fortuny musi przenieść się na prowincję i ukończyć tamtejszą szkołę.

Jaka cudowna bzdura! :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
A, wśród uczniów chyba rozpoznałam Spocka z City Huntera :mysle:

Kogo? :co_stracilam:
zooshe napisał/a:
M.in. za to kocham dramy koreańskie, że dbają o żeńską widownię. :-D W serialach HBO co odcinek pokazują tylko gołe cycki pod męską publikę, a w koreańskich to żeński widz ma fajniej. :banan:

:rotfl: :rotfl: :rotfl: Cofam swoje oświadczenie kilka linijek wyżej - kudy tam dramabeans do naszej Zooshe! :rotfl:

Dobra, odniosłam się do wszystkiego, co trzeba. Zmykam na godzinkę dogodzić sobie odpowiednią bajką...

Agn - Pią 18 Paź, 2013 00:05

Nie no, wymiękam... Facet o aparycji LMH wyznaje dziewczynie, że go trafiła strzała amora, a ona co? "Naprawdę? Naprawdę jesteśmy w Hollywood?!" *facepalm* Priorytety, dziewczyno!!!
Ech, on do niej o miłości, a ta uparcie Hollywood. No ale... zrozumiałe - wobec przygotowywanego małżeństwa nie ma szans.
Swoją szosą w oczach LMH pięknie było widać smutek, że dziewczyna nie reaguje na wyznanie.
Dobra, dość tego. Proszę natychmiast przenieść akcję do Korei! Jeszcze raz zobaczę tego blond-szympansa i przysięgam, zrobi mi się tak:

Oh Jesus Christ, widziałyście futerkowe okularki mamuśki Tana?! :rotfl:

Nie-na-wi-dzę brata Tana! :wsciekla: Won jest tak zimnym, nieludzkim @#$%^&* (tu wstaw ulubioną obelgę), że to się w pale nie mieści. Najchętniej skopałabym mu rzyć! Noż kurde, co Tan mógł zrobić? Zabić siekierą matkę Wona czy co? To imię na pewno jest wymowne. Won. Pewnie myśli wyłącznie o forsie. :evil:
No i kurde wzruszyłam się do łez. Szlag.
- Byłam gotowa z tobą uciekać, gdyby groziło ci niebezpieczeństwo.
- Czemu tego nie zrobiłaś? Przez cały ten czas byłem w niebezpieczeństwie.
I tu Agn w ryk! :cry2:

No dobra, popłakałam sobie, mogę kontynuować. No i świetnie, teraz z kolei prawie padłam ze śmiechu. Wypadek i wymowne: "Umiesz prowadzić?" a potem następne ujęcie, jak pcha samochód (bo przecież prowadzić pewnie nie umie). :rotfl:
Coś czuję, że ta drama zrobi mi z serca sieczkę. Kiedy się skończy będę się musiała poddać jakiejś terapii. :?

Normalnie... padam. Dziewczyna co rusz ma skojarzenia z horrorami. "Hello Sydney" :rotfl:
- Czyli znamy zakończenie? No to możesz tu zostać.
- Poczekaj na mnie! Ktoś musi przeżyć do sequela!
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Aaaaaaaawww! Ona je, a on się w nią tak słodko wpatruje. MMmmmrrrau! :serduszkate:

Scenka w pokoju, jak jej kazał poczekać, aż on zaśnie Nie przytoczę całego dialogu, bo umrę ze śmiechu, ale:
- Masz mnie tylko obserwować, bez brudnych myśli.
Pff, to niemożliwe, chłopie, mam ci przypomnieć kim jesteś i jak wyglądasz???
- Nie jesteś w moim typie.
Taaa, pieprzenie...

Wooooaaaaah! Zaczyna się! Przybył przyjaciel Eun Sang (która w ogóle się nie zdziwiła, że jest akurat tam, gdzie ona, na prywatnej posesji w wypicowanej dzielnicy - no ale przecież Stany to trochę większa wioska, co się dziwić, wszyscy się znają i nie ma w tym nic dziwnego). Kim Tana chyba mało szlag na miejscu nie trafił. :mrgreen: Słodki jest, jak ją chce zatrzymać i klaruje jej, by została.
- Mamy jakiś problem?
- A co jeśli tak?
Słyszycie ten zaczepny zazdrosny ton??? :excited:

Aaaaaw, ona sobie poszła, wchodzi po schodach... i ten jego wzrok.
Jak będę duża chcę grać w tej dramie rolę Eun Sang!

Swoją szosą urocze jest, że do tej pory nie zapytała go o imię. Jasne. Bardzo realne. Choć imię powinna znać. W końcu je usłyszała (i to z ust policjanta).

Wiecie co? Kumpel Young Do co ma rodziców prawników to naprawdę jakiś przygłup jest. Od początku zgrywał słitaśnego boya, co to się zawsze cieszy, ale serio... jakiś taki... nieogarnięty jest.

Wiecie co? Ojciec Young Do to też niezły #$%^&*. Znaczy się od początku to było widać, ale na macie to mu też dał nieźle popalić. On go łamie zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Niezły bajzel z tą rodziną. Widzę, że każdy tu ma rodzinę ustawioną, ale zimną jak lód. :?

No i spotkanie na szczycie, znaczy się w plackarni. Wymiana spojrzeń, iskrzy aż miło.
Okej, przewiduję - będzie pocałunek z marszu. Koniecznie przed narzeczoną, tak, by ją szlag na miejscu trafił. :lol:
Hm, spódniczka Rachel idealnie pasuje kolorystycznie do sweterka Chan Younga.
Rachel to straszliwa sucz. Jeszcze miałam wątpliwości do tej pory, ale teraz to mam nadzieję, że się potknie i upadnie mordą na jeża. :evil:
Ma też szczęście, że jej facetem jest Kim Tan. Bardzo mi się podobało, co jej powiedział po tym, jak zachowała się jak ostatnia franca. Należał jej się kopniak w rzyć. Słowa Tana są o wiele ładniejsze i w sumie... ładnie to załatwił, serio. Widać, że nie żywi do niej nienawiści (nie szkodzi, mogę ją nienawidzić za nas dwoje :evil: ), nawet do tej pory szanował.

I wracamy do Eun Sang - no jak mogła nie zadzwonić, noooo??? Kurczę, a może u niego portfel zostawiła?! Jak widać na klamce zostały jej skarpetki w różowe króliczki (er...). I co znaczy, że już go więcej nie spotka? Scenariusza nie czytała czy co? :P

Nooo i mamy dziwny uścisk między narzeczonymi i na to wpada Eun Sang. Biorąc pod uwagę, że Kim Tan ją zatrzymał krzykiem, piękną Rachel chyba jasna ******* weźmie. Już się cieszę.

Z zapowiedzi zaś widzę, że bohaterowie w czwartym odcinku będą się wciąż mijać i najwyżej własne plecy przez sekundę oglądać. Hmm... To może być ciekawe.

Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 00:15

Dramabeans jest rewelacyjna, a co najważniejsze, na tym blogu LMH ma swój stały ogródek wiecznej adoracji. Choćby nie wiem jak obie bloggerki się nie opierały jego urokowi, zawsze skończą oparte o ścianę :mrgreen:

zooshe napisał/a:
za to kocham dramy koreańskie, że dbają o żeńską widownię. :-D W serialach HBO co odcinek pokazują tylko gołe cycki pod męską publikę, a w koreańskich to żeński widz ma fajniej. :banan:


Tak! W indyjskich jest to samo: parada pięknych męskich klat :cheerleader2:

No! Dziś 4 odcinek wybił mnie ze snu na amen - a zmęczona jestem jak rzadko. Końcówka z rozmijaniem się bohaterów pod jednym dachem - misterna i przewrotna, a jak trzymająca w napięciu! I te sygnały - plecy długowłosej widmowej kobiety - czerwone trampeczki zawieszone na sznurku - podkoszulek I love California na jej mamie - skarpetki z króliczkami na stopach jego mamy :wink: No i przydało się nie - wylogowywanie!
A! I wreszcie doszło do spotkania Kopciuszka z Tym Trzecim :-D A teraz czekaj człowieku do środy, buuuu!

Agn - Pią 18 Paź, 2013 00:28

Trzykrotka napisał/a:
Choćby nie wiem jak obie bloggerki się nie opierały jego urokowi, zawsze skończą oparte o ścianę :mrgreen:

Mwhahaha jakby inna opcja była w ogóle dostępna, też coś! :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
A teraz czekaj człowieku do środy, buuuu!

No masz, to ja się teraz boję oglądać 4 odcinek. :?
Trzykrotka napisał/a:
wreszcie doszło do spotkania Kopciuszka z Tym Trzecim

Mniemam, że Young Do? No to teraz będzie wolna Amerykanka...

BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 08:38

Agn napisał/a:
Okej, przewiduję - będzie pocałunek z marszu. Koniecznie przed narzeczoną, tak, by ją szlag na miejscu trafił. :lol:
[nuci]*chciałabym, chciała* [/nuci]
Ale to podejrzewam jednak sporo później ;) No bo i przed Alienem by się przydało, więc nie może być za szybko :P
Wcześniej powinien ją gdzieś nieść, niewątpliwie śpiącą, skoro dziewczyna ma takie skłonności w jego obecności ;)
A, podobała mi się króciutka wstawka, jak to Tan ziewa, ewidentnie niewyspany po nocy w motelu, spędzonej niewątpliwie na patrzeniu się jak dziewczyna śpi :serce: - uwielbiam niewinność koreańskich dram - zresztą to samo urzeka mnie m.in. w bollywoodach :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Dramabeans jest rewelacyjna, a co najważniejsze, na tym blogu LMH ma swój stały ogródek wiecznej adoracji. Choćby nie wiem jak obie bloggerki się nie opierały jego urokowi, zawsze skończą oparte o ścianę :mrgreen:
Jakoś mnie to już nie dziwi :serce: - nie jestem w stanie przeczytać wszystkiego, choćbym chciała, (a chciałabym - powtarzam się, hm...) ale nie obrażę jak czasem przytoczysz jakiś trafniejszy cytat :kwiatek:
Aczkolwiek wpisy na temat Heirs pewnie sobie przeczytam w miarę na bieżąco, bo mi się ogromnie podobają komentarze :twisted:

Odcinek 4 za mną - jestem okropną matką :zalamka: bo ostatnie kilka minut oglądałam absolutnie niepedagogicznie z Adasiem na kolanach, który się był uprzejmy obudzić o te kilka minut za wcześnie :roll: Na swoje usprawiedliwienie powiem, że był już wtedy porannie wypieszczony, nakarmiony i takie tam, oraz radośnie informował mnie "to jest pan" (LMH) to jest pani (np. mama) - dziś akurat wielce trafnie, bo wczoraj na widok fotki Wona powiedział "to jest pani" :-P
O, chyba przy tej: :lol:


No ale ja nie o tym - albowiem chciałam się pozachwycać chemią, jaką LMH ma w tej dramie ze swoim telefonem, kiedy czeka na telefon czy wiadomość od dziewczyny - absolutnie cudnie zagrane sceny :oklaski:
Generalnie odcinek niezły, ale poprzedni był ciekawszy - ten jest bardziej przygrywką do koreańskich scen. A widać że właśnie został osiągnięty kolejny bodaj niezbędny element dający spore pole do spotkań i mijań bohaterów dram, tj. zamieszkanie pod wspólnym dachem :mrgreen:
Nawet jeśli dziewczyna jeszcze jest tego nieświadoma - Wona nie rozpoznała, bo pewnie podczas spotkania z bratem patrzyła wyłącznie na Tana :twisted:
(a, jakby wszyscy mieli takie krótkie imiona to by mi było łatwiej zapamiętać - a tak to jest dwóch Youngów cośtam, i Eun cośtam, wrr :mysle: )

Widziałam, że mi wczoraj nie pokazywał się obrazek "pokojówki" - może dziś się uda - tak dla chwilowej odmiany tematu: :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 08:43

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
wreszcie doszło do spotkania Kopciuszka z Tym Trzecim

Mniemam, że Young Do? No to teraz będzie wolna Amerykanka...


Young Do. Nie byłam w stanie czekać na pełne napisy, oglądałam wczoraj w wersji, w której od połowy mogłam domyślać się, co mówią. Na szczęście scena Eun Sang - Young Do odbyła się bez słów, prócz małego podsumowania wygłoszonego przez Young Do do kolegi. Dziś sobie zrobię powtórkę na gooddrama.
Zaczynała się ta drama niespiesznie i niezbyt fascynująco, ale rozkręca się jak naciagnięta mocno spirala - ziuuuuuu!
Jest już Nauczycielka i kupujący dla niej biżuterię Won. Bohaterowie zjechali do Korei. Kopciuszka los sprowadził w bardzo bliskie pobliże :lol: Księcia i stęskniony Książę to odkrył. Kopciuszek spotkał też Złego Wilka, choć nadal nie jest świadomy jego istnienia.
Od dwóch odcinków ciekawie zarysowuje sie postać Wona. Jin Hyun też się rozkręca - z czego się cieszę, bo mu kibicuję, a w dramie LMH musi mieć w bracie godnego siebie przeciwnika.
A! W odcinku 4 w cameo wystąpił jeden z Super Juniors, Heechul

To był ten chłopak z mikrofonem, w scence z Przycielem (Chan Youngiem) i jego rozdartą Dziewczyną (Bo Na?)

Edit:
Racja, telefon to najlepszy przyjaciel Tana :lol: W końcu to on doprowadził go wprost do kuchni rozświetlonej niebiańskim widokiem :serduszkate:

A Adasia bardzo dobrze edukujesz - niech się dziecko zawczasu oswaja :banan_Bablu:

Co za pokojówka :rotfl: :rotfl: :rotfl: Nie, no, nadawałaby się do służenia paniczowi Gu Jun Pyo :rotfl:
BTW: imię Gu Jun Pyo wżarło mi się w mózg - co jak co, ale jak się nazywał ten bohater LMH zapamiętam na długo. Podobnie jak imię Siwona w OML - ajumma co pięć sekund mówiła Minusiiii.... Tan może dołączy do tego grona dzięki swej zwięzłości.

BeeMeR - Pią 18 Paź, 2013 08:57

Trzykrotka napisał/a:
Kopciuszka los sprowadził w bardzo bliskie pobliże :lol: Księcia i stęskniony Książę to odkrył.
ilość zbiegów okoliczności i byłych relacji damsko-męskich powala na kolana, nieprawdaż? :lol: Ale bez tego drama nie byłaby dramą :P

NO i zapomniałam o jednym: cały czas trąbią o przerwie wakacyjnej i niedługim rozpoczęciu szkoły (do której udadzą się wszyscy zainteresowanie chyba już w przyszłym odcinku - czekam więc :mrgreen: ) - rozumiem, że w USA nie ma czegoś takiego i tamtejsi uczyli się pilnie (cały jeden dzień) w wakacje - w przerwach między imprezowaniem ;)

A odnośnie "rozdartej dziewczyny" (Bardzo pasuje :P ) - w "behind the scenes" wrzucanym jakiś czas temu przez Agn :kwiatek: aktorka wypowiadała się, że to najbardziej nastolatkowa postać dramy, nie irytująca, tylko słodka - cóż, mnie nie przekonała :-P
Swoją drogą ciekawe, czego tra postać wstydzi się w kontekście byłego związku z Tanem - skoro mieli wtedy 14-15 lat? :mysle:

Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2013 09:02

BeeMeR napisał/a:
ilość zbiegów okoliczności i byłych relacji damsko-męskich powala na kolana, nieprawdaż? :lol: Ale bez tego drama nie byłaby dramą :P

Oraz przypadkowych spotkań i po tej i tamtej stronie granicy :-D Ale ja to kupuję - tak już mam, że kiedy coś lubię, zawieszam na kołku niedowiarstwo i przyjmuję zawartość z całym dobrodziejstwem.

BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą ciekawe, czego tra postać wstydzi się w kontekście byłego związku z Tanem - skoro mieli wtedy 14-15 lat? :mysle:

No, dokładnie! I w ogóle - o odkrycie złwieszczej przeszłości Tana poprosimy :excited:

Nazwałam Young Do Złym Wilkiem, ale czy on w tej czarnej koszuli nie kojarzył się z kotem? Jakimś przyczajonm, zwinnym, niebezpiecznym?

Agn - Pią 18 Paź, 2013 10:28

BeeMeR napisał/a:
radośnie informował mnie "to jest pan" (LMH) to jest pani (np. mama)

No, to prawidłowo. Cieszyć się trzeba! :D
BeeMeR napisał/a:
dziś akurat wielce trafnie, bo wczoraj na widok fotki Wona powiedział "to jest pani" :-P

KWIK!
Trzykrotka napisał/a:
Kopciuszka los sprowadził w bardzo bliskie pobliże :lol: Księcia i stęskniony Książę to odkrył. Kopciuszek spotkał też Złego Wilka, choć nadal nie jest świadomy jego istnienia.

Porównanie Young Do do Złego Wilka niezmiernie mnie urzekło. :D
Cytat:
NO i zapomniałam o jednym: cały czas trąbią o przerwie wakacyjnej i niedługim rozpoczęciu szkoły (do której udadzą się wszyscy zainteresowanie chyba już w przyszłym odcinku - czekam więc :mrgreen: ) - rozumiem, że w USA nie ma czegoś takiego i tamtejsi uczyli się pilnie (cały jeden dzień) w wakacje - w przerwach między imprezowaniem ;)

To akurat nie jest niedbalstwo twórców tylko zwykłe życie. Po prostu przerwa wakacyjna nie pokrywa się wszędzie na świecie terminowo. I tak np. w Korei rok szkolny zaczyna się w marcu, nie we wrześniu, jak np. u nas, a przerwa wakacyjna jest w zimie, a nie w lecie.
BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą ciekawe, czego tra postać wstydzi się w kontekście byłego związku z Tanem - skoro mieli wtedy 14-15 lat? :mysle:

Z tego co wiem Tan jej w ogóle nie kochał, a dziewczyna, widzę, ma silną potrzebę pokazania swoich praw własności i okazywania jej uczucia na każdym kroku. Widać kiepsko się czuje z tym, że jakiś facet się z nią prowadzał, a niekoniecznie wyznawał gorącą miłość.
Albo może puścił ją w trąbę, zobaczymy.
Czwarty odcinek wciąż przede mną.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group