Fantastyka - Przygody Merlina
Anonymous - Wto 29 Lis, 2011 18:58
To fakt, ale Morgana idzie po cudzych trupach do swojego celu.... Za to mi mimo wszystko naj naj żal Artura
Agn - Nie 04 Gru, 2011 22:08
Nadrobiłam Lancelota du Lac - cholernie mi się podobał ten odcinek. O wow i jeszcze raz o żesz wow! Lancelot vel. bad guy - jestem na tak! Nie wspomnę, że wyjątkowo przystojnie się prezentował. Jak mu ze ślepków masło na Gwen zniknęło nabrał jakiegoś takiego... wyrazu. Nawet jeśli to był goya pod rządami Morgany - bardzo mi się podobał.
Odcinek łamie serce. Kuuuurczę, było tak blisko happy endu. I po prostu nie mogę uwierzyć, że twórcy kazali Gwen odejść i nikt przez przypadek nie znalazł tej przeklętej bransolety.
I chyba będzie konflikt interesów. Znaczy się konflikt przepowiedni - Merlin ma z Arthurem stworzyć Albion, a Morgana wedle przepowiedni tej starej baby z początku odcinka - przywrócić stare czasy. To teraz bądź człeku mądry i pisz wiersze...
Kurczę, ma naiwność każe mi wierzyć, że znajdzie się jakiś sposób, by wyjaśnić sytuację i załatwić happy end dla Gwen i Arthura, że o Merlinie nie wspomnę.
Bardzo ładna ostatnia scena, z cudnym motywem muzycznym w tle. Łódź ślicznie przystrojona, Merlin dający Lancelotowi spokój duszy (chyba?) - jestem na tak. Tylko Arthur powiedział, że Lancelot powinien mieć należyty pogrzeb. I na owym pogrzebie tylko Merlin był. Errr?
Tekst dnia!
Agravaine: Nie potrzebujesz żony, by mieć doradcę. Masz mnie!
Arthur: Masz za duży zarost, by być moją żoną, wuju.
Aha, Merlin ewidentnie nie oglądał nigdy Supernatural, inaczej by tą łódkę solą posypał. Tak to nie wiadomo, czy Lancelot przypadkiem kiedyś nie wróci.
No i tyle.
Aragonte - Nie 04 Gru, 2011 23:07
Sól w wodzie się rozpuści i co wtedy?
Agn - Pon 05 Gru, 2011 09:22
Na wierzchu łódki posypać trupka, potem spalić, zanim się rozpuści, to zadziała.
PS Swoją szosą rozwalił mnie Artur nazywający Lancelota "człowiekiem honoru" - po tym, jak mu uwodził dziewuchę. A Gwen to nie mógł nazwać kobietą honoru? Robiła dokładnie to samo. Może wszystko zmienia fakt, że Lance już nie żył, to można sobie było gadać.
Anonymous - Śro 14 Gru, 2011 20:33
Nadrobiłam dwa odcinki i widziałam zapowiedź... chyba finału, tradycyjnie Morgana i zuuuo. Z jednej strony mi się już nudzi... z drugiej nie mimo wszystko
Aragonte - Pon 19 Gru, 2011 03:09
Co prawda nadal nie nadrobiłam wszystkich odcinków, ale skusiłam sie na odcinek dwunasty.
Powiem tyle - mimo pewnych naiwności (jak to w Merlinie) jest nieźle, chocby dlatego, że Gwaine miał wreszcie coś do zagrania poza durnymi żartami
Yeeeeeeeeeah! To był Gwaine, którego uwielbiam
No i chcę finał już i teraz
Anonymous - Pon 19 Gru, 2011 11:40
Też oglądnęłam, jestem na bieżąco, jak pisałam już Synowi, zrywałam boki, ale też wzruszyłam się i zasmuciłam. Zrywałam boki - wiadomo Artur, zresztą za resztę doznań też odpowiedzialny jest młody Pendragon. Szkoda mi go, że dostaje tak po głowie, ciągle i ciągle zawodzi go ktoś komu ufa bezgranicznie i nie oszukujmy się gdy dowie się, że Merlin jest magikiem to też będzie czuł się zdradzony, w zwiastunie finału widzimy, że Agravaine dowie się, że Merlin włada magią, ciekawe kto jeszcze się dowie... czy dojdzie do decydującego starcia Emrys-Morgana czy będzie kolejne odwlecznie wielkiej walki?
I spotkanie Artura z Gwen
Caitriona - Pon 19 Gru, 2011 11:50
Podobał mi sie te odcinek Miał sporo humoru, takiego jak dawniej, ale i akcja była odpowiednia i Gwaine normalny. Tylko czy ja dobrze zrozumiałam, że Ci przemytnicy to byli Tristan i Izolda??
Anonymous - Pon 19 Gru, 2011 11:54
Zaiste Tristan i Izolda
Agn - Pon 19 Gru, 2011 12:18
No właśnie mi Kasiek pisała, że będę płakać ze śmiechu. Nie mogę się doczekać. Póki co jestem na etapie odcinka 11. Zarówno 10 jak i 11 mi sie podobało. Ba, nawet grozę poczułam (jak nie Elyan, którego trzeba zabić, jeśli nie da się inaczej go wyzwolić, to Arthur przyznający się do rzezi - choć Eru a prawdą trochę krótka ta pokuta za rzeź, na mój gust conajmniej by się biczowanie przydało). No i Gwen jako sarna - rany, nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam!!!
Tylko jedno mnie się nie podobało w ostatnich odcinkach - bekanie. No doprawdy...
Anonymous - Pon 19 Gru, 2011 12:31
| Agn napisał/a: | | Ba, nawet grozę poczułam |
dokładnież! Artur ma ostatnio okrutnie pod górkę... no ale z jednej strony sam sobie winien a z drugiej dlaczego miał uwierzyć Merlinowi, ze wuj knuje(przypomina mi się ubiegłoroczna reklama z mieszającym wujem. "Niechże wuj nie miesz. wuju!!) a Agravaine miesza, oj miesza...
Agn - Pon 19 Gru, 2011 15:29
Agravaine... mam nadzieję, że spadnie ze schodów. Zasadniczo ci, którzy wiedzą o zdolnościach Merlina marnie kończą (wyjątkiem jest Gaius, ale powiedzmy, że potwierdza regułę). Mogę być zatem spokojna.
Agn - Pon 19 Gru, 2011 17:10
O Dżizusie przenajświętszy, co się Arthurowi stało?! Myślałam, że umrę. Widać magia miewa skutki uboczne.
Spotkanie Arthura i Gwen - cudne. I jaki ładnie wykadrowany uścisk mieli!
W końcu się Arthur skapnął, że Agravaine to szuja. Rychło w czas. Kiedyż on się w końcu zorientuje, że jedyną osobą, na którą może naprawdę liczyć jest Merlin?!
I rycerze, do jasnej ciasnej?!
Gwaine to się namachał jak nie wiem, ale miło było popatrzeć na niego w akcji.
I mam dziwne wrażenie, że Hunith zginie. Wam też się tak wydaje?
Jeśli chodzi o Tristana i Izoldę - jakoś mnie ani grzeją, ani ziębią. Myślałam, że będzie bardziej wzruszająco, jak przystało. No ale może ja mało wrażliwa jezdem...
O rany, za tydzień finał 4 sezonu. To się będzie działo! *zaciera rąsie*
Anonymous - Pon 19 Gru, 2011 17:16
Czyli jednak dziadek miał rację ha!
Mnie też Tristany nie ruszyli....
ale Artur już tak!
Caitriona - Pon 19 Gru, 2011 17:44
Mnie się Tristan nie podobał, i tyle
Aragonte - Pon 19 Gru, 2011 18:06
Jak dla mnie to poroniony był pomysł, żeby ich koniecznie nazywać Tristanem i Izoldą.
Mogli wybrać dowolne celtyzujące imiona, bez odwoływania się do legendy.
Anonymous - Pon 19 Gru, 2011 18:12
Zwłaszcza, że znowu zrobili to co robili W Geju z Gizborn, dlaczego ta Izolda wygląda jak sado-maso?
Agn - Pon 19 Gru, 2011 20:32
Nie mam nic przeciwko, by Tristan i Izolda koniecznie się pojawili, w końcu są powiązani, mogą być i przemytnikami, kein problem, w końcu w tym serialu wszystko stoi do góry łapami. Nawet ten Tristan mi nie przeszkadzał swym brakiem urody... Tylko po prostu mnie nie ruszyli.
A ciuch Izoldy to... doprawdy, Magia i miecz powraca.
Caitriona - Śro 21 Gru, 2011 21:02
To że byli przemytnikami, tez mi nie przeszkadza Nie podobał mi się Tristan, wsio. Izolda już tak, dziewczyna miała piękne oczy, ale Tristan... nie w ten sposób go sobie kojarzę.
Agn - Śro 21 Gru, 2011 21:07
Ja nie mam konkretnego wyobrażenia o Tristanie. A po lekturze Cornwella wyluzowałam się kompletnie, a tam między Tristanem a Izoldą była wielgachna różnica wieku (ona miała z piętnaście lat, on przynajmniej mocno po czterdziestce) i zapewne urody. Zresztą uroda to rzecz względna i niekiedy obojętna.
Caitriona - Śro 21 Gru, 2011 21:37
Cornwell faktycznie pokazał Trstana i Izoldę zupełnie inaczej, ale dla mnie to inna bajka. Patrząc sobie na Merlina ja osobiście spodziewałam się czegoś innego - w końcu pozostali bohaterowie są, nawet jeśli nie przytojni, to ciekawi. A ten Tristan zgrzyta: jest byle jaki i nie pasuje mi do serialu. Ale w końcu nie on jest najważniejszy, takie są po prostu moje odczucia.
Nie mogę się doczekać ostatnigo odcinka.
Agn - Nie 25 Gru, 2011 21:25
Dziewczyny, widziałyście? Widziałyście to?! O TEMPORA! O MORES! ALE FINAŁ! O rajuuuuśkuuuuuuu!!! Arthur wyciągnął miecz z kamienia... Aaaa! Po drodze smok. I Agravaine dostał w łeb (wprawdzie nie zleciał ze schodów, ale nie można mieć wszystkiego). I jak to zazwyczaj między Arthurem a Merlinem w okolicach finału - kończy się darcie łacha z "wsiowego głupka", na finał Arthur zawsze jakoś mocniej doceni Merlina.
I opowieści dziwnej treści.
I bitwa w zamku.
I Gwen.
I o Boże Gwen!!!
I po drodze wierność ludu.
I po drodze Tristan i Izolda.
A już tak zupełnie przypadkiem Gwaine bez koszuli...
I w ogóle!
ŁAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kiedy piąty sezon?!
Anonymous - Nie 25 Gru, 2011 22:01
Cholera przez te święta zapomniałam!! Nie patrzę na spojlerzyska. Ide szukać!!!
Agn - Nie 25 Gru, 2011 22:04
No na święta to się postarali - odcinek jest cudny!
Caitriona - Pon 26 Gru, 2011 02:04
Tez mi się podobał, tylko teraz trzeba tyyyyyyyyyle czekać do następnego...
|
|
|