Fantastyka - Przygody Merlina
Agn - Pon 24 Paź, 2011 22:34
Jestem po czwartym odcinku. Gwaine w nim mówi całe 4 kwestie. Ale uprzedzam co wrażliwszych - wracają dowcipy o jedzeniu (aczkolwiek w wykonaniu całego zespołu, nie tylko naszego ulubieńca; nawiasem pisząc - te dowcipy sprawiały, że było mi przykro w imieniu Merlina). No żesz jak dorwę tych przeklętych scenarzystów, to natychmiast zmienią dilera konopi. Wadliwy produkt popalają i takie są efekty!
Ku rozprężeniu polecam scenę z portkami Arthura (najwyraźniej scenarzyści uznali, że dość się już naoglądaliśmy Bradleya bez koszuli, najwyższy czas zdjąć mu czasem także spodnie). I ostatnią scenę - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAWWWWWWWWWWWWWWWWW!!!
Ach, i w tym odcinku pojawił się James Callis. ^^
Za to w następnym będą megapoważne akcje. Aż mną trzepnęło na to, co się będzie działo. Nie mogę się doczekać!
Bonduelle - Wto 25 Paź, 2011 18:36
Czwarty odcinek był powrotem do formuły "Przygoda tygodnia"; nie popchnął jakoś wybitnie akcji do przodu. Nie podzieliłam też rozrzewnienia Merlina na widok małego smoka, mimo że zawsze mnie rozczulają szczeniaczki, kociaczki i in.
Poza tym bardzo mi się nie podobało, jak rycerze odnosili się do Merlina. Dotychczas traktowali go co najmniej jak dobrego kumpla, a teraz śladem Artura pomiatają nim w tę i we wtę :|
BeeMeR - Śro 26 Paź, 2011 20:28
Ja obejrzałam odcinek trzeci, faktycznie lepszy niż pierwsze dwa.
Anonymous - Nie 06 Lis, 2011 20:14
| Bonduelle napisał/a: | | Nie podzieliłam też rozrzewnienia Merlina na widok małego smoka, mimo że zawsze mnie rozczulają szczeniaczki, kociaczki i in. |
A ja go rozumiem i nastrój mi sie udzielił. Nie wiem co tak zacichły
ja idę po termoforek(śpiem w lodówce jak generałowa Zajączkowa) i idę na najnowsiejszego Merlina.
Co Wy we stolycy ze moją Agn zrobiłyśta, że Merlina wzięła i porzuciła
Aragonte - Nie 06 Lis, 2011 20:25
| lady_kasiek napisał/a: | | Bonduelle napisał/a: | | Nie podzieliłam też rozrzewnienia Merlina na widok małego smoka, mimo że zawsze mnie rozczulają szczeniaczki, kociaczki i in. |
A ja go rozumiem i nastrój mi sie udzielił. Nie wiem co tak zacichły |
Aaa, jakoś się zniechęciłam po pierwszych dwóch odcinkach, tzn. strzeliłam focha na scenarzystów, że zepsuli postać Gwaine'a.
Obejrzę bez pośpiechu, chwilowo mnie nie ciągnie aż tak.
Inna sprawa, że najnowszy odcinek włączyłam dzisiaj i oglądam, bo mnie recenzje zaciekawiły
| lady_kasiek napisał/a: | Co Wy we stolycy ze moją Agn zrobiłyśta, że Merlina wzięła i porzuciła |
Nic nie wiem, nic nie wiem
Anonymous - Nie 06 Lis, 2011 21:58
Wzięłam i golądnęłam, naprawdę to co robią z Gwaina jest wkurzające, snuje się z tępą miną, lub próbuje kraść żarełko. Natomiast ten odcinek.... niezły, zajawka następnego - świetna.
Aragonte - Nie 06 Lis, 2011 22:18
Tak, szósty odcinek był jak na razie najciekawszy jak dla mnie
I te śliczne sceny - z Arturem zasłaniającym strategiczne miejsca poduszką z Merlinem, który nieudolnie próbuje go zabić na różne sposoby No i Draguun, jak zwykle Współpraca Gwen i Gaiusa była też fajna. Nawet rycerze (Leon i Gwaine) więcej z siebie wykrzesali niż zwykle; zasadniczo to w tym sezonie miałam wrażenie, że scenarzyści kompletnie nie mają pomysłu, co z nimi zrobić poza wykorzystaniem ich do jakichś durnych żartów.
BeeMeR - Czw 10 Lis, 2011 14:59
ogląam 4x05, ech, Gwaina zepsuli, szkoda
Dobrze, że Merlin z Arturem są ok, jak powinni
jak się nazywa ten bez rękawów? ciągle mi się zapomina
BeeMeR - Pią 11 Lis, 2011 22:10
skończyłam 4x06 świetny odcinek, zabawny, lekki, jak dawniej
poza tym tak sobie myślę, że zdecydowanie wolę jak Gwain jest po prostu jednym z tych kilku przybocznych Artura niż jak mu wciskają jakąś "śmieszną scenę" - tu chyba nie było
Agn - Pią 11 Lis, 2011 22:15
Ja też w końcu nadrobiłam. I serduszko zapikało mi mocniej, jak usłyszałam "He's not going alone". AAAAACH!!!
I nawet ta scenka z jedzeniem - tym razem była całkiem zabawna.
BeeMeR - Pią 11 Lis, 2011 22:19
| Agn napisał/a: | I serduszko zapikało mi mocniej, jak usłyszałam "He's not going alone". AAAAACH!!! | ładna Gwainowa scena - wreszcie
Agn - Pią 11 Lis, 2011 22:29
Całe 10 sekund takiego Gwaine'a jak trza! Ponoć liczy się jakość, nie ilość.
Swoją szosą czemu Arthur zaraz wypalił do Gwen: "No i patrz, skazałaś mnie na cały dzień bezmyślnej paplaniny!"
Paplaniny? Bezmyślnej? GWAINE?!
Anonymous - Nie 13 Lis, 2011 17:37
W tym odcinku Gwaine jest bardziej Gwainowaty nie jest kretynem, ale na logice i wyciąganiu wniosków tez mu nie zbywa. Niezly odcinek. Koniec zaskakujący. Myślałam, że wszystko się rypnie.
Ale nie zanosi się aby Artur w tym sezonie poznał prawdziwe ja Merlina, chyba że w finale dostanie niusa dekady.
Agn - Pon 14 Lis, 2011 19:58
Też mi się nie wydaje, żeby Arthur się skapnął, o co tu biega.
Gwaine w tym odcinku... Aż mi serducho zaświergotało z radości!
Jeno że się dał ogłupić Agravaine'owi... ech... widać za dużo szczęścia na raz by było. I cieszę się, że z odcinka na odcinek Gwaine wraca do stanu sprzed zgłupienia, wprost nie mogę się doczekać, co będzie w następnym.
Ach, czułam ładne napięcie jak Catha wgapiał się w Merlina jak gekon w muchę i prawił, że wie, kim jest Emrys i gdzie się znajduje.
Swoją szosą - jedna sprawa to nius dekady dla Arthura. Ale druga - nius dekady dla Morgany. Ciekawe, kiedy ona przestanie zgrywać pannę "zejdź mi z drogi, Merlinie, szukam Emrysa".
Anonymous - Pon 14 Lis, 2011 20:07
Ja to byłam pewna, że Catha wsypie Merlina.
Aragonte - Pon 14 Lis, 2011 21:37
Gwaine gwainieje na powrót Ufff, bo już się obawiałam, że naprawdę będę zmuszona szukać sobie nowego ulubieńca
Widać po tych durnych pomysłach z pierwszych odcinków scenarzyści poszli po rozum do głowy i przestali psuć fajną postać
Ostatni odcinek obejrzałam na razie dość pośpiesznie, więc dzisiaj chyba go sobie powtórzę
Agn - Wto 15 Lis, 2011 21:33
No właśnie Gwaine gwainieje należycie, aż miło popatrzeć. Uznajmy, że na te pierwsze odcinki jeśli chodzi o ziele tworzące Gwaine'a, to się twórcom dostawa skończyła i było opóźnienie z następną.
Anonymous - Nie 20 Lis, 2011 22:20
Ten odcinek moim zdaniem baaaardzo przeciętny
Anonymous - Pon 28 Lis, 2011 19:40
A co tak raptem zacichły? O ten odcinek dal mi popalić. Jak cholernie żal mi Artura....
Caitriona - Pon 28 Lis, 2011 19:54
Artura też, ale żal mi Lancelota... Naprawdę.
Aragonte - Pon 28 Lis, 2011 20:23
Ja jeszcze nie oglądałam tego odcinka, za to naczytałam się spoilerów. I jakoś tak na razie nie mam ochoty oglądać
Anonymous - Pon 28 Lis, 2011 20:48
Lancelot namieszał, nie z własnej winy, on był wolą Morgany przybraną w ciało Lancelota, ale rozmowa Artura z Gwen... bidny chłopaczyna...
Agn - Pon 28 Lis, 2011 21:50
Ja dopiero nadrobiłam poprzedni - taki se, muszę rzec. Ale zapowiedź kolejnego nader kusząca. Obejrzę w najbliższym czasie.
Anonymous - Wto 29 Lis, 2011 12:09
Synu piorunem. Ciekawam Tych odczuć...
Caitriona - Wto 29 Lis, 2011 18:45
| lady_kasiek napisał/a: | | Lancelot namieszał, nie z własnej winy, on był wolą Morgany przybraną w ciało Lancelota, |
I właśnie o to mi chodzi: wykorzystała, a przez to oczerniła, jakby nie było honorowego człowieka.
|
|
|