Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Farscape (Ucieczka w Kosmos)
praedzio - Pią 10 Gru, 2010 23:49 Taki rodzaj prania mózgu. BeeMeR - Sob 11 Gru, 2010 15:53 tortury a'la Mechaniczna pomarańcza praedzio - Sob 11 Gru, 2010 18:52 Kolekcja się powiększa....
BeeMeR - Pon 13 Gru, 2010 10:33 Moja też
Aktor jest absolutnie nie w moim typie, ale szaleństwo naprawdę nieźle mu wychodzi - a jest go co raz więcej (kończę drugi sezon), Scorpiusa zaś jak na mój gust trochę za dużo, no ale on tu jest motorem zdarzeń, ucieczek, porwań, itp.praedzio - Pon 13 Gru, 2010 11:11 Innym razem będziemy kolekcjonować sobie Scorpiego właśnie.
Spoiler:
Rozwalił mnie w którymś odcinku, kiedy siedział sobie w głowie Johna i grał na organkach w westernowym stylu. Jedna z dziewczyn z forum supernaturalnego podpowiedziała mi, że w dalszych odcinkach, chyba w czwartym sezonie Scorpius objawi się jako króliczek wielkanocny.
BeeMeR - Wto 14 Gru, 2010 19:29 Jestem w 3x05
coraz bardziej irytuje mnie ta ruda natapirowana laska
Co do Zaan
Spoiler:
wiadomo może czemu odeszła z obsady? Dość miała czy jakieś inne propozycje?
praedzio - Wto 14 Gru, 2010 20:12
Spoiler:
Podobno wykańczało ją nakładanie niebieskiego makijażu, ale ile w tym prawdy...
A ja sobie dziś założyłam nową kieckę na pulpecik.
praedzio - Wto 14 Gru, 2010 22:45 Jestem po odcinku 3x13. O. Ja. Pierdziu.
Odcinek zakręcony jak świński ogon!
Popłakałam się ze śmiechu na tej scenie:
Spoiler:
praedzio - Nie 19 Gru, 2010 10:39 No i znów się spłakałam przy odc. 15. Dlaczego coś im bardziej jest wspaniałe, tym z większym hukiem musi się spartolić? praedzio - Nie 19 Gru, 2010 18:09 Odcinek 18 a ja dalej sobie pływam w morzu angstu. Ech, przystopuję trochę z oglądaniem, bo zaraz przez okno wyskoczę, albo zachlipię się na śmierć.
Spoiler:
Składam hołd bohaterowi.
Żeby napisać coś w nieco weselszym tonie, to przedstawię kolejną wersję Crichtona
I jeszcze taki ładny Crichton:
Taaak, wiem, wiem... Zakochanam jak nic.
Tymczasem jeszcze taka ładna stronka mi się znalazła: http://www.crash-debris.com/Aragonte - Nie 19 Gru, 2010 19:07
praedzio napisał/a:
Taaak, wiem, wiem... Zakochanam jak nic.
A ktoś sobie ze mnie pokpiwał... praedzio - Nie 19 Gru, 2010 19:36 Yep. Kto mieczem wojuje... Admete - Nie 19 Gru, 2010 20:20 Fajnie macie z tymi fascynacjami. Mnie nic nei fascynuje. Ziew, ziew, ziew...Aragonte - Nie 19 Gru, 2010 20:29
Admete napisał/a:
Fajnie macie z tymi fascynacjami. Mnie nic nei fascynuje. Ziew, ziew, ziew...
Czymś się trzeba ratować, jeśli życie skrzeczy, Admete.
No i tak całkiem bez zauroczeń żyć smutno Admete - Nie 19 Gru, 2010 20:32 No właśnie, a u mnie nuda...Nic mnie nie jest w stanie zauroczyć. Chyba nadchodzi czas na czytanie Tolkiena. To ostateczny ratunek.praedzio - Nie 19 Gru, 2010 20:42 Bez zauroczeń źle, z zauroczeniami też kiepsko. A, chrzanić to! Zapuszczam kolejny odcinek.Aragonte - Nie 19 Gru, 2010 22:22 Ej tam, takie zauroczenia jak te nasze to bezpieczne są - zauraczający ani nie porzuci, ani nie skrzywdzi praedzio - Nie 19 Gru, 2010 22:33 Za to wyłączy rozsądek. Aragonte - Nie 19 Gru, 2010 22:39 Bez przesadyzmu W każdym razie u mnie to tak nie działa.praedzio - Nie 19 Gru, 2010 22:44 Szczęściara. Aragonte - Nie 19 Gru, 2010 23:42 Czy ja wiem
Niespecjalnie mam tego dowody.praedzio - Pon 20 Gru, 2010 07:36 Ech, ja się zawsze łapię na stary jak świat chwyt: cierpienie ulubionego bohatera i jego reakcja na to cierpienie. Zakochałam się w pogodzie ducha Crichtona, umiejętności wykpiwania niesprzyjających okoliczności i osób, które za tymi okolicznościami stoją, a także kocham go za umiejętność przyznania się do strachu, złości, bezsilności, wstydu... A przede wszystkim do miłości. W Farscapie cieszy mnie to, że nie ma czegoś takiego jak popularne ostatnio w serialach tzw. gonienie króliczka, które może i jest zabawne ale na dłuższą metę męczące.
Można się czepiać fabuły, że taka czy owaka, ale w tym jednym akurat mnie scenarzyści nie zawiedli. W związku z powyższym znów będę sobie smętnie wzdychać w pracy i gapić się rozmarzonym wzrokiem w okno.
Aaaaa..... BeeMeR - Pon 20 Gru, 2010 08:34 Praqedzio, trzymaj się (np. serialu ) i nie daj się
Mnie się też Crichton w pończochach podobał bardzo praedzio - Pon 20 Gru, 2010 09:02
praedzio napisał/a:
Praedzio, trzymaj się (np. serialu ) i nie daj się
Spoko. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Kończę pomału sezon trzeci, przede mną jeszcze czwarty i Wojny Rozjemców. I kuniec. BeeMeR - Pon 20 Gru, 2010 09:06 Albo będziesz mogła zacząć od początku z nowymi siłami
Mnie się podoba humor serialu, miejscami zupełnie absurdalny (to komplement oczywiście )